Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czerń niedoskonała
#1
Popularność przeróżnych opowieści o potworach, złoczyńcach, upiorach i demonach, popularność sięgającą korzeniami najdawniejszych dziejów ludzkości, świadczy o tym, że ludzie odczuwają jakąś naturalną potrzebę strachu. Straszenie publiczności zawsze było zajęciem bardziej wdzięcznym i bardziej popłatnym niż owych strachów demaskowanie i demistyfikowanie. Niżej podpisany ma inklinację raczej do tej drugiej czynności, co przynosi mniejszy poklask i mniejsze zarobki, ale za to daje znacznie większą satysfakcję intelektualną.

W niniejszym eseju zajmiemy się jednym z najpopularniejszych współczesnych strachów, tzw. zmianami klimatycznymi, które czyhają na niewinnych, aby ich strącić do rozpalonego piekła – w sensie dosłownym. Owe zmiany klimatyczne, do niedawna zwane „globalnym ociepleniem”, jak wszystkie inne zmory powstają z ludzkich wad i grzechów. W tym konkretnym przypadku z „nadmiernej konsumpcji”, posiadania dzieci, samochodu, czy spożywania mięsa. I klasycznie można upiora klimatycznego odegnać, składając mu odpowiednie ofiary. Bardzo wysokie ofiary.

Ciąg dalszy
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#2
"Popularność przeróżnych opowieści o potworach, złoczyńcach, upiorach i demonach, popularność sięgającą korzeniami najdawniejszych dziejów ludzkości, świadczy o tym, że ludzie odczuwają jakąś naturalną potrzebę strachu."

No chyba masz rację bo potem straszysz spiskiem potwornym bardziej niż Hitler Stalin i Pol Pot razem:

"W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat powstał jednak na świecie potężny przemysł medialno-propagandowy

na poły sekta religijna

na poły polityczne i finansowe lobby, przez autora niniejszego eseju zwany klimatystami, 

który z wielkim propagandowym rozmachem i zaangażowaniem 

usiłuje wywołać wrażenie (...) Że jedynym ratunkiem jest eksterminacja 90% ludzkiej populacji 

a 90% ocalałych drastyczne „ograniczenie konsumpcji”

czyli skazanie ich na życie w skrajnej nędzy

Sami klimatyści zaliczają się oczywiście do tego ostatniego jednego procenta, którego żadne ograniczenia dotyczyć nie będą."

Zdziwko

Ty kolego czasem czytasz co piszesz?
Odpowiedz
#3
Vanat napisał(a): Ty kolego czasem czytasz co piszesz?
No akurat Ty, który otwarcie postulujesz, że „potrzebna będzie przemoc” powinieneś siedzieć cicho. Problemem jest to, że pilaster dokonuje projekcji Twoich i Tobie podobnych osób poglądów na wszystkich uznających realność antropogenicznego ocieplenia.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#4
zefciu napisał(a):
Vanat napisał(a): Ty kolego czasem czytasz co piszesz?
No akurat Ty, który otwarcie postulujesz, że „potrzebna będzie przemoc” 

Postuluję????

Proszę o cytat, z którego wynika, że coś takiego postuluję albo o oficjalne odwołanie powyższego i przeprosiny!

Zacznij czytać ze zrozumieniem, bo inaczej będziesz sobie dyskutował ze swoimi własnymi wyobrażeniami na temat swoich własnych wyobrażeń...
Odpowiedz
#5
zefciu napisał(a):
Vanat napisał(a): Ty kolego czasem czytasz co piszesz?
No akurat Ty [Vanat -p], który otwarcie postulujesz, że „potrzebna będzie przemoc” 

I nawet nie tyle przemoc, co "Spora dawka przemocy"  Smutny

skoro oni już teraz zapowiadają "Spora dawkę" przemocy, to ile ją zastosują, żeby zdobyć/utrzymać władzę?  Smutny
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#6
Vanat napisał(a): Postuluję????
A co robisz, jak nie postulujesz?
Cytat:Zacznij czytać ze zrozumieniem
Proszę zatem pisać w sposób zrozumiały.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#7
pilaster napisał(a): skoro oni już teraz zapowiadają "Spora dawkę" przemocy, to ile ją zastosują, żeby zdobyć/utrzymać władzę?  Smutny

Naprawdę nie potrafisz dyskutować bez ciągłych tanich manipulacji?
Albo podaj cytat gdzie postuluję przemoc, albo odwołaj kłamstwo, że to robię.
Odpowiedz
#8
zefciu napisał(a):  Problemem jest to, że pilaster dokonuje projekcji Twoich i Tobie podobnych osób poglądów na wszystkich uznających realność antropogenicznego ocieplenia.

Problemem jest to, że po stronie "ociepleniowej" nie ma żadnych umiarkowanych, przynajmniej w Polsce. Trzy najbardziej popularne strony polskojęzyczne na ten temat "Nauka o klimacie", "Ziemia na rozdrożu" i "Doskonale szare" to właśnie strony sekty.  Smutny
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#9
To ja Was wyręczę:
Vanat napisał(a): Ja nie widzę dobrego rozwiązania. I wcale nie uważam za dobre rozwiązanie użycia "sporej dawki przemocy". Po prostu przewiduję, że jeśli nie dojdziemy do porozumienia w tym temacie, któraś ze stron narzuci przemocą swoją wizje ograniczeń, lub też ograniczenia narzucą się same (np część społeczeństw doświadczy głębokiego kryzysu ekonomicznego który radykalnie ograniczy komfort ich życia) a przemoc zostanie użyta by zatamować ich próby ucieczki do lepszego świata.

I jeszcze to: https://ateista.pl/showthread.php?tid=14...#pid713939

Po Pilastrze podobnych insynuacji można się spodziewać, już np. ze mnie robił zwyrodnialca twierdzącego rzekomo, że gejom powinno się pozwalać na bezkarne molestowanie nieletnich. I tak samo miał problem z zacytowaniem mnie, co zrobił dopiero przyciśnięty przez ZaKotem, który jak zwykle grzecznie Pilastrowi odpisał, że niczego takiego w moich słowach nie ma.

Trochę mnie dziwi, że tutaj do podobnych insynuacji dołącza się Zefciu, bo akurat w przypadku Pilastra o wysokiej kulturze dyskusji nigdy nie było mowy.
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
#10
E.T. napisał(a): I jeszcze to: https://ateista.pl/showthread.php?tid=14...#pid713939
No dobrze. Vanat teraz napisał, o co mu chodzi. Aczkolwiek jego wypowiedź ma sens tylko jak założymy, że powodem wojny w Syrii była susza. A to przecież nie jest jakoś oczywista i powszechnie przyjmowana teza. Wypadałoby ją uzasadnić.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#11
zefciu napisał(a): Aczkolwiek jego wypowiedź ma sens tylko jak założymy, że powodem wojny w Syrii była susza. A to przecież nie jest jakoś oczywista i powszechnie przyjmowana teza. Wypadałoby ją uzasadnić.

Akurat w kwestii tego, czy Vanat postuluje użycie przemocy, zupełne bez znaczenia jest trafność jego rozpoznania przyczyn wojny w Syrii. Oczko
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
#12
zefciu napisał(a):
E.T. napisał(a): I jeszcze to: https://ateista.pl/showthread.php?tid=14...#pid713939
No dobrze. Vanat teraz napisał, o co mu chodzi. Aczkolwiek jego wypowiedź ma sens tylko jak założymy, że powodem wojny w Syrii była susza. A to przecież nie jest jakoś oczywista i powszechnie przyjmowana teza. Wypadałoby ją uzasadnić.

W P.S. tego wpisu dodałem jeszcze przykład "rewolucji żółtych kamizelek". 

Nie lubisz mnie Zefciu - spoko, nie musisz. Prosiłbym jednak, żebyś nie formułował opinii na temat moich poglądów, zanim się z nimi nie zapoznasz. Być może nie dość jasno napisałem gdzie widzę tą przemoc i jaki jest do niej mój stosunek, ale w takim wypadku warto dopytać.

Mój stosunek do Pilastra jest wynikiem wielu dyskusji w których zawsze spotykam się z brakiem szacunku, tanimi manipulacjami, przypisywaniem mi uczestnictwa w różnych "sektach" i innych temu podobnych chwytach normalnie wykluczających z kulturalnej dyskusji.
Odpowiedz
#13
E.T. napisał(a): Akurat w kwestii tego, czy Vanat postuluje użycie przemocy, zupełne bez znaczenia jest trafność jego rozpoznania przyczyn wojny w Syrii. Oczko
Owszem. Jednakże jeśli ktoś pisze luźno, że będzie potrzebna „duża dawka przemocy”, a dopiero potem daje jakieś mętne wyjaśnienie tego sformułowania oparte na luźnych, sobie tylko znanych przesłankach, to mam prawo sądzić, że wycofuje się z czegoś rakiem.
Vanat napisał(a):Nie lubisz mnie Zefciu - spoko, nie musisz.
Daj se luz z takimi tekstami. NIe znam Cię osobiście, więc nie mogłem Cię polubić, albo znielubić. „Nie lubię” konkretnych tez, które stawiasz i do nich się odnoszę. Zwalania porażki gospodarczej polityki rządu na pogodę zaś nie kupuję.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#14
Cytat:Zwalania porażki gospodarczej polityki rządu na pogodę zaś nie kupuję.


Cztery klęski żywiołowe socjalizmu: Wiosna, lato, jesień, zima.  Cwaniak
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#15
zefciu napisał(a): Zwalania porażki gospodarczej polityki rządu na pogodę zaś nie kupuję.
"Zła polityka" to bardzo szeroki termin i zasadniczo każdy kryzys można pod to podciągnąć, bo zawsze stosując jakąś teoretyczną "lepsza politykę", najlepiej o ileś tam lat wcześniej, można by kryzysu uniknąć lub złagodzić jego skutki.

Pytanie które ja stawiam dotycz czegoś innego. Jaka jest "dobra polityka" gdy przychodzi kryzys środowiskowy?
Żeby nie rozwadniać dyskusji załóżmy, że nie jest istotne czy kryzys taki jest zależny od działań człowieka. Po prostu przychodzi wieloletnia susza lub intensywne powodzie lub zaczyna się epoka lodowcowa czy cokolwiek innego.

Kryzys taki dotknie jednych bardziej, innych mniej, to oczywiste. Rolą władzy będzie: albo rozłożyć koszty kryzysu i zapobiegania jego skutkom na całe społeczeństwo, i teraz pytanie w jakim stopniu obciążyć kogo tymi kosztami, albo nie robić nic i każdy musi radzić sobie sam.
Oba podejścia będą wywoływać spore napięcia społeczne i mogą doprowadzić do wybuchu przemocy.

Powtórzę pytanie: Jaka polityka będzie wtedy tą "dobrą"?
Odpowiedz
#16
zefciu napisał(a): Jednakże jeśli ktoś pisze luźno, że będzie potrzebna „duża dawka przemocy”, a dopiero potem daje jakieś mętne wyjaśnienie tego sformułowania oparte na luźnych, sobie tylko znanych przesłankach, to mam prawo sądzić, że wycofuje się z czegoś rakiem.

Być może, ale przecież nie potrzeba wcale tego przykładu Syrii, żeby zrozumieć Vanata. Wystarczy to, co zacytowałem.
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
#17
pilaster napisał(a): Problemem jest to, że po stronie "ociepleniowej" nie ma żadnych umiarkowanych, przynajmniej w Polsce. Trzy najbardziej popularne strony polskojęzyczne na ten temat "Nauka o klimacie", "Ziemia na rozdrożu" i "Doskonale szare" to właśnie strony sekty.  Smutny

Cały czas czekam na przeprosiny za insynuowanie mi postulowania przemocy

Ale nie omieszkam ponabijać się dalej z tekstu Pilastra.
Bo oto okazuje się, że trzy strony internetowe stanowią ów mityczny potężny przemysł medialno-propagandowy, polityczne i finansowe lobby, usiłujące doprowadzić do eksterminacja 90% ludzkiej populacji a 90% ocalałych zmusić do drastycznego „ograniczenia konsumpcji”, czyli skazać ich na życie w skrajnej nędzy. 
A autorzy tych trzech stron internetowych (do kupy chyba 5 osób) zaliczają się oczywiście do tego ostatniego jednego procenta, którego żadne ograniczenia dotyczyć nie będą."
Duży uśmiech

Zacytuję raz jeszcze Pilastra:
"Straszenie publiczności zawsze było zajęciem bardziej wdzięcznym i bardziej popłatnym niż owych strachów demaskowanie i demistyfikowanie. Niżej podpisany ma inklinację raczej do tej drugiej czynności, co przynosi mniejszy poklask i mniejsze zarobki, ale za to daje znacznie większą satysfakcję intelektualną."
Odpowiedz
#18
Vanat napisał(a): Jaka jest "dobra polityka" gdy przychodzi kryzys środowiskowy?
Żeby nie rozwadniać dyskusji załóżmy, że nie jest istotne czy kryzys taki jest zależny od działań człowieka. Po prostu przychodzi wieloletnia susza lub intensywne powodzie lub zaczyna się epoka lodowcowa czy cokolwiek innego.

Przecież to dziecinnie proste. Ponieważ katastrofy naturalne są zdarzeniami z grubsza losowymi, nie można przewidzieć, ani kiedy nadejdą, ani jaki będą miały przebieg i charakter. W związku z tym nie da się do nich zawczasu przygotować, nie wiadomo co będzie potrzebne, a co zbędne lub wręcz szkodliwe.

Dlatego trzeba, zamiast jakichś konkretnych przygotowań, kumulować kapitał. Fizyczny, intelektualny, organizacyjny, technologiczny który pozwoli elastycznie zareagować na kryzys, jeżeli nadejdzie.  A najlepszym na to sposobem jest budowa państwa wolnorynkowego i praworządnego, w przybliżeniu o wysokim poziomie IEF. Dlatego praworządny i wolnorynkowy Izrael poradził sobie z suszą bez żadnych problemów, a syryjski despotyczny i dziadowski kacykat nie, chociaż była to ta sama susza w tym samym rejonie

Zima 1978/1979 sparaliżowała i doprowadziła do katastrofy gospodarczej całą prlowską Polskę, a chociaż po 1989 było co najmniej 2-3 zimy o większych mrozach i wyższych opadach śniegu, nie spowodowały żadnych porównywalnych szkód. Bo Polska była wtedy już znacznie bardziej praworządna i wolnorynkowa, miała więc już skumulowany znacznie większy kapitał, choćby w postaci prywatnych spychaczy i koparek, których właściciele samorzutnie zabrali sie za odśnieżanie, bez jakichkolwiek nakazów z Biura Politycznego.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#19
pilaster napisał(a): Przecież to dziecinnie proste...
Wszystko jest dziecinnie proste dla kogoś, kto po tym jak autorzy trzech stron internetowych uznali go za trola i zamiast zachwycać się jego amatorskimi obliczeniami, kazali mu się zapoznać z profesjonalnymi modelami klimatycznymi, uznał, że owe trzy strony tworzą potężny przemysł medialno-propagandowy, polityczne i finansowe lobby, usiłujące doprowadzić do eksterminacja 90% ludzkiej populacji a 90% ocalałych zmusić do drastycznego „ograniczenia konsumpcji”, czyli skazać ich na życie w skrajnej nędzy. A autorzy tych trzech stron internetowych (do kupy chyba 5 osób) zaliczają się oczywiście do tego ostatniego jednego procenta, którego żadne ograniczenia dotyczyć nie będą.

Może jednak zamiast promować fundacje Herritage i jej wyjęty z kosmosu wskaźnik IEF opowiesz wreszcie:
Kto tworzy potężny przemysł medialno-propagandowy obejmujący zasadniczo głównie uczelnie na całym świecie i naukowców wszelkich dziedzin związanych z naukami o Ziemi?
Jak udowodniłeś istnienie politycznego i finansowego lobby?
Jakim cudem uznałeś, że owo lobby chce doprowadzić do eksterminacja 90% ludzkiej populacji?
Dlaczego ograniczenie konsumpcji twoim zdaniem musi prowadzić do skrajnej nędzy?
No i jak dowiodłeś, że osoby namawiające do ograniczenia konsumpcji uważają, że ich żadne ograniczenia dotyczyć nie będą?
Odpowiedz
#20
I dokładnie tak samo jak we wszystkich poprzednich przypadkach, klimatyści okazali się całkowicie niezdolni do merytorycznej dyskusji nad dogmatami swojej religii.  Cwaniak

Niezdolni częściowo z powodów mentalnych, bo wierzenia religijne spajające wyznawców sekty są przecież bardzo silne i ich podważanie samo w sobie jest dla nich silnym dyskomfortem.

Ale przede wszystkim pod względem intelektualnym. Chociaż każdy dowolny klimatysta (taki np Vanat) pisze o sobie per "naukowcy" (zawsze w trzeciej osobie liczby mnogiej - nawet pilaster stosuje trzecią osobę, ale pojedynczą), to oczywiście koło nauki nigdy oni nawet nie stali. Vanat, czy Wielki Megaanalityk Popkiewicz nie odróżniają logarytmu od algorytmu, karbonu od kambru i klucza francuskiego od śrubokrętu.

Dlatego chętnie i z wielką swadą "polemizują" oni a to z płaskoziemcami, a to z wyznawcami tzw. chemtrials, a to z niejakim Karoniem

To jest mniej więcej ich poziom intelektualny i przeciwnik, z którym są w stanie nawiązać równorzędną polemikę.

Jednak przed wszystkim stającym choćby odrobinę powyżej tego poziomu uciekają z podkulonym ogonem.

Niemniej jest w tym środowisku jedna osoba z jakimś tam zauważalnym dorobkiem naukowym - Szymon Malinowski. I pilaster był nieodmiennie zaskoczony, co ktoś taki robi w tym towarzystwie, tak samo co robił swego czasu Maciej Giertych, też było nie było naukowiec z tytułem profesorskim, w środowisku kreacjonistów biologicznych.

Ale teraz pilaster już wie.  Cwaniak

A dowiedział się dzięki lekturze wywiadu z wyżej wspomnianym. Ci którzy maja wykupioną prenumeratę mogą sobie przeczytać, ci którzy nie mają, niech dla tego wywiadu nie wykupują - nie warto.

Z naukowego punktu widzenia ów wywiad to kompletna żenada. Od naukowca należałoby oczekiwać wypowiedzi jasnych, precyzyjnych, ścisłych, jednoznacznych i najlepiej ilościowych. Malinowski zaś w ogóle w tym wywiadzie naukowcem nie jest. Zamiast konkretnych danych liczbowych dostajemy praktycznie wyłącznie pojęcia z logiki rozmytej („mniej”, „więcej”, „bardziej”, trochę”), oraz alegorie, metafory, hiperbole, przenośnie i inne typowe dla poezji środki wyrazu. Jest Malinowski w tym wywiadzie prorokiem, czy przynajmniej gorliwym wyznawcą, sekty, prorokującej rychłe (w ciągu pokolenia) nadejście Końca Jako Kary Za Grzechy. Bliski termin Apokalipsy ma oczywiście zachęcać do Nawrócenia, a zwłaszcza składania Ofiar, bo czasu już jest niewiele. W ramach tych Ofiar należy ograniczyć konsumpcję (jak nie zechcą, trzeba ich zmusić), oraz populację, też pewnie niedobrowolnie. 

W dodatku Malinowski zdradza ignorancję, załóżmy bowiem życzliwie dla Niego, że nie jest to celowa manipulacja, na poziomie kompromitującym dla, bądź co bądź, profesora.

Gada brednie nawet wtedy, kiedy w żaden sposób nie wzmacnia to jego wywodów.

Na ten przykład Słońce przekształci się w czerwonego olbrzyma nie za 2, jak twierdzi Malinowski, ale co najmniej za 4 miliardy lat. Niezależnie od tego faktu, już za lat miliard, (też nie za dwa), nasza gwiazda rozgrzeje się do tego stopnia, że jakiekolwiek życie na Ziemi stanie się niemożliwe.

Miliard w tą, miliard w tamtą, to przecież w końcu żadna różnica. Tak samo swobodnie traktuje zresztą to środowisko również wszystkie inne dane z temperaturą włącznie. Tylko bowiem odpowiednio rozluźniając metodologię, można nadejście Klimatycznej Apokalipsy w ogóle jakoś uprawdopodobnić.

Kolejnym stwierdzeniem typu „miliard w tą, miliard w tamtą”, jest wzmianka o transporcie energii wewnątrz Słońca drogą konwekcji. Energia wewnątrz gwiazdy jest transportowana przez ruchy konwekcyjne, owszem, ale w gwiazdach małych  i chłodnych - czerwonych karłach. W gwiazdach większych i gorętszych, takich jak Słońce, konwekcja występuje tylko w ich zewnętrznych warstwach, natomiast bliżej jądra energia jest transportowana przez promieniowanie – w procesie bardzo podobnym do efektu cieplarnianego, opisywanym przez te same modele. W gwiazdach jeszcze jaśniejszych, typu widmowego A, transport energii następuje już wyłącznie drogą promieniowania.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości