Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Starotestamentowy Jahwe
#21
lumberjack napisał(a): To akurat jest utopią. Państwo jakieś konkretne stanowisko w wielu różnych kwestiach zająć musi i za każdym razem będzie to stanowisko zależne od jakiegoś poglądu albo kompromisem pomiędzy różnymi światopoglądami. 

Właśnie takim kompromisem powinna być neutralność światopoglądowa państwa. Oczywiście, pełnej niezależności od religii dominujących nigdy nie będzie, bo kształtują one świadomość i postawy mas, ale moim zdaniem powinno się przynajmniej jawny wpływ tych religii w sferę publiczną minimalizować. Pod tym względem w Polsce ciągle jest dużo do zrobienia. I nie chodzi o to, żeby robić pranie mózgów w drugą stronę (ja sam tego terminu ze świeckim humanizmem nie łączyłem), ale bardziej żeby nie wyglądało to tak (przykład z brzegu  Zdezorientowany ):
Odpowiedz
#22
Czyżby dzieci, które manipulują swoimi rodzicami znały osiągnięcia psychologii ?
Najlepszym psychologiem wszechczasów jest dla mnie Jezus Chrystus, gdyż czyni On człowieka wolnym zarówno od bycia manipulowanym, jak i manipulowania innymi.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#23
Rodica - groźba wyimaginowanej kary to technika stara jak cywilizacja. Na niej się cywilizacja opierała. Nie istnieją żadne "wyrafinowane metody manipulacyjne" w globalnej skali
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#24
Rodica napisał(a): Dragula:
Wiesz, że człowiek ma trzy osobowości? Pierwszą ukształtowaną przez rodziców, drugą ukształtowaną przez normy i obyczaje i trzecią ukształtowaną przez siebie. Większość ludzi ma tylko dwie pierwsze, a trzeciej w ogóle nie posiada

To ja jestem jeszcze uboższy od tej większości, bo mam tylko jedną osobowość. Ukształtowaną wspólnie przez rodziców, społeczeństwo, psa, kota, a niewykluczone że i ja sam jakiś wpływ na nią miałem.
Odpowiedz
#25
Jak dla mnie to każdy ma defaultowo osobowość chama i prostaka i albo coś z tym w życiu robi, albo nie Duży uśmiech tylko nie wiem jaki to ma związek ze starym testamentem
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#26
I znów wyszedł z Ciebie ignorant. Zamiast Biblię przeczytać, wolisz wypowiadać się na temat cześ czego nie znasz.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#27
kmat napisał(a): Swoją drogą ciekawa rzecz. O ile w księgach historycznych mamy starotestamentowego Jahwe, niczym szczególnym się nie różniącego od różnych Baalów i Marduków (z wyjątkiem obsesyjnej heteronormatywności), to w księgach proroczych Jahwe jest raczej nowotestamentowy. Zbrzydły mi palone cielce bo wy wdowy i sieroty gnębicie, i takie tam.

Baale i Marduki nie domagały się monolatrii. No i parę innych różnic by się jeszcze znalazło, tylko że dość dyskusyjnych (nie wiadomo na ile ofiary z ludzi czy prostytucja sakralna były w tym czasie rozpowszechnione na Bliskim Wschodzie).

Dragula napisał(a):Jak dla mnie to każdy ma defaultowo osobowość chama i prostaka i albo coś z tym w życiu robi, albo nie [Obrazek: biggrin.gif] tylko nie wiem jaki to ma związek ze starym testamentem

Grzech pierworodny?
"...zażarty absolutysta, wściekły teokrata, nieprzejednany legitymista, apostoł potwornej trójcy złożonej z papieża, króla i kata, zawsze i wszędzie broniący najtwardszego, najciaśniejszego i najbardziej niewzruszonego dogmatyzmu, mroczna postać rodem z ciemnych wieków..."
Odpowiedz
#28
Ja nazywam to lenistwem, ale jak widać można bardziej poetycko
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#29
To, że ktoś jest chamem i prostakiem oznacza, że jest leniwy ? Normalnie genialne.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#30
Łazarz napisał(a): Baale i Marduki nie domagały się monolatrii. No i parę innych różnic by się jeszcze znalazło, tylko że dość dyskusyjnych (nie wiadomo na ile ofiary z ludzi czy prostytucja sakralna były w tym czasie rozpowszechnione na Bliskim Wschodzie).
Nie do końca jest jasne od kiedy Jahwe zaczął domagać się monolatrii.. A i ślady ofiar z ludzi i prostytucji sakralnej w ST widać.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#31
Cytat:Nie do końca jest jasne od kiedy Jahwe zaczął domagać się monolatrii

To kiedy niby się nie domagał?

Cytat:A i ślady ofiar z ludzi i prostytucji sakralnej w ST widać.

Owszem, widać ich zwalczanie przez Żydów.
"...zażarty absolutysta, wściekły teokrata, nieprzejednany legitymista, apostoł potwornej trójcy złożonej z papieża, króla i kata, zawsze i wszędzie broniący najtwardszego, najciaśniejszego i najbardziej niewzruszonego dogmatyzmu, mroczna postać rodem z ciemnych wieków..."
Odpowiedz
#32
Łazarz napisał(a):
Cytat:A i ślady ofiar z ludzi i prostytucji sakralnej w ST widać.

Owszem, widać ich zwalczanie przez Żydów.


Księga Sędziów, 11:

29 Duch Pana był nad Jeftem, który przebiegał dzielnice Gileadu i Manassesa, przeszedł przez Mispa w Gileadzie, z Mispa w Gileadzie ruszył przeciwko Ammonitom. 30 Jefte złożył też ślub Panu: "Jeżeli sprawisz, że Ammonici wpadną w moje ręce, 31 wówczas ten, kto [pierwszy] wyjdzie od drzwi mego domu, gdy w pokoju będę wracał z pola walki z Ammonitami, będzie należał do Pana i złożę z niego ofiarę całopalną". 32 Wyruszył więc Jefte przeciw Ammonitom zmuszając ich do walki i Pan wydał ich w jego ręce. 33 Rozgromił ich na przestrzeni od Aroeru aż do okolic Minnit, co stanowi dwadzieścia miast, i dalej aż do Abel-Keramim. Była to klęska straszna. Ammonici zostali poniżeni przez Izraela.
34 Gdy potem wracał Jefte do Mispa, do swego domu, oto córka jego wyszła na spotkanie, tańcząc przy dźwiękach bębenków, a było to dziecko jedyne; nie miał bowiem prócz niej ani syna, ani córki. 35 Ujrzawszy ją rozdarł swe szaty mówiąc: "Ach, córko moja! Wielki ból mi sprawiasz! Tyś też wśród tych, co mnie martwią! Oto bowiem nierozważnie złożyłem Panu ślub, którego nie będę mógł odmienić!" 36 Odpowiedziała mu ona: "Ojcze mój! Skoro ślubowałeś Panu, uczyń ze mną zgodnie z tym, co wyrzekłeś własnymi ustami, skoro Pan pozwolił ci dokonać pomsty na twoich wrogach, Ammonitach!" 37 Nadto rzekła do swego ojca: "Pozwól mi uczynić tylko to jedno: puść mnie na dwa miesiące, a ja udam się na góry z towarzyszkami moimi, aby opłakać moje dziewictwo". 38 "Idź!" - rzekł do niej. I pozwolił jej oddalić się na dwa miesiące. Poszła więc ona i towarzyszki jej i na górach opłakiwała swoje dziewictwo. 39 Minęły dwa miesiące i wróciła do swego ojca, który wypełnił na niej swój ślub i tak nie poznała pożycia z mężem. Weszło to następnie w zwyczaj w Izraelu, 40 że każdego roku schodziły się na cztery dni córki izraelskie, aby opłakiwać córkę Jeftego Gileadczyka.


W jakiż sposób Jefte był zwalczany przez Żydów (Izraelitów raczej) albo jak ukarał go JHWH?
Odpowiedz
#33
A te dziewczyny nie poszly jako niewolnice do świątyni? Bo coś mi się tak właśnie wydaje
Odpowiedz
#34
Quinque napisał(a): A te dziewczyny nie poszly jako niewolnice do świątyni? Bo coś mi się tak właśnie wydaje

Czy wyrażenie "złożę z niego ofiarę całopalną" jest dla ciebie jakoś wieloznaczne? Poza tym mowa była o jednej dziewczynie, inne tylko płakały.
Odpowiedz
#35
ZaKotem napisał(a): jak ukarał go JHWH?
Utratą córki?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#36
zefciu napisał(a):
ZaKotem napisał(a): jak ukarał go JHWH?
Utratą córki?

Co jest trochę dziwnym rozumieniem sprawiedliwości. Bo w sumie to też ukarał córkę, a więc niewinną osobę. Jest przynajmniej jeszcze jedna opowieść w Starym Testamencie, gdzie chyba każąc Dawida, Jahwe zabija jego syna.

To trochę taka sprawiedliwość jak w niektórych muzułmańskich społecznościach gdzie, aby ukarać rodzinę, gwałci się ich córkę.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
#37
Z tego co wiem to z tym synem Dawida to chodzi o metaforę kary(?). "Wybaczam ci twoje grzechy ale musisz za nie odpokutować"
Odpowiedz
#38
Quinque napisał(a): Z tego co wiem to z tym synem Dawida to chodzi o metaforę kary(?). "Wybaczam ci twoje grzechy ale musisz za nie odpokutować"

No cóż ja nie uważam aby historie spisane w Biblii były prawdziwe. Mówisz, że tak to interpretujesz, fajnie. Ale w sumie dlaczego nie zinterpretować by tego tak, że skrzywdzenie dzieci kogoś kto Tobie zawinił jest fajnym sposobem ukarania tej osoby?

Przez to, że wiele historii opisanych w Starym Testamencie jest horrendalnych utrzymuje się, że są to mity, które trzeba interpretować. No i ludzie interpretują. Ile ludzi tyle interpretacji, tyle wyznań, tyle różnych kościołów.

Dla mnie bez znaczenia. Co najwyżej uśmiechne się przy niektórych karkołomnych interpretacjach.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
#39
Kontestator napisał(a):
zefciu napisał(a):
ZaKotem napisał(a): jak ukarał go JHWH?
Utratą córki?

Co jest trochę dziwnym rozumieniem sprawiedliwości. Bo w sumie to też ukarał córkę, a więc niewinną osobę. 

A kto twierdzi, że ukarał ? Jefte, jego córka, JHWH, czy może jedynie Ty ?
Twierdzenie, że córka Jeftego została złożona w ofierze całopalnej nie ma w kontekście biblijnym żadnego sensu.Gdyby do tego doszło, to Bóg musiałby ukarać Jeftego za taki czyn, a córka wiedząc że czeka ją śmierć nie opłakiwałaby swego dziewictwa.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#40
Kontestator napisał(a):
Quinque napisał(a): Z tego co wiem to z tym synem Dawida to chodzi o metaforę kary(?). "Wybaczam ci twoje grzechy ale musisz za nie odpokutować"

No cóż ja nie uważam aby historie spisane w Biblii były prawdziwe. Mówisz, że tak to interpretujesz, fajnie. Ale w sumie dlaczego nie zinterpretować by tego tak, że skrzywdzenie dzieci kogoś kto Tobie zawinił jest fajnym sposobem ukarania tej osoby?

Przez to, że wiele historii opisanych w Starym Testamencie jest horrendalnych utrzymuje się, że są to mity, które trzeba interpretować. No i ludzie interpretują. Ile ludzi tyle interpretacji, tyle wyznań, tyle różnych kościołów.

Dla mnie bez znaczenia. Co najwyżej uśmiechne się przy niektórych karkołomnych interpretacjach.

Już tłumaczyłem w tym wątku czym są mity. Nie traktuj ich jak bajek z morałem 

Btw, każdy socjolog powie ci iz jednej moralności obecnej w danej kulturze nie można oceniać przez pryzmat innej. Nazywa się to bodajże relatywizm kulturowy. Bóga w Starym Testamencie powinieneś oceniać przez pryzmat czasów/systemu moralnego jakim operowali żydzi/hebrajczycy a dla nich Bóg był łagodny. Twój błąd polega na tym iż gorszą Cię historie zawarte w ST bo patrzysz na nie pod kątem moralności(he he. Chrzescijańskiej). A prawda jest taka iz Bóg Starego Testamentu był niezwykle łagodny i postępowy jak na swoje czasy
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości