Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kot Oskar
#1
,,W jednym z amerykańskich domów opieki mieszka kot obdarzony niezwykłą zdolnością. Zwierzę potrafi przewidywać śmierć pacjentów. Według wyliczeń świadków, dotąd udało mu się przewidzieć zgon 50 osób. Sława kota o imieniu Oscar obiegła już całe Stany Zjednoczone. Mechanizm działania jest zawsze taki sam. Oscar wchodzi do pokoju, w którym leży pacjent, którego życie dobiega końca; wskakuje na łóżko i kładzie się obok "nieszczęśnika". Kot jest w swoich przewidywaniach na tyle bezbłędny, że personel placówki w Providence, widząc Oscara leżącego obok któregoś z pacjentów, odpowiednio wcześniej powiadamia rodzinę pensjonariusza o nadchodzącym końcu.

Pracownicy domu opieki twierdzą, że Oscar wyczuwa śmierć "na odległość". Przeszkody nie stanowią dla niego nawet zamknięte drzwi do pokoju, w którym leży dogorywający pacjent. Jeśli w zamkniętym pomieszczeniu leży osoba, której życie wygasa, kot tak długo drapie w drzwi, aż zostanie do niego wpuszczony.

Na nic zdają się też próby manipulowania kotem - w przypadku, gdy pielęgniarka położy go na łóżku obok jakiegoś pacjenta, który zdaniem personelu umrze najpierw, Oscar zeskakuje i biegnie do osoby, na którą kolej przyjdzie szybciej. I niemal nigdy nie popełnia błędu. - poinformował dziennik "The Daily Telegraph".

Jak twierdzą pracownicy ośrodka, kot potrafi cały dzień chodzić z miejsca w miejsce. Nigdzie nie zagrzewa miejsca dłużej niż na kilka minut, chyba że wyczuje, że któremuś z mieszkańców pozostało już jedynie kilka godzin życia.

"Działalnością" kota zainteresowali się już naukowcy. Dr David Dosa z Brown University w stanie Rhode Island w 2007 r. opublikował artykuł na temat niezwykłego zwierzęcia. Teraz na rynku wydawniczym ukazała się książka opisująca misję realizowaną przez Oscara. Badacz w najnowszej publikacji stara się też w racjonalny sposób odpowiedzieć na pytanie, jak to się dzieje, że kot w sposób bezbłędny potrafi przewidzieć czyjąś śmierć. Jego zdaniem Oscar prawdopodobnie wyczuwa związki organiczne wydzielane przez obumierające komórki pacjenta.,,

http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,titl...aid=61a064

Jeśli są koty które potrafią robić takie rzeczy to ja zaczynam rozumieć dlaczego koty były w średniowieczu prześladowane i uważane za zwierzęta Szatana...
Odpowiedz
#2
Czyli: co myślicie o kocie Oskarze?
A byłeś ostrzeżony.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#3
hansel napisał(a): Jeśli są koty które potrafią robić takie rzeczy to ja zaczynam rozumieć dlaczego koty były w średniowieczu prześladowane i uważane za zwierzęta Szatana...
Koty nie takie rzeczy potrafią, natomiast na owo prześladowanie kotów w średniowieczu wolałbym zobaczyć jakieś dowody, oprócz stwierdzenia, że fszyscy wiedzo, bo pisało w internecie. Tymczasem koty w średniowieczu były cenione jako łowcy gryzoni, także przez mnichów i zakonnice. Trzynastowieczny przewodnik dla kobiet pustelnic Ancrene Wisse
https://en.m.wikipedia.org/wiki/Ancrene_Wisse
doradza, aby nie mieć żadnego zwierzęcia... prócz kota. Koty są przedstawiane na licznych miniaturach (księgi i ich ilustracje są tworzone w średniowieczu w zasadzie wyłącznie przez zakonników) i nigdy nie są skojarzone z czymś diabolicznym.
Odpowiedz
#4
na moje kot ma zaburzenia osobowości i wydaje mu się, że jest sępem

Cytat: Kot jest w swoich przewidywaniach na tyle bezbłędny, że personel placówki w Providence, widząc Oscara leżącego obok któregoś z pacjentów, odpowiednio wcześniej powiadamia rodzinę pensjonariusza o nadchodzącym końcu.
Halo, pani Smith? aaa dzwoniliśmy do pani 4 godziny temu zgłosić, że pani ojciec.. eee.... no właśnie, że nie żyje. Proszę się nie martwić nasz ko... nasz lekarz pomylił się z diagnozą, pani ojciec wciąż żyje
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#5
ZaKotem napisał(a): doradza, aby nie mieć żadnego zwierzęcia... prócz kota.

Oskar został akurat za to co robi jak najbardziej doceniony

,,Home and Hospice Care of Rhode Island przekazało Oskarowi nagrodę za jego troskę i przebywanie z pacjentami w ostatnich chwilach ich życia, bez czego wielu umarłoby w samotności.

Nagrodą jest tabliczka pamiątkowa zawieszona na ścianie z wygrawerowaną na niej pochwałą: "Oscar - Steere House: za jego troskliwą opiekę w końcowych chwilach życia".,,


https://pl.wikipedia.org/wiki/Oscar_(kot)
Odpowiedz
#6
znaLezczyni napisał(a): Czyli: co myślicie o kocie Oskarze?
A byłeś ostrzeżony.

No właśnie.
Na szczęście tym razem chodzi o sympatycznego futrzaka a nie o kolejnego nawiedzonego księdza więc damy chyba wątkowi chwilkę pożyć.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#7
ZaKotem napisał(a):
hansel napisał(a): Jeśli są koty które potrafią robić takie rzeczy to ja zaczynam rozumieć dlaczego koty były w średniowieczu prześladowane i uważane za zwierzęta Szatana...
Koty nie takie rzeczy potrafią, natomiast na owo prześladowanie kotów w średniowieczu wolałbym zobaczyć jakieś dowody, oprócz stwierdzenia, że fszyscy wiedzo, bo pisało w internecie. Tymczasem koty w średniowieczu były cenione jako łowcy gryzoni, także przez mnichów i zakonnice. Trzynastowieczny przewodnik dla kobiet pustelnic Ancrene Wisse
https://en.m.wikipedia.org/wiki/Ancrene_Wisse
doradza, aby nie mieć żadnego zwierzęcia... prócz kota. Koty są przedstawiane na licznych miniaturach (księgi i ich ilustracje są tworzone w średniowieczu w zasadzie wyłącznie przez zakonników) i nigdy nie są skojarzone z czymś diabolicznym.

To ciekawe wiem że np prorok Mahomet bardzo kochał koty

,,Nie wiadomo, jak doszło do tego brzemiennego w skutki spotkania człowieka-proroka, założyciela jednej z największych religii świata, i kotki rasy arabskiej. Wiadomo jednak, że ich relacje były zażyłe, wierne, a kres położyła im dopiero śmierć zwierzęcia. Wśród najbardziej znanych historii o Muezzie jedna opowiada o szacunku jakim darzył ją Mahomet. Prorok wstawszy do modlitwy, zauważył, że w jego rękawie śpi zwinięty w kulkę kot. Aby go nie budzić, obciął rękaw szaty i czynności religijne odprawił z odsłoniętym ramieniem. Mądre zwierze miało po przebudzeniu złożyć mu pokłon. Zażyłość z kotem sprawiła, że prorok odprawiał rytualne ablucje używając do tego celu wody z miski pupila. Miał też pijać z tego samego naczynia, wespół z Muezzą, a Aisza, jego żona, jadała potrawy, których wcześniej kotka skosztowała. Muezza miała towarzyszyć swemu opiekunowi w czasie kazań, siedząc z gracją na jego kolanach. Po śmierci kotka oczywiście trafiła do raju.,,

http://www.zpazurem.pl/artykuly/muezza_%...a_mahometa
Odpowiedz
#8
hansel napisał(a): ,,Nie wiadomo, jak doszło do tego brzemiennego w skutki spotkania człowieka-proroka, założyciela jednej z największych religii świata, i kotki rasy arabskiej. 

Bo to wydarzenie iście niebywałe, żeby człowiek natknął się na kota Uśmiech

Cytat:Po śmierci kotka oczywiście trafiła do raju.,,


Oczywista oczywistość.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości