To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kampania prezydencka w USA AD 2020
Cytat:Może nie jest prawdziwym konserwatystą, skoro jest za to odpowiedzialny. To podobnie jak z papieżem Franciszkiem - niby katolik, a wygaduje takie głupoty, że można by go postawić w szeregu lewaków.

Jest konserwatystą (dokładniej neokonserwatystą) w rozumieniu amerykańskim, i chyba w rozumieniu Baptiste.
Odpowiedz
Niekonserwatywna i powstała w opozycji do "starego świata" konstytucja USA, która kreuje kształt tego państwa, i na którą powołują się chyba wszyscy politycy w USA sprawia, że ja żadnego konserwatyzmu w tamtejszej polityce nie widzę (nieważne czy to będą republikanie, demokraci czy najwięksi kultyści konstytucji amerykańskiej czyli partia libertariańska i ludzie pokroju Rona Paula). Dopiero upadek tego złotego cielca, który stanowi dla nich sferę sacrum mógłby stanowić grunt dla zmian w tym kierunku.
A na to się nie zanosi, ponieważ akt ten stanowi podstawę ich tożsamości, utożsamiany jest z początkiem USA. Nie mają większych szans na zwrot w kierunku konserwatyzmu, ponieważ ten jest im już historycznie zupełnie obcy.

Oczywiście jakąś swoją lokalną terminologię tworzą i się nią posługują i opisując ichniejszych polityków należy mieć to na uwadze.

*Aczkolwiek Patriot Act można odbierać jako formę uderzenia w konstytucję USA, jako odejście od jej wartości. W jakiś sposób można zatem okrężnymi drogami coś w tym ujrzeć.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
Ale Rona Paula to ty szanuj.

Fakt, konserwatywna zmiana w USA musiałaby polegać na poddaniu się królowej brytyjskiej. A może raczej pretendentowi wspieranemu przez jakobitów? W każdym razie jest ona raczej mało możliwa. No ale prawdziwy reakcjonista wyczekuje nieuchronnej restauracji, nawet jeśli miałaby ona przyjść za pokolenia.
Odpowiedz
Coraz bardziej wygląda na to, że nowym prezydentem USA będzie Trump.

https://www.youtube.com/watch?v=E7b3OIgCsVQ

Clinton pogrąża się w nowych skandalach, kolejny to Haiti. Były prezydent oskarża Clinton, że chciała go przekupić.
https://www.youtube.com/watch?v=phKO2T2pMjM
http://www.infowars.com/busted-new-clint...-internet/
Odpowiedz
(16.09.2016, 19:21)lumberjack napisał(a):
(15.09.2016, 10:23)pilaster napisał(a):
(10.09.2016, 21:56)lumberjack napisał(a): Bo właśnie takie ma [Clinton -p] poglądy. Jak Palikot

Czyżby planowała budowę państwowych fabryk mebli i dżemu w słoikach? Postulowała wywłaszczanie z majątku "bogatych i wpływowych"? Zapowiadała wyjęcie "watykańczyków" spod prawa?

1-9

Czyli nie planuje jednak Clinton budowy państwowych fabryk mebli i dżemu?
Nie postuluje wywłaszczanie z majątku "bogatych i wpływowych"?
Nie zapowiada wyjęcia "watykańczyków" spod prawa?

Czyli Clinton nie jest jednak Palikotem i nie ma poglądów Palikota


Cytat:Dla mnie wybór jaki mają obecnie Amerykanie (Clinton vs Trump) jest jeszcze gorszy niż wybór jaki mieli Polacy (PO vs PiS). Naprawdę nie chciałbym być zmuszony do wybierania między dwoma głupcami.


Nic podobnego. Zarówno w Polsce, jak i w USA wybór jest jednoznaczny.  Między partią/kandydatem wcale nie optymalnym (PO i Clinton) mającym liczne wady, ale jakoś tam obliczalnymi, co do których wiadomo mniej więcej jaką politykę będą prowadzić (zachowawczą i ostrożną, posuwając się małymi kroczkami i powolutku), a kompletnymi wariatami, którzy jedyne co mogą to widowiskowo sprowadzić gigantyczną katastrofę. 

W takim przypadku faktycznie nie ma żadnego wyboru, tzn wybór jest jednoznaczny. Zapewne lepiej by było, żeby prezydentem USA został taki Cruz, albo Kasich. Ale takiego wyboru nie ma. Jest Clinton, albo Trump. A w tej parze bezapelacyjnie wygrywa Clinton (wygrywała też choć w mniejszym stopniu w 2008 roku z Obamą i naprawdę dziwiły mnie te zachwycone pienia, że Obama został kandydatem Demokratów, i złośliwa satysfakcja z przegranej Clinton.)


Cytat:PiS to głupcy gospodarczy, ale przynajmniej nie szykują rewolucji w sferze obyczajowej i kwestii imigrantów.

Po pierwsze PIS jest rewolucyjny także w sferze obyczajowej, jak zauważył socjopapa. Po drugie te zagadnienia absolutnie nie są równoważne. Kwestie gospodarcze mają z 80-90% wagi, bo gospodarka utrzymuje i karmi wszystkich. Kwestie obyczajowo - społeczne to najwyżej 10-20% i pilaster bez wahania poświęciłby te drugie na rzecz tych pierwszych.

Kwestia imigrantów w Polsce w ogóle nie ma żadnego znaczenia, a raczej nie miało, dopóki PIS nie zaczęło płacić muslimom zasiłków i obiecywać im mieszkania. To PIs sprowadza do Polski muzułmańskich pasożytów, choć oczywiście deklaruje coś przeciwnego


Cytat:I jedno i drugie osłabi USA.

Jeżeli już, to w zupełnie niejednakowym stopniu.  Smutny

Poza tym jest jeszcze jedna kwestia. Nie jestem Amerykaninem, tylko Polakiem. Z tego punktu widzenia, Clinton wygrywa jeszcze mocniej, bo wiadomo, że będzie kontynuować antyrosyjski kurs Obamy aż do ostatecznego upadku Moskwy. Natomiast Trump nie tylko jest gotów ratować Putina, ale i oddać mu dla kaprysu całą Europę środkową, w tym Polskę. Ameryki to nie zniszczy, ale Polskę owszem.

Jest to również powód, dla którego prorosyjski Trump cieszy się u genetycznych patriotów tak wielką estymą. Wiedzą oni, że utrzymanie na dłuższą metę sojuszu między rządzonymi przez kogoś normalnego USA a "Polską ich marzeń" jest niemożliwe. I jeżeli faktycznie chcą kontynuować "dobrą zmianę" muszą mieć protektora takiego jak Putin, albo ostatecznie Trump.

Ci, którzy bredzą, że miedzy PIS a PO (zwłaszcza po trwającej już rok pisowskiej okupacji), czy między Trumpem a Clinton  nie ma żadnej różnicy, de facto są po stronie PIS (Trumpa)

Baptiste


Cytat:Hillary ma dokładnie takie same poglądy jak Janusz Palikot

Czyżby planowała budowę państwowych fabryk mebli i dżemu w słoikach? 
Postulowała wywłaszczanie z majątku "bogatych i wpływowych"?
 Zapowiadała wyjęcie "watykańczyków" spod prawa? 
Zapowiadała dotowanie górnictwa węglowego?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
(19.09.2016, 19:48)lumberjack napisał(a): Jak dla mnie pranie mózgu Smoleńskiem nie jest ingerowaniem w sferę obyczajową. To ma niby przekonać ludzi do wersji pisowskiej, ale jak to ma wpłynąć na stosunek ludzi do takich lub innych poglądów w sferze obyczajowej - nie mam zielonego pojęcia.

Przecież pisałem o powrocie do PRL, a nie o praniu mózgu Smoleńskiem. Film propagandowy to jest pranie mózgu - obowiązkowe wyjścia na film propagandowy finansowane przez podatników to jest już PRL. Prokuratura (i wg planów - sądy) poddane sterowaniu politycznemu również. Stanowiska obsadzane wg klucza ideologicznego tak samo. Nacjonalizacja i ustawa inwigilacyjna również. To jest rewolucja obyczajowa - no chyba, że uważasz, że obyczajowość Polaków od czasów PRL nic się nie zmieniła (na pewno nie zmieniła się całkowicie, skoro projekt powrotu do PRL zgarnia takie poparcie, ale ja tam jednak istotne różnice widzę).
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
"Kino narodowe" pewnie niedługo ruszy pełną parą. Jak to jakiś pisowiec powiedział będą wzorować się na Amerykanach i Hollywood, bo oni najlepiej wiedzą jak takie filmy tworzyć. Jakiś inny wypowiedział się, że koniecznie trzeba zatrudnić jaką amerykańską gwiazdę filmową. Pisowscy zakompleksieni durnie będą wzorować się na Hollywood, ale produkowania filmów tak jak H. już nie będą robili (tzn. za swoje), tylko wyciągają łapy po nie swoje pieniądze żeby produkować jakieś gnioty jak w socrealizmie.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed  nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu  rzeczy

“What warrior is it?”

“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”


.
Odpowiedz
(10.09.2016, 19:46)lumberjack napisał(a): Donald Trump to (mniej więcej) amerykański odpowiednik JKM.
Raczej połączenie Zbigniewa Stonogi i Mariana Kowalskiego. Oczko
Odpowiedz
(21.09.2016, 08:09)Xeo95 napisał(a):
(10.09.2016, 19:46)lumberjack napisał(a): Donald Trump to (mniej więcej) amerykański odpowiednik JKM.
Raczej połączenie Zbigniewa Stonogi i Mariana Kowalskiego. Oczko

Bingo. Plusik leci.
Odpowiedz
(09.08.2016, 11:37)pilaster napisał(a):
(09.08.2016, 10:38)El Commediante napisał(a): 1. Kanada ma o wiele lepszy dostęp do morza niż Rosja.

To ułatwia kontakty zagraniczne, ale nie kwestie zarządzania swoim terytorium
W zasadzie tam, gdzie klimat Kanady jest taki jak na rosyjskim dalekim wschodzie, tam kanadyjska sieć dróg nie jest za bardzo rozwinięta.
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/c...s).svg.png
https://openseadragon.github.io/opensead...0M61LA.jpg?s=6cf985811a908dab066152d7f56d7447
Te niebieskie to nieutwardzone.
Gęsta sieć dróg występuje tam, gdzie klimat jest umiarkowany i gdzie gęstość zaludnienia jest również większa.
There is a crack in everything. That’s how the light gets in.
Odpowiedz
Kolejny artykuł Pata Buchanana seniora amerykańskich republikanów:

„Władimir Putin jest zbirem, dyktatorem (…), który zabija swoją opozycję na ulicy”, a myślenie Trumpa przypomina Monachium. Putin jest „autorytarnym zbirem”, dodał „Mały Marco” Rubio.

Co sprawia, że Partia Republikańska traci głowę za każdym razem gdy wspominany jest Władimir Putin?


Całość.

Rozumowanie konserwatywne, wywodzące się z chrześcijaństwa charakteryzuje sie trzeźwością postrzegania rzeczywistości oraz przykładaniem takich samych norm do siebie jaki do drugich. Jeśli sprawy postrzega się takimi jakie są, trudniej wówczas kogoś "kołowacić". Inaczej można dojść do wniosku, że lepsza wojna z Rosją na polskim terytorium, niż współpraca.

Decydujące znaczenia mają zawsze realia, a nie deklaracje przedwyborcze polityków, które z niewiadomych powodów traktuje się na serio.
Odpowiedz
(22.09.2016, 16:05)Inky napisał(a):
(09.08.2016, 11:37)pilaster napisał(a):
(09.08.2016, 10:38)El Commediante napisał(a): 1. Kanada ma o wiele lepszy dostęp do morza niż Rosja.

To ułatwia kontakty zagraniczne, ale nie kwestie zarządzania swoim terytorium
W zasadzie tam, gdzie klimat Kanady jest taki jak na rosyjskim dalekim wschodzie, tam kanadyjska sieć dróg nie jest za bardzo rozwinięta.
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/c...s).svg.png
https://openseadragon.github.io/opensead...0M61LA.jpg?s=6cf985811a908dab066152d7f56d7447
Te niebieskie to nieutwardzone.
Gęsta sieć dróg występuje tam, gdzie klimat jest umiarkowany i gdzie gęstość zaludnienia jest również większa.

No właśnie. Wracając do tego tematu, to czy ktoś spotkał się z koncepcjami co będzie po Rosji jeśli świat pozwoli jej całkowicie upaść? Podobnie olbrzymia masa lądowa bez naturalnych granic jest tylko w jednym miejscu na świecie - w Afryce. Czy Rosja zamieni się w masę niewielkich państewek walczących ze sobą o każdą piędź ziemi? Będących przedmiotem wielkiej gry między Chinami, USA, a UE?
Odpowiedz
(23.09.2016, 08:55)Gladiator napisał(a): Inaczej można dojść do wniosku, że lepsza wojna z Rosją na polskim terytorium, niż współpraca.
Ja pierdolę. Czy naprawdę żadnych granic nie ma? Ja rozumiem, że można się skurwić za ruble i głosić pierdoły, jaki to Putin jest mądry dzielny, a jego państwo prawe i potężne. Ale żeby wypisywać pod adresem własnej Narodu groźby wojny w razie braku "współpracy" to już przekracza granice zwykłego kurewstwa.
Odpowiedz
Myślę, że Rosjanie, po kilku latach smuty (może nawet większej, niż sprzed dwudziestu lat) bardzo na tym skorzystają. Co prawda, nie mogliby już dowartościowywać się "wielkim imperium", ale polepszyłby się ich byt. Kaukaz będzie walczył na pewno, chyba że Moskwie uda się go utrzymać w ryzach. Wschodu nie utrzymają i tak, więc nawet nie warto próbować go zatrzymywać. Pozostałe republiki pewnie utworzą jakiś konglomerat "federacyjny".
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed  nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu  rzeczy

“What warrior is it?”

“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”


.
Odpowiedz
Ponieważ już dwóch członków Ekipy Putin dało mi minusa za powyższy post twierdząc, jakobym coś Gladiatorowi insynuował, proszę uprzejmie o podanie takiej interpretacji gladiatorowego rzygu, która nie jest groźbą inwazji na Polskę ze strony Putina.

EDIT: Właśnie Ekipa Putin postanowiła mi udowodnić, że takiej interpretacji nie ma, co też było celem napisania tego posta.
Odpowiedz
Gary Johnson parę tygodni temu nie wiedział co to jest Aleppo. Nie trzeba było czekać na Trumpa. Okazuje się że on nie odróżnia Hamasu od Hezbollahu, a Belgia to dla niego miasto.

Z takich ciekawostek jeszcze: Trump chwalił się po 11 września 2001, że teraz jego budynek jest najwyższy na Manhattanie. A pieniądze swojej fundacji charytatywnej wydał na kupno dwóch swoich portretów, które powiesił w swoich budynkach. Kurwa, tych rzeczy są setki.
Odpowiedz
najnowszy (?) sondaż:

Cytat:The Republican and Democratic nominees each get 46 percent of likely voters in a head-to-head contest in the latest Bloomberg Politics national poll, while Trump gets 43 percent to Clinton’s 41 percent when third-party candidates are included.

jednakże na zwycięzcę dzisiejszej debaty typowana jest zdecydowanie Hillary.

(26.09.2016, 10:22)zefciu napisał(a): Ponieważ już dwóch członków Ekipy Putin dało mi minusa za powyższy post twierdząc, jakobym coś Gladiatorowi insynuował, proszę uprzejmie o podanie takiej interpretacji gladiatorowego rzygu, która nie jest groźbą inwazji na Polskę ze strony Putina.

EDIT: Właśnie Ekipa Putin postanowiła mi udowodnić, że takiej interpretacji nie ma, co też było celem napisania tego posta.

szkoda, że nie rozumiesz nawet za co dostajesz te minusy. nie martw się jednak, wytłumaczę ci to: insynuujesz, iż Gladiator się sprzedał posiadaczom rubli ("można się skurwić za ruble") oraz że Babtise i ja jesteśmy członkami "ekipy Putina".
....jak łatwo wy­wołać echo w pus­tych głowach.


Odpowiedz
(26.09.2016, 16:41)lorak napisał(a): szkoda, że nie rozumiesz nawet za co dostajesz te minusy.
Ależ rozumiem doskonale!
Cytat:nie martw się jednak, wytłumaczę ci to: insynuujesz, iż Gladiator się sprzedał posiadaczom rubli ("można się skurwić za ruble")
Hahaha! Paradnie! Gladiator otwarcie grozi Polsce najazdem w imieniu Putina. I tutaj nie macie żadnego zastrzeżenia, że to właśnie Gladiator czyni. Moje "insynuacje" polegają nie na stwierdzeniu tego faktu, tylko na sugestii,  że Gladiator czyni to za pieniądze. Otóż obwieszczam: dopuszczam możliwość, że Gladiator robi za pożytecznego idiotę całkowicie za free. Aczkolwiek taka sytuacja byłaby dla mnie niezrozumiała (skoro inni biorą kasę, to czemu nie on).
Cytat:oraz że Babtise i ja jesteśmy członkami "ekipy Putina".
Oczywiście nie napisałem, że jesteście członkami "ekipy Putina", tylko, że stanowicie część Ekipy Putin.
Odpowiedz
(26.09.2016, 16:41)lorak napisał(a):
(26.09.2016, 10:22)zefciu napisał(a): Ponieważ już dwóch członków Ekipy Putin dało mi minusa za powyższy post twierdząc, jakobym coś Gladiatorowi insynuował, proszę uprzejmie o podanie takiej interpretacji gladiatorowego rzygu, która nie jest groźbą inwazji na Polskę ze strony Putina.

EDIT: Właśnie Ekipa Putin postanowiła mi udowodnić, że takiej interpretacji nie ma, co też było celem napisania tego posta.

szkoda, że nie rozumiesz nawet za co dostajesz te minusy. 

Nie wiedziałem że Zefciu taki wrażliwy na minusy. HEHEHE

Przestań się mazać i oddaj je mnie, ZBIERAM DO 1000!
Odpowiedz
(26.09.2016, 10:22)zefciu napisał(a): Ponieważ już dwóch członków Ekipy Putin dało mi minusa za powyższy post twierdząc, jakobym coś Gladiatorowi insynuował, proszę uprzejmie o podanie takiej interpretacji gladiatorowego rzygu, która nie jest groźbą inwazji na Polskę ze strony Putina.

EDIT: Właśnie Ekipa Putin postanowiła mi udowodnić, że takiej interpretacji nie ma, co też było celem napisania tego posta.

Gladiator opisał jak może się skończyć podejście reprezentowane przez część tropicieli reżimów i satrapów. Są oni zdolni do wywoływania i popierania niszczących wojen mających na celu walkę z reżimem. Nie bacząc na żadne argumenty są dla tego celu skłonni utopić dany kraj we krwi. Gladiator nie umieścił tutaj żadnej groźby, chyba, że za groźbę uznamy opis konsekwencji myślenia jakiś szaleńców.

A co do minusów i twojej osoby. Jesteś człowiekiem, który lubi rozdawać minusy a także lubi sypać uszczypliwościami. Np. przypisywanie komuś udziału w zorganizowanej grupie spiskowej (forumowej, czasem szerszej) czy też szczeniackie przekręcanie nicka dyskutanta. Potem dziwisz się, że dostajesz uzasadnione minusy, a przecież sam wypinasz do nich dupsko. A skoro wypinasz to nie dziw się, że je dostajesz skoro jak pewnie się domyślasz nie przez wszystkich jesteś doceniany czy lubiany.
W takiej sytuacji możesz się zachować jak mężczyzna, który przyjmuje na klatę konsekwencje swojego przywiązania do docinek skierowanych wobec innych użytkowników lub możesz się zachować jak użytkownik, który najpierw gryzie a potem płacze, próbując na forum, w otwartych tematach dyskusyjnych wzbudzać atencję problemami swoich minusów.
Możesz też zaniechać dotychczasowego podejścia i zwyczajnie starać się być bardziej grzecznym i mniej pyskatym.

Ty oczywiście wybrałeś najgorszy możliwy wariant dając mi tym samym satysfakcję z oglądania twojego żenującego zachowania. Możesz mi jej więcej nie dawać. Wystarczy, że znajdziesz wreszcie jaja w tych swoich galotach i skończysz się zachowywać jak skończona pizda.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości