Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dodajmy językowi polskiemu przypadek!
#1
Język 
Przyszedł mi do głowy taki pomysł na niestandardową rozrywkę Oczko

W internecie sporo ludzi śmieje się z podlaskiego "dla" + dopełniacz w miejscu celownika - mamy na Podlasiu przykład zanikania przypadka na rzecz konstrukcji przyimek + inny przypadek.

A gdyby tak spróbować sztucznie zainicjować odwrotny proces...?

Pomysły na przypadki można zaczerpnąć choćby z języków ugrofińskich, które mają ich kilkanaście, odpowiadających właśnie polskim konstrukcjom przyimkowym. Np. polski "kotlet z frytkami" to w wersji ugrofińskiej "kotlet frytki-COM" (frytki-COM reprezentuje "frytki" odmienione w przypadek "comitative", oznaczający właśnie połączenie z daną rzeczą).

Drobny problem z językiem polskim jest taki, że mamy wiele wersji odmian. W językach ugrofińskich odmiana przez przypadek to po prostu doklejenie końcówki. Końcówka dla konkretnego przypadka ma czasem parę wersji, ale jest ich max. kilka. W polskim natomiast wzorców odmiany jest tyle, że ciężko to ogarnąć. Dodanie kolejnego przypadka wymagałoby stworzenie nowej formy dla każdego z tych wzorców.

A zatem, jeśli ktoś jest zainteresowany, na początek proponuję omówić, jaką konstrukcję przyimkową można by było zastąpić nowym przypadkiem? Jakie zaimki pytające i końcówki miałby ów nowy przypadek? A może dałoby się rozszerzyć polską gramatykę w jakiś inny ciekawy sposób? Zapraszam do zabawy! Język
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#2
Ależ proszę bardzo! Z zastrzeżeniem, że mam rozpoznaną schizofrenię. Język

Łazi za mną od czasów licealnych, kiedy próbowali mnie uczyć niemieckiego, forma być robić coś. Pojęcia nie mam, co ona miałaby oznaczać. Pojęcia nie mam, dlaczego być podwoiło mi się ostatecznie we wszystkich trybach. Co jak co, ale w liceum piwa nawet nie wypiłem i widziałem pojedynczo. Język

Zdanie orzekające: ja być uczyć języka być.
Zdanie pytające: być ja być uczyć języka?
Zdanie rozkazujące: być ja uczyć języka być!

Generalnie można kombinować z innymi formami w zależności od położenia obu być względem pozostałych części zdania (policzysz, zefciu, ile to będzie możliwości?) Ogólna i mglista idea jest taka, że to jest nacisk położony na wykonawcę czynności; tak jak idąc niejako w przeciwną stronę, normalne ja to zrobię da się osłabić do formy bezosobowej robi się, która, hm… zdejmuje odpowiedzialność z podmiotu? No dostał Zbylut polecenie służbowe beze sęsu i ono robi się samo, a Zbyluta tutaj w ogóle nie ma i proszę go nie uwzględniać w rachunku ewentualnych szkód.

Pojęcia nie mam, o co w tym wszystkim chodzi. Pojęcia tez nie mam, dlaczego Dukaj dziabnął ni priczom wierszyk o tej lub podobnej idei w opowiadaniu Szkoła, a potem wywalił Lód biblijnej objętości, w którym jest ona językowym leitmotivem. Ja się, jakby co, na Dukaju nie wzorowałem. Język
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#3
Zdaje się, że w języku polskim, i w ogóle w słowiańskich, forma "przez coś/ kogoś" kiedyś była nieznana, zamiast niego używano narzędnika
Czyli: "Byłem psem gryziony, jestem kotem drapany".
Odpowiedz
#4
Mi zwraca uwagę zlanie się w słowiańskich genetivu z ablativem. Konstrukcje "zdjęcie mojego domu" i "idę do domu" używają jednego przypadka, choć to bardzo różne rzeczy.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#5
ZaKotem napisał(a): Czyli: "Byłem psem gryziony, jestem kotem drapany".
Albo jak w cerkiewnosłowiańskim: „Молитвами Богородицы спаси насъ”.

ErgoProxy: może te Twoje formy mogłyby odróżniać jak w angielskim aspekt habitualny, gnomiczny i ciągły. Codziennie piję wodę. Teraz jestem pić piwo.

Mój pomysł zaś to zżynka z gruzińskiego. W tym języku przysłówek odprzymiotnikowy traktowany jest jako jeden z przypadków. Ale formę tego przypadka można urobić nie tylko od przymiotnika, ale także od rzeczownika. W tym ostatnim przypadku spełnia on funcję essivu: „jako ktoś”. Mogę więc jechać nie tylko „szybko”, ale również „kierowco”, bądź „pasażero”. Albo mogę pracować „sklepikarzo”.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#6
Fizykam przedstawił ciekawa koncepcja. Postanowiłem pójść z grubat rurat i wprowadzić kilka przypadki, zarówno te, które zaproponowali innim, jak i swoje własne pomysły. Jestem pisać ten post, aby każdem mógł rozwinąć moja idea.

Przede wszystkim proponowany język jest językiem ergatywnym. Ale częściowo – w czasie przeszłym, trybie przypuszczającym i konstrukcjach bezokolicznikowych. A więc „robotnikam kopał dziura”, „robotnikam kopałby dziura”, „lubię kopać dziura”; ale „robotnik kopie dziurę„ i „robotnik wykopie dziurę”.

Zwrócić uwaga należy m. in. na to, że oprócz znajomych zdań:

„Fizyk przychodzi i widzi zefcia”
„Fizyk przychodzi i zefciu go widzi”.

mamy też nieintuicyjne dla nas:
„Fizyk przyszedł i onom zobaczył zefciu” (fizykam zobaczył zefciu)
„Fizyk przyszedł i zefcium zobaczył” (zefcium zobaczył Fizyk)

Końcówki ablativu ukradniemy hindusom. Trochę losowo, ale nie umiem sobie wyobrazić, jak by wyglądały te końcówki u Słowian, gdyby dotrwały. Codziennie idę z pracat (gdzie pracuję programisto) o szesnastej. Jestem wychodzić właśnie z domas.

Jeśli zaś chodzi o adverbial/essivus, to końcówką żeńską będzie -u (męska i nijaka to -o, jak w normalnych przyimkach). Trochę to dukajowo brzmi, że znajoma jest w firmie sekretarku. Moim zdaniem pasuje do reszty.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości