Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wojna a nowoczesna technika
#1
Taki trochę offtop - zastanawialiście się kiedyś jak wyglądałby polityka państw i ogólnie wojna gdyby ludzkość wcześniej powszechnie miała chujfony i internet? Jak wyglądałaby wojna w Czeczenii albo Gruzji gdybyśmy mieli wszędzie w opór zdjęć i filmów z bezpośrednich starć i okupacji? Może już wtedy zachodni świat nie miałby wyjebane na wyczyny ruskich ścierw. Albo np. czy doszłoby do holokaustu? Znamy historię, na początku alianci nie chcieli wierzyć w relacje Polaków. Może gdyby dostali pierdyliard zdjęć i filmików wszystko zadziało by się inaczej? Może nawet sami Niemcy by się zbuntowali?
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
Odpowiedz
#2
@lumberjack
Dobra myśl. Faktycznie te wszystkie relacje nas uwrażliwiają i uświadamiają. Jak to pisał Camus: "myśli się tylko obrazami".
Znany w sieci też jako qwertyuiop i kacolek.
Odpowiedz
#3
lumberjack napisał(a): Taki trochę offtop - zastanawialiście się kiedyś jak wyglądałby polityka państw i ogólnie wojna gdyby ludzkość wcześniej powszechnie miała chujfony i internet? Jak wyglądałaby wojna w Czeczenii albo Gruzji gdybyśmy mieli wszędzie w opór zdjęć i filmów z bezpośrednich starć i okupacji? Może już wtedy zachodni świat nie miałby wyjebane na wyczyny ruskich ścierw.

XX wiek zaczął się od najbardziej niszczącej wojny (do tej pory) w Europie, a równolegle zaczął się od pierwszego razu, że wojna była ujmowana medialnie w obrazach, na zdjęciach i filmach. Moja wiara w zbawczą siłę mediów, tzn. jej powszechności, jest więc nieco ograniczona. Liczy się bardziej to jak siła obrazu, wietnamska naga dziewczynka uciekająca po ataku napalmem pomiędzy facetami w strojach militarnych* miała wielki impact na opinii publicznej w USA i na całym świecie.

(*którzy nie byli żołnierzami tylko reporterami, ale tego na zdjęciu nie było widać)

Cytat:Albo np. czy doszłoby do holokaustu? Znamy historię, na początku alianci nie chcieli wierzyć w relacje Polaków. Może gdyby dostali pierdyliard zdjęć i filmików wszystko zadziało by się inaczej? Może nawet sami Niemcy by się zbuntowali?

Miliony buntujących się Rosjan świadczy o tym, że masz rację. Oh, wait...
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#4
Lumberjack
Cytat:Taki trochę offtop - zastanawialiście się kiedyś jak wyglądałby polityka państw i ogólnie wojna gdyby ludzkość wcześniej powszechnie miała chujfony i internet?
Polityka nie zmieniłaby się ani na jotę. Radykalnej zmianie uległby natomiast system zarządzania społecznymi emocjami.
Cytat:Jak wyglądałaby wojna w Czeczenii albo Gruzji gdybyśmy mieli wszędzie w opór zdjęć i filmów z bezpośrednich starć i okupacji?
Wyglądałaby tak jak wygląda dziś wojna na Ukrainie – w kolorze i Full HD.
Cytat:Może już wtedy zachodni świat nie miałby wyjebane na wyczyny ruskich ścierw.
Ależ oczywiście, że miałby. Wojną na Ukrainie Zachód żywiołowo interesuje się dlatego, że
a) jest to konflikt w jego bezpośrednim sąsiedztwie
b) skutki konfliktu są namacalnie odczuwalne dla zachodnich społeczeństw
c) agresorem jest państwo, które rości sobie pretensje do objęcia swoim politycznym zwierzchnictwem terenów znajdujących się obecnie w zachodniej strefie wpływów
Gdyby chodziło o wewnętrzne porachunki (wojny czeczeńskie), albo tygodniowy konflikt na peryferiach cywilizowanego świata (wojna w Gruzji), to wszystko potoczyłoby się po staremu. Zresztą, kto wie, w przypadku II wojny czeczeńskiej, to może sam byś Ruskim kibicował – w końcu walczyli z islamskimi terrorystami, których tak nie lubisz. Oczko
Cytat:Albo np. czy doszłoby do holokaustu?
Pewnie, że by doszło. I myślę, że zebrałby sporo lajków.
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
#5
bert04 napisał(a): XX wiek zaczął się od najbardziej niszczącej wojny (do tej pory) w Europie, a równolegle zaczął się od pierwszego razu, że wojna była ujmowana medialnie w obrazach, na zdjęciach i filmach. Moja wiara w zbawczą siłę mediów, tzn. jej powszechności, jest więc nieco ograniczona.

Ale wtedy miałeś jakieś tam relacje, opisy; prawie żadnych zdjęć i filmików, a teraz masz tego w opór.

Kiedyś mogłeś sobie biernie przeczytać tylko coś w gazecie. Teraz masz social media i pod wiadomością z frontu nagle sobie dyskutujesz z jakąś estońską profesor z uniwersytetu w Tartu, z jakimś Niemcem, Brytyjczykiem, Tajwańczykiem, demokratą z USA etc. Ludzie się wymieniają informacjami (i dezinformacjami Uśmiech ), wspierają etc.

Ruska propaganda nie jest skuteczna, a kiedy tylko ludzie zaczynają się przyzwyczajać, zapominać o wojnie, to nagle ruscy uderzają kierowaną rakietą w centrum miasta i znów jest coś co aktywuje/mobilizuje ludzi do wspierania Ukrainy.

bert04 napisał(a): Miliony buntujących się Rosjan świadczy o tym, że masz rację. Oh, wait...

Ale oni byli całe życie tresowani nie tylko przez ruskie media ale też ruskie państwo, ruskie instytucje etc.

I mimo tego wszystkiego może i nie masz milionów buntujących się, ale i tak masz miliony, które wojnę wspierają, ale wcale nie kwapią się do dołączenia do "potężnej" ruskiej armii.

Dwa Litry Wody napisał(a): Polityka nie zmieniłaby się ani na jotę. Radykalnej zmianie uległby natomiast system zarządzania społecznymi emocjami.

A to da się tak łatwo zarządzać społecznymi emocjami? ruscy od lat próbowali propagandą wpływać na zachód, a zdjęcia i filmy z Ukrainy zniweczyły lata starań. Rosja w oczach Zachodu jest teraz na poziomie Korei Północnej...

Dwa Litry Wody napisał(a): Wyglądałaby tak jak wygląda dziś wojna na Ukrainie – w kolorze i Full HD.

No masz teraz w kolorze i full HD dowody ruskich zbrodni.

Dwa Litry Wody napisał(a): Ależ oczywiście, że miałby. Wojną na Ukrainie Zachód żywiołowo interesuje się dlatego, że
a) jest to konflikt w jego bezpośrednim sąsiedztwie

To interesuje państwa wschodniej Europy, USA i UK. Niemcy i Francja jakoś żywiołowo się tym nie interesują, a takie odnoszę wrażenie, że gdyby nie "społeczne emocje" mieszkańców tych krajów to mieliby politycy tych państw jeszcze bardziej wyrąbane.

Ba, chyba nawet Polska mogłaby mieć politykę podobną do polityki Węgier, gdyby tylko nasi politycy zobaczyli, że nastroje Polaków są antyukraińskie, "bo Bandera, Wołyń" etc. Na szczęście poszli za społecznymi emocjami Polaków.

Dwa Litry Wody napisał(a): c) agresorem jest państwo, które rości sobie pretensje do objęcia swoim politycznym zwierzchnictwem terenów znajdujących się obecnie w zachodniej strefie wpływów

Racja.

Dwa Litry Wody napisał(a): Gdyby chodziło o wewnętrzne porachunki (wojny czeczeńskie), albo tygodniowy konflikt na peryferiach cywilizowanego świata (wojna w Gruzji), to wszystko potoczyłoby się po staremu.

Racja. Podobnie jak w przypadku aneksji Krymu - stało się szybko i miarę bezkrwawo i świat przeszedł nad całym tym zdarzeniem do "business as usuall".

Dobrze, że tym razem Ukraińcy się postawili, bo inaczej znów by się historia powtórzyła.

Dwa Litry Wody napisał(a): Pewnie, że by doszło. I myślę, że zebrałby sporo lajków.

Aż tak złe zdanie masz o ludzkości? Ja zawsze myślałem o ludziach jak najgorzej a mimo tego nie wyobrażam sobie aby jakiekolwiek społeczeństwo przy takim jak obecnie dostępie do informacji, mogło aprobować jakieś obozy koncentracyjne i holokausty.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
Odpowiedz
#6
Przecież właśnie w rosji duża część społeczeństwa jest przekonana, że ukraińców trzeba eksterminować, bo są naturalnym wrogiem rosji. Skądś chyba postawy żołnierzy się biorą. Zresztą jak w poprzedniej dekadzie miał miejsce kryzys emigracyjny, to wiele było głosów za tym, żeby tych którzy próbują się dostac de europy na granicy rozstrzelać. Filtrując może chrześcijan i przy okazji wyrzucając niechrześcijan z europy.
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#7
lumberjack napisał(a): Ale wtedy miałeś jakieś tam relacje, opisy; prawie żadnych zdjęć i filmików, a teraz masz tego w opór.

To tylko kwestia skali. A od pewnego czasu - dystrybucji. Zdjęcie dziewczynki popalonej napalmem było jeszcze publikowane przez gazetę, ale było to w kraju z wysoką wolnością prasy. Dziś każdy może publikować na telegramach co chce. Niemniej od pierwszych zdjęć i filmów z frontu kwestia reakcji opinii publicznej w ogóle się pojawiła (przedtem była wprawdzie prasa, ale bez tego impactu, jak obrazy).

Cytat:Kiedyś mogłeś sobie biernie przeczytać tylko coś w gazecie. Teraz masz social media i pod wiadomością z frontu nagle sobie dyskutujesz z jakąś estońską profesor z uniwersytetu w Tartu, z jakimś Niemcem, Brytyjczykiem, Tajwańczykiem, demokratą z USA etc. Ludzie się wymieniają informacjami (i dezinformacjami Uśmiech ), wspierają etc.

Tak, aktualnie przy mojej skromne aktywności w Social Media rozmawiałem już z autorką książki "Child of Ukraine" i z redaktorem Geopolitical Monitor, kiedyś tego nie było, ale to jest równoległe do kwestii obrazów o której ty mówiłeś. Pluralistyczne komunikacja tekstem, owszem, to domena nowoczesnych mediów od powstania internetu.

Cytat:Ruska propaganda nie jest skuteczna, a kiedy tylko ludzie zaczynają się przyzwyczajać, zapominać o wojnie, to nagle ruscy uderzają kierowaną rakietą w centrum miasta i znów jest coś co aktywuje/mobilizuje ludzi do wspierania Ukrainy.

Chyba masz mylne wrażenie, że istnieje tylko ruska propaganda na jednym końcu i jakieś masowe pospolite ruszenie internetowych blogerów na drugim. Owszem, aktywność pro-ukraińska jest godna podziwu, ale nie zapominajmy też o aktywności profesjonalistów od tworzenia pozytywnego wizerunku Ukrainy. Te filmiki zdobywania wiosek, tańczących żołnierzy itd to w dużej części produkt PR albo przynajmniej efekt współpracy . Część z tego powstaje pewnie spontanicznie, jak kolorowe skarpety Vitalija Kima, ale wykorzystanie tego jest już profesjonalne.


Cytat:Ale oni byli całe życie tresowani nie tylko przez ruskie media ale też ruskie państwo, ruskie instytucje etc.

No właśnie, gra pozostaje ta sama, zmieniają się jej reguły. Oprócz masy pro-ukraińskich blogerów masz też masy pro-putinowskich blogerów. Tylko część z tego jest opłacana przez Kreml, ukraińcy prześledzili wiele ludzi wspierających Putina i dotarli do wielu "zwykłych ruskich" w ten sposób, którzy nawoływali do zniszczenia Ukrainy.

Cytat:I mimo tego wszystkiego może i nie masz milionów buntujących się, ale i tak masz miliony, które wojnę wspierają, ale wcale nie kwapią się do dołączenia do "potężnej" ruskiej armii.

To już jest kwestia dla psychologa czy politologa, mentalność imperialno kolonialistyczna, w której to nie Rzymianie walczą o kolejne zdobycze ale Galowie czy Germanie. Dziś wsparta jeszcze materialistycznym nastawieniem, że pralka z frontu albo Lada za straconego syna ma większą wartość, niż życie dziecka. Gdyby w Afganistanie można było lootować pralki, Gorbaczow nie miałby problemu z protestami matek.

Cytat:A to da się tak łatwo zarządzać społecznymi emocjami? ruscy od lat próbowali propagandą wpływać na zachód, a zdjęcia i filmy z Ukrainy zniweczyły lata starań. Rosja w oczach Zachodu jest teraz na poziomie Korei Północnej...

Teraz tak, do niedawna jeszcze nie. Do 23.02.2022 ruska propaganda była nad wyraz skuteczna a i teraz ciągle jeszcze jej efekty da się odczuć. Mieszkam w Niemczech, wiem o czym mówię, tutaj teksty typu "Rosja jest naszym sąsiadem" nie budzą spodziewanego efektu oburzenia.


Cytat:To interesuje państwa wschodniej Europy, USA i UK. Niemcy i Francja jakoś żywiołowo się tym nie interesują, a takie odnoszę wrażenie, że gdyby nie "społeczne emocje" mieszkańców tych krajów to mieliby politycy tych państw jeszcze bardziej wyrąbane.

Tu przyznam Ci rację, masowe i spontaniczne demonstracje wsparcia Ukrainy na początku tej wojny miały IMHO dosyć mocny wpływ na decyzje polityków, zwłaszcza w porównaniu do tego, że były większe od poprzednich zorganizowanych i sponsorowanych demonstraji kowidiotów. Państwo które ze strachu dla kowidiotów robiło różne szpagaty i kompromisy zobaczyło, że ludność w tym przypadku reaguje dosyć jednoznacznie.

Cytat:Ba, chyba nawet Polska mogłaby mieć politykę podobną do polityki Węgier, gdyby tylko nasi politycy zobaczyli, że nastroje Polaków są antyukraińskie, "bo Bandera, Wołyń" etc. Na szczęście poszli za społecznymi emocjami Polaków.

Tu zadecydował Kaczyński, nic innego. Lot jego brata do Tblisi pozostawił go z pewnym spadkiem moralnym, a może raczej, geopolitycznym, od którego nie mógł się odciąć.

Cytat:Racja. Podobnie jak w przypadku aneksji Krymu - stało się szybko i miarę bezkrwawo i świat przeszedł nad całym tym zdarzeniem do "business as usuall". 

Dobrze, że tym razem Ukraińcy się postawili, bo inaczej znów by się historia powtórzyła.

Kontynuując ten tok myślenia, gdyby Putin nie porwał się na Kijów, zachód zareagowałby identycznie. Zajęcie Donbasu i Luchańska by zostało potraktowane wzruszeniem ramion. Zajęcie południe Ukrainy - być może, powiedzmy że 50/50. Natomiast atak w serce suwerennego kraju i próba obalenia tej władzy siłą pokazała, że z tym kurduplem w Kremlu nie można rozmawiać. A to, co dzieje się w Kijowie może powtórzyć się w każdej innej stolicy każdego innego państwa. To zaważyło bardziej, niż obrazy zbrodni w Buczy, które zresztą przyszły później. I zaważyły być może na tych niezdecydowanych, ale to było już po załamaniu ofensywy kijowskiej.

Cytat:Aż tak złe zdanie masz o ludzkości? Ja zawsze myślałem o ludziach jak najgorzej a mimo tego nie wyobrażam sobie aby jakiekolwiek społeczeństwo przy takim jak obecnie dostępie do informacji, mogło aprobować jakieś obozy koncentracyjne i holokausty.

Mylnie zakładasz, że Niemcy nie wiedzieli o obozach. Być może nie wiedzieli wszystkiego, ale wiedzieli wystarczająco dużo, a reszty nie chcieli wiedzieć. Jak ta żona ruskiego żołnierza "zakładaj gumę i nie mów mi nic", taka mentalność.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości