Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Świat według Margot
#21
GPR napisał(a): dokonała wielu sprzecznych z prawem działań i nagłaśnia je w mediach społecznościowych

A można wiedzieć, co konkretnie? Bo mi jedynie do głowy przychodzą akcje z flagami na różnych pomnikach, ale może nie jestem na bieżąco.


Cytat:Moim zdaniem pan Michał powinien trafić do pierdla a nie do aresztu:
Ustalony sprawca miał być skazywany w trybie 24-godzinnym. Taki przecież był projekt ministra Ziobry, który został zrealizowany i na podst. którego skazywano m. in. uczestników Marszu Niepodległości.

Uczestników M.N. skazywano już przed projektami Ziobry, ba nawet też za zniszczenie jednej furgonetki. Lub paru, ale tylko przy jednej znaleźli sprawców.

ZaKotem napisał(a): Ale gdzie tu ta bezkarność, bo nie bardzo rozumiem? Przecież cała afera polega na tym, że Margot za swe przestępstwa jest traktowana przez władzę bardziej surowo, niż przeciętny człowiek dokonujący takich samych czynów.

No właśnie tu nie jestem już taki pewien. Procesy wobec nazio... pardon, dwóch patriotycznych młodzieńców, którzy w porywie słusznego gniewu puścili z dymem furgonetkę TVN, wykazuje IMHO więcej podobieństw niż różnic. Areszt na parę miesięcy, potem puszczenie i AFAIK odpowiadanie z wolnej stopy.

Oczywiście można szukać różnic jakościowych między tymi dwoma aktami zniszczenia, ale materia jest ta sama.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#22
W indywidualnym domu nie. Ale jest coraz więcej ludzi, którzy maja jakis problem z tożsamością płciową.
Może to jakiś znak czasów.
Może kiedyś ludzie też mieli z tym jakieś zgryzy, ale się po prostu nie przyznawali.
Maria Janion dosyć późno przyznała się i do orientacji seksualnej i do ateizmu.
Wydaje się, że dzisiaj powinno być z tym łatwiej. Myślę, ze JEST łatwiej. Sa jednak grupy ludzi, ktorym się to nie podoba.

Ja nie jestem fanką różnych parad i tych z lewa i tych z prawa. Dlatego myślę, że jestem dosyć obiektywna i stonowana. Przyjemniej staram się zrozumieć motywy..
Margo ponoc studiowała socjologię, antropologię i coś jeszcze..

cyd napisał(a):
A jakieś uwagi do oceny niewerbalnych zachowań Margot.
Jednak mam chyba dobre przeczucie, że w domku coś nie styka.
No ale co właściwie cię obchodzi, co komu w domku styka? To się chyba nazywa "wścibstwo".

cyd napisał(a):W indywidualnym domu nie. Ale jest coraz więcej ludzi, którzy maja jakis problem z tożsamością płciową.
Może to jakiś znak czasów.
Może kiedyś ludzie też mieli z tym jakieś zgryzy, ale się po prostu nie przyznawali.
Maria Janion dosyć późno przyznała się i do orientacji seksualnej i do ateizmu.
Wydaje się, że dzisiaj powinno być z tym łatwiej. Myślę, ze JEST łatwiej. Sa jednak grupy ludzi, ktorym się to nie podoba.

Ja nie jestem fanką różnych parad i tych z lewa i tych z prawa. Dlatego myślę, że jestem dosyć obiektywna i stonowana. Przyjemniej staram się zrozumieć motywy..
Margo ponoc studiowała socjologię, antropologię i coś jeszcze..

cyd napisał(a):
A jakieś uwagi do oceny niewerbalnych zachowań Margot.
Jednak mam chyba dobre przeczucie, że w domku coś nie styka.
No ale co właściwie cię obchodzi, co komu w domku styka? To się chyba nazywa "wścibstwo".
Tak duża liczba osób tzw ninormatywnych może świadczyć o braku pozytywnego modelu rodziny i wielu patologiach rodzinnych.
Trzeba podważyć wszystko co da się podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. T.K.
Odpowiedz
#23
ZaKotem napisał(a): Ale gdzie tu ta bezkarność, bo nie bardzo rozumiem?

Wybacz, ale nie interesuję sie zbytnio sprawami mało ważnymi jednak chyba póki co wyrok nie zapadł a powinien także jeszcze sie okaże co to będzie. Na obecną chwilę sytuacja ta zamiast rozwiązana jest rozgrywana. PIS bardzo chętnie przyjął ta mini aferkę bo może nią zakryć inne sprawy np stan gospodarki czy podwyżki podatków i dlatego własnie sprawa nie została rozwiązana tak jak powinna czyli szybko i boleśnie.

Iselin napisał(a): W skład tego stadła wchodzi jeszcze jedna dziewczyna, ta z kolei uważająca się za chłopaka.  Fajny patent na kompletowanie własnego małego haremu.

Racja. Ale na ile jest to prawdziwe trio a na ile gra pod publiczkę nie wiemy.
https://twitter.com/zelazna_logika/statu...64/photo/1
Z tego co mi gdzieś migneło Michał podobno nie był lubianą postacią wśród lewicowców i pewnie nadal nie jest (bo wiedza że to przekręt) co im nie przeszkadza kręcić aferę wokół niego bo mają w tym swój interes.
Za ewidentne offtopy wlepiam minusy. Minus zwrotny świadczy o tobie :-) Nie dokarmiam też trolli. Szczególnie Zefcia.
W pierwszych kilku minutach często edytuje swoje wypowiedzi uzupełniając je lub w celu poprawienia błędów.
__________________
Agnostyk, Ignostyk, Ateista
Odpowiedz
#24
Ale Chad. Prawdziwy smalec alfa, posunie się do wszystkiego, żeby poposuwać...
Sebastian Flak
Odpowiedz
#25
GPR napisał(a):
ZaKotem napisał(a):Ale gdzie tu ta bezkarność, bo nie bardzo rozumiem?

Wybacz, ale nie interesuję sie zbytnio sprawami mało ważnymi jednak chyba póki co wyrok nie zapadł a powinien także jeszcze sie okaże co to będzie. Na obecną chwilę sytuacja ta zamiast rozwiązana jest rozgrywana. PIS bardzo chętnie przyjął ta mini aferkę bo może nią zakryć inne sprawy np stan gospodarki czy podwyżki podatków i dlatego własnie sprawa nie została rozwiązana tak jak powinna czyli szybko i boleśnie.

Iselin napisał(a):W skład tego stadła wchodzi jeszcze jedna dziewczyna, ta z kolei uważająca się za chłopaka.  Fajny patent na kompletowanie własnego małego haremu.

Racja. Ale na ile jest to prawdziwe trio a na ile gra pod publiczkę nie wiemy.
https://twitter.com/zelazna_logika/statu...64/photo/1
Z tego co mi gdzieś migneło Michał podobno nie był lubianą postacią wśród lewicowców i pewnie nadal nie jest (bo wiedza że to przekręt) co im nie przeszkadza kręcić aferę wokół niego bo mają w tym swój interes.
Mam wrażenie, że JEST to jakieś przedstawienie, zgrywa. Lewica, nie lewacy w tym się pogubiła. Wielu lewicowców to "straszni mieszczanie".
Trzeba podważyć wszystko co da się podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. T.K.
Odpowiedz
#26
Tak coś czułem, że może być nieco podobna wpadka jak z Simonem Molem.

cyd napisał(a): Wielu lewicowców to "straszni mieszczanie".
Ano, klasyczny lewolib potrafi być zadziwiająco pruderyjny. Ruchał Ziemkiewicz prostytutki, ejakulował w mężatkach Lisicki, rypał małolatę Kuchciński i multum innych przypadków, mogłaby wręcz polska prawica swojego redtuba założyć i nic. Nikogo nie obeszło, poparcie nie drgnęło. A poleciał Petru na Maderę i było po partii.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#27
kmat napisał(a):Tak coś czułem, że może być nieco podobna wpadka jak z Simonem Molem.

cyd napisał(a):Wielu lewicowców to "straszni mieszczanie".
Ano, klasyczny lewolib potrafi być zadziwiająco pruderyjny. Ruchał Ziemkiewicz prostytutki, ejakulował w mężatkach Lisicki, rypał małolatę Kuchciński i multum innych przypadków, mogłaby wręcz polska prawica swojego redtuba założyć i nic. Nikogo nie obeszło, poparcie nie drgnęło. A poleciał Petru na Maderę i było po partii.

A Jaruzelska napisała książkę z Ziemkiewiczem.
Jednak skuchy Millera z ogórkiem nikt nie pojmuje...Swetru działał na rzecz bogaczy. Jednoznacznie. Stad jego przegrana. Bogu dzięki..:-) Wywracanie oczami
Trzeba podważyć wszystko co da się podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. T.K.
Odpowiedz
#28
U Swetru nie chodziło o to, że zamoczył ale KIEDY zamoczył. To byłoby porównywalne, gdyby w Sierpniu '80 ktoś opublikował zdjęcie Wałęsy posuwającego (wybaczcie) Wasilewską. I to nie na styropianie w hali BHP, jak przystoi, ale gdzieś w słonecznej Bułgarii. Potem oboje wracają wojskową motorówką na teren zakładu. Tak, ta Madera do dziś odbija się czkawką w tym co pozostało z .N po tamtej okupacji Sejmu.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#29
Nowoczesna akurat nie zapowiadała się na partię, która przetrwa dłużej. a wyjazd na Maderę w środku okupacji sejmu był tylko jedną z wpadek Petru. Poza tym Ziemkiewicz czy Lisicki nie są ważnymi członkami prawicowych partii.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#30
Jest różnica między "mieć małe szanse na sukces" a "dokonać spektakularnego samozaorania partii". I jest różnica, czy opowiadam pierdoły o sześciu królach w jakimś pytaniu na śniadanie, a czy opuszczam kolezanki i kolegów podczas najbardziej spektakularnej próby sił w polskim parlamencie.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#31
cyd napisał(a): Jednak skuchy Millera z ogórkiem nikt nie pojmuje..
Cholera wie czyj to był pomysł. Wygląda to tak, że nikt nie chciał i trzeba było wystawić kogoś z dupy.

bert04 napisał(a): U Swetru nie chodziło o to, że zamoczył
O to raczej też.

Iselin napisał(a): Poza tym Ziemkiewicz czy Lisicki nie są ważnymi członkami prawicowych partii.
Kuchciński jest. Podobnie Kurski. Podobnie Piotrowicz. Za każdym razem najcięższy kaliber, czyli albo pedofilia, albo jej krycie/obrona.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#32
Iselin napisał(a): Nowoczesna akurat nie zapowiadała się na partię, która przetrwa dłużej.
Nowoczesna zapowiadała się nieźle. Niestety Petru okazał się pajacem. Gdyby tak szefową partii została od razu Lubnauer, to byłby materiał do gdybania.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#33
zefciu napisał(a):
Iselin napisał(a):Nowoczesna akurat nie zapowiadała się na partię, która przetrwa dłużej.
Nowoczesna zapowiadała się nieźle. Niestety Petru okazał się pajacem. Gdyby tak szefową partii została od razu Lubnauer, to byłby materiał do gdybania.
No i tak od Margot doszliśmy do Lubnauer Wywracanie oczami
Trzeba podważyć wszystko co da się podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. T.K.
Odpowiedz
#34
Bardzo fajny tekst Hartmana (nie o księdzach, więc rozum mu działa bez usterek):

https://hartman.blog.polityka.pl/2020/09...a-etyczna/

Kto by potępił osobę zwracającą się do kogoś wyglądającego na mężczyznę jak do mężczyzny (mimo że ów oświadcza, że jest kobietą), dopuści się analogicznego zamachu na swobodę myśli i mowy jak ktoś, kto odmawiać będzie prawa tejże zaskakująco określającej swoją płeć osobie do domagania się od innych respektu dla swego płciowego samookreślenia. Trudno, jak wolność to wolność: jedni mogą mówić grubym głosem, że są kobietami, a inni mogą mimo to mówić do nich per „pan”. Bo jedni i drudzy są wolni i mają prawo do swoich przekonań i racji. Taki jest świat wolnych ludzi.

Odpowiedz
#35
ZaKotem napisał(a): Bardzo fajny tekst Hartmana (nie o księdzach, więc rozum mu działa bez usterek):

Serio uważasz, że przykład z filharmonią jest adekwatny?

Cytat:"Kto by potępił osobę zwracającą się do kogoś wyglądającego na mężczyznę jak do mężczyzny (mimo że ów oświadcza, że jest kobietą), dopuści się analogicznego zamachu na swobodę myśli i mowy jak ktoś, kto odmawiać będzie prawa tejże zaskakująco określającej swoją płeć osobie do domagania się od innych respektu dla swego płciowego samookreślenia. "

Idąc tym tokiem myślenia nie można potępić człowieka, który do faceta, mówiącego jak facet, wyglądającego jak facet i, co ważne, uważającego się za faceta, mówi "Ty kobieto". Albo "ty psie". A może nawet, na św. Godwina, "Ty żydzie"?

Postawienie błędnej tezy, że swoboda myśli i słowa jest w jakimkolwiek świecie najwyższą wartością prowadzi do takich absurdalnych tez. Próby uzasadnienia tej tezy filharmonią, czyli zamkniętą przestrzenią z osobami uprawnionymi do wpuszczania lub niewpuszczania są jeszcze śmieszniejsze niż korwinistyczne próby porównywania obowiązku zapinania pasów do średniowiecznych rycerzy na koniach.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#36
bert04 napisał(a): Serio uważasz, że przykład z filharmonią jest adekwatny?
W zasadzie tak. Co ci w nim nie pasuje?

Cytat:Idąc tym tokiem myślenia nie można potępić człowieka, który do faceta, mówiącego jak facet, wyglądającego jak facet i, co ważne, uważającego się za faceta, mówi "Ty kobieto".
Oczywiście. Przecież ma prawo mieć inne kryteria męskości, niż ja. Może w jego kulturze mężczyzną jest tylko ten, kto przeszedł inicjację siadając gołym zadkiem na jeżu. Jeżeli ktoś stwierdzi, że jestem płci żeńskiej, to uznam, że jego kryteria muszą być jakieś dziwne, ale przecież nie będzie to obraźliwe

Cytat:Albo "ty psie".
A to jest zupełnie odmienna sprawa, bo pies w naszej kulturze, będąc pozaludzkim członkiem ludzkiej społeczności, ma w niej jednocześnie status najniższy, niższy nawet od niewolnika. Jeżeli ktoś nazywa mnie psem, to może i mimowolnie (ja jednak podejrzewam, że celowo) obniża werbalnie mój status - co jest definicją obrażania. O ile więc każdy ma prawo mieć prywatnie takie kryteria przynależności gatunkowej, że według nich zaliczam się do psów, to jednak wyrażanie tego poglądu zawsze będzie obraźliwe z powodów zakorzenionych w kulturze.

Cytat:A może nawet, na św. Godwina, "Ty żydzie"?
Przecież to zupełnie normalne. Nikt wprawdzie dotąd za żyda mnie nie uznał, ale zdarzyło mi się spotkać osoby, które uważają mnie za katolika, tylko dlatego, że zostałem ochrzczony. Najwyraźniej ich kryteria są inne niż moje - ale nie zgadzając się z określeniem mnie jako katolika trudno mi się obrazić na kogoś, kto posługuje się inną definicją, niż ja. Przecież ma do tego św. prawo. Może więc ktoś ma taką definicję żyda, w której i ja się mieszczę.
Cytat:Postawienie błędnej tezy, że swoboda myśli i słowa jest w jakimkolwiek świecie najwyższą wartością prowadzi do takich absurdalnych tez.
Ale ja tu żadnego absurdu nie widzę. To, że jedna osoba jest zaliczana do różnych, sprzecznych ze sobą kategorii przez inne osoby jest rzeczą najzupełniej normalną i często spotykaną. Po prostu rzadkością jest, żeby tą kategorią była płeć.
Cytat:Próby uzasadnienia tej tezy filharmonią, czyli zamkniętą przestrzenią z osobami uprawnionymi do wpuszczania lub niewpuszczania są jeszcze śmieszniejsze niż korwinistyczne próby porównywania obowiązku zapinania pasów do średniowiecznych rycerzy na koniach.
OK, w tym aspekcie rzeczywiście analogia kuleje, ale też zupełnie nie o to chodziło. To może zaproponuję modyfikację: co powiesz na chodzenie po publicznym chodniku w stroju plażowym? Albo w ogóle bez stroju?
Odpowiedz
#37
Pozornie brzmi śmiesznie, ale argumenty towarzystwa skupionego wokół Margot do takiej właśnie sytuacji prowadzą. Jeśli ktoś może żądać tytułowania go kobietą tylko na podstawie swojego oświadczenia, że tak się czuje, to inni mogą mieć równie dowolne powody, żeby go tytułować inaczej.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#38
Naprawdę? Jaki inny dowolny powód osoby trzeciej może być równoważny z oświadczeniem o przekonaniu o własnej płci?
Nie rozumiem, dlaczego tak ciężko uszanować czyjś wybór. Nie trzeba być osobą religijną, żeby tytułować kogoś księdzem. Nie trzeba być czyimś zwolennikiem czy sympatykiem, żeby używać tego rodzaju, którego życzy sobie osoba, do której się zwracamy/ o której mówimy. I wbrew pozorom jest analogia pomiędzy przykładem księdza a Margot: tytułowanie wynika z szacunku do wyboru, jakiego dana osoba dokonała. Nawet jeśli ktoś myśli, że idiotyczne jest określanie siebie kobietą, jeśli się posiada penisa/ chodzenie w czarnej sukience i oddawanie się religijnym rytuałom, nadal może zachowywać się z szacunkiem w stosunku do wyżej opisanych osób.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#39
znaLezczyni napisał(a): Nie trzeba być osobą religijną, żeby tytułować kogoś księdzem.
No nie trzeba. Ale przecież wiesz dobrze, że są ludzie, którzy odmawiają specjalnego tytułowania duchownych i mają ku temu różne powody wynikające z przekonań społecznych czy religijnych. Więc skoro twierdzisz, że istnieje analogia, a nie oburzasz się i nie okrzykujesz nienawistnikiem kogoś, kto mówi do księdza „proszę Pana”, to podobnie powinnaś traktować tych, którzy tak, a nie inaczej określają Margot.
Cytat:tytułowanie wynika z szacunku do wyboru, jakiego dana osoba dokonała
Ale nie każdy ma obowiązek szanować wybór. Szacunku wymagamy dla osób. Wybory podlegają zaś ocenie.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#40
Cytat:Ale przecież wiesz dobrze, że są ludzie, którzy odmawiają specjalnego tytułowania duchownych i mają ku temu różne powody wynikające z przekonań społecznych czy religijnych.


To ich problem, moim zdaniem sztuczny. Czym innym jest szeroko rozumiana walka o świeckość państwa, czym innym odrzucanie zwyczajowego tytułu związanego z wykonywaną funkcją. Kwestia grzeczności: księdza grzecznie jest tytułować księdzem, nauczyciela w liceum profesorem (chyba nadal tak jest?), pielęgniarkę siostrą.

Cytat:Więc skoro twierdzisz, że istnieje analogia, a nie oburzasz się i nie okrzykujesz nienawistnikiem kogoś, kto mówi do księdza „proszę Pana”, to podobnie powinnaś traktować tych, którzy tak, a nie inaczej określają Margot.

Po pierwsze, ja się w ogóle nie oburzam w kwestii, którą poruszamy ani nie tytułuję nikogo nienawistnikiem. Jeśli miałabym jakoś tytułować, to byłoby to coś bardziej na skali od ignoranta do chama, w zależności od inteligencji/ intencji. Ale nie tytułuję. Nie oburza mnie więc także nazywanie księdza panem, uważam, że to niewłaściwe podejście do rozwiązania kwestii rozdziału państwa/ kościoła (KK). W jednym i w drugim przypadku zachowanie takie po prostu nie podoba mi się. W przypadku Margot nie podoba mi się bardziej, ale gdyby ktoś księdza tytułował panią, nie podobałoby mi się tak samo.




Cytat:
Cytat:tytułowanie wynika z szacunku do wyboru, jakiego dana osoba dokonała
Ale nie każdy ma obowiązek szanować wybór. Szacunku wymagamy dla osób. Wybory podlegają zaś ocenie.


Wybór podlega ocenie, owszem. Ale szacunek do osoby wymaga, aby zwracać się do niej w formie, jakiej sobie życzy - zwłaszcza w zakresie tak istotnym, jak tożsamość płciowa/ rodzajowa. I co sobie myślałam o płci/rodzaju itp. towarzyskiego pelikana, to sobie myślałam. Skoro jednak życzyła sobie rodzaju żeńskiego i twierdziła, że jest kobietą - byłabym upartą chamką, gdybym używała w stosunku do niej rodzaju męskiego.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości