Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Uczuciowo-związkowy OT z tematu o KNP
#1
Iselin napisał(a):Z tego, co zauważyłam, akurat elity chleją dość często. I chyba wolę, jeśli ktoś rozrabia po pijaku na mieście niż jak całkiem na trzeźwo opowiada głupoty o gwałtach i łagodnych pedofilach, jak to się zdarza Korwinowi.

To znak dzisiejszych czasów, ktoś powie jedno zdanie i od razu wyzywają go od najgorszych, a na czyny nikt nie zwraca uwagi. Jeżeli Korwin powie jakąś głupotę o gwałcie, to w mediach tygodniami trwa ferment i jest mu to wypominane przez lata, natomiast gdy rzeczywiście postąpił źle, to ktoś tam sobie tylko pomruczy pod nosem, każdemu się zdarzy. W końcu czym jest zdrada, wobec wypowiedzi że kobiety są mniej inteligentne od mężczyzn? Duży uśmiech
Oczywiście można zdemolować pół miasta, pozabijać ludzi byle tylko nie mówić. Duży uśmiech
Odpowiedz
#2
łowca napisał(a):To znak dzisiejszych czasów, ktoś powie jedno zdanie i od razu wyzywają go od najgorszych, a na czyny nikt nie zwraca uwagi. Jeżeli Korwin powie jakąś głupotę o gwałcie, to w mediach tygodniami trwa ferment i jest mu to wypominane przez lata, natomiast gdy rzeczywiście postąpił źle, to ktoś tam sobie tylko pomruczy pod nosem, każdemu się zdarzy. W końcu czym jest zdrada, wobec wypowiedzi że kobiety są mniej inteligentne od mężczyzn? Duży uśmiech
Oczywiście można zdemolować pół miasta, pozabijać ludzi byle tylko nie mówić. Duży uśmiech
Przecież Wipler nie zdemolował połowy miasta ani nie pozabijał ludzi.
Akurat wypowiedź o inteligencji kobiet świadczy tylko o wypowiadającym się, natomiast głoszenie, że kobiety zawsze udają, że stawiają opór, z ust polityka będącego autorytetem dla wielu gimnazjalistów i licealistów, uważam za dość szkodliwe, chociaż za mniej szkodliwe niż na przykład hipotetyczne umieszczenie takiej treści w podręczniku do wdż.

DziadBorowy napisał(a):Z dwojga złego wolę pijanego Wiplera (wielka mi rzecz być pijanym), który jak się okazało wcale aż tak nie rozrabiał jak było to przedstawione, niż imprezujących przy drogich alkoholach w ekskluzywnych lokalach cwaniaków, którzy dają się nagrać jak rechoczą z tych co na nich głosowali "że kilka razy obiecać to tak jak raz zrobić".
.
Poza tym Wipler chyba jednak pił za swoje.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#3
Iselin napisał(a):że stawiają opór, z ust polityka będącego autorytetem dla wielu gimnazjalistów i licealistów, uważam za dość szkodliwe

Cóż porządne kobiety nie wskakują od razu do łóżka i o takich mówił Janusz :]

Tutaj Korwin rapuje po francusku :lol2:

hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
#4
Hans Żydenstein napisał(a):Cóż porządne kobiety nie wskakują od razu do łóżka i o takich mówił Janusz :]
No to już wszystko jasne. Korwin chwali się swoimi dwustoma kochankami. Jest przy tym tak aktywny politycznie, że nie ma siły, żeby zdążył odwalić etap poznawania się, randek, trzymania się za rękę, kawy.. W związku z tym zakłada sobie, że potencjalna wybranka jest porządną kobietą i nie wskakuje od razu do łóżka nieporządnym mężczyznom. W związku z tym nieporządny mężczyzna może ją do tego zmusić. Czego to niektórzy nie wymyślą, żeby zracjonalizować sobie fakt, że po prostu nie chce im się postarać i że nie każda kobieta na nich leci Duży uśmiech
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#5
Facet całuje się z dziewczyną, zaczyna powoli kierować rękę w stronę jej majtek. Ale ona zatrzymuje jego rękę i mówi : jeszcze nie jestem na to gotowa. Facet mówi : ale dlaczego? Już tyle się spotykamy, mam swoje potrzeby. Ona : Nie i koniec kropka. Facet wraca do domu i płacze w poduszkę. Umiera jako stary kawaler

Albo

Facet całuje się z dziewczyną, zaczyna powoli kierować rękę w stronę jej majtek. Ale ona zatrzymuje jego rękę i mówi : jeszcze nie jestem na to gotowa. Facet mówi : masz rację, wszystko tak szybko się dzieje. Po czym za chwilę i tak wkłada rękę w jej majtki, a potem uprawiają seksy. A potem ślub
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
#6
Jeżeli ktoś zna tylko jeden sposób na wspólne spędzanie czasu, to chyba nic dziwnego, że umiera jako stary kawaler. Wszystkie małżeństwa, które znam, robią czasami coś jeszcze oprócz seksu Duży uśmiech
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#7
No oczywiście. Ale teraz pisałem o cienkiej granicy, gdy kobieta nie chce/chce uprawiać seks.
Zwróć uwagę, że Korwin nie mówił o gwałcie typu, że nieznajomy facet podchodzi na ulicy do jakiejś dziewczyny i zaczyna się do niej dobierać, tylko o sytuacji, gdy 2 osoby się znają i się spotykają ze sobą.
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
#8
To że dwie osoby znają się i spotykają, nie znaczy jeszcze, że każda z nich ma ochotę uprawiać seks z drugą zawsze i wszędzie. A jeśli ktoś uważa, że bliższa zażyłość uprawnia do nierespektowania słowa "nie", to takiego kogoś tylko pod tramwaj podłożyć, a nie ciągnąć do ołtarza czy USC. Twoja druga historyjka mogła równie dobrze zakończyć się kopniakiem w czułe miejsce, a nie żadnym ślubem Duży uśmiech
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#9
Iselin napisał(a):A jeśli ktoś uważa, że bliższa zażyłość uprawnia do nierespektowania słowa "nie", to takiego kogoś tylko pod tramwaj podłożyć, a nie ciągnąć do ołtarza czy USC.

U kobiet często "nie" znaczy "tak", więc lepiej patrzeć na czyny, a nie słowa.
Kopniak w czułe miejsce to dość wyraźny sygnał, że w tym przypadku "nie" znaczy "nie" Duży uśmiech
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
#10
Chyba że akurat jest zwyczaj lokalny, że jak cos to trzeba najpierw pokonać kobitkę w walce.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#11
Jeszcze lepsze byłoby podpisywanie zgody na piśmie
http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105404,1...ostac.html
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
#12
Przeginanie w każdą stronę jest kretynizmem.

Hans Żydenstein napisał(a):U kobiet często "nie" znaczy "tak", więc lepiej patrzeć na czyny, a nie słowa.
[Obrazek: 10801603_10152851733623815_5483001193447...5e05af9267]
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości