A ja celowo mówię niepoprawnie. Dodatkowo lubię zabawę językiem, wyjątkowo cieszy mnie kaleczenie słów lub tworzenie jakichś nowych w czym wspomagają mnie moje dzieci. Każde jedno dziecko to chyba najfajniejszy słowotwórca.
(02.11.2024, 22:54)lumberjack napisał(a): A ja celowo mówię niepoprawnie. Dodatkowo lubię zabawę językiem, wyjątkowo cieszy mnie kaleczenie słów lub tworzenie jakichś nowych w czym wspomagają mnie moje dzieci. Każde jedno dziecko to chyba najfajniejszy słowotwórca.
I dodajmy: logiczny słowotwórca. Kiedyś prof. Miodek zwrócił uwagę na to, że język dzieci jest językiem przyszłości.
Dzieci przecież mówią lwowi, kotowi, psowi, bo jeśli skunksowi się przyglądał, to dlaczego nie psowi ; a my je poprawiamy, że to akurat są wyjątki i się mówi lwu, psu, kotu... Może gdyby nie to poprawianie, to dziś już tych kilkunastu wyjątków byśmy nie mieli.
"Zbiegać za jednym klejnotem pustynie, Iść w toń za perłą o cudu urodzie, Ażeby po nas zostały jedynie Ślady na piasku i kręgi na wodzie". L. Staff
Ogólnie język się upraszcza i ekonomizuje.
Staropolszczyzna była o wiele bardziej skomplikowana.
Sam jestem ciekawy, jak będą mówili Polacy za pięćdziesiąt czy sto lat.
(03.11.2024, 23:48)Sofeicz napisał(a): Ogólnie język się upraszcza i ekonomizuje.
Staropolszczyzna była o wiele bardziej skomplikowana.
Sam jestem ciekawy, jak będą mówili Polacy za pięćdziesiąt czy sto lat.
Była i nie była. Łatwiej zrozumieć polskie słowotwórstwo z jerami niż bez, przez ich uproszczenie nie wiadomo, dlaczego jest "pies" a nie ma "psa". Skrócenie "byli jesteście" do "byliście" to też niby uproszczenie, niemniej składa się na kolejne wyjątki. A już reguły, na co wymienia się rz a na co ż, na co ó a na co, no właśnie. I jeszcze widoczne ślady tego, od której nacji dane słowo zapożyczyliśmy, przez co jako jedyni piszemy chuligan przez "ch", no bo to od ruskiego "x". Gdyby było od ruskiego "g", mielibyśmy "h". Lub "ż". Normalnie archeologia w języku... Do tego dochodzą różne upiększenia stylistyczne, przez co "Good day", "good evening" and "good night" ma w polszczyźnie trzy (!) różne kolejności i łączności. Gdyby jakimś cudem w polszczyźnie pojawiło się "good morning", to z pewnością byłaby pisownia "Ranodobre", gdyż tylko ta kombinacja już pozostała...
Nie mam szerokiego porównania do innych słowiańskich języków poza rosyjskim, ale wydaje mi się, że Polszczyzna jest tu najbardziej nieregularna wśród konkurencji, że te wszystkie uproszczenia to właśnie źródło trudności w uczeniu się przez cudzoziemców. A i lokalsów.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.
04.11.2024, 18:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.11.2024, 18:07 przez Sofeicz.)
(04.11.2024, 12:39)bert04 napisał(a): Skrócenie "byli jesteście" do "byliście"
Dokładnie, to „byli jeśte”, podobnie jak „był jeśm” czy „byli jeśme”
Co ciekawe, to złożenie przetrwało w czeszczyźnie np. „Obsluhoval jsem anglického krále”.
Ogólnie czeski przypomina staropolski, tym bardziej, że i u nas wtedy akcent padał na pierwszą sylabę, i mieliśmy iloczas samogłoskowy.
(03.11.2024, 23:48)Sofeicz napisał(a): Ogólnie język się upraszcza i ekonomizuje.
Staropolszczyzna była o wiele bardziej skomplikowana.
Sam jestem ciekawy, jak będą mówili Polacy za pięćdziesiąt czy sto lat.
Była i nie była. Łatwiej zrozumieć polskie słowotwórstwo z jerami niż bez, przez ich uproszczenie nie wiadomo, dlaczego jest "pies" a nie ma "psa". Skrócenie "byli jesteście" do "byliście" to też niby uproszczenie, niemniej składa się na kolejne wyjątki. A już reguły, na co wymienia się rz a na co ż, na co ó a na co, no właśnie. I jeszcze widoczne ślady tego, od której nacji dane słowo zapożyczyliśmy, przez co jako jedyni piszemy chuligan przez "ch", no bo to od ruskiego "x". Gdyby było od ruskiego "g", mielibyśmy "h". Lub "ż". Normalnie archeologia w języku... Do tego dochodzą różne upiększenia stylistyczne, przez co "Good day", "good evening" and "good night" ma w polszczyźnie trzy (!) różne kolejności i łączności. Gdyby jakimś cudem w polszczyźnie pojawiło się "good morning", to z pewnością byłaby pisownia "Ranodobre", gdyż tylko ta kombinacja już pozostała...
o
Nie mam szerokiego porównania do innych słowiańskich języków poza rosyjskim, ale wydaje mi się, że Polszczyzna jest tu najbardziej nieregularna wśród konkurencji, że te wszystkie uproszczenia to właśnie źródło trudności w uczeniu się przez cudzoziemców. A i lokalsów.
Poruszyłeś ciekawą kwestię pisownianą - bercie. Jam się kiedyś zastanawiał, czy można by wyrzucić z ortografii polskiej: 'rz, ó, ch' i po analizie, stwierdziłem, że taka operacja miałaby sens jedynie dla ch - Wyrazów z samym h jest mniej niż z ch, lecz to samo h bym właśnie w ortografii zostawił.
[rz] się wymienia na [r] i odwrotnie /mam teraz gramatykę i odmianę na uniwersytecie, to im zapisuję i tłumaczę, że to historia/ - rz to w języku polskim pozostałość po rozwoju ri - w języku polskim zaczęło się to przekształcać w r z elementem ż i to rż było wypowiadane synchronicznie, podobnie jak dzisiejsze r z daszkiem w języku czeskim, potem element r zaczął zanikać i ostatecznie /i tak jest dziś wymawiamy je jako [ż] lub [sz] w wygłosie lub po bezdźwięcznej/.
[ó] to z kolei relikt z czasów, kiedy w języku polskim istniały samogłoski pochylone /z podwyższoną artykulacją/ i alternuje do [o]. Jeszcze w XIX wieku Mickiewicz pisał kobietę /z kreseczką nad e/ - czyli jak widzimy samogłoski pochylone zanikały bardzo powoli.
Dlaczego usunięcie [ó] byłoby ze szkodą dla polskiej ortografii?
Por: [bur] - [boru] - [borze] - a usuwając [rz] mamy: [bur]:[boru]:[boże]
Nie jest ci to w gruncie rzeczy bardziej nieregularne? Alternacje w gruncie rzeczy są mniej nieregularne.
"Zbiegać za jednym klejnotem pustynie, Iść w toń za perłą o cudu urodzie, Ażeby po nas zostały jedynie Ślady na piasku i kręgi na wodzie". L. Staff