Forum Ateista.pl
Seksualność dzieci w naszej kulturze - Wersja do druku

+- Forum Ateista.pl (https://ateista.pl)
+-- Dział: Tematy społeczne (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Społeczeństwo (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=16)
+--- Wątek: Seksualność dzieci w naszej kulturze (/showthread.php?tid=11290)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - Battlecruiser - 15.12.2018

towarzyski.pelikan napisał(a): Nie wiadomo, czy rodzice w ogóle są świadomi, co tam się działo, więc według Ciebie, jeżeli nie są świadomi, to znaczy, że nie ma co sprawy maglować, ponieważ problem zaistnieje dopiero w momencie uświadomienia go sobie przez rodziców dzieci.
Błędne załozenie Nawet jeśli są nieświadomi to są świadomi, czego mają być nieświadomi.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - towarzyski.pelikan - 15.12.2018

Joker napisał(a): No wiesz, nie tacy całowali dzieci i nie w tym wieku...proponuję się wstrzymać z oceną. Ze swojej strony mogę obiecać, że sprawa nie zostanie zamieciona pod dywan i z pewnością gdyby całkowicie ucichła osobiści odkopię ją po 3, 6 i 12 miesiącach (o ile będzie potrzeba). Wtedy przeanalizujemy to ponownie.

[Obrazek: Bez-tytu-u.jpg]

Jak rozpoznajecie zły dotyk?

Po kontekście rozpoznajemy. Na zdjęciu po lewo mamy pocałunek lubieżny w policzek, zwróć uwagę jaka ta dziewczynka jest rozanielona. Na zdjęciu po prawo mamy pocałunek ojcowski, w główkę.

Joker napisał(a): Papierkiem lakmusowym będzie tutaj reakcja rodziców na całe zamieszanie. Spodziewam się w najbliższym czasie jakiegoś oświadczenia przynajmniej tych rodziców, których dzieci pojawiają się na zdjęciach w mediach w kontekście wykorzystywania seksualnego czy pedofilii. Jeśli coś jest na rzeczy i są dowody z pewnością powinni wykorzystać nagłośnienie sprawy i miejmy nadzieję, że znajdzie ona swój finał w sądzie. 

Gdyby rodzice o wszystkim wiedzieli wcześniej i widzieli w tym coś niewłaściwego, to nie czekaliby na nagłośnienie sprawy, tylko pobiegli do sądu. Tak więc dupa, a nie papierek lakmusowy.

Są dwie opcje:
a) rodzice nie wiedzieli, co ich dzieci tam dokładnie robili i wypisywali w sieci
b) rodzice wiedzieli, co ich dzieci robiły, ale mają tak wyprane mózgi, że "nie widzą w tym nic zdrożnego"

Ja mam jednak nadzieję, że jednak nie wiedzieli. Co zresztą ma swoje uzasadnienie. Współczesne dzieciaki mają swój świat. Rodzice coraz mniej się wtryniają do tego świata. Siedzą w swoich laptopach i smartfonach. Ich rówieśnicy wiedzą o nich więcej niż rodzice. Więcej by dał wywiad wśród rówieśników. Wyklepaliby się zupełnie niechcący, chcąc wszystkiego bronić, jak ta dziewczynka od prącia.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - towarzyski.pelikan - 15.12.2018

I jeszcze coś dla uprzytomnienia dla tych wszystkich, co "nie widzą nic zdrożnego":
https://polskatimes.pl/gang-muzulmanowgwalcicieli-terroryzowal-anglie/ar/354274

Gang muzułmanów-gwałcicieli terroryzował Anglię
Głosy trzech młodych muzułmanów przepełniają gniew i oburzenie. Pragną podzielić się swoim poczuciem odrazy wobec członków tej samej pakistańskiej społeczności. Ci zwabili grupę łatwowiernych brytyjskich uczennic i zamienili je w coś, co przypomina skład połamanych zabawek służących seksowi. Sąsiedzi młodych wyznawców islamu flirtowali nawet z będącymi jeszcze dziećmi dziewczynkami. Niektóre miały ledwie 12 lat.

Proponowali im przejażdżkę podrasowanymi brykami. Złota biżuteria. Pełny szpan. Obiecywali miłość po grób. Następnie częstowali je alkoholem i narkotykami. Z dnia na dzień coraz większe dawki. Wpędzali w nałóg. W końcu dziewczynki stawały się tym, czym miały się stać: posłusznymi ludzkimi zabawkami, którymi handlowały i dzieliły się dziesiątki mężczyzn. Ci, którzy doprowadzali je do takiej przemiany, mieli zazwyczaj lekko ponad dwudziestkę. Wszyscy zajmowali się groomingiem. Chodzi o działania podejmowane w celu zaprzyjaźnienia się i nawiązania więzi emocjonalnej z dzieckiem, aby zmniejszyć jego opory i później wykorzystać seksualnie. 
(...)
Dlaczego białe dziewczęta? - Gdyby uczynili to dziewczynce muzułmance, zabiłaby ich jej rodzina. I nie tylko. To samo zrobiłby każdy, kto żywi szacunek do takiej rodziny. Jednak z drugiej strony te dziewczęta migały się od szkoły, czekały, aż ktoś je poderwie. Widziałem na komórce jednego gościa filmik, gdzie dziewczynka w szkolnym mundurku uprawia z nim seks na poboczu drogi. Angielskie dziewczęta łatwo wykorzystać. Trzynastolatka sądzi, że już wie wszystko, ale w istocie za grosz nie zna rzeczywistego świata - mówi jeden z nich. 


Chcącemu nie dzieje się krzywda:
https://twitter.com/itsthreeamhoney/status/1073654274830319617


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - ErgoProxy - 15.12.2018

Fajnie mają niektórzy pod beretami. Ale, Brajanek, skoro nie chcesz zdjąć tego Międlara z sygnatury, to teraz uważaj:
Polska The Times napisał(a):Drugi z rozmówców zwierza się, że o procederze wiedziało mnóstwo ludzi. Ale on sam i inni czuli zbyt wielki strach, by cokolwiek zrobić. Wskazuje na szeroko rozpowszechniony pogląd - niemal tabu - że wydanie członków własnej społeczności policjantom to grzech gorszy niż seksualne wykorzystanie dziecka.
Twoja wymarzona wspólnota narodowa może ewoluować dokładnie w takim kierunku, więc się pilnuj.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - Osiris - 15.12.2018

towarzyski.pelikan napisał(a): I jeszcze coś dla uprzytomnienia dla tych wszystkich, co "nie widzą nic zdrożnego":
https://polskatimes.pl/gang-muzulmanowgwalcicieli-terroryzowal-anglie/ar/354274

Gang muzułmanów-gwałcicieli terroryzował Anglię
Rozumiem, że pelikanowi chodzi o to, że policja brytyjska początkowo zignorowała doniesienia z powodu politycznej poprawności i do podobnej sytuacji może dojść w przypadku Euroweeku. I wszystko to na podstawie paru wpisów i zdjęć, zero potwierdzonych informacji. Dziwne, że tego typu "moralna panika" nie udzieliła się pelikanowi w temacie "Me too", gdzie prawdziwe i rzekome ofiary zostały przez nią wrzucone do jednego worka pod tytułem "dziwki". Przedwczesne ferowanie wyroków jest widocznie oznaką geniuszu.
A może chodzi o zasadę: lepiej ukarać stu niewinnych niż puścić wolno jednego grzesznika?


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - towarzyski.pelikan - 15.12.2018

Osiris napisał(a): . Przedwczesne ferowanie wyroków jest widocznie oznaką geniuszu.
A może chodzi o zasadę: lepiej ukarać stu niewinnych niż puścić wolno jednego grzesznika?

To teraz napisz, w którym miejscu ferowałam jakieś wyroki. Konkretnie. Zacytuj moje słowa, gdzie komuś stawiam jakiś zarzut., dziennikarzu Gazety Wyborczej.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - Żarłak - 15.12.2018

towarzyski.pelikan napisał(a): Żarłak podał informację, że na pożegnaniu są obecni rodzice i opiekunowie,a  nie na wyjeździe. Co jest logiczne, bo skoro wyjazd dobiega końca, to ktoś mu te dzieci zabrać do domu...

Nieprawda. Jest napisane coś innego. Nie potrafisz czytać czy kłamiesz?

Cytat:ADAM JAŚNIKOWSKI
prezes Fundacji Euroweek
Na warsztaty przyjmujemy tylko i wyłącznie grupy zorganizowane. Uczniowie przyjeżdżają do nas wraz z dorosłymi opiekunami: nauczycielami bądź rodzicami i są pod ich nadzorem przez cały pobyt: zarówno podczas zajęć jak i po nich.

https://natemat.pl/257799,fundacja-euro-week-krytykowana-zdjecia-dziewczyn-z-imigrantami

Osobną kwestią jest faktyczny sposób sprawowania nadzoru.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - towarzyski.pelikan - 15.12.2018

Żarłak napisał(a):
towarzyski.pelikan napisał(a): Żarłak podał informację, że na pożegnaniu są obecni rodzice i opiekunowie,a  nie na wyjeździe. Co jest logiczne, bo skoro wyjazd dobiega końca, to ktoś mu te dzieci zabrać do domu...

Nieprawda. Jest napisane coś innego. Nie potrafisz czytać czy kłamiesz?

Cytat:ADAM JAŚNIKOWSKI
prezes Fundacji Euroweek
Na warsztaty przyjmujemy tylko i wyłącznie grupy zorganizowane. Uczniowie przyjeżdżają do nas wraz z dorosłymi opiekunami: nauczycielami bądź rodzicami i są pod ich nadzorem przez cały pobyt: zarówno podczas zajęć jak i po nich.

https://natemat.pl/257799,fundacja-euro-week-krytykowana-zdjecia-dziewczyn-z-imigrantami

Osobną kwestią jest faktyczny sposób sprawowania nadzoru.
Wychodzi na to, że Ty nie umiesz czytać. Jesteś żałosny, wiesz?

Uczniowie przyjeżdżają do nas wraz z dorosłymi opiekunami: nauczycielami bądź rodzicami

Teraz grzecznie otwórz słownik i sprawdź znaczenie słowa "bądź", a potem odszczekaj oszczerstwo pod moim adresem, gówniaku.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - Osiris - 15.12.2018

towarzyski.pelikan napisał(a):
Osiris napisał(a): . Przedwczesne ferowanie wyroków jest widocznie oznaką geniuszu.
A może chodzi o zasadę: lepiej ukarać stu niewinnych niż puścić wolno jednego grzesznika?

To teraz napisz, w którym miejscu ferowałam jakieś wyroki. Konkretnie. Zacytuj moje słowa, gdzie komuś stawiam jakiś zarzut., dziennikarzu Gazety Wyborczej.

W pierwszym poście na temat Euroweek podałaś link do mało rzetelnego artykułu z portalu Magna Polonia podpisując go: "Ewidentnie mają coś na sumieniu" 

A tytuł wątku "Me too, ja też dałam dupy" jest wyjaśnieniem samym w sobie - nie mając pojęcia o konkretnych faktach, na temat konkretnych przypadków stwierdzasz: 
"Ostatnio przy okazji rozmowy z pewnym forumowiczem zaczęłam rozmyślać o tej sławnej akcji metoo i doszłam do wniosku, że ta akcja w głównej mierze sprowadza się do przyznania się do kurewstwa".


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - towarzyski.pelikan - 15.12.2018

Osiris napisał(a): W pierwszym poście na temat Euroweek podałaś link do mało rzetelnego artykułu z portalu Magna Polonia podpisując go: "Ewidentnie mają coś na sumieniu" 

A tytuł wątku "Me too, ja też dałam dupy" jest wyjaśnieniem samym w sobie - nie mając pojęcia o konkretnych faktach, na temat konkretnych przypadków stwierdzasz: 
"Ostatnio przy okazji rozmowy z pewnym forumowiczem zaczęłam rozmyślać o tej sławnej akcji metoo i doszłam do wniosku, że ta akcja w głównej mierze sprowadza się do przyznania się do kurewstwa".

Na pewno mają coś na sumieniu. Nikt bez powodu nie usuwa materiałów dowodowych i nie żąda usuwania artykułów prasowych strasząc policją. Jednak nie napisałam nigdzie, co konkretnie mają na sumieniu.

A w przyp akcji Mee too, to była amatorska obserwacja. Nie pisałam tego w formie oskarżenia. Idąc tym tokiem myślenia, to nic mi nie wolno o nikim powiedzieć, jeśli najpierw nie przeprowadzę specjalistycznego śledztwa, co jest idiotyczne. Czym innym jest debata naukowa, rozprawa sądowa, a czym innym rozmowa na forum. Widzę, że niektórym te porządki się całkiem pojebały.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - zefciu - 15.12.2018

Quinque napisał(a): Ma to sens tylko wtedy gdy w danym kraju złodziejstwo jest przestępstwem. W kraju gdzie nie funkcjonuje pojęcie "praw człowieka" nie mamy doczynienia z ich łamaniem
U nas, póki co, funkcjonuje.
Osiris napisał(a): Dziwne, że tego typu "moralna panika" nie udzieliła się pelikanowi w temacie "Me too", gdzie prawdziwe i rzekome ofiary zostały przez nią wrzucone do jednego worka pod tytułem "dziwki".
No ale przecież w tej akcji również dziewczyny zostały przez naszych obrońców moralności oplute i nazwane dziwkami. W tym wątku np. Smok nazwał je „galeriankami”. Bo przecież nie o obronę tych dziewczyn Ekipie Putin chodzi.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - Quinque - 15.12.2018

zefciu napisał(a):U nas, póki co, funkcjonuje

U nas. Ale w takim kraju jak KRLD o łamaniu praw człowieka nie ma co mówić, panie zefciu. Bo i w KRLD, praw człowieka nie ma. Dlatego też uważam że spisywanie jakiś tam praw człowieka, ma tyle sensu co kupowanie karty graficznej za pięć tysięcy. Żeby pooglądać sobie odbicia w jednej grze


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - ErgoProxy - 15.12.2018

Jak się ma mózg wyżarty gramatyką bezkontekstową, to się nie porywa na wojowanie ze smokiem, bo się smokiem samemu zostanie. Ja np. nie mam problemów z odczytaniem intencji Smoka, że albo się dziewczyny z tego całego Euroweeku na czas zabierze, albo się przyzwyczają i faktycznie zostaną galeriankami, bo nie będzie to już dla nich rzecz zdrożna, jak im dorośli z ich własnej cywilizacji wpoją takie, a nie inne wzorce zachowania. A czy panowie z prąciem zdają sobie z tego sprawę? Z pewnością, jeśli tak się sprawy potoczą, będą coś mówić o wyzwoleniu młodego pokolenia i o tryumfie kobiecej seksualności. Albo na odwrót.

A tak w ogóle, to w lewackim, ale takim uczciwie lewackim mindsecie słowo "galerianka" nie funkcjonuje. Funkcjonuje termin "pracownica seksualna". I tego neutralnego, nienacechowanego terminu masz, Ekipo Dżihad, od dzisiaj używać.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - Osiris - 15.12.2018

towarzyski.pelikan napisał(a): Na pewno mają coś na sumieniu. Nikt bez powodu nie usuwa materiałów dowodowych i nie żąda usuwania artykułów prasowych strasząc policją. Jednak nie napisałam nigdzie, co konkretnie mają na sumieniu.

A w przyp akcji Mee too, to była amatorska obserwacja. Nie pisałam tego w formie oskarżenia. Idąc tym tokiem myślenia, to nic mi nie wolno o nikim powiedzieć, jeśli najpierw nie przeprowadzę specjalistycznego śledztwa, co jest idiotyczne. Czym innym jest debata naukowa, rozprawa sądowa, a czym innym rozmowa na forum. Widzę, że niektórym te porządki się całkiem pojebały.

Nie bardzo, bo jeśli założę sobie na forum wątek pt: "Narodowcy to głównie matoły" i będę próbować racjonalizować ten punkt widzenia bez konkretnych argumentów, to rozsądnym byłoby stwierdzenie, że bezzasadnie feruję wyroki. Natomiast gdybym podał jakieś dowody (np. mógłby być przydatny hipotetyczny test IQ przeprowadzony wśród Narodowców wskazujący, że mają niską inteligencję) to już ferowaniem wyroków tego nie nazwiemy. I ja niczego towarzyskiemu pelikanowi nie zabraniam, jestem jak najbardziej za wolnością słowa, nazywajmy po prostu rzeczy po imieniu.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - towarzyski.pelikan - 15.12.2018

Dla Ciebie konkretny argument to argument ocertyfikowany - czyli np. test IQ postrzegany jako obiektywny miernik inteligencji, wyrok sądowy albo badanie naukowe.

A ja np. ośmielam się nazywać idiotami ludzi na podstawie ich wypowiedzi. Mogą mi nawet przestawić dowód, że mają IQ 200, a zdania nie zmienię. Tak samo jest ze wszystkim innym. Konkretny argument to argument uzasadniony. Ja zawsze moje oceny uzasadniam.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - Quinque - 15.12.2018

Brajanek napisał(a):A ja np. ośmielam się nazywać idiotami ludzi na podstawie ich wypowiedzi. Mogą mi nawet przestawić dowód, że mają IQ 200, a zdania nie zmienię

Bo opinia jakiegoś anonimowego Brajanka kogokolwiek obchodzi


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - towarzyski.pelikan - 15.12.2018

Quinque napisał(a):
Brajanek napisał(a):A ja np. ośmielam się nazywać idiotami ludzi na podstawie ich wypowiedzi. Mogą mi nawet przestawić dowód, że mają IQ 200, a zdania nie zmienię

Bo opinia jakiegoś anonimowego Brajanka kogokolwiek obchodzi

A zdziwiłbyś się, ile osób się pulta, jak ich Brajanek nazwie idiotą. Bardzo ich to boli. A ja mam bekę  Duży uśmiech


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - Quinque - 16.12.2018

Może to wynikać z faktu iż Brajanka mają za idiote


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - towarzyski.pelikan - 16.12.2018

Quinque napisał(a): Może to wynikać z faktu iż Brajanka mają za idiote

No chyba na odwrót. Jak idiota nazwie kogoś idiotą, to nikt się nie obraża, tylko śmieje pod nosem. A jak nieidiota nazwie kogoś idiotą, to łooo panieee, przykra sprawa. Boli jak chuj.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - Osiris - 16.12.2018

towarzyski.pelikan napisał(a): Dla Ciebie konkretny argument to argument ocertyfikowany - czyli np. test IQ postrzegany jako obiektywny miernik inteligencji, wyrok sądowy albo badanie naukowe.

A ja np. ośmielam się nazywać idiotami ludzi na podstawie ich wypowiedzi. Mogą mi nawet przestawić dowód, że mają IQ 200, a zdania nie zmienię. Tak samo jest ze wszystkim innym. Konkretny argument to argument uzasadniony.  Ja zawsze moje oceny uzasadniam.

Podałem tylko przykład dowodu czy argumentu, mogą być również wypowiedzi. Na przykład wypowiedzi prezydenta Trumpa utwierdzają mnie coraz bardziej w przekonaniu, by obdarzyć go takim chwalebnym określeniem. Natomiast w przypadku ofiar rzekomych czy prawdziwych gwałtów środowiska filmowego, towarzyski pelikan jest skazany na spekulacje, ewentualnie zaczerpnięcie opinii wróżki bądź wymodlenie od Świętego Ducha daru wszechwiedzy.