Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zapraszam na mój kanał YT :)
#41
Osiris napisał(a): Jeśli chodzi o klasyczną historię mesjanistyczną to Matrix nie bardzo pasuje, poza kilkoma nawiązaniami do Biblii. Nie są to dzieje niewinnego osobnika, który poświęca życie dla uratowania ludzkości. Neo posiada w pewnym sensie boskie moce ale wynikają one ze sprawnego wykorzystania samego Matrixa. Nie jest mitycznym odkupicielem grzeszników w chrześcijańskim sensie, tylko zwykłym człowiekiem pragnącym pokazać fałszywość iluzji, którą ludzie przyjmują za rzeczywistość. Ta iluzja z ideą wszechmocnego, wszechobecnego Boga raczej nie jest po drodze. Neo posługuje się przy tym przemocą na zasadzie po trupach do celu, co widać jeszcze bardziej w kolejnych częściach. Mamy tu klasyczny przykład archetypu bohatera, który przeżywa wewnętrzną przemianę, przy okazji ratując świat. Tego typu narracja funkcjonuje w literaturze od tysięcy lat i nie ma w niej nic stricte chrześcijańskiego.
Nie myślałem o „mesjanizmie” w wąskim, chrześcijańskim znaczeniu, ale w szerokim – koncepcja wybrańca, który przyjdzie i nas wyzwoli. Zwróćmy uwagę, że nawet Żydzi (w tym uczniowie Chrystusa) rozumieli koncepcję Mesjasza nieco bardziej politycznie i nieco mnie odkupieńczo.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#42
zefciu napisał(a): I to jest już czepianie się szczegółów. Matriks (oryginalny) w ogóle nie mówi, czym jest wyrocznia. Zatem można sobie ją naprawdę szeroko interpretować. Np. chrześcijanin może jako starca.

"Starzec starszy, niż myślisz! On już to przeżył! Poznaj przyszłość świata!" Oczko

I przychodzą do niego potencjalni wybrańcy?

Cytat:Ale to jest znowu błąd przyjęcia, że chrześcijanie postrzegają wiarę tak samo jak Ty. Otóż chrześcijanin nie patrzy na chrześcijaństwo, jak na „matrycę społecznego współegzystowania ludzi”, tylko jak na osobistą relację z żywym Bogiem. Zauważmy, że w tym filmie, który rzekomo zawiera same banały jest to wyraźnie pokazane. A jakoś Ty tego nie zauważyłeś.

Po pierwsze: mówię o religii, nie o osobistej wierze. Po drugie: trudno nie zauważyć, jak bohater filmu Petrusa w wyraźnej rozterce wykrzykuje coś w rodzaju „pokaż, że istniejesz”. Po trzecie: może dlatego film Petrusa tak słabo koresponduje z treścią oryginału. Oczko

Wyobraź sobie, że ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że z wewnątrz tego religijnego matrix trudno je właściwie ocenić. Potrzeba do tego dystansu, którego osoba zaangażowana religijnie nie jest w stanie nabrać. Ja miałem to szczęście w nieszczęściu, że w okresie, w którym straciłem wiarę i odszedłem z kościoła miałem poważne zaburzenia afektu, najpewniej dystymię (oceniam z perspektywy czasu, dziś co nieco wiedząc na temat różnych zaburzeń psychicznych). Zobojętnienie z nią związane pozbawiło mnie zaangażowania i z pomocą już wcześniej chodzących mi po głowie myśli, które mogłem swobodnie rozwinąć, powiedziałem katolicyzmowi „bye!”

Ale nie tak całkiem „bye”, bo aktualnie planuję ślub z katoliczką, wprawdzie taką wierzącą po swojemu i np. nie spowiadającą się (co mocno popieram), ale jednak od czasu do czasu (no dobra, bardzo sporadycznie) zdarza mi się być z nią w kościele. I śledząc własne przeżycia z obserwacji nabożeństwa, przypominając sobie siebie z okresu bycia wierzącym, zdałem sobie naprawdę mocno sprawę z tej dramatycznej różnicy w postrzeganiu tego, co oglądam ja, a co ona.

A na koniec: Twoja tzw. osobista relacja z bogiem też odbywa się na zasadach wyznaczanych przez tę społeczną (religijną) matrycę i bez niej zaistnieć nie może. Tak jak Twoje życie wewnętrzne (pamiętasz Wittgensteinowskie żuczki w pudełkach? Chyba wiesz, jak to się w jego filozofii rozwija), Twój sposób postrzegania siebie, razem z Twoimi własnymi przemyśleniami, moralnymi rozterkami czy co tam nosisz w sobie- to wszystko nie istnieje, jeśli nie ma odpowiedniej społecznej matrycy. Po prostu: Twoje życie wewnętrzne jest częścią Twojego społecznego funkcjonowania. Tak samo Twoja osobista relacja z bogiem to, jak sam zresztą przyznajesz, część tego, co nazywamy chrześcijaństwem.





Cytat:No dobra. I masz jakieś wiarygodne dane, że teoretycznie osoba, której każdy by tak odpowiadał, nie wykształciłaby żadnej religii?

No, tak po prostu nie sądzę, żeby ktoś nie nauczony postrzegać rzeczy w kategoriach religijnych i nie poddany religijnym wpływom otoczenia, rozwinął w sobie wierzenia przynależnej konkretnej religii. Oczko


Cytat:No oczywiście. Zatem mówienie, że jedna z postaw (wiary bądź niewiary) jest domyślna, a druga narzucona nie ma żadnych podstaw empirycznych.

Przeczytaj jeszcze raz: „chodzi o to, że religia jest zwykle tym domyślnym, wpojonym...”.

Widzisz to „zwykle”? A widzisz gdzieś słowo „narzucony”? Mam na myśli to, że zwykle programowanym domyślnym ustawieniem jest jakaś religia, której (konkretną) treść trzeba wpoić.


Cytat:A ja nie mówię, żeby E.T. zaczął myśleć jak chrześcijanin, ale aby dostrzegł, że każda mądrość pochodzi od Boga. Również ta mądrość, którą on sam wyznaje, czy ta, którą wyznawał Seneka. Duży uśmiech

A widzisz w tym fragmencie mojej wypowiedzi, do którego się odnosisz coś na miarę wciskania ateiście, że mądrość stoików i kogo tam jeszcze pochodzi od boga? Przecież ja w tym fragmencie nawet nie rozstrzygam, czy bóg istnieje i skąd ta mądrość u stoików. Piszę o tym, co empiryczne, o występowaniu różnych mądrości w różnych tradycjach, w chrześcijańskiej i w innych. Oraz o tym, że chrześcijaństwo, jak każdy paradygmat, jest źródłem problemów (jak paradygmat naukowy jest źródłem problemów) z którymi sam sobie musi poradzić, a które w innych paradygmatach nie występują. I tylko tego drugiego rodzaju mądrości widzę jako coś, czego gdzie indziej nie znajdziesz.


Cytat:A bez ironizowania: jeśli wyznawca absolutnego Boga ma pozostać wyznawcą absolutnego Boga, to w obliczu mądrości spoza swojej religii ma w zasadzie dwie możliwości: albo tę mądrość zaneguje, albo też przyzna jej wartość, ale uzna, że ta mądrość też pochodzi od Boga. Innej opcji nie ma, jeśli ma pozostać przy swojej wierze.

No cóż, ja tu nie przywołuję stoików po to, żebyś został przy swojej wierze. Oczko


Cytat:Ale przecież interpretacja Petrusa już nie jest generyczną opowieścią dziejącą się w baśniowym świecie. Interpretacja Petrusa jest ściśle związana z naszym życiem.

A to generyczne opowieści muszą się dziać w baśniowym świecie? Masz opowieść o wyzwoleniu? Masz. Jeśli wydobywamy z niej tylko tę cześć wspólną dla tego rodzaju opowieści, to faktycznie, można sobie w te ramy wcisnąć opowieść o porzuceniu wiary i kościoła. Pytanie: co sprawiło, że jako tego rodzaju opowieść chcesz traktować „Matrixa” i tylko na tym generycznym aspekcie się skupić? Coś mi się wydaje, że za tym swoi Twoja przychylność względem dzieła Petrusa. Skoro szczegóły nie pasują, to uznajmy, że jest to generyczna opowieść o wyzwoleniu- wtedy pasuje jak ulał. Oczko


Reasumując:
„Put the glasses on! Put them onnn!!!!!”
https://www.youtube.com/watch?v=TVwKjGbz60k

Oczko
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
#43
E.T. napisał(a): "Starzec starszy, niż myślisz! On już to przeżył! Poznaj przyszłość świata!" Oczko
Ke?
Cytat:I przychodzą do niego potencjalni wybrańcy?
No to może Jan Chrzciciel być Uśmiech
Cytat:Po pierwsze: mówię o religii, nie o osobistej wierze.
No a Petrus zrobił filmik o osobistej wierze. I co teraz?
Cytat:Wyobraź sobie, że ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że z wewnątrz tego religijnego matrix trudno je właściwie ocenić.
Wyobraź sobie że z zewnątrz prawdziwej religii, z perspektywy antyteistycznej matrix trudno jest właściwie ocenić wiarę Duży uśmiech

Cytat:Po prostu: Twoje życie wewnętrzne jest częścią Twojego społecznego funkcjonowania.
No tak. Ale od tego w ogóle nie ma żadnej ucieczki. Ani w wiarę, ani w niewiarę, ani w ogóle w nic.
Cytat:No, tak po prostu nie sądzę, żeby ktoś nie nauczony postrzegać rzeczy w kategoriach religijnych i nie poddany religijnym wpływom otoczenia, rozwinął w sobie wierzenia przynależnej konkretnej religii. Oczko
Konkretnej religii z pewnością nie. Ale pomiędzy religiami wykształconymi w różnych obszarach Ziemi widzimy jednak pewne podobieństwa.
Cytat:A widzisz w tym fragmencie mojej wypowiedzi, do którego się odnosisz coś na miarę wciskania ateiście, że mądrość stoików i kogo tam jeszcze pochodzi od boga? Przecież ja w tym fragmencie nawet nie rozstrzygam, czy bóg istnieje i skąd ta mądrość u stoików. Piszę o tym, co empiryczne, o występowaniu różnych mądrości w różnych tradycjach, w chrześcijańskiej i w innych. Oraz o tym, że chrześcijaństwo, jak każdy paradygmat, jest źródłem problemów (jak paradygmat naukowy jest źródłem problemów) z którymi sam sobie musi poradzić, a które w innych paradygmatach nie występują. I tylko tego drugiego rodzaju mądrości widzę jako coś, czego gdzie indziej nie znajdziesz.
No to już nie wiem, co chciałeś przekazać. Dla mnie to było wprost powiedziane, że Justyn powinien odrzucić interpretację chrześcijańską.
Cytat:No cóż, ja tu nie przywołuję stoików po to, żebyś został przy swojej wierze. Oczko
A bo myślisz, że ja w życiu nie słyszałem o stoikach?
Cytat:A to generyczne opowieści muszą się dziać w baśniowym świecie?
Nie muszą. Ale umieszczenie opowieści w świecie baśniowym jest jednym z możliwych środków, dzięki którym czynimy naszą opowieść bardziej generyczną.
Cytat:Pytanie: co sprawiło, że jako tego rodzaju opowieść chcesz traktować „Matrixa” i tylko na tym generycznym aspekcie się skupić?
To nie jest tak, że „ja chcę”. Osobiście odczytuję Matrixa jako film, gdzie się fajnie napieprzają.
Cytat:Coś mi się wydaje, że za tym swoi Twoja przychylność względem dzieła Petrusa.
No to chyba naturalne, że skoro uważam dzieło Petrusa za dobre i „poprawne”, to dlatego właśnie go bronię.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#44
zefciu napisał(a): Ke?

Taki żarcik. Oczko
Cytat:No to może Jan Chrzciciel być Uśmiech

No, sam o tym pomyślałem. Oczko

Cytat:No a Petrus zrobił filmik o osobistej wierze. I co teraz?

No i teraz piszę ja i kilku innych, że słabo to wyszło, że „Matrix” się do tego nie nadaje.

Cytat:Wyobraź sobie że z zewnątrz prawdziwej religii, z perspektywy antyteistycznej matrix trudno jest właściwie ocenić wiarę Duży uśmiech

No a patrz, ja nawet nie piszę o żadnej prawdziwości, mówię o dystansie potrzebnym do dostrzeżenia pewnych mechanizmów, które z wewnątrz, będąc w to wszystko zaangażowanym, trudniej dostrzec. I nie trzeba do tego żadnej antyteistycznej matrix. Przecież Ci napisałem o własnym odejściu od wiary i kościoła. Do antyteizmu to mi wtedy jeszcze bardzo daleko było. Dziś już może bliżej.


Cytat:No tak. Ale od tego w ogóle nie ma żadnej ucieczki. Ani w wiarę, ani w niewiarę, ani w ogóle w nic.

Owszem, tak ogólnie nie ma. Ale tak w szczególe to można od pewnych części społecznego wpływu uciec.


Cytat:No to już nie wiem, co chciałeś przekazać. Dla mnie to było wprost powiedziane, że Justyn powinien odrzucić interpretację chrześcijańską.

A mógłby, mógłby. Oczko

Cytat:A bo myślisz, że ja w życiu nie słyszałem o stoikach?

Bez przesady. To pierwsze pytanie o Senekę zresztą nawet nie było do Ciebie.

Cytat:Nie muszą. Ale umieszczenie opowieści w świecie baśniowym jest jednym z możliwych środków, dzięki którym czynimy naszą opowieść bardziej generyczną.

Pytanie tylko, czy Wachowscy chcieli ją uczynić aż tak generyczną?

Przecież ten film nie dlatego był tak wpływowy i szeroko dyskutowany, że pokazał taką fajną, generyczną opowieść o wyzwoleniu.

Cytat:No to chyba naturalne, że skoro uważam dzieło Petrusa za dobre i „poprawne”, to dlatego właśnie go bronię.

Dobre i poprawne teologicznie. Oczko
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
#45
No proszę jaka się polemika rozwinęła. Na wiara.pl ani jednego komentarza, a na katolik.pl, moderacja nie zatwierdziła wątku Duży uśmiech (chyba złamałem jakiś szczegółowy punkt regulaminu)

W każdym bądź razie, dziękuję za feedback Uśmiech

Tak na marginesie dodam, że pracujemy nad przeróbką trailera "Matrix. Rewolucje", jednak premiera prawdopodobnie dopiero za jakieś 2 - 3 miesiące.
Zapraszam na Kanał Metafizyczny !

https://www.youtube.com/channel/UC9BIv2J...5rgvmY8fuw
Odpowiedz
#46
zefciu napisał(a): Nie myślałem o „mesjanizmie” w wąskim, chrześcijańskim znaczeniu, ale w szerokim – koncepcja wybrańca, który przyjdzie i nas wyzwoli. Zwróćmy uwagę, że nawet Żydzi (w tym uczniowie Chrystusa) rozumieli koncepcję Mesjasza nieco bardziej politycznie i nieco mnie odkupieńczo.
Możemy też zwrócić uwagę, że koncepcje Mesjasza pojawiały się także w islamie, buddyzmie, bahaizmie, u Rastafarian oraz animistycznych wierzeniach japońskich. Jeśli Matrix jest w ten sposób mesjanistyczny to pewnie połowa filmów Marvela też będzie. Jest to bardzo płytkie, wbrew temu co twierdziłeś. I nadal nie wiem, gdzie widzisz sensowny teologicznie, ewangelicki przekaz.

Petrus90 napisał(a): Tak na marginesie dodam, że pracujemy nad przeróbką trailera "Matrix. Rewolucje", jednak premiera prawdopodobnie dopiero za jakieś 2 - 3 miesiące.
Jeśli uda się wam z tego zrobić chrześcijańską apologetykę to padnę z wrażeniaOczko
Odpowiedz
#47
Stary, nowy filmik Uśmiech Zapraszam chętnych.

https://www.youtube.com/watch?v=seWUpB-Ix9o

Za jakiś czas premiera przeróbki trailera "Matrix. Rewolucje" Oczko
Zapraszam na Kanał Metafizyczny !

https://www.youtube.com/channel/UC9BIv2J...5rgvmY8fuw
Odpowiedz
#48
Witam!

Po długim czasie w końcu się udało!

Matrix. Ewangelizacja 2.0 - Zapraszam !

https://www.youtube.com/watch?v=cQfBP-Pyht0
Zapraszam na Kanał Metafizyczny !

https://www.youtube.com/channel/UC9BIv2J...5rgvmY8fuw
Odpowiedz
#49
Dzień dobry!

Chciałbym zaprezentować eksperymentalny odcinek na moim kanale, z cyklu "gadająca głowa" Oczko

Jeśli macie jakieś pytania czy chcecie podyskutować, to śmiało piszcie  - na ciekawe sugestie postaram się odpowiedzieć w następnym odcinku.


https://www.youtube.com/watch?v=oXt9bFYh...oaaZHvRo-M
Zapraszam na Kanał Metafizyczny !

https://www.youtube.com/channel/UC9BIv2J...5rgvmY8fuw
Odpowiedz
#50
Petrus90 napisał(a): Dzień dobry!

Chciałbym zaprezentować eksperymentalny odcinek na moim kanale, z cyklu "gadająca głowa" Oczko

Jeśli macie jakieś pytania czy chcecie podyskutować, to śmiało piszcie  - na ciekawe sugestie postaram się odpowiedzieć w następnym odcinku.


https://www.youtube.com/watch?v=oXt9bFYh...oaaZHvRo-M

Spoko!

Co do kwestii technicznych to musisz mówić głośniej albo podłączyć zewnętrzny mikrofon. Lepiej jeśli za plecami nie masz okna czy firanek. Oświetlenie powinno być pełniejsze, bo jest zbyt ciemno. Muzyka w tle powinna być cichsza, a głos narracji głośniejszy (staraj się mówić wyraźniej, dokładniej, głośniej). Jeśli chcesz się skupić na takim gadanym stylu, to może lepiej więcej dawać dynamicznych wstawek, jak z tym jeziorem, gdzie głos jest z offu. Może warto wyjść z kamerą na zewnątrz i nagrywać różne wstawki z pleneru.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości