Liczba postów: 1,866
Liczba wątków: 108
Dołączył: 09.2012
Płeć: nie wybrano
Chodzi o taką rzecz - czy te dwie splątane cząsteczki muszą być związane ciągłym przewodnikiem?
Na przykładzie splątanego stanu polaryzacji dwóch fotonów to czy ten splątany stan ma związek z istnieniem pomiędzy oddalającymi się fotonami ciągłego (nieprzerwanego) światłowodu?
Można sobie wyobrazić taką sytuację, że splątane fotony oddalają się, następuje przerwanie światłowodu i badanie stanu splątanego już po przerwaniu przewodzenia światła pomiędzy miejscami, w których znajdują się fotony. Czy po zerwaniu przewodzenia światła stan polaryzacji fotonów nadal będzie splątany czy jednak jest taka zależność, iż stan splątany dwóch cząsteczek wymaga istnienia ciągłego (nieprzerwanego) przewodnika pomiędzy lokalizacjami cząsteczek.
Liczba postów: 1,866
Liczba wątków: 108
Dołączył: 09.2012
Płeć: nie wybrano
No ale do tej pory badane cząsteczki zawsze znajdowały się w ciaglym przewodzie?
Bo proznia to tez ciągły przewód a chodzi o badanie fotonow splatanych w miejscach pomiędzy którymi nie ma prześwitu.
Liczba postów: 3,968
Liczba wątków: 176
Dołączył: 05.2006
Reputacja:
206
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ateista
No jak dla Ciebie próżnia to też przewód, to zastanawia mnie, jak w ogóle wyobrażasz sobie możliwość istnienia pary obiektów nie połączonych "przewodem"...
![[Obrazek: style3,Fizyk.png]](http://www.sloganizer.net/en/style3,Fizyk.png)
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Liczba postów: 1,866
Liczba wątków: 108
Dołączył: 09.2012
Płeć: nie wybrano
09.01.2015, 00:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.01.2015, 07:36 przez krystkon.)
Fizyk napisał(a):No jak dla Ciebie próżnia to też przewód, to zastanawia mnie, jak w ogóle wyobrażasz sobie możliwość istnienia pary obiektów nie połączonych "przewodem"...
No tak własnie jak to opisałem. Jeśli badamy splątanie stanów fotonów w pt przestrzeni A i B to pomiędzy tymi pt. w przestrzeni nie ma prześwitu w chwili badania.
Chodzi o to, żeby w chwili badania splątania nie było w ogóle możliwości wyemitowania fotonu w pt. A, żeby dotarł do pt. B
To tak jakby wyemitować dwa splątane fotony do światłowodów i wyeliminować prześwit pomiędzy światłowodami przed zbadaniem stanów fotonów. Wg mnie ten prześwit istnieje, zawiera się w odbiciu w ciekłym krysztale, że gdyby zaświecić w światłowód w miejscu jednego badania fotonu to światło dotarłoby do miejsca badania drugiego fotonu.
No i moje pytanie było czy splątanie fotonów wynika z istnienia ciągłości przewodzenia światłą pomiędzy punktami przestrzeni w których fotony są badane i czy dalej byłby splątane gdyby przewodzenie światła przerwać np. poprzez przesunięcie kryształu tak, żeby nie było w nim już odbicia.
Zasłonić kryształ przed zbadaniem splątania.
A w ogóle to wszystko jest nieźle pokręcone.
Liczba postów: 21,718
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
950
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
Fizyku - a czy splątane fotony emitują dług i zobowiązania?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Liczba postów: 1,866
Liczba wątków: 108
Dołączył: 09.2012
Płeć: nie wybrano
Sofeicz napisał(a):Fizyku - a czy splątane fotony emitują dług i zobowiązania? 
Ktoś musi to wyjaśniać, inaczej nigdy nie dowiedziałbyś się, że twoje poczucie zobowiązania to zakodowany zwierzęcy instynkt, który pomaga ci z innymi osobnikami homo sapiens tworzyć hierarchię społeczną a za nią współpracujące społeczeństwo. A tak już wiesz
Liczba postów: 21,718
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
950
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
To po co pieprzysz o fotonach.
Trzeba było od razu wklejać swój stały 'towar'.
Zawsze tak się kończy.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Liczba postów: 1,866
Liczba wątków: 108
Dołączył: 09.2012
Płeć: nie wybrano
Sofeicz napisał(a):To po co pieprzysz o fotonach.
Trzeba było od razu wklejać swój stały 'towar'.
Zawsze tak się kończy.
Ej zapytałem w tym wątku tylko czy splątanie stanów cząstek może mieć związek z tym, że cząstki w stanach splątanych znajdują się w CIĄGŁYM przewodzie, czyniąc dalej taką hipotezę, że po przerwaniu przewodu stany cząstek przestałby być splątane, że splątanie wynika z zależności istniejących w przewodzie.
Czy to źle trochę podpytać i trochę popróbować zrozumieć otaczającą cię rzeczywistość?
Taka natura co poradzić?
Zrozumiałeś już o co pytałem? Nie pisałem o długu. To ty prowokując próbujesz ośmieszyć i jeszcze Fizyka w to wciągasz wywołując go po nicku do tablicy, żeby swoim autorytetem tu w tym ośmieszaniu cię wzmocnił.