exodim napisał(a):Krystkon, weź no chłopie zrozum, że w nauce niczego się nie wymyśla ad hoc. Po to się ktoś namęczył z definicją siły, masy czy materii (a te dwie ostatnie nie znaczą tego samego) żeby później przyszedł Krystkon i powiedział, że siła przekształca się w odległość? Co to w ogóle znaczy?
Czytać twoje wywody to jak słuchanie bredni o tym, że jakaś laska jest brzemienną dziewicą.
Po poerwsze odpowiedz na pytania czy jesteś w stanie zapisać liczbe inaczej niz ppprzez rozklad potencjałów w przestrzeni lub poprzez rozklad sil w czasie lub tez czy kazdemu takiemu rozkladowi potrafisz przypisać wartość liczbowa.
A po drugie zauwaz, ze zmiana jakiejkolwiek odleglosci wymaga od ciebie uzycia siły.
A zmiana jakiejkolwiek sily wymaga od ciebie zmiany odleglosci.
Wielkosc sily i wartosc odleglosci sa ze sobą tak powiązane ze zmiana jednej pociaga za soba nieuchronnie zmiane drugiej.
Nie jestes w stanie zmierzyc sily i odleglosci bo mierzac siłę zmieniasz odleglosc a moerzac odleglosc zmieniasz siłę.
Istnienie materii wyraza sie wyłącznie poprzez istnienie wymiarów przestrzeni lub poprzez istnienie wymiarów sil w czasie. Kazda fizyczna cecha zbudowana jest z tych wymiarów.
Kiedy wyrażasz cos na temat rzeczywistosci materialnej to zawsze opisujesz albo przestrzeń albo sile albo to i to albo ich zmiany.
O materii potrafisz powiedziec tylko i az cos o wymiarze przestrzeni lub o wymiarze sily. I juz nic więcej.
Zmiania odleglosci pociąga za soba zawsze zmienię sily oddzialywania bo twierdzę, ze jedno przeksztalca się w drugie. Mozna byloby to tez wyrszic tak, ze przestrzen przeksztalca się w czas i na odwrót czas przeksztalca się w przestrzen.
Gdzie zwieksza się odleglosc, gdzie rośnie przestrzen - tam maleje sila, tam zwalnia czas.
