Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tolerancja religii a msza na paradzie równości
#21
Adam M. napisał(a): Takie mam dziwne wrazenie ogladajac to z daleka ze te bezsensowne zabawy z parady w Gdansku, malowanie obrazu Madonny, przyjecie karty LGBT w Wwie i film Sekielskich odebrane zostaly przez katolicki elektorat jako atak na KK i zmobilizowaly go do "obrony wartosci", dajac wygrana PiS w wyborach do P.E.
Ta demonstracja dolozy oczywiscie dowodow do narracji PiS bo szykuje sie ze bedzie to os ich kampanii wyborczej.
Uwazam tego typu prowokacje  za taktyczny blad w okresie kampanii wyborczej.
No i wqurwili ludzi co zaktywizowalo elektorat. Nie jest to moja wina i nie jestem za to odpowiedzialny. Pisałem za to o owej  mobilizacji na forum tym. Orka na ugorze.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#22
Jeszcze chwila i Ziemka w swoim profetyzmie przebijesz Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#23
Smoku, kto ci walnal tyle minusow ?
Odpowiedz
#24
Gawain
Cytat:To chyba chodzi o opozycyjność sacrum i profanum. Do Kościoła w nie chodzi się, aby tylko dowiedzieć się co i jak robić. Pytać "Jak żyć, nie Panie Biskupie!?" w itd. Tam się idzie poczuć sacrum, świętość miejsca, zatopić się w medytacji itd.

Dlatego nie należy kalać czyjejś świętości. Nie należy psuć mszy świętej komuś, na przykład usiąść i chrupać popcorn podczas mszy, albo włączyć sobie muzykę ze smartfona.

to oto jest cała afera nie była w kościele, tylko na imprezie homo i nie było tam plucia na flagę kościoła itp.
Zrobili sobie swoje święto, na pewien wzór i tyle. Mieli do tego prawo chyba, że kościół by opatentował liturgię. Prędzej obraźliwe jest to, że kościelni są obrażeni, że było to w kontekście ludzi homo, bo wyrażają w ten sposób głęboką pogardę do ludzi, którzy przecież nic im nie zrobili. Jest to wyrazem czystej dyskryminacji.
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
#25
Z ostatnim zdaniem trudno się nie zgodzić. Nadal jednak proszę o wskazanie, dla jakiej świętości cześć wyrażał ten rytuał. w wykonaniu Niemca. Bo jeśli nie potrafimy tego pierwiastka sacrum pokazać, to raczej uczciwą rzeczą byłoby przyznanie, że o święcie można mówić najwyżej w takim kontekście, w jakim świętem był wczorajszy mecz na Narodowym, - ludycznym A i to porównanie byłoby naciągane na korzyść kolegów z parady.

Lampart napisał(a):to oto jest cała afera nie była w kościele, tylko na imprezie homo i nie było tam plucia na flagę kościoła itp.
Afera jest o to, czy kultura homo może koegzystować z kulturą Polaków-katolików pokojowo, a ewentualne tarcia będą obie te kultury wzbogacały,, czy raczej jest to niemożliwe, bo kultura homo jest agresywna i nie stawia sobie limitów. W tym drugim wypadku należy ją zepchnąć z powrotem na margines.

Przy czym nie jestem jakimś zagorzałym fanem kultury Polaków-katolików, ale liczę się z ddystopijnymi realiami, w jakich przyszło nam wszystkim żyć.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#26
Roan Shiran napisał(a): Wciąż jednak nie rozumiem, jak to ma się do tematu. Istnieją różne metody na to, jak poczuć sacrum, zależnie od danego człowieka. Jedni wolą LSD, inni ecstasy, a jeszcze inni opium. Jedni wolą medytację, inni ekscytację. Przedmiotowa msza dla mnie szału nie robi, dziwnie łączy elementy jednego i drugiego, ale absurdalnym byłoby dla mnie robienie jej zarzutu, iż to są tylko jasełka, bo niby na jakiej podstawie miałbym to zrobić? Jednego zdjęcia lub 5 sekundowego filmiku? No, jeżeli ktoś ma taką przenikliwość, to fajnie ma. Dajcie mi zdjęcie z katolickiej mszy, z tym całym złotem i przepychem w religii, której kiedyś głównym hasłem była pokora, ubóstwo i służba innym, to może tez pobawię się w diagnostę.

Problem chyba leży w tym, że Ergo czy Gawain uznają, że ta msza to był występ artystyczny i wychodząc z tego przekonania próbują dokonać wiwisekcji czyjejś wiary, analogicznie jak to czynił swego czasu WSA czy NSA w sprawie tego kościoła Latającego Potwora Spaghetti. Jest to tym śmieszniejsze, że czynią to na podstawie zdjęcia i krótkiego filmiku.

Co do katolickiej mszy - zdjęcie nie jest potrzebne. Wystarczy pójść na gęściej uczęszczaną mszę i popatrzeć/posłuchać uczestników. [sarkazm mode on]Ociekają wręcz mistyczną zadumą.[sarkazm mode off]

ErgoProxy napisał(a): Z ostatnim zdaniem trudno się nie zgodzić. Nadal jednak proszę o wskazanie,  dla jakiej świętości cześć wyrażał ten rytuał. w wykonaniu Niemca.  

Zakładam, że dla chrześcijańskiego boga (jakkolwiek go rozumieją), skoro definiują się jako chrześcijanie? Skoro zakładasz, że do chrześcijańskiego boga (jakkolwiek rozumianego) można się modlić tylko w rycie katolickim, to chyba masz nieco zawężone horyzonty, biorąc pod uwagę multum odłamów chrześcijaństwa.

ErgoProxy napisał(a): kultura homo

Cóż to za stwór i dlaczego postrzegasz potencjał do nieograniczania się/agresji, tylko po jednej stronie i to na dodatek po tej, która wcale nie dąży do zakazywania czegoś drugiej stronie w imię swojej ideologii?
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#27
I tak sobie jeszcze przez kilka stron będziecie udawać, że nieeeeee, nieeeeee, nieeeee byyyyłoooo żadnej profanacji?
Odpowiedz
#28
Pearl Jam napisał(a): I tak sobie jeszcze przez kilka stron będziecie udawać, że nieeeeee, nieeeeee, nieeeee byyyyłoooo żadnej profanacji?

No bo nieeeeee, nieeeeee, nieeeee byyyyłoooo żadnej profanacji. Chyba że przedstawisz jakąś sensowną definicję profanacji, do której te ceregiele pasowały.
Odpowiedz
#29
A może ktoś wreszcie by wykazał, że to nabożeństwo nie miało na celu celebracji mszy w tym niszowym, dziwnym i nieuznawanym przez inne kościoły ale jednak jakimś tam odłamie chrześcijaństwa, a jedynie nabijanie się z nabożeństwa katolickiego?  Ja tu na prawdę nie widzę co i jak miało być sprofanowane.  Bo sama mania prześladowcza niektórych katolików i ich przekonanie o monopolu na posiadanie właściwych obrządków to jednak zdecydowanie za mało.


ZaKotem napisał(a): Chyba że przedstawisz jakąś sensowną definicję  profanacji, do której te ceregiele pasowały.


Jak na razie mamy taką "dowolna aktywność powiązana z religią, która z jakiś powodów nie podoba się katolikom
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#30
Ergo, zwróć jeszcze uwagę na to, że w obecnych warunkach społeczno-ekonomiczno-kulturowych sacrum jest sukcesywnie rugowane ze sfery publicznej i przechodzi do sfery prywatnej, ze wszystkimi konsekwencjami takiego przesunięcia. Dlatego biskup Niemiec może odprawiać nabożeństwo w towarzystwie pastafarianina z durszlakiem na głowie. Religijność ulega przekształceniom i w coraz mniejszym stopniu potrzeba jej autorytetów, instytucji, organizacji, ścisłych reguł. Jakiś gość się ogłosił biskupem, odprawia sobie od lat nabożeństwo dla osób ze swojego środowiska, które w ogóle ma na pieńku z dominującym u nas wyznaniem, przy czym ów biskup, dla wzmocnienia przekazu pt. "wasza napuszona. zagarniająca przestrzeń publiczną religijność nas nie interesuje, jesteśmy otwarci i akceptujemy odmienności", prowadzi modlitwę w towarzystwie pastafarianina z durszlakiem na łbie, a koniec końców i tak w tym wszystkim uczestniczy (tak czytałem) ze dwadzieścia osób, czyli promilowa część uczestników marszu równości, bo nawet jeśli spora ich cześć prawdopodobnie jest na swój sposób wierząca, to nie potrzeba jej właśnie kapłana i całej tej formy religijności, do jakiej mimo wszystko Niemiec nawiązuje.

Pearl Jam, ateista musiałby raczej udawać, że profanacja była. Udawać nie muszą tylko niektórzy katolicy, przywiązani do pewnego kończącego się modelu religijności.

kmat Nie wiem, co to za sukces środowiska LGBT, kiedy zamiast rozmawiać o ich postulatach, robi się tyle hałasu o jakieś marginalne w skali całego marszu równości wydarzenie religijne, skupiające tych góra kilkadziesiąt osób (względem tysięcy uczestników marszu) i nie grające jakiejś wyznaczonej przez organizatorów marszu roli.
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
#31
Cytat:kończącego się modelu religijności

Kończącego się, albowiem tak stwierdził E.T. ex cathedra! Duży uśmiech
Odpowiedz
#32
Kończącego się, bo postępujące procesy kulturowo-cywilizacyjne, począwszy od poziomu zrozumienia naszego otoczenia zapewnianego przez naukę, które sprawia, że kulturowa homogeniczność nie ma już kluczowego znaczenia dla naszego przetrwania, tak jak to jest w przypadku niewyposażonej w dzisiejsze narzędzia poznawcze społeczności, opierającej swoje funkcjonowanie na utrwalonych w przekazie tradycji przekonaniach; przez gospodarkę, w której liczą się kompetencje jednostki a nie to, w jakie mzimu wierzy; kończąc na rosnącej niezależności ekonomicznej jednostki od otoczenia (polski katolicyzm rodziną stoi- rytm życia rodzinnego wyznaczają te wszystkie święta i rytuały, ale wsparcie rodziny ma coraz mniejsze znaczenie, co rozluźnia więzi, a to z kolei odbija się na poziomie uczestnictwa w tych wszystkich świętach i rytuałach)- wszystkie te procesy stwarzają warunki, w których niknie presja na jednorodność społeczeństwa, za to rozwija się presja na rugowania sacrum ze sfery publicznej i akceptację różnorodności. W takich warunkach wyczerpuje się model religijności a'la katolicyzm, czyli nie potrzeba już, a nawet lepiej, aby nie było religii powszechnej, a miast niej raczej prywatne wiary czy też małe społeczności religijne, które funkcjonują w warunkach lokalnych, bez agresywnej ekspansji, nie przenikają sfery publicznej, nie tworzą żadnego powszechnego ładu i modelu uczestnictwa w rzeczywistości społecznej na jej najszerszym planie. W takich warunkach nie ma miejsca na oskarżenia o profanację, a jedynie na oskarżenia o rozmyślne ataki motywowane nietolerancją religijną.

Dlatego taki biskup Niemiec, odprawiający po swojemu nabożeństwo, nawiązujące w pewien sposób do katolickiej liturgii, ale przekształcające ją w sposób zgodny z prywatną wiarą biskupa Niemca, jest zjawiskiem zupełnie akceptowalnym.
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
#33
Wikipedia: "Na przykład muzułmanie uważają za profanację wejście w butach do meczetu." Czy profanacją byłby publiczny happening polegający na wchodzeniu w butach na dmuchany zamek imitujący meczet albo jedzenie na takim dmuchanym zamku schabowego?
Odpowiedz
#34
A propos to w jakimś kraju Europy zachodniej antyterroryści wchodząc do meczetu na jakąś akcję, zdjęli buty przed wejściem.
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
#35
Pearl Jam napisał(a): I tak sobie jeszcze przez kilka stron będziecie udawać, że nieeeeee, nieeeeee, nieeeee byyyyłoooo żadnej profanacji?
To kiedy wpadasz do cerkwi krzyczeć "pro-fa-nac-ja!"? Jak już obskoczysz wszystkie prawosławne świątynie to tu masz listę adresową: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci...%C5%84skie

Sami profanatorzy, jak madkę kocham.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#36
Porównanie cerkwi prawosławnej z idiotą Szymonem Niemcem i jego kumplem z durszlakiem na łbie!!! Idiota Szymon Niemiec nawet już nie udaje "kapłana", bo rozwiązał swoje stowarzyszenie religijne.
Odpowiedz
#37
Pearl Jam napisał(a): Porównanie cerkwi prawosławnej z idiotą Szymonem Niemcem i jego kumplem z durszlakiem na łbie!!! Idiota Szymon Niemiec nawet już nie udaje "kapłana", bo rozwiązał swoje stowarzyszenie religijne.

Nic nie porównuję. Po prostu konsekwentnie stosuję Twoje kryterium, że każdy kto modli się do jakiegoś chrześcijańskiego boga w rycie innym niż katolicki, to profanator. A co to jest stowarzyszenie religijne i skąd wiadomo, że zostało rozwiązane, to pewno najstarsi górale nie wiedzą.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#38
Adam M. napisał(a): Takie mam dziwne wrazenie ogladajac to z daleka ze te bezsensowne zabawy z parady w Gdansku, malowanie obrazu Madonny, przyjecie karty LGBT w Wwie i film Sekielskich odebrane zostaly przez katolicki elektorat jako atak na KK i zmobilizowaly go do "obrony wartosci", dajac wygrana PiS w wyborach do P.E.
Ta demonstracja dolozy oczywiscie dowodow do narracji PiS bo szykuje sie ze bedzie to os ich kampanii wyborczej.
Uwazam tego typu prowokacje  za taktyczny blad w okresie kampanii wyborczej.


Te bezsensowne zabawy z wcześniejszym "Klerem" w tle wywołały profanacje kościołów, ataki na księży, falę nienawiści. Być może w Kanadzie nie zrobiło by to specjalnego wrażenia, inaczej jest w Polsce. Sytuacje kiedy szaleńcy wpadają do kościoła z siekierą, pchają nożem  to nie kwestia odbioru przez katolicki elektorat, lecz skutki odbioru przez antyklerykalny elektorat cynicznie zaprojektowanego działania. 

Jeśli na wielką skale w Polsce uruchamia się akcje, to widać ma jakiś sens. Opozycja bierze w tym jakiś udziała, lecz nie sądzę, aby była inspiracją.
Film Siekielskiego miał w Watykanie 46 wyświetleń. Skoro Youtube udostępniło te dane innej amerykańskiej firmie, właścicielowi TVN, znaczy sprawa jest poważna i sięga głęboko. Skoro wywiera się presję z zewnątrz (list 53 ambasadorów), uruchamia na wielką skalę środowiska LGTB, to nie ma przypadku. Warto pomyśleć o źródłach finansowaniu środowisk. Kto płaci ten wymaga, nie ma darmowych obiadów.


Zapytałem  wcześniej - Jeżeli nie mają być atakiem na KrK, to jaki inny jest ich sens?

Odpowiedź jest dla wszystkich oczywista, więc jej nie ma.
Odpowiedz
#39
Gladiator napisał(a): Te bezsensowne zabawy z wcześniejszym "Klerem" w tle wywołały profanacje kościołów, ataki na księży, falę nienawiści. Być może w Kanadzie nie zrobiło by to specjalnego wrażenia, inaczej jest w Polsce. Sytuacje kiedy szaleńcy wpadają do kościoła z siekierą, pchają nożem  to nie kwestia odbioru przez katolicki elektorat, lecz skutki odbioru przez antyklerykalny elektorat cynicznie zaprojektowanego działania. 
Może rzeczywiście przychlast, który ma ochotę pchnąć kogoś nożem, po obejrzeniu "kleru" mógł zdecydować, że tym kimś będzie ksiądz. Bez tej filmowej podniety pewnie byłby to ktoś inny, jakiś pedał na przykład, a to przecież według Gladiatorów nie byłby problem.
Cytat:Skoro wywiera się presję z zewnątrz (list 53 ambasadorów), uruchamia na wielką skalę środowiska LGTB, to nie ma przypadku. Warto pomyśleć o źródłach finansowaniu środowisk. Kto płaci ten wymaga, nie ma darmowych obiadów.
Ja na przykład. Płacę i wymagam. Ludzie wpłacają darowizny na różne organizacje, w waszym kraju to nieznany zwyczaj?
Cytat:Zapytałem  wcześniej - Jeżeli nie mają być atakiem na KrK, to jaki inny jest ich sens?

Odpowiedź jest dla wszystkich oczywista, więc jej nie ma.
Oczywiście że to ma być atak na KrK. Choć w przypadku lgbtów można mówić tylko o kontrataku, słabym i mającym tylko podbudować morale, bo chyba nie sądzisz, że wagina na patyku zachwieje fundamentami katolicyzmu. Ja zaś miałbym pytanie do takich, co krzyczą "atak na kościół, atak na kościół" - dlaczego akurat wasza organizacja miałaby być jakoś wyłączona z powszechnego prawa do bycia atakowanym?
Odpowiedz
#40
Gladiator napisał(a): Te bezsensowne zabawy z wcześniejszym "Klerem" w tle wywołały profanacje kościołów, ataki na księży, falę nienawiści. Być może w Kanadzie nie zrobiło by to specjalnego wrażenia, inaczej jest w Polsce. Sytuacje kiedy szaleńcy wpadają do kościoła z siekierą

jeśli już tak przeklepujesz to przynajmniej wypada wspomnieć że cytujesz wiceministra: "Chociaż zachodzą wątpliwości, co do pełnej poczytalności sprawcy, ten czyn to bez wątpienia rezultat trwającej nagonki na Kościół i wszystkich ludzi wierzących. Kolejny z serii aktów agresji, wandalizmu i profanacji"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości