Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"Wiosna" panie sierżancie - partia Biedronia
#21
ErgoProxy napisał(a): A ja bym powiedział, żebyś wyjął stamtąd głowę.

Coś ty do mnie powiedział? Załatwimy to jak każdy rewolwerowiec. Jutro w samo południe przed salunem
Odpowiedz
#22
Dobra, tylko tego... cekaem odpicuję.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#23
Idz do golibrody, zagraj w kasynie, napój konia i zmów modlitwę. Widzimy się jutro
Odpowiedz
#24
DziadBorowy napisał(a): Jedyny plus głosowania na tą partię jest taki, że sukces żadnej innej nie wywoła tak wielkiego bólu tyłka wśród dobrozmieńców jak jej.  Niemniej jednak nie za wiele mają do zaoferowania  - na ten moment wygląda to na jakieś skrzyżowanie Palikotów z Razem. Jak wejdą do Sejmu to nie będę płakał, przyda się odrobina równowagi aby spacyfikować nieco różnych takich co przykładowo domagają się bezwzględnego zakazu aborcji, ale na mój głos raczej szans nie mają.

Ta? Kaczyści pompują Biedronia licząc na rozbicie głosów opozycji i swój kolejny tryumf bezapelacyjny.

Po Palikocie i Petru Biedroń jawi się jako osobnik nieco otrzaskany w sferze publicznej. palikot to cham z wyboru a Petru pajacował niechcący. W końcu może udało się znaleźć kogoś kto nie zawiedzie elektoratu.

mamy bowiem tu takie ugrupowania teraz jak Wiosna, Razem, Nowoczesna (której nie ma) i Petru. Biją się one mniej-więcej o ten sam elektorat z PO, która ma swoją Inicjatywę. Ugrupowania te celują w wyborcę skrajnego, czym Kaczora nie pokonają.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#25
DziadBorowy napisał(a): Jedyny plus głosowania na tą partię jest taki, że sukces żadnej innej nie wywoła tak wielkiego bólu tyłka wśród dobrozmieńców jak jej. 

Nic podobnego. Biedroń, jak przed nim Palikot, a jeszcze wcześniej Lepper, jest bardzo dobrym kandydatem na koalicjanta PIS Na pewno lepszym niż Kukiz.

Program właściwie ma ten sam. Dowalić "bogatym i wpływowym" i rozdać "zwykłym ludziom". Proszę zwrócić uwagę, że w zapowiedziach Biedronia nie ma żadnych najbardziej drażliwych i najważniejszych dla PIS kwestii.

1. Brak zniesienia zakazu zakupu ziemi rolnej przez Polaków
2. Brak zniesienia zakazu otwierania nowych aptek
3. Brak zniesienia zakazu robienia zakupów w niedzielę - zapewne Biedroń chce się podlizać biskupom?

Nikt się nie zastanowił dlaczego pisowski przemysł pogardy zaczął tak intensywnie Biedronia promować?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#26
pilaster napisał(a): Nikt się nie zastanowił dlaczego pisowski przemysł pogardy zaczął tak intensywnie Biedronia promować?
To wystarczy na sondaże spojrzeć - Biedroń zabiera poparcie PO, N, i SLD z tych liczących się. Głownie PO, bo przy pozostałych zostali najbetonowsi.

A realnie prędzej czy później Biedroń będzie się musiał jakoś określić. Obecna pozycja symetrysty to na krótką metę, w coś takiego to się może bawić Kukiz czy Kosiniak-Kamysz. Potencjalny elektorat to "lewica liberalna", z definicji mocno antypisowska. Jeśli chłop nie wejdzie w jakieś opozycyjne porozumienie to skończy na marginesie, bo zwolennicy przejdą do jakiegoś skuteczniejszego antypisu.
No i oczywiście kiedyś wypłynie ten sam problem co z Palikotem, Kukizem i Petru - kadry z dupy a działacze z łapanki.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#27
pilaster napisał(a): Nic podobnego. Biedroń, jak przed nim Palikot, a jeszcze wcześniej Lepper, jest bardzo dobrym kandydatem na koalicjanta PIS Na pewno lepszym niż Kukiz.
(...)
Nikt się nie zastanowił dlaczego pisowski przemysł pogardy zaczął tak intensywnie Biedronia promować?
To bez sensu zupełnie. Jeśli Biedroń ma ten sam program co PiS, to nawet jeśli jest kandydatem na koalicjanta PiS-u, to jest też jednocześnie jego śmiertelnym rywalem w wyborach, który przerobi głosy PiS-u na mniejszą liczbę głosów koalicjanta. Intensywne promowanie Biedronia byłoby zatem bezcelowe.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#28
Pilaster popełnia ten sam błąd co genetyczni patrioci - oni jak kogoś nie lubią nazywają go "lewakiem"  natomiast Pilaster wyskakuje, iż to zakamuflowany pisowiec. Oczywiście Biedroń jako partia lewicowa musi mieć pewne elementy wspólne z lewicowym PISem. Ale dotyczą one głównie gospodarki. W tym przypadku to za mało na jakąkolwiek koalicję, bo obie partie mocno identyfikują się światopoglądowo. I tak Biedroń domagający się legalizacji aborcji, związków partnerskich oraz likwidacji konkordatu będzie całkowicie niestrawny dla tej części PISowskiego elektoratu, który chce delegalizacji aborcji, zwalczania promowania "pedalstwa" i retoryki bogoojczyźnianej. I odwrotnie - sojusz z Biedroniem będzie oznaczał utratę zaplecza radiomaryjnego dla PIS na co Kaczyński za bardzo nie może sobie pozwolić. Nie ma tu znaczenia, czy PIS faktycznie gwarantuje te rzeczy, wystarczy, że jego elektorat w to wierzy. Jakikolwiek sojusz Biedronia z PISem po pierwsze zabije natychmiast Biedronia, po drugie sprawi, że PIS będzie słabszy niż bez tego sojuszu.

Wyjaśnienie dlaczego reżimowa propaganda promuje Biedronia jest taka sama jak ta z której swego czasu promowała Nowoczesną. To po prostu obowiązująca ordynacja wyborcza w której PISowi bardziej się opłaca aby głosy opozycji były podzielone. Ot po prostu liczą, że nawet jeżeli Biedroń nie odbierze głosów PO to przynajmniej sprawi, że część niezdecydowanych pójdzie do niego a nie do nich.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#29
kmat napisał(a):
pilaster napisał(a): Nikt się nie zastanowił dlaczego pisowski przemysł pogardy zaczął tak intensywnie Biedronia promować?
To wystarczy na sondaże spojrzeć - Biedroń zabiera poparcie PO, N, i SLD z tych liczących się.

Doprawdy? A gdzie kmat takie sondaże widział? 

Cytat:Potencjalny elektorat to "lewica liberalna", z definicji mocno antypisowska. 

Która też nigdy bezpośrednio na PIS nie zagłosuje i dlatego PIS na promowaniu Biedronia nic nie traci. A zyskać może bardzo dużo. 

zefciu


Cytat: Jeśli Biedroń ma ten sam program co PiS, to nawet jeśli jest kandydatem na koalicjanta PiS-u, to jest też jednocześnie jego śmiertelnym rywalem w wyborach, który przerobi głosy PiS-u na mniejszą liczbę głosów koalicjanta.

Program ma ten sam, ale elektorat jednak nieco inny. Dlatego byłby dla PIS znakomitym uzupełnieniem. Swego czasu tak samo dobrze dopełniały się PO i PSL - najbardziej stabilna i bezkonfliktowa koalicja w dziejach RP.

Tutaj konfliktów byłoby na pewno więcej, podobnie jak z Lepperem. Ale chociaż drogi do osiągnięcia celu (zgnojenia "bogatych i wpływowych") są nieco różne, to sam cel ten sam.

Dziad


Cytat:Oczywiście Biedroń jako partia lewicowa musi mieć pewne elementy wspólne z lewicowym PISem.

Oględnie napisane. Krócej byłoby wymieniać, jakie elementy nie są wspólne. 


Cytat:Ale dotyczą one głównie gospodarki.

Czyli tego co istotne.


Cytat:obie partie mocno identyfikują się światopoglądowo.

no, czymś to one muszą się różnić. Zatem różnią się pięknie tam, gdzie nie ma to żadnego znaczenia i jest olbrzymie pole do wzajemnych kompromisów.  Cwaniak


Cytat:Biedroń domagający się legalizacji aborcji, związków partnerskich oraz likwidacji konkordatu będzie całkowicie niestrawny dla tej części PISowskiego elektoratu

Po pierwsze w tych nieistotnych sprawach Biedroń łatwo będzie mógł ustąpić. Po drugie w tych nieistotnych sprawach ustąpi i PIS. Po trzecie dla elektoratu PIS to również są rzeczy duperelne i nieistotne, o czym swego czasu boleśnie przekonał się Marek Jurek, a obecnie pani Godek.

Cytat:sojusz z Biedroniem będzie oznaczał utratę zaplecza radiomaryjnego dla PIS

Po pierwsze, nie jest to już ta siła co kiedyś. Po drugie PIS ich wcale nie musi utracić. Sypnie kasą ojcu dyrektorowi, a ten już wytłumaczy swoim wyznawcom, że ta aborcja i pedalstwo, to właściwie nic strasznego... Zresztą, gdzie pójdą?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#30
pilaster napisał(a): Tutaj konfliktów byłoby na pewno więcej, podobnie jak z Lepperem.
Tylko że w przypadku Leppera PiS aktywnie zwalczał swojego koalicjata, podbierał mu posłów i urządzał przeciwko niemu korupcyjne prowokacje. To pokazuje, że PiS jest partią w ogóle niezdolną do rządzenia w jakiejkolwiek koalicji. Każdy zaś, kto wierzy, że może cokolwiek w koalicji z PiS-em ugrać jest idiotą. Biedronia zaś za idiotę bym nie uważał.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#31
zefciu napisał(a):
pilaster napisał(a): Tutaj konfliktów byłoby na pewno więcej, podobnie jak z Lepperem.
Tylko że w przypadku Leppera PiS aktywnie zwalczał swojego koalicjata, podbierał mu posłów i urządzał przeciwko niemu korupcyjne prowokacje. To pokazuje, że PiS jest partią w ogóle niezdolną do rządzenia w jakiejkolwiek koalicji. Każdy zaś, kto wierzy, że może cokolwiek w koalicji z PiS-em ugrać jest idiotą. Biedronia zaś za idiotę bym nie uważał.

Na pewno ma ambicję na odegranie roli zupełnie samodzielnej. Ale mechanizmy polityczne będą go popychać w stronę PIS. Tak samo jak Palikota. Palikot w końcu nie zawarł koalicji z PIS, zatem taką koalicję zawarł jego elektorat.  Cwaniak
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#32
Na kogo więc głosować?
Odpowiedz
#33
pilaster napisał(a): Na pewno ma ambicję na odegranie roli zupełnie samodzielnej. Ale mechanizmy polityczne będą go popychać w stronę PIS. Tak samo jak Palikota. Palikot w końcu nie zawarł koalicji z PIS, zatem taką koalicję zawarł jego elektorat.  Cwaniak
To już się stało. Skoro elektorat "dejcie" odszedł do PiS, to więcej już nie odejdzie. Na lewicy zostali tylko ci, dla których kwestie socjalne są drugorzędne, wręcz traktowane jako element lewicowej tradycji, jak aborcja dla pisowców - ale nie gra warta świeczki. Odjechane w kosmos obietnice socjalne wskazują na to, że to to właśnie ma być wstępem do negocjacji. Elektorat Biedronia to rowerzyści i wegetarianie, a więc ludzie kwalifikowani przez pisowców jako "bogaci i wpływowi", a do tego jeszcze zdemoralizowani. Walcząc z "bogatymi i wpływowymi" chłop by se w kolano strzelił. A pomysł likwidacji KRUS to najbardziej otwarte wypowiedzenie wojny z Pisem, jakie można sobie wyobrazić.
Odpowiedz
#34
Quinque napisał(a): Na kogo więc głosować?

Na tych, którzy dają największe szanse na realizację naszych postulatów

Wiarygodność*prawdopodobieństwo uzyskania jakiegoś wpływu na władzę*zbieżność programowa z naszymi interesami.

Maksymalizujemy ten iloczyn

Zakotem


Cytat: Elektorat Biedronia to rowerzyści i wegetarianie, a więc ludzie kwalifikowani przez pisowców jako "bogaci i wpływowi", a do tego jeszcze zdemoralizowani.

To jest potencjał RAZEM na 2-3% nie więcej. Biedroń musi się oprzeć na roszczeniowcach, tak samo jak Palikot, bo inaczej więcej nie dostanie.


Cytat:A pomysł likwidacji KRUS to najbardziej otwarte wypowiedzenie wojny z Pisem, 

Zapewne z tego odpuści przy negocjacjach.  Cwaniak
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#35
We are doomed anyway. W wyborach do PE mniej niż połowa polaczków deklaruje udział. Więc tam na bank wygra PiS. A skoro tak malo ludzi do tego przystępuje, to podobnie "duże" będzie zainteresowanie parlamentarnymi. Co znowu faworyzuje PiS
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#36
pilaster napisał(a): To jest potencjał RAZEM na 2-3% nie więcej. Biedroń musi się oprzeć na roszczeniowcach, tak samo jak Palikot, bo inaczej więcej nie dostanie.
I to jest bardzo prawdopodobne, że więcej nie dostanie. Ale gdyby miał rozszerzyć elektorat, to raczej nie w kierunku pisowców - przecież wtedy pisowcy nie traktowaliby go tak miło jako narzędzie do walki z KO. W Słupsku naobiecywał też w pierony socjalu i... tych obietnic nie spełnił, czego pisowcy nie omieszkali wspomnieć. Za to przyjął politykę zaciskania pasa i ograniczania wydatków - i wygrał bez problemu drugą kadencję. No to jaki to, według pilastra, elektorat, który w dupie ma socjale, a realną ekonomię docenia? Postpegeerowski?

Dragula napisał(a): We are doomed anyway. W wyborach do PE mniej niż połowa polaczków deklaruje udział. Więc tam na bank wygra PiS. A skoro tak malo ludzi do tego przystępuje, to podobnie "duże" będzie zainteresowanie parlamentarnymi. Co znowu faworyzuje PiS

Nie wiem, czemu to ma być problem. Moim zdaniem to dobrze, że ludzie nieinteresujący się polityką nie mają wpływu na politykę.
Odpowiedz
#37
ZaKotem napisał(a): W Słupsku naobiecywał też w pierony socjalu i... tych obietnic nie spełnił, czego pisowcy nie omieszkali wspomnieć.

Możliwości sypania socjalem z poziomu prezydenta miasta są bardzo ograniczone.


Cytat: Za to przyjął politykę zaciskania pasa i ograniczania wydatków  - i wygrał bez problemu drugą kadencję. No to jaki to, według pilastra, elektorat, który w dupie ma socjale, a realną ekonomię docenia? 


Konserwatywno-liberalny oczywiście. Ale gdyby Biedroń miał iść w tą stronę, to po co te wszystkie obietnice dokładnie odwrotne. Dlaczego od razu nie zapowiada zbilansowania budżetu, zmniejszenia zadłużenia i osiągnięcia przez Polskę IEF powyżej 80 pkt?

Taką taktykę zastosował Petru i odniósł spektakularny sukces. Co z nim później zrobił, to już inna historia, ale sporo elektoratu PO wyrwał.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#38
Oczywiście, może Biedroń skończyć jak poprzednicy. W tej chwili ma jednak do zagospodarowania dużą część elektoratu, która ma serdecznie dość zarówno PO, jak i PiS. W dodatku tę część elektoratu, która chciałaby (w końcu) świeckiego państwa. Nie uda mu się, to mu się nie uda - nikomu w Polsce do tej pory się nie udało, wszyscy (z SLD włącznie) przed KK karki zginali. Ale jeśli chociażby spróbuje, już będzie to jakiś sukces dla tej grupy wyborców.
PO miała swój czas i przegrała (liberalna partia? Żarty. Lekko liberalna w kwestiach gospodarczych, konserwatywna w społeczno-światopoglądowych). Co PiS zrobiło i robi, każdy widzi. Musi być coś trzeciego, nawet jeśli tylko na jeden sezon. Inaczej w ogóle nie ma sensu iść na wybory.
To mówiłam ja, znaLezczyni.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#39
Palikot = jednorazowy Tajny Taran Tuska
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#40
O świetności państwa mówi osoba która żyje w kraju gdzie głowa rządu mianuje biskupów, a ci biskupi zasiadają w parlamencie XDDDD

znaLezczyni napisał(a):To mówiłam ja, znaLezczyni

I jak zwykle, nic mądrego nie powiedziała

Pilaster, nikogo takiego nie ma
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości