Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Akademia Trinfinity
Coś na wesoło:



Duży uśmiech
Why so serious?
Odpowiedz
Lampart napisał(a): Jak określić czas walki dobra i zła i czas werdyktu tej walki?
Ciągle dzieją się na świecie dobre i złe rzeczy (moim zdaniem więcej złych) więc nie widzę możliwości by stwierdzić, że coś zwyciężyło, a ostatecznie całą ludzkość czeka zagłada.

Nie znasz dnia ani godziny, ale wazna jest wiara w zwyciestwo, bez tej wiary nie masz motywacji, zeby walczyc. Czlowiek, ktory jest przekonany, ze zlo jest nie do pokonania, ze nigdy nie bedzie lepiej, po prostu pozostaje bierny, mylnie swojá postawe nazywajac realizmem zyciowym. W praktyce, jest pesymista zyciowym, bo swoim negatywizmem pracuje na rzecz zwyciestwa tego, na co narzeka.
Odpowiedz
No ale co by musiało się stać, żeby uznać, że świat jest dobry? Jakby on miał wyglądać? Trzeba mieć jakąś wizję zwycięstwa jeśli się do niego dąży Oczko
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
Wiesz co musi się stać? Człowiek najpierw sam musi stać się dobry. Bądź zmianą, którą chcesz zauważyć w świecie. Kiedy Ty przesz ku dobru, wraz z Tobą cały świat. I to jest największe zwycięstwo, jakie może sobie wyobrazić człowiek.
Odpowiedz
No tak, siebie można zmienić, ale to takie lokalne zwycięstwo, mały ma to wpływ na globalny wynik. Zło globalne nie zostanie przez to pokonane.
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
Na globalne zwycięstwo składają się zwycięstwa lokalne.
Odpowiedz
Skoro jeszcze to globalne zwycięstwo nie nastąpiło, a napisałaś, że dobro zawsze zwycięża i potrzebne są ofiary w tej walce, więc jak będzie to zwycięstwo wyglądało? Po czym będzie można je rozpoznać?

https://www.focus.pl/artykul/26-najbogat...dny?page=1

Życie globalnie jest złe, silniejsi żerują na słabszych. Czy to się kiedyś zmieni? Być może, dzięki technologii, zmianom systemu itp. Ja tam już nie wierzę w ten świat, nie pokładam w nim nadziei, choć nie twierdzę, że nie ma dobrych ludzi i nie warto wspierać dobrych inicjatyw.
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
Bentinho dopuszcza się świętokradztwa? Zdziwko

(post z 2012 roku)

"Today at church with my fiance and her family (who are 'trained' christians, meaning that they know what is expected of them at mass) and my family and me (who are not trained in christianity and its rituals), a woman sitting behind me told my fiance (who was sitting next to me) that me and my family didn't deserve the communion (the body of christ/paper-bread offering) because we weren't strict christians. Apparently she thought it important to keep an eye on who was a 'true christian' or not. I suppose my parents and I were easily spotted.

My fiance replied calmly and with a smile: "It's okay." And the woman insisted: "No it really is not okay!"

I caught half of the words, and my fiance whispered in my ear what had taken place.

I looked back at the woman briefly and smiled, which seemed to make her uncomfortable.

My mind is so abstract and subtle these days that it can come up with all kinds of different pretty intelligent perspectives both inside and outside the box, in any given situation simultaneously. Imagine 5 pages of a book running through your head in a matter of seconds, highlighting the different angles available in relationship to that context.

So all kinds of replies became available in my mind-space, sentences like: "Do you love me, your neighbor, like your self?" Or: "Would Jesus prefer you to love your small-minded fear-based opinions, or your fellow man, on Christmas eve?" Or: "Is hate more important than forgiveness?" To even sentences along the lines of: "I'm so sorry you live in fear. It seems like you are missing the point of Jesus' life and teachings." None of these made the connection to my mouth.

When Mass ended, I turned to her again with a smile, and said: "Merry Christmas."

She replied with a different energy but at least she managed to utter the same words back to me in a relatively friendly tone. She seemed a bit taken aback.

I love her and hope that the after effects of this simple situation stirs her up enough so she wakes up further into knowing that she doesn't have to be afraid or feel treathened by anyone else. That would be a great christmas gift to me. So I pray for her.

Let's just hope I'm praying in the right way and the proper position, as not to create more sin and unworthiness for myself. Oczko

Much love and a Merry Christmas to you all!"

Bezczelny typ, nie?  Szczęśliwy
Why so serious?
Odpowiedz
Owszem. Jak się idzie do czyjegoś domu to się szanuje jego zasady. Zasady panujące w kościele są takie a nie inne. On je łamie i jeszcze robi z siebie bohatera przy tym.

Swoją drogą to ciekawe w jaki sposób się do niej uśmiechnął.
Coś mi mówi, że tak jak w 23 sekundzie tego filmu:

https://medium.com/media/96a814291e719bf...zgcesdq4sn


X D
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
Lampart napisał(a): Owszem. Jak się idzie do czyjegoś domu to się szanuje jego zasady.
A gdzie tam była mowa o jakichś zasadach? Jedynie o tym, że jakaś pani zaprotestowała. Kimże ona jest, by decydować za niego? Jeśli chciał się przyłączyć do wspólnego celebrowania eucharystii, to chyba dobrze? To jest taki dość ładny zwyczaj, że ludzie się łączą we wspólnym podchodzeniu do ołtarza i posiłku. Po co stosować jakieś wykluczenia?

Cytat:Swoją drogą to ciekawe w jaki sposób się do niej uśmiechnął.
Coś mi mówi, że tak jak w 23 sekundzie tego filmu:

https://medium.com/media/96a814291e719bf...zgcesdq4sn


X D
Ten uśmiech to był żart z jego strony. Mnie rozbawił. Nie wiem w jaki sposób się uśmiechnął w kościele.
Why so serious?
Odpowiedz
Nie o to mi chodzi, ale z tego co pamiętam, to trzeba być wyspowiadanym tak?
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
Generalnie on tam przyszedł z narzeczoną i jej rodziną. Skoro narzeczona powiedziała, że to ok, to dlaczego miał na tym nie poprzestać? Miał studiować teologię w tej kwestii, czytać regulaminy, rozważać różne przypadki, głowić się, kombinować i mnożyć wątpliwości? Zwłaszcza jeśli taka sytuacja pojawiła się dopiero na mszy? Czyż nie lepiej po prostu wybrać najbardziej naturalne zachowanie, bez kombinowania? "Niech Twoja lewa ręka nie wie co czyni prawa" Uśmiech 

Lampart napisał(a): Nie o to mi chodzi, ale z tego co pamiętam, to trzeba być wyspowiadanym tak?
Co to znaczy "być wyspowiadanym"? Spowiedź przed mszą, tzw. "z pobożności"?

http://mateusz.pl/duchowosc/dk-spowiedz.htm
Why so serious?
Odpowiedz
Nie wiem nie pamiętam już tych zasad w kościele jakie są ale ponoć trzeba być wyspowiadanym, żeby przyjąć komunię. Jeśli nie to ok. Dla mnie to są duperele, więc nie wiem po co o tym mówił, poza szpanem rzecz jasna i pokazaniem swojej wyższości nad tą kobietą.
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
"Accepting and raising the joy the bliss the happiness the passion but at the same time
Letting it be so that if it changes into something else that's - that's good. - that's real joy. The real joy of
being able to
Experience or see joy or Shall we say holistic positivity?
even in those circumstances that we've
been taught to label negative
[...]
So the value of Joy, or the purpose of Joy
It's almost like that's the only little thing that's been given to us in the physical focus or in the physical embodiment
To let us know if we're doing something in alignment, or out of alignment
That's its value. It's your only only compass here

You don't know why you don't know what you don't know how all you know is what you're experiencing right now
And what you're experiencing right now can either resonate and if it resonates
We could call that an increase in frequency
[...]
But the experience. I'm conveying is not woo-hoo. It's very practical. It's very real it has very real benefits to
Your life and those around you and your purpose here
It's more purposeful to me at this point
Than sitting around and pretending enlightenment is something naked
That has its value too, but if that's drawn out for too long
It starts to become non-resonant; those who seek for many many years are doing something wrong
Sorry to say that
You're doing something wrong to yourself. You're not doing something wrong that you should be doing right, but you're not
You're not giving yourself enough credit
You're not listening to your inner compass, you're listening to teachers
So if I ever become such an obstacle please by all means
drop me
Take only what resonates for you. It's very important. I would never want to be an impediment
or an
Example with which you can compare yourself in a negative way
If I formed any sort of impediment within your be in your mind
Then don't show up anymore or drop me out of your mind or find an acceptance for it or whatever works
But don't continue along that path don't think that I have the truth

You have the truth?
There is no one true. There is Moment-by-moment truth. Which is tuned into by listening to or brings you?
happiness aw
excitement
If you listen to that, then that means that that's the absolute truth in that moment if that means
To light up a cigarette
That means lighting up a cigarette is the absolute truth of the entire universe within you in that moment
Nothing any of the teachers ever said or declared is more truthful in that moment than if you're truly genuinely
Holistically excited about lighting a cigarette
Your only truth is yourself your inner compass that's more important than anything I've ever said, say or will say
So if ever I changed my mind on this subject
And I say no I do have the truth
And you should listen to what I say and please take my words as I say them now
More to heart than what I'll say that. I don't anticipate that what happens
just in case
"

(Automatyczna transkrypcja, lekko poprawiona, z: https://www.youtube.com/watch?v=tLuVt4JyhH4 )

Why so serious?
Odpowiedz
No przecież, że jego działalność polega na manipulacji, a nie na bezpośrednim przymusie, który budzi opór.

W rzeczywistości to on ustawia ich wewnętrzny kompas. Ciągle używa słów o bardzo pozytywnym wydźwięku i asocjuje je ze swoim nauczaniem, a ci ludzie tego łakną. Dodatkowo widać było, że nie szanuje ich odczuć wewnętrznych, wbrew temu co mówił, kiedy nie było to zgodne z jego narracją np. w przypadku tego Azjaty, czy tej kobiety której mówił "fuck you",

Tutaj o tym jak nauki Benthino doprowadziły do samobójstwa w ośrodku w którym prowadził zgrupowania co wywołało kontrowersje i Benthino zwinął się z USA. bliscy tego człowieka próbowali odciągnąć go od Benthino.
https://youtu.be/IxA7BlsqHBo

Tutaj pierwszy odcinek z trzech o Benthino, nagrany przez gościa co zajmuje się obnażaniem szarlatanów.
https://youtu.be/ISVJfP3btrU

Polecam zresztą jego kanał
https://www.youtube.com/channel/UC3EE_Ty...0FEEySbe1g

Jest też o Tel Swan, którą tu wstawiałeś.

Tacy ludzie są potrzebni bo mnoży się tych pseudoguru, którzy robią ludziom wodę z mózgu.

Jeszcze a propos wewnętrznego kompasu to nie powinien on opierać się na żadnych częstotliwościach, rezonacjach itp. ezoteryczne brzmiących określeniach.

Polecam książkę "o myśleniu szybkim i wolnym" jeśli ktoś chce zgłębić temat wewnętrznego kompasu.

I tyle mojego, mam bardzo fajne cele do zrealizowania, więc nie chce skupiać się na gościu który i tak już został obnażony. W dodatku to on obnażył się sam tym, że potrafi lewitować, zmieniać pogodę myślami itp.
Jeżeli ktoś dalej mu ufa, to już raczej racjonalne argumenty na niewiele się zdadzą.
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
Jeszcze takie coś:



Pierdolony psychol
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
Lampart napisał(a): Pierdolony psychol
Dlaczego?
Why so serious?
Odpowiedz
Nie obejrzałeś tego filmiku? Nie wiesz dlaczego go tak nazwałem, Czy tylko udajesz?
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
Lampart napisał(a): Nie obejrzałeś tego filmiku?
Obejrzałem.

Lampart napisał(a): Nie wiesz dlaczego go tak nazwałem, Czy tylko udajesz?
Przypuszczam, że chodzi Ci o to iż powiedział, że bycie zastrzelonym jest fajne?

Jeśli tak, to co Ci się nie podoba w takim stwierdzeniu? Co więcej, w jaki sposób wyprowadzasz z niego wniosek taki jak napisałeś?
Jeśli nie, to o co chodzi?

Trochę się teraz naprodukowałem - sam chyba rozumiesz, że prościej było po prostu zapytać "Dlaczego?" Uśmiech
Why so serious?
Odpowiedz
Tak jak on powiedział, w kontekście zamachu w którym zginęli ludzie, że strzelaniny są zabawne i że to zabawne doświadczenie być zastrzelonym, tak ja uznałem, że zabawnie jest go nazwać pierdolonym psycholem, a jeszcze bardziej zabawnie byłoby połamać mu kości na oczach jego publiki tak, żeby się zwijał z bólu i dotarło w ten sposób do ich zjebanych łbów, że on nie ma żadnych supermocy, a w obliczu przeciwności kwiczy jak zażynane prosię.
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości