Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Abonament RTV
#21
Najgorzej zacząć. A właściwie to tylko nie zaczynać, wtedy na 99% nie będzie sie miało problemów Oczko
Odpowiedz
#22
ateistaodzawsze napisał(a): Najgorzej zacząć. A właściwie to tylko nie zaczynać, wtedy na 99% nie będzie sie miało problemów Oczko
Niestety obecna wladza szykuje nam juz ustawe, w ktorej to trzeba rejestrowac brak posiadania odbiornikow RTV.
Niech zyje Lenin, Stalin i Jaroslaw Kaczynski!
Odpowiedz
#23
Warto podejść inaczej do tematu. Stwierdzone jest naukowo że telewizor ogłupia i znamienniejsza inteligencje. Po co komuś telewizor w domu - ja nie mam od wielu wielu lat i mam więcej czasu na inne rzeczy.

A co do udowodnienia na 5 lat wstecz powinna się odwołać że go nie miała i jej nie udowodnią raczej no chyba że ma polaczkowych życzliwych sąsiadów co doniosą że miała ogłupiacz w domu.
Serwis InfoMiasto to artykuły i firmy tematyczne
Odpowiedz
#24
tomeh napisał(a): Po co komuś telewizor w domu - ja nie mam od wielu wielu lat i mam więcej czasu na inne rzeczy.

Żeby sobie na nim odpalić netflixa, iple, youtuba, cda.pl itp. rzeczy.

https://finanse.wp.pl/za-tvp-juz-dziekuj...acebook_wp

Cytat:Nowy abonament wyraźnie rozdrażnił klientów płatnej telewizji. - Liczba zapytań o możliwość wyłączenia programów TVP z oferty rośnie lawinowo - mówi nam związek zrzeszający małych i średnich operatorów. Kablówki zapytały prawników, czy da się to zrobić i otrzymały odpowiedź. "Oczywiście, że się da".

O sprawie poinformował zrzeszający małych i średnich operatorów Związek Pracodawców Mediów Elektronicznych i Telekomunikacji Mediakom. - Wszyscy operatorzy odnotowali takie pytania - mówi Wirtualnej Polsce Hanna Mathia, dyrektor biura zarządu związku. - Liczba zapytań zaczęła gwałtownie rosnąć w ostatnich tygodniach - dodaje.

- Ludzie przychodzą do biura operatora albo dzwonią i pytają o to, jak uniknąć abonamentu - mówi Wirtualnej Polsce prezes Mediakom Krzysztof Kacprowicz. - Mamy też sygnały, że przy przedłużaniu umowy wielu klientów mówi, że woli się wstrzymać z decyzjami do czasu, aż będzie nowa ustawa. Wokół niej narosło sporo mitów, pojawia się tyle informacji, że ludzie się w tym już gubią - wskazuje.

W Mediakom działa około 30 operatorów. Mają od kilku do kilkudziesięciu tysięcy klientów.

Związek zlecił analizę prawną. Zadał prawnikom pytanie: "Czy możliwe jest wypowiedzenie umów na reemisję programów TVP, a w dalszej konsekwencji wyłączenie programów tego nadawcy z ofert operatorów telewizji płatnej?". Otrzymał odpowiedź twierdzącą. Zastrzeżenie dotyczy programów: TVP HD, TVP Info, TVP Historia, TVP Kultura, TVP Sport, TVP ABC, TVP Rozrywka, TVP Seriale - przy nich należy zachować tryb wypowiedzenia umów określony w umowach zawieranych pomiędzy TVP SA, a operatorami.

Sytuacja prawna na pewno nie jest prosta - część programów TVP jest obowiązkowo umieszczana w ofercie telewizji płatnej. Wszyscy operatorzy zawierają z nadawcami umowy na dystrybuowanie kanałów, więc usuwając je z oferty mogą narazić się na kary za złamanie umowy.

- Nie możemy wyłączyć jedynki, dwójki i programów regionalnych. Ale wszystkie inne - te komercyjne - już można. To nie jest tak, że TVP jest nienaruszalna - mówi Krzysztof Kacprowicz. - To nie jest też tak, że wyłączymy te kanały dzisiaj albo jutro, bo też wiążą nas umowy. Ale może być tak, że za kilka miesięcy w podstawowych pakietach telewizji kablowych po prostu nie będzie części programów TVP - dodaje.

Czy wyłączenie programów TVP zmienia coś w obowiązku płacenia abonamentu? Niestety, nie ma to żadnego znaczenia. Ani obecne, ani wchodzące wkrótce w życie przepisy nie przewidują uzależnienia od tego obowiązku płacenia abonamentu. Płacić trzeba od zarejestrowanego odbiornika - niezależnie od tego, jak jest wykorzystywany

Smutny

Z przyjemnością zrezygnowałbym z tych obowiązkowych stacji. Już nawet nie dlatego, że od zawsze były tubami propagandowymi kolejnych rządów. Dlatego, że są po prostu nudne i nie wygrywają z tym co daje posiadanie samego internetu. Wkurwia mnie to już. Kolejny haracz za coś z czego się nigdy nie korzysta.
Odpowiedz
#25
Opłata powinna być za oglądanie telewizji, nie zaś za posiadanie odbiornika. Za faktyczne oglądanie, nie możliwość. Wykorzystywanie odbiornika telewizyjnego jedynie do oglądania filmów na DVD, grania na konsolach itp. nie powinno być powodem do obciążania kogokolwiek opłatą za oglądanie telewizji.
Opłata za oglądanie powinna być obowiązkowa (dla oglądających, niezależnie od tego, czy dany rząd podoba im się czy nie), nie powinno za to być w państwowej telewizji reklam.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#26
znaLezczyni napisał(a): Opłata powinna być za oglądanie telewizji, nie zaś za posiadanie odbiornika.

Ale dlaczego? Za czytanie gazet i posiadanie w domu książek też należy wprowadzić opłatę?

Jak wół haruję, w końcu kupuję se tv i w nagrodę mam jeszcze lewiatanowi odpalić dolę. Niby za co?
Odpowiedz
#27
A nie płacisz za książki i gazety?
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#28
Chodzi Ci o VAT wliczony w cene gazet i ksiazek? Jesli tak, to w takim razie za ogladanie tv tez juz zaplacilem, bo w cenie telewizora tez zawarty byl VAT.

Ps
Ksiazke sobie wypozyczam z biblioteki i nie place za nia w ogole. A mze warto nalozyc abonament na czytelnikow ksiazek z bibliotek? W sumie dlaczego nie?
Odpowiedz
#29
Nie. Chodzi mi o to, że płaci się za coś, z czego się korzysta lub chce się to mieć.
Chcesz oglądać telewizję, płać abonament telewizyjny. Twoją własnością jest odbiornik telewizyjny, nie zaś prawo do oglądania programów na żywo. Aby nabyć takie prawo, trzeba zapłacić. Moim zdaniem.
Jak pisałam w poprzednim poście, nie powinno się wymagać płacenia abonamentu od osoby posiadającej odbiornik telewizyjny a nieużywającej go do oglądania programów telewizyjnych na żywo. Moim zdaniem.

Co do książek, pisałeś o posiadanych, myślałam więc, że pisałeś też o byciu właścicielem książek. Żeby być właścicielem, trzeba książkę kupić albo dostać w prezencie.
Jeśli chodzi o gazety, tak samo - jeśli nie wypożyczasz ich z biblioteki, musisz je kupić lub dostać od kogoś. Ktoś musi zapłacić za Twoje prawo do ich czytania.




Cytat:A mze warto nalozyc abonament na czytelnikow ksiazek z bibliotek? W sumie dlaczego nie?

Nie Ty pierwszy masz taki pomysł. Ktoś płaci za Twoje bibliotekowe czytanie. Tak samo jak nie ma darmowej miski zupy, tak samo nie ma darmowej książki w bibliotece. Jeśli gminy przestaną finansować biblioteki (a z tego co słyszałam i widziałam, już sporo zostało zamkniętych, bibliotek nie gmin), skończy się darmowe czytanie - i może trzeba będzie zapłacić abonament, żeby czytać książki za niewielką cenę.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#30
znaLezczyni napisał(a): Nie. Chodzi mi o to, że płaci się za coś, z czego się korzysta lub chce się to mieć.

I za wszystko co mamy płacimy abonament?

znaLezczyni napisał(a): Chcesz oglądać telewizję, płać abonament telewizyjny. Twoją własnością jest odbiornik telewizyjny, nie zaś prawo do oglądania programów na żywo. Aby nabyć takie prawo, trzeba zapłacić. Moim zdaniem.

Ale dlaczego? Masz jakiś argument czy tylko "bo tak"?

Dlaczego nie mam prawa do oglądania programów na żywo? Kto mi je daje i skąd ten ktoś czerpie prawo do przyznawania prawa do oglądania tv?

znaLezczyni napisał(a): Co do książek, pisałeś o posiadanych, myślałam więc, że pisałeś też o byciu właścicielem książek. Żeby być właścicielem, trzeba książkę kupić albo dostać w prezencie.

No dobrze. A więc kupiłem książkę. Czy płacę co roku abonament za jej posiadanie?

znaLezczyni napisał(a): Nie Ty pierwszy masz taki pomysł. Ktoś płaci za Twoje bibliotekowe czytanie. Tak samo jak nie ma darmowej miski zupy, tak samo nie ma darmowej książki w bibliotece.

Ale piszemy o wszechobecnych różnorakich podatkach czy o dodatkowym w stosunku do nich haraczu - abonamencie?
Odpowiedz
#31
@znaLezczyni

W takim razie niech TVP zakoduje swoje programy i udostępnia je tylko tym co płacą. Również nie wiem czemu mam przymusowo co miesiąc płacić za programy, których nie oglądam i nie będę oglądał.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#32
Wyrejestrujcie odbiorniki. Zrezygnujcie z kablówek. Niech się dławią.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#33
Żarłak napisał(a): Wyrejestrujcie odbiorniki. Zrezygnujcie z kablówek. Niech się dławią.

No właśnie zrezygnować z kablówki bez kary za zerwanie umowy się nie da.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#34
DziadBorowy napisał(a):
Żarłak napisał(a): Wyrejestrujcie odbiorniki. Zrezygnujcie z kablówek. Niech się dławią.

No właśnie zrezygnować z kablówki bez kary za zerwanie umowy się nie da.

Proponuję wysondować możliwość zerwania umowy z jednoczesnym zawarciem umowy na "lepszy" internet i dokupienie sobie IPTV albo po prostu telewizji internetowej. Co rozsądniejsi operatorzy powinni pójść na taki układ.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#35
Socjopapa napisał(a): Proponuję wysondować możliwość zerwania umowy z jednoczesnym zawarciem umowy na "lepszy" internet i dokupienie sobie IPTV albo po prostu telewizji internetowej. Co rozsądniejsi operatorzy powinni pójść na taki układ.


Problem w tym, że mam NC+ a oni internet (Mobilny od Orange) mają wyłącznie jako dodatek do pakietu TV, więc pewnie będę musiał przemęczyć się do końca umowy a potem po prostu iść na pocztę i wyrejestrować odbiornik.  Chociaż cały czas czekam jak sytuacja się rozwinie, bo może znajdzie się jakaś furtka aby tego haraczu nie płacić.

A tak w ogóle orientuje się ktoś jak to ma działać? Czy sam fakt posiadania umowy z automatu traktowany jest jako posiadanie telewizora i oznacza konieczność płacenia abonamentu czy też dopiero coś takiego będzie sygnałem dla Poczty Polskiej, która przyśle kogoś do kontroli stanu faktycznego a tu po staremu można go nie wpuścić do domu?
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#36
lumberjack


Cytat:I za wszystko co mamy płacimy abonament?

Za posiadane rzeczy (przedmioty) płaci się zazwyczaj raz, chcąc być ich właścicielem.
Abonament to rodzaj cyklicznej płatności, zazwyczaj za usługę.


Cytat:Ale dlaczego? Masz jakiś argument czy tylko "bo tak"?

Dlaczego nie mam prawa do oglądania programów na żywo? Kto mi je daje i skąd ten ktoś czerpie prawo do przyznawania prawa do oglądania tv?



Nadawanie programów to rodzaj usługi. Ktoś ją wykonuje. Ktoś tworzy programy itd. Za usługę należy się zapłata. Dlaczego miałbyś mieć prawo do oglądania telewizji za darmo? Tu, jeśli padnie argument o zleceniodawcach reklam opłacających koszta produkcji i nadawania programów - uważam, że reklam w telewizji publicznej nie powinno być. Czasami jednak płaci się za coś, w czym reklamy są mimo opłat - np. gazety i magazyny.
Cytat:No dobrze. A więc kupiłem książkę. Czy płacę co roku abonament za jej posiadanie?


To już wyjaśniłam na początku. Książka to nabyty przedmiot. Telewizor to nabyty przedmiot. Telewizja to usługa. Za Netflix chyba płacisz, jeśli oglądasz?



Cytat:znaLezczyni napisał(a): Nie Ty pierwszy masz taki pomysł. Ktoś płaci za Twoje bibliotekowe czytanie. Tak samo jak nie ma darmowej miski zupy, tak samo nie ma darmowej książki w bibliotece.
Cytat: Ale piszemy o wszechobecnych różnorakich podatkach czy o dodatkowym w stosunku do nich haraczu - abonamencie?


Dziwi mnie to, że osoba o umiarkowanych lewicowych poglądach (ja) musi tłumaczyć osobie o poglądach zgoła nielewicowych (Tobie), że jak się coś chce mieć, trzeba to sobie kupić. Włączając to usługi. Abonament to nie haracz. To opłata.


DziadBorowy


Cytat:W takim razie niech TVP zakoduje swoje programy i udostępnia je tylko tym co płacą. Również nie wiem czemu mam przymusowo co miesiąc płacić za programy, których nie oglądam i nie będę oglądał.

Jest to jakiś pomysł. Nie do końca mi się podoba, ale zgadzam się, że pozwoliłoby to uprościć sprawę płacenia za programy tylko te, które się ogląda.
Problem imo jednak w tym, że wielu ludzi nadal ogląda i będzie oglądało TVP, a płacić nie chcą.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#37
znaLezczyni napisał(a): Dziwi mnie to, że osoba o umiarkowanych lewicowych poglądach (ja) musi tłumaczyć osobie o poglądach zgoła nielewicowych (Tobie), że jak się coś chce mieć, trzeba to sobie kupić. Włączając to usługi. Abonament to nie haracz. To opłata.


Ale abonament w obecnej formie jest to zmuszanie do płacenia za usługi z których niekoniecznie ktoś korzysta. Zakładanie, że każdy kto ma możliwość będzie te kanały oglądał i wymuszanie na nim opłaty za  nie to jest po prostu nic innego jak forma haraczu. Ciekawe co byś powiedziała, jakby Netflix przeforsował prawo, że każdy kto ma dostęp do internetu ma mu płacić bo przecież ma możliwość dostępu.

Cytat: Jest to jakiś pomysł. Nie do końca mi się podoba, ale zgadzam się, że pozwoliłoby to uprościć sprawę płacenia za programy tylko te, które się ogląda.

Dlaczego Ci się nie podoba? Nie chcesz oglądać - nie oglądasz. Chcesz oglądać - płać.  Dodatkowo politycy mieliby motywacje aby w TVP były treści warte tych 23 złotych na miesiąc.


Cytat:Problem imo jednak w tym, że wielu ludzi nadal ogląda i będzie oglądało TVP, a płacić nie chcą.

Większym problemem jest to, że masa ludzi nie ogląda TVP a będzie musiała za oglądanie zapłacić.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#38
Cytat:Ale abonament w obecnej formie jest to zmuszanie do płacenia za usługi z których niekoniecznie ktoś korzysta.

Zgadzam się z tym zdaniem.
Z tym że - sprawdziłam na stronie Poczty Polskiej, pierwszy wynik w googlach przy zapytaniu o abonament - opłata jest nie za oglądanie telewizji, tylko


Cytat:abonament za użytkowanie odbiorników radiofonicznych i abonament za użytkowanie odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych lub telewizyjnych

https://rtv.poczta-polska.pl/?action=Obowiazek

Czyli za (jakiekolwiek) użytkowanie odbiorników tele i radio. W myśl przepisu


Cytat:Odbiornikiem radiofonicznym albo telewizyjnym w rozumieniu Ustawy o opłatach abonamentowych jest urządzenie techniczne dostosowane do odbioru programu.

(chyba) każdy wyprodukowany i użytkowany w +/- ostatnich dziesięciu latach telefon komórkowy jest odbiornikiem radiowym, a smartfony do tego telewizyjnym. Plus wszystkie komputery, laptopy, tablety.
Przepis rzeczywiście jest niedopracowany.


Cytat:Zakładanie, że każdy kto ma możliwość będzie te kanały oglądał i wymuszanie na nim opłaty za  nie to jest po prostu nic innego jak forma haraczu.


Można na to też spojrzeć z innej strony. Płacisz za oglądanie (jakiejkolwiek) telewizji. Podatek. Jak podatek od jeżdżenia samochodem po drodze. Może się nie podobać, ale skoro jest, trzeba płacić. Płacę podatek drogowy (oprócz tego w paliwie), płacę abonament choć telewizję oglądam rzadko - ale mistrzostwa piłki nożnej oglądać chcę, więc płacę. Nie żeby mnie to uszczęśliwiało, ale przyzwyczaiłam się i nie mam z tym problemu.

Tu jeszcze raz podkreślę to, co pisałam wcześniej: jeśli abonament (podatek, haracz, jak zwał tak zwał) ma być, powinien on być jak w Wielkiej Brytanii - za oglądanie telewizji, nie zaś za posiadanie odbiorników, bo to ostatnie prowadzi do absurdu.


Cytat:Ciekawe co byś powiedziała, jakby Netflix przeforsował prawo, że każdy kto ma dostęp do internetu ma mu płacić bo przecież ma możliwość dostępu.

Jednak Netflix to prywatna platforma, a telewizja publiczna jest publiczna.



Cytat:Dlaczego Ci się nie podoba? Nie chcesz oglądać - nie oglądasz. Chcesz oglądać - płać.  Dodatkowo politycy mieliby motywacje aby w TVP były treści warte tych 23 złotych na miesiąc.

Jeśli założymy, że płaci się za i na programy publiczne, Twój pomysł jest jak najbardziej na miejscu.
Jeśli założymy, że płaci się za (generalnie) za prawo do oglądania telewizji, to wtedy pomysł odpada.

A co do polityków: skoro telewizja jest (przynajmniej teoretycznie) publiczna, powinna być (na ile to możliwe) wolna od wpływów politycznych. W telewizji publicznej powinny być rzetelne informacje (fakty a nie opinie), programy kulturalne, filmy, rozrywka na poziomie zdecydowanie wyższym niż disco polowe koncerty. I to nieprzerywane reklamami.



Cytat:Większym problemem jest to, że masa ludzi nie ogląda TVP a będzie musiała za oglądanie zapłacić.

Przy założeniu drugim z powyżej, jest to dla mnie akceptowalne, bo sama w tej chwili tak płacę - zaakceptowałam zasadę: chcesz oglądać (cokolwiek, kiedykolwiek, w jakiejkolwiek telewizji), płać.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#39
Skoro to miałaby to być opłata za prawo do oglądania telewizji to czemu wpływy z tego haraczu nie są dzielone wśród wszystkich telewizji a otrzymują je tylko te rządowe? Zresztą co to jest za bzdura ? Może otworzymy publiczne fabryki butów i każdy będzie się na nie zrzucał opłacając abonament za prawo do chodzenia w butach?
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#40
Telewizja nie jest - a w każdym razie nie powinna być - rządowa. Powinna być publiczna. To jest różnica.
Bzdura nie bzdura, imo nie taka bzdura, jak kazać płacić za posiadanie urządzenia, które może odbierać radio lub telewizję.
Poza tym osobiście nie uważam tego za bzdurę, tylko za wymóg prawny w kraju, w którym mieszkam. Tak samo jak zapłacenie podatku za to, żeby móc samochód zaparkować na publicznej drodze czy nim jechać. Jest taka opłata, chcę z telewizji korzystać, płacę. Dla mnie ok.
Ale rozumiem, dlaczego Tobie to się nie podoba.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości