To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wybory Prezydenckie w USA 2024
(05.12.2025, 21:10)DziadBorowy napisał(a): Ale przecież z tej doktryny wynika, że rozległe sojusze USA nie są dla nich korzyścią tylko problemem, który wyłącznie generuje koszty nieproporcjonalne do osiąganych korzyści.

Dosłownie niżej w dokumencie masz, że dlatego Trump zmusza kraje NATO aby wydawały 5% aby wzmocnić nasza "kolektywną obronę". W jaki sposób to jest wypisanie się z NATO?

(05.12.2025, 21:10)DziadBorowy napisał(a): To co piszesz było powodem dla którego mogliśmy liczyć na USA w momencie gdy dominowała tam strategia globalnej dominacji. Ale teraz traci rację bytu.

Tak mamy zmianę strategii globalnej dominacji na każdy się dokłada bo istnieje ryzyko, że Ameryka będzie zaangażowana na zbyt wielu frontach. Że będzie "overextend" jak może być "overextend" według Ciebie jeśli nie chce się angażować na świecie?

W jaki sposób wymaganie aby sojusznicy wnosili coś do wspólnej obrony zamiast wiecznego jechania na gapę jest złe dla Polski?

Przecież cały problem wynika z tego, że nasi europejscy partnerzy i my mieliśmy nasze bezpieczeństwo w czterech literach.

Nie tylko USA nie wycofują się z NATO. Oni jedynie mogą wymusić na Europie aby ta się wzmocniła i zadbała o swoje zdolności. To nawet jak faktycznie USA nam nie pomogą to będzie dla nas na plus. Czy wtedy już Niemcy nam nie przyjdą z pomocą bo byliśmy zbyt mili dla Trumpa?

My do niczego nie możemy zmusić Niemców ani Amerykanów. Ale już Amerykanie Niemców tak. Jedyna dla nas opcja aby zmusić Niemców do korzystanej dla nas polityki wiedzie przez Biały Dom.

(05.12.2025, 21:10)DziadBorowy napisał(a): Na czym polega to nieopuszczanie Ukrainy? Przecież USA całkowicie wstrzymały wsparcie militarne dla niej.

Czy Trump zdjął jakieś sankcje? Nie. Czy nałożył sankcje na Rosję? Tak. Czy wstrzymali wsparcie wywiadowcze? Też nie.

Zważywszy na to, że do dzisiaj wydali nawet licząc do PKB więcej niż większość krajów europejskich to wcale się nie dziwię, że nie chcą wydawać więcej.

(05.12.2025, 21:10)DziadBorowy napisał(a): No to nie ma już żadnego NATO bo USA właśnie realnie się z niego wypisuje.

Powtórzę to co wyżej:
Dlatego Trump zmusza kraje NATO aby wydawały 5% aby wzmocnić nasza "kolektywną obronę". W jaki sposób to jest wypisanie się z NATO?


(05.12.2025, 21:10)DziadBorowy napisał(a): No to wskaż gdzie napisałem, "że Ukraina nie powinna podpisywać pokoju z Rosją bo czekam na upadek Rosji ale z drugiej strony uważam, że Rosja może zająć całą Ukrainę, państwa bałtyckie i pół Polski"

We wcześniejszych rozmowach rozmawialiśmy o proponowanym pokoju. Ja uważałem, że Ukraina powinna go podpisać wy uważaliście, że nie. I że liczycie, że rosyjska gospodarka się zawali i to jest dobry plan.

A teraz piszesz
"W najbardziej czarnym scenariuszu widzę PO i PIS żrące się między sobą o to kto bardziej zawinił, Rosyjskie czołgi na linii Wisły oraz Konfederację z Braunem zakładające nowy rząd, tym razem kolaboracyjny."

"Możemy wyobrazić sobie, że podbija całą Ukrainę, państwa bałtyckie a nawet część Polski ale wizja w której rosyjskie czołgi przekraczają Odrę to można między bajki włożyć."

Jak niby upadająca Rosja ma te czołgi tam umieścić? Jak ma zająć całą Ukrainę?
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
(05.12.2025, 21:38)Kontestator napisał(a): Dosłownie niżej w dokumencie masz, że dlatego Trump zmusza kraje NATO aby wydawały 5% aby wzmocnić nasza "kolektywną obronę". W jaki sposób to jest wypisanie się z NATO?

Commitment, which pledges NATO countries to spend 5 percent
of GDP on defense and which our NATO allies have endorsed and must now
meet. Continuing President Trump’s approach of asking allies to assume
primary responsibility for their regions,


W takim, że jak formalnie USA w NATO pozostają to Europa ma być odpowiedzialna za swoje własne bezpieczeństwo. I moim zdaniem to dobrze. Tylko po pierwsze Europa musi się mocniej wziąć do roboty, po drugie nawet jak się weźmie to wchodzimy w bardzo niebezpieczny dla nas okres przejściowy. W którym na Europę możemy średnio liczyć bo nie ma jak a na Stany jeszcze mniej bo nie mają chęci i ochoty.



Cytat:Tak mamy zmianę strategii globalnej dominacji na każdy się dokłada bo istnieje ryzyko, że Ameryka będzie zaangażowana na zbyt wielu frontach. Że będzie "overextend" jak może być "overextend" według Ciebie jeśli nie chce się angażować na świecie?

W taki, że tam jest jasno napisane, że to zaangażowanie będzie ograniczone do:

"only if their activities directly threaten our interests."
oraz
" Yet this predisposition should set a high bar for what constitutes a justified intervention."

Cytat:W jaki sposób wymaganie aby sojusznicy wnosili coś do wspólnej obrony zamiast wiecznego jechania na gapę jest złe dla Polski?

To jest akurat bardzo dobre, ale to przecież Ty podważasz jakiekolwiek zdolności naszych europejskich sojuszników a nie ja.

Natomiast dla Polski złe jest coś innego - to co się dzieje w Polsce ciężko uznać za jakiś strategiczny żywotny interes USA bo na przykład Polska nie ma fabryk półprzewodników od których zależy gospodarka USA.


Cytat:Przecież cały problem wynika z tego, że nasi europejscy partnerzy i my mieliśmy nasze bezpieczeństwo w czterech literach.

No zgadza się. Tylko w jaki sposób czyni to nową doktrynę USA mniej niebezpieczną dla nas?


Cytat:Nie tylko USA nie wycofują się z NATO. Oni jedynie mogą wymusić na Europie aby ta się wzmocniła i zadbała o swoje zdolności. To nawet jak faktycznie USA nam nie pomogą to będzie dla nas na plus. Czy wtedy już Niemcy nam nie przyjdą z pomocą bo byliśmy zbyt mili dla Trumpa?

No ale ja przecież właśnie piszę, że to na Europie musimy bardziej polegać. Choć nie bezwarunkowo i bardzo ostrożnie. To, że Trump może sprawić że Europa weźmie się na serio za własne bezpieczeństwo to jedyny plus tego wszystkiego. Który niestety nie równoważy minusów.



Cytat:Czy Trump zdjął jakieś sankcje? Nie. Czy nałożył sankcje na Rosję? Tak. Czy wstrzymali wsparcie wywiadowcze? Też nie.

Jakieś tam sankcje jednak zdjął.
https://biznes24.pl/usa-zdejmuja-czesc-s...na-lukoil/

Wsparcie wywiadowcze utrzymał i zrobi to prawdopodobnie w przypadku konfliktu Europy z Rosją. Ale fakt jest taki, że zaangażowanie we wsparcie dla Ukrainy za administracji Bidena było niewspółmiernie większe.

[Obrazek: CC1I2RT.jpeg]


Cytat:Zważywszy na to, że do dzisiaj wydali nawet licząc do PKB więcej niż większość krajów europejskich to wcale się nie dziwię, że nie chcą wydawać więcej.

Jakoś na wsparciu dla Izraela aż tak bardzo nie oszczędzają. Więc sądzę, że jednak chodzi o coś zupełnie innego niż to, że mają poczucie niesprawiedliwości.

No i zwyczajnie nie jest to prawdą. Bo skoro Europa wydała jednak więcej na pomoc niż USA a ma mniejszą gospodarkę to jako całość musiała wydać większy odsetek swojego PKB. Przypominam, że to na Europie od początku leży praktycznie całość wsparcia gospodarczego dla Ukrainy.

Cytat:Dlatego Trump zmusza kraje NATO aby wydawały 5% aby wzmocnić nasza "kolektywną obronę". W jaki sposób to jest wypisanie się z NATO?

Patrz u samej góry. Poza tym ta kolektywna obrona zdaje się rozumiana jest tak, że USA będzie nam sprzedawać sprzęt wojskowy i zarabiać na jego serwisie. Ewentualnie może łaskawie zorganizować "burden-sharing network, with our government as convener and supporter. "


Cytat:We wcześniejszych rozmowach rozmawialiśmy o proponowanym pokoju. Ja uważałem, że Ukraina powinna go podpisać wy uważaliście, że nie. I że liczycie, że rosyjska gospodarka się zawali i to jest dobry plan.

To sprawdź jeszcze raz co pisałem chociażby tutaj:
https://ateista.pl/showthread.php?tid=15...#pid797652



Cytat:A teraz piszesz
"W najbardziej czarnym scenariuszu widzę PO i PIS żrące się między sobą o to kto bardziej zawinił, Rosyjskie czołgi na linii Wisły oraz Konfederację z Braunem zakładające nowy rząd, tym razem kolaboracyjny."

"Możemy wyobrazić sobie, że podbija całą Ukrainę, państwa bałtyckie a nawet część Polski ale wizja w której rosyjskie czołgi przekraczają Odrę to można między bajki włożyć."

Jak niby upadająca Rosja ma te czołgi tam umieścić? Jak ma zająć całą Ukrainę?

Problem w tym, że to nie ja głoszę tutaj tezy o upadającej Rosji.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
(05.12.2025, 22:19)DziadBorowy napisał(a): Tylko po pierwsze Europa musi się mocniej wziąć do roboty, po drugie nawet jak się weźmie to wchodzimy w bardzo niebezpieczny dla nas okres przejściowy. W którym na Europę możemy średnio liczyć bo nie ma jak a na Stany jeszcze mniej bo nie mają chęci i ochoty.

Nie wiem co to znaczy liczyć na USA. Wydaje mi się, że Polacy i Europejczycy żyli w ułudzie, że jak nas ktoś zaatakuje to przylecą amerykańscy żołnierze i będą za nas walczyć. I dobrze, że ta ułuda prysnęła. Jestem wielkim zwolennikiem przywrócenia poboru i stworzenia armii 2 milionów rezerwistów.

To co mogą dawać nam sojusznicy to głębię strategiczną bo nasze fabryki Rosja szybko zniszczy. Oraz wsparcie finansowe, lotnicze i na morzu. Ale ginąć będzie polski żołnierz.

Artykuł 5 NATO nigdy nie mówił nic innego. A czym więcej sprzętu i zdolności będą mieli sojusznicy tym bardziej będą mogli pomóc.

(05.12.2025, 22:19)DziadBorowy napisał(a): To jest akurat bardzo dobre, ale to przecież Ty podważasz jakiekolwiek zdolności naszych europejskich sojuszników a nie ja.

No podważam bo Europa była znacznie lepiej przygotowana do wojny w latach 80 niż teraz. Gdy Europa była znacznie mniej zintegrowana a wszystkim zarządzali Amerykanie, kraje europejskie były bezpieczniejsze.

(05.12.2025, 22:19)DziadBorowy napisał(a): Natomiast dla Polski złe jest coś innego - to co się dzieje w Polsce ciężko uznać za jakiś strategiczny żywotny interes USA bo na przykład Polska nie ma fabryk półprzewodników od których zależy gospodarka USA.

Ale już Europa w ich strefie wpływów jest dla Amerykanów istotna. Teoretycznie Ameryka gra tutaj w dość ryzykowną grę bo zmuszając Europę do wzmocnienia mogą sprawić, że ta będzie wobec Amerykanów bardziej asertywna.

(05.12.2025, 22:19)DziadBorowy napisał(a): No zgadza się. Tylko w jaki sposób czyni to nową doktrynę USA mniej niebezpieczną dla nas?

Ameryka nie jest już jednoznacznie hegemonem. Uważam, że szczera polityka i jasne postawienie sytuacji jest lepsze niż życie w ułudzie. Zobaczmy, że dopóki Trump nie zdobył władzy a Biden wspierał Ukrainę to Europa dalej spała. I to jest interesujące, że Trump podziałał bardziej pobudzająco niż sama wojna.

(05.12.2025, 22:19)DziadBorowy napisał(a): No ale ja przecież właśnie piszę, że to na Europie musimy bardziej polegać.

Ale co to znaczy? Bo ja nie mam problemów z tym, że Europa się zbroi.

(05.12.2025, 22:19)DziadBorowy napisał(a): Jakieś tam sankcje jednak zdjął.
https://biznes24.pl/usa-zdejmuja-czesc-s...na-lukoil/

Po pierwsze to Trump nałożył sankcje na Łukoil. Po drugie tutaj Rosja nic nie zyskuje bo zyski nie mogą trafić do Rosji. To sytuacja podobno z rafineriami Rosnieftu w Niemczech. Wtedy też można było powiedzieć, że zdjął część sankcji. Prawdopodobnie ktoś te stacje Łukoilu będzie przejmować dlatego nie ma sensu ich ubijać całkowicie.

(05.12.2025, 22:19)DziadBorowy napisał(a): Wsparcie wywiadowcze utrzymał i zrobi to prawdopodobnie w przypadku konfliktu Europy z Rosją. Ale fakt jest taki, że zaangażowanie we wsparcie dla Ukrainy za administracji Bidena było niewspółmiernie większe.

No i znowu wszystkich uspało. Więc nie wiem czy było tak pozytywne.

(05.12.2025, 22:19)DziadBorowy napisał(a): Jakoś na wsparciu dla Izraela aż tak bardzo nie oszczędzają. Więc sądzę, że jednak chodzi o coś zupełnie innego niż to, że mają poczucie niesprawiedliwości.

Akurat w dokumencie najbardziej jednoznacznie wybrzmiało wycofywanie się z Bliskiego Wschodu i to, że stracił on dla Amerykanów na znaczeniu.

(05.12.2025, 22:19)DziadBorowy napisał(a): No i zwyczajnie nie jest to prawdą. Bo skoro Europa wydała jednak więcej na pomoc niż USA a ma mniejszą gospodarkę to jako całość musiała wydać większy odsetek swojego PKB. Przypominam, że to na Europie od początku leży praktycznie całość wsparcia gospodarczego dla Ukrainy.

USA teoretycznie nic nie musiałoby wydawać bo Ukraina to nie jest nawet sojusznik tylko sąsiedztwo krajów sojuszniczych. To Europa powinna była w 2022 i 2023 wydać 3 razy tyle ile Amerykanie. Gdy Ukraińcy mieli przewagę nad armią rosyjską i może mielibyśmy teraz całkowicie inną sytuację.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
(05.12.2025, 23:56)Kontestator napisał(a): Nie wiem co to znaczy liczyć na USA. Wydaje mi się, że Polacy i Europejczycy żyli w ułudzie, że jak nas ktoś zaatakuje to przylecą amerykańscy żołnierze i będą za nas walczyć. I dobrze, że ta ułuda prysnęła. Jestem wielkim zwolennikiem przywrócenia poboru i stworzenia armii 2 milionów rezerwistów.

Jesteś pewien, że prysnęła? Bo mi się wydaje, że nasza prawica, która już w 2027 może wrócić do władzy będzie się jednak upierać, że polityka lizania na kolanach tyłka USA jest jednak gwarantem naszego bezpieczeństwa. Zwłaszcza, że w tej doktrynie jest sporo zapisów, których nie da się wytłumaczyć inaczej niż przynętę na antyeuropjskie partie w Europie aby dały się złapać na amerykańską wędkę i osłąbiały EU, którą USA uważa za zagrożenie dla swoich własnych korporacji takich jak np big-techy.

Myślisz też, że teraz któraś z partii głośno zacznie domagać się odwieszenia poboru?


Cytat:To co mogą dawać nam sojusznicy to głębię strategiczną bo nasze fabryki Rosja szybko zniszczy. Oraz wsparcie finansowe, lotnicze i na morzu. Ale ginąć będzie polski żołnierz.

Artykuł 5 NATO nigdy nie mówił nic innego. A czym więcej sprzętu i zdolności będą mieli sojusznicy tym bardziej będą mogli pomóc.

Wsparcie finansowe, lotnicze i na morzu jest w stanie zapewnić nam Europa. Głębię strategiczną częściowo też. Natomiast przypomnę, że w naszej doktrynie obronnej taka obrona przy ograniczonym wsparciu sojuszniczym wymaga pełnych 6 dywizji. Mamy obecnie 4. Z czego 3 kompletne oraz dwie kolejne w połowie. Dodatkowo ta jedna w bardzo "papierowej" połowie. A i to nie zakłada wojny na wyczerpanie.

Dodatkowo przypomnę coś co przeszło u nas bez większego echa:
https://forsal.pl/swiat/niemcy/artykuly/...a-juz.html

Nawet Niemcy zakładają możliwość intensywnego konfliktu w którym NATO jednak udziela realnego wsparcia w postaci przerzutu wojsk NATO w tym tych europejskich na wschodnią flankę. Inna sprawa czy będzie do tego wola polityczna.


Cytat:No podważam bo Europa była znacznie lepiej przygotowana do wojny w latach 80 niż teraz. Gdy Europa była znacznie mniej zintegrowana a wszystkim zarządzali Amerykanie, kraje europejskie były bezpieczniejsze.

Ale to nie była kwestia integracji ale tego, że Układ Warszawski miał możliwości stanowienia zagrożenia dla całej Europy. I rosyjskie czołgi pod Paryżem nie były czystą abstrakcją.


Cytat:Ale już Europa w ich strefie wpływów jest dla Amerykanów istotna. Teoretycznie Ameryka gra tutaj w dość ryzykowną grę bo zmuszając Europę do wzmocnienia mogą sprawić, że ta będzie wobec Amerykanów bardziej asertywna.

Macron wręcz zdawał się ostatnio sondować możliwość przekierowania naszego partnerstwa z USA na Chiny. Co jest ryzykowne ale może ma jakiś sens? Układzik taki, że my zacieśniamy współpracę z Chinami przeciw USA a Chiny trzymają za to na łańcuchu Rosję?

Cytat:Ale co to znaczy? Bo ja nie mam problemów z tym, że Europa się zbroi.

To oznacza, że pod żadnym pozorem nie możemy dać się złapać na ofertę Trumpa polegającą na tym, że mamy rozwalać EU w zamian za iluzję bezpieczeństwa. Owszem możemy iść na pewne ustępstwa wobec Trumpa ale głównie po to aby było to środkiem nacisku na to aby EU w większym stopniu realizowała nasze interesy. No chyba, że Trump podeśle nam tu dwie dywizje, lub odstąpi kilkadziesiąt atomówek. Ale to się nie zdarzy.

Dodatkowo mam podejrzenie graniczące z pewnością, że nasi politycy do tego się nie nadają.



Cytat:No i znowu wszystkich uspało. Więc nie wiem czy było tak pozytywne.

Dla Ukrainy? Tak. Jako czynnik powstrzymujący Rosję? Również.


Cytat:Akurat w dokumencie najbardziej jednoznacznie wybrzmiało wycofywanie się z Bliskiego Wschodu i to, że stracił on dla Amerykanów na znaczeniu.

Zapomnieli widocznie dodać tam gwiazdki, że nie dotyczy Izraela.


Cytat:USA teoretycznie nic nie musiałoby wydawać bo Ukraina to nie jest nawet sojusznik tylko sąsiedztwo krajów sojuszniczych. To Europa powinna była w 2022 i 2023 wydać 3 razy tyle ile Amerykanie. Gdy Ukraińcy mieli przewagę nad armią rosyjską i może mielibyśmy teraz całkowicie inną sytuację.

W ramach poprzedniej doktryny globalnej dominacji USA musiały wydawać nawet jeżeli Ukraina nie jest ich bezpośrednim sojusznikiem. W ramach obecnej doktryny USA nie muszą wydawać nawet jak ktoś jest bezpośrednim sojusznikiem. To, że na przełomie 2022 i 23 zaprzepaszczono szansę aby Ukraina obroniła się skutecznie przed Rosją to już inna sprawa.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
(06.12.2025, 00:18)DziadBorowy napisał(a): To oznacza, że pod żadnym pozorem nie możemy dać się złapać na ofertę Trumpa polegającą na tym, że mamy rozwalać EU w zamian za iluzję bezpieczeństwa. Owszem możemy iść na pewne ustępstwa wobec Trumpa ale głównie po to aby było to środkiem nacisku na to aby EU w większym stopniu realizowała nasze interesy. No chyba, że Trump podeśle nam tu dwie dywizje, lub odstąpi kilkadziesiąt atomówek. Ale to się nie zdarzy.

I co to znaczy? Bo ja rozumiem, że głosować na te partie, które od lat prowadziły politykę Uni Europejskiej. Również politykę wobec Rosji. Czyli partie które doprowadziły nas do tej sytuacji mają być dla nas teraz przewodnikiem w przyszłość.

Zresztą Unia Europejska może przecież bardzo łatwo wyrwać nas z rąk Amerykanów. Niech powiedzą, że umieszczają w Polsce szpice europejskich armii. 100 tys. żołnierzy oraz budujemy na naszej wschodniej granicy nową linię Maginota. Niech powiedzą, że rozciągają nad Polską francuski i brytyjski parasol atomowy. I nagle Amerykanie do niczego nie są nam potrzebni. I przy okazji wybijają polskiej prawicy argument bo te będą musiały postulować osłabienie naszych granic.

Wtedy nawet ja powiem. Ok Europa odrobiła lekcje i USA nie jest już nam potrzebne.

Tymczasem nawet nie stać ich na to aby Polskę zaprosić do Genewy.

Trump ma zamiar wspomagać AfD, ale ocena Amerykanów w Niemczech jest skrajnie negatywna to, że on coś chce nie ma znaczenia. AfD zyskują (już 30% poparcia) bo mają dość liberalnej polityki sprowadzania milionów uchodźców. To też zafundowała Europie Unia Europejska.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
(06.12.2025, 17:04)Kontestator napisał(a): AfD zyskują (już 30% poparcia)

Skąd te 30%?
AFD ma 25-27% poparcia.
Z kolei lewica niemiecka (nawet bez doliczania populistycznego BSW) ma łącznie około 37% poparcia. Centrum (CDU+CSU i FDP) ma około 30% poparcia.
Czyli kolejny rząd Niemiec będzie prędzej lewicowy niż prawicowy. Tym bardziej, że centrum wyklucza koalicję z AFD. Nawet BSW woli koalicję z centrum i lewicą niż z AFD (patrz: landtagi w Brandenburgii i Turyngii).

Sytuacja wygląda tak:
Chiny coraz bardziej rosną. Rosja coraz bardziej słabnie. Stany Zjednoczone uznają zatem, że Europa sama jest w stanie sobie poradzić z Rosją. Stany wolą się skupiać na Azji, bo sojusznicy USA w Azji łącznie są słabsi niż Chiny. Nie dziwi mnie zatem amerykańskie wycofywanie się z Europy.
Dodatkowo gospodarczo USA rosną szybciej niż UE+UK, a więc Stany coraz bardziej traktują Europę z buta, a nie jak szanowanego partnera. Europa musi się za siebie wziąć, by nie być tylko junior partnerem Stanów.

Poza tym, z tezami o "prawicowej rewolucji" na świecie, to warto się wstrzymać. Uśmiech
Wedle sondaży w Szwecji koalicja centrolewicowa ma zabrać władzę od koalicji centroprawicowej. Wedle sondaży węgierskich centrowa Tisza ma wygrać. Na Słowacji rząd Fico ma coraz gorsze notowania i jest na kursie do straty władzy.
Choć przyznaję, że wedle sondaży w Hiszpanii centroprawica ma zabrać władzę centrolewicy.
No i wisienka na torcie - USA. Sondaże Trumpa są słabe. W wyborach cząstkowych Demokraci idą jak burza.
A UK? Reform UK prowadzi w sondażach, ale to w dużej mierze wynik tego, że torysi na liderkę wybrali nie-charyzmatyczną, czarnoskórą kobietę (dla wielu wyborców prawicy to niestety problem), a także tego, że premier Sunak rozdał masę wiz Indusom, Pakistańczykom, Nigeryjczykom i podobnym narodom. Jak liderem torysów zostanie Jenrick lub znów Johnson, to torysi powinni się wysforować na pierwsze miejsce. W dodatku, jeśli Labour zrobi koalicję wyborczą z Zielonymi (i może też z Corbynem), to lewica znów może wrócić na pierwsze miejsce w sondażach. Z kolei torysi może mogliby zrobić koalicję wyborczą z Liberalnymi Demokratami.
A w takiej Francji zagrożenie nie ma, bo Zgromadzenie Narodowe zmieniło się w coś w rodzaju Braci Włochów. Zemmour to z kolei francuski Salvini.

Polska na tym tle wygląda słabo, ale wystarczy jakaś nowa partia centrowo-liberalna na 2027 rok, która odłupie część wyborców Konfie, by prawica znów była w mniejszości sejmowej. Mam nadzieję, że Antoni Dudek taki projekt odpali.

P.S.
Trump dostał Pokojową Nagrodę Jobla:
https://przegladsportowy.onet.pl/pilka-n...ny/kl0k3z8
"Idiokracja". Uśmiech
Odpowiedz
(05.12.2025, 20:09)Kontestator napisał(a): Co niby zyska Polska opowiadając się za Francją i Niemcami w których niedługo będą rządy Frontu Narodowego i AfD? Mógłbyś wyjaśnić?

Bo jeśli ktoś realnie ma mechanizmy i środki, które mogą pomóc w razie czego Polsce to są to Stany Zjednoczone a nie Niemcy. Czy będą chcieli? Nie wiem. Czy Niemcy będą chcieli? W życiu. Nigdy nie uwierzę w niemiecką pomoc.

Odnoszę wrażenie, że staliśmy się dla USA problematyczną konkurencją, a nie sojusznikiem. Będą chcieli rozbić EU na żrące się między sobą państwa.

Najlepszą reakcją byłoby zacieśnienie relacji, jeszcze mocniejsza integracja w ramach UE, wprowadzenie wszędzie Euro oraz stworzenie wspólnej europejskiej armii.

Ale dla Francji czy Niemiec chyba jednak nie liczymy się jako realny partner polityczny tylko jako gospodarcza przybudówka. Dlatego też chyba nie ma co wiązać nadziei z UE. Nie ma co też wiązać nadziei z USA - dla nich możemy być tylko instrumentem do rozbicia UE.

Spodobało mi się to co napisał Bartosiak:

Cytat:@donaldtusk

Panie Premierze,

Apelujemy by niezwłocznie pojechał Pan w szumnie rozgłaszane tournee do Helsinek, Sztokholmu, Kijowa i Ankary i ustalił tam funkcjonalne współdziałanie wojskowe tych państw (połączonych tym, że są żywotnie zainteresowane by Rosja nie wygrała i nie miała na nie wpływu) po to by stworzyć Rosji poważne dylematy strategiczne i operacyjne (i eskalacyjne) oraz znacznie utrudnić Amerykanom poświęcanie interesów regionu; by natychmiast podjął Pan decyzję o przeglądzie zakupów zbrojeniowych oraz zakomunikował Pan to Amerykanom prosto w twarz zamiast pisać te epistoły na X, które budzą u Amerykanów pogardę i pogłębienie braku liczenia się z Rzeczpospolitą i jej interesami.

Najważniejsze decyzje, które historia postawiła przed Panem to: systemy dowodzenia i łączności niezależne od Amerykanów; targeting bez Amerykanów, poszukiwanie własnej kontroli eskalacji bez wpływu Amerykanów, przekonanie Szwedów, by rotowali batalion/brygadę na przesmyk suwalski, a my nasze jednostki na Gotlandię w tym lotnictwo na lotniska szwedzkie - gdyby taka zaszła potrzeba; dyslokacja polskich systemów rakietowych i dronowych na Hiume i Saareme w Zatoce Ryskiej by grozić ruchowi rosyjskiemu w Zatoce Fińskiej; zbudowanie (masowych i tanich) zdolności konwencjonalnych uderzeń na duże odległości bez pomocy Amerykanów - za to przy współpracy z Ukrainą, Turcją i Szwecją; porozumienie z Turcją na korzystanie z poligonów rakietowych i dronowych w Turcji oraz współpraca ofensywna z wywiadem tureckim na Kaukazie i południu Rosji; wymiana systemów dronowych z Ukrainą w celu możliwości operacji fałszywej flagi; rozpoczęcie planowania blokady morskiej, powietrznej i lądowej obwodu królewieckiego; natychmiastowe i publicznie ogłoszone zwiększenie potężne wynagrodzeń badaczy w Świerku pod Warszawą oraz wielkiej chemii (tą, którą jeszcze mamy); powołanie jednostki (batalionu) eksperymentalnej w Wojsku Polskim kryptonim Kmicic-Babinicz z charyzmatycznym dowódcą na kształt rosyjskiego Rubikonu z dużą dozą autonomii szkoleniowej i zakupowej; natychmiastowa deregulacja (i odczepienie od nich służb specjalnych z ich zgodami, opiniami itp) robotyki i zdolności dronowych oraz technologii podwójnego przeznaczenia oraz wpuszczenie tam prywatnego polskiego kapitału/biznesu by nasz biznes segment ten postawił wreszcie na nogi w miejsce niewydolnego w tym zakresie państwa polskiego; rozpoczęcie przygotowań do aktywnej obrony i własnej ofensywy hybrydowej; rozpoczęcie na poważnie debaty o powszechnej służbie wojskowej w RP, ale na nowych zasadach, które zmieni diametralnie Wojsko Polskie z jego „betonoza” ustanowi nowy stosunek obywatel-państwo, tym razem oparte na prawdzie i uczciwości oraz nowoczesności, w której działa polskie społeczeństwo po 35 latach transformacji, ale nie działa niestety Wojsko Polskie, o czym Pan dobrze wie.

Grozi nam niebawem szantaż przemocy, na który nie będziemy mieli odpowiedzi. Również grozi nam wojna, do której nie jesteśmy gotowi, nie ma czasu do stracenia.

https://x.com/BartosiakJacek/status/1997...oKeag&s=19

Trzeba dbać o spójność UE ale też budować nowe sojusze militarne.

Tylko czy te nasze jełopy u żłoba będą zdolne do ambicji wykraczających poza służalczość wobec USA lub Niemiec?
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
(06.12.2025, 22:58)lumberjack napisał(a): Ale dla Francji czy Niemiec chyba jednak nie liczymy się jako realny partner polityczny tylko jako gospodarcza przybudówka. Dlatego też chyba nie ma co wiązać nadziei z UE. Nie ma co też wiązać nadziei z USA - dla nich możemy być tylko instrumentem do rozbicia UE.

Polska ma dużo mniejszą gospodarkę niż Francja albo Niemcy. Nie będziemy równi tym krajom. Ale jeśli Francja i Niemcy w Stanach Zjednoczonych Europy będą jak Teksas i Kalifornia (pod względem siły), to my możemy być jak... Ohio albo Georgia.
A Kalifornia i Teksas bez "mniejszych stanów" nie byłyby supermocarstwem w ramach USA. Uśmiech
Odpowiedz
(06.12.2025, 17:04)Kontestator napisał(a): I co to znaczy? Bo ja rozumiem, że głosować na te partie, które od lat prowadziły politykę Uni Europejskiej. Również politykę wobec Rosji. Czyli partie które doprowadziły nas do tej sytuacji mają być dla nas teraz przewodnikiem w przyszłość.

A na kogo zatem proponujesz głosować? Widzisz coś lepszego na horyzoncie?


Cytat:Zresztą Unia Europejska może przecież bardzo łatwo wyrwać nas z rąk Amerykanów. Niech powiedzą, że umieszczają w Polsce szpice europejskich armii. 100 tys. żołnierzy oraz budujemy na naszej wschodniej granicy nową linię Maginota. Niech powiedzą, że rozciągają nad Polską francuski i brytyjski parasol atomowy. I nagle Amerykanie do niczego nie są nam potrzebni. I przy okazji wybijają polskiej prawicy argument bo te będą musiały postulować osłabienie naszych granic.

Jeżeli mądrze rozegramy próby przekierowania nas przez Trumpa przeciw EU to coś z tego można by ugrać. Ale nie rozegramy. Koalicja będzie się kręciła jak gówno w przeręblu jak to ktoś ładnie określił, a prawica pisowska zdejmie przed Trumpem spodnie i wypnie tyłek zanim ten grzecznie oznajmi, że coś by pochędożył.

Cytat:Tymczasem nawet nie stać ich na to aby Polskę zaprosić do Genewy.

Ale tutaj jesteśmy akurat sami sobie winni. Zarówno prezydent jak i rząd po prostu to zawalili.

Cytat:Trump ma zamiar wspomagać AfD, ale ocena Amerykanów w Niemczech jest skrajnie negatywna to, że on coś chce nie ma znaczenia. AfD zyskują (już 30% poparcia) bo mają dość liberalnej polityki sprowadzania milionów uchodźców. To też zafundowała Europie Unia Europejska.

Przecież to nie będzie wyglądało tak, że Trump będzie namawiał Niemców do głosowania na AFD a raczej tak, jak robi to Rosja tylko skuteczniej. Czyli w tych wszystkich X-ach i innych facebookach będzie jeszcze więcej propagandy i fejków takich jak te modne ostatnio, które przerabiają oryginalne napisy w zachodnich miastach na arabskie. Tylko tutaj Trump też może się zdziwić. Meloni była przecież taką skrajną prawicą, a po dojściu do władzy nagle stała się normalnym unijnym politykiem. Dodatkowo AFD ma bardzo kiepską zdolność koalicyjną. Więc nawet jak wygrają to może być tak jak z wygraną PIS w 2023.


(06.12.2025, 22:58)lumberjack napisał(a): Ale dla Francji czy Niemiec chyba jednak nie liczymy się jako realny partner polityczny tylko jako gospodarcza przybudówka. Dlatego też chyba nie ma co wiązać nadziei z UE. Nie ma co też wiązać nadziei z USA - dla nich możemy być tylko instrumentem do rozbicia UE.

Niemiec to bym jednak nie skreślał. Skoro są zaraz po USA największym oferentem wsparcia dla Ukrainy ciężko wyobrazić sobie aby nas zostawili całkowicie bez pomocy. Możliwości też mają coraz więcej. Na przykład już w tym momencie produkują więcej czołgów niż wszechpotężne USA Trumpa. Co więcej - ktoś te czołgi kupuje.


Cytat: targeting bez Amerykanów,

To akurat "Tusk" buduje i po części już to mamy.
https://biznes.interia.pl/gospodarka/new...d,22464014

Cytat:[b]Najważniejsze decyzje, które historia postawiła przed Panem to: systemy dowodzenia i łączności niezależne od Amerykanów;

A tego nie mamy i mieć nie będziemy. Jedna z najbardziej skandalicznych decyzji ostatnich lat będąca reperkusją filozofii robienia laski amerykanom.

https://milmag.pl/radiostacje-l3harris-d...-1-mld-zl/

Co gorsza mamy własne równie dobre radiostacje, co więcej certyfikowane przez nas, nad którymi mielibyśmy pełną kontrolę. No ale Błaszczak w głupocie swojej wydał decyzję, że certyfikacja amerykańska jest równoważna tej polskiej.
Kosiniak też nie jest bez winy, bo kontynuował te zakupy:
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Ameryka...45870.html
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
(06.12.2025, 23:54)DziadBorowy napisał(a): A na kogo zatem proponujesz głosować? Widzisz coś lepszego na horyzoncie?

No na pewno nie w kółko w te same liberalne elity. Wojczal trafnie to ujął, gdy pojawił się kwik po publikacji amerykańskiej strategii, w której kraje Europy Wschodniej przedstawiono przecież w pozytywnym świetle: "Proponuję nie utożsamiać interesów Paryża i Berlina z interesami Polski."

(06.12.2025, 23:54)DziadBorowy napisał(a): Jeżeli mądrze rozegramy próby przekierowania nas przez Trumpa przeciw EU to coś z tego można by ugrać.

Tutaj znowu Wojczal napisał to co ja dosłownie napisałem dzień wcześniej
Jak Europa Zachodnia chce by UE była silna TO NIECH ZAOFERUJE TAKI FORMAT RESZCIE PAŃSTW KTÓRY LEPIEJ OBSŁUŻY NASZE INTERESY, DA NAM WYŻSZĄ NIŻ DOTĄD POZYCJĘ (na razie to nas znowu ignorują np. w sprawie Ukrainy) I POSTAWI NA REALNE GWARANCJE BEZPIECZEŃSTWA POPARTE RZECZYWISTYMI ZDOLNOŚCIAMI MILITARNYMI.

(06.12.2025, 23:54)DziadBorowy napisał(a): Ale tutaj jesteśmy akurat sami sobie winni. Zarówno prezydent jak i rząd po prostu to zawalili.

Pisałeś o "symbolicznych" gestach ze strony USA, takich jak zaproszenie Polski do G20. Ostatnio także Hegseth stwierdził, że dla Amerykanów istnieją szczególni sojusznicy - wymienił tu Izrael, Koreę Południową i Polskę - i że to oni będą traktowani priorytetowo.

Jasne, to są symbole, ale z drugiej strony mamy Tuska, który stoi obok Merza i próbuje oddziaływać na jego poczucie wstydu, mówiąc: "No proszę, spieszcie się, bo inaczej Polska sama zapłaci ofiarom drugiej wojny światowej - tym wiecie poszkodowanym przez was." Żałosne.

(06.12.2025, 23:54)DziadBorowy napisał(a): Dodatkowo AFD ma bardzo kiepską zdolność koalicyjną. Więc nawet jak wygrają to może być tak jak z wygraną PIS w 2023.

Może i tak, tylko że z drugiej strony AfD miało w 2021 roku około 10% poparcia, a dziś zbliża się do 30%. Nie wiem więc, czy to ich ostatnie słowo i czy w ogóle będą potrzebować koalicjanta.

(06.12.2025, 22:58)lumberjack napisał(a): Odnoszę wrażenie, że staliśmy się dla USA problematyczną konkurencją, a nie sojusznikiem.

Ale czy Europa zachowywała się jak sojusznik? Mam wrażenie, że europejskie rozumienie sojuszu sprowadzało się do: "Amerykanie walczą za nas". Czy partner, który kompletnie zaniedbuje własne bezpieczeństwo - a przypominam, że to również jest naruszenie artykułu NATO - oraz wzmacnia rywala, pompując w niego miliardy, by potem kwiczeć, gdy ten obraca się przeciwko niemu, może być uznany za partnera?

To jest partner czy obciążenie?

O "pivocie na Pacyfik" mówiła Clinton już 15 lat temu. O konieczności wzmacniania się mówili Obama, Trump w swojej pierwszej kadencji, a nawet Biden. Co zostało zrobione? Ile można o tym powtarzać? W końcu sam dałbyś komuś takiemu kopa w dupę.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
(08.12.2025, 09:39)Kontestator napisał(a): No na pewno nie w kółko na te same liberalne elity.

Ale ja nie pytałem kto Twoim zdaniem nie da rady, bo to już wiemy. Pytam o to kto to może zrobić?

Cytat:Pisałeś o "symbolicznych" gestach ze strony USA, takich jak zaproszenie Polski do G20. Ostatnio także Hegseth stwierdził, że dla Amerykanów istnieją szczególni sojusznicy - wymienił tu Izrael, Koreę Południową i Polskę - i że to oni będą traktowani priorytetowo.

Ano. Kolejka oczekiwania na zdjęcie z Trumpem na fejsbuczka zostanie skrócona z dwóch godzin do 15 minut. Taki jest mniej więcej horyzont myślowy polskich polityków odnośnie relacji z USA.


Cytat:Jak Europa Zachodnia chce by UE była silna TO NIECH ZAOFERUJE TAKI FORMAT RESZCIE PAŃSTW KTÓRY LEPIEJ OBSŁUŻY NASZE INTERESY, DA NAM WYŻSZĄ NIŻ DOTĄD POZYCJĘ (na razie to nas znowu ignorują np. w sprawie Ukrainy) I POSTAWI NA REALNE GWARANCJE BEZPIECZEŃSTWA POPARTE RZECZYWISTYMI ZDOLNOŚCIAMI MILITARNYMI.

Nikt nam nic nie da. Trzeba sobie to samemu załatwić. Ani koalicja ani opozycja w tych kategoriach działać nie potrafi. Skoczy się jak zwykle i sprzedamy się Amerykanom za nic.


Cytat:Jasne symbole ale z drugiej strony mamy Tuska, który stoi obok Merza i próbuje brać go na poczucie wstydu mówiąc, że no proszę spieszcie się bo inaczej Polska zapłaci sama ofiarom drugiej wojny światowej. Tym poszkodowanym przez was. Żałosne.

Nie no jasne, to trzeba na spokojnie, niech Niemcy zastanawiają się jak to rozwiązać przez kolejne 10 lat a najlepiej do jakiejś okrągłej rocznicy - na przykład 100 lecia zakończenia II wojny światowej. Po prawej stronie po tej deklaracji Tuska rozpętała się tam typowa dla nich histeria, natomiast pomysł aby wypłacić te odszkodowania a potem na drodze sądowej domagać się zwrotu tej kasy od Niemiec może być jedyną szansą aby ci co jeszcze żyją zobaczyli jakiekolwiek pieniądze.

Natomiast o zaprzepaszczonej szansie pisałem raczej w kontekście akcji takich jak Tusk z Nawrockim licytujący się kto z nich bardziej jest przeciw wysłaniu polskich wojsk na Ukrainę w ramach misji stabilizacyjnej. Lub o tym, że Polska wpłaciła na PURL, śmieszne zresztą pieniądze w momencie gdy państwa skandynawskie i nie tylko zaczęły się burzyć, że tylko oni i Niemcy traktują ten fundusz poważnie. A na koniec Nawrocki olewa zaproszenia od Zełeńskiego i jedzie się spotkać z Orbanem (co ostatecznie odwołuje, ale smród zostaje)

To po cholerę zatem ma nas zapraszać, skoro nawet nie udajemy, że mamy cokolwiek do zaoferowania.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
(08.12.2025, 09:39)Kontestator napisał(a): No na pewno nie w kółko na te same liberalne elity. Dobrze to napisał Wojczal po tym jak zrobił się kwik po opublikowaniu amerykańskiej strategii gdzie kraje Europy Wschodniej są przecież przedstawione w pozytywnym świetle "Proponuję nie utożsamiać interesów Paryża i Berlina z interesami Polski."

A może Stanom będzie teraz chodziło o to aby wspierać kraje Europy Wschodniej aby podzielić UE?

(08.12.2025, 09:39)Kontestator napisał(a): Ostatnio też Hegseth powiedział, że dla Amerykanów istnieją szczególni sojusznicy jak i tutaj wymienił Izrael, Koreę Południową i Polskę. I że oni będą traktowani priorytetowo.

No i co, mamy zaufać słowom jakiemuś Hegsethowi? Skoro taki Biden mówił, że Stany będą pomagać Ukrainie "as long as it takes" (tak długo jak to tylko będzie potrzebne - a jak się okazuje - już to nie jest potrzebne); przed dojściem Trumpa do władzy USA podpisały z Ukrainą różne umowy na różnych szczeblach, a każda jedna umowa miała gwarantować Ukrainie wsparcie niezależnie od tego kto będzie rządził w USA. Jak się okazało, po dojściu Trumpa do władzy można se te wszystkie umowy i zapewnienia w dupę wsadzić.

(08.12.2025, 09:39)Kontestator napisał(a): Ale czy Europa zachowywała się jak sojusznik? Bo ja mam wrażenie, że Europa jako sojusz rozumiała "Amerykanie walczą za nas". Czy partner który kompletnie zaniedbuje swoje bezpieczeństwo a przypominam, że to również jest naruszenie atykuł NATO. I dodatkowo wzmacnia rywala, w którego pompuje miliardy a potem kwiczy jak ten obraca jest przeciwko to partner?

To jest partner czy obciążenie?

Masz rację.

UE od dawien dawna bawi się w socjalizm, rozdawnictwo, ratowanie światowego klimatu korzystając z tego, że mieliśmy od dekad ochroniarza w postaci USA.

Najgorsze jest to, że od czterech lat jest wojna, a nasi politycy (w sensie - europejscy, a nie wyłącznie polscy) ruszają się jak muchy w smole. Tak jakby liczyli na to, że jakoś to będzie.

I masz rację, że szczytem bezczelności było pompowanie gospodarki rosji, nordstreamy etc. Nawet po agresji rosji na Czeczenię. Nawet po aneksji Krymu. To już wtedy powinna być reakcja.

Niemcy tyle razy tyle lat nas pouczały o praworządności, a same odjebały taką manianę w sojuszu energetycznym z rosją, że to szczyt hipokryzji był.

Cieszy mnie to, że teraz Niemcy tak bardzo pomagają Ukrainie (zwłaszcza finansowo). Przynajmniej jakoś potrafią wziąć na swoje barki odpowiedzialność za "tłuste lata" kiedy mocno romansowały z rosją, putlerem.

No i zgadzam się - byliśmy chujowym sojusznikiem. Sojusznikiem-pasożytem i całkowicie rozumiem niezadowolenie USA. Sami sobie powinniśmy pilnować porządku i bezpieczeństwa.

(08.12.2025, 09:39)Kontestator napisał(a): O pivocie na Pacyfik 15 lat temu mówiła Clinton, o potrzebie wzmacniania się mówił Obama, Trump w pierwszej kadencji i nawet Biden. Co zostało zrobione? No ile można mówić? W końcu sam byś dał komuś takiemu kopa w dupę.

Tak.

(06.12.2025, 23:54)DziadBorowy napisał(a): Niemiec to bym jednak nie skreślał. Skoro są zaraz po USA największym oferentem wsparcia dla Ukrainy ciężko wyobrazić sobie aby nas zostawili całkowicie bez pomocy. Możliwości też mają coraz więcej. Na przykład już w tym momencie produkują więcej czołgów niż wszechpotężne USA Trumpa. Co więcej - ktoś te czołgi kupuje.

Ja ich nie skreślam. Teraz powinniśmy być w Unii jeszcze bardziej, jeszcze mocniej niż kiedykolwiek wcześniej. Tylko widać, że nie traktują nas poważnie. Może zasłużyliśmy sobie na to, bo tylko się kłócimy między sobą no i opieraliśmy się na wierze w sojusz militarny z USA...

Najgorsze jest dla mnie to, że nasi politycy nie myślą o silnej Polsce tylko o tym czy zostać padawanem Niemców czy USA.

(06.12.2025, 23:54)DziadBorowy napisał(a): Co gorsza mamy własne równie dobre radiostacje, co więcej certyfikowane przez nas, nad którymi mielibyśmy pełną kontrolę. No ale Błaszczak w głupocie swojej wydał decyzję, że certyfikacja amerykańska jest równoważna tej polskiej.
Kosiniak też nie jest bez winy, bo kontynuował te zakupy:
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Ameryka...45870.html

Smutne to wszystko. Nie wiem co mam napisać. Szereg błędnych decyzji no i budziliśmy się z ręką w nocniku.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
Kilka cytatów:

Barack Obama (25 kwietnia 2016)
"I want to be honest with you. Sometimes Europe has been complacent about its own defense. ...this Alliance cannot function if its members do not share in the burden and costs of security. ...Europe must do its part to sustain the Alliance that sustains us all.

Donald Trump (11 lipca 2018)
"Germany is a rich country... they could increase it immediately, tomorrow, and have no problem. The United States is paying for Europe’s protection, then loses billions on Trade. Must pay 2% of GDP IMMEDIATELY, not by 2025. Germany is totally controlled by Russia... They will be paying billions of dollars to Russia and we have to defend them against Russia.

Hillary Clinton (4 lutego 2012)
Approaches like 'Smart Defense' help us spend together sensibly – but they cannot be an excuse to cut budgets further.

Robert Gates (Sekretarz Obrony u Busha i Obamy) (10 czerwca 2011)
The blunt reality is that there will be dwindling appetite and patience in the U.S. Congress... to expend increasingly precious funds on behalf of nations that are apparently unwilling to devote the necessary resources... to be serious and capable partners in their own defense.

Ja mam nadzieję, że jak następne wybory wygra Demokrata to zachowa twardy kurs wobec Europy.

(08.12.2025, 11:21)lumberjack napisał(a): A może Stanom będzie teraz chodziło o to aby wspierać kraje Europy Wschodniej aby podzielić UE?

Wydaje mi się, że USA jasno wyraziły się, że nie traktują Europy już jako równego sobie partnera ale junior partnera. Europa i to jest w dokumencie jest dalej ważna dla USA ale jej znaczenie z roku na rok spada. Dodatkowo absurdalne jest, że Europa mająca 20x PKB Rosji nie jest sobie w stanie z nią poradzić.

USA wolą raczej rozbić Unię i zarządzać krajami europejskimi jako lider.

Zresztą narzucając jednostronnie cła na Unię już i tak udowodnili, że nawet nad całością mają przewagę.

Dla Polski to o tyle dobre, że to jest atak przede wszystkim na Europę Zachodnią. Polsce daje to jakąś opcję grania na dwóch fortepianach i posiadania jakiegoś lewara na Francję czy Niemcy, które nie traktują nas samych poważnie.

Zgadzam się tutaj z BBNem
Według analityków BBN, przesunięcie akcentów w amerykańskiej strategii ma daleko idące konsekwencje dla Europy i Polski. Dokument zwiększa strategiczne znaczenie regionu, w którym znajduje się Polska, otwierając przed naszym krajem nowe szanse, ale jednocześnie wymuszając większą samodzielność obronną.

Szanse i zagrożenia.

(08.12.2025, 11:21)lumberjack napisał(a): No i co, mamy zaufać słowom jakiemuś Hegsethowi? Skoro taki Biden mówił, że Stany będą pomagać Ukrainie "as long as it takes" (tak długo jak to tylko będzie potrzebne - a jak się okazuje - już to nie jest potrzebne); przed dojściem Trumpa do władzy USA podpisały z Ukrainą różne umowy na różnych szczeblach, a każda jedna umowa miała gwarantować Ukrainie wsparcie niezależnie od tego kto będzie rządził w USA. Jak się okazało, po dojściu Trumpa do władzy można se te wszystkie umowy i zapewnienia w dupę wsadzić.

Nie. Raczej dałem to jakoś przykład gdzie od Europy nawet ciężko oczekiwać symbolicznych gestów.

@DziadBorowy napisał coś o pożyczkach z SAFE. Ciekawostka same Niemcy w tym nie biorą udziału bo dla nich to za drogie kredyty Uśmiech

(08.12.2025, 11:20)DziadBorowy napisał(a): Ale ja nie pytałem kto Twoim zdaniem nie da rady, bo to już wiemy. Pytam o to kto to może zrobić?

Nie wydaje mi się aby ktoś dał radę. Tu musi dojść do fundamentalnych zmian. Wątpię aby Unia miała to przetrwać. Dużo bardziej prawdopodobne widzę, że USA będą zarządzać Europą. Unia może nawet symbolicznie jeszcze trwać. Coś jak Rzym który 300 lat później jeszcze udawał, że nadal istnieje Republika. Ale de facto nie będzie miała znaczenia.

Raczej będziemy mieli powrót do mniej zintegrowanej Europy na której zbrojenia i wspólny kierunek będzie wymuszać Waszyngton stosując po prostu siłę.

Zresztą jak Trump mówił, że Europa ma wprowadzać cła na Chiny to było tutaj na forum oburzenie, że jak to tak. Teraz podobno Macron groził Chinom wprowadzeniem ceł bo Chiny po tym jak USA wprowadziły cła u siebie zalewają nas i cytując Macron "To sprawa życia i śmierci dla europejskiego przemysłu". Nie ma żadnej alternatywy w postaci Chin jak niektórzy sugerują. Zresztą jaka może być? Jesteśmy oburzeni za miłe słowa Trumpa o Rosji więc pójdziemy do głównego sojusznika Rosji bez którego dosłownie Rosja nie mogłaby dalej kontynuować wojny i który utrzymuje Rosję w grze?
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
(08.12.2025, 11:56)Kontestator napisał(a): @DziadBorowy napisał coś o pożyczkach z SAFE. Ciekawostka same Niemcy w tym nie biorą udziału bo dla nich to za drogie kredyty Uśmiech

Zgadza się. Niemcy są w stanie pożyczać znacznie taniej niż Polska. Dla porównania Niemcy mogą emitować 10 letnie obligacje po 2,6% a polska musi po 5,2%.


Cytat:Nie wydaje mi się aby ktoś dał radę. Tu musi dojść do fundamentalnych zmian. Wątpię aby Unia miała to przetrwać. Dużo bardziej prawdopodobne widzę, że USA będą zarządzać Europą. Unia może nawet symbolicznie jeszcze trwać. Coś jak Rzym który 300 lat później jeszcze udawał, że nadal istnieje Republika. Ale de facto nie będzie miała znaczenia.

Raczej będziemy mieli powrót do mniej zintegrowanej Europy na której zbrojenia i wspólny kierunek będzie wymuszać Waszyngton.

Zważywszy, że już w najbliższych midtermach to raczej MAGA może utracić większość w Kongresie pogłoski o rychłym upadku EU mogą okazać się mocno przesadzone.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
(08.12.2025, 12:19)DziadBorowy napisał(a): Zważywszy, że już w najbliższych midtermach to raczej MAGA może utracić większość w kongresie pogłoski o rychłym upadku EU mogą okazać się mocno przesadzone.

O ile jedynym problemem Europy jest MAGA.

Myślisz ze Demokraci wrócą i powiedzą Europie "wracamy do tego co było?"
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
(08.12.2025, 12:22)Kontestator napisał(a): Myślisz ze Demokraci wrócą i powiedzą Europie "wracamy do tego co było?"

I tak i nie. Ogólny kierunek będzie podobny. Natomiast Demokraci mogą poruszać się tu w sposób znacznie bardziej ostrożny i stonowany i polityka napychania big-techom kieszeni za pomocą nacisków na EU niekoniecznie musi być ich priorytetem. Bo głównie przecież o to Trumpowi chodzi. Demokraci nie uważają też EU za wroga z powodów ideologicznych tak jak MAGA.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
(08.12.2025, 12:19)DziadBorowy napisał(a): Zgadza się. Niemcy są w stanie pożyczać znacznie taniej niż Polska. Dla porównania Niemcy mogą emitować 10 letnie obligacje po 2,6% a polska musi po 5,2%.

Osobiście wolałbym mieć dług we własnej walucie, nawet oprocentowany wyżej. Bo stopy procentowe sami ustalamy.

// EDIT

[Obrazek: G7o7Tk7XEAAWhOF?format=jpg&name=900x900]

Odnośnie tego udziału w PKB. Jak dla mnie głównym problemem oprócz demografii (to również widać w Japonii) jest problem jak to prof. Piątkowski nazywa fiskalnego fundamentalizmu i balansowania za wszelką cenę budżetu. 

Ameryka i Chiny nie płaczą nad swoim deficytem tylko inwestują. I tak Europa ma najmniejszy udział długu do PKB ale co z tego? 

Trochę przypomina mi się mem od @fiat_money (zwolennika MMT)

[Obrazek: GWZXmuYWEAAhjGy?format=jpg&name=small]

Tylko tym razem Niemcy są po tej lewej strony a Chiny i USA po prawej.

Na szczęście tutaj mogę już pochwalić Merza, który wziął chyba przykład z Polski i ustalił największy budżet w historii Niemiec. Mając kompletnie w 4 literach deficyt:
https://www.money.pl/gospodarka/bundesta...5232a.html

Może faktycznie Niemcy odrzucą ekonomiczne neoliberalne farmazony.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
Uhuhu. To się europejskie trumpofile ostatnio ostro przejechały na swym wodzu.
No cóż... Trzeba dużo mocniej integrować cywillizowaną Europę, też wojskowo.
Odpowiedz
Mam wrażenie, że nikt się na niczym nie przejechał. Wygląda raczej na to, że odkąd Trump "wypowiedział wojnę" europejskim liberalnym elitom, za każdym razem - cokolwiek by się nie wydarzyło - wybucha święte oburzenie.

Tak było z planem pokojowym i tak jest z tą strategią.

A serio większość ludzi leje na nagłówki tradycyjnych mediów.

(11.12.2025, 11:33)Ayla Mustafa napisał(a): No cóż... Trzeba dużo mocniej integrować cywillizowaną Europę, też wojskowo.

Kanclerz największej unijnej gospodarki stwierdził, że nie ma problemu z America First, a jeśli USA nie chce przyjaźni z UE, to może chociaż zaprzyjaźni się z Niemcami.
Tak wygląda stan gry na dziś. Francuzi zadowoleni nie będą. My też nie powinniśmy, bo Berlin chce zająć nasze miejsce - czyli najlepszego sojusznika USA w Unii Europejskiej. Dlaczego? Bo USA w strategii bezp. obiecali preferencyjne warunki...
Donald "USA nie ma kart" Trump nie zdążył jeszcze nawet kichnąć, a europejski "domek z kart" się sypie.


https://x.com/KWojczal/status/1998883199963795754

Wspaniała jest ta wypowiedź Merza. Panie Trump jeśli nie kochasz Europy to może chociaż pokochasz Niemców xD
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
Stany zakomunikowały cywilizowanej Europie, że od 2027 roku Europa ma sobie radzić samemu, bo Stany muszą się skupić na Zachodniej Hemisferze i na Wschodniej Azji. I teraz Polacy, którzy widzieli w Stanach głównego obrońcę i partnera, mają "surprised Pikachu face", bo ich Pomarańczowy Cesarz zrobił im kanchō środkowymi palcami.
No i niestety musimy teraz w super-szybkim trybie tworzyć teraz niezależną, europejską strukturę obronną.

(11.12.2025, 11:48)Kontestator napisał(a): Wspaniała jest ta wypowiedź Merza. Panie Trump jeśli nie kochasz Europy to może chociaż pokochasz Niemców xD

Akurat Merz mocno ciśnie De Wevera, by przeznaczył przeogromne, zamrożone, rosyjskie aktywa na pomoc Ukrainie, a więc robienie z Merza pupilka Trumpa nie ma w ogóle racji bytu.
Merz geopolitycznie jest bardzo dobry dla Polski. Trump... no cóż - Kan-CHO!
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości