Forum Ateista.pl
Zapraszam na mój kanał YT :) - Wersja do druku

+- Forum Ateista.pl (https://ateista.pl)
+-- Dział: Tematy społeczne (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Kultura i sztuka (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=14)
+--- Wątek: Zapraszam na mój kanał YT :) (/showthread.php?tid=14323)

Strony: 1 2 3


Zapraszam na mój kanał YT :) - Petrus90 - 27.05.2019

Witam !

Serdecznie zapraszam wszystkich poszukujących na mój kanał, gdzie w krótki i atrakcyjny sposób staram się przekazać treści ewangeliczne :Uśmiech

https://www.youtube.com/channel/UC9BIv2JhU7fcS5rgvmY8fuw 

Szczególnie polecam "Matrix. Ewangelizacja"


RE: Zapraszam na mój kanał YT :) - ZaKotem - 28.05.2019

Petrus90 napisał(a): Serdecznie zapraszam wszystkich poszukujących na mój kanał, gdzie w krótki i atrakcyjny sposób staram się przekazać treści ewangeliczne :Uśmiech

Szczególnie polecam "Matrix. Ewangelizacja"

Treść głupia, ale forma ciekawa Uśmiech


RE: Zapraszam na mój kanał YT :) - zefciu - 28.05.2019

Już się zasugerowałem, że treść będzie głupia, a okazało się, że jest bardzo dobrze zrobiona. Sensownie pod względem teologicznym, bez płycizny.


RE: Zapraszam na mój kanał YT :) - Sofeicz - 29.05.2019

No nie wiem - w sumie zgrabnie zmontowane ale.... o co tu chodzi, poza wygłoszeniem paru sloganów?


RE: Zapraszam na mój kanał YT :) - zefciu - 29.05.2019

Sofeicz napisał(a): No nie wiem - w sumie zgrabnie zmontowane ale.... o co tu chodzi, poza wygłoszeniem paru sloganów?
Ale zdajesz sobie sprawę, że dla osób próbujących żyć zgodnie z wiarą chrześcijańską to nie jest „parę sloganów”?


RE: Zapraszam na mój kanał YT :) - Sofeicz - 29.05.2019

Ale ja liczyłem na jakiś miniwykład zawierający jakieś myśli, a zobaczyłem teledysk z cytatami.
Takie przekazywanie treści ewangelicznych jest w moim przypadku przeciwskuteczne.


RE: Zapraszam na mój kanał YT :) - Żarłak - 29.05.2019

Dobry montaż, realizacja. Zachęcam do robienia własnych materiałów od A do Z, bo będą lepsze niż te wspomagane cudzymi.


RE: Zapraszam na mój kanał YT :) - Osiris - 29.05.2019

zefciu napisał(a):
Sofeicz napisał(a): No nie wiem - w sumie zgrabnie zmontowane ale.... o co tu chodzi, poza wygłoszeniem paru sloganów?
Ale zdajesz sobie sprawę, że dla osób próbujących żyć zgodnie z wiarą chrześcijańską to nie jest „parę sloganów”?
Ale Matrix pasuje do tego jak pięść do nosa. Neo wybiera czerwoną pigułkę aby wyzwolić się z Matrixa a chrześcijańska ewangelizacja to jest coś dokładnie przeciwnego.


RE: Zapraszam na mój kanał YT :) - zefciu - 29.05.2019

Osiris napisał(a): Ale Matrix pasuje do tego jak pięść do nosa. Neo wybiera czerwoną pigułkę aby wyzwolić się z Matrixa a chrześcijańska ewangelizacja to jest coś dokładnie przeciwnego.
I co? Oczekujesz, że chrześcijanie w chrześcijańskich filmach będą tak właśnie przedstawiać Ewangelię – jako zniewolenie. Tylko dlatego, że tak postrzega Ewangelię jakiś Osiris? Myślisz czasem, co piszesz?


RE: Zapraszam na mój kanał YT :) - kilwater - 29.05.2019

zefciu napisał(a): I co? Oczekujesz, że chrześcijanie w chrześcijańskich filmach będą tak właśnie przedstawiać Ewangelię – jako zniewolenie. Tylko dlatego, że tak postrzega Ewangelię jakiś Osiris? Myślisz czasem, co piszesz?

Ojtam, czemu tak z grubej rury od razu. Nie powinieneś być zaskoczony. Ja wiem, że tu duża swoboda panuje, ale jednak forum zwie się "Ateista" i zarówno Ty jak i autor posta musieliście spodziewać się odpowiedniej reakcji.
Wiesz... nobles obliż, czy jak to szło Oczko


RE: Zapraszam na mój kanał YT :) - Lampart - 29.05.2019

Przecież chrześcijaństwo to największa religia na świecie. Abstrahując od tego czy błędna czy nie, wtrynia się ją milionom ludzi do głowy już od małego, to nie jest jakaś wiedza ukryta jak w przypadku matrixa.

Ale jakość filmu jest dobra nie powiem, że nie.


RE: Zapraszam na mój kanał YT :) - E.T. - 29.05.2019

No nie wiem, obejrzałem ten filmik wykorzystujący metaforę Matrixa i dla mnie również jest to głupie. I słabe.

I podobnie jak Osiris, prędzej bym w metaforę demaskowania Matrixa ujął proces odchodzenia od wiary i kościoła. Nie dlatego, że po prostu ewangelia jest zniewoleniem, ale dlatego, że logika tej historii (pomijając bajanie o byciu wybrańcem, co akurat jest chrześcijańskie) dużo bardziej przypomina historię kogoś, kto podobnie jak Neo w swojej rzeczywistości, również dostrzega rysy w treści swojego wyznania i praktykach religijnych. Przez jakiś czas jednak żyje w niejakim zawieszeniu i tak jak Neo chodził do swojej bezsensownej roboty i żył swoim życiem w którym czegoś brakowało, tak i ów katolik chodzi grzecznie na msze i modli się, coraz mniej widząc w tym sensu, jednak obwiając się coś zmienić. I dopiero podjęcie zdecydowanego kroku, być może z czyjąś pomocą, aby odważnie zakwestionować ten sposób życia, przyczynia się do tego, że ów katolik porzuca wpojony w wychowaniu sposób widzenia rzeczy. I z nowym, wolnym od żywionych wcześniej przekonań spojrzeniem potrafi robić rzeczy, o których wcześniej by nawet nie pomyślał. Nomen omen, bo może bez takich fajerwerków jak w filmie, ale właśnie sama swoboda myśli kogoś, kto nie nosi przekonania o tym, że jakiś bóg sędzia doskonale je zna, czyni poważną różnicę. Gdzieś w to wszystko, już nie tak dobrze, wpisuje się też dostrzeżenie, że rolą wyznawcy jest podtrzymywanie bytu instytucji kościoła (matrixowe bateryjki), zasilanie kiesy tych, którzy wiernym sprzedają tę całą doktrynę i sposób życia.

No i zamiast tych ewangelicznych treści polecam raczej np. psychoterapię akceptacji i zaangażowania. Sprawdzone (w przeciwieństwie do niesprawdzalnych opowieści o zbawieniu), na dodatek unika potencjalnych pułapek związanych z tym całym gadaniem o grzechu i wyzwoleniem się przez wiarę. Elastyczność psychologiczna to jest to! Oczko


RE: Zapraszam na mój kanał YT :) - ErgoProxy - 29.05.2019

A ja Wam przypomnę takie coś.

Gdzieś tak w połowie pierwszej części pierwszego filmu (który miał być zrazu komiksem i chyba po tym został mu wyraźny podział na cztery części), kiedy Neo spóźnia się do roboty w korpo, słyszy od przełożonego m.in. to:
Cytat:This company is one of the top software companies in the world because every single employee understands that they are part of a whole. Thus if an employee has a problem, the company has a problem.
Jest to czysta paralela nauczania świętego Pawła, że jeśli jeden z członków ciała (wierny) cierpi, to całe ciało (Kościół) jest chore. Dlatego dobrze powiedział Osiris o Matriksie.


RE: Zapraszam na mój kanał YT :) - zefciu - 29.05.2019

kilwater napisał(a): i zarówno Ty jak i autor posta musieliście spodziewać się odpowiedniej reakcji.
Wiesz... nobles obliż, czy jak to szło Oczko
Reakcji odpowiedniej – tak. Ale co było tutaj odpowiedniego?

Lampart napisał(a): Abstrahując od tego czy błędna czy nie, wtrynia się ją milionom ludzi do głowy już od małego, to nie jest jakaś wiedza ukryta jak w przypadku matrixa.
Tylko jakoś tak dziwnie wychodzi, że jak ateiści gadają o chrześcijaństwie, to się okazuje, że gówno o nim wiedzą.
E.T. napisał(a): I dopiero podjęcie zdecydowanego kroku, być może z czyjąś pomocą, aby odważnie zakwestionować ten sposób życia, przyczynia się do tego, że ów katolik porzuca wpojony w wychowaniu sposób widzenia rzeczy. I z nowym, wolnym od żywionych wcześniej przekonań spojrzeniem potrafi robić rzeczy, o których wcześniej by nawet nie pomyślał.
No ale ten krok można przecież uczynić w dwie strony. Może być tym krokiem odrzucenie religiii, a może też być jej przyjęcie i przekroczenie granicy powierzchownych praktyk.
Cytat:Nomen omen
Ta fraza znaczy coś innego.

ErgoProxy napisał(a): kiedy Neo spóźnia się do roboty w korpo
No ale przecież to korpo to nie Matrix. Sam Matrix raczej nie skupia się na jednostkach.


RE: Zapraszam na mój kanał YT :) - Osiris - 29.05.2019

zefciu napisał(a):
Osiris napisał(a): Ale Matrix pasuje do tego jak pięść do nosa. Neo wybiera czerwoną pigułkę aby wyzwolić się z Matrixa a chrześcijańska ewangelizacja to jest coś dokładnie przeciwnego.
I co? Oczekujesz, że chrześcijanie w chrześcijańskich filmach będą tak właśnie przedstawiać Ewangelię – jako zniewolenie. Tylko dlatego, że tak postrzega Ewangelię jakiś Osiris? Myślisz czasem, co piszesz?
Niektórzy chrześcijanie mają ten problem, że widzą Ewangelię wszędzie. Wyskoczy plama na ścianie i mamy objawienie maryjne. Cumulonimbus się ciekawie ułoży i wiadomo, że Jezus ukazał się w przestworzach. Chrześcijański Matrix to nic zaskakującego, tenże kolega Jutuber zrobił też Gladiatora na tą modłę i teologicznie rzecz ujmując, jest to mistrzostwo świata. Jestem porażony niezmierzoną głębią przekazu. Przebija je tylko błyskotliwy komentarz zefcia, ujawniający głęboką troskę nad niepokojącym stanem mojego umysłu, co wynika zapewne z wpojonego mu dogłębnie chrześcijańskiego miłosierdzia. Zawsze miłować bliźniego jak siebie samego Duży uśmiech


RE: Zapraszam na mój kanał YT :) - E.T. - 29.05.2019

zefciu napisał(a): Tylko jakoś tak dziwnie wychodzi, że jak ateiści gadają o chrześcijaństwie, to się okazuje, że gówno o nim wiedzą.

Kurcze, to tak jak chrześcijanie! Przecież przy zastosowaniu całej tej metafory wychodzenia z Matrixa do porzucenia wiary i odejścia z kościoła chodzi właśnie o przekonania takiego szaraka, jakim był Thomas Anderson. A chrześcijańskie szaraczki o chrześcijaństwie zwykle wcale więcej nie wiedzą od przeciętnego ateisty.

zefciu napisał(a): No ale ten krok można przecież uczynić w dwie strony. Może być tym krokiem odrzucenie religiii, a może też być jej przyjęcie i przekroczenie granicy powierzchownych praktyk.

No shit Sherlock! Tylko, że chodzi o to, że religia jest zwykle tym domyślnym, wpojonym i nieuzasadnionym empirycznie sposobem patrzenia na rzeczy, na którego straży stoi grupa mająca w tym swój interes. Brak wiary religijnej po pierwsze jest rzadszy, nie trzeba go wpajać i nie ma charakteru jakiejś- nomen omen Oczko- matrycy społecznego współegzystowania ludzi, która nadaje życiu jakości nieobecne bez niej (tak jak te wszystkie wrażenia wlane w głowy ludzi podłączonych do Matrixa) i pomijając jakieś aberracje w rodzaju ZSRR, to nie ma żadnej grupy interesu strzegącej niewiary jako tego domyślnego sposobu odbierania rzeczywistości.

zefciu napisał(a): Ta fraza znaczy coś innego.

Kreatywnie potraktowałem "rzeczy, o których wcześniej by nawet nie pomyślał" jako nazwę, stąd później to "nomen omen", gdy mówiłem o tym jak na swobodę myśli wpływa ateizm. Oczko

zefciu napisał(a): No ale przecież to korpo to nie Matrix. Sam Matrix raczej nie skupia się na jednostkach.

To korpo to część Matrixa. Istotna część, bo przykładny, zajęty obowiązkami obywatel nie ma czasu na filozofowanie, że a może to wszystko ułuda jakaś czy co. Oczko Przecież spośród takich Thomasów Andersonów, mających problem z autorytetami, Andersonów którym się wydaje, że ich reguły nie dotyczą, rekrutowali się walczący potem w realu z maszynami.

Zachęcam zresztą do odświeżenia sobie tej sceny: https://www.youtube.com/watch?v=c_Ot1OEfk9I


RE: Zapraszam na mój kanał YT :) - kilwater - 29.05.2019

Cytat:Reakcji odpowiedniej – tak. Ale co było tutaj odpowiedniego?

Zawsze zakładam, że mój rozmówca wykażę odrobinę dobrej woli, na przykład zauważy sprawy oczywiste. No ale niech będzie.
Odpowiednia była reakcja ateistycznego użytkownika ateistycznego forum. Jak według Ciebie miał zareagować na coś, co uważa za opowieści z mchu i paproci? 
Jakiej reakcji się spodziewałeś?
Tak Cię dziwi, że patrzy na to inaczej, niż Ty?


RE: Zapraszam na mój kanał YT :) - E.T. - 29.05.2019

Ej no, ale ten "Matrix. Ewangelizacja" to naprawdę porażka. Słyszymy jak Morfeusz mówi: "Have you ever had a dream, Neo, that you were so sure was real? What if you were unable to wake from that dream? How would you know the difference between the dream world and the real world?"

A tymczasem w napisach: "Czy zastanawiałeś się kiedyś nad sensem swojego życia? Czy wiesz co daje życie, a co prowadzi donikąd? Jakie są skutki Twoich dobrych i złych czynów?" xD

Nie wiem, czemu my tu w ogóle o jakiejś metaforze mówimy, jak to się w żaden sposób nie spina z treścią oryginału. Język Przecież ten cały cytat można by potraktować jako mówiący o postrzeganiu rzeczy w wyuczony sposób, w kategoriach podsuniętych m.in. przez religię i o trudności w porzuceniu tego oglądu rzeczy.

Ale nie, pogadajmy o sensie życia. I o grzechu. A tak, bo grzech jest "drogą iluzji" i ma na celu zrobić z ciebie niewolnika namiętności. Więc kurcze, jednak metafora. xD

Hmmm, czy Seneka był chrześcijaninem? Chyba nie... Oczko


RE: Zapraszam na mój kanał YT :) - Lampart - 29.05.2019

Zefciu
Cytat:Tylko jakoś tak dziwnie wychodzi, że jak ateiści gadają o chrześcijaństwie, to się okazuje, że gówno o nim wiedzą.

To jest tylko twoja opinia, tak czy siak, chrześcijaństwo to wiedza powszechna, a nie żadna tajemnica ukrytego stowarzyszenia.


RE: Zapraszam na mój kanał YT :) - zefciu - 30.05.2019

Osiris napisał(a): Niektórzy chrześcijanie mają ten problem, że widzą Ewangelię wszędzie.
Ale to nie jest dla chrześcijanina wcale problem.
Cytat:Wyskoczy plama na ścianie i mamy objawienie maryjne. Cumulonimbus się ciekawie ułoży i wiadomo, że Jezus ukazał się w przestworzach.
Ale to jest zupełnie coś innego. Czym innym jest doszukiwanie się zjawisk nadprzyrodzonych tam gdzie ich nie ma. Czym innym – intepretowanie rzeczywistości, czy sztuki przez pryzmat chrześcijańskiej teologii. To pierwsze to sensacjonizm. To drugie zaś świadczy o tym, że dana osoba rzeczywiście żyje chrześcijańską teologią.
Cytat:Chrześcijański Matrix to nic zaskakującego
Niby nic zaskakującego, ale budzi jakieś emocje w głowach kilku tutejszych użytkowników. Więc się udał.
Cytat:Jestem porażony niezmierzoną głębią przekazu. Przebija je tylko błyskotliwy komentarz zefcia, ujawniający głęboką troskę nad niepokojącym stanem mojego umysłu, co wynika zapewne z wpojonego mu dogłębnie chrześcijańskiego miłosierdzia. Zawsze miłować bliźniego jak siebie samego Duży uśmiech
Jejku, Osiris to już jest nudne. Czy w każdej dyskusji, w której chrześcijanin skrytykował coś, co powiedział ateista musi wyskoczyć ten śmieszny „argument”, o braku miłości bliźniego?
E.T. napisał(a): Kurcze, to tak jak chrześcijanie!
Nie mam pojęcia. Tzn nie wiem, wśród kogo pojmowanie teologii chrześcijańskiej jest bardziej mizerne – wśród niewierzących, czy wśród powierzchownych chrześcijan. Odwoływałem się jednak do argumentu, że chrześcijaństwo jest największą religią świata, więc wszyscy wszystko już wiedzą.
Cytat:Przecież przy zastosowaniu całej tej metafory wychodzenia z Matrixa do porzucenia wiary i odejścia z kościoła chodzi właśnie o przekonania takiego szaraka, jakim był Thomas Anderson. A chrześcijańskie szaraczki o chrześcijaństwie zwykle wcale więcej nie wiedzą od przeciętnego ateisty.
No właśnie. Dlatego równie dobrze można zastosować tę metaforę do takiego szaraka, który „wcale więcej nie wiedział”, a teraz przeżywa głębokie nawrócenie. I dlaczego niby ta metafora jest jakoś inherentnie gorsza o Twojej metafory?
Cytat:Brak wiary religijnej po pierwsze jest rzadszy, nie trzeba go wpajać
No skoro nie trzeba go wpajać, to dlaczego jest rzadszy? W ogóle w historii ludzkości rzadszy, a nie tylko w obecnym kontekście kulturowym?
Cytat:To korpo to część Matrixa. Istotna część, bo przykładny, zajęty obowiązkami obywatel nie ma czasu na filozofowanie, że a może to wszystko ułuda jakaś czy co. Oczko Przecież spośród takich Thomasów Andersonów, mających problem z autorytetami, Andersonów którym się wydaje, że ich reguły nie dotyczą, rekrutowali się walczący potem w realu z maszynami.
No niech będzie. Ale przecież potem grupa, która walczy z Matrixem też wykazuje się taką samą solidarnością. Też, gdy Morfeusz zostaje porwany, cierpią wszystkie członki. Też, gdy Cypher zostaje zwiedziony, cierpią wszystkie członki. Zatem ciężko frazę z Ap. Pawła odnieść tylko do Matrixa.

kilwater napisał(a): Zawsze zakładam, że mój rozmówca wykażę odrobinę dobrej woli, na przykład zauważy sprawy oczywiste. No ale niech będzie.
Odpowiednia była reakcja ateistycznego użytkownika ateistycznego forum. Jak według Ciebie miał zareagować na coś, co uważa za opowieści z mchu i paproci?
Może takiej jak ZaKotem – „głupie to”. Natomiast reakcja, w której ktoś oczekuje od chrześcijanina, że ten będzie chrześcijaństwo postrzegał w negatywnych kategoriach jest, z pewnością, nieprzemyślana.
Cytat:Tak Cię dziwi, że patrzy na to inaczej, niż Ty?
No nie. Ja sobie doskonale zdaję sprawę, że ktoś, dla kogo odrzucenie wiary było przeżyciem wyzwalającym będzie czytał Matrixa inaczej niż Petrus. To raczej Osirisowi można zarzucić, że iż „dziwi go, że ktoś patrzy inaczej niż on”.

E.T. napisał(a): Przecież ten cały cytat można by potraktować jako mówiący o postrzeganiu rzeczy w wyuczony sposób, w kategoriach podsuniętych m.in. przez religię i o trudności w porzuceniu tego oglądu rzeczy.
Można by. A można i tak, jak Petrus. Bo Matrix jest historią bardzo generyczną, którą można interpretować na różne sposoby, byleby była to historia o wyzwoleniu kogoś od czegoś. Więc interpretacja Petrusa jest tak samo dobra, jak Twoja. Po prostu wypływa z innego światopoglądu.
Cytat:Hmmm, czy Seneka był chrześcijaninem? Chyba nie... Oczko
Zapytaj św. Justyna Filozofa Duży uśmiech

Lampart napisał(a): To jest tylko twoja opinia, tak czy siak, chrześcijaństwo to wiedza powszechna, a nie żadna tajemnica ukrytego stowarzyszenia.
Zatem proszę bez odwoływania się do żadnych źródeł, z głowy odpowiedzieć na następujące pytania:
  • Jaka jest według chrześcijaństwa natura Chrystusa? Jakie główne kontrowersje na ten temat mieliśmy?
  • Co jest według chrześcijaństwa wspólne w Trójcy Świętej, a co nie? Jakie główne kontrowersje na ten temat mieliśmy?
  • Na czym polega kontrowersja wokół stworzonego/niestworzonego charakteru Łaski?
  • Na czym polega kontrowersja wokół czyśćca i odpustów – jak te sprawy rozumieją główne nurty chrześcijaństwa?
Nie musisz publicznie. Sam przed sobą się zastanów.