Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"Wiosna" panie sierżancie - partia Biedronia
#41
Biedron zaś jest skazany na ostry konflikt z Wyborczą albo na los Petru
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#42
Ten sam poziom zjebania. Dla mnie bez różnicy
Odpowiedz
#43
Smok Eustachy

Cytat:Biedron zaś jest skazany na ostry konflikt z Wyborczą



Z "Wyborczą" już się trochę zaczęło, ale na razie delikatnie - tu go kopną, tam pogłaszczą. "Wyborcza" mnie nie dziwi, przecież to przybudówka PO (choć pozostaje mimo to najciekawszym moim zdaniem dziennikiem, nie ma konkurencji). Bardziej rozczarowała mnie "Polityka", która zaczęła na Biedronia jechać. Jedynie Passent napisał rzeczowy felieton, reszta krytykuje Biedronia bądź na jego temat ironizuje. Najdalej posunął sięe Hartman - wielkie rozczarowanie małością jego tekstu.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#44
Proszę zauważyć że pewnien osobnik nie ma zamiaru prostować swoich słów. Przy czy okazuje pogardę forumowiczom nie racząc odpowiedzieć na post
Odpowiedz
#45
Quinque napisał(a): Pilaster, nikogo takiego nie ma

Kogo nie ma?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#46
Dzisiaj rano słuchałem w radiu jak Piotr Kraśko się podniecał Biedroniem. Mówił między innymi, ze polski wyborca chodzący co niedzielę do kościoła nie mógł popierać antyklerykalnych postulatów Palikota (nie podał, których). Ale takie lajtowe rzeczy jak opodatkowanie tacy czy aborcja na życzenie według pana Kraśki spokojnie można pogodzić z praktykowaniem katolicyzmu. Czyli w sumie potraktował wyborców Biedronia podobnie jak pilaster.

Osobiście widzę dużo podobieństw z Palikotem, tylko otoczka ma być inna, pozytywna, miła. Może "Wiosna" liczyć na powtórzenie wyniku Palikota przy dobrych wiatrach. I na nic więcej. Mojego głosu na pewno nie dostanie.
Odpowiedz
#47
Quinque napisał(a): O świetności państwa
Świeckości. Autokorektura Ci przekabaciła?

Cytat:mówi osoba która żyje w kraju gdzie głowa rządu mianuje biskupów, a ci biskupi zasiadają w parlamencie XDDDD

A wiesz, że też już zwróciłem na to uwagę, ale komentarz mi w szkicach utknął. Z drugiej strony anglikanizm to jednak cezaropapizm raczej.

Cytat:
znaLezczyni napisał(a):To mówiłam ja, znaLezczyni

I jak zwykle, nic mądrego nie powiedziała
Bez takich, please, pisz sam mądrze zamiast oceniać innych.

Pamiętam jednak, jakiego zaczadzenia dostawały wydawałoby się rozsądne osoby za czasów Ruchu Palikota. Na katoliku spora grupa ateistów prześcigała się w peanach naprzemiennie z opisywaniem nadziei z nim związanych. Chwilowo antyklerykalny elektorat jest osierocony, nawet Razem tylko ostrożnie się tyka pojedynczych tematów. Dlatego, mimo doświadczeń z tamtych lat, jakaś grupa wyborców i tym razem da się wkręcić.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#48
Cytat:Dlatego, mimo doświadczeń z tamtych lat, jakaś grupa wyborców i tym razem da się wkręcić.



Nie wiem, czy wkręcić to odpowiednie słowo.
Problem jest taki (pisałam już o nim): nawet może chciałoby się pójść na wybory. Nawet zagłosowałoby się (na jakąś lekko lewicową partię). Ale nie ma na kogo. PiS z przyczyn oczywistych odpada. PO również, przy czym znajome osoby popierające PO stosują dwa kroki w zniechęcaniu do głosowania na kogoś innego.
Zwolennicy PiS-u mówią wprost: trzeba głosować na PiS.
Zwolennicy PO są nieco bardziej wyrafinowani. Najpierw mówią: nie można nie głosować. To prawo i poniekąd obowiązek. Głosuj na kogo chcesz, ale głosuj.
No i jak w końcu powiesz, że może na Biedronia zagłosowałbyś z powodu nadziei na nieco bardziej świeckie państwo i prawa dla gejów (bo w sferze gospodarczej i tak wszyscy obiecują więcej, niż są w stanie dać), no to słyszysz: nie, nie na Biedronia. Głosując na Biedronia, oddajesz głos PiS-owi.
Niby dają ci wybór, ale i tak jedynym wyborem jest PO.

Zobaczymy, jak mu pójdzie. Póki co trzymam za niego kciuki, ale też się nie zdziwię, jeśli mu się nie uda. Od dawna nie było w Polsce żadnej prawdziwej, nowoczesnej lewicy, która miałaby szansę zaistnieć na scenie politycznej. Życzę mu powodzenia.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#49
bert04 napisał(a):  Chwilowo antyklerykalny elektorat jest osierocony,

Dlaczego bert tak uważa? W końcu dla kogo PIS zlecił nakręcenie "Kleru"?

I ile tego elektoratu (tzn takiego, dla którego te sprawy są szczególnie istotne) jest?

2-3 %, nie więcej.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#50
bert04 napisał(a):Pamiętam jednak, jakiego zaczadzenia dostawały wydawałoby się rozsądne osoby za czasów Ruchu Palikota. Na katoliku spora grupa ateistów prześcigała się w peanach naprzemiennie z opisywaniem nadziei z nim związanych. Chwilowo antyklerykalny elektorat jest osierocony, nawet Razem tylko ostrożnie się tyka pojedynczych tematów. Dlatego, mimo doświadczeń z tamtych lat, jakaś grupa wyborców i tym razem da się wkręcić.
Za to na ateiście możemy aktualnie obserwować podobne zachowanie stadne, tylko o przeciwnym zwrocie. Może zacznijmy od tego, że Palikot jest biznesmenem, dla którego polityka była przelotną przygodą w karierze polegającej na trzepaniu kasy; ot, bogaty pan Janusz postanowił się zabawić we władzę. Biedroń natomiast buduje sobie konsekwentnie karierę działacza społecznego od początku i dlatego nie może sobie pozwolić na spalikocenie Wiosny - bo mu reputacja poleci na pysk i kariera się zwichnie, a alternatywnej ścieżki tej kariery to on raczej nie ma. Analogie więc, jakie sobie powyciągały tutejsze lemingi nie powiem skąd, są do luftu i tyle.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#51
znaLezczyni napisał(a):  Od dawna nie było w Polsce żadnej prawdziwej, nowoczesnej lewicy


Czym się różni lewica prawdziwa i nowoczesna od nieprawdziwej i nienowoczesnej?

A lewica w Polsce jest. I aktualnie rządzi.   Cwaniak

ErgoProxy napisał(a):  nie może sobie pozwolić na spalikocenie Wiosny 

Czyli konkretnie czego nie może zrobić?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#52
znaLezczyni napisał(a): Głosując na Biedronia, oddajesz głos PiS-owi.
Niby dają ci wybór, ale i tak jedynym wyborem jest PO.

To jest konsekwencja ordynacji. Biedroń po kampanii do PE powinien zadeklarować, że nie wejdzie w koalicję z PiS. Nawet mogliby zrobić pisemne porozumienie z resztą. Bez czegoś takiego jest mniej wiarygodny jako przeciwnik PiS. Deklaratywnie pozycjonuje się na siłę centrową wobec PO-PiS, ale jego deklaracje są pozbawione podstaw.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#53
Żarłak napisał(a):  Biedroń po kampanii do PE powinien zadeklarować, że nie wejdzie w koalicję z PiS.

O co zakład, że tego nie zrobi? A przynajmniej nie zrobi tego jasno, wyraźnie i jednoznacznie.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#54
Nie założę się, bo też uważam, że tego nie zrobi. Będzie lawirował do końca próbując zabrać innym jak najwięcej, ale nie PiS.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#55
No to na razie masz zapewnienie, że nie wejdzie w koalicję z Kaczyńskim. Źródło.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#56
To niech się dogadają i podpiszą papier.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#57
znaLezczyni napisał(a): Zwolennicy PiS-u mówią wprost: trzeba głosować na PiS.
Zwolennicy PO są nieco bardziej wyrafinowani. Najpierw mówią: nie można nie głosować. To prawo i poniekąd obowiązek. Głosuj na kogo chcesz, ale głosuj.

(...)
Głosując na Biedronia, oddajesz głos PiS-owi.
Niby dają ci wybór, ale i tak jedynym wyborem jest PO.

No niestety ale tak czasem bywa. PiS miało w liczbach absolutnych podobny wynik 2015 jak 2011, jednakże przez wzajemne znokautowanie się trzech ugrupowań lewicowych* zdobyli absolutną większość. Tekst ten więc ma o tyle rację, o ile ordynacja przewiduje progi wyborcze.

(* za to twierdzenie regularnie dostawałem opierdol na blogu zbliżonym do Razem, ale nic nie poradzę na to, że tak działa arytmetyka wyborcza)

Cytat:Zobaczymy, jak mu pójdzie. Póki co trzymam za niego kciuki, ale też się nie zdziwię, jeśli mu się nie uda. Od dawna nie było w Polsce żadnej prawdziwej, nowoczesnej lewicy, która miałaby szansę zaistnieć na scenie politycznej. Życzę mu powodzenia.

A ja widzę kolejną "postać - symbol", no bo jak gej to musi być inny niż inni, natura rzeczy niejako. Jakby nie dość takich partii przywódczych opartych na jednej charyzmatycznej postaci było. Ktoś bardziej oczytany ode mnie pewnie wie, kto napisał, że historia powtarza się jako swoja parodia. Ale w PL to już jakby kolejny odcinek Scary Movie oglądać.

ErgoProxy napisał(a): Za to na ateiście możemy aktualnie obserwować podobne zachowanie stadne, tylko o przeciwnym zwrocie. Może zacznijmy od tego, że Palikot jest biznesmenem, dla którego polityka była przelotną przygodą w karierze polegającej na trzepaniu kasy; ot, bogaty pan Janusz postanowił się zabawić we władzę. Biedroń natomiast buduje sobie konsekwentnie karierę działacza społecznego

No tak, ogromna różnica, teraz to już wiem, że Biedroń to taki "lepszy Palikot". Tyle że pamiętam z tamtych czasów te argumenty, że lepszy sprawny polityk-biznesmen, który potrafi przeprowadzić pewne konieczne sprawy dla swojej "grupy docelowej" niż najbardziej zaangażowany społecznik-amator. Cóż, Biedroń może amatorem już dawno nie jest, jednakże na tym (na społecznictwie) buduje swój image.

Cytat:dlatego nie może sobie pozwolić na spalikocenie Wiosny

Ktoś powyżej wspomniał, że Biedroń naobiecywał socjalu w Słupsku bez pokrycia. Nie wiem, nie sprawdzałem, ale jeżeli to fakt, to już jakieś spalikocenie jest, tzn. olewanie elektoratu.

Cytat:- bo mu reputacja poleci na pysk i kariera się zwichnie, a alternatywnej ścieżki tej kariery to on raczej nie ma.

A jak ten cały Palikot radzi sobie w biznesie? Jeżeli porównać jego oświadczenie majątkowe z 2011 i 2015 roku to spalił w samych złotówkach 90% z 200 kilo. Nie wiem, jak dziś i czy ma jeszcze jakieś inne aktywa.



pilaster napisał(a): Czym się różni lewica prawdziwa i nowoczesna od nieprawdziwej i nienowoczesnej?

Tym, że "lewica prawdziwa" nie istnieje. Jak wszystkie prawdziwki, lewicowe, prawicowe, religijne i nie podzielające tej wiary.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#58
bert04 napisał(a):No tak, ogromna różnica, teraz to już wiem, że Biedroń to taki "lepszy Palikot".
Wyobrażasz sobie Palikota u Owsiaka w ASP? Zlituj się.

bert04 napisał(a):Tyle że pamiętam z tamtych czasów te argumenty, że lepszy sprawny polityk-biznesmen, który potrafi przeprowadzić pewne konieczne sprawy dla swojej "grupy docelowej" niż najbardziej zaangażowany społecznik-amator. Cóż, Biedroń może amatorem już dawno nie jest, jednakże na tym buduje swój image.
Ale okazało się, że jest na odwrót, tzn. że Palikot to jest biznesmen-polityk, którego grupą docelową jest on sam i jego kiesa. Przecież ten cały ruch Palikota skończył się wielką awanturą, że Nasz Dobry Pan Janusz zrobił se skok na kasę partyjną, i to zdaje się lege artis, bo statut partii był dziurawy, a nikomu z dołów w głowie nie postało, że Nasz Dobry Pan Janusz może nas wydymać.

bert04 napisał(a):Ktoś powyżej wspomniał, że Biedroń naobiecywał socjalu w Słupsku bez pokrycia. Nie wiem, nie sprawdzałem, ale jeżeli to fakt, to już jakieś spalikocenie jest, tzn. olewanie elektoratu.
Ten olany elektorat był wszelako dostatecznie zadowolony z efektów olewczej prezydentury, żeby wybrać Biedronia na drugą kadencję (co ów ktoś powyżej również wspomniał).

bert04 napisał(a):A jak ten cały Palikot radzi sobie w biznesie? Jeżeli porównać jego oświadczenie majątkowe z 2011 i 2015 roku to spalił w samych złotówkach 90% z 200 kilo. Nie wiem, jak dziś i czy ma jeszcze jakieś inne aktywa.
A to jest dobre pytanie. Nie wiem, nie śledziłem później Przygód Pana Janusza. Ale mógł się po prostu wyuczyć chodów w kuluarach i majątek skutecznie sobie poukrywał.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#59
bert04



Cytat:No tak, ogromna różnica, teraz to już wiem, że Biedroń to taki "lepszy Palikot". Tyle że pamiętam z tamtych czasów te argumenty, że lepszy sprawny polityk-biznesmen, który potrafi przeprowadzić pewne konieczne sprawy dla swojej "grupy docelowej" niż najbardziej zaangażowany społecznik-amator. Cóż, Biedroń może amatorem już dawno nie jest, jednakże na tym (na społecznictwie) buduje swój image.


I dobrze, niech buduje.
Każdy (i jak mi się wydaje, nie nadużywam kwantyfikatora), kto chce znaleźć miejsce dla siebie i swoich potencjalnych wyborców pomiędzy PO i PiS, jest wyśmiewany albo podkopywany, zarówno przez media rządowe (PiS), jak i główne antyrządowe, typu "Wyborcza". A grupa, która naprawdę ma już dość obu tych partii, rośnie. Wygrana PO tylko po to, żeby nie wygrało PiS, to dla mnie żadna wygrana.
Jak już napisałam, może Biedroń to polityk, którego kariera wkrótce się skończy. Na pewno nie jest żadnym zbawcą czy wybawcą. Ale sporo ludzi jest już zmęczonych niegłosowaniem, więc Biedroń - jak znalazł.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#60
znaLezczyni napisał(a): Wygrana PO tylko po to, żeby nie wygrało PiS, to dla mnie żadna wygrana.
(...) Na pewno nie jest żadnym zbawcą czy wybawcą. Ale sporo ludzi jest już zmęczonych niegłosowaniem, więc Biedroń - jak znalazł.

To jest kiepski argument, a deklarowanie go jest niedźwiedzią przysługą dla R.B., bo przeczy jego, rzekomo dobremu, programowi. W gruncie rzeczy jest to ten sam argument co "tylko nie PiS" albo "tylko nie PO". Różni się jedynie podmiotem zainteresowania, a sam z siebie nie pokazuje jakościowej zmiany. To taki argument typu "wszyscy politycy kradną", tylko wywrócony na drugą stronę, więc teraz wybiorą sobie innych złodziei.

Bez sensu.

Wybór organizacji sprawującej władze powinien opierać się na oszacowaniu korzyści dla jak największej ilości obywateli i państwa w jakiejś perspektywie czasu, a nie tylko i wyłącznie emocjonalnych względach.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości