Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Znaczenie ofiary Chrystusa
#21
Ech, czy Ty w ogóle kiedykolwiek zrozumiesz kpinę...
Odpowiedz
#22
Osiris napisał(a): Ech, czy Ty w ogóle kiedykolwiek zrozumiesz kpinę...
Kpinę, która jest nieodróżnialna od analfabetyzmu religioznawczego?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#23
Słaba Twa wiara zefciu jeśli ruszają Cię tego typu żarty.
Odpowiedz
#24
Osiris napisał(a): Słaba Twa wiara zefciu jeśli ruszają Cię tego typu żarty.
A gdzie ja twierdzę, lub choćby sugeruję, że mnie to „rusza”? Strasznie żałosny to zwyczaj – przypisywanie interlokutorom emocji bez uzasadnienia.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#25
gąska9999 napisał(a): Jak można uważać że Bogu Jahwe czas nie płynie?

Droga Gąsko, dla Boga nie płynie czas, bo to co dla nas jest rozciągnięte pomiędzy przeszłością a przyszłością dla Boga się dzieje jednocześnie w TERAZ, więc jak pytasz np. czy Jezus miało ciało w Raju to odpowiedź brzmi - i tak i nie. Miał i nie miał. Paradoksalna natura Boga jest wyrażona w pełnej krasie w postaci Chrystusa - Boga i człowieka zarazem.
Odpowiedz
#26
Pelikan uważa, że jak Bóg Jahwe testował w Raju Adama i Ewę to było 4 Bogów Jezusów, 1-Jezus duch, 2-Jezus ciąża14 tygodniowa w Brzuchu Maryi, 3-Jezus niemowlak 6 miesięczny, 4-Jezus 12 letni smarkacz.
Maryja też już była oraz Pelikan 27 letnia. ?

Może jeszcze Jezus 12 letni smarkacz kołysał w Raju Jezusa 6 miesięcznego niemowlaka i obaj rozdziawiali gęby na widok Jezusa około 40 letniego konającego na krzyżu w kącie ogrodu Raj? To Jezus numer pięć.


Może być prostokąt i kwadrat zarazem.
A zdaniem Pelikana może być żywy kot i pies zarazem w jednej osobie?
Pełny pies i pełny kot zarazem?


Zna Pelikan dobranockę o Bolku i Lolku?
A pełny Bolek i pełny Lolek w jednej osobie może być?
Może Pelikan narysuje pełnego Bolka i pełnego Lolka w jednej osobie?

Jeszcze trochę zadań dla Pelikana.

Czy może być Bóg i drewniane krzesło w jednej osobie?
Pełny Bóg i pełne krzesło w jednej osobie - czy to krzesło które samo chodzi?


Czym się różni:
1. Anioł który przybrał postać człowieka
od
2. Anioła i człowieka w jednej osobie - pełny anioł i pełny człowiek w jednej osobie.


Np. anioł który przybrał postać człowieka tylko je a nie sika i nie robi kupy.
No ale postać człowieka oznacza, że anioł ma siusiak męski i odbyt. To może anioł nie sika bo nie chce. Ale anioł i człowiek w jednej osobie też by mógł nie sikać jakby nie chciał, czy by nie mógł nie sikać nawet jakby nie chciał bo wtedy by się nie realizował jako sikający człowiek?
1. Goła Maryja w Niebie siedzi na twardym krześle a tyłek ma przyklejony do krzesła butaprenem a na nogach białe tenisówki, dłubie w nosie i w  zębach i słucha modlitw oraz popija oranżadę.

2. Jezusowi Bogu wolno wszystko, Jezus sprowokował szaleńca Heroda do wymordowania miliona bobasów. Żołnierze Heroda wbijali bobasom nóż  w pierś lub ucinali bobasom głowę a Jezus uciekał przytulony przy piersi Maryi. Szaleńców się nie prowokuje ino leczy.

3. KRK twierdzi, że w Niebie nie płynie czas a Maryja tam  oddycha 15 oddechów na minutę.

4. Wynajmujący mieszkanie piętro niżej znęcają się nade mną dokuczliwym stukaniem np. w kaloryfery i zastraszaniem np. przez napieprzanie w łazience, że jestem wariatka.

5. Nie miałam na chleb i wodę, 4 lata głodowałam mając dochód 50 zł miesięcznie z MOPSu bo byłam bez  pracy i renty.
Odpowiedz
#27
gąska9999 napisał(a): No a co robił Bóg Jezus jak Ewa w Raju zjadła to grzeszne jabłko? Katolicy w coś wierzą w tym temacie czy mają pusto w głowie?

Jezus i Bóg Ojciec to ta sama osoba, więc odpowiedź jest bardzo prosta.

Cytat:Jak można uważać że Bogu Jahwe czas nie płynie?

Chodzi co najmniej o to, że może znaleźć się w dowolnej chwili gdzie zechce i nie podlega starzeniu.
Odpowiedz
#28
zefciu napisał(a): Jak można uważać że Bogu Jahwe czas nie płynie?
Zwyczajnie. Skoro Pambuk jest wszędzie, to musi też być zawsze, prosta konsekwencja 4-wymiarowej czasoprzestrzeni. To akurat jest logiczne Uśmiech
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#29
4-wymiarowa czasoprzestrzeń??? Gdyby to była prawda, wszechświat musiałby być:
albo
a) nieskończony - co jest fizycznie niemożliwe, bo nieskończoność jest pojęciem matematycznym
albo
b) skończony - co jest geometrycznie niemożliwe, bo poza kresem też byłaby przestrzeń
Odpowiedz
#30
Jaques napisał(a): 4-wymiarowa czasoprzestrzeń??? Gdyby to była prawda, wszechświat musiałby być:
albo
A przy iluwymiarowej nie musiałby być?
Jaques napisał(a): a) nieskończony - co jest fizycznie niemożliwe, bo nieskończoność jest pojęciem matematycznym
albo
Zależność przyczynowo-skutkowa mi umykowykuje.
Jaques napisał(a): b) skończony - co jest geometrycznie niemożliwe, bo poza kresem też byłaby przestrzeń
Czyli kula jest niemożliwa, bo poza kresem też powinna być płaszczyzna. Hm..
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#31
Jaques napisał(a): b) skończony - co jest geometrycznie niemożliwe, bo poza kresem też byłaby przestrzeń
Rzecz w tym, że "przestrzeń, w której jest umieszczony skończony wszechświat" jest właśnie pojęciem czysto geometrycznym. Taka przestrzeń nie ma żadnych właściwości fizycznych, czyli... nie ma jej. Fizycznie. Jest tylko filozoficznie. A bytów filozoficznych nie zaliczamy do realnego wszechświata, choćby nawet były opisywane matematycznie.

Jaques napisał(a): a) nieskończony - co jest fizycznie niemożliwe, bo nieskończoność jest pojęciem matematycznym
albo
Liczba dwa też jest pojęciem matematycznym. To nie może być dwóch rzeczy?
Odpowiedz
#32
Jaques napisał(a):co jest fizycznie niemożliwe, bo nieskończoność jest pojęciem matematycznym
Jeśli uważasz przestrzeń za ciągłą, nie ziarnistą, to masz w niej fizyczną nieskończoność - konkretnie odległości nieskończenie małe. Język
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#33
Jaques napisał(a): Jezus i Bóg Ojciec to ta sama osoba, więc odpowiedź jest bardzo prosta.
Trójca Święta to trzy osoby o tej samej istocie, więc nie.
Odpowiedz
#34
towarzyski.pelikan napisał(a): Bóg stał się człowiekiem, żeby zbawić człowieka od grzechu.
Budda opuścił swój pałac opływający w luksusy, żeby wyzwolić świat z cierpienia.
A Pelikan...stała się ateistką, żeby doprowadzić ateistów do Boga.

A Wy? Dla kogo się poświęciliście?
Ja mam po 30 latach na koncie jedną nawróconą duszę, a jak u Ciebie? Oczko

W sumie jeśli już o ofierze Chrystusa, to może zadam pytanie, które lubię zadawać. Jakim cel miało umieranie Jezusa na krzyżu, skoro Bóg jest wszechmocny? Takie zachowanie wskazuje raczej na Boga, który nie jest wszechmocny i musi uciekać się do różnych dziwnych zabiegów.
I tak, słyszałem już odpowiedzi:
1. Bo Ty nie rozumiesz, musisz uwierzyć.
2. Nie jesteśmy w stanie pojąc planu bożego.
ॐ नमः शिवाय

"Wachlarzem o aloes", czyli mój blog literacki o fantasy i science-fiction: 
http://wachlarzemoaloes.blogspot.com 
Odpowiedz
#35
A w jaki sposób ARHIZ chciałby zostać zbawiony od grzechu, skoro boży sposób mu się nie podoba?
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#36
ARHIZ napisał(a): Ja mam po 30 latach na koncie jedną nawróconą duszę, a jak u Ciebie? Oczko
Na co nawróconą? Ja "nawróciłam" parę osób, ale nie w sensie religijnym. Dostałam kilka feedbacków od pewnych odbiorców mojej twórczości forumowej, że kogoś tam zainspirowałam do jakichś zmian, przemyśleń, refleksji. Jednak mam wrażenie, że inni ludzie bardziej wpływają na mnie (mnie nawracają) niż ja ich. 
Cytat:W sumie jeśli już o ofierze Chrystusa, to może zadam pytanie, które lubię zadawać. Jakim cel miało umieranie Jezusa na krzyżu, skoro Bóg jest wszechmocny? Takie zachowanie wskazuje raczej na Boga, który nie jest wszechmocny i musi uciekać się do różnych dziwnych zabiegów.
I tak, słyszałem już odpowiedzi:
1. Bo Ty nie rozumiesz, musisz uwierzyć.
2. Nie jesteśmy w stanie pojąc planu bożego.
Bóg z miłości do człowieka zawiesił swoją wszechmoc w postaci i żywocie Chrystusa.
Odpowiedz
#37
ARHIZ napisał(a):
towarzyski.pelikan napisał(a): Bóg stał się człowiekiem, żeby zbawić człowieka od grzechu.
Budda opuścił swój pałac opływający w luksusy, żeby wyzwolić świat z cierpienia.
A Pelikan...stała się ateistką, żeby doprowadzić ateistów do Boga.

A Wy? Dla kogo się poświęciliście?
Ja mam po 30 latach na koncie jedną nawróconą duszę, a jak u Ciebie? Oczko

W sumie jeśli już o ofierze Chrystusa, to może zadam pytanie, które lubię zadawać. Jakim cel miało umieranie Jezusa na krzyżu, skoro Bóg jest wszechmocny? Takie zachowanie wskazuje raczej na Boga, który nie jest wszechmocny i musi uciekać się do różnych dziwnych zabiegów.
I tak, słyszałem już  odpowiedzi:
1. Bo Ty nie rozumiesz, musisz uwierzyć.
2. Nie jesteśmy w stanie pojąc planu bożego.

Suma teologiczna, tertia pars, zagadnienie 46, artykuł 4.
"...zażarty absolutysta, wściekły teokrata, nieprzejednany legitymista, apostoł potwornej trójcy złożonej z papieża, króla i kata, zawsze i wszędzie broniący najtwardszego, najciaśniejszego i najbardziej niewzruszonego dogmatyzmu, mroczna postać rodem z ciemnych wieków..."
Odpowiedz
#38
freeman napisał(a): A w jaki sposób ARHIZ chciałby zostać zbawiony od grzechu, skoro boży sposób mu się nie podoba?
Nie odpowiedziałeś na moje pytanie, jedynie zamanifestowałeś, że uznajesz wspomnianą doktrynę za prawdziwą. Bóg wszechmogący, jeżeli chce "zbawić", cokolwiek to znaczy, po prostu to robi - nie potrzebuje do tego żadnych rytuałów.

towarzyski.pelikan napisał(a): Na co nawróconą? Ja "nawróciłam" parę osób, ale nie w sensie religijnym. Dostałam kilka feedbacków od pewnych odbiorców mojej twórczości forumowej, że kogoś tam zainspirowałam do jakichś zmian, przemyśleń, refleksji. Jednak mam wrażenie, że inni ludzie bardziej wpływają na mnie (mnie nawracają) niż ja ich. 
Na pelikanizm. Oczko

Cytat:Bóg z miłości do człowieka zawiesił swoją wszechmoc w postaci i żywocie Chrystusa.
Po co to zrobił i jak to się ma do miłości?

Łazarz napisał(a): Suma teologiczna, tertia pars, zagadnienie 46, artykuł 4.
Ja tam widzę tylko 3 artykuły i dalej już "Ogólnie o różnorodności i rozdzielaniu rzeczy".
ॐ नमः शिवाय

"Wachlarzem o aloes", czyli mój blog literacki o fantasy i science-fiction: 
http://wachlarzemoaloes.blogspot.com 
Odpowiedz
#39
Dobra, widzę że trochę namieszałem podając podział oryginalny (a przy okazji się pomyliłem, bo chodzi o artykuł trzeci, czwarty jest o krzyży), więc wklejam żeby nie było:

CZY DLA WYZWOLENIA LUDZI NIE MOŻNA BYŁO ZASTOSOWAĆ INNEGO, BARDZIEJ WŁAŚCIWEGO SPOSOBU, NIŻ MĘKA CHRYSTUSA ?



Wydaje się, że było to możliwe, bo

1. Skoro Bóg kieruje przyrodą i utrzymuje ją w ruchu, to działanie przyrody ma za wzór dzieło Boże. Otóż tam, gdzie dla dokonania jakiegoś dzieła wystarcza jeden czynnik, przyroda nie posługuje się dwoma. Wydaje się więc, że skoro do wyzwolenia rodzaju ludzkiego wystarczyłaby sama wola Boga, to nie miało celu dodawanie męki Chrystusa dla osiągnięcia tego zbawienia.

2. Bardziej stosowne jest działanie w oparciu o naturę niż w oparciu o gwałt, gdyż ten ostatni powoduje czyny, które, jak mówi Filozof1, „są zaprzeczeniem tego, co jest naturalne”, lub rezygnacją z naturalnego działania. Otóż męka Chrystusa doprowadziła do śmierci gwałtownej. Więc byłoby lepiej, gdyby Chrystus zbawił ludzi przez śmierć naturalną niż przez swoją mękę.

3. Byłoby najbardziej stosowne, jak sądzimy, gdyby rabuś, który zatrzymuje rzecz porwaną gwałtem i niesprawiedliwie, został jej pozbawiony władczym rozkazem zwierzchnika. Stąd zapowiedź Proroka2: „Darmo byliście sprzedani i bez srebra będziecie wykupieni”. Otóż diabeł nie miał żadnego prawa do człowieka; oszukał go podstępnie i trzymał w niewoli poniekąd zadając gwałt. Wydaje się więc, że Chrystus postąpiłby najwłaściwiej, gdyby odebrał diabłu łup wyłącznie mocą swej potęgi, nie idąc na mękę.



A JEDNAK jak mówi Augustyn3: „Na naszą nędzę nie było lepszego lekarstwa niż męka Chrystusa”.



WYKŁAD. Tym skuteczniejszy jest środek prowadzący do jakiegoś celu, im więcej zawiera w sobie czynników sprzyjających osiągnięciu tego celu. Otóż męka Chrystusa, niosąc człowiekowi wyzwolenie, skupia w sobie wiele innych momentów zbawczych, prócz samego uwolnienia od grzechu.

Po pierwsze — człowiek dzięki niej poznał, jak bardzo Bóg go kocha. Poznanie to wywołało z kolei miłość człowieka ku Bogu, a na tym polega pełnia zbawienia. Apostoł mówi4: „Bóg okazuje swoją miłość ku nam, bo kiedy byliśmy nieprzyjaciółmi, Chrystus za nas umarł”.

Po drugie — Chrystus dał nam przykład:

posłuszeństwa, pokory, stałości, sprawiedliwości oraz innych cnót ujawnionych w męce, a koniecznych do zbawienia. Toteż czytamy5: „Chrystus cierpiał za nas, zostawiając nam przykład, abyśmy wstępowali w Jego ślady”.

Po trzecie — Chrystus swoją męką nie tylko wyzwolił człowieka z grzechu, lecz, jak zobaczymy6, wysłużył mu łaskę usprawiedliwienia oraz uszczęśliwiającą chwałę. (70)

Po czwarte — męka Chrystusa mocniej zaakcentowała wobec człowieka konieczność zabezpieczenia się przed grzechem. Apostoł mówi7: „Nabyci jesteście za wysoką cenę; chwalcie tedy i noście Boga w ciele waszym”.

Po piąte — przyczyniła się ona do podniesienia godności człowieka. Człowiek został oszukany i zwyciężony przez diabła. Lecz także człowiek stał się jego zwycięzcą. Człowiek zasłużył na śmierć, ale również człowiek umierając — śmierć pokonał. Apostoł mówi8: „Bogu dzięki, że dał nam zwycięstwo przez Jezusa Chrystusa”.

Toteż było bardziej stosowne, że zostaliśmy uwolnieni od grzechu przez mękę Chrystusa, niż gdyby się to dokonało przez sam Boży dekret.

Ad 1. Przyroda, by działać sprawniej, również mnoży narzędzia. Do patrzenia np. służy dwoje oczu. Podobnie dzieje się i w innych dziedzinach.

Ad 2. Jak stwierdza Chryzostom9: „Chrystus przyszedł nie po to, by zniszczyć własną śmierć. Śmierci w Nim przecież nie było, bo On jest życiem. Chrystus przyszedł zniszczyć śmierć ludzi. Nie dal swego ciała, na pastwę śmierci naturalnej, lecz przyjął śmierć zadaną przez ludzi. I byłoby dziwne, gdyby Ten, który wszystkich uzdrawiał, miał swe ciało obciążone chorobą i gdyby po chorobie ciało Jego na oczach wszystkich podległo rozkładowi. Gdyby zaś, nie przechodząc przez chorobę, rozstał się ze swym ciałem gdzieś z dala od ludzi i potem znowu się im pokazał, to nikt by nie uwierzył Jego słowom o Zmartwychwstaniu. W jakiż to inny sposób wyszłoby na jaw Jego zwycięstwo nad śmiercią, gdyby tego nie udowodnił przez integralność ciała po męce zniesionej publicznie?”

Ad 3. Chociaż atak szatana był niesprawiedliwy, mimo to człowiek, z powodu grzechu, sprawiedliwie został przez Boga pozostawiony w niewoli diabła. Sprawiedliwość przeto domagała się wyzwolenia człowieka przez Chrystusa wynagradzającego zamiast niego swą męką.

Był to sposób właściwy również ze względu na poskromienie pychy szatana, „który, jak mówi Augustyn10, gardzi sprawiedliwością, a jest zwolennikiem przemocy. Chrystus przeto zwyciężał diabła i wyzwolił człowieka nie samą tylko potęgą Bóstwa, lecz również sprawiedliwością i pokorą w cierpieniu”.
"...zażarty absolutysta, wściekły teokrata, nieprzejednany legitymista, apostoł potwornej trójcy złożonej z papieża, króla i kata, zawsze i wszędzie broniący najtwardszego, najciaśniejszego i najbardziej niewzruszonego dogmatyzmu, mroczna postać rodem z ciemnych wieków..."
Odpowiedz
#40
A ja myślałem, że to taki żart, że podałeś nieistniejący artykuł. Oczko

W sumie to chyba najsensowniejsza odpowiedź, jaką do tej pory na ten temat otrzymałem. Wiele wyjaśnia, ale wciąż nie pasują mi tutaj dwie rzeczy:
1. Wszechmocny Bóg nie musi mnożyć bytów do osiągnięcia celów, ponieważ w swojej wszechmocy może zrealizować każdy cel w dowolny sposób.
2. Dlaczego mówimy o pokazaniu miłości do człowieka, skoro Bóg jest istotą wszechmocną? Może w ciągu ułamku sekundy narodzić się nieskończoną ilość razy i umrzeć śmierciami po tysiąckroć bardziej bolesnymi. Przy Jego wszechmocy nadal jest do mniejsze poświecenie, niż gdyby pan na godzinę poszedł robić z chłopami w polu. Wygląda to trochę tak, jakby Bóg chciał człowieka oszukać, grając na ludzkich emocjach - czyli skazując siebie na śmierć, która z perspektywy ludzkiej jest okropna i pełna cierpienia.
ॐ नमः शिवाय

"Wachlarzem o aloes", czyli mój blog literacki o fantasy i science-fiction: 
http://wachlarzemoaloes.blogspot.com 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości