Liczba postów: 1,941
Liczba wątków: 3
Dołączył: 11.2013
Reputacja:
216
17.10.2025, 11:17
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.10.2025, 11:20 przez Kontestator.)
(17.10.2025, 11:08)Socjopapa napisał(a): Żarty sobie stroisz?
Wiesz co nie chce mi się dyskutować w taki gówniarski sposób. A każdy Twój post skierowany do mnie tak wygląda. U mnie trafiasz do ignorowanych.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"
― Ignacy Daszyński
Liczba postów: 416
Liczba wątków: 3
Dołączył: 10.2025
Reputacja:
32
17.10.2025, 11:37
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.10.2025, 11:37 przez fciu.)
(17.10.2025, 10:19)Kontestator napisał(a): Moim zdaniem ma, ale nie w tym sensie, że Stany Zjednoczone będą wspierać ją w odzyskaniu wszystkich utraconych terytoriów. No bo z punktu widzenia Zachodu, niestety najkorzystniejsze jest utrzymanie tego konfliktu w stanie najbardziej stabilnym. A stabilny jest wtedy, jeśli kraje te nie dojdą do porozumienia i zawsze będzie pokusa zaatakowania kogoś.
Cytat:Uważam, że jeśli chodzi o kwestie międzynarodowe, geopolitykę to kwestia lewica i prawica nie ma większego znaczenia.
Czyli "jako lewicowiec nie mam kłopotów z tym, że najpotężniejszym krajem na świecie, kulturowym hegemonem i naszym sojusznikiem, rządzi faszysta". A nawet nie tylko "nie mam kłopotów", ale wręcz "będę publicznie krytykował ludzi, którym się ten fakt nie podoba".
Cytat:Oprócz też słów to bardziej interesują mnie konkretne działania. Trump mówił o opuszczeniu NATO a ostatecznie sprawił, że NATO się wzmacnia.
To akurat jest średnia pociecha, że coś mu nie wyszło.
Cytat:Bo nigdy nie chodziło o żadne opuszczanie NATO
To jest zabawne. Chciałbym mieć takich adwokatów, co jak próbuję rzucić piłkę do kosza, ale zamiast tego upadnę i głupi ryj rozwalę, to będą mówić, że nigdy o żadne rzucanie piłką nie chodziło, a o wzmocnienie chrząstki nosowej.
Choć może nie chcę, bo jednak taka wizja siły, jaką preferuje Trump to dla mnie coś żałosnego.
Cytat:Trump z takim Keirem Starmerem mają świetne relacje pomimo, że to kompletne polityczne przeciwieństwa.
Rly? Keir Starmer puszczający filmiki szczujące na imigrantów, likwidujący programy socjalne i proponujący aby zakazać pracy pewnym grupom ludności to jest kompletne przeciwieństwo Trumpa?
Liczba postów: 1,941
Liczba wątków: 3
Dołączył: 11.2013
Reputacja:
216
17.10.2025, 11:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.10.2025, 11:56 przez Kontestator.)
(17.10.2025, 11:37)fciu napisał(a): No bo z punktu widzenia Zachodu, niestety najkorzystniejsze jest utrzymanie tego konfliktu w stanie najbardziej stabilnym. A stabilny jest wtedy, jeśli kraje te nie dojdą do porozumienia i zawsze będzie pokusa zaatakowania kogoś.
Zgoda. Dla Polski również jest to korzystne. Załóżmy, że Chiny atakują teraz Tajwan - dopóki Putin jest uwiązany na Ukrainie, nie ma możliwości wykorzystania tej sytuacji, by na przykład zaatakować państwa bałtyckie.
A mówiąc "uwiązany", mam na myśli sytuację, w której Ukraina nie jest podporządkowana. Nawet jeśli dojdzie do zawieszenia broni, Putin zawsze będzie musiał się liczyć z tym, że Ukraina będzie dążyć do odzyskania swoich terytoriów. Zawsze będzie więc zmuszony utrzymywać tam znaczące siły. Dlatego zawarcie teraz pokoju, w ramach którego Ukraina integruje się z Zachodem i jest przez Zachód wzmacniana, oznacza dla Rosji strategiczną klęskę.
(17.10.2025, 11:37)fciu napisał(a): Czyli "jako lewicowiec nie mam kłopotów z tym, że najpotężniejszym krajem na świecie, kulturowym hegemonem i naszym sojusznikiem, rządzi faszysta". A nawet nie tylko "nie mam kłopotów", ale wręcz "będę publicznie krytykował ludzi, którym się ten fakt nie podoba".
W sensie, że ja krytykowałem kogoś, komu ten fakt się nie podoba? Pierwsze słyszę. To, co naprawdę krytykuję, to narracja, że USA chcą opuścić Zachód, że idą w izolacjonizm i że w ogóle nie warto być ich sojusznikiem bo Trump.
Wolałbym, żeby teraz w Biały Domu był jakiś Bernie Sanders czy nawet jakiś tam Gavin Newsom. Ale nawet jak będzie faszysta to dla Polski Amerykanie są zbyt ważni i jesteśmy zbyt uzależnieni aby przez to ich olać i postawić wszystkie karty na bezzębną Europę. To jest pewnie kolejna kwestia. Ja zwyczajnie nie wierzę w możliwości Europy. Ja nie uważam aby Polska miała alternatywę.
(17.10.2025, 11:37)fciu napisał(a): To akurat jest średnia pociecha, że coś mu nie wyszło.
No ok z tym, że ja uważam, że taki cel był od początku. Także mu wyszło.
(17.10.2025, 11:37)fciu napisał(a): Cytat:Trump z takim Keirem Starmerem mają świetne relacje pomimo, że to kompletne polityczne przeciwieństwa.
Rly? Keir Starmer puszczający filmiki szczujące na imigrantów, likwidujący programy socjalne i proponujący aby zakazać pracy pewnym grupom ludności to jest kompletne przeciwieństwo Trumpa?
Starmer to liberał w stylu Tuska - jeszcze przed wyborami Trumpa nazywał go bufonem i otwarcie deklarował, że jest anty-Trump. Z kolei Elon Musk obwiniał Starmera za gwałty popełniane przez imigrantów na angielskich nastolatkach.
A mimo to - przyjaźń kwitnie.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"
― Ignacy Daszyński
Liczba postów: 501
Liczba wątków: 1
Dołączył: 09.2024
Reputacja:
62
17.10.2025, 12:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.10.2025, 12:32 przez Slup.)
(17.10.2025, 11:37)fciu napisał(a): najpotężniejszym krajem na świecie, kulturowym hegemonem i naszym sojusznikiem, rządzi faszysta
Też nie lubię Trumpa. Ale jednak LOL  . Z ciekawości zapytam. Dlaczego faszysta, a nie np. nazista?
Liczba postów: 416
Liczba wątków: 3
Dołączył: 10.2025
Reputacja:
32
(17.10.2025, 11:52)Kontestator napisał(a): W sensie, że ja krytykowałem kogoś, komu ten fakt się nie podoba? Wcale nie zablokowałeś właśnie Socjopapy.
Cytat:To, co naprawdę krytykuję, to narracja, że USA chcą opuścić Zachód, że idą w izolacjonizm i że w ogóle nie warto być ich sojusznikiem bo Trump.
A ktoś taką narrację tutaj głosi? Zresztą efektem takiej narracji jest właśnie wzmocnienie Europy, a co za tym idzie wzmocnienie NATO. Ty zaś chwalisz za to samo Trumpa, a ganisz Europejczyków.
W praktyce zaś narracja jest o wiele bardziej stonowana i brzmi "nie wiadomo, co temu dziadkowi odwali i nie wiadomo, czy Europa nie będzie się musiała bronić sama; zatem trzeba się szykować na najgorsze; choć nadal nie psuć relacji z USA". To jest narracja dominująca nie tylko na tym forum, ale też i w europejskiej polityce.
Cytat:No ok z tym, że ja uważam, że taki cel był od początku. Także mu wyszło.
Ty zawsze z perspektywy stwierdzasz, że Trump miał taki cel, jaki osiągnął, więc to nic dziwnego.
Cytat:Starmer to liberał w stylu Tuska
No i? Dlaczego kompletnym przeciwieństwem faszola ma być liberał w stylu Tuska?
(17.10.2025, 12:32)Slup napisał(a): Też nie lubię Trumpa. Pytanie za co. Bo ja go nie lubię przede wszystkim za to, że jest faszystą.
Cytat:Dlaczego faszysta, a nie np. nazista?
Dlatego, że określenie "faszyzm" przyjęło się jako nazwa całego tego prądu ideologicznego, a określenie "nazizm" przylgnęło do formy faszyzmu, jaka się wykształciła wokół NSDAP.
Liczba postów: 501
Liczba wątków: 1
Dołączył: 09.2024
Reputacja:
62
(17.10.2025, 14:10)fciu napisał(a): Pytanie za co. Bo ja go nie lubię przede wszystkim za to, że jest faszystą.
Tzn?
Liczba postów: 12,366
Liczba wątków: 81
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
391
Płeć: nie wybrano
17.10.2025, 14:25
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.10.2025, 14:25 przez Baptiste.)
(17.10.2025, 14:18)Slup napisał(a): Tzn?
Po co go pytasz skoro przecież wiesz? Czego się możesz spodziewać oprócz cherry pickingu przepuszczonego przez amplituner? Lepiej pominąć aby uniknąć niepotrzebnego offtopu.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Liczba postów: 1,941
Liczba wątków: 3
Dołączył: 11.2013
Reputacja:
216
(17.10.2025, 14:10)fciu napisał(a): Wcale nie zablokowałeś właśnie Socjopapy.
"Argument z dupy” czy "robisz sobie żarty?" to akurat tylko z dzisiaj bo mógłbym przytoczyć więcej przykładów jego sposobu dyskusji. Socjopape zablokowałem bo nie chcę się z nim wdawać w pyskówki, które próbuje sprowokować. A nie dlatego, że nie lubi Trumpa.
(17.10.2025, 14:10)fciu napisał(a): Ty zaś chwalisz za to samo Trumpa, a ganisz Europejczyków.
Europejczyków ganię za to, że w ogóle tego potrzebują aby ich Trump przymuszał do ogarnięcia się.
(17.10.2025, 14:10)fciu napisał(a): No i? Dlaczego kompletnym przeciwieństwem faszola ma być liberał w stylu Tuska?
Nie musi. Nigdy tak nie pisałem. Podałem jedynie to jako przykład, że nawet jak się Trumpa nie lubi to należy z nim współpracować jak robi to chociażby Starmer. A nie obrażać się i "zrywać z USA" bo rządzi tam polityk którego nie lubię.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"
― Ignacy Daszyński
Liczba postów: 416
Liczba wątków: 3
Dołączył: 10.2025
Reputacja:
32
19.10.2025, 07:58
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.10.2025, 08:00 przez fciu.)
(17.10.2025, 14:18)Slup napisał(a): Tzn? Tzn. promuje ideologię spełniającą znamiona faszyzmu według każdej sensownej definicji: czystość genetyczna; czystość seksualna; antyintelektualizm; odniesienia do chwalebnej przeszłości, którą trzeba odzyskać; lojalność budowana na strachu przed obcym etc..
Jeśli uważasz, że istnieje jakaś sensowna definicja faszyzmu, której Trump nie spełnia, to ją podaj. Upewnij się, że nie jest ona czysto historyczna (bo taka będzie oznaczać, że faszyzm nie będzie w ogóle dziś możliwy), ani nie będzie oparta o skutki (bo taka uniemożliwia jakiekolwiek zapobieganie faszyzmowi). Natomiast durne teksty "hurr durr, nie każdy kogo nie lubisz jest faszystą" sobie daruj.
(17.10.2025, 14:25)Baptiste napisał(a): oprócz cherry pickingu przepuszczonego przez amplituner? Zarzut cherry pickingu implikuje obronę Trumpa na zasadzie „no może jest trochę faszystą, ale przecież nie tylko".
Ayla Mustafa
Unregistered
W sumie to matematycznie można wykazać, dlaczego Moskwa wspiera trumpizm i ruchu pokrewne.
Rządy Demokratów na ponad 90% szans oznaczają antyrosyjskie Stany.
No a Trump to chaosik, który raz potrafi grozić Danii atakiem zbrojnym, a potem grozić Wenezueli. Zatem w głupocie Trumpa jest kilkadziesiąt procent szans na prorosyjską politykę. Teraz Trump prowadzi ogółem antyrosyjską politykę (cieszy mnie to!), ale w każdej chwili może mu się to odmienić. Wystarczy, że przestanie słuchać Rubio, a zacznie się słuchać np. swego pierworodnego syna, albo Tuckera Carlsona, albo znów Muska. Kto wie, co odwali Trumpowi w 2026 roku? Może zechce razem z Putinem i Jinpingiem zaatakować Kanadę? Może zagrozi Norwegii podbiciem Svalbardu? Może zacznie grozić podbojem Islandii? Może zażąda od NATO 10% PKB na zbrojenia? Wszystko jest możliwe.
Liczba postów: 416
Liczba wątków: 3
Dołączył: 10.2025
Reputacja:
32
No cóż. Właśnie zobaczyliśmy, że w przypadku Netanyahu scenariusz jest bardzo podobny, jak w przypadku Putina. Co prawda nie ma jawnego kpienia sobie, ale też mamy cykl — wielki sukces dyplomacji, wojna, wielki sukces dyplomacji, wojna.
Ayla Mustafa
Unregistered
(19.10.2025, 12:24)fciu napisał(a): No cóż. Właśnie zobaczyliśmy, że w przypadku Netanyahu scenariusz jest bardzo podobny, jak w przypadku Putina. Co prawda nie ma jawnego kpienia sobie, ale też mamy cykl — wielki sukces dyplomacji, wojna, wielki sukces dyplomacji, wojna.
Wedle izraelskich sondaży partyjnych na pierwszym miejscu jest Likud, a na drugim miejscu jest nowa partia Naftali'ego Bennett'a. Sęk w tym, że Bennett też jest populistycznie prawicowy.
I jest jeszcze coś - Netanjahu ma problem w całkowitym przejęciu państwa, bo rządzi w dość szerokiej koalicji. Kilka miesięcy temu Zjednoczony Judaizm Tory wyszedł nawet z rządu, bo Likud popierał służbę wojskową dla ortodoksów.
Liczba postów: 4,682
Liczba wątków: 9
Dołączył: 11.2017
Reputacja:
442
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Agnostyk siódmej gęstości
(19.10.2025, 07:58)fciu napisał(a): Tzn. promuje ideologię spełniającą znamiona faszyzmu według każdej sensownej definicji: czystość genetyczna; czystość seksualna; antyintelektualizm; odniesienia do chwalebnej przeszłości, którą trzeba odzyskać; lojalność budowana na strachu przed obcym etc.. Faszyzm jednak oznacza też głęboki etatyzm i totalitaryzm. Państwo regulujące praktycznie każdy aspekt życia społecznego, gospodarczego a nawet jednostkowego. U Trumpa jednak tego nie ma, wręcz jest ukłon do jakichś akapowych ciągotek rednecków i hillbillów, czy jak im tam. Analogie oczywiście są, ale to jednak różne zjawiska.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Liczba postów: 416
Liczba wątków: 3
Dołączył: 10.2025
Reputacja:
32
(20.10.2025, 15:28)kmat napisał(a): Faszyzm jednak oznacza też głęboki etatyzm i totalitaryzm. To oczywiście zależy od fazy, na jakiej faszyzm się znajduje. Przed dojściem do władzy mamy zwykle silną krytykę zgniłego państwa. Po dojściu — oczekiwanie pełnej lojalności dla monopartyjnego reżimu.
Cytat:U Trumpa jednak tego nie ma
Nie ma? Wysyłanie wojska do autonomicznych stanów, które nie popierają jedynie słusznej władzy jak nazwiesz? Podważanie autonomii uczelni? Wykupywanie przez państwo korporacji?
A oni się dopiero rozkręcają i jeszcze nie przejęli pełni władzy.
Cytat:wręcz jest ukłon do jakichś akapowych ciągotek rednecków i hillbillów
Ukłon owszem jest. Ale ten ukłon ma charakter kulturowy i estetyczny. Tak zresztą jak w polskiej Konfie — mamy z jednej strony libertariańskie pierdolety, a z drugiej całkiem realne gadanie o konieczności wprowadzenia cenzury.
Ayla Mustafa
Unregistered
(20.10.2025, 15:28)kmat pid=' napisał(a): (19.10.2025, 07:58)fciu napisał(a): Tzn. promuje ideologię spełniającą znamiona faszyzmu według każdej sensownej definicji: czystość genetyczna; czystość seksualna; antyintelektualizm; odniesienia do chwalebnej przeszłości, którą trzeba odzyskać; lojalność budowana na strachu przed obcym etc.. Faszyzm jednak oznacza też głęboki etatyzm i totalitaryzm. Państwo regulujące praktycznie każdy aspekt życia społecznego, gospodarczego a nawet jednostkowego. U Trumpa jednak tego nie ma, wręcz jest ukłon do jakichś akapowych ciągotek rednecków i hillbillów, czy jak im tam. Analogie oczywiście są, ale to jednak różne zjawiska.
Barbie:
Liczba postów: 501
Liczba wątków: 1
Dołączył: 09.2024
Reputacja:
62
20.10.2025, 18:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.10.2025, 18:30 przez Slup.)
(20.10.2025, 15:48)fciu napisał(a): Nie ma? Wysyłanie wojska do autonomicznych stanów, które nie popierają jedynie słusznej władzy jak nazwiesz?
Najpewniej Trump chciał zademonstrować wyborcom, że zdecydowanie zwalcza przestępczość. Być może przy okazji chciał upokorzyć lokalne władze. IMO działania najpewniej PR-owe, ale faktycznie budzące niepokój.
(20.10.2025, 15:48)fciu napisał(a): Podważanie autonomii uczelni?
Znalazłem, że zaproponował preferencyjne finansowanie w zamian za ograniczenie biurokracji, programów DEI, liczby studentów zagranicznych (głównie z Chin) i wykluczenie kobiet transpłciowych z udziału w sportach kobiecych. Chciał też zwiększenia nakładów na przedmioty ścisłe i techniczne. Wznowił też program umorzenia kredytów studenckich. W poprzedniej kadencji w 2020 zwiększył też wsparcie finansowe HBCU (Historically Black Colleges and Universities). Czy o te działania chodziło?
(20.10.2025, 15:48)fciu napisał(a): Wykupywanie przez państwo korporacji?
Znalazłem, że administracja Trumpa pozyskała udziały w firmie zajmującej się wydobyciem litu. Jest coś jeszcze?
Jeśli czegoś nie wiem lub nie znalazłem, to uzupełnij i podaj szczegóły – łatwiej dyskutować na ich temat. W każdym razie w tym momencie jestem daleki od poglądu, że Trump jest faszystą.
Trump jest osobowością autorytarną (jak wielu polityków), narcystyczną i masz rację, co do jego antyintelektualizmu. Jego mentalność i poziom intelektualny przypominają te Lecha Wałęsy. Różnica jest taka, że Trump zawsze był miliarderem i sybarytą.
Oryginalny faszyzm nie był antyintelektualny. Wręcz przeciwnie, wielu wybitnych uczonych i intelektualistów przyjmowało w pierwszej połowie XX wieku jakąś formę darwinizmu społecznego. Eugenika była poważnym projektem naukowym ( Annals of Eugenics założone w 1925 przez wybitnego biomatematyka Karla Pearsona zmieniło w 1954 nazwę na Annals of Human Genetics). Faszyzm to w znacznym stopniu doktryna oświeceniowo-pozytywistyczna, która ma swoje podłoże w koncepcji "ery pozytywnej" Augusta Comte'a oraz ewolucjonizmie socjologicznym Heberta Spencera. Można się o tym przekonać czytając np. wywody Romana Dmowskiego (typowego scjentystycznego intelektualisty tej epoki), który przecież z faszyzmem otwarcie sympatyzował. Podobnie zresztą było z marksizmem.
Liczba postów: 4,682
Liczba wątków: 9
Dołączył: 11.2017
Reputacja:
442
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Agnostyk siódmej gęstości
Tu jest jedna rzecz. Trump jako taki nie ma żadnych poważniejszych poglądów niż to, że Trump ma największego penisa we wsi. Na głęboką prawicę trafił tylko dlatego, że to jedyne środowisko, w którym z całym tym narcyzmem i charakteropatią nie uchodził za kompletnego wariata i idiotę (podobnie zresztą było z Kaczyńskim). Pytanie, czego chcą ludzie, którzy za nim stoją i mają wpływ na jego decyzje. A są to zapewne jednak dość różne kręgi, o nie do końca tożsamych celach.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Liczba postów: 416
Liczba wątków: 3
Dołączył: 10.2025
Reputacja:
32
(20.10.2025, 19:42)kmat napisał(a): Tu jest jedna rzecz. Trump jako taki nie ma żadnych poważniejszych poglądów niż to, że Trump ma największego penisa we wsi. Na głęboką prawicę trafił tylko dlatego, że to jedyne środowisko, w którym z całym tym narcyzmem i charakteropatią nie uchodził za kompletnego wariata i idiotę (podobnie zresztą było z Kaczyńskim). Pytanie, czego chcą ludzie, którzy za nim stoją i mają wpływ na jego decyzje. A są to zapewne jednak dość różne kręgi, o nie do końca tożsamych celach. No to trzeba patrzeć, jakie cele są realizowane. A te są właśnie kompatybilne z powszechnym rozumieniem tego, czym jest faszyzm. Ścieżka, jaką obrała ta administracja ma jasny kierunek — ograniczenie praw człowieka i obywatela; zawładnięcie kulturą i akademią; budowa monolitycznego społeczeństwa. Do żadnych analiz, co Trumpowi w głowie gra nigdy nie rościłem sobie pretensji.
Liczba postów: 11,082
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,100
Płeć: nie wybrano
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Europa-...27513.html
Cytat:Administracja USA poinformowała partnerów z G7, że nie zamierza przyłączyć się do inicjatywy rozszerzenia użycia zamrożonych rosyjskich aktywów na poczet pomocy Ukrainie - podał w poniedziałek Bloomberg. Według agencji może to wzmocnić przeciwników inicjatywy wewnątrz UE.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Liczba postów: 1,941
Liczba wątków: 3
Dołączył: 11.2013
Reputacja:
216
20.10.2025, 22:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.10.2025, 22:30 przez Kontestator.)
A do czego dokładnie Unia Europejska potrzebuje tutaj Stanów Zjednoczonych? Europa przecież również nie angażowała się zbytnio w amerykańskie inicjatywy, takie jak nakładanie ceł na kraje kupujące rosyjską ropę.
USA nie dysponują zresztą dużą ilością rosyjskich aktywów - zdecydowana większość znajduje się w Europie. Amerykanie, dopóki nie dojdzie do rozmów w Budapeszcie, nie będą nakładać nowych sankcji na Rosję, co już wcześniej wyjaśniał Rubio.
Nie rozumiem jednak, dlaczego Europa znowu czeka na jakieś skinienie głowy. Jaki sens ma stawianie na Europę, skoro ostatecznie to i tak Stany Zjednoczone muszą podjąć decyzję w każdej sprawie?
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"
― Ignacy Daszyński
|