W esejach o BRIICS, i o wojskowych zamachach stanu, wykorzystał autor stworzone przez siebie narzędzie do oceniania poziomu cywilizacyjnego poszczególnych krajów. Ów wskaźnik cywilizacyjny, przypomnijmy, jest kombinacją czterech elementów. Zamożności danego kraju, jego poziomu naukowego, wolności gospodarczej, oraz poziomu korupcji. Owe narzędzie powstało niejako ad hoc, dla potrzeb planowanego już eseju o generałach – dyktatorach. Jednak raz stworzone okazało się bardzo atrakcyjne i szkoda by było je porzucać po jednokrotnym tylko użyciu. Wskaźnik cywilizacyjny zagościł więc w krajach BRIICS, jednak daleko nie wyczerpuje to jego potencjału. Tym razem wykorzystamy go do charakterystyki krajów postkomunistycznych, z grubsza tych, które do 1989 tworzyły RWPG. Zaliczymy do nich Albanię, Węgry, Polskę, Rumunię, Bułgarię, oraz kraje sukcesorskie ZSRR, Jugosławii i Czechosłowacji. Kraje te, do 1989 roku pozostawały wysoce ustrojowo zunifikowane i gospodarczo zglajszachtowane, a z punktu widzenia krajów normalnych tworzyły one jeden, bardzo mało zróżnicowany, blok. Wszelkie dzisiaj istniejące pomiędzy nimi różnice powstały więc i narosły po roku 1989. Aby umieścić tę grupę krajów na odpowiednim tle, porównamy je nie tylko między sobą, ale i z całą resztą krajów świata.
Cytat:Jak napisał profesor Mirosław Żak: wciąż aktualny jest konflikt znawców oceny ilościowej z wyznawcami zapewne łatwiejszego szacunku jakościowego, których cechuje pokrzykiwanie „należy uwzględnić!”, „należy wziąć pod uwagę!”, nie należy zaniedbać!” itd., zawsze bez informacji w jaki sposób tego dokonać.
Ręce mi opadły. Metody jakościowe służą do czegoś innego niż ilościowe i nie można ich stosować zamiennie. Deprecjonowanie ich w taki sposób, jak czynią to profesor Żak i pilaster jest tym samym, co wyśmiewanie zszywacza biurowego, że nie nadaje się do nitowania.
(03.04.2016, 18:33)Christoff napisał(a): czynią to profesor Żak i pilaster
Profesor Żak i pilaster to naprawdę dwie całkowicie różne osoby Aczkolwiek gdy pilaster natrafił na ten fragment w podręczniku do wyceny nieruchomości autorstwa p. profesora, nie mógł się powstrzymać.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj
19.04.2016, 15:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.04.2016, 15:25 przez bert04.)
Tym razem skomentuję tutaj. W ocenie UE zabrakło tak ważnego czynnika, jak kwestia funduszy docelowych. Unia pompuje wysokie kwoty, ale wtedy, jeżeli za to są budowane autostrady czy inne infrastruktury. Trzeba sporo nakombinować, żeby (wzorem Grecji) te pieniądze zmarnować. Rosja ma tę wolność, że swoje petro-ruble może przeznaczyć na olimpiadę zimową w kurorcie letnim.
(Notabene, to przypomina mi jakiś dawny artykuł JKM, gdzie nasz wąsacz z muchą właśnie na tę docelowość się uskarżał. Cytując dowolnie z pamięci "Najpierw zabierają na składkę, potem część oddają, ale musisz ją przeznaczyć na remont klatki schodowej, samemu jeszcze raz dopłacić, podczas gdy Ty chciałbyś nowe meble"... czy jakoś tak. Jak widać, korwinizm po raz kolejny obalany)
Co do Rosji oraz Norwegii, to nie wiem, czy nie uwzględniłeś spadku cen ropy dla gospodarki. Oba kraje sporą część budżetu zasilają z tego źródła. Może należałoby sprawdzić kontrolnie czas sprzed załamania cen?
Poza tym wydaje mi się, że chciałeś napisać coś jeszcze na temat "dobrej zmiany", ale jakbyś zapomniał. Kwestia Euro, odłożona do swiętego Nigdy? Wyłamanie z porządku prawnego i konstytucyjnego? Nie wiem, ale mam wrażenie, że jeden akapit Ci wcięło.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.