Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 2
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przyczyny klęski Platformy
#21
Straszenie jaki to pis zły to właśnie to, na czym przejechało się PO. Działa, niestety nadal, trzeba przyznać, ale dużo słabiej niż kiedyś. Co się objawiło w wyniku Kukiza, zwycięstwie Dudy, i fakcie że 60% wyborców tego pierwszego zagłosowało na tego drugiego w drugiej turze.
Media mainstreamowe trafnie nazywają to elektoratem antysystemowym.
A system jaki obecnie mamy w polityce składa się z PO i PiS. Jak dobry glina i zły glina. W tym wypadku PO gra dobrego glinę i obiecuje góry złota jednocześnie strasząc złym gliną na wypadek jakby ktoś był nieposłuszny, zaś PiS robi za złego glinę w wiecznej, zawodowej opozycji, którym można do woli straszyć.
Wyborca antysystemowy charakteryzuje się tym, że ma wyjebane na to, której części systemu się lepiej wiedzie. On chce system zniszczyć.
Wynik wyborów prezydenckich to krok w tym kierunku, ponieważ stworzył sytuacje w której obie części systemu muszą ze sobą aktywnie walczyć i się wzajemnie blokować. PO już nie może robić co chce bo weto, a PiS nie jest już dedykowaną opozycją i nie może wszystkiego zrzucać na PO.

Poza tym PO, które kiedyś firmowalo się jako partia centroprawicowa, przez ostatnie kilka lat utwierdziła swój status jako partia faktycznie bezideowa, która poprze cokolwiek byle tylko służyło interesowi partii (a przynajmniej jej ważnych ludzi), a poza tym ma wylane na wszystko i wszystkich.
A po I turze te żałosne, paniczne próby ratowania sytuacji dobiły szanse PBK.
Teraz "przyjazne" media robią PO niedźwiedzą przysługę i de facto klną na wyborców za nie głosowanie na PO.
A polski wyborca przekorny, już tylko myśli jak tu zrobić Michnikowi na złość i nie zagłosować na PO na kolejnych wyborach...
Nations do not survive by setting examples for others. Nations survive by making examples of others.
Odpowiedz
#22
Ja jestem takim antysystemowym wyborca. Chcialbym zeby ten system zostal zniszczony, ale chcialbym zeby na jego miejsce powstal nowy system - taki, ktory nie bedzie staral sie oskubac obywatela na kazdym kroku. Taki, w ktorym panstwo bdzie za obywatelem a nie przeciwko niemu. Taki w ktorym interesy panstwa i obywateli bylyby tozsame.
Odpowiedz
#23
Po pierwsze, przegrane wybory prezydenckie, to nie jest klęska Platformy. Będą nią dopiero przegrane wybory parlamentarne na jesieni.
Po drugie, poza prawdziwymi stwierdzeniami, o oczekiwaniu zmiany, o znużeniu trwającym osiem lat układem politycznym, pomijacie pewien istotny czynnik już wielokrotnie decydujący o wynikach wyborów - wygląd obu kandydatów. To, że wybory wygrał nikomu nieznany urzędas bez właściwości, było efektem zderzenia przaśnego, wujowatego wizerunku obecnego Prezydenta, z młodym śłitaśnym Dudą. Chciałbym zobaczyć statystyki poparcia dla obu kandydatów w rozbiciu na płcie, mogłyby wiele wyjaśnić. Oczko
Ale było coś jeszcze, kolejny raz, całą swoją ogromną machiną w wybory zaingerował polski Kościół RK, opowiadając się po stronie Dudy. To, że w tych okolicznościach Prezydent Komorowski uzyskał wynik bliski remisu, zakrawa na cud i jest raczej porażką, niż klęską urzędującego Prezydenta.
Odpowiedz
#24
exeter napisał(a): Po pierwsze, przegrane wybory prezydenckie, to nie jest klęska Platformy. Będą nią dopiero przegrane wybory parlamentarne na jesieni.
Po drugie, poza prawdziwymi stwierdzeniami, o oczekiwaniu zmiany, o znużeniu trwającym osiem lat układem politycznym, pomijacie pewien istotny czynnik już wielokrotnie decydujący o wynikach wyborów - wygląd obu kandydatów. To, że wybory wygrał nikomu nieznany urzędas bez właściwości, było efektem zderzenia przaśnego, wujowatego wizerunku obecnego Prezydenta, z młodym śłitaśnym Dudą. Chciałbym zobaczyć statystyki poparcia dla obu kandydatów w rozbiciu na płcie, mogłyby wiele wyjaśnić. Oczko
Ale było coś jeszcze, kolejny raz, całą swoją ogromną machiną w wybory zaingerował polski Kościół RK, opowiadając się po stronie Dudy. To, że w tych okolicznościach Prezydent Komorowski uzyskał wynik bliski remisu, zakrawa na cud i jest raczej porażką, niż klęską urzędującego Prezydenta.

Zaraz stwierdzisz że Komorowski był kandydatem niezależnym i nic wspólnego z PO nie miał Oczko

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1...ug-sondazu
Na kandydata PiS zagłosowało 55,3 proc. mężczyzn, podczas gdy na urzędującego prezydenta 44,7 proc. Głosy kobiet rozłożyły się równo - Dudę poparło 50,9 proc., a Komorowskiego - 49,1 proc.
Żadna niespodzianka.
Nations do not survive by setting examples for others. Nations survive by making examples of others.
Odpowiedz
#25
Tutaj najłatwiej przeglądać:
http://www.tvn24.pl/wybory-prezydenckie-2015,117,m
"Wybory sondażowe" - "Szczegóły".

Exeter, z pomocą psychologii ewolucyjnej to akurat można by uzasadnić wygraną obu kandydatów. Stabilność kontra energiczność etc.
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Odpowiedz
#26
Adam_S,

Cytat:Zaraz stwierdzisz że Komorowski był kandydatem niezależnym i nic wspólnego z PO nie miał [Obrazek: wink.gif] 
Niczego takiego nie sugerowałem, oczywiście, że pan Prezydent Komorowski był kandydatem PO w tych wyborach. Ale nawet bez Niego, Platforma może osiągnąć w tym roku sukces, choć przyznaję, że porażka w wyborach prezydenckich im tego nie ułatwi.

Wynik ostatnich wyborów odbieram raczej jako klęskę polskiego społeczeństwa, które w ważnym momencie nie potrafiło dokonać racjonalnego wyboru.
Cytat:Na kandydata PiS zagłosowało 55,3 proc. mężczyzn, podczas gdy na urzędującego prezydenta 44,7 proc. Głosy kobiet rozłożyły się równo - Dudę poparło 50,9 proc., a Komorowskiego - 49,1 proc.

Żadna niespodzianka.
W dalszym ciągu uważam, że wygląd był atutem Dudy, podobnie jak wiek. Analogicznie było w starciu Nixon - Kennedy:
Nixon vs. Kennedy
Ludzie wybrali oczami, za nic mając zasługi i dokonania.
Odpowiedz
#27
exeter napisał(a): Adam_S,

Cytat:Zaraz stwierdzisz że Komorowski był kandydatem niezależnym i nic wspólnego z PO nie miał [Obrazek: wink.gif] 
Niczego takiego nie sugerowałem, oczywiście, że pan Prezydent Komorowski był kandydatem PO w tych wyborach. Ale nawet bez Niego, Platforma może osiągnąć w tym roku sukces, choć przyznaję, że porażka w wyborach prezydenckich im tego nie ułatwi.

Wynik ostatnich wyborów odbieram raczej jako klęskę polskiego społeczeństwa, które w ważnym momencie nie potrafiło dokonać racjonalnego wyboru.
Cytat:Na kandydata PiS zagłosowało 55,3 proc. mężczyzn, podczas gdy na urzędującego prezydenta 44,7 proc. Głosy kobiet rozłożyły się równo - Dudę poparło 50,9 proc., a Komorowskiego - 49,1 proc.

Żadna niespodzianka.
W dalszym ciągu uważam, że wygląd był atutem Dudy, podobnie jak wiek. Analogicznie było w starciu Nixon - Kennedy:
Nixon vs. Kennedy
Ludzie wybrali oczami, za nic mając zasługi i dokonania.

ciemny narod ma za nic osiagniecia, ktorych ne ma.
Ciekawe, szczegolnie ze premierem chca go robic.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#28
Smok Eustachy,

nie bardzo zasługujesz na odpowiedź, ale niech stracę.
Cytat:ciemny narod ma za nic osiagniecia, ktorych ne ma. 
Brak osiągnięć rządów "cudów i miłości", czyli gabinetów PO/PSL, jest wyłącznie pisowskim "czarnym" PRem. Czyli, propagandą. 

Wszystkie mierzalne współczynniki, gospodarcze i społeczne, pokazują, że ich rządy były dla Polaków epoką pomyślności. A przegrana PO w wyborach prezydenckich wynikała z braku komunikacji rządzących ze społeczeństwem, czyli z czynnika psychologicznego. Możesz to nazwać błędami kampanijnej strategii.

Potwierdza to osoba wyjątkowo kompetentna - autor poprzednich strategii wyborczych PO:
Przyczyny klęski PO
Odpowiedz
#29
Tak jak i za Gierka wspolczynniki pokazywaly
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#30
lumberjack napisał(a): Zefciu, gdyby nie otwarte granice, gdyby 2mln (slownie - dwa miliony!) Polakow nie mialo mozliwosci wyjazdu z kraju, to mialbys tu 30%-owe bezrobocie.
A jak to policzyłeś? Nie jesteś przecież pitbbpl, który pracę uważa za jakiś limitowany zasób.
Cytat:Pozostala w Polsce armia niewolnikow zarabiajaca po 1500pln nie rozmnaza sie, a za 30 lat bedzie tu duzo wiecej emerytow.
Przecież ani Ty, ani ja nie jesteśmy niewolnikami zarabiającymi po 1500 pln. Więc po co te głodne kawałki?
Cytat:Jesli to jest zloty wiek to ja dziekuje za takie cos.
Zatem proszę wskazać kiedy było lepiej.

Smok Eustachy napisał(a): Ten obrazek pokazuje, jak traktowali swoją obecność w Internecie. Coś niejasnego jest?
Ten obrazek pokazuje jednego tweeta, zretweetowanego przez ileś tam osób. Co z tego jednego tweeta ma wynikać? Duda potrafił blokować spoty Komorowskiego na youtube przez rozproszone ataki flagerów.
Cytat:1. Prostowanie matactw mediów i pokazywanie przemilczeń.
Co to znaczy "pokazywać przemilczenia", to jeden Smok wie.
Cytat:4. Nikomu nie chciało się robić za darmochę kampanii PBK, gdy Duda pas łsię tysiącami wolontariuszy.
5. Pokazuje to moralne stanowisko dudusiów: przekonanie o słuszności własnego wyboru.
Na wolontariuszach daleko się nie zajedzie. JKM ma takich wolontariuszy dużo więcej. Ktoś to musiał koordynować i nie robił tego społecznie. 
Cytat:6. Blokada książki Sumlińskiego połączona z szerzeniem się jej w necie.
Jaka znowu blokada? Leży ten paszwil w każdej księgarni.
Cytat:Co do Unii Demokratycznej: Zefciu dalej nie rozumiesz uparcie, że to są mistrze samozaorania. Tak samo dokonali samozaorania PBK jak samozaorała się ta partia: bluzgi na wszystkich, co na nią nie głosują, nadęcia, pogarda. Kampania PBK była przez skierowana do elektoratu UW, którego dawno nie ma.
Ta partia nadal jakoś tam funkcjonuje - jako część PO. Nigdy nie było jakiejś jej wielkiej klęski - została wchłonięta.

Cytat:2. Co do sztabów to nie może się udać kampania w sytuacji gdy:
1. Sztab oficjalny nie ma nic do gadania praktycznie, bo PBK se ustala wszystko z kumplami.
2. Dodatkowo żrą się  jedni z drugimi.
Zaskakująco dużo wiesz o wewnętrznych sprawach PO Uśmiech
Cytat:I mamy jeszcze złote czasy: Kopnięci np. przez sześciolatki wiedzą jak jest i żadna propaganda ich nie przekona.
Prawdziwe wersja złotych czasów to ch*j, d*pa i kamieni kupa i tak to oni widza naprawdę. Nie na darmo taśmy prawdy to są taśmy prawdy. Zefciu prezentujesz nam propagandową wersję rzeczywistości a nie realną. Nieładnie.
Pytanie jak wyżej - kiedy było lepiej?

Cytat:Kwaśniewski wykręcił 53% w 1 turze jak?
Ech. Jednak nie potrafisz tak ciągle po polsku pisać. A tak ładnie szło.

lumberjack napisał(a): Ja jestem takim antysystemowym wyborca. Chcialbym zeby ten system zostal zniszczony, ale chcialbym zeby na jego miejsce powstal nowy system - taki, ktory nie bedzie staral sie oskubac obywatela na kazdym kroku. Taki, w ktorym panstwo bdzie za obywatelem a nie przeciwko niemu. Taki w ktorym interesy panstwa i obywateli bylyby tozsame.
Dlaczego jednak wykluczasz drogę ewolucyjną? Po zniszczeniu systemu różne rzeczy mogą się wyrodzić.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#31
exeter napisał(a): Brak osiągnięć rządów "cudów i miłości", czyli gabinetów PO/PSL, jest wyłącznie pisowskim "czarnym" PRem. Czyli, propagandą. 

Wszystkie mierzalne współczynniki, gospodarcze i społeczne, pokazują, że ich rządy były dla Polaków epoką pomyślności. 
Owszem. Rządy PO - ale nie prezydentura Komorowskiego. Dlaczego podciągasz Komorowskiemu osiągnięcia, do których nie przyczynił się w najmniejszym stopniu? 
Prezydent Komorowski zwyczajnie żadnych osiągnięć nie miał. Miał kilka większych lub mniejszych gaf i potknięć nie przystających do prezydenta dużego europejskiego państwa i poza tym nie osiągnął w zasadzie niczego.

Sukcesy gospodarcze wypracowało PO, wszelkie sukcesy dyplomatyczne wypracowało PO, politykę zagraniczną prowadziło PO...
Bronisław Komorowski sam z siebie nie osiągnął niczego.

A to właśnie na Komorowskiego można było oddać głos w maju, a nie na Platformę Obywatelską.
Prezydent ma funkcję głównie symboliczną, reprezentacyjną i dyplomatyczną. W każdej z tych trzech dziedzin, Komorowski jest znacząco poniżej średniej.  
"Equality is a lie. A myth to appease the masses. Simply look around and you will see the lie for what it is! There are those with power, those with the strength and will to lead. And there are those meant to follow – those incapable of anything but servitude and a meager, worthless existence."
Odpowiedz
#32
zefciu napisał(a):Przecież ani Ty, ani ja nie jesteśmy niewolnikami zarabiającymi po 1500 pln. Więc po co te głodne kawałki?
Oczywiście i gdzie oni niby to 1500 zarabiają? Może /z bólem na ścianie wschodniej/, ale wtedy ceny wynajmu mieszkań są niższe i wychodzi jakby się zarabiało 3500 w Krakowie. Wyższe niż 700/800 zł miesięcznie ceny wynajmu przy tak mizernych zarobkach byłyby samobójstwem rynku.
A w mieście, gdzie mieszkam są wyższe ceny wynajmu. Sięgają nawet 1200 zł w centrum ze wszystkim. To jak ktoś ma zarabiać 1500 i płacić za kawalerkę 1200? Gdzie tu sens? Gdzie tu logika?
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#33
Retłit to wygląda tak:
[Obrazek: attachment.php?aid=706]

Szejnfield też nic nie kuma na Fejsie:

Adam Szejnfeld
7 godz. ·

List od wyborcy PO, jaki dostałem. Cytuję: Rosjanie podczas II wojny często nie mając czasu, a nie licząc się z ludźmi, prowadzili ofensywę bez zwiadu, prowadząc tzw. rozpoznanie bojem. Ofiar było krocie. Ta kampania wyborcza do dziś nie jest rozpoznana. PO ma beznadziejnych analityków, do dziś nie wie dlaczego przegrała. Moim zdaniem przegrała totalnie w Internecie. Na wielu portalach tłoczno było od podłych wpisów licznego grona płatnych popleczników Dudy. Po tej stronie nikt na to nie reagował ani w formie wytknięcia kłamstw i fałszu we wpisach, ani nie robiono alarmu, że taka kampania kłamstw, sterowana świadomie przez PIS się toczy. Dziś też ten proces trwa. Cały czas PO i Komorowski są krytykowane i obśmiewane, nie przez internautów, a przez wynajętych skurwysynów. Platforma przegra następne wybory, jak coś z tym nie zrobi. Na razie goebbelsowska propaganda ma się świetnie, a PO na to patrzy i nic nie widzi.


Załączone pliki
.png   retlit.png (Rozmiar: 47.68 KB / Pobrań: 199)
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#34
Jester napisał(a): Prezydent ma funkcję głównie symboliczną, reprezentacyjną i dyplomatyczną. W każdej z tych trzech dziedzin, Komorowski jest znacząco poniżej średniej.  

Poniżej średniej z czego? I jak to Jester obliczył? Bo w porównaniu ze swoimi poprzednikami Komorowski:

1. Nie wzywał publicznie generałów do buntu przeciwko rządowi (Wałęsa)
2. Nie wchodził po pijaku do bagażnika samochodu (Kwaśniewski)
3. Nie meldował się publicznie żadnemu prezesowi z "wykonania zadania" i nie nadawał odznaczeń, tylko po to, żeby zaraz później je za pośrednictwem mediów "odbierać" (Kaczyński)
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#35
Cała ta reforma 6-latków to był modelowy przykład wręcz niewiarygodnej arogancji Platformy wspartej postawą "my wiemy lepiej a wy morda w kubeł". Propaganda dokonywała cudów ekwilibrystyki słownej gdacząc wszem i wobec, jak to szkoły zostały świetnie przygotowane na reformę, ile to nasze dzieci zyskają na tym a wszyscy Polacy jak jeden mąż stoją murem za rządem. Podczas, gdy z "drugiego obiegu" nadchodziły zatrważające informacje o tym co się dzieje w "doskonale przygotowanych" szkołach. 
Wisienką na tym gorzkim torcie była rozmowa Elbanowskich z Tuskiem - gdy ten nie umiał / nie chciał odpowiedzieć na proste pytanie "Czemu naprawdę miała służyć ta reforma?" i tylko w stół patrzył sobie.

PO poleci bo nie sposób w kilka miesięcy naprawić to co spartolono w ciągu 8 lat. Nie da się. A na obietnice też już ciemny lud patrzy inaczej, szczególnie obietnice czynione w pośpiechu, bezmyślnie, niejako "pod pistoletem".

Widać też było w jaki sposób zostały rozliczone (a raczej nie rozliczone) liczne afery z PO w roli głównej. Ich bohaterowie nadal są w partii, nie wyciągnięto żadnych konsekwencji, nie przedstawiono żadnych zarzutów, nic się nie stało. "Taśmy prawdy" potwierdziły to co już w zasadzie dawno było widać - chamski, kolesiowski tryb rządzenia państwem, niejako "pod stołem", służalczość wobec USA, przekręty finansowe (jak to co opisywałem w PKP), totalny marazm w kluczowych kwestiach kraju. To już nie było jednorazowe "Ciemny lud to kupi".
"Marian zataczając się wracał jak zwykle znajomym chodnikiem do domu. Przez zamglone od całonocnej popijawy oczy widział mieszkańców Skórca bezskutecznie uganiających się choćby za kromką jakiegokolwiek pieczywa. Na razie było jednak cicho."

Jan Oborniak "Bankiet w piekarni" (zbiór opowiadań pt: "Krzyk ciszy", wyd. Opoka, Warszawa 1986)
Odpowiedz
#36
Marcin_77 napisał(a): Cała ta reforma 6-latków to był modelowy przykład wręcz niewiarygodnej arogancji Platformy

Albowiem różnica pomiędzy przymusowym poborem do szkoły 6 latków a przymusowym poborem do szkoły 7 latków jest zaiste kolosalna. Rzekłbyś - cywilizacyjna. Uśmiech

Cytat: Widać też było w jaki sposób zostały rozliczone (a raczej nie rozliczone) liczne afery z PO w roli głównej.

Jakie afery? Jaki spoóśb ich "rozliczeń" usatysfakcjonowałby Marcina_77?

I dlaczego równie nierozliczone afery PIS jakoś mu nie przeszkadzają?

Cytat: służalczość wobec USA,
Proszę zwrócić uwagę, że dla PIS związki z USA są już równie złe jak związki z UE. Bo po równi ograniczają "suwerenność" Smutny



Cytat:przekręty finansowe (jak to co opisywałem w PKP),
Jakie były przekręty finansowe w PKP?



Cytat: totalny marazm w kluczowych kwestiach kraju.

Czyli w jakich konkretnie kwestiach był ten marazm i czym się przejawiał?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#37
pilaster napisał(a): Poniżej średniej z czego? I jak to Jester obliczył? Bo w porównaniu ze swoimi poprzednikami Komorowski:
1. Nie wzywał publicznie generałów do buntu przeciwko rządowi (Wałęsa)
2. Nie wchodził po pijaku do bagażnika samochodu (Kwaśniewski)
3. Nie meldował się publicznie żadnemu prezesowi z "wykonania zadania" i nie nadawał odznaczeń, tylko po to, żeby zaraz później je za pośrednictwem mediów "odbierać" (Kaczyński)
Średniej europejskiej oczywiście. Prezydenci Polski (wszyscy) mieli te przymioty na bardzo niskim poziomie. Co nie oznacza, że ów trend mierności należy kontynuować.

1. Aparycję i ogólną prezencję miał co prawda lepszą niż L. Kaczyński, ale niewiele lepszą. 
2. Nie zna żadnego języka, wliczając język ojczysty (ja nawet nie żartuję tutaj...). Poza jego całkowitą ignorancją w zakresie języków obcych, mówimy o Prezydencie RP, który nie zna podstawowych zasad ortografii (bule i rzałoby) oraz składni/gramatyki (jego wypowiedzi o Żołnierzach Wyklętych) języka ojczystego. Kwaśniewski pijany wypowiadał się składniej, niż Komorowski trzeźwy.
3. Nie potrafi się zachować w towarzystwie, brakuje mu kultury na podstawowym poziomie (słynny filmik z zostawieniem Sarkozy'ego na deszczu i padnięciem na krzesło natychmiast po wejściu do sali, nie czekając aż goście usiądą).
4. Nerwowe odzywki i żarciki na żenującym poziomie - przeróżne "Szoguny" lub żarty o niewierności żon skierowane do Obamy. 
5. Cała histeria i brak zimnej krwi po przegranej pierwszej turze, łączące się z kompletnym brakiem zrozumienia polityki - referendum w sprawie JOW w dzień po przegranej, żenująco przejrzyste umizgi do Kukiza itd.

Stąd na Bronisława Komorowskiego po prostu z czystym sumieniem zagłosować nie mogłem. Nie mogłem też zagłosować na Dudę, ze względu na jego szaloną i szkodliwą kiełbasę wyborczą (która okazuje się chyba wcale nie być kiełbasą wyborczą, bo on, na całe nieszczęście, chyba będzie próbował te brewerie realizować). 
Natomiast, jeżeli Duda odpuści swoje poronione pomysły, oraz PiS nie wygra wyborów jesienią, to może okazać się całkiem niezłym prezydentem. 

Swoją drogą, wygląda na to, że przewidywania pilastra w sprawie powstania partii liberalnej odpowiadającej na zapotrzebowanie rynkowe, może jednak się sprawdzają. Nowoczesna.pl przynajmniej z zarysu programu wydaje się być taką partią - i wydaje się być, w przeciwieństwie do KORWiNa partią poważną. 
Ilość plucia na tę partię, jej założyciela oraz Balcerowicza w komentarzach na gazeta.pl przez solidarystów i socjalistów, krzyczących o tym, jak to Balcerowicz zniszczył ten kraj, rokuje pewne nadzieje. 

Pytanie czy zdoła odebrać głosy PO w wystarczającej ilości aby sama stanowiła mocną siłę polityczną, a jednocześnie PiS nie stał się zdolny do rządzenia samotnie lub z PSL/SLD. 
"Equality is a lie. A myth to appease the masses. Simply look around and you will see the lie for what it is! There are those with power, those with the strength and will to lead. And there are those meant to follow – those incapable of anything but servitude and a meager, worthless existence."
Odpowiedz
#38
Widzę, że mamy obecnie na tapecie problem ciepłej wody w kranie. Czyli dług rośnie, skok na OFE itp sposoby łupienia kogo się da, co ma powodować wrażanie złotego kresu. Upieranie się przy tym kresie da PO klęskę.

Co do zakładu: trzeba uściślić, jak ową klęskę rozumiemy.

pilaster napisał(a):
Marcin_77 napisał(a): Cała ta reforma 6-latków to był modelowy przykład wręcz niewiarygodnej arogancji Platformy

Albowiem różnica pomiędzy przymusowym poborem do szkoły 6 latków a przymusowym poborem do szkoły 7 latków jest zaiste kolosalna. Rzekłbyś - cywilizacyjna. Uśmiech
No.

Jester napisał(a): Swoją drogą, wygląda na to, że przewidywania pilastra w sprawie powstania partii liberalnej odpowiadającej na zapotrzebowanie rynkowe, może jednak się sprawdzają. Nowoczesna.pl przynajmniej z zarysu programu wydaje się być taką partią
Pierwszą nazwę trzeba ukraść.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#39
Jester,

Cytat:
exeter napisał(a): napisał(a):Brak osiągnięć rządów "cudów i miłości", czyli gabinetów PO/PSL, jest wyłącznie pisowskim "czarnym" PRem. Czyli, propagandą. 

Wszystkie mierzalne współczynniki, gospodarcze i społeczne, pokazują, że ich rządy były dla Polaków epoką pomyślności. 
Owszem. Rządy PO - ale nie prezydentura Komorowskiego. Dlaczego podciągasz Komorowskiemu osiągnięcia, do których nie przyczynił się w najmniejszym stopniu? 

Prezydent Komorowski zwyczajnie żadnych osiągnięć nie miał. Miał kilka większych lub mniejszych gaf i potknięć nie przystających do prezydenta dużego europejskiego państwa i poza tym nie osiągnął w zasadzie niczego.
Ależ, jak najbardziej się przyczynił. Chociażby, nie przeszkadzając rządowi, rządzić - przypomnij sobie wyboistą współpracę premiera Tuska z Prezydentem Kaczyńskim, która doprowadziła do kilku skandalicznych wydarzeń, takich jak przepychanki w Brukseli, ale i do prawdziwej tragedii - katastrofy w Smoleńsku.

Prezydent Komorowski ścielił pod nogi rządzącej koalicji szeroki "czerwony dywan" i ma prawo do współautorstwa rządowych sukcesów.

To ważne, ale przecież miał swoje własne osiągnięcia, o których tak szybko i tak chętnie zapomnieliśmy. Dla mnie istotne było to, że jednoczył Polaków, przywracał im radość i dumę z osiągnięć. Kilkukrotnie, w ramach kończenia sezonu rowerowego przyjeżdżałem 11 Listopada na Plac Piłsudskiego. Słuchałem wystąpień pana Prezydenta i widziałem reakcję ludzi na nie. Nie było  w nich połajanek i atakowania opozycji, było zaproszenie wszystkich Polaków do udziału w święcie. Poparcie na poziomie 70% utrzymywane do początku kampanii reelekcyjnej wynikało właśnie z takiej postawy Prezydenta Komorowskiego.
Najważniejszą kompetencją Prezydenta są sprawy obronne. I w tej dziedzinie niczego nie można Mu zarzucić - walczył o finansowanie armii na poziomie 2% PKB, co było Jego ideą. Doskonale współpracował z Ministrami Obrony. Wspierał polskie inicjatywy, mające zwrócić uwagę Unii na kwestie wschodnie, w tym ważne Partnerstwo Wschodnie, bez którego dziś Ukraina byłaby rosyjska.
Doprowadził do ogromnego sukcesu polskiej dyplomacji, jakim był zjazd głów państw w rocznicę pierwszych wolnych wyborów - 6 czerwca, z udziałem Prezydenta Obamy.

Gafy i potknięcia, które Mu się przypisuje, są wobec tych dokonań zupełnie bez znaczenia, tak samo, jak bez znaczenia byłby "Borubar" i "spieprzaj dziadu" dla Prezydenta Kaczyńskiego, gdyby poza nimi było coś jeszcze.

Cytat:A to właśnie na Komorowskiego można było oddać głos w maju, a nie na Platformę Obywatelską.

Prezydent ma funkcję głównie symboliczną, reprezentacyjną i dyplomatyczną. W każdej z tych trzech dziedzin, Komorowski jest znacząco poniżej średniej.  
Jeśli chodzi o ocenę Prezydenta Komorowskiego na tle innych Prezydentów, według mnie, ranking wyglądałby następująco:

1.   Aleksander Kwaśniewski
2.   Bronisław Komorowski
3.   Lech Wałęsa
4.   Lech Kaczyński 
Odpowiedz
#40
zefciu napisał(a):
lumberjack napisał(a): Zefciu, gdyby nie otwarte granice, gdyby 2mln (slownie - dwa miliony!) Polakow nie mialo mozliwosci wyjazdu z kraju, to mialbys tu 30%-owe bezrobocie.
A jak to policzyłeś? Nie jesteś przecież pitbbpl, który pracę uważa za jakiś limitowany zasób.

No nie policzyłem. Oczywiście gdyby te 2 mln osób nie mogły wyjechać, to spora część na pewno by coś robiła.
A dobra praca to limitowany zasób. Złej pracy (duży wysiłek, wysoka czasochłonność, marna płaca, brak perspektyw na coś więcej niż wegetacja) jest do wyboru do koloru. Wiem, bo sześć razy zmieniałem. Wiem, że nie mam żadnych super wyrąbistych kwalifikacji, ale chcę założyć rodzinę i jeśli ten kraj będący w swoim złotym wieku, daje mi możliwość utrzymania wyłącznie samego siebie, to go w końcu opuszczę, bo w innym kraju moje niewyrąbiste kwalifikacje pozwolą mi na realizację moich celów. 

Cytat:Przecież ani Ty, ani ja nie jesteśmy niewolnikami zarabiającymi po 1500 pln. Więc po co te głodne kawałki?

Ok, nie jesteśmy niewolnikami. Niemniej należę do ogromnej części społeczeństwa zapierdalającej za damski chuj. Przy takich płacach trudno o usamodzielnienie się, a tym bardziej pomarzyć sobie można tylko o założeniu normalnej rodziny. Można się odważyć żyć w biedzie i stworzyć biedną, ale jakoś dającą radę rodzinę, ale jest to moim zdaniem nieodpowiedzialne - zwłaszcza jeśli urodzi się chore dziecko. 

Cytat:Zatem proszę wskazać kiedy było lepiej.

Możliwe, że nigdy nie było lepiej, ale to nadal jest bardzo chujowo - dla sporej części ludzi. Potężna emigracja i kulejąca demografia są na to dowodem.

Cytat:Dlaczego jednak wykluczasz drogę ewolucyjną? Po zniszczeniu systemu różne rzeczy mogą się wyrodzić.

Zanim Polska wyewoluuje do normalnego poziomu (jeśli to się w ogóle stanie - w co wątpię biorąc pod uwagę to, że największe polskie partie w ogóle nie biorą się za najważniejsze problemy w kraju) to ja już będę w mogile. Robaki zdążą mnie zjeść, przetrawić i wysrać i jeszcze raz zjeść to co wysrają.

Żeby drogą ewolucyjną można było zmienić system, musi istnieć partia z jajami. Jaka to partia?

Ano taka, która:
- nie będzie się bała przeciwstawić roszczeniom górników
- nie ugnie się przed rolnikami
- nie podporządkuje się żądaniom nauczycieli
- będzie miała odwagę zlikwidować potężną ilość zbędnych urzędów (chociażby wszystkie PUPy)
- nie będzie robiła z policji maszynki do robienia kasy, do koszenia z pieniędzy zwykłych obywateli, nie będzie narzucała policji z góry tego ile mandatów ma wjebać
- wprowadzi jasne prawo
- zmniejszy podatki
- będzie dotrzymywała umów (i w związku z tym np. nie będzie podwyższała wieku emerytalnego), co wzbudzi do niej zaufanie

Czy obecny system pozwoli na zmiany drogą ewolucyjną? Nie, ponieważ w obecnym systemie do władzy dojdzie partia zależna od głosów górników, rolników, nauczycieli, urzędników... a ci, którzy są wkurwieni po prostu wyjeżdżają. 
Ten system można zmienić wyłącznie drogą rewolucyjną - wbrew woli wielu znacznych grup własnego, partykularnego interesu.  

Cytat:Eksperci Banku Światowego wyliczyli, że przeciętny Kowalski powinien do tego, co odkłada już teraz, dołożyć jeszcze dodatkowo 10 proc. swoich rocznych zarobków, aby na emeryturze mieć mniej więcej tyle, ile obecni emeryci. Ekonomiści już od dawna ostrzegają, że emerytury dzisiejszych 30-, 40-, a nawet 50-latków będą znacznie niższe niż ich rodziców. Chodzi o stopę zastąpienia, czyli kwotę, która zastąpi pensję po przejściu na emeryturę. Jeśli stopa ta wynosi np. 60 proc., oznacza to, że osoba zarabiająca 2 tys. zł dostanie na emeryturze 1200 zł. Szacunki pokazują, że po zmianach w systemie emerytalnym z 1999 roku stopa zastąpienia będzie bardzo niska (ok. 25-35 proc.), co spowoduje, że emerytury w nowym systemie będą nawet dwa razy mniejsze od dzisiejszych. - Obecnie pracujące osoby będą musiały dodatkowo oszczędzać 10 proc. swoich rocznych zarobków, aby zapewnić sobie stopę zastąpienia na obecnym poziomie - przewiduje Bank Światowy. To jednak niejedyny problem, przed jakim stoi Polska. Niska stopa oszczędności jest bowiem zagrożeniem także dla gospodarki. Podczas obchodzonej w tym roku 25. rocznicy przemian z 1989 roku wielokrotnie przywoływano statystyki pokazujące imponujący rozwój gospodarczy naszego kraju. Po 1995 roku średnioroczne tempo wzrostu wynosiło 4 proc. Jak podkreślono w raporcie BŚ, wynikało to głównie z silnego wzrostu produktywności. Przechodząca transformację polska gospodarka mogła dzięki temu gonić inne kraje o podobnym PKB na mieszkańca. Teraz - jak podkreśla Bank Światowy - bardzo trudno będzie nadal wykorzystywać ten bodziec wzrostu. - Aby podtrzymać dotychczasowe tempo rozwoju, Polska musi zrewidować swój model wzrostu i w większym stopniu oprzeć go na oszczędnościach, a nie, jak dotychczas, na konsumpcji - alarmują autorzy opracowania. Oszczędności gospodarstw domowych konsekwentnie spadają. W 2012 roku wynosiły zaledwie 3 proc. PKB, co było jednym z najniższych wyników w całej UE. Po odjęciu obowiązkowych składek emerytalnych wartość oszczędności (tylko tych dobrowolnych) wynosiła 0,2 proc. PKB.

http://www.polskieradio.pl/42/3165/Artyk...zy-problem
Ogólnie Polska jest w ciemnej kakałowej dupie, a nie żadnym złotym wieku. 

W tym tygodniu znowu się nie zobaczę z dziołchą, bo będzie budowała złoty polski wiek pracując w sklepie nawet w Boże Ciało i niedzielę. Bo jebane kurwa katoliki i inne polaki muszą se przecież kupić swoje browary i napędzać gospodarczy złoty wiek. Ale możliwe, że jestem zbyt poirytowany i nie oceniam prawidłowo wspaniałych możliwości jakie daje Polska. Przecież dziewczyna będzie mogła sobie odebrać wolny dzień na tygodniu. Ale, ups, na tygodniu będę budował złoty wiek gdzieś w pizdu w delegacji otrzymując w zamian super wynagrodzenie pozwalające mi na niezałożenie rodziny oraz, w razie potrzeby, na nieskorzystanie z usług jakiegokolwiek lekarza. Jestem taki szczęśliwy. Nawet nie wiedziałem jakie to szczęście móc żyć w polskim złotym wieku. Rzeczywiście nigdy nie było lepiej tylko jakoś nie mam pojęcia czemu taki wkurwiony jestem. Pewnie skończę ostatecznie w Anglii albo jakiejś innej Szwablandii.

Nonkonformista napisał(a):
zefciu napisał(a):Przecież ani Ty, ani ja nie jesteśmy niewolnikami zarabiającymi po 1500 pln. Więc po co te głodne kawałki?
Oczywiście i gdzie oni niby to 1500 zarabiają? Może /z bólem na ścianie wschodniej/, ale wtedy ceny wynajmu mieszkań są niższe i wychodzi jakby się zarabiało 3500 w Krakowie. Wyższe niż 700/800 zł miesięcznie ceny wynajmu przy tak mizernych zarobkach byłyby samobójstwem rynku.
A w mieście, gdzie mieszkam są wyższe ceny wynajmu. Sięgają nawet 1200 zł w centrum ze wszystkim. To jak ktoś ma zarabiać 1500 i płacić za kawalerkę 1200? Gdzie tu sens? Gdzie tu logika?

A czy bierzesz pod uwagę, że ktoś może mieszkać z rodzicami? A poza tym takie 1600 to mój kolega zarabia mieszkając w Warszawie. Nie wydaje mi się, żeby był jakimś mega wyjątkiem.

Cytat:Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Millward Brown na zlecenie Krajowego Rejestru Długów, w grupie wiekowej 24-35 lat nadal 43 proc. Polaków mieszka z rodzicami. W Niemczech ten wskaźnik wynosi 17 proc., a w Danii – zaledwie niecałe 2 proc. Badania pokazały, że Polaków nie stać na kredyt mieszkaniowy, a tylko 4 proc. młodych decyduje się na wynajem.

http://www.biznes.newseria.pl/news/mlody...p646734596
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości