Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Teorii ewolucji nie można zrozumieć!
#1
Dzisiaj przy okazji innej dyskusji do mnie dotarło, dlaczego nie mogę pojąć teorii ewolucji. Co uda mi się coś stwierdzić na temat teorii ewolucji, zaraz znajdzie się ktoś, kto mi uświadomi, że nie wiem, o czym mówię i mam iść się doszkolić, a potem otwierać japę. No i po kilku latach bezowocnej próby zrozumienia teorii ewolucji zrozumiałam przyczynę takiego stanu rzeczy.

Zgodnie z teorią ewolucji proces ewolucji przebiega bezrozumnie. Skoro proces ewolucji przebiega bezrozumnie, to znaczy, że nie można go zrozumieć. Zrozumieć można bowiem tylko to, co ma sens. Bełkotu nie można zrozumieć, można co najwyżej nadać mu sens swoim rozumem.

W związku z tym uświadomiłam sobie, że aby poprawnie odebrać (żeby nie użyć słowa "zrozumieć") teorię ewolucji należy wprowadzić swój mózg w tryb losowo-deterministyczny, jednak są dwa problemy:
1) nie wiem, jak to zrobić
2) nawet, jak mi się jakimś cudem uda to zrobić, to co mi to da? Przecież i tak jej nie zrozumiem, mogę co najwyżej jej doświadczyć

A może się mylę? I teorię ewolucji można zrozumieć? Ale wówczas trzeba uznać, że jest procesem rozumnym. A to zdaje się przeczy samej teorii ewolucji. Więc niezależnie co ja zrozumiem, na pewno nie będzie to teoria ewolucji, a jedynie moja rozumna interpretacja bełkotliwego procesu.
Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie.
- Julian Tuwim
Odpowiedz
#2
A pierun czy deszcz możesz zrozumieć, chociaż też nie kwalifikują się do szuflady 'rozumne'?

PS. Mogę ci pożyczyć książkę 'Mechanizmy ewolucji" Szarskiego - nigdy nie jest za późno na naukę.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#3
Masz rację, nawet pieruna nie mogę pojąć. I zaiste nie pojmuję, Tylko chowam się przerażona pod łóżko z obawy, że to już armagedon. Że to Bóg grzmi gniewnie, niezadowolony ze swojego stworzenia. I naiwnie wierzę, że jak będę cicho siedzieć pod tym łóżkiem, to mnie nie zobaczy.
Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie.
- Julian Tuwim
Odpowiedz
#4
towarzyski.pelikan napisał(a): Zgodnie z teorią ewolucji proces ewolucji przebiega bezrozumnie. Skoro proces ewolucji przebiega bezrozumnie, to znaczy, że nie można go zrozumieć. Zrozumieć można bowiem tylko to, co ma sens. Bełkotu nie można zrozumieć, można co najwyżej nadać mu sens swoim rozumem.

Spadanie jabłek, opady deszczu czy rdzewienie stali przebiegają bezrozumnie. A jednak przy minimu wiedzy łatwo jest zrozumieć. Kobieta natomiast jest istotą rozumną. Jednakże większość mężczyzn, niezależnie od wieku, wiedzy, doświadczenia, nie potrafi ich zrozumieć.

I gdzie tu sens?
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#5
TP po prostu chciała błysnąć takim zapętlonym konceptem - "nierozumne wyprodukowało rozumne, które nie rozumie bezrozumnego..."
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#6
Ja za to, Pelikanie, nie rozumiem Ciebie. Czy wynika to z tego, że jesteś istotą bezrozumną?
Odpowiedz
#7
towarzyski.pelikan napisał(a): Zgodnie z teorią ewolucji proces ewolucji przebiega bezrozumnie. Skoro proces ewolucji przebiega bezrozumnie, to znaczy, że nie można go zrozumieć.
Błąd logiczny. Nierozumienie przedmiotu wynika nie z bezrozumności tegoż przedmiotu a z bezrozumności podmiotu. W końcu to podmiot usiłuje zrozumieć i mu nie wychodzi, a nie przedmiot.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#8
Mam takie wrażenie, że tok rozumowania pelikana jest trochę inny, niż podaje.
  • pelikan jest najmędrszą istotą na Ziemi.
  • pelikan nie rozumie TE.
  • Jeśli najmędrsza istota na Ziemi czegoś nie może zrozumieć, to widocznie nikt nie może.
  • Ergo: TE nie da się zrozumieć.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#9
Sofeicz napisał(a): TP po prostu chciała błysnąć takim zapętlonym konceptem - "nierozumne wyprodukowało rozumne, które nie rozumie bezrozumnego..."

Naprawdę sądzisz, że ten koncept jest zapętlony? 

Przede wszystkim zadziwiające, że bezrozumne wyewoluowało w rozumne i to rozumne okazało się udanym dziełem nieosobowego boga ewolucji, które narzuciło rozumne wyjaśnienie bezrozumnemu światu.

Wygląda na to, ze rozumność jest ewolucyjnie cechą bardziej pożądaną niż nierozumność, w związku z czym człowiek jest bardziej przystoswany do świata niż sam świat jest przystosowany do siebie. 

I pora na wiekopomny wniosek: To człowiek utrzymuje ten świat przy istnieniu!

Pterodaktyl napisał(a): Ja za to, Pelikanie, nie rozumiem Ciebie. Czy wynika to z tego, że jesteś istotą bezrozumną?

Ja uważam, że świat stwarza rozumny Bóg, więc absolutnie wszystko na świecie jest rozumne, jest wynikiem rozumnego procesu. Natomiast ateiści twierdzą, że świat jest bezrozumny i nie wiedzieć czemu, wierzą w te swoje teorie naukowe, która mają za zadanie w rozumny sposób wyjaśnić świat, za którym nie stoi żaden rozum.

Czym są zatem te wszystkie teorie naukowe? Syzfowa praca. Ateista tylko nakłada swoją rozumną interpretację na bezrouzmny świat. Zatem teorie, wyniki badań naukowych nie opisują świata, tylko rozumowe, antropocentryczne ujęcie świata.

kmat napisał(a):
towarzyski.pelikan napisał(a): Zgodnie z teorią ewolucji proces ewolucji przebiega bezrozumnie. Skoro proces ewolucji przebiega bezrozumnie, to znaczy, że nie można go zrozumieć.
Błąd logiczny. Nierozumienie przedmiotu wynika nie z bezrozumności tegoż przedmiotu a z bezrozumności podmiotu. W końcu to podmiot usiłuje zrozumieć i mu nie wychodzi, a nie przedmiot.


Czyli zgadzasz się z tym, że ewolucja jest procesem rozumnym? Brawo! Wiedziałam, ze jesteś kryptoteistą! Moje uszanowanie.
Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie.
- Julian Tuwim
Odpowiedz
#10
towarzyski.pelikan napisał(a): Przede wszystkim zadziwiające, że bezrozumne wyewoluowało w rozumne i to rozumne okazało się udanym dziełem nieosobowego boga ewolucji, które narzuciło rozumne wyjaśnienie bezrozumnemu światu.
Co w tym zadziwiającego? Ot jakiemuś gatunkowi sawannowych małp z wczesnego plejstocenu opłacało się podnieść IQ, co pozwoliło zacząć się bawić w poważniejszą obróbkę narzędzi, co pozwoliło podnieść IQ, co pozwoliło opanować ogień, co pozwoliło podnieść IQ..
towarzyski.pelikan napisał(a): Wygląda na to, ze rozumność jest ewolucyjnie cechą bardziej pożądaną niż nierozumność,
Zasadniczo nie jest. W końcu tylko jeden gatunek przeskoczył tę granicę. Reszcie się nie opłacało.
towarzyski.pelikan napisał(a): I pora na wiekopomny wniosek: To człowiek utrzymuje ten świat przy istnieniu!
Wniosek bełkotliwy, postulowana implikacja jest bzdurna. Nic w nim wiekopomnego.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#11
kmat napisał(a): Co w tym zadziwiającego? Ot jakiemuś gatunkowi sawannowych małp z wczesnego plejstocenu opłacało się podnieść IQ...

A czym udało im sie podnieśc IQ, skoro dopiero pod wpływem IQ mogły wynaleźć podnośnik?


Cytat:Zasadniczo nie jest. W końcu tylko jeden gatunek przeskoczył tę granicę. Reszcie się nie opłacało.

I to właśnie ten gatunek zdominował świat...


Cytat:Wniosek bełkotliwy, postulowana implikacja jest bzdurna. Nic w nim wiekopomnego.

Nie wiem, co to jest implikacja, ale domyślam się, że ma coś wspólnego z impotencją. Wobec czego jestem zmuszona sprostować: żadnej impotencji człowiekowi nie imputuję.
Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie.
- Julian Tuwim
Odpowiedz
#12
towarzyski.pelikan napisał(a):
kmat napisał(a): Zasadniczo nie jest. W końcu tylko jeden gatunek przeskoczył tę granicę. Reszcie się nie opłacało.

I to właśnie ten gatunek zdominował świat...

Nieprawda. Świat zdominował gatunek istot bez jakiejś przesadnej inteligencji, które dzięki manipulacji wykorzystują inteligencję tego pierwszego gatunku do zapewniania sobie schronienia i otwierania lodówek. W ten sposób mają wszystkie korzyści z posiadania inteligencji (jeśli ktoś posiada kogoś inteligentnego, to posiada inteligencję, tak jak jeździec posiada prędkość konia) bez związanych z nią niedogodności.
Odpowiedz
#13
ZaKotem napisał(a): Nieprawda. Świat zdominował gatunek istot bez jakiejś przesadnej inteligencji, które dzięki manipulacji wykorzystują inteligencję tego pierwszego gatunku do zapewniania sobie schronienia i otwierania lodówek. W ten sposób mają wszystkie korzyści z posiadania inteligencji (jeśli ktoś posiada kogoś inteligentnego, to posiada inteligencję, tak jak jeździec posiada prędkość konia) bez związanych z nią niedogodności.

Miarą inteligencji jest umiejętność wykorzystywania wiedzy w praktyce. Jak widać człowiek jest bardziej inteligenty od tej wiedzy, którą potrafi wykorzystywać.
Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie.
- Julian Tuwim
Odpowiedz
#14
https://www.youtube.com/watch?v=kyvE0IT2iFA
Martin mutuje chomika (www.odwyk.com)

Polecam

Martin Lechowicz obalił teorie ewolucji, mutając chomika kostką Rubika
Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie.
- Julian Tuwim
Odpowiedz
#15
towarzyski.pelikan napisał(a): Martin Lechowicz obalił teorie ewolucji, mutając chomika kostką Rubika
Martin Lechowicz też nie rozumie TE (albo udaje, że jej nie rozumie).
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#16
towarzyski.pelikan napisał(a): https://www.youtube.com/watch?v=kyvE0IT2iFA
Martin mutuje chomika (www.odwyk.com)

Po nazwie domeny sugerowałbym raczej, że Martin zmutował chomika w białą myszkę obalając flaszkie, ale pomylił flaszkie z teorią ewolucji.
Odpowiedz
#17
Człowiek inteligentny nie może zrozumieć TE. Zauważyłam, że ludzie inteligentni nie kumają TE, a mało inteligentni łapią. To nie może być przypadek.
Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie.
- Julian Tuwim
Odpowiedz
#18
towarzyski.pelikan napisał(a): Człowiek inteligentny nie może zrozumieć TE. Zauważyłam, że ludzie inteligentni nie kumają TE, a mało inteligentni łapią. To nie może być przypadek.

Jeżeli inteligencję zdefiniujemy jako cechę wspólną dla umysłu Towarzyskiego Pelikana, matsuki i innych kreacjonistów naukowych, to nie jest to oczywiście przypadek. Aczkolwiek powszechnie takiej cechy nie nazywa się inteligencją. Nie wiem, jak w psychologii nazywamy nadzwyczajną skłonność do syntezy i widzenia wszędzie podobieństw i analogii z jednoczesną awersją do analizy, ale na pewno nie "inteligencją".
Odpowiedz
#19
ZaKotem napisał(a): Nie wiem, jak w psychologii nazywamy nadzwyczajną skłonność do syntezy i widzenia wszędzie podobieństw i analogii z jednoczesną awersją do analizy,
Ocipieniem.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#20
Myśleniem holistycznym, kreatywnym cechują się geniusze. Jeśli geniusz nie jest inteligentny, to jakim cudem to geniusze odkrywają nowe rzeczy, posuwają świat do przodu?
Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie.
- Julian Tuwim
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości