To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dowód na istnienie Boga jest możliwy
Cytat:Nie jest prawdą, że można pisać na forum tylko gdy przedstawia się ścisły naukowy dowód na coś co chcemy przekazać.
Ale jest prawdą,ze żeby być wiarygodnym twierdząc, że się dowód posiada trzeba na dowolne wezwanie umieć ten dowód pokazać.
Ty nie umiesz i jeszcze twierdzisz, że ów dowód nie jest jak dotąd gotowy, czyli go nie ma, a jednocześnie utrzymujesz, że znasz ów dowód.
Cytat: Gdyby tak było prawie cała Twoja aktywność tutejsza byłaby czystym spamem.
Gdzie ja twierdze, że znam na coś dowód?
Tam gdzie twierdzę, że mam to w zasadzie nigdzie nic takiego nie twierdzę, tylko dowody podaję.
Ty nas oszukujesz, że masz dowód na Boga i jednocześnie, że go nie masz (bo nie gotowy).
Cytat:Przekazałem nie tylko informację, że mam dowód ale znacznie, znacznie więcej.
Ale dowodu, który taki niby jest ważny (zniszczyłby religie, to już coś całkiem poważnego) nie umiesz nam przedstawić.
Zal patrzeć.
Cytat:że jest to zbyt logiczne, bogate i treściwe aby było kłamstwem.
Nie jest wcale ani logiczne, ani treściwe, bo jest to jedynie omawianie tego jaki wspaniały ponoć dowód wymyśliłeś.
A dowodu ani pół...
Czyli kłamiesz, że on istnieje.
Cytat:Ja jednak chciałem dać pewnym ludziom szansę zrozumieć
Gdyby tak było przedstawiłbyś dowód zamiast spamować tu materiałami tenże reklamujący.

I proszę abyś to Ty nie zawracał głowy bełkotem o tym, że masz jakiś dowód, tylko on jeszcze nie gotowy, za mądry i zbyt wartościowy, żeby go pokazać.
to kwalifikuje do leczenia farmakologicznego.

Odpowiedz
Tangus napisał(a):Przekazałem nie tylko informację, że mam dowód ale znacznie, znacznie więcej.
Co przekazałeś?
Że istnieje stara szmata, w którą najprawdopodobniej zawinięto KIEDYŚ, JAKIEGOŚ najprawdopodobniej zakrwawionego człowieka.
I że jedni naukowcy twierdzą jedno, a drudzy drugie.
W sądzie okręgowym byś przepadł na pierwszej rozprawie z takimi dowodami.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Pomyliłeś użytkowników Szczęśliwy
Tungusa i Tyraela.
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Odpowiedz
Podobnie "argumentują", obaj na T i obaj uważają, że Bóg jest i mają na to dowód, tylko nikt ich nie rozumie i nie potrafi dociec na czym ów dowód ma polegać, zaiste nie trudno pomylić, niech będzie mu wybaczone.
PiS to dwa kłamstwa i spójnik

Andrzej Duda pełni obowiązki prezydenta, ale nie jest głową państwa - Włodzimierz Cimoszewicz


No dobra, przyznaję, jestem lewakiem.Język
Odpowiedz
Jeden ma awatar.

Odpowiedz
Pozwólcie Tangusowi lepiej się przygotować. Ja mam dystans do wszelkich wnioskowań filozoficznych, a jednak jestem naprawdę ciekawy tego, co zobaczę. Nawet jeśli znajdują się w dowodzie miejsca wątpliwe, to nie są to rzeczy spotykane na codzień. Może w tym być jakaś ciekawa idea. Ateista nie wierzy w Boga, ale wszystkich nas otacza wszechświat. Kim my jesteśmy, czym jest świadomość, czym jest wszechświat i skąd się wziął? To pytania niezależne od wiary, na które nauka nie potrafi odpowiedzieć.
Odpowiedz
Soul33 napisał(a):Pomyliłeś użytkowników Szczęśliwy
Tungusa i Tyraela.
Fakt - cytat z Tungusa, a szmata Tyraela.
Będę się smażył w ich piekle.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a):Będę się smażył w ich piekle.
Będziesz przez wieczność dowodził istnienie dowodu na istnienie Boga.
Jak w jakimś koszmarnym śnie. Najgorsze piekło dla ateisty :]
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Odpowiedz
Jaques napisał(a):Pozwólcie Tangusowi lepiej się przygotować.
Can't waste my time
I got all the time in the world.
Cytat:Ja mam dystans do wszelkich wnioskowań filozoficznych, a jednak jestem naprawdę ciekawy tego, co zobaczę.
Mogę się założyć, ze nic co by spełniało formalne wymagania dowodu.
Cytat: Nawet jeśli znajdują się w dowodzie miejsca wątpliwe, to nie są to rzeczy spotykane na codzień.
Fakt.
Zwykle dowód musi spelniać kryteria,żeby być konkluzywnym.Ten ich nie spełni.
Cytat:Może w tym być jakaś ciekawa idea.
Kryje się.
Ciekawa idea zaabsorbowania kogokolwiek swoją osobą przez twórcę "dowodu".
A nie. To nieciekawa idea.
Cytat: Ateista nie wierzy w Boga, ale wszystkich nas otacza wszechświat. Kim my jesteśmy, czym jest świadomość, czym jest wszechświat i skąd się wziął? To pytania niezależne od wiary, na które nauka nie potrafi odpowiedzieć.
Tu się tego nie dowiesz.

Odpowiedz
idiota napisał(a):Ale jest prawdą,ze żeby być wiarygodnym twierdząc, że się dowód posiada trzeba na dowolne wezwanie umieć ten dowód pokazać.
Ty nie umiesz i jeszcze twierdzisz, że ów dowód nie jest jak dotąd gotowy, czyli go nie ma, a jednocześnie utrzymujesz, że znasz ów dowód.
...
Ty nas oszukujesz, że masz dowód na Boga i jednocześnie, że go nie masz (bo nie gotowy).

...
Czyli kłamiesz, że on istnieje.

Gdyby tak było przedstawiłbyś dowód zamiast spamować tu materiałami tenże reklamujący.

Drogi idioto, wszystko co mi zarzucasz zostało już wyjaśnione we wcześniejszych postach a robisz to w bardzo nikczemny sposób.

Nie wiem czy nie doczytałeś czy masz po prostu złą wolę ale faktem jest, że wprowadzasz w błąd ludzi, którzy nie przeczytali całego wątku.

Odpowiem Tobie i innym poraz ostatni na te zarzuty i nie chcę już więcej z Tobą rozmawiać i proszę byś to uszanował.

Kultura dyskusji polega na szanowaniu swojego rozmówcy i przed sformułowaniem zarzutów przeczytanie wszystkiego co Twój interlokutor powiedział już był w tym wątku.

Nie spełniasz żadnego z tych standardów i nie oczekuj, że zejdę na Twój obrzydliwie niski poziom by obrzucać się czymś śmierdzącym.

Wyjaśniam poraz ostatni:
1. Pewnego dnia zrozumiałem dowód na istnienie Boga
2. To zrozumienie ma swoją logiczną strukturę, którą przedstawiłem
3. Wnioski jakie wynikają z dowodu również są logiczne, spójne i odpowiadają na większość kluczowych pytań ontologicznych.
4. Część z tych wniosków również przedstawiłem.
5. Nie przedstawiam jeszcze całego dowodu z bardzo wielu różnych powodów, które szczegółowo opisałem. Jednym z nich jest to, że zapisanie go w takiej formie, która spełniałaby wszelkie standardy naukowe wymaga czasu.
Przedstawiłem to bardzo wyraźnie tutaj :
http://ateista.pl/showpost.php?p=628992&postcount=75

6. Ponieważ dowód ten zmienia wszystko - postanowiłem przed oficjalnym opublikowaniem go poinformować o tym ludzi, którzy mogą zapłacić bardzo wysoką cenę za swoje błędy w myśleniu - to jest ateistów.

7. Pomimo prób oplucia mnie i ośmieszenia postanowiłem zrobić wszystko co w mojej mocy by nie przekazując całego dowodu, na który za wcześnie, swoją szczerością i otwartością ukazać wszystko co mogę ludziom by ich uratować.
Jeśli chociaż jedna osoba dzięki temu otworzy się na możliwość istnienia Boga - być może będzie warto.

8. Od początku starałem się odpowiadać na wszystkie pytania i uzsadniać moje odpowiedzi. Oczywiście wszystkie pytania, które nie brzmią : podaj mi dowód.

9. W wątku tym wyszedłem poza wszelkie religie by nie tworzyć proroczo-sekciarskiego koła i by pokazać moją uczciwość i brak ukrytych zamiarów. W jednym miejscu jednak wychyliłem się w stronę katolicyzmu i judaizmu, gdyż dziś sądzę, że te religie mają po części rację.

10. Nie zależy mi na tym by każdą osobę przekonać, gdyż jest to w tym momencie niemożliwe.

11. Jeżeli ktoś nie czuje tego to niech po prostu odejdzie i skupi się na innych wątkach, gdzie nie będzie przeszkadzał ludziom otwartym.

12. Nie mam tu ukrytych celów i nie zamierzam przekazywać w tym obrzydliwym miejscu czegoś tak doniosłego jak dowód na istnienie Boga, nawet gdy w niedalekiej przyszłości dokończę formułowanie ostatecznej wersji dowodu, gotowej do przedstawienia.

13. Wątek ten jest też po to abym ja w jakiś sposób skorzystał. Czymś się zainspirował, potrenował zachowanie zimnej krwi nawet w tak niesprawiedliwych, kłamliwych i brutalnych atakach jak atak idioty i kilku innych.

14. Być może ktoś z ateistów w jakiś sposób coś wniesie do dowodu. Wykazałem też cichą nadzieję, że zostanie wzbudzona odpowiednia fala poruszenia, która nie da się zgasić nawet, gdyby komuś udało się zgasić moje życie.

15. Tu nie o mnie chodzi. Tu chodzi o drastyczną przemianę świata, który żyje tak, jakby Boga w ogóle nie było, obrażając go na każdym kroku. Sam taki byłem, dopóki nie zrozumiałem, że on jednak jest. I moja przemiana nie dokonała się na gruncie wiary czy doświadczeń mistycznych lecz wiedzy.

16. Nie mogę przekazać tutaj wszystkiego co wiem gdyż to miejsce jest zbyt plugawe i nie zasluguje na to, taka jest niestety prawda.

17. Prawda jest też taka, że setki wizji, objawień i przepowiedni dotyczących nadchodzących czasów pokrywa się z moim rozumieniem tego co musi się stać w niedalekiej przyszłości. Wiem, że to dziwne, ale tak własnie jest.

18. Wszystko się dodaje, wszystko się zgadza, na każdym poziomie jaki rozpatruję i nie mam powodu, żeby przypuszczać jakoś bardzo mocno, że się pomyliłem.

19. Od poczatku jestem za siecią tor, by utrudnione było namierzenie mnie. I robię to właśnie dlatego, iż sądzę, że mam rację, a na moje ujawnienie się jeszce nie czas.

20. Myślę, że zakończyłem już moją działalność na forum w tym wątku, przynajmniej na jakiś czas. Więcej nie mogę zrobić dla ludzi tutaj a narażam idiotów na bardzo poważne konsekwencje z powodu ich zajadłej postawy względem mnie.

Na koniec powiem tyle :
Wiele wskazuje na to, że w ciągu najbliższych siedmiu lat świat pójdzie niemal na same dno. I gdy będzie się wydawało, że nie ma już nadziei, wszystko się odmieni na dobre. A jak to się stanie - to niespodzianka. Mam nadzieję, że jej dożyjecie.

To wszystko z mojej strony.
Do zobaczenia pewnego dnia
Żegnajcie.
Odpowiedz
Nie wiem, czy odpowiesz, ale zapytam. Dowiodłeś faktu istnienia Boga, ok. A jak udaje Ci się z faktu samego jego istnienia wyciągać wnioski o tym jaki on jest? To dla mnie jeszcze większa zagadka.
Odpowiedz
Jaques napisał(a):Kim my jesteśmy?
Wehikułem samolubnych genów.
Jaques napisał(a):Czym jest świadomość?
Waporem konglomeratu wyspecjalizowanych pierwotniaków.
Jaques napisał(a):Czym jest wszechświat?
Fritzlowską pułapką na byty sentynentne.
Jaques napisał(a):I skąd się wziął?
Stworzył go bóg idiota.
Odpowiedz
Tangus pisze:

Cytat:Tu chodzi o drastyczną przemianę świata, który żyje tak, jakby Boga w ogóle nie było, obrażając go na każdym kroku. Sam taki byłem, dopóki nie zrozumiałem, że on jednak jest. I moja przemiana nie dokonała się na gruncie wiary czy doświadczeń mistycznych lecz wiedzy.

Dlaczego wrzucasz wszystkich ludzi świata do jednego worka? I dlaczego sądzisz, że wiedza o Bogu dotrze do większej liczby osób niż wiara w Boga? Czy uznajesz wiarę za coś gorszego?

Cytat:Wiele wskazuje na to, że w ciągu najbliższych siedmiu lat świat pójdzie niemal na same dno. I gdy będzie się wydawało, że nie ma już nadziei, wszystko się odmieni na dobre. A jak to się stanie - to niespodzianka. Mam nadzieję, że jej dożyjecie.

Czy tą wizję zaczerpnąłeś z Ewangelii?
Odpowiedz
Tangus napisał(a):Wiele wskazuje na to, że w ciągu najbliższych siedmiu lat świat pójdzie niemal na same dno.
Ale po co tak dramatyzować jak zbiło Ci się lustro?
Jak chcesz o tym opowiedzieć to powinieneś udać się raczej do Faktu a nie do ateistów.
Tam kupują takie historie.
Chociaż z tym "dowodem na dowód" to nawet oni mogliby tego nie kupić.
Zamierzam stworzyć mężczyznę i kobietę z grzechem pierworodnym. Następnie zamierzam zapłodnić kobietę samym sobą, tak abym mógł się narodzić. Będąc człowiekiem, zabiję się w ramach ofiary dla samego siebie aby ocalić Cię od grzechu na który Cię początkowo skazałem... TA DA!!!
Odpowiedz
pit napisał(a):Nie wiem, czy odpowiesz, ale zapytam. Dowiodłeś faktu istnienia Boga, ok. A jak udaje Ci się z faktu samego jego istnienia wyciągać wnioski o tym jaki on jest? To dla mnie jeszcze większa zagadka.
Pewnie jest taki, jakim opisali go Chrześcijanie, wśród których Tangus został wychowany i od dziecka odpowiednio mu myślenie ukierunkowano.
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
Łoś napisał(a):Pewnie jest taki, jakim opisali go Chrześcijanie, wśród których Tangus został wychowany i od dziecka odpowiednio mu myślenie ukierunkowano.
Gorzej, gdyby to był mściwy Allah nakazujący ścinanie głów Tangusów, Łosi i Sofeiczów.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Łoś napisał(a):Pewnie jest taki, jakim opisali go Chrześcijanie, wśród których Tangus został wychowany i od dziecka odpowiednio mu myślenie ukierunkowano.
Nie koniecznie, bo chrześcijański Bóg ma nas sądzić po śmierci, a nie za życia. A Wy macie już teraz się określić.
Odpowiedz
pit napisał(a):Nie wiem, czy odpowiesz, ale zapytam. Dowiodłeś faktu istnienia Boga, ok. A jak udaje Ci się z faktu samego jego istnienia wyciągać wnioski o tym jaki on jest? To dla mnie jeszcze większa zagadka.

W tym poście : http://ateista.pl/showpost.php?p=628992&postcount=75

pisałem, że nie jest mi znana natura Boga oprócz faktu, że jest obserwatorem i że nic więcej nie mogę na razie o nim powiedzieć i zdystandowałem się od wszelkich religii.

Zaznaczyłem jednak, że pociągnę dowód za język i być może będę mógł powiedzieć coś więcej. Minął ponad miesiąc i jestem w stanie powiedzieć więcej.

Powstał więc ten post w którym mówię więcej o Bogu : http://ateista.pl/showpost.php?p=635374&postcount=91
i o tym dlaczego niewiara w niego jest groźna dla ateistów.

Piszę, że sam jestem zdziwiony wynikami gdyż nie byłem chrześcijaninem przed uzyskanie dowodu - bliższa mi była hinduistyczno-buddyjska wizja Boga.

Obie te wizje judeo-islamsko-chrześcijańska i absolutyczno-nihilistyczna wizja hinduistyczno-buddyjska łączą się w pewnym eklektycznym punkcie ale nie czas o tym mówić i nie chcę by mylono tego faktu z postawą ekumenizmu, która jest trucizną tego świata.

Chrześcijański Bóg jest jednak najbliższy losom ludzkości i tego radzę się trzymać.

Nie będę więcej wyjaśniał póki co, gdyż za mało jest ludzi, którzy chcą tego słuchać a tym bardziej słuchać z otwartym jednocześnie umysłem i sercem.

Pozdrawiam
Odpowiedz
Tangus napisał(a):Nie będę więcej wyjaśniał póki co, gdyż za mało jest ludzi, którzy chcą tego słuchać a tym bardziej słuchać z otwartym jednocześnie umysłem i sercem.

Pozdrawiam

Wcześniej napisałeś, że nawet jeśli ocali to jednego czy pięciu, to warto...
Odpowiedz
pit napisał(a):Wcześniej napisałeś, że nawet jeśli ocali to jednego czy pięciu, to warto...

Co mogłem to uczyniłem. Nie będę urządzał przyjęcia weselnego w oborze, gdzie oprócz pięciu gości jest setka świń.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości