Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"Wiosna" panie sierżancie - partia Biedronia
Zawiązała się koalicja lewicowa. Od razu wyszło, że lewicowa jest głównie z nazwy i deklaracji. Wbrew ujadaniu młodych wilków, w osobach Biedronia i Zandberga, pod adresem SLD przez Czarzastego kierowanego, niewiele różnią się sfory tychże wilczków od stada wilka starego.

Od dawna SLD zarzucali, że jest mało lewicowe, a czasem nawet bardziej rynkowo zorientowane, plecami do ludu pracującego odwrócone, niż liberałowie. Okazuje się, że nie tylko młode wilczki dały się ograć wyliniałemu wilczurowi, ale zdradziły się, że bliżej im do "wstrętnego kapitalistycznego neoliberalizmu" niż deklarowanego socjalizmu.

Kiedy tylko PiS ogłosiło, że da każdemu więcej pieniędzy, to ze strony neoliberalnej lewicy posłyszeć można pomruki, że popierają, to dobry postulat i w ogóle, ale nie tak szybko. Duży uśmiech
Jednak to są kapitaliści. Cwaniak
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Trochę powoli im idzie myślenie, ale to logiczne. Etatystycznej i socjalistycznej prawicy powinna odpowiadać liberalna i kapitalistyczna lewica. Oczywiście nigdy nie użyją tego słowa, tak jak pisowcy nigdy nie nazywają się socjalistami. Tak jak już dziś rasowy prawicowiec walczy z komuną za pomocą prawicowej gospodarki nakazowo-rozdzielczej, tak wkrótce lewicowiec będzie wyzwalał lud pracujący od kapitalistycznych wyzyskiwaczy poprzez promocję lewicowej przedsiębiorczości i wolnego od wyzysku rynku.
Odpowiedz
Kto wie, kto wie : )
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Słowniczek podstawowych pojęć:
1) Polscy liberałowie: ta frakcja liberałów gospodarczo-obyczajowych, która uważa, że liberalizm gospodarczy jest trochę ważniejszy od obyczajowego.
2) Polska lewica: ta frakcja liberałów gospodarczo-obyczajowych, która uważa, że liberalizm obyczajowy jest trochę ważniejszy od gospodarczego.

ZaKotem napisał(a): Trochę powoli im idzie myślenie, ale to logiczne. Etatystycznej i socjalistycznej prawicy powinna odpowiadać liberalna i kapitalistyczna lewica.
Od lat 90-tych coś takiego widać, aczkolwiek przed pierwszym PiSem obrazek komplikowały jeszcze sentymenty z czasów PRL. Korelacja poglądów gospodarczych i społecznych jest w Polsce bardzo silna.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
kmat napisał(a): Korelacja poglądów gospodarczych i społecznych jest w Polsce bardzo silna.

Czyli jak to wygląda?
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Żarłak napisał(a): Czyli jak to wygląda?
W okolicach 2015 dało się z istotnych partii wręcz ułożyć sekwencję PiS-K'15-PSL-SLD-PO-N. Każdy kolejny element jest bardziej liberalny gospodarczo i obyczajowo (pewne wątpliwości można mieć przy Kukizie przez jego mgławicowość). Potem trochę się to rozmyło, ale ogólna tendencja dalej jest widoczna. Miejsce jest tylko dla kombinacji konserwatyzmu z etatyzmem, progresywizmu z liberalizmem i centryzmu gospodarczego z centryzmem obyczajowym. Wszelkie próby kombinowania inaczej (liberalizm+konserwatyzm, etatyzm+progresywizm) to gwarancja skończenia jako kanapa o poparciu poniżej progu. Przetestowane zarówno przez Korwina. Gowina i Gwiazdowskiego, jak i Zandberga, Ikonowicza i Śpiewaka.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
@RobertBiedron: Jesteśmy trzema królami, którzy przyniosą zbawienie naszemu krajowi
3 królowie nie przynieśli zbawienia tylko dary zbawicielowi. Tak i oni zaniosą złoto, kadzidło i mirrę Kaczorowi. Petru ma godnego następcę, jakiś kompleks owych królów mają. Kacper Melchior i Belzebub normalnie, A Scheuring-Wielgus startuje w ogóle?
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
Battlecruiser napisał(a): @RobertBiedron: Jesteśmy trzema królami, którzy przyniosą zbawienie naszemu krajowi

Przyniosą zbawienie tak samo, jak Senyszyn odmieniła oblicze ziemi, tej ziemi. Duży uśmiech
Odpowiedz
kmat napisał(a):
Żarłak napisał(a): Czyli jak to wygląda?
W okolicach 2015 dało się z istotnych partii wręcz ułożyć sekwencję PiS-K'15-PSL-SLD-PO-N. Każdy kolejny element jest bardziej liberalny gospodarczo i obyczajowo (pewne wątpliwości można mieć przy Kukizie przez jego mgławicowość). Potem trochę się to rozmyło, ale ogólna tendencja dalej jest widoczna. Miejsce jest tylko dla kombinacji konserwatyzmu z etatyzmem, progresywizmu z liberalizmem i centryzmu gospodarczego z centryzmem obyczajowym. Wszelkie próby kombinowania inaczej (liberalizm+konserwatyzm, etatyzm+progresywizm) to gwarancja skończenia jako kanapa o poparciu poniżej progu. Przetestowane zarówno przez Korwina. Gowina i Gwiazdowskiego, jak i Zandberga, Ikonowicza i Śpiewaka.

Tak, tak, wmawiaj sobie wmawiaj:

prof Ewa Marciniak dla DGP napisał(a):A co z podejściem do gospodarki?

Trzy czwarte zwolenników SLD sądzi, że większość przedsiębiorstw powinna być w rękach państwa. A 90 proc. – że państwo powinno pełnić funkcje opiekuńcze. To zbliża ich do Partii Razem. Wspólne są też hasła bezpłatnej służby zdrowia i edukacji, leków za 5 zł, a także podatku progresywnego

Mem pt "wolnorynkowy SLD" jest równie śmieszny i głupi co inny popularny mem pt. "konserwatywny SLD", który wziął się tylko z tego że Sojusz w czasie swoich rządów nie chcąc stracić poparcia Kościoła dla aneksji przez UE nie realizował swojego programu w sprawach obyczajowych.

Z ciekawostek o triumwiracie: mobbingująca baba z Wiosny o której wspomniał parę miesięcy temu Smok została ukarana bardzo dobrym miejscem na liście. A szóstkę w Koszalinie dostał członek Komunistycznej Partii Polski.

Lewica kiedyś:
Płomienne przemówienia na wiecach i czysto śpiewana Międzynarodówka
Lewica dziś:




Also boi się petard.

PS Przynajmniej wiemy już czemu Adrianek jest grubasem.
"...zażarty absolutysta, wściekły teokrata, nieprzejednany legitymista, apostoł potwornej trójcy złożonej z papieża, króla i kata, zawsze i wszędzie broniący najtwardszego, najciaśniejszego i najbardziej niewzruszonego dogmatyzmu, mroczna postać rodem z ciemnych wieków..."
Odpowiedz
Łazarz napisał(a): A szóstkę w Koszalinie dostał członek Komunistycznej Partii Polski.
Lech Fabianski z pewnością jest człowiekiem nawiedzonym, ale bynajmniej nie przez ducha Lenina. Nazywa się "komunistą indywidualistą" (super, a ja jestem nacjonalistą kosmopolitą, zamienimy się lekami, jak pielęgniarka się odwróci?), ZSRR uważa za "odrażające zaprzeczenie tej ideologii", PRL za dziadostwo, i w ogóle uważa że wszyscy powinni naśladować Jezusa. Wariat to on jest, ale może by potrafił zapanować nad sobą, jak mówił Nikodem Dyzma. Tak właśnie w Polsce wyglądają "komuniści".
Łazarz napisał(a): Lewica kiedyś:
Płomienne przemówienia na wiecach i czysto śpiewana Międzynarodówka
Lewica dziś:
Also boi się petard.
Dokładnie. "Lewica" sto lat temu to wkurzeni biedacy którzy szukali winnych swojej biedy wśród rządzących światem samowładnie królów kopalń, fabryk, hut, żeby im zabrać majątek i jeszcze wpierdolić, tak dla moralnej satysfakcji. Dzisiaj ludzie o podobnej charakterystyce określają swoje poglądy jako prawicowe. A lewica to grube ciocie i wujcie bojące się petard i pragnące przede wszystkim bezpieczeństwa, stabilności i cywilizacji. No to tak na logikę, komu bardziej na rękę praworządna gospodarka rynkowa, a komu wywłaszczenia i wywałaszenia?
Odpowiedz
[Obrazek: f5f174aa125683f7b9b72262d08c9ae8,860,0,0,0.png]
– Jestem weganką i feministką i jestem europarlamentarzystką – mówi Spurek w nagraniu, które umieściła na swoim Facebooku. – Kiedy w PE mówię o wegańskim jedzeniu to tak naprawdę nie mówię o jedzeniu. Mówię o wartościach, mówię o empatii jednych zwierząt – ludzi, do innych, mówię o katastrofie klimatycznej. Kiedy mówię o feminizmie to mówię o szacunku dla zwierząt których los, np. los krów mlecznych, jest zdeterminowanych przez ich płeć.

Siostrzeństwo międzygatunkowe, dobrze to nie skończy się. Dobrze dla Wiosny rzecz jasna. Zająłem się problemem ostatnio (https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/98...ygatunkowe) ale ni ma co tu rozwijać tematu.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
Battlecruiser napisał(a): Siostrzeństwo międzygatunkowe, dobrze to nie skończy się. Dobrze dla Wiosny rzecz jasna. Zająłem się problemem ostatnio (https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/98...ygatunkowe) ale ni ma co tu rozwijać tematu.
Spurek nieźle szuruje, ale przecież nie jest to ani trochę głupsze od stwierdzenia, że
Smok na swoim blogu napisał(a): Realizacja postulatów wegańskich spowodować może głód większy niż na Ukrainie w latach trzydziestych ubiegłego stulecia.
Wygląda to tak, że na każde szurstwo lewackie prawactwo odpowiada szurstwem dwa razy silniejszym. Moja paranoiczna część umysłu podpowiada, że lewaki celowo takie facepalmowe pieprzenie zapuszczają, żeby popatrzyć, jak prawica nurkuje pod muł denny, żeby tylko wypowiedzieć się jeszcze głupiej.
Odpowiedz
kmat napisał(a): W okolicach 2015 dało się z istotnych partii wręcz ułożyć sekwencję PiS-K'15-PSL-SLD-PO-N. Każdy kolejny element jest bardziej liberalny gospodarczo i obyczajowo (pewne wątpliwości można mieć przy Kukizie przez jego mgławicowość). Potem trochę się to rozmyło, ale ogólna tendencja dalej jest widoczna.


Ja tej tendencji nie widzę. Powiedziałbym, że właśnie wszystko się bardziej urealniło, bo przez kilka lat nowe byty dały się lepiej poznać, a stare zostały skonfrontowane z nowymi czynnikami. Taki podział faktycznie, mniej więcej, i dla mnie istniał, ale opierał się w dużej mierze na sloganach. I też trzeba oddzielić narrację skierowaną bezpośrednio do elektoratu (najłatwiej można to zrewidować chyba po PSL i jego wolcie po wyborach do PE'19), a innych działaniach. Też taki K'15 to twór mocno spisiały, co było widać w głosowaniach klubu i działaniach lidera. I PiS to wykorzystał przejmując tę część wyborców, która była na licencji u K15.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a):
Smok na swoim blogu napisał(a): Realizacja postulatów wegańskich spowodować może głód większy niż na Ukrainie w latach trzydziestych ubiegłego stulecia.
Wygląda to tak, że na każde szurstwo lewackie prawactwo odpowiada szurstwem dwa razy silniejszym. Moja paranoiczna część umysłu podpowiada, że lewaki celowo takie facepalmowe pieprzenie zapuszczają, żeby popatrzyć, jak prawica nurkuje pod muł denny, żeby tylko wypowiedzieć się jeszcze głupiej.

[Obrazek: EDjzXx5X4AA2fem.jpg]

A jaką łaskawie dostrzegasz alternatywę? Lewicowy fanatyzm da zawsze efekty podobne.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
Żarłak napisał(a): Ja tej tendencji nie widzę. Powiedziałbym, że właśnie wszystko się bardziej urealniło, bo przez kilka lat nowe byty dały się lepiej poznać, a stare zostały skonfrontowane z nowymi czynnikami. Taki podział faktycznie, mniej więcej, i dla mnie istniał, ale opierał się w dużej mierze na sloganach. I też trzeba oddzielić narrację skierowaną bezpośrednio do elektoratu (najłatwiej można to zrewidować chyba po PSL i jego wolcie po wyborach do PE'19), a innych działaniach. Też taki K'15 to twór mocno spisiały, co było widać w głosowaniach klubu i działaniach lidera. I PiS to wykorzystał przejmując tę część wyborców, która była na licencji u K15.
Jak pisałem to się trochę rozmyło, ale tendencja jak była tak jest. zauważ, że istotnych partii konserwatywno-liberalnych i progresywno-etatystycznych nie mamy. KWiN i Razem to nadal izolowane rezerwaty o poparciu czasem ocierającym się o 3%. W mainstreamie dalej widać, że jest nisza konserwatywno-etatystyczna zajęta przez PiS, postępowo-liberalna (jak na Polskę) gdzie walczą KO i Lewica, i nijako-nijaka zajęta przez PSL.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
[Obrazek: EFEHimWXoAAQ50n?format=jpg&name=small]
[Obrazek: EFEOG7NWwAEkvb6?format=jpg&name=small]

W miarę postępów socjalizmu walka klasowa się zaostrza. Chcąc narzucić ludziom weganizm będą musieli dopuścić się przemocy aby złamać opór padlinożerców. Jeśli ktoś jest popierniczony tak, zeby opowiadać takie brednie to nie cofnie się przed niczym.

Trzeba tu nawiązać do koncepcji proletariatu zastępczego.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
Battlecruiser napisał(a): A jaką łaskawie dostrzegasz alternatywę? Lewicowy fanatyzm da zawsze efekty podobne.
Wszystkie fanatyzmy dają efekty podobne. A alternatywą jest równowaga, w której prawicowe szury są zbalansowane lewicowymi, jedni i drudzy siedzą w swoich internetowych pokojach bez klamek, a normalni ludzie głosują na umiarkowanych. W Polsce jednak to hasło "wypierdalać z pedałami" ma niezdrową przewagę nad hasłem "chrońmy krowy przed molestowaniem seksualnym", a nie odwrotnie.
Odpowiedz
Ano właśnie.
https://oko.press/mezczyzni-najbardziej-...-o-klimat/


Wystarczy zerknąć na obawy społeczeństwa. Widać tu wyraźnie, że nie-prawica boi się różnych rzeczy, natomiast  elektorat PIS jest głównie przerażony ideologią LGTB, której większość boi się nawet bardziej niż Rosji. Nawet zapaść w służbie zdrowia ich tak nie przeraża niż perspektywa, że jeden facet, drugiemu facetowi będzie mógł bez podatku mieszkanie w spadku zapisać.

Tu na prawdę nie ma żadnej równowagi i nie-prawica musi się jeszcze bardzo postarać aby fanatyzmowi i stopniem oderwania od rzeczywistości dorównać dzielnym obrońcom "tradycyjnych" wartości.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
ZaKotem napisał(a):
Battlecruiser napisał(a): A jaką łaskawie dostrzegasz alternatywę? Lewicowy fanatyzm da zawsze efekty podobne.
Wszystkie fanatyzmy dają efekty podobne. A alternatywą jest równowaga,  w której prawicowe szury są zbalansowane lewicowymi, jedni i drudzy siedzą w swoich internetowych pokojach bez klamek, a normalni ludzie głosują na umiarkowanych. W Polsce jednak to hasło "wypierdalać z pedałami" ma niezdrową przewagę nad hasłem "chrońmy krowy przed molestowaniem seksualnym", a nie odwrotnie.
Nie wszystkie tylko lewaki. Prawaki nie wywracają ludziom życia do góry nogami.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
Hahaha, nie przewracaja mowisz?
Poczekaj niech PiS wygra te wybory z wiekszosci nie tylko parlamentarna ale kasujaca veto prezydenta ( 3/5 glosow) i zobaczysz co sie bedzie dzialo.
Zgodnie ze sloganem Forda ze "klient moze sobie kupic samochod w kazdym kolorze, jezeli jest to kolor czarny".
A propo's Smoku, w 15 i 16r byly straszliwe jazdy z nie przyjmowaniem emigrantow i byl to jeden z glownych zarzutow przeciw poprzedniemu rzadowi, a PiS zarzekal sie ze po jego trupie jakiegos emigranta zarazonego przyjma, a teraz okazuje sie ze naplyw emigrantow do Polski procentowo przewyzsza typowe kraje emigranckie jak US, Australia i Kanada i jakos nikomu to nie przeszkadza?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości