To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pytanie o stan splątany
#1
Chodzi o taką rzecz - czy te dwie splątane cząsteczki muszą być związane ciągłym przewodnikiem?

Na przykładzie splątanego stanu polaryzacji dwóch fotonów to czy ten splątany stan ma związek z istnieniem pomiędzy oddalającymi się fotonami ciągłego (nieprzerwanego) światłowodu?

Można sobie wyobrazić taką sytuację, że splątane fotony oddalają się, następuje przerwanie światłowodu i badanie stanu splątanego już po przerwaniu przewodzenia światła pomiędzy miejscami, w których znajdują się fotony. Czy po zerwaniu przewodzenia światła stan polaryzacji fotonów nadal będzie splątany czy jednak jest taka zależność, iż stan splątany dwóch cząsteczek wymaga istnienia ciągłego (nieprzerwanego) przewodnika pomiędzy lokalizacjami cząsteczek.
Odpowiedz
#2
krystkon napisał(a):Chodzi o taką rzecz - czy te dwie splątane cząsteczki muszą być związane ciągłym przewodnikiem?

Na przykładzie splątanego stanu polaryzacji dwóch fotonów to czy ten splątany stan ma związek z istnieniem pomiędzy oddalającymi się fotonami ciągłego (nieprzerwanego) światłowodu?
Nie. Stan splątany nie ma nic wspólnego z połączeniem między cząsteczkami - jak sama nazwa wskazuje, to jest po prostu ich pewien stan.

Już kiedyś chyba używałem tej analogii - pod wieloma względami dwie cząstki splątane są jak para rękawiczek. Zawsze jedna jest lewa, a druga prawa i nie musi do tego celu istnieć między nimi sznurek. Różnica polega na tym, że każda z kwantowych rękawiczek może być do chwili pomiaru z pewnym prawdopodobieństwem lewa, a z innym prawa - ale zawsze po pomiarze jedna będzie lewa, a druga prawa, nigdy nie wyjdą dwie lewe ani dwie prawe.
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#3
No ale do tej pory badane cząsteczki zawsze znajdowały się w ciaglym przewodzie?
Bo proznia to tez ciągły przewód a chodzi o badanie fotonow splatanych w miejscach pomiędzy którymi nie ma prześwitu.
Odpowiedz
#4
No jak dla Ciebie próżnia to też przewód, to zastanawia mnie, jak w ogóle wyobrażasz sobie możliwość istnienia pary obiektów nie połączonych "przewodem"...
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#5
Fizyk napisał(a):No jak dla Ciebie próżnia to też przewód, to zastanawia mnie, jak w ogóle wyobrażasz sobie możliwość istnienia pary obiektów nie połączonych "przewodem"...

No tak własnie jak to opisałem. Jeśli badamy splątanie stanów fotonów w pt przestrzeni A i B to pomiędzy tymi pt. w przestrzeni nie ma prześwitu w chwili badania.
Chodzi o to, żeby w chwili badania splątania nie było w ogóle możliwości wyemitowania fotonu w pt. A, żeby dotarł do pt. B

To tak jakby wyemitować dwa splątane fotony do światłowodów i wyeliminować prześwit pomiędzy światłowodami przed zbadaniem stanów fotonów. Wg mnie ten prześwit istnieje, zawiera się w odbiciu w ciekłym krysztale, że gdyby zaświecić w światłowód w miejscu jednego badania fotonu to światło dotarłoby do miejsca badania drugiego fotonu.

No i moje pytanie było czy splątanie fotonów wynika z istnienia ciągłości przewodzenia światłą pomiędzy punktami przestrzeni w których fotony są badane i czy dalej byłby splątane gdyby przewodzenie światła przerwać np. poprzez przesunięcie kryształu tak, żeby nie było w nim już odbicia.
Zasłonić kryształ przed zbadaniem splątania.


A w ogóle to wszystko jest nieźle pokręcone.
Odpowiedz
#6
krystkon napisał(a):No tak własnie jak to opisałem. Jeśli badamy splątanie stanów fotonów w pt przestrzeni A i B to pomiędzy tymi pt. w przestrzeni nie ma prześwitu w chwili badania.
Chodzi o to, żeby w chwili badania splątania nie było w ogóle możliwości wyemitowania fotonu w pt. A, żeby dotarł do pt. B
Raz: co to jest "prześwit"?
Dwa: fotony nie emitują fotonów.
Trzy: jak już pisałem, splątanie nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek komunikacją między cząstkami.

krystkon napisał(a):To tak jakby wyemitować dwa splątane fotony do światłowodów i wyeliminować prześwit pomiędzy światłowodami przed zbadaniem stanów fotonów. Wg mnie ten prześwit istnieje, zawiera się w odbiciu w ciekłym krysztale, że gdyby zaświecić w światłowód w miejscu jednego badania fotonu to światło dotarłoby do miejsca badania drugiego fotonu.

(Pogrubienia moje - Fizyk)
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Aaaaa

krystkon napisał(a):No i moje pytanie było czy splątanie fotonów wynika z istnienia ciągłości przewodzenia światłą pomiędzy punktami przestrzeni w których fotony są badane
A moja odpowiedź była: nie.

krystkon napisał(a):i czy dalej byłby splątane gdyby przewodzenie światła przerwać np. poprzez przesunięcie kryształu tak, żeby nie było w nim już odbicia.
Zasłonić kryształ przed zbadaniem splątania.
A skąd tu nagle jakiś kryształ? :o
I tak, przerwanie przewodzenia światła nie ma żadnego wpływu na splątanie.

krystkon napisał(a):--------------------
A w ogóle to czy światło ma rzeczywiście jakąś prędkość czy zegar ulega przestawieniu w czasie podczas przesunięcia w przestrzeni? Bo przecież porównujemy czasy z dwóch wcześniej zegarów, które zostają zbliżone a kto powiedział, że czas wskazywany przez odległy wcześniej zegar nie uległ zmianie podczas przesunięcia w przestrzeni? Że ktoś pamiętałby wcześniejszy czas i dostrzegłby jego zmianę podczas przesunięcia zegara? No ale pamięć przecież też jak i zegar ulegałaby zmianie podczas przesunięcia.
Zegary do celów pomiaru zawsze można przesunąć symetrycznie.

krystkon napisał(a):A w ogóle to wszystko jest nieźle pokręcone.
No.
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#7
Fizyku - a czy splątane fotony emitują dług i zobowiązania? Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#8
Sofeicz napisał(a):Fizyku - a czy splątane fotony emitują dług i zobowiązania? Uśmiech

Ktoś musi to wyjaśniać, inaczej nigdy nie dowiedziałbyś się, że twoje poczucie zobowiązania to zakodowany zwierzęcy instynkt, który pomaga ci z innymi osobnikami homo sapiens tworzyć hierarchię społeczną a za nią współpracujące społeczeństwo. A tak już wiesz Uśmiech
Odpowiedz
#9
To po co pieprzysz o fotonach.
Trzeba było od razu wklejać swój stały 'towar'.
Zawsze tak się kończy.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#10
Sofeicz napisał(a):To po co pieprzysz o fotonach.
Trzeba było od razu wklejać swój stały 'towar'.
Zawsze tak się kończy.

Ej zapytałem w tym wątku tylko czy splątanie stanów cząstek może mieć związek z tym, że cząstki w stanach splątanych znajdują się w CIĄGŁYM przewodzie, czyniąc dalej taką hipotezę, że po przerwaniu przewodu stany cząstek przestałby być splątane, że splątanie wynika z zależności istniejących w przewodzie.

Czy to źle trochę podpytać i trochę popróbować zrozumieć otaczającą cię rzeczywistość?
Taka natura co poradzić?

Zrozumiałeś już o co pytałem? Nie pisałem o długu. To ty prowokując próbujesz ośmieszyć i jeszcze Fizyka w to wciągasz wywołując go po nicku do tablicy, żeby swoim autorytetem tu w tym ośmieszaniu cię wzmocnił.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości