Forum Ateista.pl
Seksualność dzieci w naszej kulturze - Wersja do druku

+- Forum Ateista.pl (https://ateista.pl)
+-- Dział: Tematy społeczne (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Społeczeństwo (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=16)
+--- Wątek: Seksualność dzieci w naszej kulturze (/showthread.php?tid=11290)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - zefciu - 02.10.2018

towarzyski.pelikan napisał(a): Zastanów się, w jakim celu je opublikował.
Pytanie: jaki cel w ten sposób osiągnął. Poza tym, że osoby, które szukają w Internecie „seksownych zdjęć dzieci” będą wiedzieć, gdzie ich szukać?
Cytat:A intencja jest najwazniejsza.
Aby poznać ze 100% pewnością czyjąś intencję, trzeba mieć zdolność czytania w myślach. Natomiast to co dana osoba osiąga jest poznawalne przy pomocy rozumu i empirii. Jeśli zaś komuś się mówi, żeby czegoś nie robił, bo to przeciwskuteczne, on zaś dalej to robi i nie przedstawia kontrargumentów przeciwko temu zarzutowi, to można sprawiedliwie zarzucić mu, że jego intencja nie jest taka, jak mówi, że jest.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - towarzyski.pelikan - 02.10.2018

Rodica napisał(a): Te sukienki są projektowane na wzór sukienek dla dorosłych kobiet, których zamiarem jest kokietowanie mężczyzn.
Chłopcy się uczą, że kobieta musi wyglądać jak laleczka z pudełeczka i jedyną jej wartością jest jej nieskazitelny wygląd. Dziewczynki podświadomie odczuwają presję ładnego wyglądu ze strony chłopców i to jest grunt, na którym rozwija się potem brak akceptacji siebie.

Nie popadajmy w paranoję. Skromna sukienka na dobrą sprawę mniej kokietuje mężczyzn niż spodnie, szczególnie bardzo teraz modne obcisłe jeansy. Nie wiem, co ma sukienka do kokietowania...
Rozumiem, że nielaleczka w obcisłych jeansach uczy chłopców, że jedyną wartością kobiety jest jej wrażliwe serduszko.

Uderzasz Rodica nie w problem, tylko obok. Kobiety siebie nie akceptują, bo w reklamach i mediach wszystkie kobiety wyglądają jak wyciągnięte z photoshopa. Tony tapety, wyrywanie sobie brwi, makiijaż permanentny, cuda niewidy. Więc próbują je naśladować. I mężczyźni też potem tego oczekują. Błędne koło. 

To jest problem, a nie sukienka.

zefciu napisał(a): Pytanie: jaki cel w ten sposób osiągnął. Poza tym, że osoby, które szukają w Internecie „seksownych zdjęć dzieci” będą wiedzieć, gdzie ich szukać?

Sugerujesz, że pedofile szukają seksownych zdjęć dzieci po forach internetowych? Jakiś forumowicz musi im podpowiedzieć, bo sami na to nie wpadną? I czy naprawdę najgorszą rzeczą, jaką może zrobić pedofil to masturbować się do seksownych fotek?


Cytat:Aby poznać ze 100% pewnością czyjąś intencję, trzeba mieć zdolność czytania w myślach. 

Nie trzeba mieć zdolności czytania w myślach. Wystarczy myśleć całym mózgiem, a nie jego połową. 

Cytat:Natomiast to co dana osoba osiąga jest poznawalne przy pomocy rozumu i empirii. Jeśli zaś komuś się mówi, żeby czegoś nie robił, bo to przeciwskuteczne, on zaś dalej to robi i nie przedstawia kontrargumentów przeciwko temu zarzutowi, to można sprawiedliwie zarzucić mu, że jego intencja nie jest taka, jak mówi, że jest.

Ale jakie masz dowody przemawiajace za tym, że posty RPG promują pedofilie. Masz jakieś udokumentowane przypadki dzieci skrzywdzonych przez pedofilow nakłonionych do molestowania dzieci wskutek przeglądania forum ateista.pl? Czy spekulujesz?


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - Sofeicz - 02.10.2018

towarzyski.pelikan napisał(a): Nie popadajmy w paranoję. Skromna sukienka na dobrą sprawę mniej kokietuje mężczyzn niż spodnie, szczególnie bardzo teraz modne obcisłe jeansy. Nie wiem, co ma sukienka do kokietowania...
A skąd wiesz, co dla facetów jest sexy?
Zupełnie opacznie rozumiesz, jak są przez nich odbierane kobiece komunikaty 'wyglądowe".
Kobieta jaskrawo ubrana, z mocnym makijarzem, długimi szponami nie nadaje 'jestem łatwa' tylko 'uważaj, jestem trująca'.
I faceci z reguły omijają takie z daleka.
Robiono na ten temat statystyczne badania i największe powodzenie ma natomiast dziewczyna w stylu 'skromna pensjonarka'.
Nie mówię o przypadkach skrajnych, takich jak mój kolega ze studiów, którego najbardziej podniecały zakonnice.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - towarzyski.pelikan - 02.10.2018

Sofeicz napisał(a): A skąd wiesz, co dla facetów jest sexy?
Zupełnie opacznie rozumiesz, jak są przez nich odbierane kobiece komunikaty 'wyglądowe".
Kobieta jaskrawo ubrana, z mocnym makijarzem, długimi szponami nie nadaje 'jestem łatwa' tylko 'uważaj, jestem trująca'.
I faceci z reguły omijają takie z daleka.
Robiono na ten temat statystyczne badania i największe powodzenie ma natomiast dziewczyna w stylu 'skromna pensjonarka'.
Nie mówię o przypadkach skrajnych, takich jak mój kolega ze studiów, którego najbardziej podniecały zakonnice.

Rozumiem, że te badania robiono na normalnych, zdrowych psychicznie mężczyznach. Jeśli tak, to w ogóle nie jestem zdziwiona. Normalny facet leci na kobiety wyglądające normalnie. Tylko że wówczas nie widzę żadnego problemu. Normalny facet nie gwałci skromnej sexi pensionarki, tylko uwodzi. 

Problemem są zboczeńcy, a więc mężczyźni lecący na straszydła wysmarowane mazidłami, śmierdzące chemią i wymachujące neonowymi szponami. Więc to media kreują ofiary gwałcicieli i zboczeńców.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - zefciu - 02.10.2018

towarzyski.pelikan napisał(a): Sugerujesz, że pedofile szukają seksownych zdjęć dzieci po forach internetowych?
Nie wiem, jak szukają. Ale to GPR twierdzi, że te zdjęcia są atrakcyjne dla pedofilów. I jednocześnie je publikuje.
Cytat:Jakiś forumowicz musi im podpowiedzieć, bo sami na to nie wpadną? I czy naprawdę najgorszą rzeczą, jaką może zrobić pedofil to masturbować się do seksownych fotek?
I znowu – to GPR twierdzi, że te zdjęcia są złe. Więc jemu zadawaj takie pytania.
Cytat:Ale jakie masz dowody przemawiajace za tym, że posty RPG promują pedofilie.
Napisałem. On sam uważa, że materiały w jego postach promują pedofilię. Dlaczego mam mu dowodzić prawdziwości tez, które on sam explicite wygłasza?

Jeśli dowiedliśmy, że ktoś wsypał komuś do jedzenia proszek i dowiedliśmy, że był przekonany, że ten proszek to arszenik, to możemy uznać, że ten ktoś miał intencję otrucia. Nawet jeśli się okaże, że handlarz oszwabił tego truciciela i sprzedał mu cukier, nie zmienia to intencji działania.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - towarzyski.pelikan - 02.10.2018

zefciu napisał(a): Nie wiem, jak szukają. Ale to GPR twierdzi, że te zdjęcia są atrakcyjne dla pedofilów. I jednocześnie je publikuje.

A ja myślę, że GPR sięga czegoś głębszego niż fotki. Te focie inspirują dziewczynki do tego, żeby się useksualniały na wzór tych modelek. Te fotki są cześcią lewackiej propoagandy, która ma na celu znormalizowania czegoś, co normalne nie jest w oczach społeczeństwa. Niebawem 6-latki będą atrakcyjne nie tylko dla pedofilów, ale dla zwykłych mężczyzn. Bo pedofila, z tego co kojarzę, pociąga właśnie to co dziecięce, a te dziewczynki ucharakteryzowane na dorosłe kobiety mogą zacząć pociągać normalnych facetów.


Cytat:Napisałem. On sam uważa, że materiały w jego postach promują pedofilię. Dlaczego mam mu dowodzić prawdziwości tez, które on sam explicite wygłasza?


Materiały w jego postach mają wskazać na zjawisko, które promuje seksualizację dzieci, a tym samym pedofilię. Jego posty nie są częścią tej promocji.


Cytat:Jeśli dowiedliśmy, że ktoś wsypał komuś do jedzenia proszek i dowiedliśmy, że był przekonany, że ten proszek to arszenik, to możemy uznać, że ten ktoś miał intencję otrucia. Nawet jeśli się okaże, że handlarz oszwabił tego truciciela i sprzedał mu cukier, nie zmienia to intencji działania.

Ta analogia jest z dupy. Nie widzę związku.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - bert04 - 02.10.2018

Rodica 19.10.2017, 13:31 napisał(a): Bycie kobietą nie sprowadza się wyłącznie do wzbudzania pożądania u płci przeciwnej, w przeciwnym razie kobiety masowo popelniały by samobójstwa po przekroczeniu pewnego wieku.
Bezsensem również wydaje mi się skazywanie dziewczynek na bycie szarymi myszkami do pewnego wieku, tylko dlatego, żeby jakiś kryptopedofil się nie podniecił. Jesli mają potrzebę podkreślenia swojej płci wsposób adekwatny do wieku to nie ma sensu tego demonizować.




Rodica napisał(a): Te sukienki są projektowane na wzór sukienek dla dorosłych kobiet, których zamiarem jest kokietowanie mężczyzn.
Chłopcy się uczą, że kobieta musi wyglądać jak laleczka z pudełeczka i jedyną jej wartością jest jej nieskazitelny wygląd. Dziewczynki podświadomie odczuwają presję ładnego wyglądu ze strony chłopców i to jest grunt, na którym rozwija się potem brak akceptacji siebie.

Ech Rodico, rok temu inaczej o tej kwestii pisałaś. I dla odmiany tamta wersja wydaje mi się bardziej rozsądna, niż to dzisiejsze twierdzenie, że sukienki komunijne są do kokietowania mężczyzn. Faktem jest, że stroje pierwszo-komunijne (chłopców i dziewczynek) są wzorowane na "dorosłych" strojach ślubnych, jednakże nie dopatrywałbym się tu intencji, które Ty widzisz.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - zefciu - 02.10.2018

towarzyski.pelikan napisał(a): A ja myślę, że GPR sięga czegoś głębszego niż fotki.
A ja mam nadzieję, że GPR jednak na publikowaniu fotek poprzestaje.
Cytat:Te focie inspirują dziewczynki do tego, żeby się useksualniały na wzór tych modelek. Te fotki są cześcią lewackiej propoagandy, która ma na celu znormalizowania czegoś, co normalne nie jest w oczach społeczeństwa. Niebawem 6-latki będą atrakcyjne nie tylko dla pedofilów, ale dla zwykłych mężczyzn. Bo pedofila, z tego co kojarzę, pociąga właśnie to co dziecięce, a te dziewczynki ucharakteryzowane na dorosłe kobiety mogą zacząć pociągać normalnych facetów.
Jeśli masz rację, to jest to argument przeciwko GPR, a nie w jego obronie.
Cytat:Materiały w jego postach mają wskazać na zjawisko, które promuje seksualizację dzieci, a tym samym pedofilię.
Do kogo są jego posty adresowane i jaki cel zamierza on osiągnąć?
Cytat:Ta analogia jest z dupy. Nie widzę związku.
To idź do lekarza od oczu. Związek przedstawiłem – jeśli ktoś widzi w sieci publikację, która jego zdaniem jest sama w sobie zła i nie powinno się jej publikować, to dążyć powinien do jej usunięcia, lub ukarania sprawcy. A nie rozpowszechniać ją dalej.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - towarzyski.pelikan - 02.10.2018

zefciu napisał(a): Do kogo są jego posty adresowane i jaki cel zamierza on osiągnąć?

Przede wszystkim do ogłupionych lewactwem ludzi, żeby im otworzyć oczy na plugawe działania lewackiej propagandy i przemówić do rozumu. Tylko się chyba przeliczył, sądząc, że przemówi do rozumu, który gdzieś wyparował...


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - ZaKotem - 02.10.2018

towarzyski.pelikan napisał(a): A ja myślę, że GPR sięga czegoś głębszego niż fotki. Te focie inspirują dziewczynki do tego, żeby się useksualniały na wzór tych modelek. Te fotki są cześcią lewackiej propoagandy, która ma na celu znormalizowania czegoś, co normalne nie jest w oczach społeczeństwa. Niebawem 6-latki będą atrakcyjne nie tylko dla pedofilów, ale dla zwykłych mężczyzn. Bo pedofila, z tego co kojarzę, pociąga właśnie to co dziecięce, a te dziewczynki ucharakteryzowane na dorosłe kobiety mogą zacząć pociągać normalnych facetów.

Pelikanku, dzisiaj chyba jeden z gorszych duchów cię natycha. Twoja (i GPRa) teoria ma tyle sensu, co Płaska Lechia. Dzieci nie trzeba "seksualizować", żeby podniecały pedofila, bo pedofila podnieca właśnie niedojrzałość seksualna. Gdyby podniecało go bardziej to, co mają dorosłe kobiety, to nie byłby pedofilem. To już więcej sensu miałoby przypuszczenie, że przebieranie dziewczynki za dorosłą kobietę jest próbą uchronienia jej przed pedofilem. Skazaną jednakże na porażkę, bo pedofilia wcale nie jest związana z upośledzeniem umysłowym i pedofil bez trudu przejrzy podstęp.

Natomiast pomysł, że 6-latka w koronkowej koszulce będzie atrakcyjna dla kogoś, kto dotychczas nie był pedofilem, jest tak durny, jak to, że dla mnie stanie się atrakcyjny Pudzian w takiejż koszulce.

Poza tym, jak już zwracałem uwagę w tym wątku - czemu chłopców tak nikt nie przebiera? Są wszak homo- i biseksualni pedofile. Też by może chętnie pooglądali pupy ośmiolatków opięte seksownymi stringami, a im się tego skąpi. Nie pasuje taka dyskryminacja do lewactwa.

Toteż każdy, kto nie jest pod wpływem ducha, dojdzie do wniosku, że ani to lewactwo, ani pedofilia. Po prostu dzieci lubią naśladować dorosłych. Jeśli kobiety na plaży są w biustonoszach, to ośmioletnie dziewczynki mogą też chcieć mieć biustonosze, chociaż Bóg wie, co chcą w nich nosić. Ale to zupełnie naturalne i one nie odbierają tego seksualnie. Jeśli dziewczynki widzą reklamy odsłaniającej ciało bielizny dla kobiet (a chłopcy dla mężczyzn jakoś nie widzą) - to też taką będą chciały. Nie dlatego, żeby uprawiać seks, tylko dlatego, że dochodzą do wniosku, że widocznie kobieta wygląda w niej ładnie. A one chcą być ładne . A czemu tak bardzo chcą?

Inna sprawa, czy to aby jest super, że dziewczynki od najmłodszych lat uczy się, że najcenniejszym zasobem, jakiego mogą użyć w społeczeństwie, jest piękno ich ciała. Bo moim zdaniem to wcale nie jest dobrze. Ale nie ma to nic wspólnego z żadną pedofilią, a już z całą pewnością nie z lewactwem.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - zefciu - 02.10.2018

ZaKotem napisał(a): Inna sprawa, czy to aby jest super, że dziewczynki od najmłodszych lat uczy się, że najcenniejszym zasobem, jakiego mogą użyć w społeczeństwie, jest piękno ich ciała. Bo moim zdaniem to wcale nie jest dobrze.
Toteż sensowną przeciwwagą dla tego zjawiska nie jest pałanie świętym oburzeniem, ale zachęcanie dziewczynek do zajmowania się nauką, inżynierią, sportem, sztuką i czym tam jeszcze można się konstruktywnym i ciekawym zajmować.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - towarzyski.pelikan - 02.10.2018

ZaKotem napisał(a): Pelikanku, dzisiaj chyba jeden z gorszych duchów cię natycha. Twoja (i GPRa) teoria ma tyle sensu, co Płaska Lechia. Dzieci nie trzeba "seksualizować", żeby podniecały pedofila, bo pedofila podnieca właśnie niedojrzałość seksualna. Gdyby podniecało go bardziej to, co mają dorosłe kobiety, to nie byłby pedofilem. To już więcej sensu miałoby przypuszczenie, że przebieranie dziewczynki za dorosłą kobietę jest próbą uchronienia jej przed pedofilem. Skazaną jednakże na porażkę, bo pedofilia wcale nie jest związana z upośledzeniem umysłowym i pedofil bez trudu przejrzy podstęp.
Trochę masz racji z tą pedofilią, ale nie do końca. Bo ja tak rozumuję: jeśli 6-latki zaczynają wyglądać jak dorosłe kobiety, to wiek inicjacji seksualnej się może w konsekwencji obniżyć. Czyli pedofilom pozostaną do gwałcenia i molestowania już tylko dzieci od narodzenia do wieku ok. 6 lat. Liczba potencjalnych ofiar pedofilów się obniży, natomiast dzisiejsze dzieciaczki będą postrzegane jako dojrzałe seksualnie osobniki. 

Cytat:Natomiast pomysł, że 6-latka w koronkowej koszulce będzie atrakcyjna dla kogoś, kto dotychczas nie był pedofilem, jest tak durny, jak to, że dla mnie stanie się atrakcyjny Pudzian w takiejż koszulce.

Nie wiem, czemu to miałoby być absurdem, skoro atrakcyjność kobiet jest ściśle związana z wiekiem i pewną "niewinnością" w aparycji. Żeby kobieta była atrakcyjna musi mieć coś z dziecka. Tak więc dorosły facet tak naprawdę czuje pociąg to pewnej "niewinności", która jest podkręcona właśnie seksownym strojem, makijażem, fryzurą etc. Atrakcyjna kobieta łączy w sobie niewinność z zalotnością. I właśnie w takiej odsłonie pokazywane są te dziewczynki, takie miniaturki gwiazdek pornhube. 
Cytat:Toteż każdy, kto nie jest pod wpływem ducha, dojdzie do wniosku, że ani to lewactwo, ani pedofilia. Po prostu dzieci lubią naśladować dorosłych. Jeśli kobiety na plaży są w biustonoszach, to ośmioletnie dziewczynki mogą też chcieć mieć biustonosze, chociaż Bóg wie, co chcą w nich nosić. Ale to zupełnie naturalne i one nie odbierają tego seksualnie. Jeśli dziewczynki widzą reklamy odsłaniającej ciało bielizny dla kobiet (a chłopcy dla mężczyzn jakoś nie widzą) - to też taką będą chciały. Nie dlatego, żeby uprawiać seks, tylko dlatego, że dochodzą do wniosku, że widocznie kobieta wygląda w niej ładnie. A one chcą być ładne. A czemu tak bardzo chcą? 

Tylko, że tym modelingiem nie kierują małe dziewczynki bezwiednie naśladujące dorosłych, tylko własnie dorosłe (choć niezbyt dojrzałe) osobniki z premedytacją te niewinne dzieciaczki w ten showbiz wkręcają. Czym innym jest dziewczynka przymierzająca biustonosz, bo chce być jak mama, a czym innym 6-latka upozowana na zdzirę z pornola.

Cytat:Inna sprawa, czy to aby jest super, że dziewczynki od najmłodszych lat uczy się, że najcenniejszym zasobem, jakiego mogą użyć w społeczeństwie, jest piękno ich ciała. Bo moim zdaniem to wcale nie jest dobrze. Ale nie ma to nic wspólnego z żadną pedofilią, a już z całą pewnością nie z lewactwem.

Wbrew pozorom lewactwo niby walczy z tym krzywdzącym uprzedmiotowianiem kobiet, a jednocześnie przyklaskują jak widać takim chorym zjawiskom jak przedstawiony w tym temacie. To jest mój problem z lewicą, że jest przeżarta hipokryzją.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - zefciu - 02.10.2018

towarzyski.pelikan napisał(a): a czym innym 6-latka upozowana na zdzirę z pornola
Tylko że żadna z publikowanych tutaj wzbudzających u GPR-a kosmate myśli 6-latek nie była upozowana na zdzirę z pornola. Były upozowane na dorosłe modelki.
Cytat:a jednocześnie przyklaskują jak widać takim chorym zjawiskom
Ale gdzie widać, że przyklaskują? Kiedyś rozpocząłem tutaj dyskusję nad wsparciem kobiet w inżynierii. Dowiedziałem się, że to lewackie pomysły są. Określenie „lewactwo” spełnia jak widać rolę wora, do którego się wrzuca wszystko, co nam się nie podoba.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - towarzyski.pelikan - 02.10.2018

zefciu napisał(a): Tylko że żadna z publikowanych tutaj wzbudzających u GPR-a kosmate myśli 6-latek nie była upozowana na zdzirę z pornola. Były upozowane na dorosłe modelki

To zależy, jakie pornole oglądasz. Może nie jest to hard porn, ale soft porn już tak albo na granicy. W przypadku dziecka już erotyczny kontekst jest nadużyciem. Dziecko w erotycznej odsłonie to już porno.


Cytat:Ale gdzie widać, że przyklaskują? Kiedyś rozpocząłem tutaj dyskusję nad wsparciem kobiet w inżynierii. Dowiedziałem się, że to lewackie pomysły są. Określenie „lewactwo” spełnia jak widać rolę wora, do którego się wrzuca wszystko, co nam się nie podoba.

A na czym ma polegać wsparcie kobiet w inżynierii? Może na zmuszaniu kobiet parytetami do podejmowania zawodów technicznych? Jeśli kobieta jest zainteresowana takimi zawodem i ma predyspozycje, to żadnego wsparcia nie potrzebuje. A jeśli nie jest zainteresowana i predyspozycji nie ma, to łapy precz. Niech się zajmie tym, co robić chce i w czym przejawia talenty.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - zefciu - 02.10.2018

towarzyski.pelikan napisał(a): W przypadku dziecka już erotyczny kontekst jest nadużyciem. Dziecko w erotycznej odsłonie to już porno.
Ale to GPR umieszcza to wszystko w „erotycznym kontekście”.
Cytat:A na czym ma polegać wsparcie kobiet w inżynierii?
Oj na różnych rzeczach może polegać:
  • Na dedykowaniu dla nich szkoleń i grup
  • Na promowaniu w kulturze i mediach wzorców
  • Na uświadamianiu szefów i pracowników płci brzydszej nt. problemów, z jakimi borykają się kobiety
  • Na promowaniu kultur korporacyjnych przyjaznych kobietom
To takie, z którymi się zgadzam.
Cytat:Jeśli kobieta jest zainteresowana takimi zawodem i ma predyspozycje, to żadnego wsparcia nie potrzebuje.
Też mi się tak kiedyś wydawało. A potem miałem okazję posłuchać, co na ten temat mówią kobiety.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - towarzyski.pelikan - 02.10.2018

zefciu napisał(a): Ale to GPR umieszcza to wszystko w „erotycznym kontekście”.
Nie GPR, tylko ludzie od modelingu. 
https://www.instagram.com/p/BoJL9dAgJ3p/?utm_source=ig_embed
Jak Ty twierdzisz, że to nie jest erotyczny kontekst, to chyba musisz mieć spaczoną wrażliwość. Za dużo porno, zefciu.

Cytat:Oj na różnych rzeczach może polegać:
  • Na dedykowaniu dla nich szkoleń i grup

  • Na promowaniu w kulturze i mediach wzorców

  • Na uświadamianiu szefów i pracowników płci brzydszej nt. problemów, z jakimi borykają się kobiety

  • Na promowaniu kultur korporacyjnych przyjaznych kobietom
To takie, z którymi się zgadzam.

A czemu kobiety muszą mieć jakieś specjalne szkolenia i grupy? To dzieci specjalnej troski? Czy w otoczeniu nie mają wystarczająco dużo wzorców? Po co coś sztucznie promować? Żeby nabrały przeświadczenia, że pielęgniarstwo jest gorsze niż informatyka? Z jakimi to problemami borykają się kobiety, a z których lewackie media nie zdążyły zrobić gównoburzy? Jakie to są kultury korporacyjne sprzyjające kobietom? 

Cytat:Też mi się tak kiedyś wydawało. A potem miałem okazję posłuchać, co na ten temat mówią kobiety.

I tak im wierzysz na słowo? Mnie jakoś nie chcesz wierzyć.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - lumberjack - 02.10.2018

Zdjęcie wykasowałem, link zostawiłem, bo dotyczy tego tematu.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - towarzyski.pelikan - 02.10.2018

lumberjack napisał(a): Zdjęcie wykasowałem, link zostawiłem, bo dotyczy tego tematu.

Czyżby zefciu się poczuł zgorszony zdjęciem, które wcale nie jest erotyczne?  Duży uśmiech


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - zefciu - 03.10.2018

towarzyski.pelikan napisał(a): Nie GPR, tylko ludzie od modelingu. 
https://www.instagram.com/p/BoJL9dAgJ3p/?utm_source=ig_embed
Jak Ty twierdzisz, że to nie jest erotyczny kontekst, to chyba musisz mieć spaczoną wrażliwość. Za dużo porno, zefciu.
No właśnie nie wiem, kto ogląda tutaj za dużo porno. Scenę, w której dwie siostry czy koleżanki w podkoszulkach się przytulają może zobaczyć każdy kto ma małą dziewczynkę w rodzinie. Jeśli taka scena budzi w nim erotyczne skojarzenia, to ma kłopot.
Cytat:A czemu kobiety muszą mieć jakieś specjalne szkolenia i grupy? To dzieci specjalnej troski?
Nie. Nie temu. Temu, że kobieta, która popełni błąd ciągle jeszcze czasami słyszy „jesteś kiepska, bo jesteś kobietą”. Temu, że dziewczyna, która jest jedyną przedstawicielką swojej płci w zespole może po wyjeździe integracyjnym usłyszeć bardzo śmieszne dowcipy na temat swojej roli. Temu, że kobiety często czują się wykluczone w kulturze firmowej etc…

I tak – pomysł, że może istnieć jakiś systemowy czy kulturowy problem, którego rynek sam z siebie nie rozwiąże jest pomysłem lewicowym. Ale powiedzmy, że trochę moje poglądy się zniuansowały od czasu, gdy byłem dogmatycznym wyznawcą Krula. Zatem argument „to lewactwo” nie wystarczy, abym jakiś pomysł odrzucił.
Cytat:Żeby nabrały przeświadczenia, że pielęgniarstwo jest gorsze niż informatyka?
Co za bzdura? Skąd w ogóle taki pomysł?
Cytat:Jakie to są kultury korporacyjne sprzyjające kobietom?
Ocena tego nie leży w mojej gestii. Wiem, że kobiety oceniają pod tym względem kultury niektórych firm lepiej kultury innych. Co oznacza, że różnice istnieją.
Cytat:I tak im wierzysz na słowo? Mnie jakoś nie chcesz wierzyć.
W kwestii tego, co kto w jakiej sytuacji odczuwa nie mam innej możliwości niż wierzyć mu na słowo. I Tobie też w tej kwestii wierzę.


RE: Seksualność dzieci w naszej kulturze - towarzyski.pelikan - 03.10.2018

zefciu napisał(a): No właśnie nie wiem, kto ogląda tutaj za dużo porno. Scenę, w której dwie siostry czy koleżanki w podkoszulkach się przytulają może zobaczyć każdy kto ma małą  dziewczynkę w rodzinie. Jeśli taka scena budzi w nim erotyczne skojarzenia, to ma kłopot.
Tak, 
- w pełnym makijażu, 
- seksownie wyeksponowanym udem
- namiętnie rozchylonymi ustami
- obłędnym z podniecenia wzrokiem
- w seksownych koszulkach, (ja jako dziecko sypiałam w piżamie w Myszkę Miki, a nie koronkowej bieliźnie, to sie porobiło...)
- w zmysłowej biżuterii
- w fryzurach ułożonych jak na kolację przy świecach

Ja myślałam, że tak do spania się szykuje kobieta, która chce spędzić upojną noc z mężczyzną, a nie 6-latka.

Cytat:Nie. Nie temu. Temu, że kobieta, która popełni błąd ciągle jeszcze czasami słyszy „jesteś kiepska, bo jesteś kobietą”. Temu, że dziewczyna, która jest jedyną przedstawicielką swojej płci w zespole może po wyjeździe integracyjnym usłyszeć bardzo śmieszne dowcipy na temat swojej roli. Temu, że kobiety często czują się wykluczone w kulturze firmowej etc…

Być może ktoś się spotyka od czasu do czasu z takimi przejawami seksizmu. Ja osobiście w ogóle nie mam takich doświadczeń. Nie wydaje mi się, żeby ten problem był systemowy. Lewica go za bardzo rozdmuchuje. 
Cytat:Co za bzdura? Skąd w ogóle taki pomysł?

To po co to promowanie wzorców? Dlaczego myślisz, że kobieta tego potrzebuje?

Cytat:Ocena tego nie leży w mojej gestii. Wiem, że kobiety oceniają pod tym względem kultury niektórych firm lepiej kultury innych. Co oznacza, że różnice istnieją.

Które konkretnie kobiety? I jakie przykłady podają?

Cytat:W kwestii tego, co kto w jakiej sytuacji odczuwa nie mam innej możliwości niż wierzyć mu na słowo. I Tobie też w tej kwestii wierzę.

Tylko pytanie, czy odczucia są autentyczne czy są wynikiem ideologicznej indoktrynacji. Jako była feminazistka jestem bardzo sceptyczna wobec zasadności takich odczuć.