Ayla Mustafa
Unregistered
(15.10.2025, 16:21)Baptiste napisał(a): Stąd możesz być brzydki, biedny, w spektrum autyzmu, bez wykształcenia, z problemami psychicznymi, nieporadny towarzysko i samotny, ale kij ci w ryj boś nie z naszej starannie wyselekcjonowanej grupki wsparcia. Zwykła banda hipokrytów.
Ale to przecież lewica więcej troski poświęca osobom z problemami.
Bieda? Lewica chce większej redystrybucji majątkowej.
Choroby psychiczne? Lewica popiera tolerancję, dofinansowanie psychiatrii i psychologii, a także edukowanie na temat problemów zdrowotnych.
Spektrum autyzmu? To lewica nonstop mówi o "neuroróżnorodności", a Trump uważa, że autyzm to straszna rzecz wywoływana przez szczepionki.
Ludzie pokroju Trumpa, Petersona, Mentzena, Korwina, Muska i Tate głoszą, że jak ktoś ma ciężko, to powinien dołączyć do ich ruchu, zwalczać ich wrogów, być super-pracowity i pozbyć się empatii. Ale to przecież droga donikąd. Biedny mężczyzną z depresją i niedowartościowaniem po "kuracji prawicowej" będzie dalej biednym, depresyjnym, niedowartościowanym mężczyzną.
Problemów ze skrajną, populistyczną prawicą w zasadzie nie na w krajach skandynawskich (jacyś Szwedzcy Demokraci to żadna skrajna prawica). Dlaczego? No bo tam tolerancja, edukacja, empatia i państwo opiekuńcze sprawiają, że mężczyznom, w tym tym młodym, żyje się dobrze. Remedium to zatem mądra lewica, a nie prawica.
Sanders proponuje młodym mężczyznom większe opodatkowanie najbogatszych, 32-godzinny tydzień pracy, miejsca w radzie nadzorczych firm, publiczną służbę zdrowia, publicznie opłacane studia i akcje firm, w których pracują.
Trump proponuje młodym mężczyznom walkę z "Woke" i kupno swego TrumpCoina.
Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie ta pierwsza opcja wygląda dużo lepiej.
Liczba postów: 12,366
Liczba wątków: 81
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
391
Płeć: nie wybrano
15.10.2025, 16:50
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.10.2025, 17:02 przez Baptiste.)
(15.10.2025, 16:31)Iselin napisał(a): To wszystko prawda, ale z taką samonakręcającą się i świrującą osobą naprawdę trudno się rozmawia, zwykły człowiek nie ma na to zasobów psychicznych, tu raczej by się przydał terapeuta.
Nie przeczę, jeśli taki człowiek odpowiednio długo siedzi w tej piwnicy to pewnie zdążył już wykreować silny obraz siebie, społeczeństwa i relacji w tym społeczeństwie panujących. Niemniej jednak jeśli taki ktoś będzie się spotykać z wyśmiewaniem typu „skurwiel i spermiarz” to taka terapia poskutkuje tylko czymś gorszym.
Ja to rozumiem, bo ludzie mają tendencje do okazywania empatii wyłącznie tym, których nie uważają za zagrożenie, których nie postrzegają w kategorii wroga, itd. No ale jak się składa jakieś deklaracje co do własnych postaw i motywów działania to dobrze gdyby pokrywało się to z rzeczywistością.
(15.10.2025, 16:43)Ayla Mustafa napisał(a): Dlaczego? No bo tam tolerancja, edukacja, empatia i państwo opiekuńcze sprawiają, że mężczyznom, w tym tym młodym, żyje się dobrze.
Jak to dobrze, że ty mi powiesz komu żyje się dobrze a komu źle. Nie wiem jak wyglądają problemy mężczyzn w skandynawii ale wolałbym gdzieś poczytać o ich własnych odczuciach a nie twoich.
To swoją drogą ciekawe, bo w Szwecji mają bana na korzystanie z usług prostytutek. Może to martwe prawo. Nie jestem psychoterapeutą ale wydaje mi się, że dla osób sfrustrowanych seksualnie może to być jakiś swoisty zawór bezpieczeństwa.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Liczba postów: 11,082
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,100
Płeć: nie wybrano
15.10.2025, 17:05
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.10.2025, 17:40 przez DziadBorowy.)
(15.10.2025, 15:44)Iselin napisał(a): A czego się spodziewali?
Ja na przykład spodziewałem się, że Kosiniak rzeczywiście chce budować nowoczesną partię ludową i będzie bardziej skłonny do kompromisu z postulatami lewicy. Tymczasem PSL to nadal jest po prostu związek zawodowy wójtów i sołtysów a mentalnie to oni nic nie zmienili się od czasów Pawlaka.
Po lewicy czarzastej spodziewałem się, że chociaż będą udawać, że zależy im na czymś innym niż tylko stołki i posadki. Po tej nieczarzastej, że jednak będzie miała nieco większą sprawczość. Nie sądziłem też że Hołownia tak szybko się wypali. PO mnie nie rozczarowała bo robi dokładnie to czego się spodziewałem (to nie jest komplement)
Największe rozczarowania to, że nawet nie próbowali zdziałać coś w kwestiach obyczajowych takich jak np aborcja, oraz to, że przywracanie praworządności nie jest ani skuteczne, ani praworządne.
Ale jakoś bardzo rozczarowany nie jestem, oczekiwań wielkich nie miałem i tak jest lepiej niż było. Gdybym miał wystawić ocenę w stopniach szkolnych to byłoby to -trzy a spodziewałem się, że będę mógł wystawić +trójkę.
(15.10.2025, 15:50)Kontestator napisał(a): A co w tej chwili mamy? Faceci mają gorsze wykształcenie od kobiet a pamiętajcie, że kobiety raczej zawsze szukają partnera o wyższym statusie. Częściej zostają na wsiach. Mamy mieszkania w cenie statku kosmicznego i społeczeństwo, które jeśli o czymś głośno mówi to ewentualnie o prawach kobiet, mniejszości seksualnych itp.
No ale co chcesz zrobić z tym, że część młodych mężczyzn to totalne pierdoły, które nie radzą sobie z najprostszymi sprawami, co w końcu przeradza się w frustrację i agresję do świata?
Ciężko powiedzieć, że to wynika z jakiejś systemowej dyskryminacji - owszem jest tu kwestia nierównego wieku emerytalnego i można by się nad tym pochylić, ale nie sądzę aby rozwiązało to problem. Z tym wykształceniem też wygląda na to, że problemem nie jest brak możliwości ale po prostu brak chęci i motywacji do dalszej nauki. Co prawda rząd tutaj dostrzegł problem i powołał czy też ma powołać pełnomocnika ds. edukacji chłopców, który pracowałby nad rozwiązaniami które podnoszą poziom wykształcenia wśród mężczyzn, ale mam wrażenie, że jeżeli na rynku pracy murarz czy spawacz zarabia 3 razy tyle co bibliotekarz czy urzędnik z magistrem to i 10 pełnomocników tego trendu nie zmieni.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Ayla Mustafa
Unregistered
Moje oceny:
Ja rządowi Tuska dam tróję. Może tróję plus. Piątkę mogę dać chyba Danii. Jedynka to kraje typu rosja i Korea Północna. PiS ma u mnie dwóję za swe ostatnie rządy. Boję się, że PiS+Konfa(+Korona?) od 2027 roku zasłuży na 2 minus...
(15.10.2025, 17:05)DziadBorowy napisał(a): (15.10.2025, 15:44)Iselin napisał(a): A czego się spodziewali?
Ja na przykład spodziewałem się, że Kosiniak rzeczywiście chce budować nowoczesną partię ludową i będzie bardziej skłonny do kompromisu z postulatami lewicy. Tymczasem PSL to nadal jest po prostu związek zawodowy wójtów i sołtysów a mentalnie to oni nic nie zmienili się od czasów Pawlaka.
Ogółem to PSL kłamał w kampanii. Przykładowo, w kampanii w 2023 r. ludowcy popierali związki partnerskie i referendum aborcyjne.
No ale w w drugiej połowie 2027 roku planuję już żyć poza Polską.
Liczba postów: 1,941
Liczba wątków: 3
Dołączył: 11.2013
Reputacja:
216
15.10.2025, 19:41
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.10.2025, 19:48 przez Kontestator.)
(15.10.2025, 17:05)DziadBorowy napisał(a): No ale co chcesz zrobić z tym, że część młodych mężczyzn to totalne pierdoły, które nie radzą sobie z najprostszymi sprawami, co w końcu przeradza się w frustrację i agresję do świata?
Czy w każdej innej grupie ludzi od razu założylibyśmy, że skoro ktoś nie odniósł sukcesu, to musi być totalną pierdołą? Już tutaj widać pewien problem - narracja "jesteś pierdołą" raczej do nich nie trafi. Prędzej będą chcieli udowodnić, że to właśnie "pierdoły" mogą obalić system.
To więc pierwsza rzecz: próba w ogóle zaadresowania problemów. Jak pisałem chwilę wcześniej, w tym rządzie mieliśmy ministrę do spraw równości, która pytania o nierówny wiek emerytalny zbywała właściwie stwierdzeniem, że nie ma o czym gadać i pora na CS-a. W praktyce interesowały ją głównie prawa kobiet - a cała reszta sprowadzała się do popląsania po korytarzach Sejmu z koleżankami:
https://www.youtube.com/shorts/p3G5ftTKv24
A co można zrobić poza tym? Wczoraj oglądałem program z Jakubem Dymkiem, który mówił o problemie mieszkaniowym. Wspominał, że w Warszawie jest około 5000 wakatów w policji, ale za pensję, jaką dostaje policjant, trudno w ogóle wynająć mieszkanie i normalnie żyć w Warszawie nie mówiąc już o utrzymaniu rodziny. A przecież w większości w policji pracują mężczyźni.
Do tego dochodzi sytuacja międzynarodowa - musimy wzmacniać wojsko. I znowu: w większości potrzebni będą tam mężczyźni. Trzeba więc tworzyć dobrze opłacane miejsca pracy w wojsku, a przy okazji czemu nie ruszyć wreszcie z budownictwem społecznym. Można by wprowadzić przydziały mieszkań dla wojskowych. To miałoby też dodatkowy efekt: w miastach często występuje nierównowaga między liczbą kobiet i mężczyzn, więc taki program mógłby pomóc również w tym zakresie.
Dosłownie - ten pomysł zajął mi jeden spacer przy okazji pchając wózek i nadzorując syna aby nie rozbił sobie głowy na rowerze. Zgaduję, że partyjni stratedzy, powinni być w stanie opracować podobne rozwiązania bez większego problemu.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"
― Ignacy Daszyński
Liczba postów: 11,082
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,100
Płeć: nie wybrano
15.10.2025, 20:08
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.10.2025, 20:30 przez DziadBorowy.)
My nie mówimy o dowolnej losowej grupie ludzi, tylko o grupie która wciąż ma łatwiej - chociażby na rynku pracy a ewentualne przejawy dyskryminacji tak jak wyższy wiek emerytalny jeszcze w tym momencie ich nie dotyczą bo nie sądzę, aby dla takiego 20 latka to, że do emerytury pozostało mu 45 lat a nie 40 jak jego rówieśniczce było głównym powodem frustracji.
I to przecież nie jest tak, że poprzednie pokolenia pracując w policji mogły sobie bez problemów pozwolić na wynajęcie mieszkania w Warszawie. Owszem jest problem z mieszkaniami ale on nie pojawił się dzisiaj. Obecne ceny wcale nie są bardziej zaporowe w stosunku do zarobków i wysokości raty kredytu niż były 20 lat temu. A przecież dobrze płatne miejsca pracy wciąż są bardziej w zasięgu facetów niż kobiet, a i próg wejścia jest niższy - prościej zostać spawaczem niż lekarką czy prawniczką. Więc mam dziwne wrażenie, że to jednak nie to jest problemem zaistnienia tej całej manosfery.
Mnie tu z kolei przypomniało się co opowiadała niedawno znajoma nauczycielka. Uczy w technikum w klasie ma samych chłopaków - klasa 4 więc wiek 17/18 lat. I jakoś tak przy luźnej rozmowie spytała ich kto sobie robi sam kanapki do szkoły. Okazało się, że nikt - wszystkim ponad 25 gościom, prawie, że pełnoletnim kanapki robi mama. I ja mam tutaj taką teorię, choć niepopularną, że to pokolenie to jest pokolenie, które wszystko miało podane na tacy (oczywiście uśredniając). Z jednej strony wychuchane i wydmuchane z drugiej strony 500+ umożliwił bezproblemowe zaspokajanie ich potrzeb. Z jednej strony to dobrze, z drugiej gdy pojawiają się jakieś rzeczy wymagające wysiłku to szybko przychodzi zniechęcenie i rezygnacja. A dlaczego chłopcy a nie dziewczynki są na to podatne? To już kwestia wychowania. Od dziewczyn się jednak wymaga, aby o siebie zadbała, aby posprzątała, aby jakoś wdrażała się w prace domowe, a taki nastoletni chłopiec często wystarczy, że jest. Dziwnym trafem wśród młodzieży włóczącej się po moim osiedlu i robiącej syf dominują chłopcy. Dziewczyn jak na lekarstwo. Na to nakłada się oczywiście Internet i to co on im do głowy wsadza.
Owszem budownictwo społeczne, jest potrzebne. Ale to nie rozwiąże żadnego problemu z manosferą tak jak lepsza dostępność żłobków i przedszkoli oraz podniesienie poziomu życia ani trochę nie poprawiło sytuacji z demografią.
No chyba, że chodzi po prostu o to, aby ta grupa zauważyła, że jest dostrzegana co trochę mogło by rozładować napięcia społeczne wśród nich.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Liczba postów: 10,432
Liczba wątków: 99
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
561
Płeć: nie wybrano
15.10.2025, 20:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.10.2025, 20:34 przez Iselin.)
(15.10.2025, 17:05)DziadBorowy napisał(a): Ciężko powiedzieć, że to wynika z jakiejś systemowej dyskryminacji - owszem jest tu kwestia nierównego wieku emerytalnego i można by się nad tym pochylić, ale nie sądzę aby rozwiązało to problem. Z tym wykształceniem też wygląda na to, że problemem nie jest brak możliwości ale po prostu brak chęci i motywacji do dalszej nauki. Co prawda rząd tutaj dostrzegł problem i powołał czy też ma powołać pełnomocnika ds. edukacji chłopców, który pracowałby nad rozwiązaniami które podnoszą poziom wykształcenia wśród mężczyzn, ale mam wrażenie, że jeżeli na rynku pracy murarz czy spawacz zarabia 3 razy tyle co bibliotekarz czy urzędnik z magistrem to i 10 pełnomocników tego trendu nie zmieni. Ale po co podnosić poziom wykształcenia? Czy naprawdę murarz i spawacz są mniej potrzebni niż ludzie, którzy idą na byle jakie wykształcenie wyższe? I tak zbyt dużo ludzi teraz je zdobywa, przez co obniża się jego poziom. Poza zarabiający nienajgorzej murarz czy spawacz to raczej żaden incel z poczuciem przegranego życia.
(15.10.2025, 20:08)DziadBorowy napisał(a): A przecież dobrze płatne miejsca pracy wciąż są bardziej w zasięgu facetów niż kobiet, a i próg wejścia jest niższy - prościej zostać spawaczem niż lekarką czy prawniczką. A dlaczego zawód spawacza nie jest w zasięgu kobiet?
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Liczba postów: 11,082
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,100
Płeć: nie wybrano
15.10.2025, 20:34
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.10.2025, 20:37 przez DziadBorowy.)
O tym pisał już Kontestator. Kobiety są lepiej wykształcone, zarazem mniej chętnie wiążą się z partnerami o niższym statucie niż one. Może być to jeden z problemów znalezienia sobie odpowiedniej partnerki przez część młodych mężczyzn. Bo nawet jak się uda to często okazuje się, że ogólne horyzonty postrzegania świata pomiędzy wykształconą kobietą a niewykształconym facetem mogą być bariera nie do przeskoczenia i związek szybko się rozpada. Nie wiem czy tak w istocie jest, ale teoretycznie ma to sens.
(15.10.2025, 20:29)Iselin napisał(a): A dlaczego zawód spawacza nie jest w zasięgu kobiet?
Teoretycznie jest w zasięgu W praktyce większość spawaczy to jednak faceci. Podejrzewam, że z jednej strony kobiety nie palą się do tego zawodu bo uważany jest za "męski" z drugiej strony większość pracodawców pewnie będzie miało opory przed zatrudnieniem kobiety.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Liczba postów: 10,432
Liczba wątków: 99
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
561
Płeć: nie wybrano
(15.10.2025, 20:08)DziadBorowy napisał(a): A dlaczego chłopcy a nie dziewczynki są na to podatne? To już kwestia wychowania. Od dziewczyn się jednak wymaga, aby o siebie zadbała, aby posprzątała, aby jakoś wdrażała się w prace domowe, a taki nastoletni chłopiec często wystarczy, że jest. Ode mnie wymagano bardzo mało, do dziś jestem noga ze sprzątania. Za to zawsze rodzice bardzo wspierali mój pęd do edukacji.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Liczba postów: 11,082
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,100
Płeć: nie wybrano
15.10.2025, 20:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.10.2025, 20:40 przez DziadBorowy.)
(15.10.2025, 20:35)Iselin napisał(a): Ode mnie wymagano bardzo mało, do dziś jestem noga ze sprzątania. Za to zawsze rodzice bardzo wspierali mój pęd do edukacji.
Czyli coś za coś. Miałaś mniejsze wymagania, ale nie włóczyłaś się całymi dniami po osiedlu ani nie grałaś w CSa od przyjścia ze szkoły do pierwszej w nocy 
Zresztą cały czas mówimy o ujęciu uśrednionym. Ogólnie dziewczynom pozwala się na mniej i wymaga więcej niż od chłopców.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Liczba postów: 10,432
Liczba wątków: 99
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
561
Płeć: nie wybrano
15.10.2025, 20:40
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.10.2025, 20:45 przez Iselin.)
(15.10.2025, 20:34)DziadBorowy napisał(a): Kobiety są lepiej wykształcone, zarazem mniej chętnie wiążą się z partnerami o niższym statucie niż one. Może być to jeden z problemów znalezienia sobie odpowiedniej partnerki przez część młodych mężczyzn. Bo nawet jak się uda to często okazuje się, że ogólne horyzonty postrzegania świata pomiędzy wykształconą kobietą a niewykształconym facetem mogą być bariera nie do przeskoczenia i związek szybko się rozpada. Nie wiem czy tak w istocie jest, ale teoretycznie ma to sens. Teoretycznie ma, ale istnieje też coś takiego jak wykształcenie ponad własną inteligencję i dużo osób, w tym kobiet, to ma. Osoba, która poszła na studia, nie dlatego, że ma jakiś pomysł na siebie, ale po to, żeby mieć mityczne wyższe wykształcenie, niekoniecznie zaraz ma jakieś horyzonty. Fakt, że może mieć wyższe wyobrażenie o sobie. Chociaż w pewnym stopniu ten rozdźwięk jest, ale rozwiązaniem chyba nie jest to, żeby wszyscy przeprowadzili się do miast i studiowali cokolwiek, a wsie się wyludniały i nikt nie chciał być elektrykiem?
(15.10.2025, 20:39)DziadBorowy napisał(a): Czyli coś za coś. Miałaś mniejsze wymagania, ale nie włóczyłaś się całymi dniami po osiedlu ani nie grałaś w CSa od przyjścia do szkoły do pierwszej w nocy Tym bardziej, że go jeszcze nie było. Czytam, że pojawił się, kiedy już byłam na studiach  Ale fakt, że o tej porze, o której piszesz, raczej czytałam książki w łóżku.
A co do zasady, jest dużo racji w tym, co piszesz. Mam wrażenie, że chodzi tu przede wszystkim o ogromną zmianę możliwości i stylu życia i to, że kobietom jest teraz dużo łatwiej żyć samym niż kiedyś. Nie przepadam za ustawicznym marudzeniem o strasznym patriarchacie, ale jednak część mężczyzn miała kiedyś żony, ponieważ wiele kobiet nie było w stanie żyć samotnie, a teraz tacy mężczyźni zostają sami i nie radzą sobie z tym, nie bardzo nawet rozumiejąc, co się dzieje. To pewnie ci, którzy nie robią sobie kanapek.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Liczba postów: 11,082
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,100
Płeć: nie wybrano
Nie ważne czy ma szersze horyzonty, czy jedynie wyższe mniemanie o sobie. Skutek może być ten sam. Jeżeli ma szersze horyzonty to ma małe szanse na trwały związek z stereotypowym murarzem który interesuje się oglądaniem TV i piciem piwa. Jeżeli ma wyższe mniemanie o sobie to nawet nie będzie chciała spróbować. Co do reszty to nawet nie chodzi tutaj o studia. Chłopcy wypadają zauważalnie gorzej od dziewcząt już na etapie egzaminów ósmoklasisty. I pomysł MEN z tym rzecznikiem od spraw edukacji chłopców rozumiem raczej tak, aby podciągnąć te wyniki właśnie na tym etapie niż wracać do sytuacji z lat 90 gdzie każdego wpychano na jakiekolwiek studia.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Liczba postów: 12,366
Liczba wątków: 81
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
391
Płeć: nie wybrano
15.10.2025, 20:50
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.10.2025, 20:52 przez Baptiste.)
(15.10.2025, 17:05)DziadBorowy napisał(a): Z tym wykształceniem też wygląda na to, że problemem nie jest brak możliwości ale po prostu brak chęci i motywacji do dalszej nauki.
Ale przecież znane dotychczas działania afirmacyjne czy promocyjne (jak zwał tak zwał) nie sprowadzały się do tego, aby ktoś stwierdził, że są lub nie ma takich samych możliwości. Gdy ktoś się zorientował, że kobiety rzadziej idą na kierunki techniczne to z miejsca uznano to za coś niewłaściwego, nierównego i wdrożono wiele programów stymulacyjnych z grantami, dotacjami, itd.
Nikt ot tak nie wzruszył ramionami stwierdzając, że taki mamy klimat i takie już są te ich wybory, co stanowi kolejny przykład niekonsekwentnego podejścia.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Liczba postów: 10,432
Liczba wątków: 99
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
561
Płeć: nie wybrano
(15.10.2025, 20:45)DziadBorowy napisał(a): I pomysł MEN z tym rzecznikiem od spraw edukacji chłopców rozumiem raczej tak, aby podciągnąć te wyniki właśnie na tym etapie niż wracać do sytuacji z lat 90 gdzie każdego wpychano na jakiekolwiek studia. To ma sens, z tym, że MEN zachowuje się ogólnie jak pijany zając w kapuście, więc nie wiem, czy naprawdę mają na to pomysł, czy tylko sobie powołali rzecznika.
W książce Herzyk i Wieczorkiewicz pojawiają się jeszcze takie osoby, o których wspomniał Baptiste: biedne, brzydkie, mieszkające na zadupiu, z brakiem kasy, żeby leczyć popsute zęby u dentysty, a popsutą psychikę u terapeuty i brakiem perspektyw na wyjechania, nauczenie się czegoś, co pozwoli dobrze zarabiać i nie mieszkać w domu rodziców. Akurat ten chłopak, który miał najbardziej przekichane, wcale nie żywił nienawiści do kobiet, tylko chyba siedział w tej całej manosferze, bo tam byli ludzie w podobnej sytuacji.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Liczba postów: 1,941
Liczba wątków: 3
Dołączył: 11.2013
Reputacja:
216
15.10.2025, 20:55
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.10.2025, 21:03 przez Kontestator.)
Swego czasu czytałem, że fakt, iż chłopcy wypadają gorzej, może wynikać z tego, że obecny system szkolnictwa jest mimo wszystko bardziej dopasowany do dziewczynek.
Te wyśmiewane jako głupie i średniowieczne katolickie pomysły tworzenia osobnych szkół dla dziewcząt i chłopców wcale nie są takie bezsensowne. Chłopcy dojrzewają później i, na przykład, potrzebują więcej możliwości rozładowania energii inaczej mają większe problemy ze skupieniem. Te różnice mogą mieć wpływ na wyniki.
Gdyby pewnie do dziewczynki gorzej sobie radziły to by się bardziej zastanawiano nad tym, że jednak jest systemowy problem. A jako, że to chłopcy wypadają gorzej to problemu nie ma.
Całkiem osobną kwestią jest w ogóle jak źle funkcjonuje szkolnictwo. Prawdopodobnie marnuje sporo potencjału zarówno u chłopców jak i dziewczynek. Sam fakt, że szkoła nigdy nie uczy uczniów jak w ogóle się uczyć, jakie są skuteczne sposoby. Raczej wymaga tylko wyuczenia czegoś na blachę. Taki Radek Kotarski w swojej krótkiej książce "Włam się do mózgu" potrafi przekazać więcej wiedzy na temat tego jak się uczyć niż nauczyciele przez cały okres nauki.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"
― Ignacy Daszyński
Liczba postów: 11,082
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,100
Płeć: nie wybrano
15.10.2025, 21:01
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.10.2025, 21:02 przez DziadBorowy.)
(15.10.2025, 20:50)Baptiste napisał(a): (15.10.2025, 17:05)DziadBorowy napisał(a): Z tym wykształceniem też wygląda na to, że problemem nie jest brak możliwości ale po prostu brak chęci i motywacji do dalszej nauki.
Ale przecież znane dotychczas działania afirmacyjne czy promocyjne (jak zwał tak zwał) nie sprowadzały się do tego, aby ktoś stwierdził, że są lub nie ma takich samych możliwości. Gdy ktoś się zorientował, że kobiety rzadziej idą na kierunki techniczne to z miejsca uznano to za coś niewłaściwego, nierównego i wdrożono wiele programów stymulacyjnychz grantami, dotacjami, itd.
Nikt ot tak nie wzruszył ramionami stwierdzając, że taki mamy klimat i takie już są te ich wybory, co stanowi kolejny przykład niekonsekwentnego podejścia.
No to chyba dobrze, że obecnie ktoś z rządzących w ogóle zauważył problem i są jakieś plany próby jego rozwiązania - mniejsza z tym na ile to będzie skuteczne.
(15.10.2025, 20:40)Iselin napisał(a): Nie przepadam za ustawicznym marudzeniem o strasznym patriarchacie, ale jednak część mężczyzn miała kiedyś żony, ponieważ wiele kobiet nie było w stanie żyć samotnie, a teraz tacy mężczyźni zostają sami i nie radzą sobie z tym, nie bardzo nawet rozumiejąc, co się dzieje. To pewnie ci, którzy nie robią sobie kanapek.
Z drugiej strony część mężczyzn miała kiedyś żony po to aby nie chodzić w obsranych spodniach i nie umrzeć z głodu  I teraz mamy błędne koło, bo taki niezaradny życiowo w sprawach codziennych facet jest jeszcze mniej atrakcyjną partią na rynku matrymonialnym. Nieprzypadkowo w tym co dociera do mnie z całej tej manosfery często widzę tęsknotę za starymi dobrymi czasami, gdzie kobiety "były kobiece" co w praktyce oznacza, że po powrocie faceta z pracy podawały mu przed nos ciepły obiad i zimne piwo.
Cytat:To ma sens, z tym, że MEN zachowuje się ogólnie jak pijany zając w kapuście, więc nie wiem, czy naprawdę mają na to pomysł, czy tylko sobie powołali rzecznika.
Też nie wiem czy to będzie stanowisko mające realne możliwości działania, czy też po prostu stołek. Ale fakt jest taki, że od czegoś trzeba zacząć a zauważenie, że w ogóle problem występuje to już jest jakiś początek.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Liczba postów: 10,432
Liczba wątków: 99
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
561
Płeć: nie wybrano
15.10.2025, 21:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.10.2025, 21:13 przez Iselin.)
Jeśli chodzi o wybory zawodów, to mam też wrażenie, że mężczyźni mają mniejsze opory, żeby pracować w jakimś zawodzie uznawanym za mniej prestiżowy czy wręcz się przebranżowić na coś uznawanego za mniej prestiżowe, za to lepiej płatne. Znam tłumacza języka fińskiego, który zrobił kurs spawania i już przyjmuje zlecenia jako spawacza, nasz lumber skończył historię i został budowlańcem, a są też kuturoznawcy, którzy robią uprawnienia na wózki widłowe.
Wielkim wyjątkiem jest sprzątanie.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Liczba postów: 11,082
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,100
Płeć: nie wybrano
15.10.2025, 21:14
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.10.2025, 21:20 przez DziadBorowy.)
Ale są przecież też kobiety z wyższym wykształceniem, które zostają fryzjerkami, makijażystkami czy te paskudne paznokcie przylepiają za kasę. Problemem jest tutaj to, że przeciętny pracodawca będzie jednak nieufnie patrzył na kobietę budowlańca czy też faceta specjalizującego się w lepieniu tych całych tipsów. Nie oznacza to, że się nie da, ale próg wejścia do zawodu stereotypowo przypisanego do płci przeciwnej jest jednak znacznie wyższy. Możliwe, że jest tak jak piszesz i faceci podejmują takie prace częściej, ale rynek pracy wygląda tak, że takich mało prestiżowych ale nie najgorzej płatnych ofert pracy jest po prostu znacznie więcej w zawodach "męskich".
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Liczba postów: 1,941
Liczba wątków: 3
Dołączył: 11.2013
Reputacja:
216
(15.10.2025, 21:14)DziadBorowy napisał(a): Nie oznacza to, że się nie da, ale próg wejścia do zawodu stereotypowo przypisanego do płci przeciwnej jest jednak znacznie wyższy.
Aż przypomniał mi się odcinek Friends gdy opiekunką do dziecka miał zostać facet. No ciężko wyobrazić sobie, że ktoś zostawia dzieciaki z facetem
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"
― Ignacy Daszyński
Liczba postów: 10,432
Liczba wątków: 99
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
561
Płeć: nie wybrano
(15.10.2025, 21:14)DziadBorowy napisał(a): Ale są przecież też kobiety z wyższym wykształceniem, które zostają fryzjerkami, makijażystkami czy te paskudne paznokcie przylepiają za kasę. Problemem jest tutaj to, że przeciętny pracodawca będzie jednak nieufnie patrzył na kobietę budowlańca czy też faceta specjalizującego się w lepieniu tych całych tipsów. Nie oznacza to, że się nie da, ale próg wejścia do zawodu stereotypowo przypisanego do płci przeciwnej jest jednak znacznie wyższy. A możliwe. Szczerze mówiąc, byłam w życiu raptem w czterech zakładach fryzjerskich, tam akurat chyba pracowały babki, które od razu zdobyły kwalifikacje fryzjerskie. Teraz od lat chodzę do pani, która prowadzi zakład należący kiedyś do jej mamy. Ale rzeczywiście może też kobiety przekwalifikowują się na to w późniejszym wieku.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
|