14.10.2013, 06:31
Przeczytajcie ten artykuł
http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,1473...#BoxBizTxt
To nie jest nic odkrywczego dla mnie, ale i tak zastanowiło mnie. Cały czas trzon cywilizacji, czyli kraje rozwinięte, wyrzucają produkcję do coraz to nowszych regionów biedy. Obecnie jest to Azja, potem będzie Afryka.
A jak to będzie gdy wejdą do masowego wykorzystania w naszych domach drukarki 3d:
http://allegro.pl/listing/listing.php?st...rukarka+3d
Natychmiast taką koszulkę będę mógł sam.. wydrukować, po kosztach, bez marż, bez reklam, bez Chińczyków. Wszystko się zmieni. Sklepy się zmienią, sprzedać się zmieni. Nie będzie ciucholandów, centrum handlowych z ubraniami. Już wkrótce. Będzie się kupowało "wzorzec" pewnie przez Internet, wgrywało "wzorzec" do drukarki 3d, do pojemniczków na "tworzywa" dolewało "tworzywa" i.. tyle, po chwili krótszej czy dłuższej wyjdzie koszulka.
Ludzie będą kupować "tworzywa" do drukarek 3d i "wzorce".
Załamie się gospodarka taką jaką znamy na skalę większą niż marginalizacja np. telewizji czy prasy po wejściu Internetu. A może to zbyt odważna wersja, może raczej drukarki 3d będą szły równolegle do produkcji tradycyjnej, po woli ją wypierając. Nawet jednak wtedy, marże na odzież zmaleją do bardzo rozsądnego minimum, tak by jakoś konkurować z drukarkami 3d.
A jeszcze w innym kontekście. Narzekamy, że wyzyskujemy biednych Chińczyków, że tania produkcja w takich regionach to wykorzystywanie tamtejszych ludzi. Ale wcześniej mieli na pewno mniej. Jakakolwiek produkcja to zawsze praca, choćby tylko za miskę ryżu. Ciekawe czy wejście drukarek 3d spowoduje, że świat rozwinięty wstrzyma wykorzystywanie najbiedniejszych regionów, pozostawiając je już całkowicie samym sobie.
http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,1473...#BoxBizTxt
GW napisał(a):Koszt produkcji w tych państwach jest tak niski, że handlowcy w okresie wyprzedaży mogą dawać nam nawet 80-procentowe rabaty, a i tak do tego nie dopłacają.
Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,1473...z2hfNEDgAg
To nie jest nic odkrywczego dla mnie, ale i tak zastanowiło mnie. Cały czas trzon cywilizacji, czyli kraje rozwinięte, wyrzucają produkcję do coraz to nowszych regionów biedy. Obecnie jest to Azja, potem będzie Afryka.
A jak to będzie gdy wejdą do masowego wykorzystania w naszych domach drukarki 3d:
http://allegro.pl/listing/listing.php?st...rukarka+3d
Natychmiast taką koszulkę będę mógł sam.. wydrukować, po kosztach, bez marż, bez reklam, bez Chińczyków. Wszystko się zmieni. Sklepy się zmienią, sprzedać się zmieni. Nie będzie ciucholandów, centrum handlowych z ubraniami. Już wkrótce. Będzie się kupowało "wzorzec" pewnie przez Internet, wgrywało "wzorzec" do drukarki 3d, do pojemniczków na "tworzywa" dolewało "tworzywa" i.. tyle, po chwili krótszej czy dłuższej wyjdzie koszulka.
Ludzie będą kupować "tworzywa" do drukarek 3d i "wzorce".
Załamie się gospodarka taką jaką znamy na skalę większą niż marginalizacja np. telewizji czy prasy po wejściu Internetu. A może to zbyt odważna wersja, może raczej drukarki 3d będą szły równolegle do produkcji tradycyjnej, po woli ją wypierając. Nawet jednak wtedy, marże na odzież zmaleją do bardzo rozsądnego minimum, tak by jakoś konkurować z drukarkami 3d.
A jeszcze w innym kontekście. Narzekamy, że wyzyskujemy biednych Chińczyków, że tania produkcja w takich regionach to wykorzystywanie tamtejszych ludzi. Ale wcześniej mieli na pewno mniej. Jakakolwiek produkcja to zawsze praca, choćby tylko za miskę ryżu. Ciekawe czy wejście drukarek 3d spowoduje, że świat rozwinięty wstrzyma wykorzystywanie najbiedniejszych regionów, pozostawiając je już całkowicie samym sobie.
"Do jasnych dążąc głębin – nie mógł trafić w sedno śledź pewien obdarzony naturą wybredną. Dokądkolwiek wędrował, zawsze nadaremno. Tu jasno, ale płytko, tam głębia, ale ciemno."


:?:
I na zimę i na lato. Można takie cuś ściągać, prać i zakładać ponownie, a dodatkowo rozpuścić i mieć ponownie ciuchy w puszce.
