Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 3.67
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PiS, co zrobił a nie co powiedział
lumberjack napisał(a): A kto reprezentuje mentalny Zachód? Bo ja się trochę smucę, że trochę brakuje nam do mentalności Amerykanów (dobra zachodnia mentalność; powszechna i legalna broń palna, legalna kara śmierci, brak cenzury, duża wolność słowa), ale bardzo się cieszę, że nie mamy mentalności Niemców (chujowa zachodnia mentalność; mentalność kultury w stanie upadku i rozkładu).
"Dobra zachodnia mentalność" jest wyłącznie Twoim wytworem. Piszesz o Niemcach, że ich kultura znajduje się w stanie upadku i rozkładu, nie podając przy tym żadnych miarodajnych danych, ale nie to jest najważniejsze. Opinia, że Niemców "wykastrowano" po II wojnie światowej i okupacji alianckiej jest bardzo popularna. Tyle, że jest jedno ale - czy wolimy Niemcy, które odcięły się stanowczo od przeszłości i zdają się być żandarmem Europy, czy Niemcy jawnie nawiązujące do hitleryzmu/niemieckiego imperializmu.
Cytat:Oczywiście wiadomo, że daleko nam do Niemców, którzy po wojnie dostali od USA kasę w ramach planu Marshalla i którzy nie mieli 45 lat komuny, ale jak na czas, który mieliśmy do wykorzystania bardzo dobrze sobie radzimy - w przeciwieństwie do krajów z mentalnością Wschodu. 
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wirtschaftswunder
Cytat:I w przeciwieństwie do niektórych krajów z mentalnością Zachodu (chodzi tu np. o Grecję). 
Grecja i mentalność Zachodu? Grecja to prawosławny spadkobierca Bizancjum, który jest modelowym wręcz przykładem państwa wschodniej Europy. 
Cytat:Niemcy to jest anarchia. W całej Polsce nie ma tylu anarchistów i skrajnych lewaków ilu jest w samym Hamburgu.
A może idioci działają na siebie jak magnes, co spowodowało takie ich natężenie w jednym miejscu? Zresztą, PiS ma 30 tysięcy członków, więc myślę, że nie masz racji  Język
PS Coś się tak uwziął na te Niemcy, jak większość narodowców na Szwecję?
Ateistą jestem z powodów moralnych. Uważam, że twórcę rozpoznajemy poprzez jego dzieło. W moim odczuciu świat jest skonstruowany tak fatalnie, że wolę wierzyć, iż nikt go nie stworzył! - Stanisław Lem
Odpowiedz
Niemcy wygladaja nieco inaczej niz przedstawiaja to media prawicowe. A zwazajac na to, iz jest to najwieksza gospodarka Europy to moze ten ich model nie jest taki zly?
Dodatkowo patrzac na to co sie dzieje w kraju ciekawi mnie jak ten nasz jako-taki dobrobyt bedzie wygladal za 5 lat. Mam nadzieje, ze nie maja racji ci, ktorzy twierdza ze wlasnie osiagniecia ostatnich 25 lat marnujemy.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu gryp umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
Cytat:Dodatkowo patrzac na to co sie dzieje w kraju ciekawi mnie jak ten nasz jako-taki dobrobyt bedzie wygladal za 5 lat. Mam nadzieje, ze nie maja racji ci, ktorzy twierdza ze wlasnie osiagniecia ostatnich 25 lat marnujemy.

No nie wiem, przecież właśnie Smok zaprezentował, o co chodzi fanatycznym pisiorom. Nieważne, że kraj rozjebany, ważne, że ludzi z PO bolą dupy.

[Obrazek: 6uJ2gPL1h6KwRj3M1RZQ_C3I_fYGH_3wP8Acx4hU...0609e14cc3]
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
Wron, a czy typowo polskie narzekanie, jaki to świat do dupy, przez Ciebie tutaj nie przemawia?

Zupełnie poważnie, to, moim zdaniem, przesadne narzekanie, które czasem u Polaków można zauważyć, jest pewnym dość naturalnym skutkiem życia w komunizmie, gdy narzekanie i szyderstwa były w zasadzie jedyną możliwą reakcją wobec beznadziei państwa, na którego władze nie miało się żadnego wpływu.
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Odpowiedz
Polskie narzekactwo ma o wiele dłuższą historię niż PRL.
Datuje się właściwie od upadku I RP.
Miał na ten temat swoje wykłady już Mickiewicz na Sorbonie.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Zabory pewnie miały ten sam skutek. Tyle, że bez komunizmu ta skłonność do narzekania mogłaby już minąć. Im większy wpływ na władze państwa i lokalne samorządy, tym większa odpowiedzialność i faktyczne współuczestnictwo w ich funkcjonowaniu, a to przekłada się nie tylko na sprawniejsze działanie państwa, ale też zwracanie większej uwagi na jego zalety (analogicznie jak po wybudowaniu własnego domu nie siedzi się i narzeka, jaki to jest beznadziejny, tylko cieszy się tym, co dobre, a resztę usprawnia).
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Odpowiedz
Tylko to tutaj zostawię - https://www.wykop.pl/link/3836807/przych...inansowej/
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
Wasze matki i wasi ojcowie biorą śluby kościelne nie dlatego, że są wierzącymi katolikami. Tylko dlatego, iż zgodnie z tradycją wymagają tego od was wasze rodziny. Jesteście od kołyski uczeni posłuszeństwa wobec instytucjonalnego kościoła katolickiego i w takim duchu wychowujecie własne dzieci. Posyłacie je na lekcje religii, chodzicie z nimi do kościołów, dajecie na tacę, by pokazać dzieciom kogo należy się słuchać i kto jest waszym panem dobrodziejem. Tak wytresowane społeczeństwo wybiera swych przedstawicieli. Śmieć wchodzi, śmieć wychodzi. Zapomnijcie o politykach. Politycy są wam dani abyście mieli wrażenie wolnego wyboru. Ale go nie macie. Niezależnie od rządu, karty w każdym rozdaniu kontrolować będzie instytucjonalny kościół katolicki, zaś wybór miedzy poszczególnymi partiami sprowadza się jedynie do formy w jakiej zostaniecie wykiwani. Tak czy inaczej zawsze będziecie na przegranej pozycji.
Możecie sobie organizować te facebookowe protesty do woli. Skrzykniecie się, polajkujecie, poskaczecie, pokrzyczycie sobie, po czym rozejdziecie się do domów. Myślicie, że 20.000 "Czarnych Parasolek" coś zmieni? Rozczaruje was, nie zmieni się nic, bo niezależnie od polityków nie macie własnych liderów, którzy mogliby przekuć wasz bunt na polityczny wymiar. Nie ma wśród was tych, którzy łączyliby interesy rożnych grup zawodowych. Na marszach "Czarnych Parasolek" jakoś nie widać nauczycieli, górników, mundurowych czy rolników, bo tak naprawdę nikogo ten problem nie interesuje, a każda grupa walczy tylko o swoją dolę. Bo cóż znaczy protest 20.000 ludzi wobec milionów osób dorosłych w tym kraju? Takich "tłumów" władza się nie wystraszy. Wręcz przeciwnie, PiS rozegra was wedle własnego uznania. Wystarczy że istniejące ustawy doprowadzi do awykonalności - dobrym tutaj przykładem jest klauzula sumienia. Niby aborcja jest dozwolona pod pewnymi warunkami. Lekarz możne was odsyłać od Annasza do Kajfasza. Komfort PiS polega na tym, że nie musi nic robić i ma was w garści. A jeśli zechce coś zrobić, to zrobi z wami co będzie chciał. W myśl barejowskiej zasady - "Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?"
"Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty tak, by swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszyć przełożonego" - ukaz cara Rosji Piotra I z 9 grudnia 1708 roku
 "Cudów nie ma" - Józef Stalin
Odpowiedz
Dokładnie to samo jest na salonie24. Jesteś autorem tego? Jeśli tak, to byłoby - myślę - lepiej, ciekawiej, sensowniej dla rozmowy tutaj - gdybyś wyszedł poza skopiowanie czegoś (nawet napisanego przez siebie) i wklejenie tutaj.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
znaLezczyni napisał(a): Dokładnie to samo jest na salonie24. Jesteś autorem tego? Jeśli tak, to byłoby - myślę - lepiej, ciekawiej, sensowniej dla rozmowy tutaj - gdybyś wyszedł poza skopiowanie czegoś (nawet napisanego przez siebie) i wklejenie tutaj.

Tak, to moje! Możemy o tym podyskutować.
"Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty tak, by swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszyć przełożonego" - ukaz cara Rosji Piotra I z 9 grudnia 1708 roku
 "Cudów nie ma" - Józef Stalin
Odpowiedz
Cóż mogę powiedzieć - masz wiele racji, poza tym, że uogólniasz. Są tacy, którzy biorą itd. bo są wierzącymi katolikami.
Ale poza tym zgadzam się.
No i na marginesie - nie podoba mi się pisanie per "wy".
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
Wron, to raczej wygląda na parafrazy jakichś innych wypowiedzi. W każdym razie, "Od kołyski" to np. w roku 1980 do spowiedzi i komunii uczęszczało mniej niż 10% społeczeństwa. Teraz wzrosło to do 16%. Posłuszeństwo w szczytowej formie. A wielu z nich i tak nie przestrzega w pełni nauki KK.

Połowo społeczeństwa chodziła do kościoła. Teraz to 40%. Po prostu pomyliłeś posłuszeństwo z kulturą. To jest taki zwyczaj, że chodzi się do kościoła, ale zupełnie poważne traktowanie wiary i przykazań zakrawa niemal na ekstrawagancję.

Poza tym tylko w cywilizacji chrześcijańskiej rozwinął się powszechny indywidualizm. Inne cywilizacje są bardziej kolektywne i podatne na totalitaryzmy. Źródłem indywidualizmu może być właśnie chrześcijaństwo, które stawia na odpowiedzialność osobistą.
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Odpowiedz
znaLezczyni napisał(a): Cóż mogę powiedzieć - masz wiele racji, poza tym, że uogólniasz. Są tacy, którzy biorą itd. bo są wierzącymi katolikami.
Ale poza tym zgadzam się.
No i na marginesie - nie podoba mi się pisanie per "wy".

Uogólniam, bo się odnoszę do ogółu społeczeństwa i jego postaw, a nie jednostek. A prawda jest taka, że jesteśmy narodem pańszczyźnianych chłopów i w tym sensie nie różnimy się mentalnie ani od Rosji ani Ukrainy. Chłop polski potrzebuje nad sobą bata, kontroli mądrzejszych od siebie. Lecz daje się przy tym wykorzystywać, o czym pisał już Mikołaj Rej w swym wiekopomnym dziele: "Krótkiej rozprawie między trzema osobami, Panem, Wójtem a Plebanem". Przenosząc to na współczesny świat, chłopi to my prości wyborcy, pleban to kler, a pan to urzędnicy. Czasy inne, lecz relacje wciąż te same.
Katolicyzm polski bierze się w znacznej mierze z wygodnictwa. Już samo porównanie cyfr: 90 % zdeklarowanych katolików, 40 % chodzi regularnie do kościoła - mówi wszystko. Te 50 % deklaruje wiarę katolicka, bo tak chce rodzina. I z tego samego powodu oni biorą śluby kościelne, chrzczą dzieci, wyprawiają je na komunie. Robi to większość, bo taka jest tradycja, przy czym preferencje polityczne nie mają tutaj znaczenia. Skoro tak czyni lud, to tak samo czynią politycy wybierani przez tenże lud. Kościół w każdym rozdaniu politycznym będzie górą, bo polski elektorat nauczony jest uległości wobec niego od kołyski.
Problem polskiego społeczeństwa polega na tym, że nie ma żadnych liderów. I nie mówię tutaj o politykach. Opozycja jak i rzad sa gówno warci - biorą hajs i odstawiają cyrk w mediach. Tutaj nadzieja może przyjść jedynie od organizacji społecznych.
PS. "Wy", bo mnie ten problem nie dotyczy

Soul33 napisał(a): Wron, to raczej wygląda na parafrazy jakichś innych wypowiedzi. W każdym razie, "Od kołyski" to np. w roku 1980 do spowiedzi i komunii uczęszczało mniej niż 10% społeczeństwa. Teraz wzrosło to do 16%. Posłuszeństwo w szczytowej formie. A wielu z nich i tak nie przestrzega w pełni nauki KK.

Połowo społeczeństwa chodziła do kościoła. Teraz to 40%. Po prostu pomyliłeś posłuszeństwo z kulturą. To jest taki zwyczaj, że chodzi się do kościoła, ale zupełnie poważne traktowanie wiary i przykazań zakrawa niemal na ekstrawagancję.

Poza tym tylko w cywilizacji chrześcijańskiej rozwinął się powszechny indywidualizm. Inne cywilizacje są bardziej kolektywne i podatne na totalitaryzmy. Źródłem indywidualizmu może być właśnie chrześcijaństwo, które stawia na odpowiedzialność osobistą.

Teksty są mojego autorstwa. Kto nie wierzy może sprawdzić, a Smok może wysłać mi maila (smocze opary są na S24). Ponadto najpierw tutaj zmieniłem stopkę "Cudów nie ma" a dopiero potem na S24. Więcej dowodów?

Napisałem w poście powyżej.

W katolickiej czy protestanckiej?
"Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty tak, by swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszyć przełożonego" - ukaz cara Rosji Piotra I z 9 grudnia 1708 roku
 "Cudów nie ma" - Józef Stalin
Odpowiedz
Wron - zamiast 'wy' powinieneś pisać 'my' - chyba że jesteś polskojęzycznym kosmitą.

Paradoksalnie ten polski, nieznośny prywatoanarchizm chroni nas przed szaleństwami oświeconych społeczeństw.
Dzięki niemu nigdy nie dopracujemy się takich totalnych satrapii, jak najbliżsi sąsiedzi.
Coś za coś.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Wron NIEmiecki napisał(a): Teksty są mojego autorstwa. Kto nie wierzy może sprawdzić (...) Więcej dowodów?

W katolickiej czy protestanckiej?
Tekst przypomina choćby wystąpienia George'a Carlina. Jakby były to pewne parafrazy i tezy inspirowane podobnymi tezami. To miałem na myśli.

Tylko w katolicyzmie jest spowiedź, która wymusza koncentrację na własnych działaniach, myślach i motywacjach - zamiast na tym, czy plemię aprobuje, jak w czasach, gdy ludzie wyewoluowali. W protestantyzmie tego nie ma, więc omawiany efekt zależy tylko od własnej woli (wyznanie grzechów odbywa się jedynie przed Bogiem, czyli, w praktyce, we własnych myślach).
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Wron - zamiast 'wy' powinieneś pisać 'my' - chyba że jesteś polskojęzycznym kosmitą.

Paradoksalnie ten polski, nieznośny prywatoanarchizm chroni nas przed szaleństwami oświeconych społeczeństw.
Dzięki niemu nigdy nie dopracujemy się takich totalnych satrapii, jak najbliżsi sąsiedzi.
Coś za coś.

Bo to była forma oskarżenia społeczeństwa wobec polskiego społeczeństwa..

Niezupełnie. Na autarkię nie możemy sobie pozwolić, bo nie jesteśmy ani Rosją ani Chinami z olbrzymim rynkiem wewnętrznym. Ta dzisiejsza głupota szybko się zemści. Dostaniemy jako kraj ekonomicznie po dupie - a krach nastąpi tu szybciej szybciej niż rzekome bankructwo Rosji przewidywane przez Pilastra. Uważam, że niestety, żadna oddolna rewolucja się nie uda, bo młodych nie interesują ani TK ani NSA ani KRS. Do czasu...

Soul33 napisał(a):
Wron NIEmiecki napisał(a): Teksty są mojego autorstwa. Kto nie wierzy może sprawdzić (...) Więcej dowodów?

W katolickiej czy protestanckiej?
Tekst przypomina choćby wystąpienia George'a Carlina. Jakby były to pewne parafrazy i tezy inspirowane podobnymi tezami. To miałem na myśli.

Tylko w katolicyzmie jest spowiedź, która wymusza koncentrację na własnych działaniach, myślach i motywacjach - zamiast na tym, czy plemię aprobuje, jak w czasach, gdy ludzie wyewoluowali. W protestantyzmie tego nie ma, więc omawiany efekt zależy tylko od własnej woli (wyznanie grzechów odbywa się jedynie przed Bogiem, czyli, w praktyce, we własnych myślach).

Język to elastyczna sprawa. W zależności od tematu, nastroju i czasu, umiem pisać rożnymi stylami i stosuje rożne konstrukcje zdaniowe. Nie tylko te od George'a Carlina. Ostatnio "na fali" są u mnie Szałamow i Sołżenicyn (ten ostatni w tłumaczeniu Pomianowskiego).

Odniosłem odwrotne wrażenie. To raczej w katolicyzmie dominuje bierna postawa oczekiwania na "Wolę Boską" i "Jak Bóg da". W protestantyzmie to jakość twojej pracy determinuje twój sukces a nie widzimisię Najwyższego. Bo ty i tylko ty, jako obdarzony rozumem, staniesz przed boskim obliczem i zostaniesz z wyborów swego życia rozliczony.
"Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty tak, by swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszyć przełożonego" - ukaz cara Rosji Piotra I z 9 grudnia 1708 roku
 "Cudów nie ma" - Józef Stalin
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Wron - zamiast 'wy' powinieneś pisać 'my' - chyba że jesteś polskojęzycznym kosmitą.

Paradoksalnie ten polski, nieznośny prywatoanarchizm chroni nas przed szaleństwami oświeconych społeczeństw.
Dzięki niemu nigdy nie dopracujemy się takich totalnych satrapii, jak najbliżsi sąsiedzi.
Coś za coś.

Zamiast dobry, sprawiedliwy, słuszny i zbawienny proponowałem używać "ja tego chcę". Byłoby prościej i oczywiściej.
Niestety nie przyjęło się i każdy nadaje o uniwersalnych prawdach, które tylko przed nim stoją otworem.
Jeden system stosunków społecznych lepszy jest od drugiego tylko w umyśle konkretnego człowieka, który chce pierwszego i nie chce drugiego.

Ludzka chciwość i logika to zaprogramowany instynkt.
Zwierzęta o odmiennym instynkcie zwalczają się wzajemnie i nie tylko homo sapiens.
Odpowiedz
Czekam na wyrażenie "zaniepokojenia" ze strony Kremla z powodu ustaw przyjętych przez PZPR. Strategiczny sojusznik PiS - USA - juz je wyrazil.
Smoku daj glos kiedy Putin skrytykuje zlego Kaczora za reforme sadownictwa. : ))
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Ciekawe czy pójdą za ciosem i uchwalą, że raz w roku można bić żonę, tak jak u Wołodii.
W końcu wg Suwerena "jak się żony nie bije, to jej wątroba gnije".
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Baba musi znać swoje miejsce.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości