Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zakres stosowalności zasady niesprzeczności
#21
Taki przykład popularnej samowywrotki mi się nawinął:

Na forach internetowych, także tutaj, można zaobserwować wiele sytuacji, jak jeden forumowicz drugiego wyzywa od kretynów, idiotów, siermiężnych debilów, niereformowalnych głupców. 

I tak sobie gada jeden z drugim (czasem te dyskusje się ciągną miesiącami), wplatając w swoje wypowiedzi bardziej lub mniej kreatywne wiązanki. 

Logicznie da się uzasadnić tylko taką postawę, że X po zdiagnozowaniu u Y debilizmu kończy definitywnie rozmowę. Debil jest czlowiekiem ograniczonym, więc rozmawianie z debilem jest stratą czasu. Można sobie wyobrazić np. w jaki sposób byśmy rozmawiali z osobą klinicznie upośledzoną intelektualnie. Wyzywalibyśmy ją od idiotów? No nie. Jakaś empatia, elementarna kultura nakazuje nam do tej osoby zwracać się z pewną delikatnością. Trochę jak do małego dziecka. Osoba upośledzona intelektualnie podobnie jak dziecko ma prawo być głupia.

Jednak w dyskusjach forumowych wygląda to tak, ze mimo diagnozy kontynuuje się rozmowę. A to tak naprawdę wywraca w pizdu tę diagnozę. X zarzucający Y debilizm tak naprawdę nie uważa go za debila, a jego epitety są właśnie wyrazem wiary w inteligencję Y. X ma pretensje, że Y wypisuje idiotyzmy mimo że idiotą nie jest, a tym samym nie ma prawa do zachowywania się jak idiota.

Pamiętajcie o tym, szanowni debile i czcigodne debilki, zanim się obrazicie, że ktoś was wyzywa od debilów.

Rzeklam.
Odpowiedz
#22
ErgoProxy napisał(a): Znaczy, może ja źle to rozumiem, to mnie naprostuj. Sądziłem, że za czasów Łobaczewskiego nie było formalnego dowodu niezależności piątego pewnika od pozostałych - chodziło tylko o powszechne przekonanie, że nie da się zbudować geometrii nieeuklidesowej w sposób niesprzeczny. Fakt, można dowodzić niezależności zdań od systemu aksjomatów danej teorii, ale zdaje się, że wymaga to metody z górnej półki - forsingu - opracowanej specjalnie w tym celu w XX wieku.
Jeśli się wskaże palcem model teorii, w którym aksjomat jest prawdziwy, i inny model, w którym jest fałszywy, to to wystarczy. Na łatwiejszym przykładzie to chyba łatwiej zobaczyć, np. w teorii grup [latex](\forall x,y)( x\cdot y=y\cdot x)[/latex]. W liczbach całkowitych z dodawaniem jest prawdziwy, a np. w grupie macierzy stopnia 2 o dodatnim wyznaczniku już nie. Forcing wymyślono jako metodę konstrukcji relatywnie niesprzecznych modeli ZF teorii mnogości (tzn. jeśli ZF jest niesprzeczne, to powstały model też), gdzie wskazywanie konkretnych modeli jest trudne. Np. Gödel zbudował uniwersum konstruowalne, które było modelem ZFC+CH (ZF+aksjomat wyboru+hipoteza continuum), więc było jasne, że nie da się udowodnić zaprzeczenia CH w ramach ZFC, a tym bardziej w ZF. Żeby zbudować model, gdzie prawdziwe jest zaprzeczenie CH, użyto właśnie forcingu.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości