To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy żyjemy w systemie patriarchalnym?
Pilaster,

Cytat:Przypominam, że exeter, pomimo wielokrotnych upomnień, nadal nie przedstawił żadnych danych, które by jego urojenia o "wojnie płci" wspierały. Nadal widocznie oczekuje, że wszyscy mają obowiązek wierzyć w objawienia exetera, jakakolwiek fantazja by mu sieę nie przyśniła  [Obrazek: sad.gif] 
Przypominam, że Pilaster pomimo "wielokrotnych upomnień" nadal nie przedstawił żadnych danych na poparcie tezy zamieszczonej w tym wątku, jakoby episkopat chciał zniszczyć pisowską władzę, poprzez zgłoszenie postulatu całkowitego zakazu aborcji. Oraz drugiej, że polski kler nie wspierał PISu i Dudy w ubiegłorocznych wyborach.
Jak widzisz, postępuję identycznie jak Ty i nie podnoszę larum, że nie chcesz, czy nie potrafisz, udowodnić tez publicznie ogłoszonych na forum. Mało tego, przyznałem Ci prawo do odmowy wyjaśnień:
https://ateista.pl/showthread.php?tid=12...#pid644972
uznając Twoje prawo do posiadania urojeń. Oczko

Wracając do meritum, "wojna płci", czy jak wolisz, egoizm płciowy, jest faktem, czego doświadcza niemal każda para trwająca w stałym związku. Rzecz w tym, że mam coraz mniejszą ochotę wysilać się by cokolwiek pisać - złóż to na moje postępujące lenistwo. Uśmiech
Odpowiedz
(03.07.2016, 21:17)exeter napisał(a): Pilaster,

Cytat:Przypominam, że exeter, pomimo wielokrotnych upomnień, nadal nie przedstawił żadnych danych, które by jego urojenia o "wojnie płci" wspierały. Nadal widocznie oczekuje, że wszyscy mają obowiązek wierzyć w objawienia exetera, jakakolwiek fantazja by mu sieę nie przyśniła  [Obrazek: sad.gif] 
Przypominam, że Pilaster pomimo "wielokrotnych upomnień" nadal nie przedstawił żadnych danych na poparcie tezy zamieszczonej w tym wątku, jakoby episkopat chciał zniszczyć pisowską władzę, poprzez zgłoszenie postulatu całkowitego zakazu aborcji.


A co, nie zgłoszono takiego postulatu? Nie zmuszono pisowców do takich deklaracji? Próba przegłosowania takiego prawa nie doprowadzi do rozłamów w PIS? A w przypadku gdyby nawet nie nie doprowadzi do do spadku poparcia dla PIS?


Natomiast żadnych danych o rzekomych narodzinach "samych córek", czy "samych synów" które by były niewytłumaczalne na gruncie "wojny orła z reszką" danych, które jak exeter kłamliwie zapewniał, istnieją, nie ma i nie było i nie będzie Smutny
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
Prawie dwa lata temu umieściłem w poście otwarcia te pytania:

"Dlatego kieruję do mojej formowej przyjaciółki, ale też do każdego zainteresowanego tym tematem, pytania: czy w polityce ma znaczenie fakt, iż kobiety, stanowiące ponad połowę społeczeństwa, mają w Najwyższych Władzach przez jedynie ok. 20% przedstawicielek? Czy jest istotne, że we władzach kościelnych kobiet nie ma wcale? Że nadal górne piętra hierarchii w biznesie zarezerwowane są dla mężczyzn?

I czy taką sytuację możemy nazwać patriarchalnym systemem władzy?

Jakie są zalety i wady takiego rozwiązania? I najważniejsze, czy już na zawsze jesteśmy na niego skazani?"

Postawienie ich na forum było z mojej strony przejawem frustracji, gdyż dostrzegając negatywne konsekwencje męskiej władzy w różnych obszarach życia społecznego, nic nie mogłem na to poradzić. Same kobiety wydawały się być mało zainteresowane zmianą układu sił pomiędzy płciami w polityce, a do tego nie potrafiły wykrzesać z siebie solidarności płciowej, tak charakterystycznej dla męskiego świata. Waliłem więc z uporem głową w mur, poruszając tę tematykę w różnych forumowych dyskusjach, licząc na przekonanie przynajmniej niektórych uczestników dyskusji do tezy, że eliminowanie połowy społeczeństwa z procesów decyzyjnych jest niebywałym marnotrawstwem i zwyczajną głupotą.
I po wielu latach wreszcie się doczekałem - oto zdarzył nam się cud. Duży uśmiech 
Ten tydzień dostarczył odpowiedzi na pytanie zawarte w tytule wątku - tak, żyliśmy w systemie patriarchalnym, ale od 3 października 2016, żyjemy już w innej rzeczywistości. Polskie kobiety zrozumiały jaką stanowią siłę, społeczną i polityczną, jeżeli wystąpią zdeterminowane i masowo ze swoimi postulatami. I jak w gruncie rzeczy słaby był system, który dominował nad nimi od niepamiętnych czasów. Wystarczyło tupnąć nóżką i pogrozić parasolkami.

Ta nowa rzeczywistość jest dopiero tworzona i nie wiadomo jaki porządek wyłoni się z obecnego chaosu. Ale jedno nie ulega wątpliwości - w tym nowym porządku kobiety będą miały znacznie więcej do powiedzenia.
Dziś opozycja prosi organizatorki "Czarnego protestu" o pomoc i wsparcie kobiet w walce o uratowanie niezależności TK i obronę praworządności w Polsce. A jeszcze niedawno śmiano się z pomysłu powołania Partii Kobiet, czy akcji parytetowej.

Witajcie w Nowym Świecie. Uśmiech
Odpowiedz
Exeter-a tak bez parytetów to nie obejdzie się? To takie sztuczne trochę jest.
Np w Gazecie Wyborczej zdecydowana większość redaktorów to faceci.Powinno być pół na pół?
Odpowiedz
Katol,

Cytat:Exeter-a tak bez parytetów to nie obejdzie się?
Nie. A masz inny pomysł na oderwanie facetów od koryta?
Cytat:To takie sztuczne trochę jest.
Istotne jest tylko to, czy to rozwiązanie jest, lub może być, skutecznym sposobem zwiększenia udziału kobiet w podejmowaniu kluczowych decyzji. Gdyż bez tego będziemy skazani na powtarzanie "Czarnych Protestów".
Cytat:Np w Gazecie Wyborczej zdecydowana większość redaktorów to faceci.Powinno być pół na pół?
Tak powinno być. I nie tylko w GW.
Odpowiedz
Może jeszcze na filologiach powinien być parytet. Wtedy pewnie nie dostałabym się na wymarzone studia, bo na moje miejsce wszedłby jakiś chłopak, który gorzej zdał egzamin. Nie i ch....
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Iselin,

Cytat:Może jeszcze na filologiach powinien być parytet. Wtedy pewnie nie dostałabym się na wymarzone studia, bo na moje miejsce wszedłby jakiś chłopak, który gorzej zdał egzamin.
Z tego co wiem, w niczym Ci to nie przeszkodziło. Uśmiech

Wracając do meritum, to, czy języków obcych uczyć będą nauczyciele, czy nauczycielki, albo kto będzie tłumaczył, z obcego na nasze, nie ma dla społeczeństwa większego znaczenia(choć pewnie znalazłyby się jakieś argumenty przeciwne). Za to fakt zdominowania mediów przez facetów, ma pierwszorzędne znaczenie dla rodzaju przekazywanego przez nie obrazu rzeczywistości.
Odpowiedz
No i nie tyko media są zdominowane przez facetów,ale i co niektóre fora dyskusyjne jak np ateista.pl.
Odpowiedz
Dlaczego tak wybiórczo? Jak wprowadzamy parytety to wszędzie. Równa ilość osobników obu płci w dziedzinie: rolnictwa, leśnictwa, myślistwa, ratownictwa, obronności, więziennictwa, konserwacji powierzchni płaskich, położnictwa, handlu (w butikach należy zadbać o stosowny odsetek mężczyzn, bo dziedzina jest zaniedbana skandalicznie!), opieki nad dziećmi i płacenia alimentów, górnictwa itd.
Oczywiście punkty preferencyjne to konieczność. Nie może być tak, jak Iselin wspomniała, że jedna osoba radząca sobie lepiej w liczeniu, a druga w szyciu, miała przewagę nad drugą. Nie może być tak, że biologiczne uwarunkowania, pochodzenie i zaangażowanie decydują o tym co ktoś może robić. Każdy, podkreślam, każdy powinien mieć prawo do robienia tego co pragnie wykonywać, dlatego wprowadzenie punktów kompensujących różnice pomiędzy ludźmi powinno zaradzić występowaniu dysproporcji pomiędzy płciami i ogólnie w społeczeństwie. To Wasza powinność towarzysze.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed  nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu  rzeczy

“What warrior is it?”

“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”


.
Odpowiedz
(09.10.2016, 21:21)Żarłak napisał(a): Dlaczego tak wybiórczo? Jak wprowadzamy parytety to wszędzie. Równa ilość  osobników obu płci w dziedzinie: rolnictwa, leśnictwa, myślistwa, ratownictwa, obronności, więziennictwa, konserwacji powierzchni płaskich, położnictwa, handlu (w butikach należy zadbać o stosowny odsetek mężczyzn, bo dziedzina jest zaniedbana skandalicznie!), opieki nad dziećmi i płacenia alimentów, górnictwa itd.
Oczywiście punkty preferencyjne to konieczność. Nie może być tak, jak Iselin wspomniała, że jedna osoba radząca sobie lepiej w liczeniu, a druga w szyciu, miała przewagę nad drugą. Nie może być tak, że biologiczne uwarunkowania, pochodzenie i zaangażowanie decydują o tym co ktoś może robić. Każdy, podkreślam, każdy powinien mieć prawo do robienia tego co pragnie wykonywać, dlatego wprowadzenie punktów kompensujących różnice pomiędzy ludźmi powinno zaradzić występowaniu dysproporcji pomiędzy płciami i ogólnie w społeczeństwie. To Wasza powinność towarzysze.
Towarzyszu Żarłak, równość w pracy jest jedynie równością pochodną. Pierwotne źródło nierówności w łóżku leży. Tam zaczyna się dominacja jednej płci nad drugą. Należy więc kobiety wyposażyć w sztuczne prącia, by stosunki intymne mogły być równorzędne - raz kobieta mężczyznę, raz mężczyzna kobietę.
"O gustach się nie dyskutuje; a ja twierdzę, że całe życie to kłótnia o gusta." (Nietzsche F.)
Odpowiedz
(09.10.2016, 20:44)Katol napisał(a): No i nie tyko media są zdominowane przez facetów,ale i co niektóre fora dyskusyjne jak np ateista.pl.

Trzeba by przymusowo zagonić kilkanaście kobiet do pisania tutaj, żeby wyrównać tę dysproporcję.

Ewentualnie mogę zbanować odpowiednią ilość facetów. Piszących tutaj kobiet jest coś koło pięciu, to zrobię tak, żeby i facetów było pięciu Uśmiech
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
No i nie do końca pewnie by to załatwiło sprawę ponieważ tutejsze kobiety są zbyt mało produktywne.
Równość ponad wszystko.
Odpowiedz
W ścisłej administracji jest parytet Język
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
(09.10.2016, 21:29)Roan Shiran napisał(a):
(09.10.2016, 21:21)Żarłak napisał(a): Dlaczego tak wybiórczo? Jak wprowadzamy parytety to wszędzie. Równa ilość  osobników obu płci w dziedzinie: rolnictwa, leśnictwa, myślistwa, ratownictwa, obronności, więziennictwa, konserwacji powierzchni płaskich, położnictwa, handlu (w butikach należy zadbać o stosowny odsetek mężczyzn, bo dziedzina jest zaniedbana skandalicznie!), opieki nad dziećmi i płacenia alimentów, górnictwa itd.
Oczywiście punkty preferencyjne to konieczność. Nie może być tak, jak Iselin wspomniała, że jedna osoba radząca sobie lepiej w liczeniu, a druga w szyciu, miała przewagę nad drugą. Nie może być tak, że biologiczne uwarunkowania, pochodzenie i zaangażowanie decydują o tym co ktoś może robić. Każdy, podkreślam, każdy powinien mieć prawo do robienia tego co pragnie wykonywać, dlatego wprowadzenie punktów kompensujących różnice pomiędzy ludźmi powinno zaradzić występowaniu dysproporcji pomiędzy płciami i ogólnie w społeczeństwie. To Wasza powinność towarzysze.
Towarzyszu Żarłak, równość w pracy jest jedynie równością pochodną. Pierwotne źródło nierówności w łóżku leży. Tam zaczyna się dominacja jednej płci nad drugą. Należy więc kobiety wyposażyć w sztuczne prącia, by stosunki intymne mogły być równorzędne - raz kobieta mężczyznę, raz mężczyzna kobietę.

Aj waj! Toć to poezja i to u samych podstaw!

(09.10.2016, 21:41)lumberjack napisał(a):
(09.10.2016, 20:44)Katol napisał(a): No i nie tyko media są zdominowane przez facetów,ale i co niektóre fora dyskusyjne jak np ateista.pl.

Trzeba by przymusowo zagonić kilkanaście kobiet do pisania tutaj, żeby wyrównać tę dysproporcję.

Ewentualnie mogę zbanować odpowiednią ilość facetów. Piszących tutaj kobiet jest coś koło pięciu, to zrobię tak, żeby i facetów było pięciu Uśmiech

(09.10.2016, 21:55)Katol napisał(a): No i nie do końca pewnie by to załatwiło sprawę ponieważ tutejsze kobiety są zbyt mało produktywne.
Równość ponad wszystko.

Możemy banować nadmiar mężczyzn albo jakoś dni parzyste i nieparzyste w to włączyć żeby ładnie komponowało się z tym parzeniem. Twórczość naprzemienna, hm, hm. Oczywiście, nadmiar mężczyzn może zmienić informacje w profilu na "płeć żeńska". Dzięki temu, z początku jako kobiety-mężczyźni mogliby poczuć się jak kobiety (dzięki pisaniu jak kobieta), a z czasem, może doszłoby do pełnej konwergencji nie tylko umysłowej, bo przecież mogłoby to pociągnąć za sobą konsekwencje odkrycia "prawdziwej natury" tych mężczyzn. Wiedzieliby jak czuje się kobieta i czego jej brakuje, a stąd już mały kroczek do medycyny estetycznej. Wydaje się, że jeden z naszych forumowych towarzyszy z powodzeniem stał się pionierem tej metody. Tak sądzę.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed  nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu  rzeczy

“What warrior is it?”

“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”


.
Odpowiedz
To niech władze coś z tym zrobią bo z facetami to tu jakoś ciężko się dogadywać.Jakieś takie mocno uparte są.Mniej by się wtedy pisało.Ja ze swojej strony postaram się popytać swoich koleżanek.
Odpowiedz
(09.10.2016, 21:55)Katol napisał(a): No i nie do końca pewnie by to załatwiło sprawę ponieważ tutejsze kobiety są zbyt mało produktywne.

Jedni idą w jakość, drudzy w ilość Język
Odpowiedz
Dawniej było pod tym względem znacznie lepiej, co wygoniło dziewczyny z forum?
Odpowiedz
Dawniej to tu było bardziej konserwatywnie.Może to?
Odpowiedz
(09.10.2016, 22:30)białogłowa napisał(a):
(09.10.2016, 21:55)Katol napisał(a): No i nie do końca pewnie by to załatwiło sprawę ponieważ tutejsze kobiety są zbyt mało produktywne.

Jedni idą w jakość, drudzy w ilość Język

A niektórzy w miks jednego i drugiego. Duży uśmiech
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
(09.10.2016, 21:29)Roan Shiran napisał(a): Towarzyszu Żarłak, równość w pracy jest jedynie równością pochodną. Pierwotne źródło nierówności w łóżku leży. Tam zaczyna się dominacja jednej płci nad drugą. Należy więc kobiety wyposażyć w sztuczne prącia, by stosunki intymne mogły być równorzędne - raz kobieta mężczyznę, raz mężczyzna kobietę.

A mężczyźni powinni dostać sztuczne piersi, kobiety natomiast miałyby nakaz gapienia się na nie i podrywania właścicieli co ładniej wyglądających Język
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości