Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kolejny offtop o aborcji
#1
Soul33 napisał(a):Wbrew pozorom, kara śmierci może wynikać z przykazania miłości - jako konieczność obrony społeczności przed bardzo poważnym zagrożeniem.
Oczywiście. Podobnie jak aborcja i eutanazja, wbrew pozorom.
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
#2
Jak wiadomo płody i kaleki stanowią śmiertelne zagrożenie dla społeczeństwa.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#3
Neuromanta napisał(a):Jak wiadomo płody i kaleki stanowią śmiertelne zagrożenie dla społeczeństwa.
Innowiercy, heretycy i ateiści, wbrew pozorom, również Oczko

Wyraz miłości przez zabijanie (nie mordowanie, żeby nie było), jako konieczność obrony społeczności przed bardzo poważnymi zagrożeniami. Historia Chrześcijaństwa nauczycielką życia.
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
#4
Rojza Genendel napisał(a):To już tylko oni wiedzą...

Czyli ta cała gadka to takie pierdzielenie...

Aborcja nie może być wynikiem miłości bliźniego.
Eutanazja jak najbardziej

Odpowiedz
#5
Jeśli faktycznie tak jest z tym morderstwem i zabijaniem, to np. domaganie się pozwolenia aborcji przez ateistę powinna nie przeszkadzać katolikom. W końcu dziecko ateistów choćby na postawie historii (której fragment jest w pierwszym poście) też jest ateistą. Skoro nie "nasz", to jak ich będzie mniej, to niech zabijają (a nie mordują).
Dopiero gdy komar usiądzie na jajach zrozumiesz, że nie wszystko można rozwiązać siłowo Oczko
Odpowiedz
#6
Łoś napisał(a):Innowiercy, heretycy i ateiści, wbrew pozorom, również Oczko

Ja tam widze pewne różnice między z zasady zdrowmi i w pełni mobilnymi grupami a grupami z definicji nie mobilno-aktywnymi. Możesz z łaski swojej rozwinąć w jaki sposób płody i kaleki zagrażają temu społeczeństwu? Płody to wiadomo, zużywają zapasy nosicielek ale kaleki? Telepatycznie opór organizują i sieją wrogą propagandę? :lol2:
Sebastian Flak
Odpowiedz
#7
Nerwomancujsz napisał(a):Płody to wiadomo, zużywają zapasy nosicielek ale kaleki? Telepatycznie opór organizują i sieją wrogą propagandę?:lol2:
Tu się nie ma z czego śmiać. Kaleki są obciążeniem dla poszczególnych rodzin, które muszą się nimi zajmować, jeśli stopień kalectwa jest bardzo duży. Taka rodzina nie może na przykład zwiedzać świata, czy poświęcać się innym przyjemnościom życiowym, tylko musi ciągle biegać wkoło takiego osobnika. Co to za życie?
We Francji nie rodzą się już na przykład dzieci z zespołem Downa, bo płód po prostu wcześniej się usuwa, bo po co nosić w sobie coś wadliwego? Gdyby tego człowieka dało się wyleczyć, to zmienia postać rzeczy. A tak? Cierpienie dla niego i dla rodziny! Po co, gdy można tego uniknąć?
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#8
Nonkonformista napisał(a):coś wadliwego?
A dlaczego Nonkonformista to nie jest "coś wadliwego"?
Cytat:Cierpienie dla niego
Uzasadnij, że życie z zespołem Downa jest (w sposób konieczny i w większym stopniu niż życie bez tej przypadłości) cierpieniem?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#9
Nerwomancjusz napisał(a):Możesz z łaski swojej rozwinąć w jaki sposób płody i kaleki zagrażają temu społeczeństwu? Płody to wiadomo, zużywają zapasy nosicielek ale kaleki? Telepatycznie opór organizują i sieją wrogą propagandę? :lol2:
A w jaki sposób zagrażają np: heretycy i ateiści? Piszę to dlatego, że kwestia zagrożeń dla społeczeństwa, jest kwestią relatywną. Posiadanie innego zdania, można interpretować jako zagrożenie dla społeczeństwa. Stąd nawet mordowanie bliźniego można uzasadnić, obroną społeczeństwa i tak naprawdę "gówno warty" ten dekalog.
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
#10
Nonkonformista, skąd bierzesz w ogóle te bzdurne informacje?
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#11
Iselin napisał(a):Nonkonformista, skąd bierzesz w ogóle te bzdurne informacje?
Z tym Downem gdzieś się mi o oczy obiło, ale już nie pamiętam gdzie.
Tu o Danii artykuł:
http://swiat.newsweek.pl/dania-krajem-wo...0,1,1.html

Pobieżne guglowanie powiedziało, że w Polsce abortuje się ok 90% takich płodów, więc może za kilkanaście lat też u nas nie będą się rodzić dzieci obciążone wadami genetycznymi.
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#12
No i będzie można sobie miło i wygodnie żyć i żreć...
Bez niepotrzebnego ciągłego biegania wkoło takiego osobnika, będzie sobie można spokojnie zwiedzać świat, czy poświęcać się innym przyjemnościom życiowym...

Ludzie o pustce w duszach muszą ją wypełniać hałasem świata, bo nawet dla bliźniego sobie najbliższego nie są w stanie wykrzesać z siebie odrobiny poświęcenia i wolą go zabić.

Odpowiedz
#13
Iselin napisał(a):Nonkonformista, skąd bierzesz w ogóle te bzdurne informacje?

Coś jest na rzeczy, bo np. w Niemczech wprowadzono prosty test na wykrywanie zespołu Downa w fazie płodowej
Cytat:Do tej pory, by ze stuprocentową pewnością zdiagnozować u płodu zespół Downa - poważną chorobę o podłożu genetycznym - lekarze musieli dokonać tzw. amniopunkcji. Jednak zabieg ten, polegający na wkłuciu długiej, cienkiej igły do jamy owodniowej i pobraniu próbki wód płodowych, w których znajdują się też komórki płodu, wiąże się ze sporym ryzykiem. Statystycznie nawet co setna amniopunkcja kończy się poronieniem.

Niemiecka firma LifeCodexx jako pierwsza w Europie wprowadziła na rynek testy, w których do zdiagnozowania zespołu Downa wystarcza próbka krwi matki. W laboratorium izoluje się z niej DNA dziecka i sprawdza chromosomy (to obecność trzeciego chromosomu 21 powoduje zespół Downa). W przeciwieństwie do stosowanych wcześniej badań krwi, które polegały na oznaczaniu ilości białka PAPPA-A, test daje w pełni wiarygodne wyniki. I to już w dziewiątym tygodniu ciąży.

- Dzięki naszym testom co roku uratujemy 700 dzieci przed śmiercią spowodowaną amniopunkcją - twierdzą przedstawiciele LifeCodexxu.

Od poniedziałku stosuje je 70 klinik - w Niemczech, Austrii, Szwajcarii oraz Liechtensteinie. Choć badanie kosztuje 1250 euro, zainteresowanych nie brakuje. Codziennie do LifeCodexxu zgłasza się pięć ciężarnych chcących poddać się testom.

Czy zespół Downa zniknie?

Jednak etycy, przedstawiciele Kościołów i działacze stowarzyszeń opiekujących się niepełnosprawnymi biją na alarm, że ta metoda diagnostyczna jest bezprawna. - Posłuży do dyskryminowania niepełnosprawnych. Ludzi z zespołem Downa pozbawi się w ten sposób jednego z ich praw podstawowych, prawa do życia - mówi Hubert Hüppe, pełnomocnik rządu ds. niepełnosprawnych.

Ze statystyk wynika, że 90 proc. niemieckich rodziców ze zdiagnozowanym u płodu zespołem Downa decyduje się na aborcję. Choroba wiąże się bowiem z fizycznym i umysłowym upośledzeniem dziecka, a opieka nad nim staje się wielkim wyzwaniem. Choć zdarza się, że osoby z zespołem Downa kończą szkoły i żyją samodzielnie.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#14
Trochę przerażające to jest. Ale fakt, że wbrew temu, co pisze Nonkonformista, nie chodzi o brak możliwości zwiedzania czy podróżowania, tylko o to, że w przypadku cięższych upośledzeń jedno z rodziców (a w przypadku, kiedy jedno wypnie się na swoje dziecko i po prostu wyprowadzi z domu - jedyne), zostaje już na zawsze 24-godzinnym opiekunem dziecka, które nigdy nie będzie samodzielne. Dodatkowo będzie się zastanawiać, co stanie się z dzieckiem po jego śmierci.

W obcym języku, ale w skrócie jest o tym, że w Danii maleje liczba urodzeń dzieci z zespołem Downa, a w Norwegii rośnie.

http://www.nrk.no/telemark/flere-far-bar...-1.7922107

Coś dla Nonka z postępowej Skandynawii:

Cytat:- Co sądzicie o tym, że w Norwegii rodzi się więcej dzieci z zespołem Downa?

- Uważamy, że to dobrze - mówi Tonje, a mąż ją wspiera.
- Tak, o wspaniale. Potrzebujemy w społeczeństwie różnorodności, więc to pozytywne zjawisko - mówi Glenn, tak samo dumny jak każdy tata opowiadający o swoim dziecku.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#15
Wiesz...
Kiedyś ludzie uczyli dzieci że należy pomagać innym,dziś się uczy,że mają sobie radzić w życiu, no to nie dziwne, że się nie chce mieć problemu, a jak już się ktoś odważy, nie widzi się perspektyw na znośne życie takiej osoby po ewentualnej swej śmierci.

Mamy sobie społeczeństwo psychopatów.

Odpowiedz
#16
Iselin napisał(a):Trochę przerażające to jest.
Jak samo życie.

Mnie zastanawia jedno.
Ponieważ gros tutejszych połajanek rozgrywa się w zaklętym kręgu konserwatyzm/postęp to podejście eugeniczne można traktować jako wysoce konserwatywne.
Dbanie o genotyp gatunku starymi, dobrymi metodami polegało na prostym porzucaniu dzieci z wadami na śmietniku, jak w starożytnym Rzymie.

We współczesnych realiach, przy nowoczesnej służbie zdrowia i de facto zerowej śmiertelności noworodków, ta ochrona genotypu wznosi sie na całkiem inny poziom.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#17
Iselin napisał(a):które nigdy nie będzie samodzielne
Ale przecież to zdanie nie musi być prawdziwe dla każdej osoby obciążonej trisomią 21.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#18
zefciu napisał(a):Ale przecież to zdanie nie musi być prawdziwe dla każdej osoby obciążonej trisomią 21.
Nie musi, ale bywa.
A chyba wiesz, jak wygląda wsparcie dla rodziców osób niepełnosprawnych u nas.

idiota napisał(a):Wiesz...
Kiedyś ludzie uczyli dzieci że należy pomagać innym,dziś się uczy,że mają sobie radzić w życiu, no to nie dziwne, że się nie chce mieć problemu, a jak już się ktoś odważy, nie widzi się perspektyw na znośne życie takiej osoby po ewentualnej swej śmierci.

Mamy sobie społeczeństwo psychopatów.
Bo ja wiem. Byłbyś w stanie przejąć opiekę nad cudzym dzieckiem, które wymaga całodobowej specjalistycznej opieki?

Poza tym chciałam zwrócić uwagę, że akurat stosunek do osób niepełnosprawnych, zwłaszcza psychicznie uległ znacznej poprawie.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#19
Cytat:Byłbyś w stanie przejąć opiekę nad cudzym dzieckiem, które wymaga całodobowej specjalistycznej opieki?
Nie wiem, może...
Cytat:Poza tym chciałam zwrócić uwagę, że akurat stosunek do osób niepełnosprawnych, zwłaszcza psychicznie uległ znacznej poprawie.
No jak się je zabija w łonach matek, to faktycznie, znaczna poprawa...

Cytat:A chyba wiesz, jak wygląda wsparcie dla rodziców osób niepełnosprawnych u nas.
Uległo poprawie?

Odpowiedz
#20
idiota napisał(a):Nie wiem, może...
No jak się je zabija w łonach matek, to faktycznie, znaczna poprawa...
Kiedyś nie robiono tego przede wszystkim dlatego, że ówczesna medycyna nie była w stanie niczego wykryć na tym etapie i tyle. Ich życie bynajmniej nie było różowe.

idiota napisał(a):Nie wiem, może...
No to wszystko przed Tobą.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości