Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Edukacja seksualna
#41
Rodica napisał(a): Nie da się przecisnąć przez pochwę przedmiotu wielkości melona bez uszkodzeń błony
dziewiczej.
Nie da się też zmienić wody w wino ani zatrzymać Słońca nad Gibeonem. Dlatego właśnie mówimy o cudzie.
Cytat:W tym sensie Maryja jest symbolem męskiego sadyzmu
Bredzisz. Narodzenie Chrystusa zgodnie z tradycją było bezbolesne.

To co? Wskażesz, gdzie Soul pisał to co mu zarzucałaś, czy też przyznajesz, że kłamałaś i powinnaś wylecieć z forum na zbity pysk?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#42
Rodica, ty masz jakieś kompleksy? To co piszesz jest zwyczajnie niesmaczne
Odpowiedz
#43
Rodica napisał(a): Wycinania łechtaczek już klimatem uzasadnić się nie da.
No nie da się. Podobnie jak religią, bo żadna takich czynności nie wymaga.

Cytat:Podobnie jak mitów o dziewiczym porodzie.
Nie da się przecisnąć przez pochwę przedmiotu wielkości melona bez uszkodzeń błony
dziewiczej.
Gdyby mity były realistyczne, nie nazywalibyśmy ich mitami.

Cytat:W tym sensie Maryja jest symbolem męskiego sadyzmu, wymyślona przez nieudolnych facetow nie potrafiących kontrolować swojej seksualności.
Teoretycznie mózg nie może boleć, bo nie ma nocyreceptorów, a jak takie rzeczy czytam, to jednak boli. W czym to gorsze od dziewiczego porodu?
Odpowiedz
#44
Powiem więcej. Jakieś 2milardy ludzi traktuje je poważnie
Odpowiedz
#45
Rodica napisał(a): Mity mitami ale niektóre kobiety traktują je poważnie. I w tym leży całe okrucieństwo a nie w bólu porodowym.
Nie wyjaśniłaś, co jest takiego okrutnego w tej doktrynie. Tylko będziesz powtarzać. Jeszcze 998 razy.
Cytat:A pysk to masz ty, zefciu.
No mam. Ale nie o oczywistym fakcie posiadania przeze mnie pyska dyskutujemy, ale o obrzydliwym zarzucie, który postawiłaś wobec Soula.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#46
zefciu


Cytat:Narodzenie Chrystusa zgodnie z tradycją było bezbolesne.

Poważnie? Pytam serio, bo o dziwo nie spotkałam się z takim stwierdzeniem wcześniej - a najwidoczniej powinnam była.
Jeśli tak byłoby (bezbolesny poród), kobiety nie mogłyby utożsamiać się z Maryją czy szukać w niej wzorca macierzyństwa. Skoro Jezus doświadczał bólu jako człowiek, Maryja nie doświadczając bólu porodu byłaby nieco mniej ludzka niż jej syn.


Quinque


Cytat:Z feministkami nie ma po co gadać. Osobiście gdy widzę że mam do czynienia z feministką, pasuje 


Cytat:Z tą Rodicą nie ma sensu dyskutować.

Cytat:Rodica, ty masz jakieś kompleksy? To co piszesz jest zwyczajnie niesmaczne

Weź się ogarnij, proszę, i zamiast dogadywać i informować z kim nie ma sensu dyskutować, napisz coś na temat dla odmiany.


Wracając zaś do tematu edukacji seksualnej: oglądam serial Rita, duński. Główna bohaterka jest nauczycielką. Jeden z odcinków dotyczy edukacji seksualnej nastolatków, materiały przysłane przez odpowiednik kuratorium to m.in. prezerwatywy. Zastanawiam się, dlaczego tak naprawdę w Polsce nie może być takiej edukacji. Wpływ Kościoła Katolickiego? Na pewno, ale to jeszcze trochę za mało. Zastanawiam się na ile to wciąż brak umiejętności komunikowania się w tej dziedzinie na linii rodzice-dzieci.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#47
Rodica napisał(a): zefciu:
Cytat:Soul:
Inicjatywa ze strony kobiety przy zawieraniu znajomości nie jest żadnym problemem. Zwykle kobiety starają się zachować jakieś wyczucie i subtelność w takiej sytuacji. Ale problem pojawia się, gdy w związku to kobieta zwykle inicjuje seks (bo np. mężczyzna ma niższe libido). Wtedy nawet często wyrażają opnie, że źle się czują z tego powodu.
Aha. Czyli Soul nie napisał nic na temat tego, co kobieta powinna, a czego nie powinna. Zwalić jednak można na Twoją znaną już nieumiejętność posługiwania się językiem polskim, zatem zarzut kłamstwa odwołuję.
Cytat:Co jest nonsensem, bo owszem kobiety mają wyrzuty sumienia w takiej sytuacji ale z powodów kulturowych i ze strachu przed negatywną oceną.
Wszystko co czynimy z powodów kulturowych jest nonsensem?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#48
ZnaLezczyni napisał(a):Poważnie? Pytam serio, bo o dziwo nie spotkałam się z takim stwierdzeniem wcześniej - a najwidoczniej powinnam była.
Jeśli tak byłoby (bezbolesny poród), kobiety nie mogłyby utożsamiać się z Maryją czy szukać w niej wzorca macierzyństwa. Skoro Jezus doświadczał bólu jako człowiek, Maryja nie doświadczając bólu porodu byłaby nieco mniej ludzka niż jej syn.


Była bez grzechu więc i bólów związanych z grzechem pierworodnym nie miała. A dlaczegóż to wszystkie matki świata miałyby nie brać przykładu z uosobionego archetypu? Bo tego rozumowania nijak nie rozumiem.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#49
Cytat:Była bez grzechu więc i bólów związanych z grzechem pierworodnym nie miała.

Była bez grzechu pierworodnego poczęta. Tak mówi dogmat. Co niekoniecznie musi być równoznaczne z byciem bez grzechu w ogóle.
Załóżmy jednak, że urodziła - pstryk, bez żadnego bólu. Co z innymi fizycznymi dolegliwościami? Doświadczała innych?

Cytat:A dlaczegóż to wszystkie matki świata miałyby nie brać przykładu z uosobionego archetypu? Bo tego rozumowania nijak nie rozumiem.

Bo choćby stanęły na rzęsach, nijak nie doskoczą. Jak mogą utożsamiać się z kobietą, która wydała dziecko na świat bez jednego bólu. Co rodzi pytanie: czy Maryja miesiączkowała? Pytanie nie jest głupie (może wbrew pozorom). Jeśli nie (co można uznać za prawdopodobne, jako że ta sfera kobiecego życia: okres - poród - połóg uważana była przez Żydów za nieczystą), to nie doświadczając kwintesencji kobiecej biologii nie może być archetypem kobiecości. To coś jakby (uwaga, analogia daleka od doskonałości) wzorcem męskości miałby być mężczyzna, którego chwali się głównie za to, że jest pozbawiony penisa.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#50
znaLezczyni napisał(a): Była bez grzechu pierworodnego poczęta. Tak mówi dogmat. Co niekoniecznie musi być równoznaczne z byciem bez grzechu w ogóle.
Załóżmy jednak, że urodziła - pstryk, bez żadnego bólu. Co z innymi fizycznymi dolegliwościami? Doświadczała innych?

Skoro była człowiekiem to zapewne tak. Jezus nie był zwykłym dzieckiem, to raz, a dwa, Maryja była bezgrzeszna to i poród był w samej istocie wyjątkowy.


Cytat:Bo choćby stanęły na rzęsach, nijak nie doskoczą. Jak mogą utożsamiać się z kobietą, która wydała dziecko na świat bez jednego bólu. Co rodzi pytanie: czy Maryja miesiączkowała? Pytanie nie jest głupie (może wbrew pozorom). Jeśli nie (co można uznać za prawdopodobne, jako że ta sfera kobiecego życia: okres - poród - połóg uważana była przez Żydów za nieczystą), to nie doświadczając kwintesencji kobiecej biologii nie może być archetypem kobiecości. To coś jakby (uwaga, analogia daleka od doskonałości) wzorcem męskości miałby być mężczyzna, którego chwali się głównie za to, że jest pozbawiony penisa.

Dalej nie łapię. Idąc tym tropem to ludzie nie mający dzieci nie mogą uosabiać cech typowych dla dobrych rodziców. Ba, dla rodziców w ogóle. Albo jeszcze lepiej, zdrowy lekarz nie może być dobrym lekarzem, bo... jest zdrowy i nie odczuwa choroby tak samo jak pacjent. i w związku z tym nie może spełniać archetypu lekarza, bo Chiron - archetyp medyka, bardzo cierpiał. A w dodatku był Centaurem co jeszcze komplikuje sprawę. Skoro archetyp człowiekiem nawet nie był to i w ten archetyp żaden człowiek się wpisać nie może. Ach, ta biologia...
Sebastian Flak
Odpowiedz
#51
Rodica napisał(a): W religii prawosławnej Matka Boska jest zwykłą ludzką istotą
Podobnie jak w katolicyzmie. Jednak prawosławny kult Bogurodzicy jest znacznie, znacznie silniejszy niż katolicki. Przypisuje się jej znacznie „odważniejsze” tytuły. Wspomina się ją znacznie częściej w modlitwach.
Cytat:dlatego ten odłam chrześcijaństwa nie urządzał polowań na czarownice.
Najwięcej polowań na czarownice urządzali przecież protestanci. Czyli ci, u których kult Matki Bożej jest niewielki, bądź nieistniejący. Twoja teoria nie trzyma się kupy.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#52
zefciu napisał(a):Przypisuje się jej znacznie „odważniejsze” tytuły

Ooo, jakie?

Cytat:Najwięcej polowań na czarownice urządzali przecież protestanci. Czyli ci, u których kult Matki Bożej jest niewielki, bądź nieistniejący. Twoja teoria nie trzyma się kupy.

Ja się zastanawiam, kiedy wreszcie Rodica stwierdzi, że im bardziej Bogurodzica "jest traktowana jak zwykły człowiek" tym mniej przebrzydłego patriarchalizmu. To w sumie trochę wynika z jej tełorii. A kiedy już to stwierdzi, to wtedy dopiero będzie ciekawie Duży uśmiech

Rodica napisał(a):O ile mi wiadomo, protestanci uważali, że trzeba ustawicznie walczyć z szatanem

Owszem, np. przez palenie jego sług za czarostwo albo wprowadzanie totalitarnego zamordyzmu jak Kalwin w Genewie.

Cytat:katolicyzm zaś diabelskie przymioty przypisał istocie ludzkiej

Nie rozumiem. Podstawowym diabelskim przymiotem jest skłonność do buntu przeciw Bogu, tę zaś każdy z nas ma w sobie, bo nasza natura został skażona. Jak chcesz poznać katolickie podejście do kwestii diabła, to polecam "Listy starego diabła do młodego" Lewisa (który był wprawdzie anglikaninem, ale do katolicyzmu bardzo bliskim, z pamiętników jego przyjaciela, Tolkiena, wiemy np. że adorował Najświętszy Sakrament).

PS Ciekawi mnie, skąd Rodica czerpie wiedzę na temat chrześcijaństwa?

PPS A tak właściwie czemu procesy o czary miałyby być zwązane jakoś akurat z podejściem do Maryi? A czemu nie np. do św Józefa (którego dzisiaj wspominamy)? Czy mit jakoby w takich procesach skazywano tylko kobiety ma jakiś wpływ na dziwną teorię Rodici (Rodiki?) ?
"...zażarty absolutysta, wściekły teokrata, nieprzejednany legitymista, apostoł potwornej trójcy złożonej z papieża, króla i kata, zawsze i wszędzie broniący najtwardszego, najciaśniejszego i najbardziej niewzruszonego dogmatyzmu, mroczna postać rodem z ciemnych wieków..."
Odpowiedz
#53
Nawet sobie bidulka Maryja nie pociupciała, tylko ją ten, no, DŚ nawiedził.
Żałosna postać.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#54
Łazarz napisał(a): Ooo, jakie?
Mówi się „zbaw nas” na przykład. Albo że poza Bogurodzicą nie mamy innej nadziei.

Oczywiście Rodica zignorowała zupełnie post wykazujący, że pisała bzdury. I pisze bzdury nadal. Jakim cudem bowiem rzekomy manicheizm Kościoła ma być walką z manicheizmem?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#55
Rodica napisał(a): W manicheizmie istniała zła strona boskości, a ponieważ z faktem istnienia zła ciężko dyskutować, więc zło w chrześcijaństwie zostało przypisane szatanowi i plugawej naturze ludzkiej.
Co za pokrętne rozumowanie. To manicheizm właśnie przypisywał materialnej naturze zło. Więc w jaki sposób zgadzanie się z manicheizmem miało być aktem walki z nim?

Mam wrażenie, że to takie hobby Rodicy – odwracanie rzeczywistej relacji między religiami. W następnym poście Rodica napisze, że prawosławni za mało śpiewają, a muzułmanie zbyt słabo podkreślają jedyność Boga.

Cytat:Gdyby zło było częścią Boga, ludzie nie wyżynaliby się w imię dobra.
Oczywiście brednia – wyznawcy religii, gdzie bogowie mają złe aspekty tak samo się wyżynają i wyżynali jak wyznawcy religii abrahamowych. Poza tym manicheizm wcale nie uważa, że zło jest częścią Boga. Nie wiem, skąd wytrzasnęłaś tę głupotę.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#56
Rodica napisał(a): A kto się z nim zgadza?
W Twoich urojeniach – Kościół Rzymskokatolicki.
Cytat:W imię dobra się wyżynali?
W różnym imieniu się ludzie wyżynają. Dla wyżynanego nie ma zbyt wiele różnicy, w jakim imieniu jest wyżynany.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#57
Rodica napisał(a): Napisałam, że Kościól Rzymskokatolicki walczył z wpływami manicheizmu, do tego stopnia, że stworzył abstrakcyjny twór w postaci niepokalanie poczętej i wniebowziętej Maryi.
Co nie ma sensu, bowiem to manicheizm postulował iż materialność, cielesność jest czymś w istocie złym. Nie wiem, czy masz problem ze zrozumieniem tego co piszę, czy z logiką.
Cytat:Dla ludzi wierzących w miłość Chrystusa wyżynanie się w imię miłości powinno być zastanawiające.
No powinno. Ale jaki to ma związek z bredniami, które napisasałaś?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#58
Drodzy rolnicy, przypominam, że wyżnąć to można zboże, a ludzi i inne zwierzęta można co najwyżej wyrżnąć.
Odpowiedz
#59
Zboża się nie wyżyna. Zboże się kosi. Tyś widzioł bizona
Odpowiedz
#60
Rodica napisał(a): Zefciu ma problem z rozumieniem, hyhy Uśmiech
Konkretnie czego, hyhy, nie zrozumiałem. Weź mi, hyhy, wyjaśnij. Chętnie się, hyhy, czegoś o historii, hyhy, religii od Ciebie, hyhy, dowiem.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości