Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
O żulach
#21
Wilk napisał(a):A nowożytne republiki są odróżnialne od demokracji? I co
Nowożytne "republiki", to już nie rządy prawa, ale rządy określonych grup interesu, więc to nie republiki.

Wilk napisał(a):I co to znaczy że konstytucję mają w dupie?
Według konstytucji wszystkie stany muszą spłacać długi złotem albo srebrem. Nie robią tego.
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
#22
Hans Żydenstein napisał(a):Muszę Ci tutaj zarzucić brak wiedzy na temat przemian gospodarczych w USA. Taki FED jest na przykład zaprzeczeniem kapitalizmu... W USA wyparowała republika i pojawiła się demokracja, konstytucję mają w dupie. A co do chłopów. Jak zniesiono poddaństwo, to część chłopów stała się bogata, pojawiło się rozwarstwienie wśród nich, tragedia, nie?
W USA nic nie wyparowało.
Republika istniała i istnieje dalej.
Wolny rynek nie wyparował bo go tam nigdy nie było, także przed powstaniem FED.
Bezdomni także nie wyparowali przed powstaniem FEDu, nie brakowało ich na terenach zurbanizowanych, np. na tzw. Skid Row w Los Angeles.
Hans Żydenstein napisał(a):Nowożytne "republiki", to już nie rządy prawa, ale rządy określonych grup interesu, więc to nie republiki.
A kto powiedział, że kiedyś republiki były światłe, zawsze praworządne, nie podlegające naciskom różnych grup interesu? :roll:
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#23
Wilk napisał(a):Z niczego nie umiera. Ani jeden żul zamieszkujący śmietniki w mojej dzielnicy nie korzysta z noclegowni, nawet kiedy jest zimno, bo ma ją w dupie. W noclegowni trzeba być trzeźwym, a oni wolą pić. Żrą ze śmietników - dosłownie, ze środka, takie rzeczy że od widoku można się porzygać. W noclegowni mogliby dostać jeść, ale - mają ją w dupie, bo CHCĄ pić. Państwo i prywatne przedsięwzięcia chcą im pomóc, ale oni... mają to w dupie, bo ich celem jest picie. I było nim nim trafili na ulicę. Piją, leją się między sobą o picie, chodza spuchnięci od picia i lania się, srają tam gdzie śpią, żrą obok swoich kup (wszystko z NAOCZNYCH obserwacji), chorują, i piją. Piją i wczesniej też pili. Patologia która nawet nie chce by jej ktoś pomagał, bo pomoc najczęściej wiąże się z brakiem picia. Chuj z nimi, niech zgniją. Gorzej kiedy zaczną roznosić choroby, które w naszym społeczeństwie uważa się za przepędzone raz na zawsze. Żul jest gorszy od wieprza. Na pewno znajdą się i tacy, których do życia na ulicy zmusiło coś innego niż picie, i którzy nawet żyjąc na ulicy nie piją. Ale takich jest tak mało, że równanie ich z zapijaczonym żulstwem to tak jak wyszydzenie ich nieszczęść. Żul, typowy żul obsrany alkoholik sam wybrał swój los.

Że też umknął mi ten post.
Powiedz, "drogi przyjacielu", czy byłeś kiedyś uzależniony od jakichś środków psychoaktywnych? Czy dane było ci wejść choć na chwilę w ciała tych, których tak ochoczo oblewasz fekaliami własnej produkcji? A może rówieśnicy w szkole wcześnie odkryli twoją podłą naturę i dali ci tak w kość, że teraz wrodzoną każdej ludzkiej jednostce empatię oraz wyrozumienie, zastąpiłeś niepohamowanym, wewnętrznym imperatywem kopania leżącego?

Czy choć przez krótką chwilę, przemknęła ci przez głowę jakże nieprawdopodobna – w twoim przypadku - i dojmująca myśl, że ci ludzi są po prostu i zwyczajnie chorzy? Że miast wylewać na nich wiadra pomyj i rzygowin, należałoby bliżej przyjrzeć się ich nieszczęściu i spróbować, jeśli nie pomóc, to chociaż zrozumieć.
Odpowiedz
#24
Poligon. napisał(a):Czy choć przez krótką chwilę, przemknęła ci przez głowę jakże nieprawdopodobna – w twoim przypadku - i dojmująca myśl, że ci ludzi są po prostu i zwyczajnie chorzy? Że miast wylewać na nich wiadra pomyj i rzygowin, należałoby bliżej przyjrzeć się ich nieszczęściu i spróbować, jeśli nie pomóc, to chociaż zrozumieć.

Bełkot. Sami się doprowadzili do takiego stanu. NIKT im w tym nie pomagał, wręcz przeciwnie. Więc jeżeli mam sie przyglądać czyjemuś nieszczęściu, to wolę zwrócić uwagę na takich, którzy sobie na to nieszczęście NIE zasłużyli. Czy są chorzy? Najpewniej tak. Czy chcą wyleczenia? Nie. No to CHUJ IM W DUPĘ. Lepiej - jeżeli już mamy się skupiać na kimś potrzebującym - zwrócić uwagę na tych, którzy pomocy potrzebują i chcą ją przyjąć a nie zawracać sobie głowy ścierwem. Oczywiście, jeżeli TY będziesz chciał to niedomyte cuchnące zgniłe żulstwo zrozumieć i pochylić się na jego "cierpieniem", to przecież ani ja ani nikt inny nie stanie ci na przeszkodzie. Więc zamiast tutaj pisac, idź rozumieć żulów.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#25
Tzw. żule, czyli bezdomni, zamieszkujący okoliczne śmietniki, pustostany a nawet kanały rewizyjne, to w przytłaczającej większości osoby chore psychicznie – i to w klasycznym tego słowa znaczeniu – bo cierpiące na zespół Korsakowa z wielonerwowym zapaleniem obwodowym. A swojej niedyspozycji są winni w takim samym stopniu, jak otyli chorobie wieńcówce a cukrzycy skłonności do słodyczy.
Czy obok paranoików i schizofreników, też przechodzisz obojętnie i każesz im zdychać we własnych odchodach, gdy nie chcą poddać się leczeniu? A wystarczyłoby przy pierwszej nadarzającej się okazji (np. podczas wizyty w izbie wytrzeźwień) poddać ich diagnozie i zacząć leczyć tak, jak to robi się w przypadku innych chorych psychicznie.
Niestety, tego zgniłego jaja nikt nie chce wciąć do ręki, bo przecież są inne, ważniejsze potrzeby – np. nowy klomb na osiedlu albo ścieżka rowerowa. Przecież to tylko żule,
Choroba alkoholowa, wbrew temu co się o niej mówi, nie jest wcale demokratyczna. Wybiera tych, którzy nie tyle mają skłonność do alkoholu, co tych bardziej podatnych na uzależnienie od niego i z dwojga ludzi, którzy prowadzą bardzo podobny tryb życia (w tym piją taką samą ilość alkoholu) zapaść na nią może tylko jedna, a druga nigdy tej dolegliwości nie doświadczyć.

Alkoholików w Polsce są całe miliony, ale w śmietnikach kończy ta nieliczna garstka, która miała pecha mieć mniej wyrozumiałą rodzinę, lub nie mieć jej zgoła w ogóle.
Odpowiedz
#26
lumberjack napisał(a):Nie oglądałem. Na szybko przeczytałem teraz opis filmu. Ciekawe w ilu przypadkach mamy do czynienia z takimi "januszkami"...



Ale mam nadzieję, że się nad nimi nie litujesz? Bo wiesz, że oni, gdyby chcieli, mogliby ogarnąć swoje życie. Wystarczy nie pić alkoholu i już można korzystać z noclegowni, stołówki, można dostać jakieś ubrania z ciucholandu, można się starać o jakąś prostą pracę.

Tylko, że ci ludzie nie chcą się ogarnąć, chcą pić, więc sami sobie sprawiają warunki skracające życie. A ich matki podtrzymują tylko pijackich zombie przy życiu.

Nie wszyscy ludzie z marginesu są pijakami.
Ale wielu z nich faktycznie nie chce się podporządkować. Wolą zamarznąć niż ukorzyć się. A "pomocnicy" często stawiają ich w roli dziadów proszalnych.
Odpowiedz
#27
Wilk napisał(a):Bełkot. Sami się doprowadzili do takiego stanu. NIKT im w tym nie pomagał, wręcz przeciwnie. Więc jeżeli mam sie przyglądać czyjemuś nieszczęściu, to wolę zwrócić uwagę na takich, którzy sobie na to nieszczęście NIE zasłużyli. Czy są chorzy? Najpewniej tak. Czy chcą wyleczenia? Nie. No to CHUJ IM W DUPĘ. Lepiej - jeżeli już mamy się skupiać na kimś potrzebującym - zwrócić uwagę na tych, którzy pomocy potrzebują i chcą ją przyjąć a nie zawracać sobie głowy ścierwem. Oczywiście, jeżeli TY będziesz chciał to niedomyte cuchnące zgniłe żulstwo zrozumieć i pochylić się na jego "cierpieniem", to przecież ani ja ani nikt inny nie stanie ci na przeszkodzie. Więc zamiast tutaj pisac, idź rozumieć żulów.

nie mów hop chłopczyku;-)
Odpowiedz
#28
semele napisał(a):nie mów hop chłopczyku;-)

oooooch... zawiało grozą... "nie mów hop bo sam tak możesz skończyć"... Rzeczywiście! Dzięki selemele, idę zaraz przygarnąć jakiegoś dziada cuchnącego denaturatem i kałem, bo mnie jeszcze zła karma zaskoczy... :roll:
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#29
Wilk napisał(a):oooooch... zawiało grozą... "nie mów hop bo sam tak możesz skończyć"... Rzeczywiście! Dzięki selemele, idę zaraz przygarnąć jakiegoś dziada cuchnącego denaturatem i kałem, bo mnie jeszcze zła karma zaskoczy... :roll:

Karma to dla mnie raczej odległy temat- ale jak sobie ten wątek śmiątek przemyślałam - to mnie zaskoczyło- Chrześcijanka go założyła.

Bogini wybaczania.SzczęśliwyDuży uśmiech

Jakim kałem i jakim denaturatem?? Nie ma już takich.
wystarczy, że ktoś pachnie potem!!

https://www.youtube.com/watch?v=rAt7Rk_vgEA

Już go odrzucisz!!!!

Ty Pseudo wilku!!Oczko
Odpowiedz
#30
semele napisał(a):Karma to dla mnie raczej odległy temat

Tak, wiem. Ciebie straszono piekłem.

semele napisał(a):Już go odrzucisz!!!!

Haaaadziaaaa! Już go odrzuciłem precz.

semele napisał(a):Ty Pseudo wilku!!Oczko

Ty Pseudo Semele.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#31
Wilk napisał(a):Tak, wiem. Ciebie straszono piekłem.



Haaaadziaaaa! Już go odrzuciłem precz.



Ty Pseudo Semele.


Okazało się, że białogłowie ten temat założono.

Nadgorliwość moderatorów?? Lub wiara w omnipotencję?

Straszenie piekłem?? Jak można straszyć ateistę czymś o nieistnieniu tego czegoś jest przekonany.

Ani Ty wilk ani ja semele- nie nowina- jesteśmy przecież w wirtualu!!UśmiechSzczęśliwyDuży uśmiech
Odpowiedz
#32
semele napisał(a):Ani Ty wilk ani ja semele- nie nowina- jesteśmy przecież w wirtualu!!

No nie wiem. Może pozostań przy mówieniu za siebie. :roll:
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#33
Wilk napisał(a):No nie wiem. Może pozostań przy mówieniu za siebie. :roll:

To po co się odgryzałeśUśmiech

Semele to tylko moja ksywka - ma jakieś konotacje. Wielorakie.
A Ty chcesz być tylko wilkiem??
Odpowiedz
#34
https://www.youtube.com/watch?v=rAt7Rk_vgEA
Odpowiedz
#35
semele napisał(a):A Ty chcesz być tylko wilkiem??

http://www.ancientworlds.net/aw/Journals...2012:00:00

Czasami nie jestem.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#36
Tytul "o magach" lepiej odpowiada sytuacji bo tak naprawde to ci o ktorych tutaj mowice nie koniecznie maja problem alkoholowy.
Nie ktorzy nie sa zulami tylko po prostu cpunami, na przeciwko mnie jest bank pod ktorym przez kilka miesiecy zyl sobie pewien taki osobnik.
Ja go osobiscie nie znalem ale na osiedlu niektorzy moi znajomi z nim kiedys pracowali na budowie i pamietali go kiedy byl ogarniety.
Dla mnie to byl zawsze zywkly zul, a tak naprawde po przemysleniu sprawy nigdy go nie widzialem z piwem czy butelka...
Kilka tygodni temu znalezli jego zwloki, zmarl z powodu przedawkowania heroiny...

PS: A jedzenie mial na zamowienie, nie raz widzialem jak po zamknieciu chlopaki z pobliskiej pizzerii wynosili mu pizze... Nalog heroinowy jest bardzo drogi to prawdopodobnie wszystkie pieniadze jakie mial w to wtapial...
Odpowiedz
#37
Dzisiaj byłam świadkiem sceny tak żenującej i zniechęcającej do człowieka w ogólności.

Spotkałam żula, a nawet parę.. Chyba na święta przygarnę kota.

Psa nie, bo za bardzo się zadomowi - kot pójdzie jak trzeba swoją drogą;-)

Chociaż pies też by mi się przydał.:-(
Odpowiedz
#38
semele napisał(a):Dzisiaj byłam świadkiem sceny tak żenującej i zniechęcającej do człowieka w ogólności.

Spotkałam żula, a nawet parę.. Chyba na święta przygarnę kota.

Psa nie, bo za bardzo się zadomowi - kot pójdzie jak trzeba swoją drogą;-)

Chociaż pies też by mi się przydał.:-(

Nie rozumiem co w tym było takiego żenującego. Pierwszy raz w życiu miałaś do czynienia z takimi ludźmi? Ja tam lubię się z nimi spotykać, zawsze coś im rzucę przy okazji. W dodatku nie rozumiem co bezdomni, mają wspólnego ze zwierzętami. Kot czy pies może sobie być bezdomny i nikomu to nie wadzi, natomiast bezdomny człowiek to wielka tragedia.
Odpowiedz
#39
łowca napisał(a):Nie rozumiem co w tym było takiego żenującego. Pierwszy raz w życiu miałaś do czynienia z takimi ludźmi? Ja tam lubię się z nimi spotykać, zawsze coś im rzucę przy okazji. W dodatku nie rozumiem co bezdomni, mają wspólnego ze zwierzętami. Kot czy pies może sobie być bezdomny i nikomu to nie wadzi, natomiast bezdomny człowiek to wielka tragedia.


To była taka chyba rodzinna kłótnia.

Wśród tych ludzi tak samo jak wśród wyższych kastUśmiechOczkoSzczęśliwyspotkasz chama i króla.

Jasne - nie wiem dlaczego nie ma na to lekarstwa??;-(

https://www.youtube.com/watch?v=9oDrI1xi...juAjyg89qI
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości