Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Konserwatywny anty-indywidualizm
fertenbitenhiy napisał(a):nowej tyranii to chyba jasne i logiczne.

To tak samo jak z jajka, z którego już wyszedł kurczak, nie wyjdzie następny kurczak. Nie ma tam już warunków do tego, bo zostały one wykorzystane.

Uwzględnij, że są tacy którzy nie chcą decydować i się wypowiadać i wola być zadowolonymi niewolnikami.
to wada demokracji.
Odpowiedz
Skywalker napisał(a):Wilku powinieneś wydać książkę albo prowadzić wykłady na uczelniach bo twój potencjał się normalnie marnuje i nie dociera tam gdzie powinien.

Tylko, która uczelnia by go strawiła i czy potrafił tę biurokrację spełnić??
Odpowiedz
Wilk napisał(a): Kolektywistyczna koncepcja jednostki różni się od liberalnej tym, że kolektyw to zaakcentowanie "muru", a indywidualizm, to podkreślenie "cegieł". Żeby zbudować kolektywistyczny mur, trzeba najpierw ludzi, osoby, przerobić na jednostki - "cegły". Uśmiech

Nie wiem, czy Wilk tutaj jeszcze zagląda, ale dziękuję za ten ważny temat. Twój wstępniak jest przegenialny. Nigdy nie czytałam bardziej klarownej analizy ducha liberalizmu.

Poniżej wstawiam fragmenty dwóch artykułów autorstwa Magdaleny Ziętek-Wielomskiej, które mówią o tym samym w kontekście NWO


Cytat:Podstawą światopoglądu masońskiego jest bunt przeciwko Bogu jako prawodawcy. To bunt przeciwko Logosowi. U podstaw masońskiego światopoglądu leży więc bunt Marcina Lutra przeciwko Kościołowi, bunt Kanta przeciwko Bożemu Rozumowi, bunt Hegla przeciwko prawu naturalnemu, bunt Nietzschego przeciwko Dobru. Światopogląd masoński ma jednak także i drugi aspekt, konserwatywny. Celem masonerii jest zbudowanie Wiecznego Pokoju, czyli nowego porządku społecznego, porządku czysto ludzkiego. W „Duchu militaryzmu” Goldmann dokładnie opisuje rewolucyjny i konserwatywny aspekt projektu NPŚ. Proces budowania NPŚ jest procesem dialektycznym: między pierwiastkiem emancypacyjnym a autorytarnym, między heglowską lewicą i prawicą, między Marksem a Sprenglerem. Siły emancypacyjno-rewolucyjne mają zniszczyć stary porządek, po to by siły konserwatywne mogły wznosić nowy. Rewolucyjność i konserwatyzm są więc dwiema stronami tego samego medalu. Jedno potrzebuje drugiego, tak by proces dialektyczny mógł się dalej toczyć. Demoliberalizm to rewolucyjna strona procesu budowania NPŚ , jej celem jest zniszczenie porządku i wywołanie chaosu. Demokracja jest tylko fazą przejściową w budowaniu NPŚ . Jej czas też powoli mija, o czym świadczą różne zjawiska zachodzące w rzeczywistości. Warto wspomnieć tu choćby o greckim i włoskim casusie, gdzie już nawet nie próbowano stworzyć choćby pozorów demokracji. Siły konserwatywne są już w pracy. Docelowo stworzony ma zostać system technokratyczny, co dokładnie opisał Goldmann.
https://konserwatyzm.pl/o-prusactwie-i-c...lomskiemu/

Cytat:Goldmann stwierdza, że zarówno każda reorganizacja, jak i organizowanie nowego porządku składa się z dwóch faz: niszczenia starego systemu oraz budowania nowego. W pierwszej fazie stary system musi zostać zniszczony poprzez rozłożenie go na elementy pierwsze. Dopiero po tym można zacząć układać je w nowy system. Pierwsze zadanie naszych czasów polega więc na niszczeniu. Wszystkie zastane społeczne stratyfikacje i formy kulturowe, które zostały stworzone przez stary system, muszą zostać zniszczone. Jednostki muszą zostać wydarte z ich dotychczasowego środowiska, żadna tradycja nie może być uważana za świętą, wiekowość ma być traktowana jako dowód na chorobę. Hasłem naszego działania ma być: wszystko co było, musi odejść. Siłami, które mają do wykonania to negatywne zadanie, na płaszczyźnie społeczno-gospodarczej jest kapitalizm, natomiast polityczno-duchowej, demokracja. Zasada uniformizacji rozwiąże ostatecznie to negatywne zadanie. Wtedy, gdy wszyscy członkowie naszego kręgu kulturowego zostaną tak jak żołnierze w pełni zuniformowani, pierwszy etap zostanie zakończony.
Wtedy będzie można przystąpić do realizacji drugiego, ważniejszego i trudniejszego zadania, czyli budowy nowego porządku społecznego. Wszystkie elementy składowe, które zostały wydarte ze swoich dotychczasowych środowisk i przez to znajdują się w stanie anarchicznego nieuporządkowania, muszą zostać poskładane w nową całość. I tak jak podczas przeprowadzania pierwszego zadania ludzie musieli zostać uznani za równych, tak przy okazji przeprowadzania drugiego muszą zostać odpowiednio podzieleni, tak by powstał nowy, piramidalny i hierarchiczny system. To zadanie duch militaryzmu rozwiąże dzięki swojej zasadzie subordynacji. Krótko: rządzić powinien ten, kto potrafi rządzić. Nie pochodzenie, nazwisko albo stan posiadania powinny decydować o tym, kto rządzi, tylko talent do rządzenia. Tak jak w armii o awansie powinna decydować umiejętność wydawania poleceń, tak samo w społeczeństwie zbudowanym na wzór armii, kto potrafi rządzić, ten będzie rządził.
A kiedy oba zadania zostaną wykonane, cały proces zostanie zwieńczony uformowaniem nowego społeczeństwa w nowy, jednolity i zwarty organizm. Zadanie to w gruncie rzeczy jest najważniejsze, w tej chwili funkcjonuje pod nazwą rozwiązania kwestii socjalnej. Kwestia socjalna wynika ze stanu anarchii, w jakim znalazło się społeczeństwo. Nieliczni mają za dużo, a ich stan posiadania ciągle się powiększa, natomiast większość ma za mało, a ich stan posiadania się kurczy; produkcja i konsumpcja nie znajdują się w stanie równowagi; rolnictwo i przemysł nawzajem się nie uzupełniają. Wszystko to jest wyrazem wewnętrznej anarchii i dezorganizacji. Co może pokonać ten stan anarchii? Tylko idea organizmu jako najwyższy przejaw ducha militaryzmu
https://konserwatyzm.pl/nowy-porzadek-swiata-nps/
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości