To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wojna Rosyjsko-Ukraińska 2022
(22.12.2025, 13:24)Ayla Mustafa napisał(a): Tak?
Minimalna, miesięczna pensja (netto) w 2025 roku:
- w Grecji - ok. 743-919 Euro (w zależności od doświadczenia).
- w Turcji - ok. 441 Euro.
Dodatkowo w Grecji są ustawowe dodatkowe wypłaty (dwie w roku po 1/2 pensji).
Zatem można rzec, że minimalna pensja w Grecji jest ponad 2 razy większa niż turecka.
Jeśli wolałbyś żyć w "socjalnej" Turcji niż w Grecji, to ironicznie gratuluję.

Od 2000 roku pensja minimalna w Turcji urosła 4 krotnie w Euro. A ile w Grecji? 50%? Tak Turcja bardzo szybko nadrabia różnicę.

Chyba tylko Ty wiesz jak małżeństwa jednopłciowe itp. przyczyniają się do zwiększenia znaczenia geopolitycznego.

(22.12.2025, 13:24)Ayla Mustafa napisał(a): brak narodowej waluty, przez co nie mogą sobie urządzić giga-inflacji niczym Turcy.

Tak zostają wtedy doprowadzeni do parteru przez Niemcy. I do dzisiaj nie wrócili do poziomów z 2008 roku. Strefa Euro to taki Układ Warszawski, który atakuje tylko swoich.

A jak Euro broni przed inflacją było widać kilka lat temu gdy państwa bałtyckie miały wyższą inflację niż Polska z złotówką.

Swoją drogą widzę, że LLMy też powoli widzą jak kompromituje się ekonomia neoklasyczna. Poprosiłem o porównanie jakie predykcje w 2022 czynili ekonomiści liberalni oraz ekonomiści i ludzie związani z MMT odnośnie rosyjskiej gospodarki:

Cytat:1. Ekonomiści liberalni (neoklasyczni i głównego nurtu)

Większość ekonomistów liberalnych (związanych z takimi instytucjami jak MFW, Bank Światowy czy duże banki komercyjne) przewidywała w 2022 roku katastrofalne załamanie gospodarki Rosji.

- Prognozy PKB: Przewidywano spadek PKB rzędu 10% do nawet 15% w skali roku.
- Główny argument (Sankcje): Uważano, że odcięcie Rosji od systemu SWIFT, zamrożenie rezerw walutowych Banku Rosji (ok. 300 mld USD) oraz wycofanie się zachodnich marek spowoduje "paraliż" gospodarczy.
- Kurs rubla: Prognozowano trwały upadek wartości rubla (tzw. "ruble rubble"), co miało doprowadzić do hiperinflacji i załamania handlu wewnętrznego.
- Izolacja technologiczna: Liberalni ekonomiści podkreślali, że brak dostępu do zachodnich półprzewodników i technologii wydobywczych szybko unieruchomi kluczowe sektory przemysłu (lotnictwo, motoryzację, wydobycie ropy).
- Podejście do kapitału: Dominowało przekonanie, że bez napływu zagranicznego kapitału inwestycyjnego gospodarka nie może funkcjonować.

2. Ekonomiści związani z MMT (Modern Monetary Theory)

Ekonomiści MMT (tacy jak Bill Mitchell czy analitycy śledzący tę teorię) prezentowali znacznie bardziej sceptyczne podejście do skuteczności sankcji finansowych. Ich analiza opierała się na zasobach realnych, a nie na pieniądzu jako takim.

- Prognozy PKB: Byli znacznie ostrożniejsi wieszczeniu upadku. Przewidywali, że Rosja odczuje spowolnienie, ale nie "implozję".
- Główny argument (Suwerenność walutowa): MMT podkreśla, że państwo, które emituje własną walutę i ma dług we własnej walucie, nie może zbankrutować. Twierdzili, że dopóki Rosja ma co sprzedawać (energię, żywność) i ma zasoby realne, może finansować dowolne wydatki wewnętrzne w rublach.
- Pieniądz to tylko narzędzie: Ekonomiści MMT wskazywali, że zamrożenie rezerw dolarowych nie ma znaczenia dla wewnętrznej zdolności produkcyjnej Rosji. Twierdzili, że Rosja "nie potrzebuje dolarów, by płacić żołnierzom czy budować czołgi", o ile posiada surowce i siłę roboczą.
- Samowystarczalność energetyczna i żywnościowa: MMT kładzie nacisk na "realne ograniczenia" (resource constraints). Skoro Rosja jest eksporterem netto energii i żywności, nie grozi jej kryzys egzystencjalny (głód czy brak energii), co odróżnia ją od krajów rozwijających się, które muszą importować te dobra za twardą walutę.
- Inflacja jako problem wąskich gardeł: Zamiast bać się braku pieniędzy, MMT przewidywało inflację wynikającą wyłącznie z braku konkretnych towarów (części zamiennych), a nie z braku "kapitału".

Podsumowanie i co się stało?

Z perspektywy czasu (dane za 2022 i 2023 rok):

1. Liberalne prognozy okazały się zbyt pesymistyczne: PKB Rosji w 2022 roku spadło tylko o około 2,1% (zamiast wieszczonych 10-15%). Gospodarka okazała się znacznie bardziej odporna na sankcje finansowe.

2. Tezy MMT o zasobach realnych znalazły częściowe potwierdzenie: Rosja wykorzystała ogromne dochody z eksportu surowców (ceny gazu i ropy wystrzeliły) oraz przestawiła się na tzw. "wojenny keynesizm" (masowe wydatki państwowe na zbrojenia), co podbiło PKB.

3. Wąskie gardła: Obie grupy miały rację co do problemów technologicznych – rosyjski przemysł cywilny (np. motoryzacja) faktycznie doznał zapaści z powodu braku komponentów, których nie da się "wydrukować" za pomocą rubli.

W skrócie: Ekonomiści liberalni przecenili siłę sankcji finansowych i izolacji od dolara, natomiast podejście bliskie MMT trafniej przewidziało, że kraj z tak dużą ilością zasobów realnych (energia/żywność) jest w stanie wytrzymać odcięcie od globalnych rynków finansowych znacznie dłużej, niż sugerowałyby to modele tradycyjne.

To by się zgadzało z tym co obserwowałem ludzi związanych z różnymi "szkołami" ekonomicznymi.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
(22.12.2025, 14:14)Kontestator napisał(a):
(22.12.2025, 13:24)Ayla Mustafa napisał(a): Tak?
Minimalna, miesięczna pensja (netto) w 2025 roku:
- w Grecji - ok. 743-919 Euro (w zależności od doświadczenia).
- w Turcji - ok. 441 Euro.
Dodatkowo w Grecji są ustawowe dodatkowe wypłaty (dwie w roku po 1/2 pensji).
Zatem można rzec, że minimalna pensja w Grecji jest ponad 2 razy większa niż turecka.
Jeśli wolałbyś żyć w "socjalnej" Turcji niż w Grecji, to ironicznie gratuluję.

Od 2000 roku pensja minimalna w Turcji urosła 4 krotnie w Euro. A ile w Grecji? 50%? Tak Turcja bardzo szybko nadrabia różnicę.

Od 2000 roku pensja minimalna w Nigerii urosła około 13-krotnie w Euro!
No i? Kiedy Nigeria przeskoczy gospodarczo Strefę Euro w świecie Kontestatora?

Turcja przeskoczy pułapkę średniego dochodu? Mocno wątpliwe.

(22.12.2025, 14:14)Kontestator napisał(a): Chyba tylko Ty wiesz jak małżeństwa jednopłciowe itp. przyczyniają się do zwiększenia znaczenia geopolitycznego
Kraje o podobnych wartościach i kulturach zawiązują ze sobą ściślejsze sojusze.
Gdyby w Turcji nie szczuto na gejów, Kurdów, ateistów i opozycjonistów, to Turcja miałaby dużo większe szanse na wejście do UE, a także na mocniejszy rozwój i na mocniejszy sojusz z ogólnym Zachodem.

(22.12.2025, 14:14)Kontestator napisał(a): Strefa Euro to taki Układ Warszawski, który atakuje tylko swoich.

Strefa Euro to taki Układ Warszawski, tylko że bogaty, dobrowolny, demokratyczny, nie-komunistyczny i wcale niepodobny do Układu Warszawskiego.
Duży uśmiech
Zaraz Kontestator nas "oświeci", że Unia to "eurokołchoz" i "Związek Socjalistycznych Republik Europejskich" i że jedyną nadzieją jest stanie się "chrześcijańską Turcją". Drony nowej firmy "Obajtek" (Obajtek się ożeni z Martą Kaczyńską) obronią nas przed "libkowym ymperyalyzmem". Oczko
Odpowiedz
(22.12.2025, 14:14)Ayla Mustafa napisał(a): Kraje o podobnych wartościach i kulturach zawiązują ze sobą ściślejsze sojusze.
Gdyby w Turcji nie szczuto na gejów, Kurdów, ateistów i opozycjonistów, to Turcja miałaby dużo większe szanse na wejście do UE, a także na mocniejszy rozwój i na mocniejszy sojusz z ogólnym Zachodem.

Bo wiecie, rozumiecie Turcja nie może wejść do UE przez stosunek do małżeństwo homoseksualnych (w Polsce też ich nie ma) a nie przez to, że ludnościowo jest większa niż Niemcy i miałaby duży głos w decyzjach czego boją się Niemcy, Francja itd.

(22.12.2025, 14:14)Ayla Mustafa napisał(a): Zaraz Kontestator nas "oświeci", że Unia to "eurokołchoz" i "Związek Socjalistycznych Republik Europejskich" i że jedyną nadzieją jest stanie się "chrześcijańską Turcją". Drony nowej firmy "Obajtek" (Obajtek się ożeni z Martą Kaczyńską) obronią nas przed "libkowym ymperyalyzmem". Oczko

I znowu dyskutujesz z samym sobą. Unia to nie eurokołchoz ale unia walutowa bez unii fiskalnej nie ma sensu.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
I tylko nieśmiało poproszę o to, by w razie objęcia władzy przez pisolewicę nie zakazywano wyjazdu z tegoż nowego kraju Nowego Obywatela. Jako "zdradziecka, socjalibkowa, EU-lubna menda" czmychnę bowiem wtedy do jakiegoś germańskiego lub celtyckiego kraju Europy.

(22.12.2025, 14:41)Kontestator napisał(a):
(22.12.2025, 14:14)Ayla Mustafa napisał(a): Kraje o podobnych wartościach i kulturach zawiązują ze sobą ściślejsze sojusze.
Gdyby w Turcji nie szczuto na gejów, Kurdów, ateistów i opozycjonistów, to Turcja miałaby dużo większe szanse na wejście do UE, a także na mocniejszy rozwój i na mocniejszy sojusz z ogólnym Zachodem.

Bo wiecie, rozumiecie Turcja nie może wejść do UE przez stosunek do małżeństwo homoseksualnych (w Polsce też ich nie ma) a nie przez to, że ludnościowo jest większa niż Niemcy i miałaby duży głos w decyzjach czego boją się Niemcy, Francja itd.

Czyli uważasz, że homofobiczne tyrady Erdogana nie przeszkadzają krajom Unii?
https://www.theguardian.com/global-devel...h-election
Odpowiedz
(22.12.2025, 14:42)Ayla Mustafa napisał(a): I tylko nieśmiało poproszę o to, by w razie objęcia władzy przez pisolewicę nie zakazywano wyjazdu z tegoż nowego kraju Nowego Obywatela. Jako "zdradziecka, socjalibkowa, EU-lubna menda" czmychnę bowiem wtedy do jakiegoś germańskiego lub celtyckiego kraju Europy.

O czym Ty w ogóle piszesz? Duży uśmiech

Tak w ogóle to wpisy o masowych wyjazdach na zachód Europy jak wygra PiS to mam wrażenie, że mamy co wybory. Wszyscy celebryci wyjeżdżają za każdym razem. xD
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
(22.12.2025, 14:48)Kontestator napisał(a): Tak w ogóle to wpisy o masowych wyjazdach na zachód Europy jak wygra PiS to mam wrażenie, że mamy co wybory. Wszyscy celebryci wyjeżdżają za każdym razem. xD

Jeśli zamontuje się u nas władza w stylu Erdogana, to różnica cywilizacyjno-gospodarcza między Polską a "socjalibkowym Zachodem" zacznie się powiększać na niekorzyść Polski. A wtedy imigracja z Polski wzrośnie. Tyle dobrego, że współczesnym Gombrowiczom wystarczą Transbałtyki i Transodry. Bliżej, łatwiej, szybciej, lepiej.

Niestety, nieraz nawet osoby będące blisko partii Razem nie rozumieją, że w Polsce mamy przede wszystkim bój między miłośnikami "jakiegoś tam Zachodu" a miłośnikami "czegoś w stylu Erdogana/Orbana", a nie między "libkami" a "socjaldemokracją".
W maju mój głos poszedł na Zandberga, ale gdy czasami widzę, kto jeszcze zagłosował na Zandberga, to myślę sobie, że może był to błąd.
Przykładowo, ostatnio posłanka partii Razem (Marta Stożek) w pisowskiej szczujni o nazwie TV Republika nazwała Nową Lewicę "zakłamanymi libkami". Stożek tak ostro mówiła ostatnio o PiSie, Konfie i Koronce?... No właśnie.

Taka Turcja ma więcej wyjeżdżających niż przyjeżdżających:
https://www.macrotrends.net/global-metri...-migration
Polska z mentalnością o treści "Turcja jest lepsza niż Grecja" stopniowo dryfowałaby w kierunku tego, co się dzieje w erdoganowej Turcji.
Odpowiedz
(20.12.2025, 23:10)DziadBorowy napisał(a): O Mateckim też mam złe zdanie jako o polityku. Oczko 

Miałem na myśli, że zawodowi politycy to ludzie, którzy na ogół budzą moją głęboką niechęć ze względu na swoje cechy charakteru. Nie muszą nawet być skorumpowani. Chodzi o sam sposób bycia, odnoszenie się do otoczenia i przede wszystkim to, że lgną do władzy jak muchy do odchodów.

Kosiniak i dosłownie kilka innych osób w polityce to raczej wyjątki.
Odpowiedz
Czekam, aż wszech-pisowcy zaczną głosić, że postępowe metropolie upadają, a w takim upadłym Wrocławiu szczury wielkości kotów sieją postrach.
Szkoda, że Veo ma problem z tym, by szczur gonił kota: https://g.co/gemini/share/f8b728139e70
Skoro ktoś wierzy w prężną gospodarkę Turcji, to dlaczego nie miałby też wierzyć w wielkie szczury we Wrocławiu? Smutny

A co do tematu wątku: co do inwazji rosji na Ukrainę:
Najgorsze jest to, że Trump swym niestabilnym i pokrętnym zachowaniem daje Putinowi durną nadzieję, że Trump może zaraz opowie się po stronie Putina. A z tą nadzieją Putin utwierdza się w przekonaniu, że warto kontynuować wojnę.
Odpowiedz
[Obrazek: sommer.png]
To chyba jeden z najlepszych wpisów dzisiaj. Sommer związany z Braunem chyba uważa, że załatwił wszystkich wspierających Ukrainę. Tymczasem chyba trochę strzelił samobója. 

Bo wychodzi na to, że za równowartość kebsa Ukraina będzie kolejny rok walczyć i niszczyć potencjał rosyjski. Nawet nie wiem o co oni się oburzają. Nie pamiętam aby kiedykolwiek w historii oddalona o 2000km Portugalia składała się na nasze bezpieczeństwo.

EDIT:
A tutaj Turcja pochwaliła się sprzedażą systemów walki radioelektronicznej do Polski:
https://x.com/Defence_Index/status/2002683493151896042

Once a buyer of foreign systems, Türkiye is now exporting high end Electronic Warfare to NATO members, marking a major shift in Europe’s defense market.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
Rząd Tuska przeznaczy na pomoc Ukrainie żałosne środki w porównaniu np. do Norwegii i Niemiec. To duży minus tego rządu.
Polska władza odwala (ostatnio Nawrocki w stylu Vance'a kazał Zełenskiemu dziękować), ale na szczęście powstanie drugi hub logistyczny dla Ukrainy - w Rumunii:
https://defence24.pl/wojna-na-ukrainie-r...la-ukrainy
Jakby Polacy oszaleli do reszty, to przynajmniej Ukraina będzie miała tranzyt z Rumunii (może z Suczawy, może z Baia Mare - mają tam lotniska).

Jeszcze w pobliżu jest lotnisko w Satu Mare.
Dużo lotnisk ma Rumunia.
Ten drugi hub logistyczny to dobry news. Uśmiech
Ale oby już front zamarł jak ten koreański w 1953 roku. Niech rosja słabnie od sankcji i od swego dziadostwa.
Odpowiedz
(22.12.2025, 18:53)Kontestator napisał(a): [Obrazek: sommer.png]
To chyba jeden z najlepszych wpisów dzisiaj. Sommer związany z Braunem chyba uważa, że załatwił wszystkich wspierających Ukrainę. Tymczasem chyba trochę strzelił samobója. 

Bo wychodzi na to, że za równowartość kebsa Ukraina będzie kolejny rok walczyć i niszczyć potencjał rosyjski. Nawet nie wiem o co oni się oburzają. Nie pamiętam aby kiedykolwiek w historii oddalona o 2000km Portugalia składała się na nasze bezpieczeństwo.


Za 18 złotych to nawet przyzwoitego kebsa czasem nie zjesz. Widziałem ten wpis i trzy razy sprawdzałem czy to jest ten Tomasz Sommer a potem się zastanawiałem czy on tak na serio czy front zmienił i nagle jednak wspiera Ukrainę. W sumie fajny argument. Jak jakiś gaśniczak zacznie kwiczeć o kasie z podatków na Ukrainę, to można wyjąć z portfela dwie dychy, wręczyć mu je i niech siedzi cicho przez kolejny rok.


Aha i ta pożyczka pokrywa potrzeby Ukrainy na dwa kolejne lata, mowa o okresie 2026-2027.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
Hmm... Sommer to nie jest najostrzejsza kredka w piórniku, oględnie mówiąc. Raz publicznie się "pochwalił" oglądaną pornografią, a potem isynuował, że to ABW umieściło mu porno-zakładkę w przeglądarce:
https://x.com/i/status/1703726602008314217

Stawiam, że Tomeczek Sommer wydaje dużo więcej niż 18 złotych rocznie na wiadome filmy VOD z jego zakładki.
Odpowiedz
W sumie ciekawe. Jak ktoś w tym kraju jest prorosyjski to albo głupi, albo jurodiwy, albo jedno i drugie.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Jak się sondaże utrzymają, to Sommer będzie pewnie posłem od Brauna.
Smutny
Odpowiedz
Negocjacje pokojowe w sprawie ruskiej inwazji na Ukrainę przyśpieszają.
Co znamienne, za 2 miesiące miną 4 lata od początku pełnoskalowej wojny. Mam wrażenie, że Putin może myśleć o tych czterech latach jako o granicy końcowej. Dlaczego akurat 4 lata? No bo z rosyjskiej perspektywy I Wojna Światowa i II Wojna Światowa (od początku Barbarossy do końca Bargationu) trwały właśnie po 4 lata.

Swą drogą, od dwóch lat front w zasadzie stoi, a więc dziwię się tym osobom, które (kibicując Ukrainie) bezzasadnie wieszczą "wyczerpanie Ukrainy"...
Odpowiedz
Ciekawe, że rosja jest tak zafiksowana na przejęciu całego Donbasu. Myślę, że to przez to, że Rosjanie uważają, że najważniejsze są surowce, a Donbas jest w miarę bogaty w surowce. Rosjanie mają XIX-wieczny mental - wolą kopalnię węgla niż fabrykę AI.
Odpowiedz
(26.12.2025, 20:36)Ayla Mustafa napisał(a): Ciekawe, że rosja jest tak zafiksowana na przejęciu całego Donbasu. Myślę, że to przez to, że Rosjanie uważają, że najważniejsze są surowce, a Donbas jest w miarę bogaty w surowce. Rosjanie mają XIX-wieczny mental - wolą kopalnię węgla niż fabrykę AI.

Dokładnie tak.

(26.12.2025, 18:30)Ayla Mustafa napisał(a): Negocjacje pokojowe w sprawie ruskiej inwazji na Ukrainę przyśpieszają.
Co znamienne, za 2 miesiące miną 4 lata od początku pełnoskalowej wojny. Mam wrażenie, że Putin może myśleć o tych czterech latach jako o granicy końcowej. Dlaczego akurat 4 lata? No bo z rosyjskiej perspektywy I Wojna Światowa i II Wojna Światowa (od początku Barbarossy do końca Bargationu) trwały właśnie po 4 lata.

rosja sobie przygotowała taki budżet na lata 2026-2028, że można przypuszczać, iż o żadnym pokoju nie myślą.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
(26.12.2025, 22:48)lumberjack napisał(a): rosja sobie przygotowała taki budżet na lata 2026-2028, że można przypuszczać, iż o żadnym pokoju nie myślą.

Możliwe.
Ale możliwe jest też, że rosja pozoruje swą siłę/wytrzymałość tym (czy do końca realnym?) budżetem na lata 26-28, by polepszyć swą pozycję negocjacyjną. Jak w tym cytacie: https://www.goodreads.com/quotes/202800-...g-when-you

Scenariusz koreański dla Ukrainy byłby dość dobry, bo Ukraina długofalowo mogłaby się rozwinąć jak Korea Południowa, a rosja byłaby zacofanym, rozkradanym, objętym sankcjami syfem (czyli jak Korea Północna). To byłby niewątpliwy sukces Wolnego Świata.
Niech się rosja zajmie np. leasingowaniem armii dla junty Mjanmy w zamian za juany. Niech spieprza z Europy.

Szkoda tylko, że dzięki wojnie Putin zwiększył swą kontrolę nad Moskowią. Ruchawki frakcyjne skończyły się w 2023 roku po śmierci Prigożyna i po aresztowaniu/zdegradowaniu ludzi Szojgu+Gierasimowa. Od 2024 roku Putin tam rządzi niepodzielnie. Smutny
Co ciekawe, po tych ruchawkach (od początku 2024 roku) front zamarł. Chyba wagnerowcy stanowili tam najsilniejszy komponent wojskowy. A od deprigożynizacji nie ma tam kim robić ofensyw. Tyle dobrego.

A naród rosyjski jest tak zrąbany, że zdobycie paru wyniszczonych i wyludnionych obwodów Ukrainy za cenę wielu ofiar i strat polityczno-gospodarczych wielu Rosjan uzna za sukces, bo, kuźwa, ziemię (ziemię!) car zdobył. Rosjanie żyją mentalnie w XIX wieku. Są jak chłopi cieszący się, że ich władca zdobył trochę ziemi po poświęceniu setek tysięcy poddanych. Zachód będzie budować elektrownie w kosmosie, a Rosjanie będą się ślinić na myśl o winnicach Mołdawii... Eh...
Odpowiedz
W sumie to może lepiej nie badajmy skarbów Suwalszczyzny, bo jak odkryjemy jakieś cenne złoża, to ruskie ziemiolubne, złożożerne debile mogą się podjarać "przesmykiem suwalskim" niczym Donbasem.
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/gigantyc...zl/0k10dx3
Odpowiedz
Budanow rzekł, że w lutym będzie okienko możliwości na porozumienie pokojowe.
No właśnie. W lutym miną cztery lata od początku pełnoskalowej agresji. A Putin jest przesądny i lubi symbole liczbowe/datowe. 4 lata to pasująca cezura graniczna, zważywszy na obie wojny światowe. Mam takie przeczucie.
Zobaczymy za niedługo, czy moje przeczucie ma rację.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości