Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przełom w walce kobiet z patriarchatem?
bert04:
Cytat:. Ale nie zapominajmy, że urodzenie dziecka nie musi się równać wychowywaniu dziecka a w społeczeństwach zachodnich właśnie sporo wykształconych, zamożnych, pełnych potencjalnych instynktów rodzicielskich par nie może uzyskać potomstwa na drodze biologicznej
Ale to rozwiązanie ma swoje wady. Skazujesz dziecka na życie z dala od biologicznych rodziców, instynktu nie można oszukać. Większosć adoptowanych dzieci, kiedy dorośnie szkuka kontaktu z biologicznymi rodzicami.
Tego typu emocjonalnych braków nie można zaspokoić pieniędzmi  czy wysokim statusem. To jest abstrakcyjne rozumowanie.
"Miłość jest sprawą uczucia. Nie ma nic wspólnego z moralnością. Uczucie natomiast nie zna zdrady. Ono wzmaga się, znika albo się zmienia. Gdzie tu zdrada. Miłość to nie kontrakt"   Erich Maria Remarque
Odpowiedz
Zefciu
Cytat:Ułożenie tych, jakże merytorycznych kontrargumentów zajęło Ci ponad dwa miesiące?

Nie umiesz się nawet domyślić, że odpowiedź spóźniona bo twoja była spóźniona przez co zobaczyłem ją dopiero jak @Statek odświeżył. Popatrz na daty i dodaj sobie dwa plus dwa.
Zero kojarzenia, a próbujesz mentaliste zgrywać i czytać ludziom umysły, paradne.

Cytat:Proszę wskazać, jakie konkretne argumenty zostały przeze mnie pominięte. Takie dictum bowiem, jak powyżej nie zawiera niczego konkretnego.

No mogłeś konkretnie pokazać gdzie jest błąd w poniższym moim rozumowaniu, zamiast uciekać się do jakichś pseudofilozofii.

Jeszcze raz powtarzam gdzie tu jest błąd w poniższym moim rozumowaniu:
Cytat:Jak dla mnie sprawa jest oczywista. Nie można mówić, że zabija się podmiot ludzki zabijając tkankę, z której nigdy nie wyłonił się podmiot. Czy inaczej, podmiotem takiej tkanki jest kobieta w ciąży i zarodek jest częścią jej ciała, który ma w sobie potencjał wyodrębnienia się podmiotu, ale jeszcze się nie wyodrębnił, czyli de facto, jest częścią ciała kobiety w ciąży i ta kobieta może zrobić z nim co chce.
Kiedy można powiedzieć o pojawieniu się nowego podmiotu tkanki? Wtedy kiedy tkanka po raz pierwszy wygeneruje oddzielny stan subiektywny. Subjective state - stan podmiotowy.

Oczywiście ktoś może powiedzieć, że podmiotem tkanki jest jej dusza, która pojawia się wcześniej niż stan subiektywny.
Ale dusza to obiekt wiary. Jeżeli ludzie chcą ustalać prawo na podstawie obiektu swojej wiary, to powinni dowieść jego prawdziwości, tutaj nawet nie ma czego podważać dopóki tego nie zrobią.
Wszelkie te porównania np. Korwina, o przyklejaniu dziecka do pleców i robienie z aborcjonistów morderców opiera się na tym poglądzie, że człowiek zaczyna się od poczęcia, i często zakłada się że druga strona również przyjmuje taki pogląd na człowieka. Robi się to implicite używając takich argumentów w polemice z aborcjonistami.
Najpierw należy udowodnić, że człowiek zaczyna się od momentu poczęcia. Później można stosować takie argumenty i gadać aborcjonistom o nienarodzonych dzieciach.
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
Lampart napisał(a): Jeszcze raz powtarzam gdzie tu jest błąd w poniższym moim rozumowaniu
W ogóle nie ma błędu w tym rozumowaniu, bo nie jest to żadne rozumowanie, tylko bełkot. Nie wiadomo, co to znaczy „podmiot tkanki” np.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Lampart napisał(a): Jeszcze raz powtarzam gdzie tu jest błąd w poniższym moim rozumowaniu:
Cytat:Jak dla mnie sprawa jest oczywista. Nie można mówić, że zabija się podmiot ludzki zabijając tkankę, (...)

Ciach.

Zarodek nie jest tkanką. 15 dnia zarodek ma już trzy listki zarodkowe, ale ich wykształcanie zaczyna się wcześniej, od 5-6 dnia, przejścia w stadium blastocyty. Z tych listków zarodkowych wykształcają się tkanki a z tych kolei organy. W 4-5 tygodniu zaczyna się rozwój szkieletu, układu nerwowego i mięśniowego. A do końca 3 miesiąca ów zarodek poza większością uformowanych i działających organów wewnętrznych, ma takie bzdety jak powieki, paznokcie i struny głosowe.

"Tkanka", dobre sobie. Widocznie "zlepek komórek" już wyszedł z mody proczojsowców jako oczywista bzdura, więc sobie "tkankę" wzięli.

Cytat:Najpierw należy udowodnić, że człowiek zaczyna się od momentu poczęcia.

Chcesz Test Turinga przeprowadzać na zarodkach? Możesz mieć kłopot nawet w przypadku niemowlaków, a i wśród dorosłych niektórzy mogą nie zdać. Żądanie "udowadniania człowieczeństwa" brzmi też trochę jak zaszłość czasów, które słusznie przeszły do historii. Ale nie będę teraz wyjeżdżał Godwinem, to by było za proste.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
bert04 napisał(a): "Tkanka", dobre sobie. Widocznie "zlepek komórek" już wyszedł z mody proczojsowców jako oczywista bzdura, więc sobie "tkankę" wzięli.
Ale przecież „tkanka” jest bardziej oczywistą bzdurą. Bowiem pojęcie „zlepek komórek” jest pojęciem nieścisłym, potocznym i w zasadzie wszystko można nazwać „zlepkiem komórek”. Nawet 40-letniego człowieka.

Pojęcie „tkanka” jednak coś konkretnego w biologii znaczy. Zatem nazywanie zarodka „tkanką” jest w oczywisty sposób bzdurą dla każdego, kto uczył się w szkole biologii.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Zefciu
Cytat:W ogóle nie ma błędu w tym rozumowaniu, bo nie jest to żadne rozumowanie, tylko bełkot. Nie wiadomo, co to znaczy „podmiot tkanki” np.

Jak się mysli jak automat nie wiedzący co zrobić z jednym określeniem i na podstawie kwestii samego pojedynczego nazewnictwa, neguje się wartość całej treści, to faktycznie może to się wydawać bełkotem. Nie powinien to jednak być problem dla kogoś kto nie jest tak skrajnie schematyczny i ograniczony w swoim myśleniu.
Pozostaje mi uznać, że nie jesteś zdolny do zrozumienia bardziej złożonych i subtelnych komunikatów,

No ale udowodniłeś już to dawno zresztą, twierdząc że bełkotem jest moja wypowiedź w której napisalem "przyszłość jest" kiedy było to w kontekście 4wymiarowego bloku w którym przeszłość, teraźniejszość i przyszłość są zawarte. Tak "są" i to jest poprawne użycie, co jest zrozumiałe, że skoro przeszłość teraźniejszość i przyszłość mają taki sam status ontologiczny, w tym kontekście, dopiero jak przytoczyłem artykuł, świadczący o tym, że tak się właśnie ten problem omawia to zamilkłeś.


No czego ja się mogę spodziewać po człowieku, który nature czasu i rozmowę o nim, chce określać i ograniczać do gramatyki. No oczywiście, że tego, że jak jakieś określenie będzie mu się nie zgadzało w innym temacie to całą wypowiedź uzna za bełkot który tak naprawdę bełkotem nie jest, a bardzo klarowną linią argumentacji, ale to trzeba trochę wglądu mieć, mniej schematów, a więcej wglądu.

Żenada.
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
Lampart napisał(a): Jak się mysli jak automat
No – tego można się było spodziewać – zamieściłeś bełkot, a jak ktoś bełkotu nie rozumie, to jest to jego wina.
Cytat:nie wiedzący co zrobić z jednym określeniem i na podstawie kwestii samego pojedynczego nazewnictwa, neguje się wartość całej treści
Zakładam, że jest to jedno, spójne rozumowanie, a nie luźny strumień świadomości. Jeśli zaś jest to jedno, spójne rozumowanie, to brak instrumentalizacji jednego pojęcia unieważnia cały tekst. Proszę poprawić tak, żeby miało sens. Potem pogadamy.
Cytat:No ale udowodniłeś już to dawno zresztą, twierdząc że bełkotem jest moja wypowiedź w której napisalem "przyszłość jest" kiedy było to w kontekście 4wymiarowego bloku w którym przeszłość, teraźniejszość i przyszłość są zawarte. Tak "są" i to jest poprawne użycie, co jest zrozumiałe, że skoro przeszłość teraźniejszość i przyszłość mają taki sam status ontologiczny, w tym kontekście, dopiero jak przytoczyłem artykuł, świadczący o tym, że tak się właśnie ten problem omawia to zamilkłeś.

No czego ja się mogę spodziewać po człowieku, który nature czasu i rozmowę o nim, chce określać i ograniczać do gramatyki. No oczywiście, że tego, że jak jakieś określenie będzie mu się nie zgadzało w innym temacie to całą wypowiedź uzna za bełkot który tak naprawdę bełkotem nie jest, a bardzo klarowną linią argumentacji, ale to trzeba trochę wglądu mieć, mniej schematów, a więcej wglądu.
Oczywiście jest odwrotnie. To Ty, twierdząc, że użycie czasu teraźniejszego ma jakąś wartość dla ontologii czasoprzestrzeni, ograniczasz rzeczywistość do gramatyki. Tworzysz „mądre zdanie”, które przetłumaczone na język bez czasów przestaje być już „mądre”. Ale jak chcesz dyskutować o tamtym, to dyskutuj tam, a nie rozwlekaj swojej gównowojenki ze mną na wszystkie wątki.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Zefciu pisze, że bełkot jest bełkotem bo jest bełkotem, bo go nie rozumie.

Cytat:Zakładam, że jest to jedno, spójne rozumowanie, a nie luźny strumień świadomości. Jeśli zaś jest to jedno, spójne rozumowanie, to brak instrumentalizacji jednego pojęcia unieważnia cały tekst.

Mniej zakładaj a więcej czytaj ze zrozumieniem.

Cytat:Oczywiście jest odwrotnie. To Ty, twierdząc, że użycie czasu teraźniejszego ma jakąś wartość dla ontologii czasoprzestrzeni, ograniczasz rzeczywistość do gramatyki.

Za kłamstwo minus, ty się przyczepiłaś do gramatyki więc nie łżyj. W metafizycznej koncepcji czasu "B-theory od time" uznawanej przez większość filozofów i fizyków, przyszłość istnieje na równi z przeszłością i teraźniejszością, a ty zacząłeś jęczeć, że nie można powiedzieć "istnieje", bo to niegramatyczne, dopiero się uciszyłes jak wstawiłem cytaty, że tak to się ujmuje, bo teraźniejszość nie ma w tej koncepcji wyjątkowego statusu, jak w potocznym rozumieniu czasu, na którym opiera się gramatyka.

Ale na twoje schematy gramatyczne, to już było zbyt dużo, więc rzeczywistość chcesz sprowadzać do swoich schematów gramatycznych.

Zefciu obudź się, język nie jest wyznacznikiem rzeczywistości, a tylko ludzkim sposobem jej ujmowania.
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
Lampart napisał(a): Zefciu pisze, że bełkot jest bełkotem bo jest bełkotem, bo go nie rozumie.
Nie. zefciu pisze, że bełkot jest bełkotem, bo sam piszący bełkot nie jest w stanie przeprowadzić analizy logicznej tegoż bełkotu, nawet za pieniądze.
Cytat:Mniej zakładaj
Aha. Lampart wprost pisze, że czytając jego wypowiedzi nie wolno mi zakładać, że wypowiedzi te mają sens. Punkty za szczerość się należą.
Cytat:Za kłamstwo minus, ty się przyczepiłaś do gramatyki więc nie łżyj.
Proszę o analizę logiczną tego „zdania” (płacę 10 złotych od słowa) albo o zaprzestania wrzucania bełkotu.
Cytat:Ale na twoje schematy gramatyczne, to już było zbyt dużo, więc rzeczywistość chcesz sprowadzać do swoich schematów gramatycznych.
Nie. Twierdzę bowiem, że nie ma znaczenia, jakiego czasu gramatycznego użyjemy w wypowiedzi. Że dobór czasu gramatycznego nie ma tutaj wartości poznawczej.
Cytat:Zefciu obudź się, język nie jest wyznacznikiem rzeczywistości, a tylko ludzkim sposobem jej ujmowania.
Ależ absolutnie się z tym zgadzam. Zatem proszę przedstawić swoje rewelacje na temat czasu tak, aby miały one wartość poznawczą niezależnie od gramatycznych niuansów.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości