Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Polak, Rusek, dwa bratanki!
#61
Patafil napisał(a):Uzbrojenie produkowali bardzo dobre i zaplecze naukowe też.

Nic podobnego. Potęga i zaawansowanie radzieckiego/rosyjskiego uzbrojenia to zwykły propagandowy mit. Broń radziecka miała tylko dwie zalety, dzięki którym mogła rywalizować na rynkach światowych.

1. Niska cena
2. Prostota konstrukcji i niezawodność, dzięki czemu serwis był tani i mało wymagający.

Cytat:Na popieraniu rozbiorów w XVIII w.,

No proszę. Katarzyna i Fryderyk żydami... :lol2:

Targowica to też, sami żydzi... Naprawdę zero aryjczyków?

Jak się konkretnie to "popieranie" przejawiało, oczywiście patafil nie napisze.

A przecież wystarczy sobie zadać i odpowiedzieć na bardzo proste pytanie.

Czy po rozbiorach sytuacja żydów na byłych terenach RON się polepszyła, czy pogorszyła?

Cytat: na współpracy z nimi przez cały wiek XIX,

Oczywiście znów bez żadnych konkretów, a zwłaszcza bez podania jaki odsetek żydów popierał polski ruch narodowy, a jaki go zwalczał, w jaki sposób się to odbywało i co powodowało jednymi i drugimi i jakie różnice w tej mierze występowały między zaborami.

Tymczasem sama sprawa jest ciekawa. Np w czasie I wojnie światowej, żydzi z Europy Środkowej popierali generalnie państwa centralne, natomiast żydzi z zachodu - Ententę. I znów istnieją bardzo racjonalne przyczyny tego stanu rzeczy.


Cytat: kolaborację z Sowietami w 1920, 1939-41 i 1944-1953,

Na ziemiach polskich żyło wtedy z 4-5 mln żydów. Ilu z nich "kolaborowało z Sowietami"? Zwłaszcza w latach 1939-1941, kiedy kwestią życia i śmierci było dla nich znalezienie się w radzieckiej, a nie niemieckiej strefie okupacyjnej? Akurat odwrotnie niż w przypadku pozostałych Polaków, którzy mniej więcej do 1943 roku mieli przeciwne preferencje?


Cytat:obecnej propagandzie antypolskiej

Na czym polega obecna propaganda antypolska? Bo będąc w Izraelu, w tym w Yad Vashem, niczego takiego nie zauważyłem.:roll:
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#62
pilaster napisał(a):Nic podobnego. Potęga i zaawansowanie radzieckiego/rosyjskiego uzbrojenia to zwykły propagandowy mit. Broń radziecka miała tylko dwie zalety, dzięki którym mogła rywalizować na rynkach światowych.

1. Niska cena
2. Prostota konstrukcji i niezawodność, dzięki czemu serwis był tani i mało wymagający.

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata...66429.html

Wg tego - niekoniecznie. Samoloty też mieli całkiem niezłe - właściwości areodynamiczne miały na ogół lepsze niż konstrukcje zachodnie. Przegrywać w wyścigu technicznym zaczęli od momentu gdy coraz większe znaczenie na polu bitwy miała elektronika.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#63
Cytat: latach 1939-1941, kiedy kwestią życia i śmierci było dla nich znalezienie się w radzieckiej,
W tych latach nie było to dla Żydów kwestią życia lub śmierci.
Okazało się nią później, kiedy strefy rodzeckiej... nie było, więc i znajdowaćsie nie było gdzie.
Cytat:Na czym polega obecna propaganda antypolska?
Na pisaniu artykółów w Amerykańskiej prasie w których wciąż i wciąż słychać o "polskich obozach".
Przykład jeden z wielu:
Magazyn 'The Pilot' (Boston 16 września 1994 r.) podpis zdjęcia:
"Irena Weiss(..) opowiada historię lat przeżytych w polskim obozie koncentracyjnym w Buchenwaldzie." (sic!)

Odpowiedz
#64
Bo przecież te wszystkie artykuły pisze specjalnie oddelegowany Naczelny Antypolski Żyd.
Cytat:The American Jewish Committee has also rejected the usage, stating that:[INDENT] Auschwitz-Birkenau and the other death camps, including Belzec, Chelmno, Majdanek, Sobibor and Treblinka, were conceived, built and operated by Nazi Germany and its allies. The camps were located in German-occupied Poland, the European country with by far the largest Jewish population, but they were most emphatically not "Polish camps". This is not a mere semantic matter. Historical integrity and accuracy hang in the balance.[26]
[/INDENT]The government of Israel has also deprecated the usage of this phrase.[27]
Dla mnie raczej to jest nieuctwo i pośpiech dziennikarzy (podobno ktoś użył też sformułowania "japońska bomba atomowa").
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#65
Co ty pierdzielisz, kolego?
Znów słabszy biorytm na intelekcie dziś?

Nawet w Polsce wystarczy zerknąć na książki i artykuły takich osób jak Anna Bikont czy Alina Cała (i zawiadywana przez nią fundacja "Otwarta rzeczpospolita") by nie mieć złudzeń w tym zakresie...
Nie wiesz wiele w tym zakresie i pleciesz, albo widzieć nie chcesz tam gdzie jest, tak jak Patafil chce widzieć i tam gdzie jest i tam gdzie nie ma - bo pod tezę wam to pasuje.
Postawa godna jedna drugiej.

Odpowiedz
#66
idiota napisał(a):W tych latach nie było to dla Żydów kwestią życia lub śmierci.

Już wtedy. Było wiadomo, ze zostaną co najmniej wykluczeni, odizolowani od reszty okupowanego społeczeństwa, oraz wyjęci spod prawa, tak jak w Rzeszy.

Cytat:Na pisaniu artykółów w Amerykańskiej prasie w których wciąż i wciąż słychać o "polskich obozach".

Czyli jest to propaganda amerykańska, a nie żydowska 8)

A zresztą, jaka jest skala zjawiska?

Już kiedyś pisałem, że dzisiaj na świecie znajdują się dwa główne skupiska żydów. W Izraelu i w USA. I mają one zupełnie odmienne podejście do Polski i Polaków. W Izraelu jest ono generalnie pozytywne, natomiast żydzi w USA Polaków znów oczywiście statystycznie - nie lubią.

Ciekawie, ze nikt, nawet najbardziej zajadli żydożercy, nie zastanowi się, skąd pochodzi ta różnica?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#67
Drogi idioto!
Sprawa nazewnictwa jest bardzo upolityczniona.
Dam ci inny przykład - jak mówić "Getto Łódzkie" czy "Litzmannstadt Ghetto"?
Cytat:To sprawa bardzo dyskusyjna i środowisko historyków jest bardzo podzielone.
Prezydent Kropiwnicki bardzo lansował niemieckie nazewnictwo, jednakże w literaturze fachowej istnieje termin getto łódzkie a nie Litzmannstadt Getto.
Jest to termin sztuczny, którym się nikt nie posługuje (oprócz władz Łodzi).
Generalnie sprawa jest prosta - było w Łodzi getto więc utworzono przymiotnik łódzkie. Powstało getto łódzkie, getto warszawskie, krakowskie itp. Myślę, że nie ma sensu zakłamywać rzeczywistości, skoro taki termin obowiązywał i nadal obowiązuje wśród wszystkich poruszających się w tej tematyce.
Porównanie z polskimi obozami koncentracyjnymi jest chyba nie do końca trafne bo w nazwie getto łódzkie nie ma wymienionej narodowości, a jedynie miejsce. Zwrot "polskie obozy" sugeruje odpowiedź na pytanie - kogo? czyje? a zwrot "getto łódzkie" - jakie? które?(w domyśle gdzie się znajdujące?)
Poza tym dyskusyjne jest stwierdzenie, że Łódź nie istniała podczas wojny. Jest to spojrzenie czysto administracyjne.
Czy miasto istnieje czy nie, decydują mieszkańcy, a nie okupant.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#68
Widzę, że jak możesz chcesz sprawę przekierować na jakieś boczne tory.
Czemu?

Odpowiedz
#69
Boczne tory? To ten sam problem semantyczny w skali mikro.

PS. Swoją droga zaciekawiłeś mnie tym passusem o Annie Bikont. Co ona takiego nabroiła?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#70
Taka miła książka o pewnej dętej próbie wmówienia światu (co się udało) i nam Polakom (cojuż nie specjalnie), że do niewielkiej stodoły mieszkańcy pewnej wioski wpakowali półtora tysiąca swych żydowskich sąsiadów, polali rzeczoną stodołę 20 litrami nafty i spalili (ostrzeliwując z karabinów drzwi).

Już o samej książce pewnego "amerykańskiego historyka światowej sławy", która tą smutną komedię rozpętała nie wspomnę, bo aż głupio.

Odpowiedz
#71
idiota napisał(a):Taka miła książka o pewnej dętej próbie wmówienia światu (co się udało) i nam Polakom (cojuż nie specjalnie), że do niewielkiej stodoły mieszkańcy pewnej wioski wpakowali półtora tysiąca swych żydowskich sąsiadów, polali rzeczoną stodołę 20 litrami nafty i spalili (ostrzeliwując z karabinów drzwi).

Już o samej książce pewnego "amerykańskiego historyka światowej sławy", która tą smutną komedię rozpętała nie wspomnę, bo aż głupio.

Ta książka i ów "historyk" jest poza Polską praktycznie nie znana. :roll: A na pewno nie jest znana w Izraelu. :wall:
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#72
Twierdzisz tak bo...?

Odpowiedz
#73
idiota napisał(a):Twierdzisz tak bo...?

Na podstawie obserwacji własnej. W Jerozolimie, w bardzo obszernej bibliotece Yad Vashem, w ogóle o istnieniu Grossa nie słyszeli. :roll:
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#74
To skłania Cię do stwierdzenia, że jest ona, ta książka, na świecie nieznana?
Człek wielkiej wiary z Ciebie w niektórych sprawach.
Niemniej to nie jest argument, że niektórzy żydzi nie szerzą (szerzyli) antypolskich stereotypów w amerykańskiej prasie.

Odpowiedz
#75
idiota napisał(a):Taka miła książka o pewnej dętej próbie wmówienia światu (co się udało) i nam Polakom (cojuż nie specjalnie), że do niewielkiej stodoły mieszkańcy pewnej wioski wpakowali półtora tysiąca swych żydowskich sąsiadów, polali rzeczoną stodołę 20 litrami nafty i spalili (ostrzeliwując z karabinów drzwi).
To PISowski IPN chyba jest w zmowie, bo poza liczbą ofiar (340) reszta została potwierdzona.
Cytat:Przeprowadzone w latach 2000–2004 śledztwa wykazały, że w mordowaniu ludności żydowskiej brała udział część polskich mieszkańców Jedwabnego.
Według ustaleń Instytutu Pamięci Narodowej rola Polaków była decydująca w realizacji zbrodniczego planu, byli oni wykonawcami zbrodni, ale wydarzyła się ona z niemieckiej inspiracji.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#76
Z tego co wiem, to śledztwo nie zostało ukończone, a potwornie obszerny raport IPNu ("Ustalenia końcowe") jest mglisty i niekonkluzywny.
A śledztwo przerwano gdy znaleziono łuski przed rzeczoną stodołą a w środku, pośród kości pociski. Tak się zaciemnia sprawę, a nie ją wyjaśnia.

Odpowiedz
#77
exodim napisał(a):No. Czyli dobrze to świadczy o "lewactwie"? Uśmiech
Ani dobrze ani źle, zależy z której strony się na to patrzeć, taki jest po prostu fakt.
Lewactwo lubi krytykować świat zachodni za niepoprawność polityczną, reszta świata - róbta co chceta, jak przyjdzie co do czego to zwali się winę na świat zachodni że niby kolonializm albo coś.
exodim napisał(a):Natomiast co do tego
to jest to oczywiście zupełna nieprawda. Po pierwsze - to nie w kulturze anglosaskiej a frankońskiej dojrzewało lewactwo (w latach 80 w RPA nadal obowiązywała polityka segregacji rasowej, w USA do lat 60).
No właśnie, lewactwo w USA miało silny wpływ na władzę od mniej więcej lat 60, kiedy w RPA ludzie mieli na tą ideologię kompletnie wyjebane, a w czasie pomiędzy lewactwo zagraniczne atakowało politycznie RPA właśnie m.in za segregację rasową.
exodim napisał(a):Po drugie - kraje skandynawskie nie mają za wiele wspólnego z kulturą anglosaską, a jednak są to najbardziej "lewackie" rejony Europy.
Na pierwszy rzut oka nie. Ale na drugi, Skandynawia jest Anglii, a tym samym kulturze anglosaskiej bliższa niż by się wydawało. Wystarczy rzucić okiem na historię.
exodim napisał(a):Niemcy i Holandia wcale nie odstają od tego modelu, a zgodnie z twoją nie wiadomo skąd wziętą teorią, powinny być blisko anty-imigracyjnych Włoch.
Niemcy i Holandia z dwojga przyjmują więcej wpływów z kultury anglosaskiej, w szczególności amerykańskiej, niż włoskiej.

I chyba źle przeczytałeś mój model - wedle niego Niemcy powinny być pomiędzy Skandynawią a Włochami.
exodim napisał(a):W Hiszpanii z kolei istnieją skrajne ruchy socjalistyczne, nawiązujące do ludobójców z Frontu Ludowego (1936-9), które są oczywiście "lewicowe" jak tylko się da. W żadnym innym państwie Europy nie da się zauważyć tak ekstremistycznych ruchów.
Nie mylić nowej lewicy (zwanej też lewactwem, różowi, czerwono-zieloni itp) ze starą lewicą (czerwoni, komuchy itp) której przedstawicieli tutaj wspominasz. Ruchy podobne, na pierwszy rzut oka nawet bardzo, ale jednak różne.
Nations do not survive by setting examples for others. Nations survive by making examples of others.
Odpowiedz
#78
27 czerwca 2007 r. Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO obradujący w Nowej Zelandii podjął decyzję o zmianie nazwy byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau we wpisie na listę Światowego Dziedzictwa. Zgodnie z propozycją przedstawioną wspólnie przez Polskę i Izrael, od 27 czerwca 2007 r. oficjalna nazwa wpisanego na listę miejsca to: „Auschwitz-Birkenau. Niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady (1940-1945)”.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Auschwitz-Birkenau


Patafil napisał(a):Sofeicz
Idiota
Xeo
...ad infinitum

Powiedzcie, co wasze ujadanie wnosi do tematu? Ja zadaję konkretne pytania i oczekuję konkretnych odpowiedzi. Czyżby ich nie było, poza zadekretowanym z góry filosemityzmem?
Jak dla mnie to ty stawiasz tezy a nie pytania, więc ciężar dowodu leży raczej pi twojej stronie. A że twoim jedynym dowodem jest ,,bo tak wszyscy mówią" to nie dziw się zaistniałej sytuacji.

Cytat:Powtarzam więc: czy całokształt żydowskiego postępowania w ciągu ostatnich 250 lat daje podstawy do sympatii, czy raczej niekoniecznie?
Całokształt to nie wiem, ale 20% Nagrod Nobla z nauk ścisłych przyznanych Żydom i osobom żydowskiego pochodzenia to chyba pozytyw.

pilaster napisał(a):Już kiedyś pisałem, że dzisiaj na świecie znajdują się dwa główne skupiska żydów. W Izraelu i w USA. I mają one zupełnie odmienne podejście do Polski i Polaków. W Izraelu jest ono generalnie pozytywne, natomiast żydzi w USA Polaków znów oczywiście statystycznie - nie lubią.
Ciekawie, ze nikt, nawet najbardziej zajadli żydożercy, nie zastanowi się, skąd pochodzi ta różnica?
Czemu amerykańscy Żydzi nie lubią Polaków?
Odpowiedz
#79
Pilaster

Jeżeli Pilaster udaje niewiedzę, to zapraszam do przestudiowania tego, co na temat Żydów powiedział von Bismarck, co to był problem ,,litwaków'', polecam także dyskusje pozytywistów, szczególnie Prusa i Sienkiewicza. Na temat roku 1920 pisał np. Żeromski, na temat kolaboracji w latach 40. - Grot-Rowecki, Sikorski, Sosnkowski. Rozumiem, że trzeba łopatologicznie tłumaczyć Amerykanom, którzy na temat Wschodniej Europy nie wiedzą nic, ale osobie władającej językiem polskim, w kraju, w którym kazda rodzina przechowuje jakieś wspomnienia na ten temat? BTW, rasowy z Pilastra propagandysta. Typowe: nie pozwalać dyskutowac na ten temat (,,mowa nienawiści''), a potem żądać dokładnych źródeł! Wyobraźmy sobie biednego doktoranta, który wybierze sobie temat ,,Negatywna rola Żydów w...''. Widze oczyma duszy mojej... Duży uśmiech

PS. Znajomemu Amerykańcowi wytłumaczyłem ten problem porównując sytuację w Polsce do sytuacji na amerykańskim Południu po wojnie secesyjnej, podczas tzw. Rekonstrukcji. Żydowscy kombinatorzy, zwani ,,scallawags'' i ,,carpetbaggers'' też nieźle dali się ludziom we znaki.
Odpowiedz
#80
Cytat:twoim jedynym dowodem jest ,,bo tak wszyscy mówią"
Najzabawniej jest kiedy "dowód" taki pada kiedy nikt prócz maniaków w rodzaju Patafilów tego świata tak nie mówi...
W ogóle słodkie jest to patafilowe udawanie, że jeden on tu argumenty przedstawia a reszta jeno "ujada" kiedy gołym okiem, byle nieuprzedzonym aprioryzmem, widać, że jest dokładnie odwrotnie.
Wot stalinowska metoda walki informacyjnej, działa nieźle o ile masz przewagę w eterze, a Patafil nie ma i stąd komizm.

Cytat:Czemu amerykańscy Żydzi nie lubią Polaków?
Konkurencja mon, konkurencja!

My name is nobody!
Duży uśmiech

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości