Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
#MeToo, ja też dałam dupy
#41
towarzyski.pelikan napisał(a): Słabszych się co do zasady nie bije
A dlaczego? Ano dlatego, żeby nie wywołać u kogoś uszczerbku na zdrowiu.

Z tego samego powodu kop w jaja również odpada. Mężczyźni nie są ze stali, nawet jeśli jest takie złudzenie. Podobnie z uderzeniem pięścią w "pysk".

Jeśli ktoś mi przedstawia ofertę, to mogę z niej skorzystać lub nie. Czy to, że ktoś mi przedstawia ofertę, która mi się nie podoba, to powód aby tak reagować? Na przykład podchodzi ktoś i chce mi sprzedać jakiś tandetny zegarek za 100 tysięcy złotych (wmawiając przy tym, że jest to zegarek samego Juliusza Cezara). Czy mam się oburzyć, że ma mnie za kretyna? Że próbuje mnie naciągnąć? Czy mam go za to zglanować?

Unikałbym nieproporcjonalnych reakcji Duży uśmiech

Why so serious?
Odpowiedz
#42
Uważam, że należy oduczyć mężczyzn traktowania kobiet jak kurew, Jak dostanie w jaja raz, drugi raz, trzeci, to się nauczy, że kobieta to kwiat czysty, lilia nieskalana, nimfa czcigodna. To jest reakcja jak najbardziej proporcjonalna.

Takie oferty można składać w barze, w klubie, na dyskotece, ale na Boga, nie w miejscu pracy!
Odpowiedz
#43
towarzyski.pelikan napisał(a): Uważam, że należy oduczyć mężczyzn traktowania kobiet jak kurew, Jak dostanie w jaja raz, drugi raz, trzeci,
A wiesz jak to jest dostać w jaja?

towarzyski.pelikan napisał(a): to się nauczy, że kobieta to kwiat czysty, lilia nieskalana, nimfa czcigodna.
No właśnie nie. To się nauczy, że kobieta to jakaś impulsywna psychopatka, która z byle powodu kopie w jaja Uśmiech

towarzyski.pelikan napisał(a): Takie oferty można składać w barze, w klubie, na dyskotece, ale na Boga, nie w miejscu pracy!
Oferta to oferta. To tylko słowa, tylko propozycja, z której nie trzeba korzystać. Nie ma tu żadnego przymusu. Fizyczne czynienie komuś uszczerbku na zdrowiu, okaleczanie kogoś z tego powodu, jest jak dla mnie nieproporcjonalne Uśmiech
Why so serious?
Odpowiedz
#44
neuroza napisał(a): A wiesz jak to jest dostać w jaja?
A niby skąd?

Cytat:No właśnie nie. To się nauczy, że kobieta to jakaś impulsywna psychopatka, która z byle powodu kopie w jaja [Obrazek: smile.gif]
Z byle powodu? Jak ktoś by nazwał przy Tobie Twoją dziewczynę kurwą, to co byś zrobił? Powiedziałbyś "Spokojnie, to tylko słowa. Nie ma co się przejmować. Promieniujmy pozytywną energią."?

Cytat:Oferta to oferta. To tylko słowa, tylko propozycja, z której nie trzeba korzystać. Nie ma tu żadnego przymusu. Fizyczne czynienie komuś uszczerbku na zdrowiu, okaleczanie kogoś z tego powodu, jest jak dla mnie nieproporcjonalne [Obrazek: smile.gif]
A czy oferta nie wydaje Ci się niestosowna? Siedzisz u urologa na fotelu, a on Ci składa propozycje: "Nie wezmę od Pana pieniędzy za wizytę, jeśli da mi Pan obciągnąć gałę". Odpowiesz "Nie, dziękuję"?
Odpowiedz
#45
towarzyski.pelikan napisał(a): Po pierwsze, na moją grzeczność trzeba sobie zasłużyć. Wszystko przed Tobą.

Odwrotnie. Minimum kultury obowiązuje domyślnie, Brajanku. Mamusia Dżesika nie nauczyła, żeby nie pyskować dorosłym?

towarzyski.pelikan napisał(a): Po drugie, podkreślone fragmenty nie dowodzą wysuniętej przez Ciebie tezy, więc na chuj je podkreśliłeś?

Dowodzą, że zacząłeś od "kobiety zaangażone w #metoo to kurwy albo ofiary gwałtów", a skończyłeś na "kobiety zaangażowane w #metoo to kurwy", co tytuł wątku tylko uwypukla.

towarzyski.pelikan napisał(a): Po trzecie, liberały i lewaki wrzucam do jednego worka. Jedni i drudzy niszczycie naszą cywilizację łacińską. 

W podstawówce jeszcze nie nauczyli kategoryzowania, Brajanku? Podpowiem ci więc Brajanku: prawaki i lewaki mają bardzo wiele punktów wspólnych, a liberałowie z prawakami czy lewakami mają po prostu po kilka punktów stycznych, więc sensownie można tylko wkładać prawaków i lewaków do jednego, a ni wuja nie da się sensownie powiązać lewactwo z liberałami. Twoje kategoryzowanie jest jak wkładanie do jednego worka krzesła elektrycznego i ołówka, bo jednym i drugim można kogoś zabić.

towarzyski.pelikan napisał(a): Po czwarte, zgodnie z ideologią gender, którą popierasz całym sobą

Brajanku, ja dzieci nie biję, więc nie wódź mnie na pokuszenie takimi tanimi prowokacjami.

towarzyski.pelikan napisał(a): mogę sobie wybrać dowolną identyfikacje płciową. Jeżeli mam fiuta, to mogę czuć się babą. Nawet taką babą, która zachowuje się jak fiut. Więc odpierdol się ode mnie, z łaski swojej.

Jak dla mnie możesz się nawet czuć bukietnicą Arnolda (co pewno byłoby nawet adekwatne), ale zachowaj swoje odczucia dla siebie, Brajanku. A swoją szosą, czy mama Dżesika wie, że dorwałeś się do internetu i używasz brzydkich słów, których nie rozumiesz?

towarzyski.pelikan napisał(a): Nie wiem, co masz na myśli przez liberalstwo i lewactwo. Nie wiem, w jaki sposób można powiązać nurty światopoglądowe oparte na realtywizmie moralnym i kolektywizmie z chrześcijańskim personalizmem?

Już wcześniej było jasne, że w dupie byłeś i gówno widziałeś, ale to już jest samozaoranie na poziomie mistrzowskim...
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#46
Socjopapa napisał(a): Dowodzą, że zacząłeś od "kobiety zaangażone w #metoo to kurwy albo ofiary gwałtów", a skończyłeś na "kobiety zaangażowane w #metoo to kurwy", co tytuł wątku tylko uwypukla.

Cytat:Ostatnio przy okazji rozmowy z pewnym forumowiczem zaczęłam rozmyślać o tej sławnej akcji metoo i doszłam do wniosku, że ta akcja w głównej mierze sprowadza się do przyznania się do kurewstwa. 

Od razu uprzedzam, że jestem świadoma, że część z tych ofiar doświadczyła rzeczywistej krzywdy. Tam gdzie doszło do gwałtu, nie ma co do tego najmniejszej wątpliwości, jednak akcja się skupia przede wszystkim wokół przypadków rzekomego molestowania.

Naucz się, dziecko, czytać ze zrozumieniem, a potem się zabieraj za dyskusje internetowe.  Do tego doprowadził ten jakże liberalny system edukacji w Polsce. W ramach kultu wolności można uczyć dzieci dowolnych głupot. Mamy w konsekwencji wysyp wtórnych analfabetów, którzy nie potrafią przetworzyć prostej informacji. No bo wolno. A jak wolno, to czemu nie?

Cytat:W podstawówce jeszcze nie nauczyli kategoryzowania, Brajanku? Podpowiem ci więc Brajanku: prawaki i lewaki mają bardzo wiele punktów wspólnych, a liberałowie z prawakami czy lewakami mają po prostu po kilka punktów stycznych, więc sensownie można tylko wkładać prawaków i lewaków do jednego, a ni wuja nie da się sensownie powiązać lewactwo z liberałami. Twoje kategoryzowanie jest jak wkładanie do jednego worka krzesła elektrycznego i ołówka, bo jednym i drugim można kogoś zabić.
W kontekście tego wątku różnicowanie lewaków i liberałów nie ma żadnego sensu. Jedni i drudzy wspierają chorą ideologię. Lewactwo powodowane współczuciem, a liberałowie niczym niepohamowaną wolnością.
Przy czym akurat bardziej sympatyzuje tutaj z lewakami, bo oni przynajmniej mają dobre intencje. Mają dobre serduszka, tylko pomyślunku brakuje, natomiast liberałki to niebezpieczne sukinsyny, po których nie wiadomo, czego się spodziewać. 

Cytat:Już wcześniej było jasne, że w dupie byłeś i gówno widziałeś, ale to już jest samozaoranie na poziomie mistrzowskim...
Owszem. Bywałem już we wszystkich dziurkach, także w tej. I jak tak piszesz, to aż mnie korci, zeby Cię zapytać. Uchylisz mi rąbka swojej pupci? Aż mi cały zesztywniał...
Odpowiedz
#47
Pelikan napisał(a):Po pierwsze, jest i zapoczątkował je Jezus Chrystus

Nie? Jezus założył Kościół. A chrzcił to już Jan Chrzciciel. Zresztą, czekam aż podasz mi jakąś definicje w której chrześcijaństwo jest uznawane za wyznanie(nie religię)

' napisał(a):Po drugie, definiowanie Boga jako orgazm czy Słońce nie stoją w sprzeczności z chrześcijaństwem, tylko je osadza w szerszym kontekście: słowiańskim i starożytnym

Brehehehehe XDDDDD, jak tu dyskutować z tak ewidentnym trollem? Nie łżyj że jesteś chrześcijanką bo nią nie jesteś. Bluźnisz

' napisał(a):Katolicyzm czerpie przecież też z symboliki/zwyczajów pogańskich

Nie czerpie, Zresztą nawet jeśli czerpałby to nikomu do łba by nie przyszło napisać to co napisałaś powyżej

' napisał(a):Mój antyklerykalizm polega na tym, że jestem przeciwna temu, żeby instytucja KK (konkretnie państwo watykańskie) okupowało moją Ojczyznę

W jaki sposób Państwo Watykańskie okupuje Polskę? Tak BTW, ja jestem przeciw temu żeby nieuki wypowiadali się nt. Kościoła I niestety dalej się wypowiadają Smutny

' napisał(a):to bym sprzeciwiała się wartościom katolickim

Sprzeciwiasz się, jak każdy heretyk odrzucasz prawowiernych kapłanów, tym samym odrzucając autorytet apostołów, a na końcu samego Chrystusa

' napisał(a):. Dzieli nas tylko stosunek do Kleru (Watykanu)

J.w.

Ps: mam nadzieję że usuniesz z pewnego forum swój podpis "chrześcijanin(Biblijny i Trynitarny)" bo kłamiesz i wprowadzasz ludzi w błąd
Odpowiedz
#48
towarzyski.pelikan napisał(a): Nie wiem, co masz na myśli przez liberalstwo i lewactwo.
Liberalizm definiuję jako przekonanie "dobrze jest, gdy ludzie robią to, co chcą". Lewicowość rozumiem jako przekonanie o równości wszystkich ludzi i szkodliwości hierarchii oraz podziałów klasowych.

Cytat:Nie wiem, w jaki sposób można powiązać nurty światopoglądowe oparte na realtywizmie moralnym i kolektywizmie z chrześcijańskim personalizmem?
Relatywizm moralny bardzo łatwo można pogodzić z chrześcijańskim personalizmem, bo Jezus był relatywistą jak diabli. Relatywizm moralny polega na tym, że żadna kategoria czynów nie jest dobrem ani złem obiektywnie, a to, jak dany czyn oceniamy, zależy od jego skutków. Czyli w różnych warunkach ten sam czyn może być oceniony raz dobrze, raz źle. Np. praca w szabat zazwyczaj jest złem, bo może sprawić, że inni ludzie poczują się do niej zmuszeni i nie odpoczną. Ale wyciągnięcie osła z rowu w szabat jest dobre, bo to nie jest coś, z czym należy czekać do świtu. Absolutyści moralni, czyli "faryzeusze i uczeni w piśmie" są przez Jezusa wykpiwani jako obłudnicy, chroniący własne zepsucie moralne za murem Świętych Praw i Odwiecznych Zwyczajów.

Z kolektywizmem cywilizację zachodnią nie za bardzo da się pogodzić, tylko że kolektywizm, czyli przekonanie, że człowiek powinien troszczyć się przede wszystkim o dobro masy, rasy, klasy czy innej melasy, w XXI wieku jest raczej charakterystyczne dla konserwy. Lewactwo europejskie (nie mylić z euroazjatyckim, które na krótki czas weszło na prowincje cywilizacji łacińskiej drogą podboju) kolektywizm odrzuciło z obrzydzeniem i propaguje raczej dbałość o jednostkę (w tym Siebie).

Cytat:Jak widać nie wywalczyły, skoro cały czas słyszę "tak nie zachowuje się kobieta" i to właśnie od lewaków. Najwyraźniej nie o wyzwolenie kobiet lewactwo walczy. Pytanie, co i kogo oni chcą naprawdę wyzwolić?
Przecież Socjopapa jest prawakiem.
Odpowiedz
#49
Quinque napisał(a): Nie? Jezus założył Kościół. A chrzcił to już Jan Chrzciciel. Zresztą, czekam aż podasz mi jakąś definicje w której chrześcijaństwo jest uznawane za wyznanie(nie religię)
Podaj cytat z Biblii, który mówi o tym, że Jezus Chrystus stworzył Kościół Katolicki. Chrześcijaństwo nie jest żadnym wyznaniem instytucjonalnym, to jest religia zapoczatkowana przez Jezusa Chrystusa. Chrześcijanin - człowiek naśladujący Chrystusa. 

Cytat:Brehehehehe XDDDDD, jak tu dyskutować z tak ewidentnym trollem? Nie łżyj że jesteś chrześcijanką bo nią nie jesteś. Bluźnisz
Ty z pewnością chrześcijaninem nie jesteś. Jesteś wszak katolikiem w pełnej łącznosci z papieżem, którego normalni katollcy w ogóle nie uznają za papieża, tylko za heretyka. Tak że tego  Cwaniak

Cytat:Nie czerpie, Zresztą nawet jeśli czerpałby to nikomu do łba by nie przyszło napisać to co napisałaś powyżej 
Nie ma to jak zaprzeczyc samemu sobie w dwóch zdaniach obok siebie. Masz problemy z logicznym myśleniem.

Cytat:jaki sposób Państwo Watykańskie okupuje Polskę? Tak BTW, ja jestem przeciw temu żeby nieuki wypowiadali się nt. Kościoła I niestety dalej się wypowiadają [Obrazek: sad.gif]
Watykan opkupuje Polskę w spób materialny i niematerialny. Materialnie to ściąga od polskich podatników niebotyczne kwoty na utrzymywanie i wzmacnianie  swojej władzy na terenie Polski, w tym prowadzi indoktrynację młodzieży w szkołach publicznych. A w sposób niematerialny to okupuje dusze Polaków, kłamiąc, że droga do zbawienia wiedzie przez jedyny słuszny Kościół Katolicki (sekta).

Cytat:Sprzeciwiasz się, jak każdy heretyk odrzucasz prawowiernych kapłanów, tym samym odrzucając autorytet apostołów, a na końcu samego Chrystusa
Dla mnie to sekta. Nie uznaję żadnych guru, którzy mi wciskają, że są namiestnikami samego Chrystusa. Chrystus nie komunikował się ze swoimi uczniami za pośrednictwem faryzeuszy, tylko bezpośrednio do nich mówił. Nikt nie ma monopolu na Chrystusa, a KK go sobie bezczelnie przywłaszcył, żeby roztaczać władzę nad ludzmi.

Cytat:J.w. 

Ps: mam nadzieję że usuniesz z pewnego forum swój podpis "chrześcijanin(Biblijny i Trynitarny)" bo kłamiesz i wprowadzasz ludzi w błąd
Ty nie masz zielonego pojęcia, czym jest chrześcijaństwo. Gdybyś wiedział, odczuwalbyś wstręt na samą myśl, żeby w swoim pofilu umiescic info "katolik w pełnej łączności z papieżem". Życzę Ci, zebyś do tego dorósł.

ZaKotem napisał(a): Relatywizm moralny bardzo łatwo można pogodzić z chrześcijańskim personalizmem, bo Jezus był relatywistą jak diabli. Relatywizm moralny polega na tym, że żadna kategoria czynów nie jest dobrem ani złem obiektywnie, a to, jak dany czyn oceniamy, zależy od jego skutków. Czyli w różnych warunkach ten sam czyn może być oceniony raz dobrze, raz źle. Np. praca w szabat zazwyczaj jest złem, bo może sprawić, że inni ludzie poczują się do niej zmuszeni i nie odpoczną. Ale wyciągnięcie osła z rowu w szabat jest dobre, bo to nie jest coś, z czym należy czekać do świtu. Absolutyści moralni, czyli "faryzeusze i uczeni w piśmie" są przez Jezusa wykpiwani jako obłudnicy, chroniący własne zepsucie moralne za murem Świętych Praw i Odwiecznych Zwyczajów.
To nie świadczy o relatywizmie moralnym. Jezus Chrystus nauczał, ze naczelną zasadą jest miłość do Boga i bliźniego. Jeżeli  będziesz w swoim życiu się kierował tą zasadą miłości, to Twoje czyny będą dobre. To nie jest konsekwencjalizm tylko deontologizm etyczny.

Cytat:Deontologia (etyczny deontologizm) – nazwa rodzajowa zbioru teorii etycznych, które głoszą, że istnieją pewne rodzaje czynów, których nie wolno wykonać, nawet jeśli prowadzi to do gorszych rezultatów. Innymi słowy, według deontologów wartości moralnej czynów, zasad, praw, czy cech charakteru nie determinują jedynie ich skutki, lecz również ich wewnętrzna wartość, na którą wpływ mogą mieć np. intencje, motywacje lub rodzaj ocenianego czynu lub zasady. Choć deontologowie zazwyczaj uważają, że w niektórych sytuacjach można – a nawet mamy obowiązek – wybierać działania przynoszące najlepsze skutki, to nakładają obwarowania na ideę promocji wartości. Mówiąc prosto, cel nie uświęca pewnych środków – żaden skutek nie może uzasadnić niegodziwości pewnych czynów. Wśród zakazanych czynów wymienia się zazwyczaj kradzież, oszustwo, zdradę, morderstwo, krzywoprzysięstwo, złamanie obietnicy, torturowanie, gwałt, poniżanie, dyskryminowanie itd. Deontologowie uznają, że czyny tego rodzaju zawsze mają ujemną wartość moralną – bez względu na skutki, jakie ze sobą niosą.
http://etykapraktyczna.pl/encyklopedia/deontologia

Cytat:Z kolektywizmem cywilizację zachodnią nie za bardzo da się pogodzić, tylko że kolektywizm, czyli przekonanie, że człowiek powinien troszczyć się przede wszystkim o dobro masy, rasy, klasy czy innej melasy, w XXI wieku jest raczej charakterystyczne dla konserwy. Lewactwo europejskie (nie mylić z euroazjatyckim, które na krótki czas weszło na prowincje cywilizacji łacińskiej drogą podboju) kolektywizm odrzuciło z obrzydzeniem i propaguje raczej dbałość o jednostkę (w tym Siebie)
Konserwatyści są indywidualistami, z tym że lewactwo nie rozumie, że tym JA, o którego wolność podobno walczy, nie jest bytem abstrakcyjnym, tylko tożsamością powstałą w konkretnym kontekście, a więc tożsamość narodowa jest częścią tego JA.
A kolektywizm lewactwa polega na tym, że lewak definiuje się zawsze jako członek jakiejś grupy, no. "jestem ateistą", "jestem feministką", "jestem lesbą". I potem walczy o prawa tych grup. z którymi się identyfikuje. Całe jego życie pozostaje na służbie w interesie danej grupy. A jego własny interes gra rolę drugorzędną.

Cytat:Przecież Socjopapa jest prawakiem.
Nie obrażaj prawaków. To zniewieściałe coś nawet obok prawaka nie stało.
Odpowiedz
#50
ZaKotem napisał(a): Liberalizm definiuję jako przekonanie "dobrze jest, gdy ludzie robią to, co chcą". Lewicowość rozumiem jako przekonanie o równości wszystkich ludzi i szkodliwości hierarchii oraz podziałów klasowych.

A prawicy nie zdefiniujesz? Dla mnie kiedyś kryterium był konserwatyzm, dziś raczej stosunek do "świętych" praw własności. Własność ponad wszystko.

Cytat:Relatywizm moralny bardzo łatwo można pogodzić z chrześcijańskim personalizmem, bo Jezus był relatywistą jak diabli. Relatywizm moralny polega na tym, że żadna kategoria czynów nie jest dobrem ani złem obiektywnie, a to, jak dany czyn oceniamy, zależy od jego skutków. Czyli w różnych warunkach ten sam czyn może być oceniony raz dobrze, raz źle. Np. praca w szabat zazwyczaj jest złem, bo może sprawić, że inni ludzie poczują się do niej zmuszeni i nie odpoczną. Ale wyciągnięcie osła z rowu w szabat jest dobre, bo to nie jest coś, z czym należy czekać do świtu. Absolutyści moralni, czyli "faryzeusze i uczeni w piśmie" są przez Jezusa wykpiwani jako obłudnicy, chroniący własne zepsucie moralne za murem Świętych Praw i Odwiecznych Zwyczajów.

Sorki, ale chrześcijańska etyka nie jest etyką skutków, ale zamiarów. Kazanie na górze się kłania. Uratowania osła jest dobre, bo ma na celu uratowanie osła. Nawet, jeżeli osła się uratować nie da. Pożądanie żony bliźniego jest złe, nawet jeżeli do wydymania tej żony nie dojdzie. Bo zawiera zamiar cudzołóstwa.

Socjopapa napisał(a): prawaki i lewaki mają bardzo wiele punktów wspólnych, a liberałowie z prawakami czy lewakami mają po prostu po kilka punktów stycznych, więc sensownie można tylko wkładać prawaków i lewaków do jednego, a ni wuja nie da się sensownie powiązać lewactwo z liberałami. Twoje kategoryzowanie jest jak wkładanie do jednego worka krzesła elektrycznego i ołówka, bo jednym i drugim można kogoś zabić.

Już dawno temu zauważyłem, że w trójkącie left-lib-right osoba upozycjonowana na którymś rogu tego trójkąta ma tendencją do wrzucania innych do jednego wora. Alternatywnie osoba definująca się na jednym z boków trójkąta będzie zaprzeczała, że przeciwległy róg ma coś wspólnego z jedną z dwóch opcji. Dlatego user prawicowo-liberalny (i.E. pilaster) będzie odmawiał punktów stycznych l(e)wicy z liberalizmem, a liberał centrowy (zakładam, Socjopapa) będzie mieszał prawaków z lewakami. Osoba definiująca się na prawicy (Smok?) natomiast będzie  utożsamiała liberalizm z lewicą.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#51
towarzyski.pelikan napisał(a): Siedzisz u urologa na fotelu, a on Ci składa propozycje: "Nie wezmę od Pana pieniędzy za wizytę, jeśli da mi Pan obciągnąć gałę". Odpowiesz "Nie, dziękuję"?
Odpowiem: "Słucham?!!!!", licząc na to, że jaja sobie robi Szczęśliwy

towarzyski.pelikan napisał(a): Jak ktoś by nazwał przy Tobie Twoją dziewczynę kurwą, to co byś zrobił?
Nie mam obecnie dziewczyny, a i nigdy nie miałem takiej sytuacji. To jest dla mnie tak abstrakcyjny przykład...zakładam, że jakiś pijaczek-menel, by coś takiego powiedział na ulicy? Warto w ogóle tracić na takie rzeczy czas? Ja raczej ignoruję takie bełkoty i idę dalej.
Why so serious?
Odpowiedz
#52
neuroza napisał(a): Odpowiem: "Słucham?!!!!", licząc na to, że jaja sobie robi Szczęśliwy

A jak będzie mówił na serio i zacznie nawet masować lubieżnie Twoje krocze w ramach zachęty?

Cytat:Nie mam obecnie dziewczyny, a i nigdy nie miałem takiej sytuacji. To jest dla mnie tak abstrakcyjny przykład...zakładam, że jakiś pijaczek-menel, by coś takiego powiedział na ulicy? Warto w ogóle tracić na takie rzeczy czas? Ja raczej ignoruję takie bełkoty i idę dalej.
Ja też nigdy nie miałam dziewczyny, ale jako mężczyzna bym podeszła do tego żulka i mu powiedziała, co o nim myślę, zakładając, że nie byłby to jakiś superumięśniony dres  bejsbolem i świtą kumpli. Wiadomo, wszystko w granicach rozsądku. Jednak do tego bym dążyła. I myślę, że laska czułaby się przy mnie bezpiecznie, jak prawdziwa kobieta.
Odpowiedz
#53
tp:
Cytat: I myślę, że laska czułaby się przy mnie bezpiecznie, jak prawdziwa kobieta.
Są w ogóle mężczyźni którzy tak myślą? Mi kiedyś pewien macho w barze tłumaczył, że prawdziwa kobieta musi bronić się sama.
"Miłość jest sprawą uczucia. Nie ma nic wspólnego z moralnością. Uczucie natomiast nie zna zdrady. Ono wzmaga się, znika albo się zmienia. Gdzie tu zdrada. Miłość to nie kontrakt"   Erich Maria Remarque
Odpowiedz
#54
Rodica napisał(a): tp:
Cytat: I myślę, że laska czułaby się przy mnie bezpiecznie, jak prawdziwa kobieta.
Są w ogóle mężczyźni którzy tak myślą? Mi kiedyś pewien macho w barze tłumaczył, że prawdziwa kobieta musi bronić się sama.

Nie dziwię, się w to wątpisz. Tacy mężczyźni to deficyt. Większość facetów to zniewieściałe pipki. Jest to bardzo smutne i jak ten trend się nie odwróci, to zginiemy z kretesem. Albo nas wchłoną muzułmanie i kobiety będą zmuszone wcisnąć burki, albo po prostu dokonamy transhumanistycznej samozagłady, w barwach tęczy.
Odpowiedz
#55
towarzyski.pelikan napisał(a): A jak będzie mówił na serio i zacznie nawet masować lubieżnie Twoje krocze w ramach zachęty?
To szybko wstanę speszony i powiem: "Chyba pana pogięło!", po czym wyjdę i już nigdy więcej do niego nie wrócę. Rozważę też, czy złożyć na niego jakąś skargę.

towarzyski.pelikan napisał(a): Ja też nigdy nie miałam dziewczyny, ale jako mężczyzna bym podeszła do tego żulka i mu powiedziała, co o nim myślę,
Po co w ogóle tracić czas na żulków? Że zacytuję Trinity (z Matrixa): "Szkoda czasu na bzdury" Szczęśliwy Po co w ogóle zniżać się do ich poziomu? Po co ich w ten sposób nobilitować?

Cytat: I myślę, że laska czułaby się przy mnie bezpiecznie, jak prawdziwa kobieta.
Czułaby się bezpiecznie u boku awanturnika?
Why so serious?
Odpowiedz
#56
neuroza napisał(a): To szybko wstanę speszony i powiem: "Chyba pana pogięło!", po czym wyjdę i już nigdy więcej do niego nie wrócę. Rozważę też, czy złożyć na niego jakąś skargę.
A ja bym powiedziała "Co ty kurwa robisz, pedale? Masz szczęście, że mam dziś dobry humor" i zrobiłabym przy tym groźną minę. Skargi bym nie składała, bo to niemęskie. Faceci takie sprawy załatwiają między sobą.

Cytat:Po co w ogóle tracić czas na żulków? Że zacytuję Trinity (z Matrixa): "Szkoda czasu na bzdury" [Obrazek: happy.gif] Po co w ogóle zniżać się do ich poziomu? Po co ich w ten sposób nobilitować?
Żeby ich nauczyć szacunku do kobiet to raz, a przede wszystkim obronić godność mojej kobiety. Dla mnie godność mojej kobiety nie jest bzdurą. To świętość. A kto podnosi rękę na moje świętości, prosi się o guza.

Cytat:Czułaby się bezpiecznie u boku awanturnika?
U boku mężczyzny, który jest w stanie ją obronić i chronić jej godność.
Odpowiedz
#57
towarzyski.pelikan napisał(a): Żeby ich nauczyć szacunku do kobiet to raz, a przede wszystkim obronić godność mojej kobiety. Dla mnie godność mojej kobiety nie jest bzdurą. To świętość. A kto podnosi rękę na moje świętości, prosi się o guza.
A skąd pomysł, że słowa jakiegoś menela mogą naruszyć godność?
Naruszeniem godności jest właśnie wdawanie się w dyskusje z menelem, bo to jest sugerowanie, że jej godność jest na tak niskim poziomie iż może ją zbrukać jakiś pijaczek.
Why so serious?
Odpowiedz
#58
neuroza napisał(a): A skąd pomysł, że słowa jakiegoś menela mogą naruszyć godność?
Naruszeniem godności jest właśnie wdawanie się w dyskusje z menelem, bo to jest sugerowanie, że jej godność jest na tak niskim poziomie iż może ją zbrukać jakiś pijaczek.

Nie. Naruszaniem godności jest ignorowanie tego, że ktoś obsrywa Twoje świętości. To jest tak, jakbyś przyznał temu menelowi rację.
Takie chujki potem nie mają żadnych zahamowań. Zacznie się od wyzwisk, a skończy na molestowaniu i gwałtach. I też mógłbyś potem takiej zgwałconej kobiecie mówić, że wcale nikt jej nie naruszył godności, gwałcąc ją, bo przecież w ten sposób by sugerowała, że jej godność jest na takim niskim poziomie, że może ją zbrukać jakiś pijany gwałciciel....

Rozumiesz, do czego to prowadzi?
Odpowiedz
#59
towarzyski.pelikan napisał(a): Rozumiesz, do czego to prowadzi?



A z tą godnością zbrukaną przez słowa to dla mnie jakieś magiczne myślenie Uśmiech
Why so serious?
Odpowiedz
#60
neuroza napisał(a): A z tą godnością zbrukaną przez słowa to dla mnie jakieś magiczne myślenie Uśmiech

To nie chodzi neurozo o to, że Ty bierzesz do siebie osobiście te słowa i się pienisz, tylko chodzi o to, że zachowujesz się tak, jakby te słowa uderzały w Ciebie osobiście. Bo widzisz, Ty się możesz nie przejmować słowami i nie odbierać ich jako atak, ale inni ludzie w ten sposób nie działają. 

Ja Ci podałam przykład- jeśli nie będziesz reagować na zwykłe słowa, to ci inni ludzie to odbiorą jako przyzwolenie na więcej. Już nie słowa, a czyny. Kapujesz?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości