Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Aktualna sytuacja geopolityczna i ewentualna możliwość wojny
#1
Ogólnie sytuacja wydaje mi się bardziej skomplikowana niż wcześniej, jakaś równowaga przez lata 90 czy 2000-2010 była teraz to już zupełne zamieszanie.

Syria, uchodźcy, Rosja pomaga Asadowi, co nakręci falę emigracji najprawdopodobniej.
Ukraina, masa Ukraińców w Polskich i zachodnich miastach, choćby we Wrocławiu słychać Ukraińców na ulicach.
Grecja i problemy ze spłatami długów, to też napięta sytuacja, przy wyjściu Grecji jasna będzie słabość unii europejskiej. (Grexit odroczony czy zażegnany?)

Drobne konflikty na tle etnicznym/religijnym rosnące do większych problemów w Europie.
Dużo dezorganizacji w krajach europy zachodniej, co pozwoli Rosji na dowolne działania w wielu miejscach.

Tak wiele się dzieje, że szary człowiek nie jest w stanie aktualnie nadążyć za tym co gdzie i z której strony.
I do tego jeszcze złoty pociąg!!


Ja osobiście nie czuję się bezpiecznie w aktualnej sytuacji, agresja Rosji z napływem imigrantów i marnym interesem USA w tej sprawie oraz marnymi politykami nie nastraja optymistycznie.

Jak daleko nam do wojny?
Jeżeli islamiści zaczną zamieszki w europie na ile na tym skorzysta Rosja?
Czy będziemy łatwą zdobyczą?

Aktualne elity polityczne, moim zdaniem, nie są w stanie zapewnić żadnego bezpieczeństwa.
Życie - to sztuka wyciągania wystarczających wniosków z niewystarczających przesłanek. Samuel Butler
Odpowiedz
#2
Ale do wojny z kim? Rosja tu nie wejdzie, no chyba ze calkowicie wyrzecze sie zdrowego rozsadku i bedzie chciala rozpoczac otwarty konflikt z NATO. Jedyny konflikt jaki moze byc na terenie UE to ten z imigrantami. Politycy sa slabi, ale sa tez tacy jak Orban. W kazdym kraju predzej czy pozniej pojawi sie ktos kto nie bedzie sie bal zdecydowanych dzialan.

Ja widze nawet plusy tego calego kryzysu z imigrantami, bo zeby sobie z nim poradzic panstwa beda musialy odejsc od Praw Czlowieka. A jesli nie odejda zostana zdominowane przez muslimow, ale wcale mi ich nie bedzie zal. Takie zycie, ze slabe panstwa, spoleczenstwa i bzdurne ideologie bywaja zaorane.
Odpowiedz
#3
Tylko, że Rosja nie jest sama bardzo zbliżyli się z Chinami i kilka innych krajów obsadzonych dyktatorami się znajdzie.
Więc może nie boją się konfliktu z NATO tak bardzo jak byśmy chcieli.

Dosyć często słychać o ćwiczeniach mających na celu pokazanie swojej siły i Rosjanie w czasie ćwiczeń na Bałtyku wysyłali samoloty w ramach zaczepki.
Chińczycy przeprowadzają ćwiczenia pokazowe ramie w ramie z Rosją.
Życie - to sztuka wyciągania wystarczających wniosków z niewystarczających przesłanek. Samuel Butler
Odpowiedz
#4
To nie jest cel Rosji.

Oni chcą wypieprzyć Amerykanów z Europy bo psują interesy z Niemcami, Francuzami itd.
Schemat szlaku handlowego jest prosty Europa-Rosja-Chiny.
Nie ma tu miejsca dla USA.
Gdyby nie usrańcy to biznesik by się kręcił jak ta lala.
Odpowiedz
#5
To chyba coś Rosji nie wyszło bo popsuli interesy z krajami unii sami bardziej niż Amerykanie.

Blokady kont, rosyjskie firmy nie które muszą kreatywnie płacić europejskim firmom.
Pokazowe niszczenie żywności.
"Głębokie" przetwarzanie produktów na Białorusi.

Poza tym to co robią Rosjanie bardziej przyciąga Amerykanów, którzy reaktywują swoje bazy wojskowe w Niemczech, a już mieli je zamykać na dobre.
Więcej Amerykańskich żołnierzy więcej handlu Niemiec z Ameryką.
Życie - to sztuka wyciągania wystarczających wniosków z niewystarczających przesłanek. Samuel Butler
Odpowiedz
#6
Na razie EU trzyma z Amerykanami więc Putin nie ma wyjścia.
Sankcje za sankcje.

Tym samym daje im do myślenia, że interes wyglądałby inaczej gdyby nie Amerykanie.
Nie róbcie tego co Wam karzą Amerykanie, a wszyscy na tym skorzystają.

Kto wie czy umowa na kolejną nitkę Nord stream nie jest już jakimś przełomem.

Ukraina to sprawka Amerykanów, dzięki niej zrobili niezły zamęt i wymusili na Europie nałożenie sankcji na Rosję.
Już niedawno Kerry zauważył że europejscy sojusznicy zrobili to bardzo niechętnie i są na granicy wytrzymałości.
Te działania głównie biją w Europę, a nie w USA.

Pytanie ile czasu jeszcze musi minąć zanim w Europie zakapują że ich zrobiono w jajo?
Odpowiedz
#7
Nord stream to kolejny atut Rosji w rozbijaniu Europy.
Kolejny punkt o który kilka krajów może się obrazić.

Do tego jak napisałeś, że europejscy sojusznicy są na granicy wytrzymałości też się do tego dokłada.
Nie ma silnej polityki, która będzie w stanie przeciwstawić się Rosji.

Kto będzie przeciwstawiał się Rosji kiedy we własnym kraju będzie miał problemy z narodowcami i imigrantami?
Jak będzie wyglądała pomoc zbrojna, jeżeli jest więcej konfliktów interesów pomiędzy krajami które stracą na "Nord stream" a tymi które zyskają?

Wygląda to tak jakby całkiem niedługo Rosja mogła wejść do Ukrainy jak do siebie.
Życie - to sztuka wyciągania wystarczających wniosków z niewystarczających przesłanek. Samuel Butler
Odpowiedz
#8
TouchDown napisał(a): Tylko, że Rosja nie jest sama bardzo zbliżyli się z Chinami i kilka innych krajów obsadzonych dyktatorami się znajdzie.

Rosja tak bardzo zbliżyła się z Chinami, że za jakiś czas stanie się jednym z chińskich województw Oczko Język

Cytat:Więc może nie boją się konfliktu z NATO tak bardzo jak byśmy chcieli.

W Chinach myślą bardziej zdroworozsądkowo niż w Rosji. Nie będzie wojny z Zachodem, bo: 


Cytat:Wzrost wymiany z EU i USA oraz spadek wymiany z Hong Kongiem i Japonią


W 2014 r. głównymi partnerami handlowymi Chin była Unia Europejska, Stany Zjednoczone, kraje ASEAN, Hong Kong i Japonia.

http://www.gochina.gov.pl/Aktualnosci/20..._z_Japonia

Nie pamiętam gdzie wyczytałem, ale wyczytałem gdzieś, że ponad 50% tego co produkują Chiny idzie do USA i UE. Jeśli zaczną wojnę, to upadną finansowo. 

Zresztą gdyby chciały zacząć wojnę, to nie wykupywałyby hiszpańskich lotnisk, greckich wysp, europejskich firm... widać, że wolą powiększać swoje wpływy metodą pokojową - finansową.

Cytat:Dosyć często słychać o ćwiczeniach mających na celu pokazanie swojej siły i Rosjanie w czasie ćwiczeń na Bałtyku wysyłali samoloty w ramach zaczepki.

No bo widzisz - Rosjanie są w pewnym sensie dosyć głupi. Wolą poświęcać czas i pieniądze na zaczepianie nas samolotami zamiast nauczyć się hodować ziemniaki lub jabłka. Prawdziwa siła militarna powinna mieć podstawy w sile gospodarczej kraju, a ta ostatnia ruskim maleje wraz ze spadającymi cenami ropy. Gdyby przynajmniej potrafili sami sobie żywność wytworzyć... no ale chuj - lepiej sobie fruwać samolotami, a jedzenie sprowadzać z Ameryki Łacińskiej...
Odpowiedz
#9
Według mnie szanse na to, że w przewidywalnej przyszłości wybuchnie jakaś wielka wojna w Europie są małe, tym bardziej nie jest prawdopodobnym, że jakiś konflikt wystąpi na dniach. Faktycznie dużo się dzieje ale to tak jak z pogodą, media informują o każdym większym deszczu, aż człowiekowi wydaje się, że idzie koniec świata. W praktyce były okresy w historii gdy działo się znacznie więcej. Zresztą co wspólnego z wojną ma złoty pociąg? Rosja miałaby napaść na Polskę z powodu chęci do znalezienia złota? Nie wydaje mi się.

Sytuacja geopolityczna wygląda tak, że kraje które są najbardziej agresywne, nie dysponują siłami do prowadzenia skutecznej wojny. Taka Rosja nawet z Ukrainą miała problemy, a co tu dopiero mówić o Polsce. Inny scenariusz to wojna wywołana przez jakiś nowoczesny, obecnie spokojny kraj. Dawniej przejęcie władzy przez ekstremistów i wywołanie wojny było możliwe na przykład Niemczech. Jednak okres drugiej wojny światowej i czasy obecne dzieli jedna duża różnica, dawniej media nie miały, aż tak wielkich wpływów i nie było tak szerokiego dostępu do źródeł informacji. Teraz gdyby jakiś ekstremista próbował dojść do władzy to 24 godziny na dobę obmawiano by go we wszystkich programach informacyjnych dziennikach. Poza tym internet sprzyja pisaniu komentarzy przeciwnych władzy, antywojennych, jak wyglądałoby by morale takiego Hitlera gdyby czytał codziennie w internecie tysiące obraźliwych komentarzy na swój temat? Należy więc zadać sobie pytanie, czy duża wojna jest w ogóle możliwa w obrębie społeczeństwa informacyjnego, a jeśli tak to jak bardzo prawdopodobna. Dotychczas na szczęście nie mieliśmy przykładów, na podstawie których możnaby wnioskować.
Odpowiedz
#10
lumberjack napisał(a):
Cytat:Dosyć często słychać o ćwiczeniach mających na celu pokazanie swojej siły i Rosjanie w czasie ćwiczeń na Bałtyku wysyłali samoloty w ramach zaczepki.

No bo widzisz - Rosjanie są w pewnym sensie dosyć głupi. Wolą poświęcać czas i pieniądze na zaczepianie nas samolotami zamiast nauczyć się hodować ziemniaki lub jabłka. Prawdziwa siła militarna powinna mieć podstawy w sile gospodarczej kraju, a ta ostatnia ruskim maleje wraz ze spadającymi cenami ropy. Gdyby przynajmniej potrafili sami sobie żywność wytworzyć... no ale chuj - lepiej sobie fruwać samolotami, a jedzenie sprowadzać z Ameryki Łacińskiej...

Pomimo tego, że w Chinach myślą zdroworozsądkowo to głupi Rosjanie będą robić co chcą.
Chiny nie muszą przystąpić do wojny, myślę że wstrzymają się od popierania Rosji, ale nie będą przeciwko i to wystarczy.


Cytat: Rosja miałaby napaść na Polskę z powodu chęci do znalezienia złota?

Pociąg był zbędnym dodatkiem, bo to głupota  i chyba tylko też dla zaczepki zgłosili roszczenia.


Cytat: jak wyglądałoby by morale takiego Hitlera gdyby czytał codziennie w internecie tysiące obraźliwych komentarzy na swój temat?

Myślę, że o Putinie też znajdziesz tysiące obraźliwych komentarzy i coś mi się wydaje, że nie bardzo się tym przejmuje. 
Jak napiszesz odpowiednią ilość komentarzy z Rosji to pewnie masz spore szanse zniknąć.
Życie - to sztuka wyciągania wystarczających wniosków z niewystarczających przesłanek. Samuel Butler
Odpowiedz
#11
łowca napisał(a): Według mnie szanse na to, że w przewidywalnej przyszłości wybuchnie jakaś wielka wojna w Europie są małe, tym bardziej nie jest prawdopodobnym, że jakiś konflikt wystąpi na dniach.

Tak mniej więcej rozumowały ludziska w 1914.
A tu jeden pan wpakował kulkę drugiemu panu i pani w prowincjonalnym mieście.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#12
pitbbpl napisał(a): Schemat szlaku handlowego jest prosty Europa-Rosja-Chiny.
Nie ma tu miejsca dla USA.

Wręcz przeciwnie. Sa dwa szlaki. jeden lądowy Chiny - Europa
Drugi morski Chiny - Ameryka

Rosja jest tu elementem zbędnym i przez swój prymitywizm i dzikość, przeszkadzającym. Dlatego ten element jest właśnie z układanki usuwany. Cwaniak

Sofeicz napisał(a):
łowca napisał(a): Według mnie szanse na to, że w przewidywalnej przyszłości wybuchnie jakaś wielka wojna w Europie są małe, tym bardziej nie jest prawdopodobnym, że jakiś konflikt wystąpi na dniach.

Tak mniej więcej rozumowały ludziska w 1914.
A tu jeden pan wpakował kulkę drugiemu panu i pani w prowincjonalnym mieście.

Nc podobnego. Ówczesna Europa stała na krawędzi wojny już od kilkunastu lat. Tylko wszystkie poprzednie incydenty udawało się jakoś rozbroić. Tego już nie. Gdyby i tym razem uniknięto wojny, to wybuchłaby ona 2-3 lata później. Coś by się znalazło.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#13
pilaster napisał(a):
pitbbpl napisał(a): Schemat szlaku handlowego jest prosty Europa-Rosja-Chiny.
Nie ma tu miejsca dla USA.

Wręcz przeciwnie. Sa dwa szlaki. jeden lądowy Chiny - Europa
Drugi morski Chiny - Ameryka

Rosja jest tu elementem zbędnym i przez swój prymitywizm i dzikość, przeszkadzającym. Dlatego ten element jest właśnie z układanki usuwany. Cwaniak


To się jeszcze okaże zwłaszcza, że USA przygotowują sankcje przeciwko Chinom. HAHAHA
Ciekawa będzie odpowiedź Chin.

http://tass.ru/en/world/817466
Odpowiedz
#14
Cytat:Pomimo tego, że w Chinach myślą zdroworozsądkowo to głupi Rosjanie będą robić co chcą.


Nie będą robić co chcą, bo nie są żadnymi bogami. Są narodem chlajusów jeszcze bardziej biednych niż my, jeszcze krócej żyjących, z jeszcze gorszą służbą zdrowia, z jeszcze gorszą gospodarką, z jeszcze głupszymi politykami. Jedyne co mają wielkie to mniemanie o swojej potędze.

Cytat:Chiny nie muszą przystąpić do wojny, myślę że wstrzymają się od popierania Rosji, ale nie będą przeciwko i to wystarczy.

Ale do czego wystarczy? Żeby Rosja rozpętała jakąś wojnę, w której się pogrąży?
Odpowiedz
#15
lumberjack napisał(a):
Cytat:Pomimo tego, że w Chinach myślą zdroworozsądkowo to głupi Rosjanie będą robić co chcą.


Nie będą robić co chcą, bo nie są żadnymi bogami. Są narodem chlajusów jeszcze bardziej biednych niż my, jeszcze krócej żyjących, z jeszcze gorszą służbą zdrowia, z jeszcze gorszą gospodarką, z jeszcze głupszymi politykami. Jedyne co mają wielkie to mniemanie o swojej potędze.


Cytat:Chiny nie muszą przystąpić do wojny, myślę że wstrzymają się od popierania Rosji, ale nie będą przeciwko i to wystarczy.

Ale do czego wystarczy? Żeby Rosja rozpętała jakąś wojnę, w której się pogrąży?

Generalnie moje nastawienie jest takie, że nie chciałbym żeby jakaś wojna toczyła się jeszcze bliżej miejsca gdzie mieszkam.
Nawet jeżeli się pogrążą to fajnie by było jakby to się stało bardziej na wschodzie Ukrainy, niż nawet na zachodzie Ukrainy albo żeby nie zahaczyli o Polskę.

Nie żeby od razu siać panikę, ale jakiś dyskomfort to jednak może powodować.

Jak na razie na sankcje znaleźli sposób, że będą kupować jedzenie z Ameryki Łacińskiej.
W zeszłym miesiącu ich bombowce (TU-160) kręciły się koło Wielkiej Brytanii tak nawiązując do fruwania i szpanowania uzbrojeniem.
Życie - to sztuka wyciągania wystarczających wniosków z niewystarczających przesłanek. Samuel Butler
Odpowiedz
#16
Grzegorz Braun twierdzi, że trzecia wojna światowa już się zaczęła.
Seria arabskich wiosen to było preludium. Teraz chaos w Libii, chaos w Syrii, chaos w Iraku i na Ukrainie. Wszystko to były amerykanskie prowokacje. Fakt, że te gnoje są bardzo silne i mają za sprzymierzeńca Arabią Saudyjską a za brata Izrael nie pociesza. To USA robi co chce, a Rosja robi ile może. USA chce zawładnąć Bliskim Wschodem, żeby nie mogły się dogadać Niemcy i Europa bezpośrednio z Arabami od ropy. Energia to podstawa funkcjonowania współczesnych społeczeństw i dopóki jej głównym źródłem będzie ropa, dopóty kraje ją posiadające, a nie będące pod kontrolą USA lub innego z gigantów, będą w stanie wojny.
Za wszelką cenę Stany Zjednoczone będą chciały utrzymać swoją hegemonię. Oni nie tolerują niezależności. Wszystkie kraje, które chciałyby być i mają strategiczne szanse na bycie niezależnym będą atakowane. Zaczęli od najłatwiejszych, ale krok po kroku przechodzą do szczypania tych dużych.
Chamstwo jest jak chwast: ile by nie rwać zawsze zostanie kawałek korzenia, ale jak przestaniemy rwać to zarośnie cały świat.
Odpowiedz
#17
Amerykanie mają ciepło i gołym okiem widać że słabną.

Nowa architektura bezpieczeństwa na Pacyfiku  - wykład Jacka Bartosiaka

https://www.youtube.com/watch?v=vy3LqWe9HRM
Odpowiedz
#18
fiasko napisał(a): Grzegorz Braun twierdzi, że trzecia wojna światowa już się zaczęła.
Seria arabskich wiosen to było preludium. Teraz chaos w Libii, chaos w Syrii, chaos w Iraku i na Ukrainie.  Wszystko to były amerykanskie prowokacje. Fakt, że te gnoje są bardzo silne i mają za sprzymierzeńca Arabią Saudyjską a za brata Izrael nie pociesza. To USA robi co chce, a Rosja robi ile może.  USA chce zawładnąć Bliskim Wschodem, żeby nie mogły się dogadać Niemcy i Europa bezpośrednio z Arabami od ropy. Energia to podstawa funkcjonowania współczesnych społeczeństw i dopóki jej głównym źródłem będzie ropa, dopóty kraje ją posiadające, a nie będące pod kontrolą USA lub innego z gigantów, będą w stanie wojny.
Za wszelką cenę Stany Zjednoczone będą chciały utrzymać swoją hegemonię. Oni nie tolerują niezależności. Wszystkie kraje, które chciałyby być i mają strategiczne szanse na bycie niezależnym będą atakowane. Zaczęli od najłatwiejszych, ale krok po kroku przechodzą do szczypania tych dużych.

Wojna światowa to wojna, w którą jest zaangażowanych wiele państw i to na dużą skalę. Obecnie istnieją wojny i konflikty, ale nie na taką skalę jak w czasie I czy II WŚ. Dlatego nie mówiłbym o III WŚ.

Jasne, że USA jest współodpowiedzialne za wiele konfliktów, ale alternatywą dla USA na pewno nie jest Rosja. Znaczy się jest, ale jeszcze gorszą, jeszcze mniej cywilizowaną. Gdyby Rosja była światowym hegemonem, też prowokowałaby różne wojny, ale odbywałoby się to najprawdopodobniej w jeszcze gorszy sposób, z jeszcze większą ilością zabitych ludzi - biorąc pod uwagę rosyjską mentalność i podejście do wartości życia ludzkiego.
Odpowiedz
#19
Cytat:...podejście do wartości życia ludzkiego.
Z tym podejściem to bym nie przesadzał.
Od dawna obowiązuje swoisty 'cennik'.
Życie jednego Amerykanina jest warte 10 żyć Europejczyków zachodnich i Żydów izraelskich i 100 żyć całej reszty (a w przypadku Iraku, Syrii i Afryki to będzie 1000).

PS, Faktem jest, że kacapy mają życie ziomali tak samo w dupie, jak i całej reszty. Tu by cennik był jeden.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#20
Tylko ile warty jest dla USA jeden Amerykanin, a ile dla Rosji jeden Rosjanin, bo tu jest ogromna różnica.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości