Forum Ateista.pl
Dowód na istnienie Boga jest możliwy - Wersja do druku

+- Forum Ateista.pl (https://ateista.pl)
+-- Dział: Nauka (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Dział: Niewyjaśnione lub też zwyczajnie głupie (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Wątek: Dowód na istnienie Boga jest możliwy (/showthread.php?tid=11569)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9


Dowód na istnienie Boga jest możliwy - Tangus - 10.08.2014

W 1637 roku wybitny matematyk Pierre de Fermat sformułował swoje słynne twierdzenie (zwane Wielkim Twierdzeniem Fermat) i opatrzył je następującą uwagą : "znalazłem zaiste zadziwiający dowód tego twierdzenia. Niestety, margines jest zbyt mały, by go pomieścić"

Od tamtej pory tysiące matematyków próbowało dowodzić tego twierdzenia lecz nikomu się nie udało a minęło kilkaset lat.

Obecnie podobno istnieje ten dowód ale zajmuje tysiące stron. Mówię podobno bo nie wiadomo czy nie zawiera błędów i jest zapewne w praktyce niemożliwy do zweryfikowania dla zwykłego śmiertelnika, więc musimy to brać na wiarę.


Istnieją prawa matematyczne i fizyczne, które były tam zawsze ale odkryte zostały opiero niedawno a więc czekały miliony czy miliardy lat aż ktoś je zrozumie.

Z dowodem na istnienie Boga też tak może być i w gruncie rzeczy tak właśnie jest.

Wiem jak szalenie to brzmi ale po kilku latach poszukiwań również odkryłem zaiste zadziwiający dowód na to, że Bóg istnieje.

Nie jest to jeden z tych dowodów, które znane są w filozofii od wieków i odkrywane wciąż na nowo przez młodych, którzy nie znają historii.
Te wszystkie dowody mają dziury i nie są prawdziwymi dowodami.

Mówię o prawdziwym dowodzie pokazującym, że Bóg musi istnieć jeśli istnieje materia i rozwiązującym w sposób logiczny pozorny paradoks czy wszechświat mógł powstać z niczego lub istnieć od zawsze.

Wydaje się na pierwszy rzut oka, że wprowadzenie pojęcia Boga nie rozwiązuje niczego a tylko powoduje dodatkowy zamęt. Bo jeśli Bóg stworzył wszechświat to kto stworzył Boga, prawda?

Nieprawda. Okazuje się, że istnieje rozwiązanie pokazujące, że pod płaszczem materii kryje się nieprawdopodobna idea, która nadaje materii cechę istnienia i bez niej materii by nie było (nie jest to powiedziane ściśle).

Z owego dowodu dalej wynika, że warunkiem koniecznym istnienia materii jest transcendentalna świadomość, która wynurza się w pewnym momencie z czegoś jeszcze większego ale nie chcę narazie zdradzać z czego i w jaki sposób (zresztą pojęcie większego jest tutaj nieadekwatne).

Dalej z tego wynika, że Bóg i wszechświat pewnego razu powstały a więc nie istniały od zawsze.

Nie mogę narazie zdradzić całości, ale ci którzy racjonalnie odpuścicli sobie wiarę w Boga - mylili się. Jestem już dzisiaj tego pewny.

Wiele lat mi to zajęło, ale udało się przed paroma miesiącami dopiąć dziury w pewnych niesłychanie genialnych faktach i uczynić z nich jeden spójny materiał dowodzący istnienia Boga a także dowodu na jego narodziny.

Dale jest tylko ciekawiej, ale nauka zatrzymała się na przeświadczeniu, że wszechświat to bezduszna maszyna gigantycznej ilości czątek poruszających się w przestrzeni, nie rozumiejąc jeszcze dokładnie, że to co nadaje cząstce istnienie (z definicji) jest niematerialne i tam już sięga tylko filozofia, która jest niesłusznie lekceważona przez naukowców bo oni już tam nic nie mogą zmierzyć, musieliby zrozumieć czym jest istnienie a na to nie pozwala fizyka, które potrafi mierzyć tylko tę materię a nie to co powołało ją do istnienia.

Tymczasem okazuje się, że tzw. przestrzeń, która wydaje się być ciągłą jest tak naprawdę iluzją a materia porusza się w sposób dyskretny (skokowy) który wynika z niepojętej dla fizyków idea istnienia.

To jest coś wspaniałego. Być może za kilka lat to ujawnię publicznie.

Piszę o tym dzisiaj, bo chciałbym już teraz, wiedząc to co wiem, dać ludziom uczciwym i myślącym asumpt do zrewidowania swojego poglądu na temat prawdy pierwszej.

Naprawdę, szczerze, z całego serca mogę dziś powiedzieć, że jestem przekonany, że udowodniłem istnienie Boga, nie są to żarty.

Nie wiem jeszcze co z tym fantem zrobię. Dziś z jakiegoś powodu nie sądzę, że jest właściwy na to czas by publicznie zabierać głos. Za mało jeszcze wiem a na podstawie tego co już wiem można wyciągnąć jeszcze wiele ciekawych wniosków i odpowiedzieć na wiele pytań.

Poczekam więc jeszcze kilka bądź kilanaście lat i zobaczymy co dalej. Ja i ta teoria musimy spokojnie dojrzeć.

Pozdrawiam


Dowód na istnienie Boga jest możliwy - Wookie - 10.08.2014

Cytat:Obecnie podobno istnieje ten dowód ale zajmuje tysiące stron. Mówię podobno bo nie wiadomo czy nie zawiera błędów i jest zapewne w praktyce niemożliwy do zweryfikowania dla zwykłego śmiertelnika, więc musimy to brać na wiarę.

Och, podobno...
http://math.stanford.edu/~lekheng/flt/wiles.pdf

Tak, z Wikipedii. Jak się coś pisze to wypada zrobić minimalny risercz.


Dowód na istnienie Boga jest możliwy - Wookie - 10.08.2014

Przepraszam za post pod postem, ale jak można "dać ludziom uczciwym i myślącym asumpt do zrewidowania swojego poglądu na temat prawdy pierwszej", skoro nie przedstawia się nawet źdźbła tego dowodu, dowodząc na przykład że "materia porusza się w sposób dyskretny (skokowy)". Na razie widzimy tu tylko i wyłącznie deklaracje poganiane deklaracjami, przy aurze tajemniczości i błędów rzeczowych - jak powyższy.


Dowód na istnienie Boga jest możliwy - Tangus - 10.08.2014

Wookie napisał(a):Przepraszam za post pod postem, ale jak można "dać ludziom uczciwym i myślącym asumpt do zrewidowania swojego poglądu na temat prawdy pierwszej", skoro nie przedstawia się nawet źdźbła tego dowodu, dowodząc na przykład że "materia porusza się w sposób dyskretny (skokowy)". Na razie widzimy tu tylko i wyłącznie deklaracje poganiane deklaracjami, przy aurze tajemniczości i błędów rzeczowych - jak powyższy.

Dziękuję za komentarz. To co napisałem o twierdzeniu Fermata było na tyle mało istotne co do szczegółów, że napisałem to co wiem z głowy na podstawie informacji sprzed kilku lat. Liczyła się tylko idea w tym zawarta, która się zgadza. Błąd merytoryczny polega na tym, że dowód ma nie tysiąc stron a sto. To wszystko.

Oczywiście możesz chcieć się na tym skupić i powiedzieć, że jestem zupełnie niegody zaufania i konfabuluję we wszystkim co dalej napisałem.

Możesz zrobić co chcesz - to Twoja sprawa, jednak jeśli przeczytasz meritum to zrozumiesz, żę jestem uczciwy w tym co napisałem.

Napisałem też dość dużo merytorycznych informacji wraz z odpowiedzią na najważniejsze pytania, nie jest to więc tylko deklaracja, że coś wiem.

Ile bym nie napisał dla mądrych to będzie za dużo a dla głupich za mało.
Każdy ma sam wybór co z tym zrobi. Nie zamierzam nikogo jakoś szczególnie przekonywać.

Nie twierdzę, że jesteś głupi - wręcz przeciwnie, jednak są tacy, którzy chcą wiedzieć i są tacy którzy nie chcą.


Nie sugerowałem, że jestem nieskazitelny i ludzie powinni mi bezkrytycznie wierzyć i za mną podążać, lecz by każdy sam jeszcze raz przemyślał najważniejsze pytania ponieważ jestem przekonany, że umiem logicznie myśleć i doszedłem do znaczących wyników.

To wszystko.


Dowód na istnienie Boga jest możliwy - Wookie - 10.08.2014

Tangus, jakiekolwiek poprawne rozumowanie, niezależnie od tego czy jest naukowe czy filozoficzne musi przedstawiać jakiś ciąg zdań wzajemnie powiązanych, w których jedno wynika z drugiego. Przestawione musi być więc jakieś (choćby błędne) wnioskowanie. Wówczas można oceniać poprawność tego wnioskowania. Można nie zgodzić się by przyjąć jakiś aksjomat, albo zauważyć że między zdaniami A i B nie ma wynikania itd. Ale debatujemy nad jakimś konkretnym łańcuchem myśli wyrażonych w zdaniach. Ty natomiast przedstawiasz tutaj po prostu ciąg deklaracji. Weźmy próbkę:

Cytat:Mówię o prawdziwym dowodzie pokazującym, że Bóg musi istnieć jeśli istnieje materia i rozwiązującym w sposób logiczny pozorny paradoks czy wszechświat mógł powstać z niczego lub istnieć od zawsze.

Wydaje się na pierwszy rzut oka, że wprowadzenie pojęcia Boga nie rozwiązuje niczego a tylko powoduje dodatkowy zamęt. Bo jeśli Bóg stworzył wszechświat to kto stworzył Boga, prawda?

Nieprawda. Okazuje się, że istnieje rozwiązanie pokazujące, że pod płaszczem materii kryje się nieprawdopodobna idea, która nadaje materii cechę istnienia i bez niej materii by nie było (nie jest to powiedziane ściśle).

Z owego dowodu dalej wynika, że warunkiem koniecznym istnienia materii jest transcendentalna świadomość, która wynurza się w pewnym momencie z czegoś jeszcze większego ale nie chcę narazie zdradzać z czego i w jaki sposób (zresztą pojęcie większego jest tutaj nieadekwatne).

Dalej z tego wynika, że Bóg i wszechświat pewnego razu powstały a więc nie istniały od zawsze.

Nie mogę narazie zdradzić całości, ale ci którzy racjonalnie odpuścicli sobie wiarę w Boga - mylili się. Jestem już dzisiaj tego pewny.

Nie wiadomo dlaczego "Nieprawda", nie wiadomo w jaki sposób "okazuje się", nie wiadomo w jaki konkretnie sposób "z owego dowodu dalej coś wynika", a i tego "dalej coś wynika".

Jeśli masz coś konkretnego - dawaj śmiało, podejrzewam że nie tylko ja nad tym chętnie podebatuję. Jeśli nie chcesz zaś przedstawić niczego poza deklaracjami, niestety mimo nawet najlepszej woli nikogo nie zachęcisz do przemyślenia Twojego rozumowania bo... jeszcze go nie przedstawiłeś. Jeśli jesteś przekonany że umiesz logicznie myśleć i doszedłeś do znaczących wyników, co skądinąd wcale nie musi być fałszem, to po prostu je przedstaw.


Dowód na istnienie Boga jest możliwy - zefciu - 10.08.2014

Kubuś numer 3. Coś tam rzekomo rewolucyjnego wie. Jest to wielce genialne. I już niedługo przedstawi i już niedługo poruszy niebo i ziemię.

Jednym słowem przygotujmy się na jakieś 5 lat kręcenia się w kółko, zapewnień o własnej genialności Tangusa, urywków myśli, opowiadania, jak to tradycyjna filozofia nic nie rozumie, a prawdopodobnie także obrażania tych, którzy tej genialności nie uznają. Oczywiście przedstawienia samego dowodu nie będzie.


Dowód na istnienie Boga jest możliwy - NotInPortland - 10.08.2014

Tangus napisał(a):Dowód na istnienie Boga jest możliwy
Hehe, świetnie.
To jak już go będziesz miał to daj znać, ale do tego czasu może oszczędź nam takich niusów bo tylko marnujesz nasz ateistyczny czas.
Takie teksty to wrzucaj do Onetu albo WP, bo tutaj jest forum dyskusyjne, a o czym tu dyskutować?
Teksty:
Tangus napisał(a):To jest coś wspaniałego. Być może za kilka lat to ujawnię publicznie.
albo
Tangus napisał(a):Naprawdę, szczerze, z całego serca mogę dziś powiedzieć, że jestem przekonany, że udowodniłem istnienie Boga, nie są to żarty.
raczej nikogo tutaj nie podniecą.


Dowód na istnienie Boga jest możliwy - Sofeicz - 10.08.2014

Boh trojcu ljubit - no to mamy do kompletu Kubusia, Krystkona i Tungusa.


Dowód na istnienie Boga jest możliwy - Tangus - 10.08.2014

zefciu napisał(a):Kubuś numer 3. Coś tam rzekomo rewolucyjnego wie. Jest to wielce genialne. I już niedługo przedstawi i już niedługo poruszy niebo i ziemię.

Jednym słowem przygotujmy się na jakieś 5 lat kręcenia się w kółko, zapewnień o własnej genialności Tangusa, urywków myśli, opowiadania, jak to tradycyjna filozofia nic nie rozumie, a prawdopodobnie także obrażania tych, którzy tej genialności nie uznają. Oczywiście przedstawienia samego dowodu nie będzie.

Dwoma pierwszymi słowami i jedną cyfrą obraziłeś 3 osoby. Gratuluję. Zastanawiam się jak Ty byś się zachował gdybyś posiadł taki dowód. Na pewno byś go ogłosił na forum ateista.pl tak po prostu.

Dowód będzie dopracowywany i ubierany w ładną teorię przez wiele następnych lat, być okaże się, że nie mam racji, ale wszystko wygląda logicznie więc cóż mam zrobić.

"Filozofia nic nie rozumie" ? Czemu wstawiasz słowa w mojej usta których nie wypowiedziałem?

Podałem kilka konkretów i jeśli ktoś kiedyś bardzo głęboko zastanawiał się nad tym dowodem z poziomu ontologicznego będzie wiedział, że nie ściemniam, choć nikt oczywiście nie może mieć pewności, że mam rację.

Stąd moja zachęta by sam pomyślał nad dowodem a nie by mi uwierzył.

Parafrazując ...
NotInPortland napisał(a):...takie teksty raczej nikogo tutaj nie podniecą"
Owszem, ale mądrego człowieka niektóre inne w tym tekście mogą.


Wookie napisał(a):Jeśli masz coś konkretnego - dawaj śmiało, podejrzewam że nie tylko ja nad tym chętnie podebatuję. Jeśli nie chcesz zaś przedstawić niczego poza deklaracjami, niestety mimo nawet najlepszej woli nikogo nie zachęcisz do przemyślenia Twojego rozumowania bo... jeszcze go nie przedstawiłeś. Jeśli jesteś przekonany że umiesz logicznie myśleć i doszedłeś do znaczących wyników, co skądinąd wcale nie musi być fałszem, to po prostu je przedstaw.
Ktoś, kto zajmuje się ontlogią na poważnie, po tym co napisałem, ma wielką szansę zrozumieć, że to nie są żarty ani majaczenie chorego psychicznie umysłu. Nie ma prawa się domyślić całości, bo kluczowych fragmentów nie przedstawiłem, ale ma prawo przypuszczać, że to nie są bzdury. Pozostali nie mają żadnych szans i mogą mnie tylko obrażać albo wyśmiewać. Liczyłem się z tym, ale nic więcej nie mogę zrobić.


Przepraszam tych, których obraziłem swoja bezczelnością, uważałem, że muszę przekazać coś co uważam za prawdę i jest to ważna sprawa.
Nie mogę przekazać narazie całego dowodu bo to nie miejsce i czas na to.

To wszystko w tym wątku z mojej strony. Kto ma zrozumieć to zrozumie. Nie wszyscy mogą bo nie siedzą w tych sprawach. I właśnie tych przepraszam.

Reszta dyskusji może okazać się tylko śmieszna i zrobić ze mnie idiotę, który będzie bronił dowodu, którego nie podał, więc muszę ją przerwać. Uważam, że musiałem to powiedzieć licząc się z konsekwencjami.

To wszystko


Dowód na istnienie Boga jest możliwy - Brainless - 10.08.2014

No cóż, nie będę odkrywczy mówiąc, że temat wyląduje niedługo na śmietniku? Ale nie będę zabierać chleba moderatorom...


Dowód na istnienie Boga jest możliwy - Sofeicz - 10.08.2014

Cytat:Ktoś, kto zajmuje się ontlogią na poważnie, po tym co napisałem, ma wielką szansę zrozumieć, że to nie są żarty ani majaczenie chorego psychicznie umysłu. Nie ma prawa się domyślić całości, bo kluczowych fragmentów nie przedstawiłem, ale ma prawo przypuszczać, że to nie są bzdury. Pozostali nie mają żadnych szans..
Jak ktoś się zajmuje na poważnie ontologią (ja akurat się zajmuję dla jaj) to wie, że znajduje się wewnątrz nieprzekraczalnej bańki bytu więc porzuca wszelką nadzieję.


Dowód na istnienie Boga jest możliwy - Wookie - 10.08.2014

Czyli, jak rozumiem ten wątek założony przewrotnie na forum dyskusyjnym wcale nie ma służyć dyskusji i niczego się z niego konkretnego nie dowiemy, tak Tangus?


Dowód na istnienie Boga jest możliwy - Tangus - 10.08.2014

Wookie napisał(a):Czyli, jak rozumiem ten wątek założony przewrotnie na forum dyskusyjnym wcale nie ma służyć dyskusji i niczego się z niego konkretnego nie dowiemy, tak Tangus?

Jeśli dostałbym konkrente pytania od kogoś, kto rozumie o czym w ogóle mówię, to na pewno postarałbym się odpowiedzieć merytorycznie a nie z poziomu prawdy objawionej.

Podałem całkiem sporo konkretów w tej teorii, żeby pokazać, że nie jest to śmietnik ale dla wielu będzie to i tak po prostu śmietnik i bez względu na wszystko a ja zostanę zdegradowany do nawiedzonego trolla, więc nie wiem, jak ktoś ma konkretne pytanie to proszę a jak chcecie to usuwajcie.

Nie przybyłem tu objawiać prawd.


Dowód na istnienie Boga jest możliwy - Machefi - 10.08.2014

Żadnych konkretów nie wyczytałem, to i pytać nie ma o co.


Dowód na istnienie Boga jest możliwy - Tangus - 10.08.2014

Machefi napisał(a):Żadnych konkretów nie wyczytałem, to i pytać nie ma o co.
To może najpiew wyczytaj a później napiszesz post.


Dowód na istnienie Boga jest możliwy - Machefi - 10.08.2014

Próbowałem kilka razy i się nie udało nic znaleźć, stąd post sygnalizacyjny, że konkretów nie widać.


Dowód na istnienie Boga jest możliwy - Sofeicz - 10.08.2014

Cytat:Poczekam więc jeszcze kilka bądź kilanaście lat i zobaczymy co dalej. Ja i ta teoria musimy spokojnie dojrzeć.
Spoko - poczekamy.
Ja już niestety nie dożyję ale niektórzy może tak.


Dowód na istnienie Boga jest możliwy - Tangus - 10.08.2014

Sofeicz napisał(a):Jak ktoś się zajmuje na poważnie ontologią (ja akurat się zajmuję dla jaj) to wie, że znajduje się wewnątrz nieprzekraczalnej bańki bytu więc porzuca wszelką nadzieję.

Z jednej strony masz rację, że nie możesz wyjść poza Byt, ale Bóg też nie więc jesteście po tej samej stronie bańki.


Dowód na istnienie Boga jest możliwy - Infinite Unity - 11.08.2014

Czy według Twojego dowodu, to my wszyscy jesteśmy Bogiem?


Dowód na istnienie Boga jest możliwy - zefciu - 11.08.2014

Tangus napisał(a):Dwoma pierwszymi słowami i jedną cyfrą obraziłeś 3 osoby. Gratuluję.
Dzięki. Pracuję nad moją techniką obrażania.
Cytat:Zastanawiam się jak Ty byś się zachował gdybyś posiadł taki dowód. Na pewno byś go ogłosił na forum ateista.pl tak po prostu.
Wiem, jak bym się nie zachował. Nie chodziłbym i nie opowiadał "wiem, ale nie powiem".
Cytat:Dowód będzie dopracowywany i ubierany w ładną teorię przez wiele następnych lat, być okaże się, że nie mam racji, ale wszystko wygląda logicznie więc cóż mam zrobić.
To zupełnie, jak NTI. Też "pisana jest na bieżąco", ale już teraz każdy, kto się z tą nieistniejącą teorią nie zgadza jest debilem. Coraz więcej analogii z Kubusiem. To musi być ta sama kondycja psychiatryczna.
Cytat:Podałem kilka konkretów
Gdzie podałeś?