Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przetrwanie pandemii
#21
Soul33 napisał(a):Zawsze znajdzie się ktoś, kto ceni informacje naukowe
A może tak...z ogólnie dostępnych informacji, bez potrzeby kombinowania o stresie, stresie z powodu oddalenia (może być gorsze niż blok), dobremu towarzystwu w warunkach bloku mieszkalnego, różnicach genetycznych, kortyzolu i wielu hormonach...

Jak dotychczas, to największa epidemia wywołana przez wirusa Ebola.

- Profesor Mirosław Wysocki wyjaśnił, że badanie, jakie może przeprowadzić IP-PZH to badanie molekularne PCR, które polega na wykryciu genomu wirusa w pobranym materiale. Jeśli wynik będzie dodatni, to dalsza diagnostyka musi odbywać się w laboratorium o wyższym stopniu referencyjności w Europie Zachodniej (Gazeta Prawna).

Profesor Wysocki apeluje do unikania podróży w rejony zagrożone. Podkreśla, że w wymienionych krajach panuje chaos spowodowany epidemią, służba zdrowia jest niewydolna, kwarantanny nie są zorganizowane.
- To są warunki, w których z wirusem łatwo się zetknąć - zaznacza.


Gorączki krwotoczne, w tym infekcja wirusem Ebola, zaliczane są do chorób cechujących się największą śmiertelnością i zakaźnością. Z tego względu postrzegane są jako istotne zagrożenie epidemiologiczne zarówno przez ekspertów, jak i opinię publiczną. Johansen i wsp. przeprowadzili badanie, w którym zbadali wpływ wszystkich leków zarejestrowanych przez FDA na przebieg infekcji wirusem Ebola w hodowlach tkankowych. Stwierdzono, że klomifen i toremifen, selektywne modulatory receptora estrogenowego, hamowały namnażanie się wirusa. Działanie obu leków potwierdzono u zakażonych wirusem Ebola myszy. Ponieważ efekt działania leków był niezależny od obecności receptora estrogenowego, autorzy uważają, że leki działają w nowym, nieznanym mechanizmie, najprawdopodobniej utrudniającym przenikanie wirusa do komórki.

Dwóm amerykańskim lekarzom zarażonym gorączką krwotoczną wywołaną przez wirusa Ebola podano eksperymentalny lek, po którym ich stan zdrowia poprawił się. Nie wiadomo jednak czy jest to wynikiem podania owego leku.
Jak informuje portal PolishUpdate po wieloletnim programie badań, prowadzonym przez rząd i armię Stanów Zjednoczonych, lek został zaaprobowany na początku tego roku. Jednak nie został on jeszcze przetestowany pod kątem bezpieczeństwa.
Dr Kent Brantly znajduje się w zamkniętej izolatce na oddziale chorób zakaźnych w Emory University Hospital. Oddział powstał 12 lat temu z myślą o zarażonych różnymi chorobami lekarzach. Jest jednym z czterech ośrodków w USA wyposażonych we wszystko, co niezbędne jest do badania i leczenia ludzi zakażonych niebezpiecznymi wirusami.
Gdyby eksperymentalna metoda dała pozytywne wyniki eksperci Światowej Organizacji Zdrowia rozważą możliwość dopuszczenia jej do powszechnego stosowania. Takiej terapii został poddany również hiszpański bonifrater Miguel Pajares, jednak w jego przypadku okazała się ona nieskuteczna i 75-letni zakonnik zmarł w szpitalu w Madrycie.

Trwają prace nad szczepionką. Niektórzy ludzie są odporni, więc nie wszystkich szlag trafi. Warto też zapoznać się nad drogami przenoszenia się wirusa w naszej strefie klimatycznej. Potem dopiero zacząć się bać.
Odpowiedz
#22
idiota napisał(a):Czyli nie masz.
Napisałam wczoraj wyraźnie, że w moim przekonaniu jesteś trollem a co to oznacza...
Cytat:Używa tylko slangu naukowego, ale nauki nie rozumie, bo to przekracza jej zdolności hermeneutyczne.
Zwykle uogólniam, bo tak traktuję rozmowy towarzyskie, nie prowadzę ich na zasadzie pytań zmierzających do rozwiązania problemu. Na to potrzeba sporo czasu i mądrego tematu. Jeśli ktoś ma coś zrozumieć, rozmawia się w cztery oczy. Dostaniesz więc tylko opinię, którą przyjmiesz lub nie.

Nie podoba mi się, że używasz zaimka 'ty'. Używa się komunikatu 'ja' (spostrzegam, odczuwam, to czego potrzebuję). Korzystam w tym przypadku z własnych praw, nie wkraczam na terytorium psychologiczne rozmówcy*. Mówię o faktach (podaję przykłady wskazujące na to, że rozmowa o charakterze stricte naukowym okazała się niewypałem w wykonaniu Beth, ponieważ popełniła ona rażące/niedopuszczalne błędy...wymieniam te błędy, podaję linki). Fakty oznaczają to co może zarejestrować oko kamery, jest więc sprawdzalne. Nie zarejestruje się interpretacj, czyli stwierdzeń jak niżej-
Używa tylko slangu naukowego, ale nauki nie rozumie, bo to przekracza jej zdolności hermeneutyczne.
Dlaczego? Otóż oceny i interpretacje pełnią funkcje barier komunikacyjnych, ściągają rozmowę na manowce ataku i obrony, zamiast trzymania się meritum.

W przypadku tidioty komunikaty 'ja' nie wystarczyły, niczego nie zrozumiał i nie zmienił zachowania. Nie chce też włączyć ignora, mając w tym jakiś cel. Muszę zaakceptować jego prawo do pozostania takim jaki jest. Pozostaje technika zdartej płyty (nie lubię jej, bo nudna) lub zakomunikowanie, że obecność ewentualnego ogona jest przykrą dla mnie koniecznością. Jeśli trolli nie karmimy, nie może wymagać ode mnie czegokolwiek, żadnych udowadniań czegokolwiek.
_______________
*żarty kierują się inna logiką


Nie mam możliwości włączenia tego posta jako dalszej części poprzedniego, ale tak powinien być potraktowany. Gdybym miała możliwość edycji, tworzyłyby całość.
Odpowiedz
#23
Cytat: Na to potrzeba sporo czasu i mądrego tematu.
Jak nie masz czasu to jakim cudem wysmażyłaś ponad stronę tekstu teraz?
Jakoś z innymi użytkownikami da się normalnie rozmawiać, do rzeczy odpowiadają (nie liczę patafilów i podobnych dziwadeł), a Becia zamiast kilka słów dorzeczy napisać wali elaboraty obok tematu...
To jest naprawdę dziwaczne, ale przynajmniej ciekawie się to czyta.

Odpowiedz
#24
Jaki czas? Znajdę go jak mnie coś zainteresuje. Znów nie odczytałam żadnych konkretów. To tylko interpretacje. Nie potrafisz się ze mną zgrać, taki urok, nie nadajemy na tych samych falach. Ja nie przypominam sobie żadnej rozmowy o charakterze naukowym...żadnej. Odnotowałam kpiny i na ich podstawie mogę wnioskować, uciąłeś rozmowę powyższą (temat zresztą nie ten). Nic nie dostaniesz jak będziesz żądał a ja odczytam kpinę. Niczego nie muszę Ci udowadniać. Mną też nie można sterować.
Odpowiedz
#25
Ten, o którym pisałaś...
Ty nie pamiętasz co pisałaś przed chwilą?

Odpowiedz
#26
ρσм& napisał(a):W związku z informacją o rozprzestrzenianiu się wirusa Ebola zastanówmy się w jaki sposób moglibyśmy przetrwać pandemię. W sytuacji, gdy wirus jest nieuleczalny, rozprzestrzenia się szybko i pojawiają się pierwsi chorzy w Polsce, trzeba coś przedsięwziąć.
Można albo opuścić kraj albo próbować przetrwać na miejscu. To pierwsze w przypadku pandemii nie ma sensu. Wyjście drugie zaś..

Trzeba by przygotować własny dom/mieszkanie do warunków umożliwiających przetrwanie kilku/wielu miesięcy bez interakcji z otoczeniem. Gdyby np. przeciwnikiem była Ebola ze śmiertelnością 90% (nie będzie, ale gdyby), to taka śmiertelność powoduje, że nie możemy liczyć na ciągłość dostaw prądu/gazu/działających banków. Nie spodziewałbym się, że przez cały okres działać będzie hydraulika. Wziąłbym pod uwagę szabrowników wałęsających się za jedzeniem.

Weź pod uwagę innego wirusa lub wymyśl sobie takowego (podając ile tylko możesz jego cech).
Wtedy eksperyment myślowy będzie można lepiej przeprowadzić.

Ebola nie nadaje się w naszych warunkach na przykład wirusa mogącego powodować pandemię.
Nawet w Afryce jest to ograniczone. Wszelka panika związana z ebolą w Europie jest zupełnie nieuzasadniona.
Zarażenie się ebolą drogą kropelkową jest dosyć ciężkie (w przeciwieństwie do wirusów grypy).
Poza tym objawy pojawiają się szybko i są dobrze widoczne. W ramach europejskich procedur medycznych oraz tutejszej świadomości obywateli nie byłyby możliwe sceny z Afryki. A nawet tam Ebola nigdy nie osiągnęła takiej skali jak np. hiszpanka w Europie. Nawet się do tej skali nie zbliżyła.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#27
Baptiste

O tym, że wirusy ulegają szybkim mutacjom, słyszał?
Odpowiedz
#28
To zależy jaki mają kwas nukleinowy, tak więc jedne szybciej, inne wolniej. W XX wieku mieliśmy jedynie trzy pandemie (grypy). Eksperci medyczni zajmujący się profilaktyką podkreślają niski i spadający poziom wyszczepialności w Polsce.

To właśnie grypa od wielu lat jest jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla zdrowia publicznego w Polsce. Jednym z głównych powodów utrzymywania się niskiego poziomu wyszczepialności przeciw grypie pozostaje brak świadomości zagrożeń wynikających z choroby oraz jej powikłań.
Odpowiedz
#29
Patafil napisał(a):Baptiste

O tym, że wirusy ulegają szybkim mutacjom, słyszał?
Przyjdź ponownie jak już pojawi się zdecydowanie bardziej zaraźliwy i trudniejszy do opanowania szczep.
A tymczasem bardziej zamartwiaj się wirusami na które szczególnie narażona jest twoja mniejszość seksualna (np. HIV).
Tym, bardziej jeśli faktycznie (jak niektórzy wróżą) nastąpi rosnący napływ Ukraińców do Polski. A tam HIV jest już na poziomie części środkowej Afryki.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości