Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rozum i poznanie świata
#1
Czy rozum jest najlepszą metodą na poznanie świata? Odpowiadając na pytanie przywołaj wybrane teksty kultury.
(córka musi napisać rozprawkę na ten temat, a ja jako matka interesująca się filozofią nie jestem w stanie jej pomóc)
Jeżeli ktoś ma pomysł bardzo się ucieszę na odpowiedź Uśmiech
Odpowiedz
#2
Jakbyś była matką interesującą się filozofią, to byś była w stanie jej pomóc.
Wspomóż mię mrówko, bo z głodu umieram
Prosił ze łzami konik w nędznym stanie;
Lecz ta mu rzekła: dla siebie ja zbieram,
Śpiewałeś w lecie, potańcz w zimie panie.
Odpowiedz
#3
No właśnie, przecież filozofia nauki jest ważną częścią filozofii. Można zaryzykować, że coraz ważniejszą.
Niech poczyta Kuhna, Russella, Poppera czy Denneta.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#4
Wyłącznie rozum, a przywołany tekst (wystarczy ten jeden) to Tao Te King, polecam w całości

Cytat:R XLVII
Nawet bez wychodzenia z domu mędrzec jest w stanie rozumieć świat. Bez wyglądania przez okno może dostrzec drogę Niebios. Im dalej bowiem patrzy, tym większym jest ślepcem. Dlatego też prawdziwy mędrzec zdobywa wiedzę bez podróżowania, określa istotę wszystkich rzeczy bez patrzenia na nie, bez wysiłku realizuje swoje cele, nie zabiegając zbytnio o ich relaizcję.
Odpowiedz
#5
Teista napisał(a): Wyłącznie rozum, a przywołany tekst (wystarczy ten jeden) to Tao Te King, polecam w całości

Cytat:R XLVII
Nawet bez wychodzenia z domu mędrzec jest w stanie rozumieć świat. Bez wyglądania przez okno może dostrzec drogę Niebios. Im dalej bowiem patrzy, tym większym jest ślepcem. Dlatego też prawdziwy mędrzec zdobywa wiedzę bez podróżowania, określa istotę wszystkich rzeczy bez patrzenia na nie, bez wysiłku realizuje swoje cele, nie zabiegając zbytnio o ich relaizcję.

Bardzo dziękuje Uśmiech
Odpowiedz
#6
Pała na egzaminie murowana.
Ten tekst poza niewątpliwą wschodnią poetycznością jest banalny i nic nie wnosi do tematu.

No chyba, że ten egzamin to takie fi...fi, jak mawia pilaster Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#7
Sofeicz napisał(a): Pała na egzaminie murowana.
Ten tekst poza niewątpliwą wschodnią poetycznością jest banalny i nic nie wnosi do tematu.

No chyba, że ten egzamin to takie fi...fi, jak mawia pilaster Uśmiech

O banalności tekstu nie będę polemizował, natomiast chętnie zwrócę uwagę na fakt, że znów nieuważnie ktoś przeczytał treść postu, tym razem Maji. Maja informuje Nas, że jej córka musi napisać rozprawkę. Podejrzewam, że jest uczniem szkoły średniej, a może nawet podstawki. Oczywiście mogę się mylić, bo wszyscy ostatnio coś mówią, że nauczanie w szkołach wyższych „zeszło na psy”. Istnieje więc szansa, że córka studiuje filozofię na UJ-cie, jednak nikła. Jeśli się mylę to Maja mnie poprawi. Dalej. W zadaniu należy powołać  się na wybrane teksty kultury:  
Cytat:Odpowiadając na pytanie przywołaj wybrane teksty kultury.
kultury (cokolwiek to znaczy), nie wyłącznie tekstów w zakresie  filozofii, czy filozofii nauki, która jest ważną częścią filozofii, a proponowanie dziecku powoływanie się na  Kuhna, Russella, Poppera czy Denneta traktuję jako żart z Twojej strony. Nie chcę przez to powiedzieć, że dzieci w tym wieku nie są w stanie pojąć ich filozofii, bo tacy, co pojmują zdarzają się, ale jeśli córka Mai ma problem z tak prostym tematem to może jej zainteresowania w ogóle idą w zupełnie innym kierunku. Gdyby jednak nauczyciel dał córce pałę, bo nie powołała się na powyższych, a tylko na tekst, który:
Cytat:„…poza niewątpliwą wschodnią poetycznością jest banalny i nic nie wnosi do tematu”.
to mogę podejrzewać, że ten nauczyciel jest powołany na świat dzięki partenogenezie i jako haploid ma połowę z zaplanowanego dla człowieka mózgu. Szczęśliwy

Jeszcze raz. Teraz będzie jaśniej – córka ma napisać rozprawkę, a nie dysertację i nie szykuje się do egzaminu.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#8
Teista napisał(a):
Sofeicz napisał(a): Pała na egzaminie murowana.
Ten tekst poza niewątpliwą wschodnią poetycznością jest banalny i nic nie wnosi do tematu.

No chyba, że ten egzamin to takie fi...fi, jak mawia pilaster Uśmiech

O banalności tekstu nie będę polemizował, natomiast chętnie zwrócę uwagę na fakt, że znów nieuważnie ktoś przeczytał treść postu, tym razem Maji. Maja informuje Nas, że jej córka musi napisać rozprawkę. Podejrzewam, że jest uczniem szkoły średniej, a może nawet podstawki. Oczywiście mogę się mylić, bo wszyscy ostatnio coś mówią, że nauczanie w szkołach wyższych „zeszło na psy”. Istnieje więc szansa, że córka studiuje filozofię na UJ-cie, jednak nikła. Jeśli się mylę to Maja mnie poprawi. Dalej. W zadaniu należy powołać  się na wybrane teksty kultury:  
Cytat:Odpowiadając na pytanie przywołaj wybrane teksty kultury.
kultury (cokolwiek to znaczy), nie wyłącznie tekstów w zakresie  filozofii, czy filozofii nauki, która jest ważną częścią filozofii, a proponowanie dziecku powoływanie się na  Kuhna, Russella, Poppera czy Denneta traktuję jako żart z Twojej strony. Nie chcę przez to powiedzieć, że dzieci w tym wieku nie są w stanie pojąć ich filozofii, bo tacy, co pojmują zdarzają się, ale jeśli córka Mai ma problem z tak prostym tematem to może jej zainteresowania w ogóle idą w zupełnie innym kierunku. Gdyby jednak nauczyciel dał córce pałę, bo nie powołała się na powyższych, a tylko na tekst, który:
Cytat:„…poza niewątpliwą wschodnią poetycznością jest banalny i nic nie wnosi do tematu”.
to mogę podejrzewać, że ten nauczyciel jest powołany na świat dzięki partenogenezie i jako haploid ma połowę z zaplanowanego dla człowieka mózgu. Szczęśliwy

Jeszcze raz. Teraz będzie jaśniej – córka ma napisać rozprawkę, a nie dysertację i nie szykuje się do egzaminu.
Pozdrawiam

Córka uczęszcza do 2 gimnazjum, a teksty kultury to może być np. film, wiersz, książka itp. Mają to być teksty kultury, a nie literackie. (literackie to oczywiście też kultury) Oczko
Pozdrawiam
Odpowiedz
#9
Maja
No więc trafiłem, nie było trudno. Jeszcze raz polecam tę pozycję. Skuteczna próba udowodnienia tej śmiałej tezy może wywołać ferment wśród wielu. Jak skończycie pisać, umieść tekst.
Pozdrawiam i przepraszam za kolegów
Odpowiedz
#10
Maja napisał(a): Czy rozum jest najlepszą metodą na poznanie świata?  Odpowiadając na pytanie przywołaj wybrane teksty kultury.
(córka musi napisać rozprawkę na ten temat, a ja jako matka interesująca się filozofią nie jestem w stanie jej pomóc)
Jeżeli ktoś ma pomysł bardzo się ucieszę na odpowiedź Uśmiech

To ja polecam skupić się w rozprawce nad pojęciem "poznania", czym to poznanie jest, po co one jest i kiedy następuje.
Dodatkowo proponuję analizę "najlepszy" jako stopnia od dobry.

W ogóle to pytanie jest sugestywne i naprowadza na odpowiedź NIE.
Kompletna sugestia brzmi, nie staraj się rozumieć świata ponad miarę, tylko podążaj za tym co przyjemne i unikaj co nieprzyjemne.

Skoro nauczyciel wybrał takie pytanie to zapewne nie spodoba mu się odpowiedź TAK, nawet gdyby miała uzasadnienie, bo stanie zapewne w sprzeczności z jego światopoglądem.
Odpowiedz
#11
krystkon napisał(a):
Maja napisał(a): Czy rozum jest najlepszą metodą na poznanie świata?  Odpowiadając na pytanie przywołaj wybrane teksty kultury.
(córka musi napisać rozprawkę na ten temat, a ja jako matka interesująca się filozofią nie jestem w stanie jej pomóc)
Jeżeli ktoś ma pomysł bardzo się ucieszę na odpowiedź Uśmiech

To ja polecam skupić się w rozprawce nad pojęciem "poznania", czym to poznanie jest, po co one jest i kiedy następuje.
Dodatkowo proponuję analizę "najlepszy" jako stopnia od dobry.

W ogóle to pytanie jest sugestywne i naprowadza na odpowiedź NIE.
Kompletna sugestia brzmi, nie staraj się rozumieć świata ponad miarę, tylko podążaj za tym co przyjemne i unikaj co nieprzyjemne.

Skoro nauczyciel wybrał takie pytanie to zapewne nie spodoba mu się odpowiedź TAK, nawet gdyby miała uzasadnienie, bo stanie zapewne w sprzeczności z jego światopoglądem.

Dziękuje bardzo za pomoc. Z córką na pewno uwzględnimy te spostrzeżenia. Uśmiech
Odpowiedz
#12
Krystkon
Pojechałeś w kosmos z tym „poznaniem” (ale fajnie), proponujesz odpowiedź w stylu słynnej kwestii w filmie „Czy leci z Nami pilot”: „ na początku były dinozaury”. Jeśli to gimnazjum, to może być pała, bo nie na temat i nieważna jest racja, bo racja jest zawsze po stronie nauczyciela, a jeśli nauczyciel nie ma racji to znaczy, że ma rację.  W przypadku
Cytat:Dodatkowo proponuję analizę "najlepszy" jako stopnia od dobry.
to zafrapowałeś mnie, bo rzeczywiście „dobry” może być lepszy od „najlepszego”. Co się tyczy sugestii to nie widzę jej w zadanym temacie, może i to wynika z moich postów w tym wątku, jednak dopuszczam, że masz rację, bo jak zauważyłem większość ludzi jest "z gruntu" na „NIE”. Ja osobiście jestem na „TAK”. I co teraz ma zrobić 14-o letnia dziewczynka – postawić się Światu i powiedzieć TAK, czy zrobić dobrze nauczycielowi (przepraszam za wszelkie skojarzenia) i powiedzieć NIE, a jak to mówią: jak kobieta mówi „nie” to znaczy że nie wie, a jak nie wie to znaczy, że chce (jeszcze raz przepraszam Duży uśmiech ).
Odpowiedz
#13
Córka mówi, że jej nauczyciel zwraca najbardziej uwagę na to, żeby teza była dobrze zinterpretowana. Czyli, obojętnie czy będzie TAK lub Nie. Byle żeby było dobrze zinterpretowane dlaczego Tak albo Dlaczego Nie. Uśmiech
Odpowiedz
#14
Trzeba uważać z kim się nie zgadzasz. Ludzie to taki gatunek, co nie bawi się w tańcu z buntownikami. Paru takim zbuntownym czarownicom wyjaśniono to plomiennie.

Maja napisał(a): Córka mówi, że jej nauczyciel zwraca najbardziej uwagę na to, żeby teza była dobrze zinterpretowana. Czyli, obojętnie czy będzie TAK lub Nie. Byle żeby było dobrze zinterpretowane dlaczego Tak albo Dlaczego Nie. Uśmiech

Wszyscy tak mówią Oczko. A jak przychodzi co do czego to Ci wszyscy dochodzą do wniosku, że istnieje tylko jedna uniwersalna racja - ich racja. 
Oczywiście każdy ma inną ale to nie przeszkadza im w wierze, że ich przekonania są uniwersalnie słuszne a ich prawda jedyną.
Odpowiedz
#15
Maja napisał(a): Córka mówi, że jej nauczyciel zwraca najbardziej uwagę na to, żeby teza była dobrze zinterpretowana. Czyli, obojętnie czy będzie TAK lub Nie. Byle żeby było dobrze zinterpretowane dlaczego Tak albo Dlaczego Nie. Uśmiech

To niech najpierw pobawi się pierwszym tekstem a potem przywoła np. "Romantyczność" Mickiewicza ze słynnym cytatem
"Czucie i wiara silniej mówi do mnie
Niż mędrca szkiełko i oko."
Będzie komplet.

Cytat:Teista
... proponowanie dziecku powoływanie się na  Kuhna, Russella, Poppera czy Denneta traktuję jako żart z Twojej strony.
Ja tam uczyłem się czytać z "Ekonomii politycznej socjalizmu" - taki ze mnie geniusz.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#16
krystkon napisał(a): Trzeba uważać z kim się nie zgadzasz. Ludzie to taki gatunek, co nie bawi się w tańcu z buntownikami. Paru takim zbuntownym czarownicom wyjaśniono to plomiennie.

Maja napisał(a): Córka mówi, że jej nauczyciel zwraca najbardziej uwagę na to, żeby teza była dobrze zinterpretowana. Czyli, obojętnie czy będzie TAK lub Nie. Byle żeby było dobrze zinterpretowane dlaczego Tak albo Dlaczego Nie. Uśmiech

Wszyscy tak mówią Oczko. A jak przychodzi co do czego to Ci wszyscy dochodzą do wniosku, że istnieje tylko jedna uniwersalna racja - ich racja. 
Oczywiście każdy ma inną ale to nie przeszkadza im w wierze, że ich przekonania są uniwersalnie słuszne a ich prawda jedyną.
A nie jednemu wyjaśniono to krzyżowo. Może być niebezpiecznie, warto jednak bronić swego pomimo tego, że jak zauważyłeś większość uważa, że ma rację i że ta racja jest uniwersalna, a niekiedy przenajuniwersalniejsza, czyli przenajświętsza
Odpowiedz
#17
Teista napisał(a): A nie jednemu wyjaśniono to krzyżowo. Może być niebezpiecznie, warto jednak bronić swego pomimo tego, że jak zauważyłeś większość uważa, że ma rację i że ta racja jest uniwersalna, a niekiedy przenajuniwersalniejsza, czyli przenajświętsza

Czasem się nie obronisz, czasem potrzeba uciekać, chować się, udawać.
Odpowiedz
#18
Sofeicz napisał(a):
Maja napisał(a): Córka mówi, że jej nauczyciel zwraca najbardziej uwagę na to, żeby teza była dobrze zinterpretowana. Czyli, obojętnie czy będzie TAK lub Nie. Byle żeby było dobrze zinterpretowane dlaczego Tak albo Dlaczego Nie. Uśmiech

To niech najpierw pobawi się pierwszym tekstem a potem przywoła np. "Romantyczność" Mickiewicza ze słynnym cytatem
"Czucie i wiara silniej mówi do mnie
Niż mędrca szkiełko i oko."
Będzie komplet.
No, teraz dużo lepiej, jednak proponując Tao nie miałem na myśli sfery uczuć co silniejsze są od rozumu. Choć tymi uczuciami też możemy opisać świat to mnie interesują w temacie rozprawki te prawdy  „co nieznane dla ludu…”. W Tao masz kilka konkretnych propozycji – jak prowadzić wojnę, jak rządzić państwem itd. Opisano też jaką metodą dochodzić do prawdy- tej przyrodniczej również – oczywiście nie wprost. Taki Einstein np. skrobał na papierze w pustym pokoju, nie czuł głodu i nie zmieniał skarpetek od miesiąca. Skrobał, skrobał i wyskrobał ogólną teorię względności i nawet nie przypuszczał jakie będzie miała zastosowanie praktyczne. Teoria była gotowa, a nowe zastosowania odkrywamy do dziś. Nie wychodził z pokoju (jedynie za potrzebą), a opisał nie tyle świat co wszechświat i z taką tezą bym wyszedł i próbowałbym ją obronić w rozprawce, że nie tylko doświadczalnicy, opierający swą pracę na empirii mogą odkrywać prawa przyrody, ale również ci co odkrywają prawa używając jedynie umysłu, bo taka praca jest bardziej wymagająca i bardziej mi się podoba.

krystkon napisał(a):
Teista napisał(a): A nie jednemu wyjaśniono to krzyżowo. Może być niebezpiecznie, warto jednak bronić swego pomimo tego, że jak zauważyłeś większość uważa, że ma rację i że ta racja jest uniwersalna, a niekiedy przenajuniwersalniejsza, czyli przenajświętsza

Czasem się nie obronisz, czasem potrzeba uciekać, chować się, udawać.

Spoko, czasy płomiennego i krzyżowego tłumaczenia minęły, teraz najwyżej dostaniesz minusa
Odpowiedz
#19
Teista napisał(a): [quote pid='673332' dateline='1506879101']
Taki Einstein np. skrobał na papierze w pustym pokoju, nie czuł głodu i nie zmieniał skarpetek od miesiąca. Skrobał, skrobał i wyskrobał ogólną teorię względności i nawet nie przypuszczał jakie będzie miała zastosowanie praktyczne. Teoria była gotowa, a nowe zastosowania odkrywamy do dziś. Nie wychodził z pokoju (jedynie za potrzebą), a opisał nie tyle świat co wszechświat i z taką tezą bym wyszedł i próbowałbym ją obronić w rozprawce, że nie tylko doświadczalnicy, opierający swą pracę na empirii mogą odkrywać prawa przyrody, ale również ci co odkrywają prawa używając jedynie umysłu, bo taka praca jest bardziej wymagająca i bardziej mi się podoba.

[/quote]

Ładny ale kompletnie nieprawdziwy obraz twórczego Einsteina.
Przypominam ci, że pracował wtedy w urzędzie patentowym, jak każdy urzędnik, miał żonę Milevę, która mu pomagała, a według pewnych poszlak mogła być współtwórczynią jego przełomowych dysertacji.
A poza wszystkim, to po prostu chciał pogodzić Newtona z Maxwellem, bo dostrzegł fundamentalną niezgodność obu paradygmatów.
Więc prawdziwy obraz jest deczko bardziej przyziemny.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#20
Teista napisał(a): Spoko, czasy płomiennego i krzyżowego tłumaczenia minęły, teraz najwyżej dostaniesz minusa

Uważam, że abstrakcja jest sprzeczna postacią fizycznosci, że abstrakcja i fizycznosc przekształcają się wzajemnie.

Tzn. wszystko co fizycznie możesz odkryć we własnym umyśle i wszystko co wymyślisz znajdziesz też w rzeczywistości fizycznej.
Fizycznosc staje się nasza świadomością a nasza świadomość staje się rzeczywistością.

Myślisz się z tym minusem, mnie tu już zbanowano. 
Gdyby twój bunt był cokolwiek bardziej autentyczny i odwazylbys się np. zakwestionowac własność prywatną dostałbys kulkę a nie minus.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości