Ankieta: Zagłosuję na:
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Andrzeja Dudę
10.71%
3 10.71%
Rafała Trzaskowskiego
28.57%
8 28.57%
Szymona Hołownię
32.14%
9 32.14%
Władysława Kosiniaka-Kamysza
14.29%
4 14.29%
Roberta Biedronia
3.57%
1 3.57%
Krzysztofa Bosaka
10.71%
3 10.71%
Stanisława Żółtka
0%
0 0%
Marka Jakubiaka
0%
0 0%
Waldemara Witkowskiego
0%
0 0%
Mirosława Piotrowskiego
0%
0 0%
Pawła Tanajno
0%
0 0%
Razem 28 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wybory Prezydenckie 2020
Iselin napisał(a): Bosak przeżyje teraz dwa tygodnie chwały.
I bardzo dobrze, zasłużył sobie chłopak. Tyle musiał wycierpieć odgrywając rolę pseudowolnorynkowca, spychając swoje narodowo-katolicko-socjalistyczne poglądy na dalszy plan.

Brainless napisał(a): Sądziłem, że te 41% Dudy to ten beton, poza który jego kampania wyborcza nie sięga. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że spoza Bosakowego elektoratu nagle zaczną się masowe przepływy do obecnego prezydenta.
Mnie już nic nie zaskoczy. Coraz częściej spotykam zdawałoby się rozsądnych ludzi, którzy uważają, że jak wygra kandydat z "totalnej opozycji", to państwo spłonie, Niemcy nas rozgrabią, a  geje zgwałcą. 5 lat rozbioru ustroju, a dla ludu dalej najważniejsze tematy to lgbt i świadczenia socjalne. Dla Polaków demokracja to jednak zbyt nowoczesny koncept. Jak widzę, że nawet na ateiście.pl ludzie są gotowi głosować na łamiącego konstytucję prezydenta, bo "trylulylu", to mam odruch wymiotny.
"O gustach się nie dyskutuje; a ja twierdzę, że całe życie to kłótnia o gusta." (Nietzsche F.)
Odpowiedz
Mamy exit poll tylko ciul wie co z tego wynika. Na logikę Bosak powinien się sumować z Dudą ale się nie sumuje. Większość ponoć woli RT (i bądź tu kurwa mądry). Rzecz o tyle ciekawa, że Duda ostatnimi czasy grał na przejęcie elektoratu Konfy, a jakby skutek był odwrotny. W każdym razie zaczynają się zawody w lizaniu Bosaka. Duda pewnie spróbuje od strony nacjonalkonserwatywnej, Trzaskowski liberalnej. Co istotne, w tym celu pierwszy musi wystrzegać się retoryki socjalnej, drugi progresywnej, ale przecież żaden nie może, bo wkurwi tym jakiś procent własnych wyborców. Czyli pytanie czy Konfa bardziej nie lubi elgiebete czy pińćsetplusa.
Hołownia - chop ma przed sobą ważne decyzje do podjęcia. Pewnie pójdzie w politykę, założy partię, skończy jak Palikot/Kukiz/Petru/Biedroń..
Kosiniak - niedobrze. Teraz różne propisowskie łajzy, do tej pory trzymane za mordę, mogą zacząć wypływać w PSLu na wierzch.
Biedroń - ktoś za to pewnie beknie i nie tylko kandydat. Szefową sztabu miał z okolic Razem. Czarzasty pewnie zacznie im robić jesień średniowiecza.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Brainless napisał(a): Sądziłem, że te 41% Dudy to ten beton, poza który jego kampania wyborcza nie sięga. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że spoza Bosakowego elektoratu nagle zaczną się masowe przepływy do obecnego prezydenta.
Wystarczy, że nie pójdą głosować. Brak przepływu działa na korzyść D... Czyli zapewne kampania D... skoncentruje się na tym, jak zła jest Platforma i jak bardzo za jej czasów wszystko było w ruinie. Trzaskowskiemu tymczasem powinno zależeć na tym, aby nieplatformerscy wyborcy bali się PiS. Licytowanie się, kto da więcej 1000+, to woda na młyn dla PiS.
Odpowiedz
kmat napisał(a): Mamy exit poll tylko ciul wie co z tego wynika. Na logikę Bosak powinien się sumować z Dudą ale się nie sumuje. Większość ponoć woli RT (i bądź tu kurwa mądry). Rzecz o tyle ciekawa, że Duda ostatnimi czasy grał na przejęcie elektoratu Konfy, a jakby skutek był odwrotny. W każdym razie zaczynają się zawody w lizaniu Bosaka. Duda pewnie spróbuje od strony nacjonalkonserwatywnej, Trzaskowski liberalnej. Co istotne, w tym celu pierwszy musi wystrzegać się retoryki socjalnej, drugi progresywnej, ale przecież żaden nie może, bo wkurwi tym jakiś procent własnych wyborców.

No właśnie Trzaskowski zaczął praktycznie od razu od wyborców raczej "pozabosakowych" oznajmiając, że wrogiem wyborców nie jest i że wszystkie socjale zostaną utrzymane - a więc uderzył w nutę socjalną - co oczywiście znalazło reperkusje w postaci negatywnych komentarzy ludu w internecie.

ZaKotem napisał(a):Wystarczy, że nie pójdą głosować.

Tak, to jest jedyna rzecz, którą ciężko Trzaskowskiemu będzie zatrzymać.

ZaKotem napisał(a):Trzaskowskiemu tymczasem powinno zależeć na tym, aby nieplatformerscy wyborcy bali się PiS.

Wydaje mi się, że retoryka straszenia PiS-em działa z kolei na najbardziej betonowy elektorat Platformy. Ludzi, którzy rozumieją, czym grozi polityka obecnego rządu oraz prezydenta dodatkowo straszyć PiS-em przecież nie trzeba. Reszta się PiS-u nie boi, albowiem nie doświadczyła jeszcze w dostatecznym stopniu skutków rozwalania państwa na własnej skórze, jednocześnie istnieje propaganda straszenia zgniłym zachodem, LGBT i imigrantami (tak jakby sam Trzaskowski miał moc sprowadzenia i upowszechnienia tych wszystkich zjawisk w Polsce). Poza tym panuje dziwny symetryzm, w którym PO stawia się z PiS-em na równi w nieudolności rządzenia.
Trzaskowski ma cholernie trudne zadanie, a grupa wkurwionych ludzi, którzy dostali po kieszeni po działaniach okołopandemiowych to wciąż za mało, aby zniwelować dziesięcioprocentową stratę do rywala.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

EDIT:

Late poll: Dudzie i Hołowni rośnie, pozostałym spada, Kosiniak przeskoczył jednak Biedronia.

https://widgets.online.tvwisla.com.pl/wi...9yY2VQcm9k
I choose not to choose life. I choose something else - Ewan McGregor

Niedostępny na forum. KONTAKT PRZEZ GG LUB MAIL
Odpowiedz
Iselin napisał(a): Widziałam coś niesamowicie śmiesznego. I Duda i Trzaskowski napisali w mediach społecznościowych, że mają dużo wspólnego z wyborcami Bosaka. Bosak przeżyje teraz dwa tygodnie chwały.
Niby tak. Ale jednak niesymetrycznie. Bo u Trzaskowskiego „podbieranie głosów Bosakowi” będzie polegało na puszczanie oczka do kolibrów. Możemy spodziewać się zatem, że Trzaskowski zmniejszy udział retoryki społecznej w swojej kampanii, a skupi się na tym, jak to PiS niszczy gospodarkę i podwyższa podatki. Natomiast u Dudy może to oznaczać kolejne wypowiedzi o tym, że jakiś tam odsetek społeczeństwa polskiego to nie są ludzie.

Oczywiście mogę się mylić. Ale jeśli Trzaskowski zacznie tak jak Twój idol szukać elektoratu wśród faszystów, to spodziewam się rekordowego odsetka głosów nieważnych i jego sromotnej przegranej.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Myślę, że następne dwa tygodnie będą bardzo żenujące. Może czas odciąć media.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Iselin napisał(a): Myślę, że następne dwa tygodnie będą bardzo żenujące. Może czas odciąć media.
Żenujące, czy nieżenujące. Trzeba wytrzymać dwa tygodnie żenady, żeby odsunąć od władzy gościa otwarcie nadużywającego swojego urzędu i uważającego, że głoszenie jawnie faszystowskich tez to dobry pomysł. Uważam, że to niewielka cena.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Iselin
Cytat:Myślę, że następne dwa tygodnie będą bardzo żenujące. Może czas odciąć media.
To już zależy od osobistej wrażliwości. Zaś odcięcie się od bieżących informacji nie jest wcale złym pomysłem, zwłaszcza, że opinię o kandydatach warto wyrabiać sobie na tym co mówili i robili przez ostatnie lata, a nie ostatnie dni i godziny.

Zefciu
Cytat:Żenujące, czy nieżenujące. Trzeba wytrzymać dwa tygodnie żenady, żeby odsunąć od władzy gościa otwarcie nadużywającego swojego urzędu i uważającego, że głoszenie jawnie faszystowskich tez to dobry pomysł. Uważam, że to niewielka cena.
Tyle, że bez względu na to jak żenująca, czy nieżenująca będzie kampania wyborcza ten gość prezydentem pozostanie. Naprawdę nie wiem co Duda musiałby spieprzyć by z poparciem rzędu 45% drugą turę przegrać, tak jak nie wiem co musiałby zrobić Trzaskowski, by z poparciem nie przekraczającym 30% drugą turę wygrać. Na dzień dzisiejszy niewiadomą nie jest osoba zwycięzcy, ale rozmiar przegranej Trzaskowskiego.
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
Dwa Litry Wody napisał(a): Naprawdę nie wiem co Duda musiałby spieprzyć by z poparciem rzędu 45% drugą turę przegrać
Przejechać ciężarną zakonnicę na pasach? A tak serio – wyniki sondaży „jak zagłosujesz w II turze jeśli kandydatami będą Duda i Trzaskowski” były takie, że „na dwoje babka wróżyła, ale będzie blisko”. Nie rozumiem, dlaczego przywiązujesz taką wagę do wyników I tury. Uważasz, że ktoś, kto brzydzi się PiS-em, a w pierwszej turze głosował np. na Hołownię, w drugiej zagłosuje na Dudę, bo Duda miał dużo w pierwszej?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Zapewne taki osobnik nie zapała sympatią do Andrzeja Dudy, ale czy w ogóle się na te wybory wybierze? Obecne wyniki skruszą motywację niejednego antyPADa.

Do tego dwa tygodnie nachalnej propagandy TVP i dalszego straszenia jakże istotnymi z punktu widzenia przeciętnego Polaka problemami, które - jak widać - sprawdziły się.

Przy okazji witam ponownie po dość długiej przerwie - jak na zombie mam się całkiem nieźle, dziękuję Uśmiech
"Gdzie kończy się logika, tam zaczyna się administracja".
Nie cierpię administracji.
Jestem absolwentem administracji.
Chcę zmieniać administrację.
Odpowiedz
Sebrian napisał(a): Zapewne taki osobnik nie zapała sympatią do Andrzeja Dudy, ale czy w ogóle się na te wybory wybierze? Obecne wyniki skruszą motywację niejednego antyPADa.
Dlaczego? Wyniki są zgodne z tym, co było zapowiadane przez sondaże. A skoro wynik I tury jest zgodny z sondażami, to znaczy, że i wynik II tury może być.
Cytat:Do tego dwa tygodnie nachalnej propagandy TVP i dalszego straszenia jakże istotnymi z punktu widzenia przeciętnego Polaka problemami, które - jak widać - sprawdziły się.
No jak widać nie sprawdziły się. Bo Trzaskowski szedł konsekwentnie w górę. A Duda stracił wiele z poparcia, które miał jeszcze w maju.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Poczekajmy na ostateczne wyniki, m.in. po spłynięciu głosów z dużych miast i zagranicy. Mimo wszystko, sondaże dawały PAD od 41 do 45% i na chwilę obecną spełnia się ta wyższa skrajność.

Co do drugiej części Twojej wypowiedzi - nie uważasz, że wystrzał Trzaskowskiego w górę to przede wszystkim konsolidacja rozsypanego elektoratu PO/KO + część, których zachwycił efekt nowości? Jak dla mnie to Trzaskowski przywrócił wynik właściwy dla swego ugrupowania i mam spore obawy czy uda się to przekuć na sukces w II turze.
"Gdzie kończy się logika, tam zaczyna się administracja".
Nie cierpię administracji.
Jestem absolwentem administracji.
Chcę zmieniać administrację.
Odpowiedz
Zefciu
Cytat:Nie rozumiem, dlaczego przywiązujesz taką wagę do wyników I tury.
Bo tak naprawdę druga tura rozstrzyga się już w turze i to nawet, jeśli nie zawsze jest to ewidentne.
Cytat:Uważasz, że ktoś, kto brzydzi się PiS-em, a w pierwszej turze głosował np. na Hołownię, w drugiej zagłosuje na Dudę, bo Duda miał dużo w pierwszej?
Uważam, że w sytuacji gdy:
a) kandydat A ma przewagę 17 p.p. nad kandydatem B, której to kandydat B nie byłby w stanie zniwelować nawet przejmując cały elektorat zajmującego trzecie miejsce kandydata C
b) kandydata A od progu 50% głosów dzieli dystans 5 p.p. podczas gdy w przypadku kandydata B dystans ten przekracza 20 p.p.
to należ się spodziewać, że wygra kandydat A i to nawet wtedy gdy kibicuje się kandydatowi B.
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
Dwa Litry Wody napisał(a): a) kandydat A ma przewagę 17 p.p. nad kandydatem B, której to kandydat B nie byłby w stanie zniwelować nawet przejmując cały elektorat zajmującego trzecie miejsce kandydata C
Zależy. Według obecnych czątkowych tak właśnie jest. Ale one faworyzują Dudę, bo komisje wiejskie szybciej liczą głosy. Według late poll, który stara się cząstkowe wyniki korygować tak, by były reprezentatywne, Hołownia + Trzaskowski przebijają już Dudę. Do tego dochodzi Biedroń i jakiś tam odsetek kolibrowy Bosaka.

Niestety ma rację Iselin, że to o bosakowy elektorat będzie największa bitwa. Nie ma jednak racji, że Trzaskowski nie może o niego zawalczyć zachowując twarz.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
"PKW podała cząstkowe wyniki z 99,78 proc. obwodów - 43,67 proc. głosów oddano na Andrzeja Dudę, 30,34 zdobył Rafał Trzaskowski, 13,85 Szymon Hołownia, 6,75 Krzysztof Bosak. "

No i trochę inaczej to wygląda.

zefciu napisał(a): Niestety ma rację Iselin, że to o bosakowy elektorat będzie największa bitwa. Nie ma jednak racji, że Trzaskowski nie może o niego zawalczyć zachowując twarz.

Być może powinien jasno zadeklarować, że zgodzi się na związki partnerskie i w ten sposób sprowokować środowisko Dudy aby znowu wyskoczyło z jakimiś "nieludźmi" co z kolei może zniechęcić umiarkowanych wyborców, którzy myśleli o głosowaniu na Dudę.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu gryp umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
Moja żona i ja oddaliśmy głos na Bosaka (ale raczej bez żadnej specjalnej wiary w zwycięstwo) raczej aby zmusić kandydatów chociażby do zaprzestania stosowania retoryki socjalnej. I teraz przekierujemy głos na Trzaskowskiego. Mam też znajomych, którzy głosowali na Bosaka i na bank nie poprą Dudy. Są to osoby o poglądach bardziej wolnorynkowych niż konserwatywnych.

Więc nie wierzę w to, że Duda pochłonie elektorat Bosaka.

Nawet wydaje się, że wyniki demograficzne na to nie wskazują. Np. na Dudę głosowały osoby z niższym wykształceniem a na Bosaka przede wszystkim z wyższym. Znowu jest to elektorat bardziej wspierający Trzaskowskiego. Więc jak dla mnie Trzaskowski ma sporo do ugrania jeśli chodzi o wyborców Bosaka i odpuszczenie ich sobie byłoby głupotą.

Oczywiście jest spora szansa, że te osoby w ogóle nie pójdą na wybory a to jest dobry obrót spraw dla Dudy.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): Być może powinien jasno zadeklarować, że zgodzi się na związki partnerskie i w ten sposób sprowokować środowisko Dudy aby znowu wyskoczyło z jakimiś "nieludźmi" co z kolei może zniechęcić umiarkowanych wyborców, którzy myśleli o głosowaniu na Dudę.
Ale ludzie, którzy się mieli zniechęcić już się zniechęcili. Z drugiej strony część kolibrów w obozie konfy jednak przeszło faszystowską narracją i nadmierne gadanie o gejach (którzy i tak nie mają innego wyjścia niż poparcie Trzaskowskiego) może zaszkodzić. Wydaje mi się zatem, że właściwą strategią będzie skupienie się na gospodarce. Polecenie takim umiarkowanym pilastrem „przecież PO jest bardziej korwinistyczna niż Korwin, zatem korwiniści winni na nią głosować”.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Koliber to jednak liberał konserwatywny. W konfie (wśród wyborców) obok kolibrów oczywiście znajdują się też libertarianie, którzy faktycznie koncentrują swoją uwagę wyłącznie na gospodarce (ale też na wolnościach osobistych więc Trzaskowskiemu na pewno nie zalecałbym pitolić o mowach nienawiści, ponieważ ta narracja jest odbierana jako komunistyczny atak na wolność słowa). Taki ktoś może mieć w dupie homo-małżeństwa, ale nie będzie mieć w dupie wolności słowa.

Osobiście spodziewam się, że spora część wyborców z tej niszy po prostu nie pójdzie na drugą turę, a walka o fotel będzie bardzo wyrównana i porażka Dudy nie byłaby niczym nieprawdopodobnym. Odpływ elektoratu Hołowni do Trzaskowskiego jest w zasadzie pewny. To samo z elektoratem biedroniowym..

Według mnie wynik wyborów głównie będzie zależeć od tego jak duża część wyborców Hołowni pozostanie w domu. Wyborca politycznie świadomy na pewno pójdzie i zagłosuje na Trzaskowskiego, pytanie zatem ile znajduje się tam apolitycznych Grażyn, które poszły zagłosować na nową twarz i fajnopolackiego pana z TVN, nie znając nawet jego programu, wypowiedzi, działalności pozatelewizyjnej. To jest wyborca najmniej pewny, najmniej zmobilizowany.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
Trzaskowski mógłby np. obiecać, że nie podpisze żadnej podwyżki podatków (1 pkt Bosaka). To byłoby zachęcające dla sporej części wyborców Bosaka a raczej nie byłoby zniechęcające dla obecnych wyborców Trzaskowskiego.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
Baptiste napisał(a): Osobiście spodziewam się, że spora część wyborców z tej niszy po prostu nie pójdzie na drugą turę, a walka o fotel będzie bardzo wyrównana i porażka Dudy nie byłaby niczym nieprawdopodobnym.
Muszę przyznać, że z ciekawi mnie, co by było, gdyby do ratusza w Warszawie wszedł pisowski komisarz.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości