Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Cel Tajemnicy
#1
Za wiki:
Cel (gr. τηλος, telos; łac. finis, terminus) – to, ze względu na co, następuje działanie; stan lub obiekt, do którego się dąży; cel (etyka), to kres świadomego działania.
Działać celowo może: człowiek, organizacja, społeczeństwo.
W psychologii, cel – to efekt (stan rzeczy), na którego ukierunkowana jest czynność.

Niech tym następującym stanem będzie tajemnica.
Ze względu na co następuje tajemnica?

Ktoś powie, że cele są zróżnicowane i nie można mówić o celu tajemnicy w sensie uniwersalnym lecz ja twierdzę, że to właśnie uniwersalny cel nadaje stanowi miano tajemnicy.

Tajemnica jest zdarzeniem, w którym jeden człowiek posiadający określoną wiedzę, dąży do tego aby drugi człowiek tej wiedzy nie nabył.
Czym różni się zatem dla pierwszego człowieka stan wiedzy i niewiedzy drugiego?

Wiedza wpływa na ludzkie emocje i za tym wpływa na ludzkie zachowanie. Dążąc do stanu niewiedzy drugiego człowieka próbujemy manipulować nim dla własnej korzyści. W dążeniu do niewiedzy drugiego człowieka nie zawiera się jego zgoda na ten stan. Korzyść z tajenia jest dobrem indywidualnym zbudowanym kosztem drugiego człowieka, który w stanie wiedzy zachowywałbym się odmiennie i niekorzystnie.

Uniwersalnym celem wszystkich tajemnic jest manipulowanie ludźmi w stanie niewiedzy przez tych, którzy wiedzę posiadają i dla ich indywidualnych korzyści, kosztem ludzi niewiedzących.

Powstają następujące pytania:
1. Dlaczego państwo, której istnieje wyłącznie dla dobra wspólnego, broni tajemnic, grożąc i karząc, istniejących dla dobra indywidualnego? Jaka wartość jest podstawą państwowego przymusu w ochronie prywatnych tajemnic?
2. Dlaczego urzędnik może żądać od zwykłego obywatela, który przyszedł do oddziału banku z walizką gotówki, żeby dokonać wpłaty na rachunek, wiedz skąd gotówka pochodzi i nie może jednocześnie żądać od niego haseł do poczty mailowej czy listy partnerów seksualnych? Jak funkcjonują różne kategorie tajemnic?
3. Czy tajenie kodu pin do własnej karty kredytowej, trzymanej w portfelu, jest manipulacją innymi ludźmi w stanie niewiedzy?
Odpowiedz
#2
Znowu o tym samym?
Odpowiedz
#3
Nie dąży do stanu niewiedzy drugiego, a raczej nie chce dopuścić aby on tą wiedzę posiadł. W myśl zasady - czego się dowiesz już się nie oddowiesz.

Cytat:1. Dlaczego państwo, której istnieje wyłącznie dla dobra wspólnego, broni tajemnic, grożąc i karząc, istniejących dla dobra indywidualnego? Jaka wartość jest podstawą państwowego przymusu w ochronie prywatnych tajemnic?
Tu wcale nie chodzi o konserwatywne koncepcje ochrony całej zbiorowości a właśnie jednostki -> podejście indywidualistyczne. Poza tym wychodzisz z mylnego założenia, że każda jednostka na ziemi chce dla Polski dobrze. Tak nie jest. Są sprawy, które Polska powinna zachować dla siebie dla dobra obywateli. Jedną z metod jest nierozpowiadanie wszystkim o danych faktach. Nie zapanujesz nad kilkudziesięcio milionową ''bandą''.

Cytat:2. Dlaczego urzędnik może żądać od zwykłego obywatela, który przyszedł do oddziału banku z walizką gotówki, żeby dokonać wpłaty na rachunek, wiedz skąd gotówka pochodzi i nie może jednocześnie żądać od niego haseł do poczty mailowej czy listy partnerów seksualnych? Jak funkcjonują różne kategorie tajemnic?
A po co urzędnikowi lista partnerów seksualnych? Bez przesady...

Dlaczego wiedza o pochodzeniu tej gotówki jest ważna - bo gdyby urzędnik się czegoś domyślał i nie powiadomił o tym organów ścigania to sam miałby problemy.

Cytat:3. Czy tajenie kodu pin do własnej karty kredytowej, trzymanej w portfelu, jest manipulacją innymi ludźmi w stanie niewiedzy?
Moja karta, moje pieniądze, moje konto bankowe i to ja chcę aby było chronione. Jeśli ktoś ukradnie mi portfel to niestety będzie miał swobodny dostęp do moich drobnych, ewentualnie przy większym nieszczęściu - kilku banknotów. Jeśli zyska dostęp do mojego konta, to mogę pożegnać się z całą wypłatą, albo co gorsza - oszczędnościami życia. Czy Ty na prawdę chcesz mi zakazać możliwość zabezpieczenia mojego mienia?

Gdyby było tak jak mówisz, żaden kod nie byłby potrzebny. Bo po co, jak go każdy zna.

Czy tylko ja odnoszę takie wrażenie, ze Ty masz jakaś przemożną potrzebę ekshibicjonizmu? Dajmy na to ''społecznego'', nie wiem jak z innymi sferami.
Uwierz mi, że nie każdy czuje taką potrzebę. A są ludzie, którzy szczególnie pilnują własnej prywatności, którzy swój mir domowy rozciągają jak najdalej się da.
Inną kwestią jest to, że na prawdę niewielu ludzi jest tak ufnych wobec społeczeństwa i każdej osobnej jednostki.
To się na ogół zmienia dosyć szybko - gdy zostaje to wykorzystane.
Odpowiedz
#4
Poszukiwaczka napisał(a):Nie dąży do stanu niewiedzy drugiego, a raczej nie chce dopuścić aby on tą wiedzę posiadł. W myśl zasady - czego się dowiesz już się nie oddowiesz.

Nie chcesz znaczy dążysz do odmiennego stanu.
Nie chcesz spaś ze skały to dążysz do tego, żeby utrzymać się na skale.
Nie chcesz dopuścić aby drugi człowiek posiadł twoją wiedzę to dążysz do stanu jego niewiedzy. Nie inaczej.

Poszukiwaczka napisał(a):Tu wcale nie chodzi o konserwatywne koncepcje ochrony całej zbiorowości a właśnie jednostki -> podejście indywidualistyczne.

Z braku wspólnoty wynika automatycznie brak wspólnych zasad. Otóż w dążeniu do dobra indywidualnego nie ma żadnych zasad. Państwo oparte na zasadach chroniących dobro indywidualne nie będące częścią dobra wspólnego jest w tym zakresie aparatem opresji,

Poszukiwaczka napisał(a):Poza tym wychodzisz z mylnego założenia, że każda jednostka na ziemi chce dla Polski dobrze. Tak nie jest. Są sprawy, które Polska powinna zachować dla siebie dla dobra obywateli. Jedną z metod jest nierozpowiadanie wszystkim o danych faktach.

Tu niefajnie personifikujesz Polskę zręcznie manipulując. Prawdziwa polityka. Kto jest tą Polską, żeby mieć powinność wiedzę zachować tylko dla siebie i w tajemnicy przed innymi? Ty, ja a może chodzi ci o marszałków? Że niby banda małych polityków na tajnym posiedzeniu i za zamkniętymi drzwiami jest Polską? Niedoczekanie!
To ja z tobą jesteśmy Polską. Jeśli ktoś tai przede mną i tobą wiedzę to nie może być Polską bo my nią jesteśmy. Dla dobra obywateli lepiej, żeby byli w stanie niewiedzy? Nie rozmieszaj mnie.


Poszukiwaczka napisał(a):Nie zapanujesz nad kilkudziesięcio milionową ''bandą''.

A i tutaj dotykamy powoli sedna sprawy:
zapanować - mieć władzę - kontrolować - manipulować
kilkudziesięcio milionowa "banda " - bezmyślny tłum - motłoch

Bo widzisz zasady społeczne chroniące dobra indywidualne kosztem dobra wspólnego nie pochodzą jedynie z umysłów polityków lecz właśnie z umysłów ludzi takich jak ty gdzie sama siebie określasz motłochem, dla dobra którego mała grupa osób i poprzez stan niewiedzy motłochu, powinna kontrolować i zręcznie motłochem manipulować.

Poszukiwaczka napisał(a):A po co urzędnikowi lista partnerów seksualnych? Bez przesady...

A po co urządasowi wiedza o źródle pochodzenia gotówki w twojej walizce?
Czyżby reagował na anomalię w systemie władzy?
Dlaczego listę swoich partnerów seksualnych możesz taić przed urzędasem a źródła pochodzenia gotówki w walizce już nie?

Poszukiwaczka napisał(a):Dlaczego wiedza o pochodzeniu tej gotówki jest ważna - bo gdyby urzędnik się czegoś domyślał i nie powiadomił o tym organów ścigania to sam miałby problemy.

Urzędas to organ ścigania. Dlaczego miałby ścigać człowieka z walizką gotówki? Posiada gotówkę i już. Po to gotówka istnieje żeby ją posiadać. Że niby urzędas robi to w obronie moralności Uśmiech Bu ha ha ha ha Ta moralność wygląda tak, że kiedy Kulczyk buduje dla siebie cudzymi rękoma piramidę, wykluczeni zamarzają śpiąc pod mostem. To jest prawdziwa moralność, której za drobne przywileje urzędasy będą bronić na śmierć i życie.
Homo sapiens to mały gatunek, wielokrotnie to powtarzam. Małe prymitywne, bezmyślne, zwierzęta nic ponadto.

Poszukiwaczka napisał(a):Moja karta, moje pieniądze, moje konto bankowe i to ja chcę aby było chronione.

Chronione przed czym, przed kim?
Chodzi o to, że ty nie tylko spodziewasz się, że inni ludzie, jeśli tylko będą mieli taką możliwość będą zaspokajać się na twojej krzywdzie. Ty to po prostu wiesz z całą pewnością. I ja to wiem i wiedzą to wszyscy. Jesteśmy gatunkiem, w którym jeden osobnik zaspokaja się na garbie drugiego.

Powstaje jednak jedno ważne pytanie. Czy ty zaspokajasz się na garbie innych ludzi skoro oni są gotowi w każdej chwili zaspokajać się po twoim trupie?
Sądzisz, że taka nie jesteś? Smutna wiadomość jest taka, że wszyscy tak myślą o sobie. W umysłach wszystkich ludzi funkcjonuje ten sam mechanizm fałszujący rzeczywistość - ja DOBRY oni ŹLI.

Poszukiwaczka napisał(a):Jeśli ktoś ukradnie mi portfel to niestety będzie miał swobodny dostęp do moich drobnych, ewentualnie przy większym nieszczęściu - kilku banknotów. Jeśli zyska dostęp do mojego konta, to mogę pożegnać się z całą wypłatą, albo co gorsza - oszczędnościami życia. Czy Ty na prawdę chcesz mi zakazać możliwość zabezpieczenia mojego mienia?

Widzisz to jest prawda o naturze homo sapiens, którą znasz i którą zna każdy inny. Udajemy dobrych w sensie dobra wspólnego, kiedy wszyscy w rzeczywistości jesteśmy prymitywni i źli. Podkreślam, nie źli dla siebie samego lecz źli dla innych. Wierzysz, że ty jesteś inna? Popatrz na otaczający nas świat, jest pełen śmierci homo sapiens, sądzisz, że to dzieło ONYCH - innych? Błąd to jest nasze dzieło. To my własnym egoizmem i bezwzględnością przekładającymi się na zasady społeczne, cierpimy i zadajemy cierpienie innym ludziom. Po trupie do zaspokojenia.

Poszukiwaczka napisał(a):Gdyby było tak jak mówisz, żaden kod nie byłby potrzebny. Bo po co, jak go każdy zna.

Nikt nie używałby żadnych pinów czy kryptografii gdyby ludzie byli w swej masie moralni. Ludzie w swej masie są niemoralni - taki mały gatunek.

Poszukiwaczka napisał(a):Czy tylko ja odnoszę takie wrażenie, ze Ty masz jakaś przemożną potrzebę ekshibicjonizmu? Dajmy na to ''społecznego'', nie wiem jak z innymi sferami.

Potrzeba życia w inny społeczeństwie, poczucie nieszczęścia wynikające z życia wg współczesnych zasad społecznych negatywnie określasz mianem ekshibicjonizmu społecznego? Powinienem schować się z własnymi poglądami do mysiej dziury ażeby wasze mogły swobodnie panować? Nie! Naprawdę NIE!

Poszukiwaczka napisał(a):Uwierz mi, że nie każdy czuje taką potrzebę. A są ludzie, którzy szczególnie pilnują własnej prywatności, którzy swój mir domowy rozciągają jak najdalej się da.

Z takiego rozciągania swojego mir domowego najdalej jak się da, nie starcza już miru dla żyjących na ulicy. Nie godzę się na wykluczenia społeczne i zrobię wszystko co tylko mogę, żeby zniszczyć wartości, które prowadzą do tak potężnych różnic społecznych. Czy się komuś to podoba czy też nie.

Poszukiwaczka napisał(a):Inną kwestią jest to, że na prawdę niewielu ludzi jest tak ufnych wobec społeczeństwa i każdej osobnej jednostki. To się na ogół zmienia dosyć szybko - gdy zostaje to wykorzystane.

Nikt nikomu nie ufa bo po swoim stosunku do innych ludzi wie czego się od innych spodziewać Uśmiech
Nie ludzie tylko małpy w ZOO.


-------------------------------
Xeo95 napisał(a):Znowu o tym samym?
Takie zainteresowanie. Co poradzisz?
A wolałbyś o pogodzie? Czy cię zainteresować? Jak rozbawić?
Rozmawiamy poważnie czy pobawimy się w piaskownicy?
Odpowiedz
#5
Xeo95 napisał(a):Znowu o tym samym?
Krystkon powinien zmienić nick na "Da capo al fine" Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#6
Sofeicz napisał(a):Krystkon powinien zmienić nick na "Da capo al fine" Uśmiech

Do skutku aż wasze poglądy z ofensywy zejdą do defensywy a Kulczyk zacznie tracić grunt dla budowy własnej piramidy cudzymi rękami.

Myślisz, że nie zdaję sobie sprawy, że budowniczych a zarazem zaciekłych obrońców współczesnych stosunków społecznych jest całe mnóstwo? Inaczej świat nie wyglądałby jak wygląda.

Posłuchaj. Nie będzie w przyszłości państwowej ochrony prywatnych a nawet państwowych tajemnic, polegającej na grożeniu i karaniu za wyjawienie tajemnicy - czy ci się to podoba czy też nie. Tak będzie wyglądać przyszłość i mam nadzieję, że zdążysz się jeszcze na nią załapać.

A tymczasem twoje próby ośmieszania mnie traktuję jako walkę z przeciwnymi do twoich poglądami.
Ty i ja mamy po prostu odmienne potrzeby. Co dobre dla ciebie złe dla mnie i odwrotnie. Dążymy do odmiennych, sprzecznych stanów i nie mamy wspólnego celu. Będziemy zatem zwalczać się. Co poradzisz?

Mam tylko nadzieję, że w przyszłości jakimś cudem moje przekonania zwyciężą nad twoimi i świat zacznie układać się jednak po mojej myśli przez co będę mógł wreszcie zacząć być odrobinę szczęśliwy. Mam taką nadzieję i zrobię co w mojej mocy żeby ten scenariusz jednak zrealizował się. Pożyjemy zobaczymy. Na tym etapie jestem całkowicie zdominowany przez obce mi idee,ale mam nadzieję, że nie będę musiał w ten sposób spędzić całego swojego życia.
Odpowiedz
#7
Może dla Kryskona trzeba zrobić getto jak dla Kubusia, Piotra35 (humor religijny), Goodboya albo Patafila?
Odpowiedz
#8
Xeo95 napisał(a):Może dla Kryskona trzeba zrobić getto jak dla Kubusia, Piotra35 (humor religijny), Goodboya albo Patafila?

W moim wątku rozmawiasz o mnie w 3 osobie? Przynajmniej możesz przyjrzeć się jak działają zmowy.

Brak względu na odmienne potrzeby - bezwzględność, brak wyrozumiałości dla emocji innych ludzi - obojętność, brak respektu dla odmiennych przekonań - pogarda - w skrócie chamstwo.

Co mnie zresztą nie dziwi. Tu dzieje się chamstwo na każdym metrze kwadratowym planety Ziemia. Po trupach do zaspokojenia.

Dlaczego tylko wirtualne getto na publicznym forum?
A nie metalowa klatka 2mx2mx2m, z której zwierzę nie zdoła wydostać się? Czyż nie tak homo sapiens od stuleci uprawia politykę?
Czy to z szacunku dla demokracji?
Odpowiedz
#9
Zapytam raz jeszcze i może mi ktoś odpowie.

Dlaczego urzędas może żądać wiedzy, skąd pochodzi gotówka wypełniająca po brzegi walizkę i dlaczego nie może żądać kodu (wiedzy) do logowania się przez klienta banku na jego własnym koncie bankowym z elektronicznym dostępem poprzez internet?

Na czym polega różnica pomiędzy tymi dwiema tajemnicami odnoszącymi się do stanu posiadanej gotówki?

Czy to zwyczajowe, czy też może istnieją konkretne wartości określające co urzędasowi wolno a czego mu nie wolno?

Dlaczego informacje o posiadanym kapitale powinny być jawne dla urzędasów i niejawne dla zwykłych ludzi? Dlaczego urzędasy potrzebują wiedzy o kapitale zwykłych ludzi?

Stoją na straży dobrowolności przepływów kapitałowych? Tego bronią? Skoro tak jakim cudem tworzą przymus egzekucyjny? Bronią dobrowolności przepływów kapitałowych czy przymuszają do tych przepływów? Czy jedno i drugie?

Mówiłem już, że ten świat jest chory? Dlatego też potem jedne osoby wybierają się prywatnie w kosmos, kiedy inne śpią pod mostem. Czy mam opisywać różnicę społeczną pomiędzy tym biorącym udział w przygotowaniach do wyprawy kosmicznej z tym, który przykryty 4 kocami i przy brzydkiej pogodzie śpi pod mostem? Jakim cudem można taką różnicę społeczną zaakceptować? Jakim kosmicznym cudem? Jestem zaszokowany rzeczywistością.
Odpowiedz
#10
Cytat:Otóż w dążeniu do dobra indywidualnego nie ma żadnych zasad. Państwo oparte na zasadach chroniących dobro indywidualne nie będące częścią dobra wspólnego jest w tym zakresie aparatem opresji,
Maluejsz obraz skrajnej anarchii w stosunkach prywatnych. Nie ważne. Poczytaj sobie choćby na temat poglądów Benthama, skup się an utylitaryzmie. Podzielasz pogląd tylko niektórych myślicieli.
Cytat:Tu niefajnie personifikujesz Polskę zręcznie manipulując. Prawdziwa polityka.
Poniekąd mogę to poczytać za komplement za który dziękuję. A tak poważnie, nie do końca taki był mój cel.
Cytat:Kto jest tą Polską, żeby mieć powinność wiedzę zachować tylko dla siebie i w tajemnicy przed innymi? Ty, ja a może chodzi ci o marszałków?
Ja, Ty, banda marszałków, dodatkowo moi i Twoi sąsiedzi, znajomi itp. itd. Reasumując, cały naród.
Cytat:Bo widzisz zasady społeczne chroniące dobra indywidualne kosztem dobra wspólnego nie pochodzą jedynie z umysłów polityków lecz właśnie z umysłów ludzi takich jak ty gdzie sama siebie określasz motłochem, dla dobra którego mała grupa osób i poprzez stan niewiedzy motłochu, powinna kontrolować i zręcznie motłochem manipulować.
czy Tobie się wydaje, że pewne kwestie wewnętrzne podane do informacji każdemu Polakowi jak leci nie wypłyną na zewnątrz? Weź jeszcze pod uwagę w jakich czasach żyjemy, jaki jest rozwój techniki. Niemniej... nawet w średniowiecznej Polsce nie byłoby z tym problemu. Wykorzystanie przez jednostkę dobra wspólnego dla zaspokojenia własnych potrzeb, interesów! Jestem Polką, mam prawo do informacji - KAŻDEJ. Jestem w posiadaniu tej informacji, mogę ją bez przeszkód SPRZEDAĆ obcemu wywiadowi. Poświęcam dobro swojej grupy, a więc i interes własny, ale ile zyskuję... (co prawda zysk liczę indywidualnie, ale co moje to moje).
Cytat:A po co urządasowi wiedza o źródle pochodzenia gotówki w twojej walizce?
Czyżby reagował na anomalię w systemie władzy?
Dlaczego listę swoich partnerów seksualnych możesz taić przed urzędasem a źródła pochodzenia gotówki w walizce już nie?
Powtarzam, on tworząc mi konto, wpłacając tam te pieniądze w sposób AKTYWNY uczestniczy i coś z nimi jednak robi. Nie wiem po co miałaby mu być lista moich partnerów seksualnych skoro nic z nimi nie robi. No może, że jednocześnie jest po godzinach lekarzem i pracuje właśnie przy opanowaniu jakieś epidemii HIV czy innego cudactwa. Czy mozę chce mnie gdzieś zaprosić i zastanawia się czy bezpiecznie może zostać ze mną na noc... choć nie - w tym przypadku lista mu niepotrzebna.
Cytat:Urzędas to organ ścigania. Dlaczego miałby ścigać człowieka z walizką gotówki? Posiada gotówkę i już. Po to gotówka istnieje żeby ją posiadać. Że niby urzędas robi to w obronie moralności
Nawet słowem nie wspomniałam o moralności...

No może, ze u Ciebie moralność przejawia się w chęci niespędzenia najbliższych ''wymuszonych wakacji'' w małej celi, z kratami w oknie, spać na niewygodnym materacu. Z tego tytułu na prawdę można mieć problemy. A tłumaczenie ''bo ja na prawdę nie wiedziałem, że ta 16-latka nie zarobiła tych 3 milionów roznosząc pizze w wakacje'' może być uznane za mało wiarygodne.
Cytat:Homo sapiens to mały gatunek, wielokrotnie to powtarzam. Małe prymitywne, bezmyślne, zwierzęta nic ponadto.
No właśnie. I to by się z Twoim tokiem myślenia zgadzało. Zwłaszcza odnośnie przykładu powyżej.
Cytat:Chronione przed czym, przed kim?
Przed złodziejami, ludźmi z nieczystymi zamiarami. To chyba normalne.
Cytat:Powstaje jednak jedno ważne pytanie. Czy ty zaspokajasz się na garbie innych ludzi skoro oni są gotowi w każdej chwili zaspokajać się po twoim trupie?
Sądzisz, że taka nie jesteś? Smutna wiadomość jest taka, że wszyscy tak myślą o sobie. W umysłach wszystkich ludzi funkcjonuje ten sam mechanizm fałszujący rzeczywistość - ja DOBRY oni ŹLI.
Błąd. Wcale tak nie uważam. Gdyby w społeczeństwie zapanowały takie zasady jestem co najmniej pewna, ze i ja zaczęłabym brać co mi się podoba nie zważając na to czy ktoś jest tego właścicielem. Ergo -> wracamy do stanu natury, do stanu niepewności, do stanu przedpaństwowego.

A tak na marginesie. Jesem chyba jedną z niewielu osób jakie udało mi się poznać, która przyznaje się jawnie do tego, że jest hipokrytką. Choć staram się to minimalizować.
Cytat:Udajemy dobrych w sensie dobra wspólnego, kiedy wszyscy w rzeczywistości jesteśmy prymitywni i źli.
I widzisz, to jest problem nad którym debatują filozofowie od wieków. Ciekawie rozstrzyga to Arystoteles w odniesieniu do koncepcji zwierzęcia politycznego. Machiavelli mówi bez ogródek, że jesteśmy z natury źli i w złych warunkach to się w nas potęguje. Niektórzy nazywają to nie złem a egoizmem. Byli i tacy, którzy łudzili się, ze jednak człowiek to idtota dobra, która co najwyżej psuje społeczeństwo...
Cytat:Potrzeba życia w inny społeczeństwie, poczucie nieszczęścia wynikające z życia wg współczesnych zasad społecznych negatywnie określasz mianem ekshibicjonizmu społecznego? Powinienem schować się z własnymi poglądami do mysiej dziury ażeby wasze mogły swobodnie panować? Nie! Naprawdę NIE!
Porównałam Cię do osoby przeciętnego Polaka czy przedstawiciela zachodniej cywilizacji. choć teraz mi się to kłóci z ekshibicjonizmem facebookowym, ale ok. Ja jestem wyjątkiem od tj zasady (nie twierdzę,że jedynym) -> owszem mam konto, bo inaczej nie mogłabym funkcjonować (i nie chodzi mi o wewnętrzne uzależnienie), nie mam zdjęcia, raczje niczego nie lajkuję, nie wpisuję sobie statusu związku, muzyki, przeczytanych książek, nie gram w gry, nie prowadzę fanpage'y itp. Za to na co dzień pisze sobie prywatnie na czacie, od czasu do czasu w zamkniętych grupach do których należę. Ot, mamy inne potrzeby społeczne. W Twoim społeczeństwie to ja z kolei byłabym nieszczęśliwa. Kwestia gustów. Co do poglądów - Ty postulujesz o coś bardziej daleko idącego.
Cytat:Z takiego rozciągania swojego mir domowego najdalej jak się da, nie starcza już miru dla żyjących na ulicy. Nie godzę się na wykluczenia społeczne i zrobię wszystko co tylko mogę, żeby zniszczyć wartości, które prowadzą do tak potężnych różnic społecznych. Czy się komuś to podoba czy też nie.
Twoje zdanie i masz do niego pełne prawo. Tak tylko dodam, że w USA (wszystkich stanach lub tylko niektórych) wejście an cudzą posesję bez zgody tej osoby, czy to wbrew jej woli skutkuje możliwością użycia przez nią broni. Mój dom to mój dom i puki nie robię w nim nikomu krzywdy ani nic nielegalnego to wara innym od tego.
Cytat:Nikt nikomu nie ufa bo po swoim stosunku do innych ludzi wie czego się od innych spodziewać Zdezorientowanymile:
Nie ludzie tylko małpy w ZOO.
Na pewno? Oczko Z Twoich postulatów można wywnioskować coś zupełnie odwrotnego...
Odpowiedz
#11
Poszukiwaczka napisał(a):Jestem w posiadaniu tej informacji, mogę ją bez przeszkód SPRZEDAĆ obcemu wywiadowi.

Z tym, że wywiad to niby tacy sami ludzie jak ty czy ja. Czego złego mogłabyś się po nich spodziewać? Próby zniewolenia? Lecz te służby działają rzekomo na polecenie innych państw, na polecenie innych narodów, na polecenie tzw. ludu, w imieniu społeczeństwa. Spodziewasz się prób zniewolenia przez inne grupy społeczne, które dodatkowo chodzą i głoszą o istocie demokracji, wolności, sprawiedliwości itp.?

I słusznie. Oni tylko udają i bredzą a jak przyjdzie co do czego będą zaspokajać się po trupie innego.


Poszukiwaczka napisał(a):Mój dom to mój dom i puki nie robię w nim nikomu krzywdy ani nic nielegalnego to wara innym od tego.

Wara - dobre Uśmiech
Lepiej mi wyjaśnij co jest istotą twojej własności prywatnej - inaczej mówiąc po co inni mają uznać twoją nadrzędność w przestrzeni twojego domu - jaki jest cel - człowiek zawsze działa w jakimś celu więc uznawać cudzą własność prywatną też musi w pewnym celu. Jakim?

Dla niektórych samo tylko POSIADANIE jest źródłem wysokich dochodów.
Teraz wyobraź sobie, że taki mały pasożyt uzyskuje wysokie dochody dzięki POSIADANIU odziedziczonego majątku - po co ktoś miałby uznawać jego własność? Na jaką cholerę?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości