Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ochrona planety
Krak napisał(a): Czy mógłbyś pilastrze podac źródło swoich rewelacji bez Twojej interpretacji?

Czyli konkretnie których "rewelacji"?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
pilaster napisał(a): A kto egzekwuje prawo międzynarodowe?
Łamanie konwencji międzynarodowych ma przede wszystkim skutki wizerunkowe i dyplomatyczne. Cywilizowane kraje przejmują się takimi skutkami.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
zefciu napisał(a):
pilaster napisał(a): A kto egzekwuje prawo międzynarodowe?
Łamanie konwencji międzynarodowych ma przede wszystkim skutki wizerunkowe i dyplomatyczne. Cywilizowane kraje przejmują się takimi skutkami.

A niecywilizowane się nie przejmują. Dlatego można zarejestrować jakieś pływające trupy w Kongu i wysypywać śmiecie do oceanu. Czemu jednak jakoś się tego nie robi?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
pilaster napisał(a): A niecywilizowane się nie przejmują. Dlatego można zarejestrować jakieś pływające trupy w Kongu i wysypywać śmiecie do oceanu. Czemu jednak jakoś się tego nie robi?
Nie wiem. Być może tam gdzie nie da się dotrzeć do tego, kto rzeczywiście wysypuje „się” robi. Chiny nie mają problemu ze spłukiwaniem ton plastiku do oceanów przez rzeki. A Belgii, jak widać, zależy na tym, żeby móc skutecznie umyć ręce.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Krak napisał(a): Czy mógłbyś pilastrze podac źródło swoich rewelacji bez Twojej interpretacji?
 
Jaja se robisz Krak. Pilaster i źródła danych Duży uśmiech
"Klimatyści", to ci, którzy żądają żeby wymordować 90% ludzkości w imię ochrony klimatu. 
Czyli jest to zbiór pusty.
Dlatego to Pilaster musi decydować kto chce, a kto nie chce wymordować 90% ludzkości.
Jakich tu dodatkowych źródeł danych potrzeba?
Odpowiedz
pilaster napisał(a): Doprawdy? Zdecydowana większość klimatologów postuluje eksterminację 90% ludzkiej populacji i/lub zapędzenie ludzkości do baraków za drutem kolczastym? Lub przynajmniej doprowadzenie wszystkich do kubańskiego poziomu nędzy i upodlenia?
Ponieważ żaden z klimatologów nie postulował tego typu działań, pozostaje tylko domyślać się jakimi drogami uzyskał pilaster te szokujące informacje. Stawiam na objawienie lub telepatię, ewentualnie wróżenie z fusów ponieważ alternatywa (pilaster pierdoli głupoty) nie przeszłaby mi przez klawiaturę.
Odpowiedz
Vanat napisał(a): "Klimatyści", to ci, którzy żądają żeby wymordować 90% ludzkości w imię ochrony klimatu. 
Czyli jest to zbiór pusty.
No nie. Nie jest. Autentycznie istnieją osoby, które postulują radykalną depopulację. Problem pilastra polega na tym jednak, że tworzy on sobie na podstawie tej grupy ludzi koncepcję „klimatysty” i następnie z tymi „klimatystami” rozmawia, mimo że jego interlokutorzy „klimatystami” nie są (bo exeter chwilowo z forum odszedł). Podobnie było w wątku o mięsie, gdzie dyskutując z różnymi osobami, które w różnym stopniu, z różnych powodów rezygnują z produktów zwierzęcych, wszystkich traktował jako „wegenazistów”.

Na to się smutno patrzy, bo od pilastra będącego osobą autentycznie inteligentną i zdolną można oczekiwać większej uczciwości intelektualnej.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Cytat:No nie. Nie jest. Autentycznie istnieją osoby, które postulują radykalną depopulację.
Depopulację przez wymordowanie 90% ludzi, czy może przez ograniczenie liczby urodzeń nowych?
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
cobras napisał(a): Depopulację przez wymordowanie 90% ludzi, czy może przez ograniczenie liczby urodzeń nowych?
Jeden pies. Każda przymusowa depopulacja ostatecznie musi się sprowadzać do mordowania ludzi.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
zefciu napisał(a): No nie. Nie jest. Autentycznie istnieją osoby, które postulują radykalną depopulację. Problem pilastra polega na tym jednak, że tworzy on sobie na podstawie tej grupy ludzi koncepcję „klimatysty” i następnie z tymi „klimatystami” rozmawia, mimo że jego interlokutorzy „klimatystami” nie są (bo exeter chwilowo z forum odszedł). Podobnie było w wątku o mięsie, gdzie dyskutując z różnymi osobami, które w różnym stopniu, z różnych powodów rezygnują z produktów zwierzęcych, wszystkich traktował jako „wegenazistów”.

Na to się smutno patrzy, bo od pilastra będącego osobą autentycznie inteligentną i zdolną można oczekiwać większej uczciwości intelektualnej.

No właśnie - chłop ma potencjał, kiepełę, a rozdrabnia się walcząc z chochołami, które sobie wymyśla.
Widać, że temperament polemiczny nie zawsze pomaga, a wręcz dołuje.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Cytat:Jeden pies. Każda przymusowa depopulacja ostatecznie musi się sprowadzać do mordowania ludzi.

No nie jeden, bo te 90% to brednie pilastra, wyssane z palucha.

Cytat:No właśnie - chłop ma potencjał, kiepełę, a rozdrabnia się walcząc z chochołami, które sobie wymyśla.
Widać, że temperament polemiczny nie zawsze pomaga, a wręcz dołuje.

No to raczej słabo świadczy o was, że dalej się łapiecie na jakiś jego intelektualizm, gdzie co rusz ktoś w rozmowach z nim pokazuje, że król jest nagi. To po prostu nieukończona jeszcze wersja kubusia.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
cobras napisał(a): No to raczej słabo świadczy o was, że dalej się łapiecie na jakiś jego intelektualizm, gdzie co rusz ktoś w rozmowach z nim pokazuje, że król jest nagi. To po prostu nieukończona jeszcze wersja kubusia.
Zupełnie nie. Kubuś bredzi od rzeczy. Jego idee nie są logicznie spójne, a on sam nie potrafi odpowiedzieć na kluczowe pytania na ich temat. pilaster buduje spójne, sensowne modele, choć czasem na błędnych założeniach. No i czasem dyskutuje z chochołami, czego akurat Kubuś nie czyni. W ogóle pilaster żyje z konfliktu, a Kubuś potrafi zapisać całe subforum w zasadzie samodzielnie.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Osiris napisał(a):
pilaster napisał(a): Doprawdy? Zdecydowana większość klimatologów postuluje eksterminację 90% ludzkiej populacji i/lub zapędzenie ludzkości do baraków za drutem kolczastym? Lub przynajmniej doprowadzenie wszystkich do kubańskiego poziomu nędzy i upodlenia?
Ponieważ żaden z klimatologów nie postulował tego typu działań, 

Owszem. Dlatego są oni właśnie klimatologami. A nie klimatystami. 

Zefciu

Cytat:Problem pilastra polega na tym jednak, że tworzy on sobie na podstawie tej grupy ludzi koncepcję „klimatysty” i następnie z tymi „klimatystami” rozmawia, mimo że jego interlokutorzy „klimatystami” nie są (bo exeter chwilowo z forum odszedł).

Exeter był jedyne najbardziej szczery.


Zresztą prosty test. Wystarczy zapytać dowolnego klimatystę o to jakie środki zaradcze na nadciągającą katastrofę on proponuje.   Cwaniak

Albo to będzie "ograniczenie konsumpcji" (i/lub populacji) albo ...nic.  Cwaniak

A portal Ziemia na Rozdrożu chyba zakończył funkcjonowanie definitywnie.

Nie trzeba było banować pilastra. Duży uśmiech  Karma  Oczko
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
pilaster napisał(a): Zresztą prosty test. Wystarczy zapytać dowolnego klimatystę o to jakie środki zaradcze na nadciągającą katastrofę on proponuje.   Cwaniak

Albo to będzie "ograniczenie konsumpcji" (i/lub populacji) albo ...nic.  Cwaniak
No nie. Postulaty są bardzo konkretne:
  • Inwestycje w badania nad OZE.
  • Promocja w populacji określonych zachowań (i tak, zdaję sobie sprawę, że niektóre z nich są głupie, jak „godzina dla Ziemi”, czy wiara w pociągi)
  • Opodatkowanie emisji CO₂
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
zefciu napisał(a):
pilaster napisał(a): Zresztą prosty test. Wystarczy zapytać dowolnego klimatystę o to jakie środki zaradcze na nadciągającą katastrofę on proponuje.   Cwaniak

Albo to będzie "ograniczenie konsumpcji" (i/lub populacji) albo ...nic.  Cwaniak
No nie. Postulaty są bardzo konkretne:
  • Inwestycje w badania nad OZE.
  • Promocja w populacji określonych zachowań (i tak, zdaję sobie sprawę, że niektóre z nich są głupie, jak „godzina dla Ziemi”, czy wiara w pociągi)
  • Opodatkowanie emisji CO₂

W takim razie proszę o jakąś publikację autorstwa klimatystów, w którym by jasno stwierdzono, że inwestycje w OZE i opodatkowanie emisji CO2 rozwiążą całkowicie problem "zmian klimatu"

A


Cytat:Promocja w populacji określonych zachowań

To przecież właśnie nic innego, jak zachęta (na razie jeszcze dobrowolna) do "ograniczania konsumpcji i prokreacji"
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
pilaster napisał(a): W takim razie proszę o jakąś publikację autorstwa klimatystów, w którym by jasno stwierdzono, że inwestycje w OZE i opodatkowanie emisji CO2 rozwiążą całkowicie problem "zmian klimatu"
Nie mogę Ci przedstawić takiej publikacji z definicji. Bo przecież „klimatysta” to ktoś, kto, z definicji, postuluje wymordowanie 90% populacji.
Cytat:To przecież właśnie nic innego, jak zachęta (na razie jeszcze dobrowolna) do "ograniczania konsumpcji i prokreacji"
No nie. Można jeszcze używać ledów zamiast halogenów, pojechać do miasta hybrydowym autobusem zamiast starym dieslem, wywierać presję na producentów przez niekupowanie nadmiernie opakowanych produktów, założyć se pompę ciepła, albo solary, i tysiąc innych rzeczy. Wiele racjonalnych, nieprzesadnie uciążliwych i będących w zasięgu przeciętnego człowieka.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
zefciu napisał(a):
pilaster napisał(a): W takim razie proszę o jakąś publikację autorstwa klimatystów, w którym by jasno stwierdzono, że inwestycje w OZE i opodatkowanie emisji CO2 rozwiążą całkowicie problem "zmian klimatu"
Nie mogę Ci przedstawić takiej publikacji z definicji. Bo przecież „klimatysta” to ktoś, kto, z definicji, postuluje wymordowanie 90% populacji.


Nie do końca. To radykalne skrzydło. Są klimatyści, Vanat żeby daleko nie szukać, którzy nie domagają się eksterminacji, a jedynie wariantu "kubańskiego".

Klimatysta to ten który wierzy w następujące dogmaty łącznie:

  1. Klimat na Ziemi się ociepla.
  2. Przyczyną tego ocieplenia jest, wynikająca z kapitalistycznej żądzy zysku i wyzysku, działalność człowieka.
  3. Tą działalnością jest spalanie paliw kopalnych i emitowanie CO2 bo ziemska temperatura zależy wyłącznie do stężenia CO2
  4. Skutkiem ocieplenia będzie globalna katastrofa, co najmniej zagłada ludzkiej cywilizacji, ale koniec życia na Ziemi też nie jest wykluczony.
  5. Żadne działania podjęte w ramach normalnej działalności ekonomicznej i politycznej nie mogą zatrzymać tej katastrofy
Dogmat nr 6 głoszący, że:



Cytat:Jedynym ratunkiem jest drastyczna (rzędu 90%) redukcja ludzkiej populacji i/lub równie drastyczne ograniczenie im poziomu konsumpcji.



Nie jest w sekcie (jeszcze?) obowiązkowy, chociaż bardzo mile widziany
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
pilaster napisał(a): To przecież właśnie nic innego, jak zachęta (na razie jeszcze dobrowolna) do "ograniczania konsumpcji i prokreacji"
Pilaster jako typowy ahumanista zupełnie nie zwraca uwagi na kwestie językowe i dlatego błądzi. Tak samo jak w języku pilastra słowa takie jak np. "ateista" czy "chrześcijaństwo" oznaczają coś zupełnie innego, niż u reszty ludzi, tak samo klimatyści nadają słowom "ograniczenie konsumpcji" zupełnie inne znaczenie, niż pozostała pogańska część ludzkości. Na przykład klimatysta ogranicza konsumpcję kupując sobie auto elektryczne co najmniej trzy razy droższe, niż zwykłe tej samej klasy. A jeśli go nie stać, to przynajmniej kupi sobie rower, najlepszy, na jaki go stać  - strach takim jeździć, bo ukradną, więc 364 dni w roku stoi w garażu, ale ograniczenie konsumpcji jest, że hej. Na dachu zamontuje ogniwa fotowoltaiczne, które w cenie prądu zwrócą mu się już po 50 latach. Za granicę pojedzie raczej szybkim i luksusowym pociągiem (bo szybkich i nieluksusowych nie ma) niż tanimi liniami lotniczymi. Klimatysta z wyższego stopnia wtajemniczenia może nawet ograniczyć konsumpcję przechodząc na weganizm i wydając na jedzenie kilkakrotnie więcej, niż człowiek nieograniczający.

Nic dziwnego, że klimatyzm jest pospolity raczej w krajach wysoko rozwiniętych i wśród ludzi dość zamożnych, bo tylko ich stać na takie ograniczanie konsumpcji. Jak ludzie przestali palić papierosy, to muszą sobie znaleźć inny sposób na pozbycie się nadwyżek pieniędzy (a raczej producenci muszą im znaleźć i wmówić, że sami znaleźli), a ograniczanie konsumpcji w takim znaczeniu, jak rozumieją to klimatyści, nakręca popyt i zachęca do zwiększania dochodów. A nie powoduje raka i chorób serca etc.
Odpowiedz
pilaster napisał(a): Żadne działania podjęte w ramach normalnej działalności ekonomicznej i politycznej nie mogą zatrzymać tej katastrofy
No to dalej nie da się podać przykładu z defnicji. Bowiem dotowanie badań oraz akcyzowanie konkretnych produktów mieszczą się w „normalnej działalności ekonomicznej i politycznej”.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a):  klimatysta ogranicza konsumpcję kupując sobie auto elektryczne co najmniej trzy razy droższe, niż zwykłe tej samej klasy. A jeśli go nie stać, to przynajmniej kupi sobie rower, najlepszy, na jaki go stać  - strach takim jeździć, bo ukradną, więc 364 dni w roku stoi w garażu, ale ograniczenie konsumpcji jest, że hej. 

A czym w tym czasie, przez 364 dni w roku jeździ klimatysta?  Cwaniak

Zresztą owszem. Tak klimatyści "ograniczają konsumpcje" u siebie. Natomiast zupełnie innego "ograniczenia konsumpcji" oczekują od nas

Cytat:Nic dziwnego, że klimatyzm jest pospolity raczej w krajach wysoko rozwiniętych i wśród ludzi dość zamożnych, bo tylko ich stać na takie ograniczanie konsumpcji. Jak ludzie przestali palić papierosy, to muszą sobie znaleźć inny sposób na pozbycie się nadwyżek pieniędzy (a raczej producenci muszą im znaleźć i wmówić, że sami znaleźli), a ograniczanie konsumpcji w takim znaczeniu, jak rozumieją to klimatyści, nakręca popyt i zachęca do zwiększania dochodów. A nie powoduje raka i chorób serca etc.

Coś w tym może i jest...  Wywracanie oczami

A nie mogliby ograniczać tej konsumpcji w jakiś bardziej sensowny i produktywny sposób? Np dotując badania kosmiczne?

zefciu napisał(a):
pilaster napisał(a): Żadne działania podjęte w ramach normalnej działalności ekonomicznej i politycznej nie mogą zatrzymać tej katastrofy
No to dalej nie da się podać przykładu z defnicji. Bowiem dotowanie badań oraz akcyzowanie konkretnych produktów mieszczą się w „normalnej działalności ekonomicznej i politycznej”.

Przeciwnie, mieszczą się. Obejmuje ich zakres tzw. usług publicznych Dlatego gdyby sprawa klimatystyczna ograniczała się do inwestowania w OZE i opodatkowania węgla, to i pilaster, jeżeli nawet by się sprzeciwiał, to na pewno nie tak energicznie. 

Zatem proszę o publikację spełniającą warunki 1-4, ale nie 5.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości