Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Fundamenty państwowości
#41
Smok Eustachy napisał(a):Wniosek jest więc taki
Najpierw uporządkuj te brednie które napisałeś powyżej w wątku i odpowiedz na wątpliwości interlokutorów. A potem wyciągaj wnioski.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#42
zefciu napisał(a):Najpierw uporządkuj te brednie które napisałeś powyżej w wątku i odpowiedz na wątpliwości interlokutorów. A potem wyciągaj wnioski.
Pisanie bredni pozostawiam Tobie
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#43
zefciu napisał(a):Co odjebał? Ulubiony sport niektórych - przesunięcia kategorialne.
Czyli z jednej strony mamy Kościół - instytucję, a z drugiej ateizm - postawę. I reszta wywodu z tego przesunięcia ciągnie.
Ateizm to jest światopogląd.

2. Co prawda ja pisałem o podstawie ale postawa też musi być.
Zastanów się na jakiej podstawie stosowny czynnik oficjalny ściga za bigamię.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#44
Ateizm to nie jest światopogląd.
Jest on składową światopoglądu i to należącą do warstwy opisowej tegoż, a nie do ocennej. Katolikowi może być w tej drugiej bliżej do ateisty niż do innego katolika.

Odpowiedz
#45
Smok Eustachy napisał(a):Pisanie bredni pozostawiam Tobie
Ach cóż za cięta riposta. Wujek Staszek wiecznie żywy.

Smok Eustachy napisał(a):Ateizm to jest światopogląd.
Niech Ci będzie. Nadal nie jest instytucją.

Cytat:Zastanów się na jakiej podstawie stosowny czynnik oficjalny ściga za bigamię.
Przestań skakać z tematu na temat. Odpowiedz na pytania, które Ci zadano, a potem zadawaj własne.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#46
W sąsiednim dziale jest idealny przykład, ilustrujący skomplikowane zjawiska społeczne, przerastające tego i owego forumowicza. Piszę o przypadku namaszczenia jakiegoś ateisty namaszczeniem chorych bez zgody.

Zwróćmy uwagę na pojawiające się tu praktyki dyskryminacyjne: uprzywilejowanie garstki niechcących namaszczenia względem rzeszy chcących. Nie widzę powodu, żeby z powodu jednego niechcacego utrudnić namaszczenie chcącym. Zauważcie, że mamy tu przykład zjawiska, które z braku lepszego określenia nazywam ateonihilizmem: za właściwe uznajemy domyślne przyjęcie wartości nic nie robienia, czyli zero. Bo to uprzywilejowuje ateuszy, nie mających w dużej mierze swoich obrzędów. Właściwsze byłoby domyślne namaszczanie, a jak ktoś nie chce to powinien pomalować się w biało-bezowe paski, aby w szpitalu nie mieli trudności z rozpoznaniem.

2. Słuchajcie istoty bezrefleksyjne: celnie trafiłem Zefcia bigamią: bigamię zwalczają właśnie dlatego, że konkretna ideolo ją wyklucza.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#47
Cytat:uprzywilejowanie garstki niechcących namaszczenia względem rzeszy chcących
Na czym polega to uprzywilejowanie?
Cytat:Nie widzę powodu, żeby z powodu jednego niechcacego utrudnić namaszczenie chcącym.
Na czym polega to utrudnienie?
Cytat:nazywam ateonihilizmem: za właściwe uznajemy domyślne przyjęcie wartości nic nie robienia,
Kiedy i w jakim wypadku?

Odpowiedz
#48
Podłączam się do pytań idioty, choć wiem, że Smok nie odpowie na nie, podobnie jak na poprzednie, tylko znowu zmieni temat.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#49
Ciekawe na jaki tym razem?

Ktoś obstawia?

Może Tv Trwam na multipleksie...

Odpowiedz
#50
idiota napisał(a):Na czym polega to uprzywilejowanie?
Na tym, że to chcący namaszczenia musi się o to starać a nie niechcący.
Cytat:Na czym polega to utrudnienie?
W kryzysowej sytuacji - ciężki stan, brak kontaktu z rodziną, zniszczone dokumenty chory namaszczenia nie otrzyma. A powinien.
Cytat:Kiedy i w jakim wypadku?
W wypadku przytoczonym przeze mnie powyżej.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#51
Nie przytoczyłeś żadnego przypadku, kiedy by nie namaszczono kogoś kto by tego chciał...

Piszesz o własnych fantazjach wyłącznie.

Odpowiedz
#52
Smok Eustachy napisał(a):Na tym, że to chcący namaszczenia musi się o to starać a nie niechcący.
Chyba chłopie oszalałeś - to że o sakrament trzeba poprosić to jest jakaś dyskryminacja? Najświętszy sakrament powinni według tego toku myślenia dodawać do zestawów w Macu.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#53
Może powinni mleć i dodawać do chemitrailów...

Odpowiedz
#54
idiota napisał(a):Nie przytoczyłeś żadnego przypadku, kiedy by nie namaszczono kogoś kto by tego chciał...

Piszesz o własnych fantazjach wyłącznie.
Nie spełniasz określonych warunków - nie dostajesz. Akurat Namaszczenie chorych jest udzielenie nieprzytomnym, itp ofiarom wypadku, stąd określenie, czy czy trzeba czekać na zgodę i czyją ma tu kluczowe znaczenie.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#55
Jakich warunków i gdzie określonych?
Wciąż kręcisz się w kołowrotku własnych fantazji.

Odpowiedz
#56
idiota napisał(a):Jakich warunków i gdzie określonych?
Wciąż kręcisz się w kołowrotku własnych fantazji.

No jakich warunków?
Masz możliwość taką, że pacjent musi wyrazić zgodę i bez tego ani rusz.
Drugą możliwość jest taka, że jak nie chce to się musi sprzeciwić.

Możesz zrobić tak albo tak.

Masz tu koncepcje Grzanki:
http://ateista.pl/showthread.php?t=13857
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#57
Gówno mnie obchodzą "koncepcje Grzanki", tylko chciałem się dowiedzieć jakie to"określone warunki" trzeba spełniaći jakiakt przawny te warunki sankcjonuje, ale widzę, że rozmawiam z osobą niezwracającą na rzeczywistość najmniejszej uwagi.

Odpowiedz
#58
Albo musisz mieć zgodę albo nie musisz. W wypadku A wszyscy nieprzytomni bez wpisu w dokumencie nie otrzymają
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#59
No a w Polsce nie musisz.

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości