Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Prawica przeciwko kapitalizmowi
Baptiste napisał(a): Krzysztofa Bosaka, który postrzega to jako przykład nadgorliwości neofity, który nie potrafi dobrać języka do obrony swojego stanowiska.

Zabrzmiało to teraz trochę jak "Wszyscy wiemy, że XYZ+ to nie są ludzie, ale nie mówimy o tym głośno, a Duda się wypaplał". Powiało jeszcze większą grozą.

zefciu napisał(a): Naprawdę nie dostrzegasz, jakie to słabe jest? Osoba X mówi o pewnej grupie osób, że to nie ludzie.

Tak przez ciekawość, gdzie osoba X., prezydent RP, mówiła, że to nie ludzie? Słyszałem o porównaniu do bolszewików, no ale bolszewicy to, wbrew pozorom, ludzie. Coś przegapiłem znowu?
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Powiać grozą mogło wyłącznie biorąc pod uwagę zignorowanie mojego wpisu skierowanego do „Zakotem”, w którym mowa o skrócie myślowym i organizacjach typu KPH, Lambda, Miłość nie wyklucza, itd.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
Baptiste napisał(a): Zabawne, ale zaczynasz zachowywać się dokładnie jak Mazurek w zapamiętanym przeze mnie wywiadzie.
Oczywiście. Też dlatego nie ulega wątpliwości, że zostanę przez Ciebie zmasakrowany, ugotowany i ogólnie, że odtrąbisz zwycięstwo w tej „dyskusji”.
Cytat:Duda (przy odpowiednim zachowaniu) może jeszcze czasem zawalczyć o głosy centrowe, Bosak niekoniecznie
Jak widać już nie może, skoro w akcie desperacji rzucił się podbierać je konfie.

Cytat:ale zawsze miło posłuchać jak umiejętnie rozmawia z ludźmi, którzy z powodu braków merytorycznych mogą jedynie rzucać faszystami i generalnie liczyć na to, że trochę gówna, którym go obrzucą na marynarce jednak zostanie i faktycznie ktoś mniej rozgarnięty na prawdę uwierzy w to, że Bosak już rozpala piece dla mniejszości
Ale przecież przyznałem, że Bosak jest w tym bardzo sprawny i umiejętność tę ma opanowaną. Czego jeszcze byś oczekiwał? Przyznaję też, że osoba uważająca, że jest jakikolwiek sens rozmawiać o czymkolwiek z kimś takim jak Bosak, ma jakieś braki merytoryczne.

Inna sprawa, że co umie Bosak, tego już nie umie Baptiste. Bosak by przecież publicznie nie pierdolnął takiej tezy, że geje są sami sobie winni prześladowań, bo używają skrótów. Dlatego ludzi takich jak Bosak zawsze będzie bardzo niewielu. Wzniesienie się na tak wysoki poziom intelektualnej nieuczciwości, jak w jego przypadku to nie przelewki.

Cytat:Lubię gościa, ale rzecz jasna wybory to co innego i rządzą się swoimi prawami.
Jakimi?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Cytat:Oczywiście. Też dlatego nie ulega wątpliwości, że zostanę przez Ciebie zmasakrowany, ugotowany i ogólnie, że odtrąbisz zwycięstwo w tej „dyskusji”.

Dlaczego? Tylko Korwin Król masakruje, tak więc bez obaw, jesteś bezpieczny. 
Cytat:Jak widać już nie może, skoro w akcie desperacji rzucił się podbierać je konfie.

Widocznie ktoś słusznie zauważył, że o ten elektorat rywalizuje większa ilość kandydatów i to zdecydowanie bardziej wiarygodnych niż Duda (Kamysz i Hołownia).
Desperacją bym tego nie nazwał, w końcu już po wyborach parlamentarnych wielu komentatorów zwracało uwagę, że PiS pomija aspekt konkurencji ze strony Konfederacji, a jak nie pomija to po prostu w toporny sposób próbuje załatwić sprawę za pomocą TVP co nie pomaga (elektorat konfederacji siedzi na necie, a nie przed wiadomościami).
Cytat:Ale przecież przyznałem, że Bosak jest w tym bardzo sprawny i umiejętność tę ma opanowaną.

Nie Zefciu, Ty sugerujesz, że Bosak w umiejętny sposób bawi się w wilka w owczej skórze, i że ta umiejętność bardzo dobrze mu wychodzi. 
Ja twierdzę, że w umiejętny sposób owca nie pozwala aby narzucono jej medialnie skórę wilka.

Jest to pewna różnica.

Cytat: Czego jeszcze byś oczekiwał? Natomiast w istocie – osoba uważająca, że jest jakikolwiek sens rozmawiać o czymkolwiek z kimś takim jak Bosak, mają jakieś braki merytoryczne.

Nie bądź taki brutalny dla Pana Mazurka skoro Ty nie masz problemu z rozmową z takim fanem Bosaka jak Baptiste. Co prawda zasięg dyskusji nie ten, ale jednak.

Cytat:Jakimi?

Niczego odkrywczego nie napiszę. Po prostu czasem należy głosować na tzw. mniejsze zło, nie do końca w całkowitej zgodzie z własnymi przekonaniami.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
Baptiste napisał(a): Widocznie ktoś słusznie zauważył, że o ten elektorat rywalizuje większa ilość kandydatów i to zdecydowanie bardziej wiarygodnych niż Duda (Kamysz i Hołownia).
No tak.
Cytat:Desperacją bym tego nie nazwał
Dlaczego? Sami politycy PiS przyznają, że nia mają pomysłu, co zrobić jak Duda przegra. Ty sam przyznajesz, że Duda nie jest w stanie przekonać wyborców ani z centrum, ani z narodowców, bo i tu i tu ma bardziej wiarygodną od siebie konkurencję. Jednym słowem – przesrane.
Cytat:
Kod:
[color=#333333][size=small][font=Tahoma, Verdana, Arial, sans-serif][color=#333333][size=small][font=Tahoma, Verdana, Arial, sans-serif][color=#333333][size=small][font=Tahoma, Verdana, Arial, sans-serif]
To jest jakaś złośliwość z Twojej strony?

Cytat:Nie Zefciu, Ty sugerujesz, że Bosak w umiejętny sposób bawi się w wilka w owczej skórze, i że ta umiejętność bardzo dobrze mu wychodzi.
Ja twierdzę, że w umiejętny sposób owca nie pozwala aby narzucono jej medialnie skórę wilka.
Ale ta wersja się kupy nie trzyma. Bo po pierwsze – nie da się w zasadzie określić, co konkretnego Bosak głosi. Po drugie – jeśli ktokolwiek spoza ścisłej wierchuszki Konfy usiłuje cokolwiek powiedzieć, to wychodzi mu od razu ta „wilcza skóra”.
Cytat:Nie bądź taki brutalny dla Pana Mazurka skoro Ty nie masz problemu z rozmową z takim fanem Bosaka jak Baptiste.
No ale Baptiste jednak tak nieuczciwy intelektualnie nie jest, co już wykazałem.
Cytat:
Kod:
[color=#333333][size=small][font=Tahoma, Verdana, Arial, sans-serif][color=#333333][size=small][font=Tahoma, Verdana, Arial, sans-serif][color=#333333][size=small][font=Tahoma, Verdana, Arial, sans-serif][color=#333333][size=small][font=Tahoma, Verdana, Arial, sans-serif][color=#333333][size=small][font=Tahoma, Verdana, Arial, sans-serif]
Ile jeszcze?
Cytat:Niczego odkrywczego nie napiszę. Po prostu czasem należy głosować na tzw. mniejsze zło, nie do końca w całkowitej zgodzie z własnymi przekonaniami.
No ale to się tyczy II tury. Osobiście nie rozumiem ludzi, którzy już w I turze wybierają „mniejsze zło”. Choć widzę, że to zjawisko powszechne, które obrazuje choćby wzrost Trzaskowskiego kosztem Hołowni.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Mam jakieś braki techniczne jeśli chodzi o umiejętność poprawnego cytowania na forum. Obecnie piszę na nim bardzo rzadko, co być może jest tego przyczyną, aczkolwiek nie usprawiedliwieniem.

Cytat:Ty sam przyznajesz, że Duda nie jest w stanie przekonać wyborców ani z centrum, ani z narodowców, bo i tu i tu ma bardziej wiarygodną od siebie konkurencję. Jednym słowem – przesrane.
Tego nie powiedziałem. Oczywiście rolą Bosaka jest wszem i wobec to głosić (co też czyni jak sam zauważyłeś) ale elektorat, czy raczej "target polityczny" może podejść do tego inaczej. Zobaczymy, to wymaga jakiś analiz postwyborczych.
Cytat:Ale ta wersja się kupy nie trzyma. Bo po pierwsze – nie da się w zasadzie określić, co konkretnego Bosak głosi.
Ja mam z tym określeniem o wiele mniejszy problem niż w przypadku innych kandydatów. Zdecydowanie rzadziej posługuje się on ogólnikami.

Cytat:Po drugie – jeśli ktokolwiek spoza ścisłej wierchuszki Konfy usiłuje cokolwiek powiedzieć, to wychodzi mu od razu ta „wilcza skóra”.
Bądź co bądź to wybory prezydenckie a nie parlamentarne, a Bosak jest zdecydowanie mniej ukorzeniony w partii (mało stabilnej i wieloośrodkowej) niż Trzaskowski w PO czy Duda w PiS.
Inna sprawa, że definicja skóry owczej i wilczej jest zależna od ośrodka politycznego. Dla Biedronia i jego wyborców ta owcza twarz Bosaka jest w istocie wilczą skórą i żadnych większych zabiegów nie musi w tym kierunku Bosak czynić aby być tak postrzeganym.
Cytat: No ale Baptiste
Cytat: jednak tak nieuczciwy intelektualnie nie jest, co już wykazałem.
No nie wiem, zlustruj mnie jeszcze raz, to może zauważysz, że posłużenie się określeniem "prześladowania" w kontekście moich wcześniejszych słów jednak jest tu pewnym szkopułem.
Cytat:No ale to się tyczy II tury. Osobiście nie rozumiem ludzi, którzy już w I turze wybierają „mniejsze zło”. Choć widzę, że to zjawisko powszechne, które obrazuje choćby wzrost Trzaskowskiego kosztem Hołowni.
Miałem na myśli drugą turę, ale warto pamiętać, że wśród wyborców są osoby, które zwyczajnie przez zawziętość ideową na drugą turę się nie wybiorą.


ZaKotem napisał(a):
lumberjack napisał(a): Ale to porównanie jest złe, bo to, że ktoś się nie zgadza z ideologią LGBT nie oznacza, że jest przeciwko homoseksualistom,
Współczesny antysemita (po holocauście) też prawie nigdy nie mówi, że jest "przeciwko Żydom" tylko, że sprzeciwia się "syjonizmowi" (najczęściej nie mając pojęcia, cóż to ten syjonizm). No i oczywiście sprzeciwia się też dominacji Żydów nad całym światem i wciskaniu wszędzie żydowskiej ideologii. Natomiast przeciwko Żydom samym w sobie nic nie ma, jeśli tylko znają swoje miejsce i mają te tylko poglądy, które wcalenieantysemita pozwoli im mieć.
Gdyby współczesny, powiedzmy europejski antysemityzm miał mieć jakąś twarz to byłaby to twarz muzułmańskiego imigranta, a nie prawicowego „faszysty”. Przynajmniej jeśli chodzi o antysemityzm objawiający się czymś więcej niż internetowy mem. Ewentualnie w myśl akurat twojej definicji (oczywiście się z nią nie zgadzam) byłby to lewicowy aktywista palący flagę Izraela. W końcu to z tej strony słychać o syjonizmie i solidarności z Palestyną.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
Baptiste napisał(a): Mam jakieś braki
To je uzupełnij.
Cytat:Tego nie powiedziałem. Oczywiście rolą Bosaka jest wszem i wobec to głosić (co też czyni jak sam zauważyłeś) ale elektorat, czy raczej "target polityczny" może podejść do tego inaczej. Zobaczymy, to wymaga jakiś analiz postwyborczych.
Wiesz. Po wyborach, to wszyscy będą mądrzy i wszyscy będą wyjaśniać z pozycji eksperta, czemu przebiegły tak, a nie inaczej. Bardziej zatem cenię sobie tych, którzy trafnie przewidzą wynik teraz.
Cytat:Ja mam z tym określeniem o wiele mniejszy problem niż w przypadku innych kandydatów.
Ale przecież ja temu nie przeczę, że Ty doskonale wiesz. Właśnie o to mi chodzi.
Cytat:Bądź co bądź to wybory prezydenckie a nie parlamentarne, a Bosak jest zdecydowanie mniej ukorzeniony w partii (mało stabilnej i wieloośrodkowej) niż Trzaskowski w PO czy Duda w PiS.
Czyli przyznajesz, że to co mówi Bosak nie jest reprezentatywne dla poglądów konfiarzy.
Cytat:Dla Biedronia i jego wyborców ta owcza twarz Bosaka jest w istocie wilczą skórą i żadnych większych zabiegów nie musi w tym kierunku Bosak czynić aby być tak postrzeganym.
Przed chwilą twierdziłeś coś innego – że przeciwnicy Bosaka w zasadzie nie mają się do czego przyczepić i tylko na oślep walą.
Cytat:No nie wiem, zlustruj mnie jeszcze raz, to może zauważysz, że posłużenie się określeniem "prześladowania" w kontekście moich wcześniejszych słów jednak jest tu pewnym szkopułem.
Dlaczego? Powiedziałeś, że LGBT są sami winni własnej dehumanizacji. No jeśli dehumanizacja to nie prześladowanie, to ja nie wiem, gdzie w Twoim słowniku się „prześladowanie” zaczyna.
Cytat:Miałem na myśli drugą turę
No ale to, że obaj w II turze (o ile potoczy się zgodnie z sondażami) będziemy głosować na kogoś innego, niż w pierwszej, to jest oczywistość. Dlatego zrozumiałem Twoją deklarację tak, jakby się tyczyła pierwszej.
Cytat:ale warto pamiętać, że wśród wyborców są osoby, które zwyczajnie przez zawziętość ideową na drugą turę się nie wybiorą.
No i dobrze. Na szczęście wydaje się, że zawziętych ideowo zwolenników Bosaka, którzy za nic nie zagłosują na Dudę jest więcej, niż zawziętych ideowo zwolenników Hołowni, którzy za nic nie zagłosują na Trzaskowskiego.
Cytat:Gdyby współczesny, powiedzmy europejski antysemityzm miał mieć jakąś twarz to byłaby to twarz muzułmańskiego imigranta, a nie prawicowego „faszysty”.
Jaki ten Wasz łotabałtyzm jest nudny. Przecież ZaKotem nawet nie zarzucił Tobie antysemityzmu, tylko podał taką analogię. Ale uderz w stół…
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Zeby troche zgleboc zawilosci argumentow Konfederacji zapisalem sie na grupe sympatykow Mentzena na Fejsie i zadalem om kilka pytanna temat gospoidarki, ktore wynikly z ich platformy programowej,
- jedno o zrodlo dochodow panstwa po planowanej likwidacji PiTu i obnizeniu VAT do 15%, a po wyjsciu z Unii do 0,
- drugie, jak wyobrazaj sobie praktycznie wyjscie z Unii ( jak to u nich wyglada dla przecietnego konfiarza )
Mylsem ze wywolam burze tymczasem odpowiedzialo mi doslownie kilka osob z tego jeden tylko dyskutant staral sie przedstawic racjonalne argumenty, zaczynajac od tego ze wyjscie z Unii nie jest w planie w najblizszych czasach. Zreszta na to pytanie jak wyobrazaja sobie wyjscie z Unii nie dostalem zadnej rozsadnej odpowiedzi. Jesli chodzi o podatki to moj dyskutant stwoerdzil ze zostanie CiT i akcyza ( i 15% VAT ) puki co, a wydatki spadna bo zwilni sie cala mase urzednikow ze sluzby zdrowia, ZUS i innych instytucji. Na kolejne pytanie co zrobic z ta nowa masa bezrobotnych otrzymalem odpowedz "nic" i zostawic to "naturalnym procesom", co wyraznie mi powiedzialo ze tak daleko mysl narodowo - wolnosciowa nie siega. Moje odczucie jest ze wiekszosc "sympatykow" nie dysponuje podstawowa wiedza ekonomiczna i tylko przerzuca sie haslami wymyslonymi przez "wodzow" poszczegolnych grup tworzacych Konfe. Z tego powodu wolalbym porozmawiac z samym Mentzenem( ktorego szanuje za to co osiagnal wlasna praca, no ale oczywiscie jest to niemozliwe teraz.
Wiec moze po wyborach to sie uda.
Z powyzszego powodu widze ze te wszystkie obrazoburcze hasla Konfy trzeba traktowac as face value, jako hasla, to co naprawde udalo by sie wprowadzic w zycie to zupelnie inna para kaloszy. To oczywiscie dotyczy sfery czysto gospodarczej a nie obyczajowej gdzie mogliby podejsc powazniej do swoich postulatow pod grozba utraty poparcia.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): 2) W Polsce nie ma silnego i licznego środowiska LGBT, więc prawdziwe bizmesmeny powinny wchodzić w dupę średniokonserwatywnym klientom. Natomiast koncerny takie jak IKEA narzucające politykę prolgbtową działają w Polsce wbrew swoim interesom.
Ikea ma ważniejsze biznesy poza Polską. I granie w Polsce na średniokonserwatyzm może tym pozapolskim biznesom zaszkodzić.

Adam M. napisał(a): Moje odczucie jest ze wiekszosc "sympatykow" nie dysponuje podstawowa wiedza ekonomiczna i tylko przerzuca sie haslami wymyslonymi przez "wodzow" poszczegolnych grup tworzacych Konfe.
Oczywiście, że tak. To nie jest żaden poważny ruch polityczny tylko zwykły fapcyrkiel.

zefciu napisał(a): Jak widać już nie może, skoro w akcie desperacji rzucił się podbierać je konfie.
Ino w Konfie tych głosów za wiele nie ma. Gejowe obsesje to tam raptem garstka narodofcuf, kuce mają na to wywalone.
zefciu napisał(a): No ale to się tyczy II tury. Osobiście nie rozumiem ludzi, którzy już w I turze wybierają „mniejsze zło”. Choć widzę, że to zjawisko powszechne, które obrazuje choćby wzrost Trzaskowskiego kosztem Hołowni.
Raczej nie oto chodzi. Podejrzewam, że dla większej części tego przepływu RT jest jednak większym dobrem.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
kmat napisał(a): Raczej nie oto chodzi. Podejrzewam, że dla większej części tego przepływu RT jest jednak większym dobrem.
Co ma takiego Trzaskowski, czego nie miała Kidawa, a czego Hołownia ma mniej?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
zefciu napisał(a): Osobiście nie rozumiem ludzi, którzy już w I turze wybierają „mniejsze zło”. Choć widzę, że to zjawisko powszechne, które obrazuje choćby wzrost Trzaskowskiego kosztem Hołowni.
A ja rozumiem. Ponieważ oczywiście D... będzie w drugiej turze, dla Antypisu pierwsza tura to jednorazowy wybór konkurenta dla D... Wobec tego wielu wyborców może kalkulować sobie - skoro mój kandydat nie ma realnych szans zostania konkurentem D..., to lepiej niech nim zostanie Trzaskowski, niż Hołownia (albo na odwrót), albo lepiej Trzaskowski, niż Kosiniak-Kamysz.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): A ja rozumiem. Ponieważ oczywiście D... będzie w drugiej turze, dla Antypisu pierwsza tura to jednorazowy wybór konkurenta dla D... Wobec tego wielu wyborców może kalkulować sobie - skoro mój kandydat nie ma realnych szans zostania konkurentem D..., to lepiej niech nim zostanie Trzaskowski, niż Hołownia (albo na odwrót), albo lepiej Trzaskowski, niż Kosiniak-Kamysz.
No ale to już w ogóle bez sensu. Bo z sondaży wynika, że Hołownia jest lepszym kontrkandydatem dla Dudy w II turze, niż Trzaskowski.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Baptiste napisał(a): Nie potrzebujemy wymyślać nowych określeń. Myślę, że to wina samej strony językowej. Co prawda lingwistą żadnym nie jestem, ale mam wrażenie, że ubieranie ludzi w literki/skróty samo w sobie prowadzi do pewnej formy dehumanizacji. Stąd prześmiewcze porównania do LPG, itp.
Jest w tym coś, na pewno. Amerykańscy działacze społeczni próbowali stosować określenie maksymalnie inkluzywne (nie mówmy "geje", żeby nie wykluczać lesbijek, nie mówmy "geje i lesbijki" żeby nie wykluczać biseksualistów, i jeszcze nie można wykluczyć tych i tamtych) w efekcie powstał w istocie "bezduszny" skrót LGBT lub wręcz łamaniec typu LGBTQI+. Nie dziwię się więc śmieszkowaniu takich nazw, o ile to śmieszkowanie ma charakter tylko filologiczny. Cokolwiek byśmy jednak myśleli o tej nazwie, jest to jednak jedno z najpopularniejszych określeń, jakim sami siebie określają ludzie jawnie homoseksualni. Ludzie sami siebie określają - więc jest to nazwa ludzi, to powinno być oczywiste dla każdego piśmiennego Polaka.

Cytat:Trudno po prostu o analogiczny przykład innych grup społecznych, które byłby podobnie określane. Moim zdaniem to samo środowisko LGBT powinno zaproponować nazwę, która ubierze ich w bardziej osobową formę.
Tylko że "środowisko LGBT" to właśnie nie jest partią czy związek religijny, mający jakichś przywódców czy oficjalnych przedstawicieli, mogących coś zaproponować w imieniu ogółu. Nazwy nieformalnych grup ludności mogą zmieniać się tylko poprzez media. I nie przez media gejowskie, a więc niszowe, tylko media gównego nurtu. Takie jak telewizja publiczna, duże portale internetowe, gazetki o pirdołach dla pań domu itd. A te musiałyby się szczególnie tematem zainteresować, czyli uprawiać "homopropagandę". W latach 2000 część polskich gejów próbowała wypromować określenie "homiki". Bardzo ładne, ale spróbowałbyś wypromować jakieś słowo nie będąc Bogatym i Wpływowym dziennikarzem. No i niestety na skutek niedoboru homopropagandy nie ma w języku polskim homików, i nie będzie, bo tę niszę językową zajął amerykanizm "LGBT". Szkoda, bo to brzydkie, ale taki jest skutek braku "promocji homoseksualizmu" w mediach.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): Ogólnie faszopodobny jest każdy, kto uważa, że jakaś niedobrowolna grupa ludzi (np. narodowa, rasowa, tradycyjnie religijna) jest jakąś zorganizowaną siłą polityczną, którą można popierać albo zwalczać politycznie. Tak jak nie istnieje stronnictwo polityczne "Żydzi" albo "Murzyni" tak też nie istnieje i istnieć nie może stronnictwo "lesbijki, geje, biseksi i transi", ponieważ to są miliony ludzi o bardzo zróżnicowanych poglądach. Sugerowanie, że jakaś właściwość biologiczna lub kulturowa ma być podstawą czyjejś tożsamości politycznej, to jest właśnie mentalność faszystowska.

Kurde, ale mi się wydaje, że te niedobrowolne grupy ludzi są jak najbardziej zdolne do prowadzenia zorganizowanej polityki.

Narodowa - Kurdowie i ich PKK
Rasowa - Murzyni i Black Lives Matter
Tradycyjnie religijna - katolicy i ich partie polityczne mające w statucie wartości chrześcijańskie

To ja chyba faszysta jestem Smutny

A wobec ludzi homo z LGBT jestem "agnostykiem" (podobnie jak wobec ludzi hetero, których nie znam). Neutralny - ani za ani przeciw. Podobnie wobec Kościoła. Jest sobie bo jest, ani mnie ziębi ani grzeje no i chuj no i cześć Uśmiech

Hmm... jeszcze jedno pytanie - a czy w tym całym LGBT nie są przypadkiem jakieś lewako-lesbijko-feministki, które pragnęłyby wprowadzić aborcję na życzenie? Nie wiem czemu ale mi od zawsze LGBT kojarzyło się konkretnie z lewactwem, a nie z samymi homo o różnorodnych poglądach politycznych...
Wspomóż mię mrówko, bo z głodu umieram
Prosił ze łzami konik w nędznym stanie;
Lecz ta mu rzekła: dla siebie ja zbieram,
Śpiewałeś w lecie, potańcz w zimie panie.
Odpowiedz
zefciu napisał(a): Co ma takiego Trzaskowski, czego nie miała Kidawa
Na oko ogarnięcie. Chyba też lepiej radzi sobie ze stresem.
zefciu napisał(a): a czego Hołownia ma mniej?
Jest bardziej postępowy, bardziej liberalny i bardziej antypisi, co bardziej trafia w preferencje elektoratu. Poza tym bądźmy szczerzy, Hołownia to człowiek z dupy. Doświadczenie polityczne żadne, czort wie, kto za nim stoi i po co mu to kandydowanie jest w ogóle potrzebne.
Uprzedzając pytanie o Biedronia - z podobnych powodów co Hołownia. Elektorat Lewicy w Polsce jest postępowy, liberalny i antypisi. Biedroń jedzie narracją postępową, socjalną i symetrystyczną jak jakiś Zandberg. No i ma poparcie jak Razem zanim stało się przystawką Czarzastego.

lumberjack napisał(a): Hmm... jeszcze jedno pytanie - a czy w tym całym LGBT nie są przypadkiem jakieś lewako-lesbijko-feministki, które pragnęłyby wprowadzić aborcję na życzenie?
Pewnie są.
lumberjack napisał(a): Nie wiem czemu ale mi od zawsze LGBT kojarzyło się konkretnie z lewactwem, a nie z samymi homo o różnorodnych poglądach politycznych...
Statystycznie grupa jest pewnie bardziej lewoskrętna niż średnia, aczkolwiek raczej pod kątem obyczajowym niż gospodarczym. Wojujących konserwatystów to tu raczej nie uświadczysz, z kolei postępowcy będą pewnie nadreprezentowani. Coś jak Żydzi przed wojną, liczni w PPS i SD, za to było wśród nich zadziwiająco mało endeków.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Kurde, ale mi się wydaje, że te niedobrowolne grupy ludzi są jak najbardziej zdolne do prowadzenia zorganizowanej polityki.

Narodowa - Kurdowie i ich PKK
Rasowa - Murzyni i Black Lives Matter
Tradycyjnie religijna - katolicy i ich partie polityczne mające w statucie wartości chrześcijańskie

To ja chyba faszysta jestem Smutny

Mędrców Syjonu zapomniałeś. I faszysta to może nie, ale bąbelek informacyjny to faszystowski masz, inaczej algorytm fejsa nie podsyłal by ci filmów o "czarnuchy rozrabiajo"


Cytat:A a czy w tym całym LGBT nie są przypadkiem jakieś lewako-lesbijko-feministki, które pragnęłyby wprowadzić aborcję na życzenie?

Dla lesbijki aborcja na życzenie jest tak potrzebna jak dla geja badania prenatalne. Zastanów się lumber, zanim zaczniesz takie głupoty powtarzać.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Kurde, ale mi się wydaje, że te niedobrowolne grupy ludzi są jak najbardziej zdolne do prowadzenia zorganizowanej polityki.
Zupełnie źle ci się wydaje
Cytat:Narodowa - Kurdowie i ich PKK
Nie bardziej, niż Irlandczycy i ich IRA.
Cytat:Rasowa - Murzyni i Black Lives Matter
Nonsens - BLM to nie partią murzyńska, tylko luźna organizacja ludzi sprzeciwiających się dyskryminacji czarnych w USA. Z natury rzeczy czarni są nią mocniej zainteresowani, ale ci na przykład nie wyglądają zbyt murzyńsko:
[Obrazek: 665055-49297-1287x836.jpg]
Podobnie, żeby uczestniczyć w Kampanii Przeciw Homofobii nie trzeba być gejowym.
Cytat:Tradycyjnie religijna - katolicy i ich partie polityczne mające w statucie wartości chrześcijańskie
W żadnym normalnym kraju nie istnieje partia katolicka, są natomiast partie klerykalne. Ale klerykalizm to właśnie - w odróżnieniu od katolicyzmu - ideologia polityczna. Podobnie jak np. islamizm - toteż są partie islamistyczne, ale islamskich czy muzułmańskich nie ma, niezależnie od tego, jak się nazywają.
Cytat:To ja chyba faszysta jestem Smutny
Tak źle nie jest, ale jesteś w grupie ryzyka Smutny

Cytat:Hmm... jeszcze jedno pytanie - a czy w tym całym LGBT nie są przypadkiem jakieś lewako-lesbijko-feministki, które pragnęłyby wprowadzić aborcję na życzenie? Nie wiem czemu ale mi od zawsze LGBT kojarzyło się konkretnie z lewactwem, a nie z samymi homo o różnorodnych poglądach politycznych...
Bert już ci zwrócił uwagę na sensowność aborcji wśród lesbijek. Natomiast oczywiście pewien koniunkturalny sojusz między LGBT a ogólnie lewicą istnieje. Wynika on tylko i wyłącznie z tego, że klerykalna prawica gejostwem się brzydzi. Kiedy w cywilizowanym i zateizowanym kraju przestaje się brzydzić (np. w Uku) ta symbioza zanika i gejowi dzielą się na lewicowych i prawicowych, liberalnych i konserwatywnych, normalnie zupełnie jak ludzie.
Odpowiedz
bert04 napisał(a): Dla lesbijki aborcja na życzenie jest tak potrzebna jak dla geja badania prenatalne. Zastanów się lumber, zanim zaczniesz takie głupoty powtarzać.

To jest Anna Zawadzka, działaczka ruchu LGBT:



https://www.encyklopedia.edu.pl/wiki/Anna_Zawadzka

Ale ZaKoteł napisze, że LGBT to tylko ludzie o różnych poglądach. Jak na moje oko LGBT to siedlisko takich właśnie jakichś dziwnie jebniętych lewaków.

Cytat:Nonsens - BLM to nie partią murzyńska, tylko luźna organizacja ludzi sprzeciwiających się dyskryminacji czarnych w USA. Z natury rzeczy czarni są nią mocniej zainteresowani, ale ci na przykład nie wyglądają zbyt murzyńsko:

Lenin o takich pisał: "pożyteczni idioci".

A środowisko BLM właśnie obaliło pomnik Krzysztofa Kolumba. Następne zlewaczałe zjeby, które w imię szczytnych haseł robią rozpierdol.

Jako centrystyczny mizantrop o umiarkowanych poglądach najchętniej wyszczeliłbym LGBT, BLM, brutalnych, naduzywających władzy policjantów, radykalnych chrześcijan, islamistów, faszystów i ekologów gdzieś w pizdu w kosmos.
Wspomóż mię mrówko, bo z głodu umieram
Prosił ze łzami konik w nędznym stanie;
Lecz ta mu rzekła: dla siebie ja zbieram,
Śpiewałeś w lecie, potańcz w zimie panie.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Ale ZaKoteł napisze, że LGBT to tylko ludzie o różnych poglądach. Jak na moje oko LGBT to siedlisko takich właśnie jakichś dziwnie jebniętych lewaków.


A to nie jest tak, że sam sobie takich wybierasz i oznajmiasz "oto to całe LGTB", nie dostrzegając normalnej reszty. Wiadomo, że w mediach im głupsza wypowiedź tym donośniej ją będzie słychać. Wydaje mi się, że popełniasz taki sam błąd jak ci, którzy w marszu niepodległości dopatrzyli się 100 tysięcy faszystów.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu gryp umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a):
lumberjack napisał(a): Ale ZaKoteł napisze, że LGBT to tylko ludzie o różnych poglądach. Jak na moje oko LGBT to siedlisko takich właśnie jakichś dziwnie jebniętych lewaków.


A to nie jest tak, że sam sobie takich wybierasz i oznajmiasz "oto to całe LGTB", nie dostrzegając normalnej reszty. Wiadomo, że w mediach im głupsza wypowiedź tym donośniej ją będzie słychać. Wydaje mi się, że popełniasz taki sam błąd jak ci, którzy w marszu niepodległości dopatrzyli się 100 tysięcy faszystów.

A to nie jest tak, że jest jakaś kolosalna nadreprezentacja ludzi o takich właśnie poglądach wśród działaczy? Znam publikacje różnych lewicowych aktywistów, z "umiarkowanego" skrzydła także. I cały wic polega na tym, że tych umiarkowanych jest jakiś promil w oceanie ideologicznego bełkotu. Na moje oko wygląda to tak, że lewak umiarkowany nie odczuwa potrzeby bycia w Partii i pisania esejów o tym jak ciężko jest być Murzynem. Natomiast zorganizowane jednostki skupiają właśnie wszlkiej maści dziwaków z poczuciem misji. Albo krzywdy. Albo i jedno i drugie.
Sebastian Flak
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości